|
|
![]() ![]() |
24.12.2013 - 12:04
Post
#1
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ostatnio zastanawiałem się nad tym zagadnieniem. W momencie śmierci fizycznej kończy się "ja unikatowy" "fizyczny" jedyny w swoim rodzaju, jedyna kopia mnie w fizycznym wszechświecie i ona juz nigdy nie powróci, czy jest to powód do jakiegokolwiek strachu? nie, jesli ktoś sie boi czegoś tak samo naturalnego jak narodziny wtedy zaczyna tkwic w pułapce własnego Ja. Strach jest tak samo naturalny dla ludzi jak jedzenie. W momenie smierci fizycznej, stajemy się już tylko pewna energią, wytyczną. Bez dużej świadomości istnienia lub razem z nią. Lub ze świadomością swojego JA które nas prowadzi różnie. Wszystko co myślimy, tworzymy swoją wyobraźnią już na zawsze pozostanie w eterze jako roty. Ale czy my jako pierwotna energia, iskra Boga, jesteśmy tymi rotami, nie, jesteśmy tylko wiecznym obserwatorem tego co się działo w naszym fizycznym ja. Dlatego warto wyodrębnić sie od własnego egocentryzmu w każdym przejawie tego słowa znaczeniu, oczywiście nie mówie tu o ignorancji bo mamy to zycie aby z niego korzystać a nie zamartwiać się tym co się ciagle tworzy wokół nas. Zawsze mnie interesowało gdzie jest ta granica człowieczeństwa i po co to wszystko? skoro jest to niech będzie a my musimy zostać wiecznym obserwatorem. Teorii na ten temat powstały setki, jesli ktoś ma coś wartościowego do przekazania, lub chce sie podzielić doświadczeniami zapraszam do dyskusji.
|
|
|
|
24.12.2013 - 12:09
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
a skąd Ty to możesz wiedzieć pigs?
Koniec psychologicznego strachu, strachu przed śmiercią, strachu przed zapomnieniem następuje kiedy idea ciebie-obserwatora-świadomości-osoby znika, kiedy ciało uwalnia się od tego. Bo to tylko myśl odtwarzana przez ciało. Jeżeli byś mnie choć w części zrozumiał to byłbyś sparaliżowany strachem przed śmiercią, końcem Ciebie - MYŚLI. Bo strach przed śmiercią to strach przed zapomnieniem. To co piszesz pigs pochodzi od innego "nauczyciela" tak samo jak np: bezwarunkowa miłość, świadomość, obserwator, człowieczeństwo. "Bezwarunkowa miłość" pochodzi od nauczyciela który ją dał, więc to jak ona wygląda, czym jest, a czym nie jest jest już uwarunkowane nabytą wiedzą. |
|
|
|
24.12.2013 - 12:15
Post
#3
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
logicznie przypuszczam, daleko mi od określenia że coś "ja" lub ktoś coś wie. koncept tworzy koncept oby obrać go w koncept.
|
|
|
|
24.12.2013 - 12:41
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
"wszelka konceptualizacja to wylegarnia glupoty"
|
|
|
|
24.12.2013 - 12:45
Post
#5
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
24.12.2013 - 12:48
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dlatego ja nie wierzę w żadne człowieczeństwo. Po co mi to? By dodać sobie jakiejś słuszności? I co wtedy jak będę miał słuszność? Będę produkował sobie jakieś "pozytywne doświadczenia"? Po co mi taka chora jazda?
