|
|
![]() ![]() |
02.06.2013 - 00:40
Post
#34
|
|
|
Przechodzień Grupa: Podróżnicy |
Ta pani należy do sekty.
http://inicjacja.wordpress.com/2009/02/17/...y-w-internecie/ Xara ma też inne ksywki: kajsza, asia, Katarzyna, kejsi1975, nczarna Wystarczy np poczytać post o Matce Boskiej Częstochowskiej, i inne posty związane z kościołem to się zrozumie o co w tym wszystkim chodzi. W necie można napisać co się chce i wmówić każdemu co się chce. |
|
|
|
02.06.2013 - 00:50
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ta pani należy do sekty. http://inicjacja.wordpress.com/2009/02/17/...y-w-internecie/ Xara ma też inne ksywki: kajsza, asia, Katarzyna, kejsi1975, nczarna Wystarczy np poczytać post o Matce Boskiej Częstochowskiej, i inne posty związane z kościołem to się zrozumie o co w tym wszystkim chodzi. W necie można napisać co się chce i wmówić każdemu co się chce. A nie została czasami pomówiona przez pewne bractwo za to, co napisała o nich na jej blogu? Ja tam nie wiem, to jest śliski grunt :) |
|
|
|
02.06.2013 - 01:44
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Vesanya? 2. Budda: Jak spotkasz (w astralu) Buddę/mistrza/boga - zabij go! (bo jest fałszywy) Jak mam rozumieć zabicie go? Bo pewnie nie dosłownie?:) Czy w tym przypadku zabicie znaczy akceptację czy odtrącenie? Co jest w astralu prawdziwe a co fałszywe i jak to rozpoznać? "Zabić" - najlepiej po prostu zjejść - może myślisz, że to żart ale to nie jest żart i jestem na 100% poważny. Jeszcze jedno. Ja w sumie też byłem sceptycznie nastawiony na to spotykanie Jezusa w poza, w zasadzie do przedwczoraj od kiedy pojawił się w moim śnieniu. Byłem trochę zaskoczony nad ranem, bo jestem mówiąc z lekka negatywnie nastawiony zarówno jako do postaci historycznej czy też jako egragora. W dodatku się do mnie przyssał i muszę teraz go "zabawiać" jako nieproszonego gościa ale wkrótce mu podziękuje za wizytę. Skąd wiem, że to ten sam egragor co u Darka? W sumie, dla tego, iż sam zdecydowałem się trochę pobadać to co Darkiem zawładnęło, zresztą nie tylko Darkiem. Ci co badali to wiedzą co to za byty i nie będę się powtarzał, jedynie o co apeluje aby przestać już o nich pisać, bo mam wrażenie, że to świetna dla nich pożywka. Pozdrawiam ;) |
|
|
|
02.06.2013 - 07:43
Post
#37
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
dokładnie skończmy o tym pisać bo produkując myśli na ten temat często dajemy im nieswiadomie pozywienie w postaci energii eterycznej, te wszystkie larwy najczęsciej karmia się naszym strachem.
|
|
|
|
02.06.2013 - 10:14
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bez przesady, nie ma czego się lękać. Człowiek ma wolną wolę i sam decyduje o sobie. Z największego gówna można wyjść, o ile wyrazi się taką chęć. Jedyne co najgorsze, ze one robią wszystko, żeby takiej chęci nie było ;) a w astralu jak wiadomo, można wykreować każdą cudowoność, każdą emocję, ekstazę, miłość, każdy cudowny wygląd, każde wspaniałe wrażenie, którym skuszą człowieka.
Dlatego warto demaskowac ich iluzje, żeby poznać sztuczki które stosują. Wiedza o ich postępowaniu osłabia ich i są wtedy bardziej podatne na transformację swojego pasożytnictwa w przeciwną cechę. Naprawdę nie ma co się bać, jeśli się wie z czym ma do czynienia, po za tym w pewnym sensie one są częścią nas :) Vesanya? 2. Budda: Jak spotkasz (w astralu) Buddę/mistrza/boga - zabij go! (bo jest fałszywy) Jak mam rozumieć zabicie go? Bo pewnie nie dosłownie?:) Czy w tym przypadku zabicie znaczy akceptację czy odtrącenie? Co jest w astralu prawdziwe a co fałszywe i jak to rozpoznać? Zielarz, Chodzi o akceptację, przy pełnej świadomości natury tej istoty, która próbuje dla Ciebie stać się mistrzem/bogiem/jezusem/kosmitą itd. "Zabijasz" ubranie mistrza, a nie tą istotę. Przecież każdy byt duchowy stanowi z nami na pewnym poziomie jedność bo jest aspektem naszej jaźni. Zabicie nalezy traktować symboliczne - chodzi o rozpoznanie iluzji, którą ona produkuje. Jak rozpoznać czy coś jest prawdziwe czy fałszywe w astralu...czyli inaczej jak rozpoznać egregora astralnego pod postacią JEzusów , Bogów itd: - rośnie ego ;) poczucie bycia wybranym, z misją zbawienia innych przed końcem świata. - wzmocnienie dualizmu - tym istotom świętym towarzyszy często ich przeciwna strona, po tym wiadomo, ze są upadłe. Ujawnia się to później. Na przykład Jezus okazuje się ma wroga diabła, plejadanom towarzyszą reptilianie itd Istoty przebudzone nie mają swojego przeciwieństwa bo już osiągnęły stan jedności i wyjścia z dualizmu. - ograniczenia zamiast wyzwolenia. Te istoty narzucają ograniczające rytuały, czynności, praktyki. Narzucają też często określoną dietę , każą rezygnować z rzeczy, które wczesniej sprawiały nam przyjemność. Stosują techniki manipulacyjne znane z toksycznej miłości. Chcą, żeby ich czcić i chcą żeby jak najwięcej osob ich czciło poprzez te rytuały czy czynności. - mechanizm kija i marchewki - jak zrobisz coś tam, to dostaniesz coś tam. A jak nie zrobisz, to będzie źle. - Dzielenie zamiast łączenia. Ich celem jest to, zeby utrzymać człowieka w podzieleniu. Dlatego różne askepty jaźni człowieka traktują jak wrogów , z którymi należy walczyć. ALbo wmawiają nam to, że składamy się z różnych i licznych części. Istoty prawdziwie przebudzone traktują nas jak jedność. - obserwacja tego, co się z nami dzieje - tego chyba tłumaczyć nie muszę. Jeśli płynie z nas miłość, coraz większa akceptacja i spokój, poczucie wyzwoleie to super, a jak płynie z nas pustka, wyobcowanie, frustracja, nietolerancja, poczucie bycia lepszym od innych, widzenie w innych grzechu i zła, które nalezy zbawić, no to znaczy, ze nie tędy droga - Istoty prawdziwie przebudzone nie stosują technik typu: Jeszcze nie teraz, dowiesz się później itd, co powoduje w nas uczucie wątpliwości, rozdarcia, męczarni duchowych. Utrzymywanie nas w niepewności oraz nieustanne niedopowiedzenia, a nawet niespełnione obietnice, odwlekanie czegoś, to domena egregorów. - często dają nam tzw "wiedzę" , która w rzeczywistości jest marną i pokrętną kopią tego, co już było. Ta kopia tejże wiedzy jest zbudowana na kłamstwach i pokrętnych, czesto zbyt dosłownych interpretacji prawd duchowych, co prowadzi właśnie do fałszywych założeń duchowych a na tym zbudowany jest fanatyzm. - no i kolejna ważna rzecz- związana z mechanizmem kija i marchewki - rzadko kiedy są bezinteresowne, zawsze prędzej czy później dadzą nam do zrozumienia że w ich świecie trzeba płacić za dar i odwdzięczać się w imię "równowagi". Natomiast istoty prawdziwie przebudzone dają i nie biorą nic w zamian ani na początku ani w trakcie ani na końcu relacji z człowiekiem. itd |
|
|
|
02.06.2013 - 11:06
Post
#39
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Miałem dziś bardzo fajne przeżycie z demonami. Wysysali ze mnie energię, ciesząc się... Z pomocą mego aspektu (antymnie, chciałem przybić żółwika. Przybił antyżółwika ^^. Ubrany na czarno, bez tęczówek i źrenic - same białkówki, mówił bardzo miłym basem, miał rękawiczki założone, mojego wzrostu, koloru włosów nie pamiętam) zmniejszyłem ich tak, by kładąc dłoń na nich, nie czułem ich. Pamiętam, że jeden był podobny do Darka (wykluczyłem, że to był Darek), bardzo podobna broda i wąsy, rysy twarzy, wyższy ode mnie, miał na sobie dziwny kapelusz. Jak z Chin, tylko z przodu wisiały czarne paski, zasłaniające 60-70% twarzy. Długość ich, tak do klatki piersiowej. Czarne krótkie włosy. Powiedziałem coś związanego z atakiem na Darka przez nich, lekko się zdenerwowałem. Razem było ich 3, dwie kobiety, ubrane na biało. Byliśmy, jakby w kościele, podobny wystrój (biały), jednak bez naw. Straciłem raz wizję, spróbowałem przeciąć ich, jednak odnowili się :/. Aspekt wyciągnął dłoń, złapałem ją (bardzo miłe odczucie ^^, jednak odczułem przeważnie rękawiczkę, niż jego) i zmniejszyłem ich.
Polecam technikę Jarka Bzomy, polegającą na zadawaniu pytań do swojej duszy(?), do siebie(?) (ja mówię do posiadacza imienia serafis, jednak bez znania imienia siebie, można komunikować się ze sobą(?). Otóż wystarczy, że poczujesz, że rozmawiasz ze sobą(?)), kwestii, których chcesz poruszyć. Działa w 100%. Jednak! Mi nie chce pokazać kwestii siebie, jak proszę o poruszenie kwestii poznania siebie, to odpowiada głos, że sam mam to ogarnąć. |
|
|
|
02.06.2013 - 13:36
Post
#40
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Miałem dziś bardzo fajne przeżycie z demonami. Wysysali ze mnie energię, ciesząc się... Z pomocą mego aspektu (antymnie, chciałem przybić żółwika. Przybił antyżółwika ^^. Ubrany na czarno, bez tęczówek i źrenic - same białkówki, mówił bardzo miłym basem, miał rękawiczki założone, mojego wzrostu, koloru włosów nie pamiętam) zmniejszyłem ich tak, by kładąc dłoń na nich, nie czułem ich. Pamiętam, że jeden był podobny do Darka (wykluczyłem, że to był Darek), bardzo podobna broda i wąsy, rysy twarzy, wyższy ode mnie, miał na sobie dziwny kapelusz. Jak z Chin, tylko z przodu wisiały czarne paski, zasłaniające 60-70% twarzy. Długość ich, tak do klatki piersiowej. Czarne krótkie włosy. Powiedziałem coś związanego z atakiem na Darka przez nich, lekko się zdenerwowałem. Razem było ich 3, dwie kobiety, ubrane na biało. Byliśmy, jakby w kościele, podobny wystrój (biały), jednak bez naw. Straciłem raz wizję, spróbowałem przeciąć ich, jednak odnowili się :/. Aspekt wyciągnął dłoń, złapałem ją (bardzo miłe odczucie ^^, jednak odczułem przeważnie rękawiczkę, niż jego) i zmniejszyłem ich. Polecam technikę Jarka Bzomy, polegającą na zadawaniu pytań do swojej duszy(?), do siebie(?) (ja mówię do posiadacza imienia serafis, jednak bez znania imienia siebie, można komunikować się ze sobą(?). Otóż wystarczy, że poczujesz, że rozmawiasz ze sobą(?)), kwestii, których chcesz poruszyć. Działa w 100%. Jednak! Mi nie chce pokazać kwestii siebie, jak proszę o poruszenie kwestii poznania siebie, to odpowiada głos, że sam mam to ogarnąć. Ja właśnie stosuję technikę Jarka Bzomy i zgadzam się, działa znakomicie. Jest ona też bardzo bezpieczna, gdyż po pierwsze eliminuje w znacznym stopniu interpretacje umysłu i ego, choć oczywiście można by symbole sobie odczytywać dla własnej wygody, ale pamiętajcie, że dusza od kórej pochodzi ten przekaz doskonale cię zna i wie jak Ci to odpowiednio przekazać, aby ominąć w znacznym stopniu nadinterpretacje lub skłonności ego. Pozatym po pewnym czasie wyrabia się dobra nić porozumienia pomiędzy tobą a Duszą i raczej ciężko jest oszukiwać samego siebie. Tego też nie da się tak do końca wytłumaczyć ale polecam każdemu, gdyż na pewno można dzięki tej technice wyeliminować niebezpieczeństwa o których pisze na przykład, zresztą bardzo mądrze, Vesanya. Praca i kontakt z własną duszą daje niesamowite rezultaty - polecam każdemu podróżnikowi :D |
|
|
|
02.06.2013 - 14:15
Post
#41
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
owy bóg jahwe rzekł któregoś razu: "nie będziesz miał innych bogów przede mną". czemu nie rzekł: >nie ma innych bogów, jam jest jedyny i prawdziwy< ? czy owy bóg nie podpowiedział nam przypadkiem w ten sposób, że są i inni bogowie? (przy okazji zastanawiam się, jak owe powyższe wypowiedzi faktycznie brzmią w oryginale i czy zostały właściwie przetłumaczone?) Ja też uważam że może być wielu Bogów, jeśli byłby tylko jeden to skąd było by tyle religii i tyle Bóstw? Przytoczę fragment z Księgi Rodzaju, Opis stworzenia świata: "A wreszcie rzekł Bóg: "Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam." Oczywiście różnie można interpretować słowa Pisma Św. mimo to daje to wiele do myślenia. |
|
|
|
02.06.2013 - 15:17
Post
#42
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wreszcie rzekł:)
To jakaś narada była Bogów na to wychodzi:) Może i w wizji kogoś bóg tak rzekł, ale bogowie w wizjach ludzi się już tak nagadali, że ho ho:) Zresztą bóg co gada to nie Bóg bo skoro gada to i pewnie się ubiera a nawet gra w golfa?:) |
|
|
|
02.06.2013 - 15:32
Post
#43
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
Istnienie boga/bogów zależy od wiary, nawet jeżeli bóg by objawił się mając wielkie moce, to mógłbyś uwierzyć lub nie, bo nie był byś i tak pewny czy to bóg czy jakiś kłamczuch, dlatego nie ma co rozmyślać o istnieniu boga, szkoda czasu i energii,
dla jednego Bogiem może być Ziemia bo potrafi ziarno zamienić w roślinę, dla drugiego chmura bo potrafi z niczego się stworzyć i tworzy pioruny, dla trzeciego jakaś wróżka, albo słońce bo świeci i ma wielką moc, znajdzie się osoba co w nic nie uwierzy ja mogę sobie pomyśleć tak: umiem chodzić po wodzie, to chyba jestem synem Boga, przychodzą mi takie myśli ze jestem, tak jak Darek sobie coś wmawia, wtedy ustanawiam wiarę, ale czy to jeżeli ktoś potrafi robić cuda to jakiś dowód ze jest synem Boga, albo bogiem? Dla jednego tak, dla drugiego nie, dlatego nie wszyscy wierzą możesz sobie pomyśleć ze wszystko co magiczne to bóg, człowiek i zwierzęta się rodzą w magiczny sposób to tez oznaka jakiegoś bóstwa równie dobrze mogę powiedzieć ze stolik jest bogiem, bo ma niezwykłą formę, bo dla mnie może bóg nie ma magicznych zdolności i nie wierzę w biblię itd. wszystko zależy od myślenia i od wiary, potrzeba tylko wiary w co chcesz wierzyć |
|
|
|
02.06.2013 - 19:03
Post
#44
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to może zamiast o bogach pogadajmy o demonach, diabłach, np szatanie - czyż on w przeciwieństwie do jahwe nie wydaje się być nam bardziej przychylny - w końcu chciał się z nami podzielić wiedzą, zamiast robić nam w głowie ciemnogród, a jahwe za to adama i ewę wypędził z ogródka
najlepiej wszystko z góry na dół olać ciepłym moczem i niech dobrze wsiąknie, to się nikt do tego już nie będzie zbliżał wierzyć sobie można w co się chce, problem polega na tym, że jeśli wierzymy lub inni wierzą w jakieś personifikacje, to tworzą się siłą rzeczy byty, które z każdym kolejnym wyznawcą nabierają mocy, a potem już żyją własnym życiem chcąc więcej wyznawców dla siebie zagarnąć. przypuśćmy, że jakaś grupa osób wierzy w jakiegoś boga i owy istnieje rzeczywiście, to może np powstać jego kopia/personifikacja, która korzysta z czasem z tego, że ludzie wierzą w owego boga, a że ten ma to gdzieś, to owa kopia sobie zagarnia wyznawców i ich wykorzystuje wszystko jest możliwe |
|
|
|
02.06.2013 - 19:12
Post
#45
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ostatnio trochę się zastanawiałem nad Adamem i Ewą bo to wypędzenie, grzech i ta cała interpretacja jakoś mi nie leży:) Adam i Ewa to symbol pewnie dualizmu czyli iluzji oddzielenia. Tej iluzji nikt nie stworzył czyli Bóg ich nie stworzył a iluzja (dualizm) istniał zawsze bo Bóg zawsze istniał (Jedność). Nie wiem czemu uważa się, że aby mógł powstać dualizm to musiał być stworzony przez kogoś/coś.
|
|
|
|
02.06.2013 - 19:54
Post
#46
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
skąd niby wiadomo, że Wielka Jedność Która Istniała Od Zawsze nie wpadła któregoś razu na pomysł, żeby tak sobie stworzyć iluzję oddzielenia???
wieczność jest nieskończona, nie ma zatem początku ani końca, a zatem jeśli odetniemy kawałek jedności to owy kawałek będzie taki sam jak "cała" wieczność w związku z tym iluzja nawet stworzona, będzie tak samo "długa" jak Jedność, która nie ma początku i końca, co implikuje stwierdzenie, że iluzji nikt/nic nie stworzył/o iluzja jako słowo ma wydźwięk pejoratywny - iluzja jako kłamstwo, iluzja jednak nie jest kłamstwem a faktem, zaledwie fragmentem rzeczywistości, która jest dualna, ponieważ gdyby nie była, to teraz nie pisalibyśmy na tym forum, co nie zaprzecza innemu fragmentowi rzeczywistości, że wszystko jest Jednością p.s. po co ja się wdaję w dysputy filozoficzne, można je prowadzić przez całą wieczność, tymczasem prawda jest ukryta, a jej objawienie zakończy iluzję - takie jest moje zdanie (a to zaledwie wierzchołek góry lodowej) |
|
|
|
02.06.2013 - 19:59
Post
#47
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wdajesz sie w dysputy bo to normalne. Zadaj sobie pytanie poco stwarzasz problem z podejmowanych dysput:)
Nie wiadomo tego, że jedność nie stworzyła...to tylko moje przekonania...uważam, że w jedności istnieją takie siły, które mogły spowodować oderwanie od jedności...choćby zazdrość. Człowiek sobie wymyślił stworzenie bo próbował rozumem ogarnąć skąd się wziął. Do głowy mu nie przyszło, że mógł zwyczajnie zawsze istnieć a skoro istniał zawsze to nie musiał być stworzony:) Proste jak rogalik:) |
|
|
|
02.06.2013 - 20:10
Post
#48
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ty Zielarzu problemu nie masz, bo widzę siedzisz tu non stop :P
tak na prawdę, to się zgadzamy, co też właśnie powyższymi zdaniami potwierdziłeś zawiłości owego rogalika nie da się przedstawić nawet graficznie, chyba żeby owe przemyślenia podzielić na fragmentaryczne rysunki, co byłoby doskonałym dowodem na iluzoryczny rozdział jedności |
|
|
|
02.06.2013 - 20:15
Post
#49
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ktoś musi to forum kręcić:) Póki co nie widzę godnego następcy, ale jak się pojawi to spokojnie oddam mu pałeczkę wodzireja forum:) To jest fajne bo jak ktoś jest już mną znudzony, znużony to musi nad sobą pracować, aby takie emocje się nie pojawiały:)
|
|
|
|
02.06.2013 - 22:13
Post
#50
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
to może zamiast o bogach pogadajmy o demonach, diabłach, np szatanie - czyż on w przeciwieństwie do jahwe nie wydaje się być nam bardziej przychylny - w końcu chciał się z nami podzielić wiedzą, zamiast robić nam w głowie ciemnogród, a jahwe za to adama i ewę wypędził z ogródka najlepiej wszystko z góry na dół olać ciepłym moczem i niech dobrze wsiąknie, to się nikt do tego już nie będzie zbliżał wierzyć sobie można w co się chce, problem polega na tym, że jeśli wierzymy lub inni wierzą w jakieś personifikacje, to tworzą się siłą rzeczy byty, które z każdym kolejnym wyznawcą nabierają mocy, a potem już żyją własnym życiem chcąc więcej wyznawców dla siebie zagarnąć. przypuśćmy, że jakaś grupa osób wierzy w jakiegoś boga i owy istnieje rzeczywiście, to może np powstać jego kopia/personifikacja, która korzysta z czasem z tego, że ludzie wierzą w owego boga, a że ten ma to gdzieś, to owa kopia sobie zagarnia wyznawców i ich wykorzystuje wszystko jest możliwe Jeżeli myśleć ze światem rządzi trzech bogów: dobro, zło i neutralność wtedy myślisz inaczej niż tu napisałeś |
|
|
|
03.06.2013 - 01:54
Post
#51
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A nie została czasami pomówiona przez pewne bractwo za to, co napisała o nich na jej blogu? Ano też odnoszę takie wrażenie. :) W końcu z informacją w sieci bywa czasem tak, jak w znanej anegdocie o rozdawnictwie rowerów na Placu Czerwonym. ;) ...- rośnie ego ;) poczucie bycia wybranym, z misją zbawienia innych przed końcem świata... ...- obserwacja tego, co się z nami dzieje - tego chyba tłumaczyć nie muszę. Jeśli płynie z nas miłość, coraz większa akceptacja i spokój, poczucie wyzwoleie to super, a jak płynie z nas pustka, wyobcowanie, frustracja, nietolerancja, poczucie bycia lepszym od innych, widzenie w innych grzechu i zła, które nalezy zbawić, no to znaczy, ze nie tędy droga... Nic dodać, nic ująć. :) Można głosić różne hasła i najpiękniejsze idee. Ale to zachowanie i sposoby działania, pokazują jakie energie w kim siedzą. |
|
|
|
03.06.2013 - 09:27
Post
#52
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Każdą relację astralna można zweryfikować bo jest tam każdy myślokształt i plan, istota, wydarzenie cokolwiek jakie powstało w jakim kolwiek umyślę jakiej kolwiek istoty w jakimkolwiek czasie.
Więc wszystko tam jest równie prawdziwe i realne :) a to że Darek uwierzył w realność swoich doświadczeń jednocześnie myśląc , że to coś w stylu jedynej prawdy a nie jego lub innych istot projekcji dopasowanej do jego podświadomości no to co chyba jest naiwny :) |
|
|
|
03.06.2013 - 14:21
Post
#53
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
nie trzeba być religijnym/ateistą/obemaniakiem, fanem/niefanem DS, żeby stwierdzić, że to co widzi Darek to może po prostu przybierać taką formę, dla każdego inną w odbiorze, ale nie musi być zaraz czymś negatywnym, jak tu niektórzy od razu osądzają.
Posłuchajcie, jak odróżnić istoty świetlne od ciemnych i innych, wiedza zaiste bezcenna dla każdego szanującego się podróznika astralnego: https://www.youtube.com/watch?v=G7KDpWfEJFY Tutaj do ściągnięcia z chomiczka: http://chomikuj.pl/strapped/Cafe+de+Flore+...Jakubczak+-+mp3 |
|
|
|
04.06.2013 - 15:51
Post
#54
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
nie trzeba być religijnym/ateistą/obemaniakiem, fanem/niefanem DS, żeby stwierdzić, że to co widzi Darek to może po prostu przybierać taką formę, dla każdego inną w odbiorze, ale nie musi być zaraz czymś negatywnym, jak tu niektórzy od razu osądzają. Nie musi być czymś negatywnym? Właśnie obejrzałem najnowsze filmy DS. Nikogo nie zamieram osądzać. Napiszę tylko swoje spostrzeżenia. Na dawnym materiale filmowym rejestrującym Darka, widzę człowieka spokojnego, o łagodnym wzroku, pełnego namysłu, który przekazuje ludziom to czego doświadczył. Pełnego tolerancji i akceptacji. Uważnie dobierającego słowa. Obecnie widzę mężczyznę o błędnym wzroku, przemądrzałym tonem oznajmiającego dziwne sprawy. Sprawiającego wrażenie frustrata. Czepiającego się różnych grup społecznych. A co najgorsze robiącego sobie żarty z cudzego nieszczęścia. Całość jest bogato przetykana rynsztokowym słownictwem. Wedle Ciebie to nie jest negatywne? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |