oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> "myk" - Krótka Utrata świadomości, Co potem?
Ash
post 24.08.2007 - 10:47
Post #1


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Dzisiaj od niechcenia chciałem wyjść z ciała. Było to tak: Położyłem się i zacząłem przywoływać fantazje seksualne. Na chwilę zapomniałem o bożym świecie i wciągnęło mnie to - dźwięki, obrazy, dotyk, zapach... Wszystko realne. Tylko wzrok był niewyraźny. Wszystko zamazane. Kiedy się zorientowałem, że mnie to wciągało, twardo znalazłem się w ciele. Twardo czyli hmm... No już nie "pływałem myślami".

Czułem potworne ciśnienie - jakby coś mnie od środka rozbijało, rozpierało Pojawiło się to już trzeci raz pod rząd (przez ostatnie 3 miesiące nie doświadczyłem niczego podobnego) - uczucie jakbym wstrzymał powietrze i nie mógł go wypuścić plus głowa mi strasznie pulsowała, bolała, coś z niej z samego jej czubka wypływało, jakby woda, powietrze – strasznie „świszczało” i jednocześnie powiększało to ciśnienie – ten ból głowy, ten ucisk.

Zacząłem wołać: "Hej Wy moi niefizyczni Przyjaciele! Pomóżcie mi teraz wyjść z ciała! Proszę was! Błagam! Przyjdźcie!" I tak kilka razy… Kiedy skończyłem po 2, 3 sekundach poczułem miły wietrzyk - owiewała mnie zimna, ale przyjemna bryza z lewej strony. Potem wiatr wcisnął się podemnie, potem nademnie – aż opiewał mnie całego. Nagle "wszedł" do środka - poczułem ten chłód w buzi - był bardzo przyjemny: ząbki, język - wszystko przyjemnie chłodne.

Zacząłem wołać jeszcze raz: "Przyjaciele! Jesteście! Dziękuje Wam! Wyciągnijcie mnie już teraz! Proszę" I kiedy tylko skończyłem poczułem jak coś mnie klepie po dupsku. :D Coś w pewnym określonym rytmie, poklepało mnie 3 razy po kości ogonowej - tak jakby naciskano mnie jednym palcem. Trochę było to niekomfortowe i jakoś niewygodnie mi było.

Przyzwyczajałem się do wiatru, a tu nagle cos znowu, rytmicznie, ale szybciej zaczęło pukać mnie po kości ogonowej - pukało, pukało... Ale nie mogłem nawet poruszać się po OP. Znudziło mi się i poszedłem spać.



Często jest tak, że na chwilę tracę świadomość – po koncentracji i po tym, jak ciało już zasypia ja na chwilkę tracę świadomość i odzyskuję ją błyskawicznie, ale mam uczucie jakbym przespał kilka godzin i ktoś wyrwał mnie ze snu. Czuję się wtedy bardzo zmęczony i albo idę spać, albo… Czuję przyjemne falowanie ciała, ciemność przed oczyma przybliża się i oddala względem mnie, a ja czuję ruch mojego ciała. Czasami ląduję w OP.

Pytam Was teraz: co radzicie robić, kiedy mam ten „myk”? Pojawia się zawsze – przez chwilkę nie czuję wtedy nic, tylko moje ospałe myśli. Często czuć wtedy wibracje lub/i inne wrażenia typu wiatr, pozorny ruch ciała. Raz przez przypadek wstałem moim niefizycznym ciałem w przeświadczeniu, że to fizyczne – było to właśnie po takim „myku”.

Doradźcie. :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post 24.08.2007 - 18:58
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ash @ 24.08.2007 - 11:47) *
Dzisiaj od niechcenia chciałem wyjść z ciała. Było to tak: Położyłem się i zacząłem przywoływać fantazje seksualne. Na chwilę zapomniałem o bożym świecie i wciągnęło mnie to - dźwięki, obrazy, dotyk, zapach... Wszystko realne. Tylko wzrok był niewyraźny. Wszystko zamazane. Kiedy się zorientowałem, że mnie to wciągało, twardo znalazłem się w ciele. Twardo czyli hmm... No już nie "pływałem myślami".

Czułem potworne ciśnienie - jakby coś mnie od środka rozbijało, rozpierało Pojawiło się to już trzeci raz pod rząd (przez ostatnie 3 miesiące nie doświadczyłem niczego podobnego) - uczucie jakbym wstrzymał powietrze i nie mógł go wypuścić plus głowa mi strasznie pulsowała, bolała, coś z niej z samego jej czubka wypływało, jakby woda, powietrze – strasznie „świszczało” i jednocześnie powiększało to ciśnienie – ten ból głowy, ten ucisk.

Zacząłem wołać: "Hej Wy moi niefizyczni Przyjaciele! Pomóżcie mi teraz wyjść z ciała! Proszę was! Błagam! Przyjdźcie!" I tak kilka razy… Kiedy skończyłem po 2, 3 sekundach poczułem miły wietrzyk - owiewała mnie zimna, ale przyjemna bryza z lewej strony. Potem wiatr wcisnął się podemnie, potem nademnie – aż opiewał mnie całego. Nagle "wszedł" do środka - poczułem ten chłód w buzi - był bardzo przyjemny: ząbki, język - wszystko przyjemnie chłodne.

Zacząłem wołać jeszcze raz: "Przyjaciele! Jesteście! Dziękuje Wam! Wyciągnijcie mnie już teraz! Proszę" I kiedy tylko skończyłem poczułem jak coś mnie klepie po dupsku. :D Coś w pewnym określonym rytmie, poklepało mnie 3 razy po kości ogonowej - tak jakby naciskano mnie jednym palcem. Trochę było to niekomfortowe i jakoś niewygodnie mi było.

Przyzwyczajałem się do wiatru, a tu nagle cos znowu, rytmicznie, ale szybciej zaczęło pukać mnie po kości ogonowej - pukało, pukało... Ale nie mogłem nawet poruszać się po OP. Znudziło mi się i poszedłem spać.
Często jest tak, że na chwilę tracę świadomość – po koncentracji i po tym, jak ciało już zasypia ja na chwilkę tracę świadomość i odzyskuję ją błyskawicznie, ale mam uczucie jakbym przespał kilka godzin i ktoś wyrwał mnie ze snu. Czuję się wtedy bardzo zmęczony i albo idę spać, albo… Czuję przyjemne falowanie ciała, ciemność przed oczyma przybliża się i oddala względem mnie, a ja czuję ruch mojego ciała. Czasami ląduję w OP.

Pytam Was teraz: co radzicie robić, kiedy mam ten „myk”? Pojawia się zawsze – przez chwilkę nie czuję wtedy nic, tylko moje ospałe myśli. Często czuć wtedy wibracje lub/i inne wrażenia typu wiatr, pozorny ruch ciała. Raz przez przypadek wstałem moim niefizycznym ciałem w przeświadczeniu, że to fizyczne – było to właśnie po takim „myku”.

Doradźcie. :P



ten myk to utrata swiadomosci to fakt. Moze robisz to gdy jestes zmeczony. Bo ja tak mam tylko jak jestem zmeczony. Sprubuj policzyc powoli od 50-0 widzac liczby w glowie to ci pozwoli nauczyc sie bycia swiadomym podczas transu. Ale po tym "myku" jak mozesz wyjsc to dobrze nie potrzebujesz nic wiecej (chyba :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ash
post 24.08.2007 - 19:16
Post #3


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(luchessi @ 24.08.2007 - 19:58) *
ten myk to utrata swiadomosci to fakt. Moze robisz to gdy jestes zmeczony. Bo ja tak mam tylko jak jestem zmeczony. Sprubuj policzyc powoli od 50-0 widzac liczby w glowie to ci pozwoli nauczyc sie bycia swiadomym podczas transu. Ale po tym "myku" jak mozesz wyjsc to dobrze nie potrzebujesz nic wiecej (chyba :)


Też mi rada. Umiem utrzymywać świadomość - nie potrzebuję na ten temat rad. Ten myk pojawia się zawsze, kiedy tylko wchodzę w głęboki trans...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post 24.08.2007 - 21:34
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ash @ 24.08.2007 - 20:16) *
Też mi rada. Umiem utrzymywać świadomość - nie potrzebuję na ten temat rad. Ten myk pojawia się zawsze, kiedy tylko wchodzę w głęboki trans...


To chodzi o to zebys tego niemial. Przejscie w gleboki trans musi byc swiadome. A zeby to zrobic musisz miec wiecej praktyki z utrzymywaniem swiadomosci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ash
post 26.08.2007 - 09:22
Post #5


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




No i o taką odpowiedź mi chodziło. Czyli muszę nieprzerwanie utrzymywać silną koncentrację oraz świadomość i czekać...? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post 26.08.2007 - 09:36
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Ash @ 26.08.2007 - 10:22) *
No i o taką odpowiedź mi chodziło. Czyli muszę nieprzerwanie utrzymywać silną koncentrację oraz świadomość i czekać...? :)


Tak ale nie skupiaj sie na ciele tylko na jakiejs fantazji. Jak poczujesz ze minelo troche czasu a ty jestes totalnie w swoim snie. Wracasz swiadomoscia do ciala mozesz to sobie wyobrazic i wtedy powinno nastapic oderwanie ciala astralnego. Powinny byc silne wibracje poprzedzajace wyjscie.

Pozatym trzeba duzo praktykowac i jesli dobrze zadajesz pytania to odpowiedz dostaniesz z wewnątrz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post 26.08.2007 - 10:03
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hm...gdzies ktoś mi wspominał że go strażnik po tyłku maca.... Może i Ciebie takowy dopadł ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post 26.08.2007 - 11:01
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bobek_balinek @ 26.08.2007 - 11:03) *
Hm...gdzies ktoś mi wspominał że go strażnik po tyłku maca.... Może i Ciebie takowy dopadł ?


Pewnie to było jego wyzsze ja.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ash
post 26.08.2007 - 21:31
Post #9


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Strażnik maca po tyłku? OMG! Pierwszy raz, kiedy podniosłem się w OSUPO i już chciałem ustać na nogach (byłem w pozycji nogi - leżą, "góra" - już siedzi), coś strasznie mnie swędziało w tyłku na tyle, że musiałem wrócić do c.f.! Jak sobie z tym poradzić?

Czym są strażnicy?

Często wybudzają mnie ze snu wibracje - co wtedy dokładnie robić? Czekać, aż się "wyciszą" i wychodzić do OSUPO (próbowałem, efekty negatywne)? Poruszać się w OSUPO na siłę (próbowałem, efekty negatywne)? Myśleć o ruchu? :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Angello
post 26.08.2007 - 22:01
Post #10




Guests




CYTAT(Ash @ 26.08.2007 - 22:31) *
Strażnik maca po tyłku?

Hahaha...
I w taki o to sposób powstała nowa rasa istot astralnych. Po wampirach energetycznych przyszła pora na strażników pedofilów. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post 27.08.2007 - 19:39
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Angello @ 26.08.2007 - 23:01) *
Hahaha...
I w taki o to sposób powstała nowa rasa istot astralnych. Po wampirach energetycznych przyszła pora na strażników pedofilów. ;)


Dla tych co niewiedza to ten straznik czy pomocnik to tylko nasze wyzsze JA.
I nikt z innego świata nie moze nas dotknąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post 27.08.2007 - 21:07
Post #12


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(luchessi @ 27.08.2007 - 20:39) *
Dla tych co niewiedza to ten straznik czy pomocnik to tylko nasze wyzsze JA.
I nikt z innego świata nie moze nas dotknąć.


Nawet tego nie skomentuje... Czyli z tego mojego wyższego JA kawał chama i skurwiela.. Nie sądzę żeby tak było, dlatego muszę wierzyć w istnienie innych bytów. Angello żebyś sie kiedyś przypadkiem nie zdziwił:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post 28.08.2007 - 18:57
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(daywalker @ 27.08.2007 - 22:07) *
Nawet tego nie skomentuje... Czyli z tego mojego wyższego JA kawał chama i skurwiela.. Nie sądzę żeby tak było, dlatego muszę wierzyć w istnienie innych bytów. Angello żebyś sie kiedyś przypadkiem nie zdziwił:)


Pamietaj ze to było uczucie a nie prawdziwe uderzenie. Prawdopodobnie Ash poprosil o wyjscie z ciała więc jego Wyzsze Ja prubowało go wypchnąć. Ale nie o to chodzi. My nie chcemy wyjść z ciała. My chcemy doświadczac i się uczyć.

To nie jest zaba, a "wyjdę sobie z ciala"

Ja wieze w inne byty, tylko wiem ze one nie mogą nic zrobic w naszym świecie za to mogą sie z nami komunikować, albo nawet pokazać (to zalezy od nas, czy się pokażą).
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park