To tylko jakiś kolejny wzór jak się powinno zachowywać, bo człowiek zmienił się w głupi odtwarzacz... Czy to całe "człowieczeństwo" powoduje, że ludzie myślą że mieszkają w swoim ciele, albo w swojej głowie i kontynuują ciągle jakieś obrazy, dialogi wewnętrzne by produkować w sobie "pozytywne emocje" ? A te "negatywne" są be, bo ten koleś co siedzi za panelem sterowania widzi albo zuo albo dobro i chce mieć ciągle słuszność. Ten nadzorujący nawet potrafi się bać własnego strachu o.O Oczywiście to tylko taka gadka, żeby pokazać jaki to absurd Zabawy w ego i nie-ego to taka sama chora jazda, bo polega na takich samych złudzeniach. Nadawaniu znaczeń, wartości, produkowaniu doświadczeń... Ludzie medytują, albo praktykują coś i kiedy coś czują w ciele to automatycznie nadają temu znaczenie jako "wyższe", "wyższe wibracje" i wtedy ich obraz siebie sięga granic a oni przez stymulacje tą myślą doznają ekstazy, rozstroju hormonalnego... Mi nie chodzi o psychologiczną transformacje w coś/kogoś innego, mi chodzi o destrukcje, śmierć złudzeń. |
|
|
|
24.12.2013 - 12:55
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pigs, poruszyłeś ciekawy temat choć już wielokrotnie tutaj (i nie tylko) wałkowany. Teoria rot Monroe'a zyskała szerokie uznanie i do mnie też przemawia. Po oddzieleniu się ciała astralnego zostaje tylko martwa materia czyli pierwiastki ziemi, a nasza dusza dostaje się na wyższe poziomy astralu. Wiem trochę szkoda, bo do tego ciała się przyzwyczailiśmy i chętnie byśmy w nim zostali, lecz prawa natury są nieubłagane. Ale wiem też, że nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią i dlatego może to jest nadzieja dla człowieka. Przerażają mnie natomiast teorie, jakoby po śmierci nie było nic, albo jakoby trzeba było czekać na raj gdzieś tam w niebie czy na ziemi. Nie wierzcie w to, nasze życie biegnie dalej...
|
|
|
|
24.12.2013 - 13:11
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W dzisiejszych czasach ludzki umysł służy do tworzenia problemów i szukania na nie rozwiązania - a czemu to służy? By obraz w głowie czuł się dobrze, by miał swoje racje, swoje wartości, swoje... bo inaczej by prysnął jak bańka wraz z swoim wyimaginowanym światem
A nawet ten Doświadczający ciszy - to cichy Hałas. Huhu a szczególnie kiedy kończy medytacje i snuje sobie że go nie było, albo że coś się super stało. |
|
|
|
24.12.2013 - 13:31
Post
#9
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Roty sa o tyle ciekawe gdy patrzy się na nie przez opisy i obserwacje ludzi o zdolnościach Jasnowidzenia (nie stricte subiektywni obemaniacy) Ossowiecki, Klimuszko czy Jackowski dzięki obrazą które sa im przekazywane (były) obiektywnie oceniają położenie poszukiwanego, obiektywnie gdyż ma to zastosowanie w realnej rzeczywistości, i tu wychodzi pytanie? czy te obrazy są im przekazywane poprzez roty od zmarłych, mają duchowy wgląd w czyjeś "ja", tu jest taki myk że w wielu przypadkach gdy osoba była świadoma swojej smierci produkowała więcej emocji "informacji które chce przekazac bliskim" wtedy jasnowidz miał dokładniejszy wgląd w sytuacje, np u człowieka który konał zanim zmarł, produkował pewne obrazy myśli nasycone emocjonalnością, inaczej jest gdy ktoś ginie, surowo, nagle, np poprzez natychmiastowe rozerwanie bombą, wtedy jest gorzej ze świadomością "ja" bierze góre i nie ma przejrzystej sytuacji lecz to też nie jest reguła. Wielu umierających w momencie śmierci, potrafi się pokazać "gdzieś" komus bliskiemu a potem zniknąć, odnotowano wiele takich przypadków, czy to ładunek emocjonalny, energetyczny, ostatni ładunek woli pozwala im tego dokonać zanim wyparują w nieznane(na astrale)? ciekawe
p.s Garot "medytujący" i "po medytujący" to typowy przykład dualizmu, ludzie sobie wiele dodają chcą czuć się lepszymi... pragnienie "oświecenia" nie jest niczym innym niż pragnienie "cukierka". Gdy zycie staje się medytacją wtedy jestem przekonany zaczyna byc inaczej, gdy ludzie zaczynają bardziej panować nad własna fizjologią i przemianami wewnetrznymi przy pomocy opanowania umysłu. |
|
|
|
24.12.2013 - 13:38
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dla mnie pigs to nie sztuka opanowania umysłu, tylko dostrzeganie złudzeń.
Samo widzenie rozwiązuje sprawę nie trzeba nad niczym panować, bo kontrola nad sobą rodzi się właśnie z złudzenia - jest złudzeniem. |
|
|
|
24.12.2013 - 13:42
Post
#11
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
to co piszesz chce uciec z dualizmu postrzegania, dualizm jest potrzebny nie trzeba z niego uciekać, masz racja dostrzeżenie złudzenia jest bardzo potrzebne, ale dzięki rozszyfrowywania dualizmu jako ludzie wiemy że bandyta idący z nożem w naszą stronę chce nas zabić a nie dać nam prezent pod choinkę. Nie ma co zagłębiać się w to dalej, chodzi mi bardziej o doświadczenia w tym temacie a nie rozważanie co jest słuszniejsze od czego.
|
|
|
|
24.12.2013 - 13:51
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie rozumiem pigs o czym piszesz. Nie wiem o co chodzi z tym całym dualizmem.
Wolność od dualizmy to też tylko jakaś myśl która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. No zależy co kto przez to rozumie, a słowo dualizm można pociągnąć pod wszystko. "wszelka konceptualizacja to wylegarnia glupoty" tak samo jak słowo "konceptualizacja" |
|
|
|
24.12.2013 - 14:20
Post
#13
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
chciałem żeby ten temat do czegoś służył, a podciąganie wszystkiego do "bezużytecznych nie rzeczywistych myśli" temu nie służy
|
|
|
|
24.12.2013 - 14:27
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak służyłby do wymieniania się teoriami, których nikt nie może potwierdzić.
Dla mnie właśnie to jest bezużyteczne. Powiedz jak z tego skorzystasz? Nie licząc karmienia swojej wszechwiedzy wszystkiego. Dlatego pigs mnie nie lubisz ;) |
|
|
|
24.12.2013 - 14:29
Post
#15
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak służyłby do wymieniania się teoriami, których nikt nie może potwierdzić. Dla mnie właśnie to jest bezużyteczne. Akurat wyżej co do rot napisałem cos co dało sie potwierdzić fizycznie, niestety lepiej trolować "intelektualnymi gierkami" Garot? lecz ludzie maja różne potrzeby, rozumiem. odpuszczam. pzdr p.s daleko mi do lubienia lub nie lubienia kogoś poprzez "forum" |
|
|
|
24.12.2013 - 14:35
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Możesz dalej kontynuować temat, spokojnie ja już się nie wypowiadam.
ale jednak nie lubisz mnie w sposób forumowy ;p |
|
|
|
24.12.2013 - 15:40
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja was oobeserwujeciastonaświątecznegolarwastralnagleżyczekajcieniu....
|
|
|
|
27.12.2013 - 02:46
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Sorry pigs nie wiem czy cie dobrze zrozumiałem
roty w formie myśli, obrazów, informacji mogą być, ale czy niosą świadomość to, zależny co się przez to rozumie, to ze są jakimś inteligentnym ruchem? Własnie o te zagadnienie świadomości mi chodzi |
|
|
|
27.12.2013 - 12:30
Post
#19
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Sorry pigs nie wiem czy cie dobrze zrozumiałem roty w formie myśli, obrazów, informacji mogą być, ale czy niosą świadomość to, zależny co się przez to rozumie, to ze są jakimś inteligentnym ruchem? Własnie o te zagadnienie świadomości mi chodzi Wątpie aby było cos inteligentnego w samej rocie: to zwykły impuls, sygnał wyprodukowany przez podmiot pod czegoś wpływem z pewnym natężeniem emocjonalnym lub bez niego. Coś co powstało i poszło dalej, jak te fale z kosmosu co walą w stare telewizyjne anteny robiąc "śnieg". Rota to zdaje mi sie tylko produkt. ale jednak nie lubisz mnie w sposób forumowy ;p Nie dlaczego, równy z ciebie gość. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |