|
|
![]() ![]() |
05.06.2013 - 16:37
Post
#72
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Darek to nauczyciel teraz dla wielu. Uczy jak nie oceniać po pozorach i po zachowaniach. Jest jaki jest. Swoim zachowaniem uczy akceptacji bo akceptacja to bardzo ważna lekcja zatem nie wagarujcie tylko się uczcie:) Mnie Darek uczy codziennie. Jak włączam jakiś jego filmik to włącza mi się krytycyzm. Po chwili pytam się. Dlaczego? Akceptuj Michale, akceptuj. Masz problem z akceptacją? To się "lecz"...i tak każdy dzień jest kolejną dawką lekarstwa budzącego serce:) Darek dużo przeżył w poza i nie dziwi mnie, że się zmienił pod wpływem tylu doświadczeń. Zmienił się na gorsze? Nie mi to oceniać. Za dużo w życiu już oceniałem i czuję, że to ocenianie wystawiło mi jedynkę z zachowania dlatego powiedziałem dość:) Darek jest jaki jest. Pozdrawiam Cię serdecznie ogrodniku:) Ten, który tamten. Zielarz co się z tobą stało ?? ;D Wkońcu zaczynasz przeglądać sprawy widząc, a nie tylko patrząc. (Choć poprzednie posty również akceptuje ) Bracie ogrodniku, obyś pamiętał zawsze tą wypowiedź, będzie cię poprowadzi do oświecenia :) Ja Jestem Prawdą |
|
|
|
05.06.2013 - 17:39
Post
#73
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Darek to nauczyciel teraz dla wielu. Uczy jak nie oceniać po pozorach i po zachowaniach. Jest jaki jest. Swoim zachowaniem uczy akceptacji bo akceptacja to bardzo ważna lekcja zatem nie wagarujcie tylko się uczcie:) Zielarz odniosę się do Twoich słów szerzej. Oczywiście, uczmy się kochac i akceptować ludzi. Ale to nie znaczy, ze mamy przymykać oko na słowa, czyny i zachowania, które przyczyniają się do języka dyskryminacji i to jeszcze w imię Boga. Gdyby duchowość miała polegać na bierności wobec szeroko pojętego zła, to świat nigdy by się nie zmienił na lepsze. Mielibyśmy sytuację taką jak w Indiach, gdzie od pokoleń akceptuje się zło pod przykrywką ślicznych duchowych nauk o akceptacji i co za tym idzie bierności. Dlatego uważam, ze nie powinniśmy być bierni wobec czynów, słów, poglądów, które prowadzą do zniszczenia wypracowanych przez stulecia pozytywnych wartości w duchu wolności, która nie czyni nikomu krzywdy- tolerancji, swobody seksualnej, praw kobiet, dzieci itd Nadal oczywiście nei jest najlepiej, ale język piekła i ujebanego ucha napewno nie polepsza ale pogarsza eter. Dyskryminacja homoseksualistów w imię Boga również. Gdyby nie zdolność oceny, która ewoluuje dzięki postawom buntu a nie akceptacji, coś takiego jak postęp cywilizacyjny pod kątem wartosci i praw człowieka nie byłby możliwy. Sam Jezus pokazał jak postępować. Uczył nas jak kochać i akceptować. Ale gdy trzeba było, to rozwalił świątynię i nakrzyczał na faryzeuszy, zeby ukazac zło i dwulicowość świętych mężów. Jezus nie był bierny. Akceptował i kochał człowieka, ale jego zachowania i wypracowaną rzeczywistość już nie, inaczej by nie nauczał i nie motywował do zmian. Był tak naprawdę największym buntownikiem jakiego świat znał. |
|
|
|
05.06.2013 - 18:27
Post
#74
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oczywiście masz rację Vesanya. Akceptacja o której pisałem nie oznacza bierności. Widząc krzywdę ludzką, zwierząt, roślin na świecie nie będę powtarzał w myślach: jest jak jest. Akceptuję to. Czy gniew będzie tu odpowiednią reakcją? Jakimi emanować uczuciami wiedząc ile zła jest wokoło? Złością?
Współczucie. Nie mam zbyt dobrej pamięci, ale zapadła mi szczególnie w pamięci jedna z definicji tego stanu umysłu czyli pragnienia, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia i to wg mnie jest podstawa akceptacji bo takie współczucie jest możliwe tylko wtedy jeśli zaakceptujemy siebie takim jakim jesteśmy. Masa tutaj ze mną polemizował i pisał o współodczuwaniu, ale do mnie nie przemawiają takie próby czucia tego co czują inni. Jak ktoś czuje się źle to w czym ja mu pomogę, że będę się czuł tak jak on czyli też źle? Każdy z nas pewnie doświadczył smutnych chwil w życiu zatem każdy wie co to smutek, ból. Współczucie o jakim napisałem to zupełnie coś innego. Jest to przeciwieństwo bierności bo pragniemy, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia. Niby proste, ale w rzeczywistości osiągnięcie takiego stanu umysłu wcale prostym nie jest. Ktoś nie wie jak pomagać ludziom? Jak pomóc głodującym dzieciom? Wielu z nas nigdy im nie pomoże bo niby jak? Współczucie takie to bezcenna pomoc. Zaraz ktoś pomyśli...to nakarm dzieci takim współczuciem. Nie...nie nakarmię, ale pragnienie o jakim piszę i życie z takim pragnieniem pozwoli nam być szczęśliwym i wyzwolonym a tym samym będziemy mogli dzielić się tym szczęściem i wyzwoleniem z wszystkimi bez wyjątku. Dlatego pisząc o Darku coś złego warto się zastanowić i zadać sobie pytanie jak mu pomóc? Co mu pomoże przygadywanie czy krytyka? Czy takie negatywne emanowanie pomoże mu uwolnić się od cierpienia? Jedno jest pewne. Jeśli ktoś negatywnie o kimś pisze, mówi to sam cierpi. Wylewa z siebie jad bo daje się truś jadem umysłu. Tu warto pamiętać, że antidotum na taki jad też jest umysł i tu rozpoczyna się praca nad sobą. Czym się różni ktoś kto gada o kimś źle od tego złego? Oboje cierpią. Przebudzony, współczujący umysł nigdy nie wypowie się negatywnie o drugim człowieku bo to nic konstruktywnego. Może się wydawać, że ktoś nic nie robi, aby na świecie było lepiej, ale emanowanie współczuciem czyli pragnieniem, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia jest wielką pomocą i czymś czego warto się uczyć. |
|
|
|
05.06.2013 - 19:33
Post
#75
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hehe a jednak i przebudzenie dotrze również do Zielarza w tej inkarnacji :D
Zielarz pamiętasz co pisałem dawniej skierowanego do ciebie ? Wybacz, może źle wtedy to zrozumiałeś,pewnie bardziej jako naskoczenie. O to,to,to : CYTAT Muszę ci jeszcze coś powiedzieć, bardzo głębokiego może inni przeczytają. Walcząc z czymkolwiek, czy to o zdanie, czy to na wojnie każdy jest przegranym Przypomina to walkę z wiatrakami, chcąc odebrać komuś szczęście to to samo co narzucanie zdania, brak akceptacji wywołuje konflikt w nas samych ,,(biada wam faryzeusze i uczeni w piśmie)'' jest to mocno drażniące i ciągle szukamy ale tak naprawde to Boga . Oświecenie=znalazłem Boga Na ten czas wielu nie zrozumie słów przebudzonych, i będą nieakceptowani. Lecz patrząc na wcześniejsze zdanie można samemu wyciągnąć wnioski ,kto jest bardziej ''poszkodowany''. Nie byłeś zbytnio optymistycznie nastawiony na moje przebudzenie :) Lecz sam dziś piszesz: CYTAT Dlatego pisząc o Darku coś złego warto się zastanowić i zadać sobie pytanie jak mu pomóc? Co mu pomoże przygadywanie czy krytyka? Czy takie negatywne emanowanie pomoże mu uwolnić się od cierpienia? Jedno jest pewne. Jeśli ktoś negatywnie o kimś pisze, mówi to sam cierpi. Wylewa z siebie jad bo daje się truś jadem umysłu. Tu warto pamiętać, że antidotum na taki jad też jest umysł i tu rozpoczyna się praca nad sobą. Czym się różni ktoś kto gada o kimś źle od tego złego? Oboje cierpią. Przebudzony, współczujący umysł nigdy nie wypowie się negatywnie o drugim człowieku bo to nic konstruktywnego Mógłbym napisać, i co teraz Panie !! Ale napiszę,że ciesze się bardzo z tego kim byłeś, i ciesze się kim się staniesz,stajesz,stałeś :) Wkrótce wszyscy zaśpiewają jednym głosem... Prawdy :) To nie Jezus miał przejebane wisząc na krzyżu. Tylko ci co się z niego śmiali,i drwili. Doświadczali swej marności... |
|
|
|
05.06.2013 - 19:50
Post
#76
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nie ma czegoś takiego jak przebudzenie, doświadczenie, miłość itd. to wszystko są wytwory umysłu łącznie z percepcjami.
|
|
|
|
05.06.2013 - 19:50
Post
#77
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To nie Jezus miał przejebane wisząc na krzyżu. Tylko ci co się z niego śmiali,i drwili. Doświadczali swej marności... Nikt z Jezusa nie drwił jego śmierć to nie było nic innego jak konflikt interesów faryzeuszy którym sie nie podobała jego działalność którą mogli uważać (bezpodstawnie) za "groźną sekte" dla nich. Coś innego od żydowskich obyczajów i ich jahwe, kto by śmiał sie nazwać synem ich jahwy...? . Rzymianie? to była ich robota, gdzieś na prowincji daleko od domu musieli codziennie wykonywac wyroki na skazańcach. Paskudna robota. Piłat(jako namiestnik) tylko, pośredniczył(bo byla to tylko tylko jego robota, był rzymskich namiestnikiem oddelegowanym na prowincje, i stał nad Herodem i jego narodem jako Rzymski zwierzchnik) "umył ręce", śmierć Jezusa była konfiliktem interesów wewnątrz żydowskich. A to że każdy doświadcza marności drwiąc z czegoś bezpodstawnie, lub śmiejąc sie z krzywdy drugiego to jest akurat wszechobecny fakt. DS'a doświadczenie to doświadczenia jego jako "jednostki" subiektywne. Akurat doświadczenia Jezusa były istotne bo wywarły nawet ogromny wpływ na późniejszy świat. Doświadczenia DS'a w dobie dzisiejszego świata nic nie zmienią. Poprostu są. I niech sobie będą i co z tego, życie sie toczy nadal. |
|
|
|
05.06.2013 - 19:55
Post
#78
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Twist, gdyby było jak piszesz to byś nie umiał czytać, pisać bo uczenie się też nie istnieje? Jednak nauczyłeś się pisać zatem proces zdobywania wiedzy istnieje a skoro istnieje proces zdobywania wiedzy to istnieje proces budzenia serca.
Wytwory umysłu a stan umysłu to dwie różne sprawy. Nie wrzucaj ich do jednego wora bo wyjdzie Ci w nocy zmora z rozpora:) Uncommon co masz na myśli pisząc: Wkrótce wszyscy zaśpiewają jednym głosem... Czyżby jakieś masowe przebudzenie? |
|
|
|
05.06.2013 - 20:01
Post
#79
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Co to jest proces budzenia serca nie ma czegoś takiego w odniesieniu do zdobytej przez ludzkość wiedzy. To tylko wytwór słowny, któremu nadajesz sens. Umysł to zbiornik wszystko chce mieć w adnotacji do swojej wiedzy, stąd przebudzenie serca to pojęcie stworzone przez twój umysł.Przebudzenie to też wytwór wiedzy ponieważ przebudzenie zachodzi w kategoriach myślenia.Tak samo śmierć życie uczenie to wytwory słowne poruszające się w granicach umysłu.
|
|
|
|
05.06.2013 - 20:38
Post
#80
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czyli nie ma czegoś takiego jak złość, agresja, ból, cierpienie? Nie ma czegoś takiego, jak dom, rodzina?
Nie rozumiem Twist o czym teraz piszesz. To tak jakbyś twierdził, że nie ma komputerów i tego forum. Nie ma Ciebie i nie ma nas bo to wszystko wytwór i nawet bym się z tym zgodził bo jesteśmy iluzją oddzielenia, ale w tej iluzji istnieją stany umysłu, które pomagają nam to zrozumieć i uwolnić się z tej iluzji. |
|
|
|
05.06.2013 - 20:50
Post
#81
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Są ale to wszystko są wytwory umysłu.Skoro to wytwory umysłu i powodują problemy to czym są problemy?
|
|
|
|
05.06.2013 - 21:22
Post
#82
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chodzi tu o sam koncept. Przykład: cierpienie. Nastąpiła sytuacja, w której osoba doświadczyła czegoś. Doświadczenie jest w pełni neutralne. Jednak przechodząc przez osoby system przekonań, filtry, interpretuje umysł to doświadczenie. Przez wiarę w interpretację doświadczeń, myśli, osoba tarza się w wirtuolandii.
Koncepty typu komputer, samochód, cierpienie itd. są nazwami, podpasowanymi by jakoś opisać świat i się w nim poruszać. Jednak problem leży w wierze w interpretacji doświadczeń. EDIT i w wierze w koncepty (słowa nie oddają w pełni tego co jest - to nie znaczy, żeby nie używać słów. Są przekłamania (czasami niewielkie lub wydaje się, że żadne, np. czy kot to kot?). Są nazwy, które w tym świecie nie istnieją, a istnieją w świecie umysłu. Na przykład dobro, zło. Nie ma dobra ani zła. Jest to nazwa dla rzeczy, od których ucieka człowiek (nie chce ich doświadczać, bo odczuwa wtedy np. wstyd), do których dąży (odczuwa np. zadowolenie). Ta siatka filtru doświadczenia może być dodatkowo (i przeważnie jest - łatwiej je się odkleja) wzięta od np. rodziców. |
|
|
|
05.06.2013 - 22:05
Post
#83
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Będą masowe przebudzenia.
Jak zaczną działać jednostki, potem przebudzą się masy. Potem całe społeczeństwa i świat. Myśli tworzą nasz świat, jest tylko jedność żadnego rozdzielenia, wszystko wpływa na wszystko, miłość wypycha strach ,bo jest iluzją ,,jak będziecie mieć odpowiednią wiare, to i góry będziecie przenosić''. Stara zwierzęca,instynktowna energia znika. Jest to widać, i jest właśnie era przebudzenia, chyba wodnika. Ludzie zobaczą,że ofiarując doświadczają wspaniałości swojej istoty,że są miłością. Nie bedzie kradzieży, tylko ofiara bezwarunkowa z miłości. Mogę przytoczyć kilka słów,że nastaną takie czasy. Lecz wiadomo nie każdy wierzy itd. należy samemu się rozejrzeć jak częściowo świat się budzi. Tutaj każdy może sam sobie odpowiedzieć na swoją prawde. Wtrące się do wątku o iluzji. Najgorzej jest chyba myśleć o iluzji jak o zmorze, z której chce się wydostać. Wszyscy tutaj wszedli do tego wymiaru po tak naprawde zaspokojenie siebie. Bóg pragnie doświadczyć siebie na wszystkie możliwe sposoby, Bóg pragnie doświadczyć miłości, siebie w doświadczeniu,Bóg tak naprawde pragnie tego co wy, i jednocześnie niczego. Pierdolcie te moje słowa,przekazy, są tylko cieniem, żyjcie własną prawdą nie uzależniajcie się od przekazów, to tylko wskazówki ,a ty jesteś drogą, ty tylko wiesz czy dobrze ci skręcić w bok czy nie. Jedno jest dla mnie pewne, nikt nie znajdzie Boga poza sobą. Nie znajde Boga gdzieś, w jakimś miejscu, czasie, przestrzeni. Zawsze to będzie jedynie, tak naprawde kreacja własnego ja,lub cudzego. Jeśli ktoś was w astralu,na ziemi, czy w niebie Chrześcijańskim zamknie w swoim wymiarze jaki stworzył, musicie wiedzieć ,że tylko wewnątrz najdziecie to czego szukać, to co nie jest iluzją, dlatego tak ważne żeby być tutaj i tam królestwem. Co będzie jak sami z sobą nie będziemy mogli wytrzymać ? Odpowiem: zaczniemy zabijać innych, bo będziemy widzieć swoje odbicie, swojej głupiej natury u innych, taki będzie nasz świat. Będziemy zabijać innych żeby móc zabić to co nam się nie podoba. Jest to walka z samym sobą. |
|
|
|
05.06.2013 - 22:11
Post
#84
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
A kiedy to tak się stanie?W przyszłości pewnie.
|
|
|
|
05.06.2013 - 23:35
Post
#85
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Masowe przebudzenia przez zaśnięcie(oobe) - to takie alternatywne:D
|
|
|
|
06.06.2013 - 05:28
Post
#86
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Uncommon piszesz:
Bóg pragnie doświadczyć siebie na wszystkie możliwe sposoby, Bóg pragnie doświadczyć miłości, siebie w doświadczeniu,Bóg tak naprawde pragnie tego co wy, i jednocześnie niczego. Skąd to przekonanie, że Bóg czegoś pragnie? Myślisz, że Bóg pragnie doświadczyć siebie poprzez katowane dzieci przez zwyrodniałych rodziców? Myślisz, że torturowani ludzie, palone czarownice to pragnienia boga, aby siebie w taki sposób doświadczać? Jak dla mnie to stereotypowy sposób rozumowania. Jakby narzucony, wyuczony, wpojony. To nie Twoje przekonania tylko czyjeś a Ty je powielasz niestety bez zadania sobie choćby takich pytań jakie ja teraz postawiłem. No, ale każdy wierzy w takiego Boga jakiego chce. "Mój" Bóg to stan umysłu pozbawiony jakichkolwiek pragnień... |
|
|
|
06.06.2013 - 08:28
Post
#87
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oczywiście masz rację Vesanya. Akceptacja o której pisałem nie oznacza bierności. Widząc krzywdę ludzką, zwierząt, roślin na świecie nie będę powtarzał w myślach: jest jak jest. Akceptuję to. Czy gniew będzie tu odpowiednią reakcją? Jakimi emanować uczuciami wiedząc ile zła jest wokoło? Złością? Czym się różni ktoś kto gada o kimś źle od tego złego? Oboje cierpią. Przebudzony, współczujący umysł nigdy nie wypowie się negatywnie o drugim człowieku bo to nic konstruktywnego. Może się wydawać, że ktoś nic nie robi, aby na świecie było lepiej, ale emanowanie współczuciem czyli pragnieniem, aby wszyscy uwolnili się od cierpienia jest wielką pomocą i czymś czego warto się uczyć. Nie zgadzam się. Jezus był przebudzony a mimo to krytykował otaczającą rzeczywistość i postępowanie ludzi. Wszyscy przebudzeni krytykowali otaczający świat co widać w ich metaforach i przypowiastkach. Nalezy jednak odróznić konstruktywną krytykę , która wypływa ze współczucia i zmiania świat i ludzi na lepsze od krytyki wypływającej z nadętego ego. Pytasz jak reagować? Adekwatnie od sytuacji. Mnich medytujący w klasztorze całe dnie, może sobie pozwolić na współczucie w duchu spokoju i bierności bo jest odcięty od problemów świata. Jak jesteś na forum, to reaguj słowem, konstruktywną krytyką i komentarzem. Jak na ulicy zobaczysz ze dwóch tłucze kogoś słabszego np niepełnosprawnego, to oazą spokoju już trudno być. Natura to tak wymyśliła, ze się wkurzysz i pobiegniesz zeby bronić słabszego. Gniew w tym wypadku pomoże Ci zareagowac tak, jak powinienieś, wyzwoli adrenalinę, która pomoże obronić tłuczonego. Reagowanie słowem, krytyką czy gniewem w słusznej sprawie naprawdę nie wyklucza jednoczesnego współczucia do samego człowieka i akceptacji. Tak własnie postępował Jezus, gdy wyraził swój gniew i złość na faryzeuszy, podstawą takiej reakcji było współczucie. A Jezus ze swoim umysłem napewno problemów nie miał. Trzeba rozróżnić, kiedy gniew wypływa ze współczucia i troski a kiedy z nadętego ego czy tłumionej pustki i agresji. Jesteśmy ludźmi, mającymi emocje, nic w tym złego, jeśli emocje używamy w słusznej sprawie. Gorzej, jak one panują nad nami. |
|
|
|
06.06.2013 - 16:11
Post
#88
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uncommon piszesz: Bóg pragnie doświadczyć siebie na wszystkie możliwe sposoby, Bóg pragnie doświadczyć miłości, siebie w doświadczeniu,Bóg tak naprawde pragnie tego co wy, i jednocześnie niczego. Skąd to przekonanie, że Bóg czegoś pragnie? Myślisz, że Bóg pragnie doświadczyć siebie poprzez katowane dzieci przez zwyrodniałych rodziców? Myślisz, że torturowani ludzie, palone czarownice to pragnienia boga, aby siebie w taki sposób doświadczać? Jak dla mnie to stereotypowy sposób rozumowania. Jakby narzucony, wyuczony, wpojony. To nie Twoje przekonania tylko czyjeś a Ty je powielasz niestety bez zadania sobie choćby takich pytań jakie ja teraz postawiłem. No, ale każdy wierzy w takiego Boga jakiego chce. "Mój" Bóg to stan umysłu pozbawiony jakichkolwiek pragnień... A twoim zdaniem na to pozwala, albo olewa, jest mu obojętne. Więc ja ci mówie, nikt i nic nie może się stać bez powolenia drugiej osoby. Wszystkie zdarzenia i sytuacje tak naprawde sami wzieliśmy do zaistnienia. Wiem jak będzie ci trudno to przyjąć, ale to rozumiem. Trzeba myśleć nie + i - tylko punkt 0. To co sie zdarzyło to się zdarzyło poprostu liczy się tylko samookreślanie. Jak już mówiłem, tam gdzie ktoś kogoś poniża, jeden sam z sobą walczy,a drugi doświadczać może swojej wielkości w miłosierdziu. Gdyby Bóg niczego nie pragnął, działał, tylko sobie był. Nie było by tu nas. Ponieważ jak mówisz jest czystym stanem bycia jest w tym i tym prawda, więc również i nas by nie było, bo po co ? Wyszliśmy od Boga który nic nie pragnie ?Po co ? Po co wogóle ludzie ? Po co cały wszechświat ? To chyba samo z siebie przeczy. Nie wiem jakie masz poglądy. Tak czy inaczej każda odpowiedź jest prawidłowa. Bo taka jest Prawda. tylko prawdziwe to co prawdziwe, i jednocześnie nic z tych rzeczy. KURWA jak bardzo słowa nas ograniczają to masakra jest... Bóg pragnie tego co ja, i niczego. Nie wytłumacze tego dobrze tutaj, musielibyście to zrozumieć nie głupim umysłem + i - tylko prawdziwym JA. ze środka. Bóg- Jestem Który Jestem. Oto cała tajemnica wszechistnienia, kto ją dokładnie zgłebi przejrzy rzeczy jakie naprawde są. |
|
|
|
06.06.2013 - 16:51
Post
#89
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wszystko fajnie Vesanya tylko krytyka Jezusa czy przebudzonych zmierza ku temu, aby przebudzić nieprzebudzonych. Jeśli za krytykę bierze się nie przebudzony to odnoszę wrażenie, że z tej krytyki nic nie wyniknie. Będzie to zwykłe wyładowanie emocji typu...Darek Sugier gada jak oszołom a jego śmiech świadczy o tym, że ze świrował już całkowicie. Czy to jest konstruktywna krytyka? Raczej nie i uważam, że potępianie kogoś a nie jego czynów mija się z celem i oto mi chodziło, aby przestać gadać o kimś źle a odnosić się do jego czynów, słów.
Uncommon przybyliśmy tutaj z powodu iluzji oddzielenia po to, aby zbadać całą cudowność istnienia. Uważam, że Bóg nas nie stworzył i dlatego nie ingeruje i nic od nas nie chce. Niczego nie wymaga i niczego nie pragnie. Nie oznacza to jednak, że moc Boga nie może nam pomagać, ale on sam z siebie nie będzie ingerował bo to nie jest Pan z czarodziejską różdżką. Możemy korzystać z jego mocy bo ona jest wszędzie i przenika nawet iluzję w jakiej się znajdujemy. |
|
|
|
06.06.2013 - 17:21
Post
#90
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Nikt nie jest odcięty od problemów, może być odcięty od ich interpretacji, ale nie od nich samych, oczywiście może uciec od życia ale kim jest taki człowiek? Już dosyć Jezusów, i innych , chcieli żeby był pokój, a w ich imieniu popełnia się największe zbrodnie. Wyobraźcie sobie świat z samymi Jezusami, czy buddami, postawiono ich na piedestale jakby byli jakimiś ideałami, a to nie jest prawda.
|
|
|
|
06.06.2013 - 17:41
Post
#91
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
06.06.2013 - 18:09
Post
#92
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Pierdolenie.Jak wszystkie te ezo gadki.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |