oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

9 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Nieśmiadomi W Oobe, Rozmowa Z Nieświadomym Podróżnikiem...
victoria
post 14.09.2013 - 16:17
Post #85




Guests




Pavveł jaki masz znak zodiaku i dzien,miesiac ur?
obstawiam w kolejnosci prawdopodobienstwa: rak/skorpion/ryby/bliźnięta/wodnik
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 14.09.2013 - 16:21
Post #86


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tak samo jak sztuka? Żeby sprzedać sztukę najpierw musisz nauczyć innych ją doceniać, wystarczy że ktoś w to uwierzy, to już będzie tego doświadczał.

"Piękny postmordercośtam... itp"

Jeżeli nie nauczy Cię ktoś "doświadczać" twórczości romantycznej wczesnej polski, to będziesz ją doceniał i doświadczał. A tak na prawdę w wczesnej polsce ludzie zabijali się dla "romantycznej miłości" a inni ludzie im uwierzyli -.-

Czym głupsi ludzie i czym bardziej uzależnieni od głupoty, tym bardziej są szanowani

Wystarczy popatrzeć na czołowe teledyski, trudno nie zauważyć, że czym więcej urojeń tym lepiej, szczególnie te o miłości
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 14.09.2013 - 16:28
Post #87


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 14.09.2013 - 16:21) *
Tak samo jak sztuka? Żeby sprzedać sztukę najpierw musisz nauczyć innych ją doceniać, wystarczy że ktoś w to uwierzy, to już będzie tego doświadczał.

"Piękny postmordercośtam... itp"

Jeżeli nie nauczy Cię ktoś "doświadczać" twórczości romantycznej wczesnej polski, to będziesz ją doceniał i doświadczał. A tak na prawdę w wczesnej polsce ludzie zabijali się dla "romantycznej miłości" a inni ludzie im uwierzyli -.-

Czym głupsi ludzie i czym bardziej uzależnieni od głupoty, tym bardziej są szanowani

Wystarczy popatrzeć na czołowe teledyski, trudno nie zauważyć, że czym więcej urojeń tym lepiej, szczególnie te o miłości

Wewnętrzny głos, schizofrenika mówił mi zostaw go, on dobry. Ale muszę dowiedzieć siękto według Ciebie jest ten głupszy i dlaczego dzięki tym głupim są miejsca pracy i ludzie jakoś żyją a Ci mądrzy nie dają nić oprócz swej subtelnej sztuki i myśli dla bogatych.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 14.09.2013 - 16:39
Post #88


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Są miejsca pracy bo taki system, że skupiamy się na głupich rzeczach, mimo że nie każdy ma mieszkanie i nie zawsze ma coś do jedzenia.

Ale musimy z niego korzystać, tak samo jak muszą z niego korzystać rzemieślnicy, którzy wytworzyli fałszywą potrzebę sztuki i w ten sposób ją potrafili sprzedać.

Ja teraz np. robię stronę internetową sklepu z pościelą. Zmieniam treść, żeby więcej osób to kupiło innymi słowy próbuję przekonać ludzi że potrzebują pościel z wełny wielbłądziej, choć to jest oczywiście nie prawda.
W innej pracy roznoszę ulotki reklamowe pizzerii.

I odpowiedz mi, czy mam w ten sposób wkład w to czego potrzebujemy?
Czy mają ten wkład artyści?
(no chyba że uda im się uświadomić ludziom ich własną łatwowierność, która skłoniła ich do kupna tej sztuki)
Skupiamy się na głupotach, bo żyjemy w systemie i nic na to nie poradzimy.

Jak tacy ludzie jak Ty przestaną w to wierzyć, to wtedy padnie taki bezsensowny przemysł i padnie ten system. A z jego gruzu będziemy mogli stworzyć system który zapewni nam to co NAPRAWDĘ POTRZEBUJEMY i nie będzie nam mydlił oczu i robił z nas niewolników.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 14.09.2013 - 16:52
Post #89


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 14.09.2013 - 16:39) *
Są miejsca pracy bo taki system, że skupiamy się na głupich rzeczach, mimo że nie każdy ma mieszkanie i nie zawsze ma coś do jedzenia.

Ale musimy z niego korzystać, tak samo jak muszą z niego korzystać rzemieślnicy, którzy wytworzyli fałszywą potrzebę sztuki i w ten sposób ją potrafili sprzedać.

Ja teraz np. robię stronę internetową sklepu z pościelą. Zmieniam treść, żeby więcej osób to kupiło innymi słowy próbuję przekonać ludzi że potrzebują pościel z wełny wielbłądziej, choć to jest oczywiście nie prawda.
W innej pracy roznoszę ulotki reklamowe pizzerii.

I odpowiedz mi, czy mam w ten sposób wkład w to czego potrzebujemy?
Czy mają ten wkład artyści?
(no chyba że uda im się uświadomić ludziom ich własną łatwowierność, która skłoniła ich do kupna tej sztuki)
Skupiamy się na głupotach, bo żyjemy w systemie i nic na to nie poradzimy.

Jak tacy ludzie jak Ty przestaną w to wierzyć, to wtedy padnie taki bezsensowny przemysł i padnie ten system. A z jego gruzu będziemy mogli stworzyć system który zapewni nam to co NAPRAWDĘ POTRZEBUJEMY i nie będzie nam mydlił oczu i robił z nas niewolników.


Jest jedna zasada, zapamiętaj każdy ciągnie do siebie. Oczywiście że masz wkład, ale w to czego nie potrzebują. Ludzie mają potrzebę wydawania a że są nie zdecydowani i sami nie wiedzą czego chcą ty zjawiasz się jak czarodziej i podkładasz im pomysł do głowy. Praca to praca, trzeba szanować i pracować najlepiej jak się umie a system to system, ludzie wolą żebyś ty myślał za nich i powiedział czego im potrzeba. System padnie jak padnie ten świat, nie wcześniej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.09.2013 - 16:58
Post #90



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 14.09.2013 - 16:32) *
Wg mnie Pavveł idea "ducha" to kolejna identyfikacja, która tworzy doświadczenie, że jest jakiś doświadczający. A właśnie ta idea doświadczającego tworzy iluzję oddzielenia. Jeżeli myślisz, że masz coś do osiągnięcia, przekroczenia, zrozumienia, poznania - to tylko dlatego, że istnieje ten który doświadcza, ten który obserwuje. (ten który zrozumie)

Obserwator - Obserwacja - Obserwowane
ta trójca to percepcja wytworzona przez filter wiedzy, nie wiedzy praktycznej - wiedzy że WIESZ kim jesteś, wiara że jesteś swoją wiedzą
Wiara w to, że się urodziłeś i umrzesz, albo gdzieś pójdziesz.
To co się boi śmierci to umysł (jako identyfikacja), bo pryśnie jego misja, jego życie, itp itd
Ciało nie zna śmierci, ciało zajmuje się tylko funkcjonowaniem.
Ten psychologiczny strach i psychologiczna gonitwa zaczęła się od narodzin - narodzin osoby

Taka wiara tworzy konflikt wewnętrzny z ciałem i z tym co się wydarza.
Można nazwać to cierpieniem.

Nie chodzi mi o to, że ktoś obrał złą identyfikacje - bo to sama identyfikacja jest tylko mentalnym bytem który kontroluje większość zachować ciała, wprowadza je w wymyślony świat.
Niema nic złego z aktywnością umysłową, ona jest częścią funkcjonowania ciała, to nie chodzi o to. Nie rozumiem ludzi, którzy widzą w tym problem i próbują to kontrolować np. medytując.
Nałogowo szukamy czegoś co możemy nazwać sobą, bo tak nas nauczono

W momencie kiedy tracimy identyfikacje, np z "ego" to czujemy się rozbici dopóki nie znajdziemy kolejnej identyfikacji - np "duszy".

Nie przestawaj badać tego co nazywasz sobą. To nie "JA" (identyfikacja) wykopuje SIEBIE z ciała, to sama inteligencja ciała - życie sobie radzi z TOBĄ. (a raczej to co nazywasz sobą)

Wszystko to co tu napisałeś to myślenie umysłu i nie ma za wiele wspólnego z duchem. Próbujesz opisać umysłem ducha, co oczywiście nie wychodzi, bo nawet nie dotykasz jego zagadnienia. Tak jak patrząc na martwe ciało mielibyśmy widzieć umysł danej osoby. Tak patrząc na umysł, nie zobaczysz ducha. Musisz go doświadczyć.

Jeśli byś się nie identyfikował w ogóle, to byś nie istniał. Kwestia jest nie czy się identyfikować, ale z czym się identyfikować. Duch identyfikuje się z niczym i ze wszystkim. Z niczym, bo sam jest źródłem identyfikacji, tzn. duch nie mówi jestem tym, albo tamtym, ale mówi po prostu jestem. Dlatego duch nie identyfikuje się z niczym, to raczej rzeczy, osoby, sytuacje identyfikują się z duchem, mają swoje odrębne scenergie (brakowało mi tego słowa, ale dobrze że Vesanya je wymyśliła :3) dzięki duchowi. Natomiast z drugiej strony duch identyfikuje się ze wszystkim, bo duch jest wszystkim, a wszystko jest w duchu. Doświadczając ducha i identyfikując się z nim, nie możesz być mniej oddzielony, gdyż stajesz się jednym ze wszystkim, a jednocześnie źródłem wszystkiego.
Gdyby nie było nic do osiągnięcia, przekroczeni, zrozumienia, poznania, to by świat nie został stworzony, bo by nie miał celu, sensu. Owszem nic nie musisz. Ale możesz. Robisz to co chcesz, w ten sposób kreujesz siebie i świat. Nie musisz nigdzie dążyć, albo możesz dążyć. Możesz też dążyć do niedążenia. Możesz dążyć do doświadczenia ducha i zrozumienia go, a gdy to się stanie zrozumiesz, że jesteś jednym ze wszystkim, i co jest prawdziwe, a co iluzoryczne i już nie będziesz potrzebował dążyć. Ale że nie będziesz potrzebował dążyć, nie znaczy też że nie będziesz mógł chcieć dążyć do czegoś, np. coś stworzyć, albo uświadomić odkrytą przez siebie prawdę o duchu innym. Widzisz, Ty spłycasz sytuację do dążenia albo niedążenia i tym samym popadasz w kolejny dualizm.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 14.09.2013 - 16:58
Post #91


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Haha właśnie tym jest system, wiarą że da się kontrolować inteligencje, ciało.
Jak czujesz się głodny - jesz, jak chcesz pić - pijesz, jak chcesz z kimś pogadać - szukasz kogoś do rozmowy, jak masz libido - szukasz partnera do sexu, jak ci zimno/ciepło - szukasz czegoś do założenia,
To już część naszego ciała, do tego nie potrzebny ten system... system nie jest nam potrzebny żeby być najedzonym i mieć dach nad głową i uprawiać seks.

To co widzimy dzisiaj to właśnie najwyższa forma ludzkich urojeń które były przekazywane z pokolenia na pokolenie, kto wie ile lat... Jak się nie ockniemy to może być już za późno dla ludzi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.09.2013 - 16:59
Post #92



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 14.09.2013 - 17:17) *
Pavveł jaki masz znak zodiaku i dzien,miesiac ur?
obstawiam w kolejnosci prawdopodobienstwa: rak/skorpion/ryby/bliźnięta/wodnik

Skorpion, numerologiczna siódemka.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 14.09.2013 - 17:01
Post #93


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To co mówisz to ostateczna identyfikacja, dzodzczen pułapka z której ciężko było mi wyjść, ciekawe czy twist też w to wdepnął.
Nie twierdzę, że nie siedzę w żadnej pułapce, nie o to mi chodzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 14.09.2013 - 17:06
Post #94


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jam Byk, numerologiczna ósemka. JA ja ja ja
Ps. Ide się napić vódki bo za mądrze gadacie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.09.2013 - 17:07
Post #95



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 14.09.2013 - 17:21) *
Tak samo jak sztuka? Żeby sprzedać sztukę najpierw musisz nauczyć innych ją doceniać, wystarczy że ktoś w to uwierzy, to już będzie tego doświadczał.

"Piękny postmordercośtam... itp"

Jeżeli nie nauczy Cię ktoś "doświadczać" twórczości romantycznej wczesnej polski, to będziesz ją doceniał i doświadczał. A tak na prawdę w wczesnej polsce ludzie zabijali się dla "romantycznej miłości" a inni ludzie im uwierzyli -.-

Czym głupsi ludzie i czym bardziej uzależnieni od głupoty, tym bardziej są szanowani

Wystarczy popatrzeć na czołowe teledyski, trudno nie zauważyć, że czym więcej urojeń tym lepiej, szczególnie te o miłości

Nie spłycaj całej sztuki do głupoty i nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka. Tak jak jest wiele poziomów świadomości ludzi, tak też dla każdego z nich może być adekwatny sposób wyrażania się poprzez sztukę, stąd jedna dla jednego będzie zarąbista, a dla drugiego głupim shitem. I to oczywiste. Ale chcę właśnie zwrócić uwagę, że nie każda sztuka jest do bani, niektóra jest przegenialna i podtrzymuje człowieka i napędza go i wybija na wyżyny.
To, że niektórzy są autentycznymi "koneserami" sztuki, tak jak są autentycznym "sobą" w towarzystwie, to nie znaczy, że każdy. Niektórzy są naprawdę sobą i lubią sztukę, która im się podoba, nonkonformistycznie, a nie tak, którą ktoś nam wprogramuje i wciśnie do głowy mówiąc, że to dobre, a tamto nie.

Co do systemu, system jest jaki jest i wymusza takie a nie inne działania. Trudno się wymigać od wymuszeń systemu, skoro system jest prawie wszędzie. Dlatego system trzeba zmienić. Człowiek kiedyś stworzył system, a teraz system zdaje się stwarzać i kontrolować człowieka. A raczej wymknęło to się spod kontroli i idzie ku chaosowi i samozagładzie. Dlatego ludzie muszą się ocucić, robić dla systemu ile muszą, aby przetrwać, to normalne, ale robić też ile mogą, aby ten system zmienić. Polecam w tym celu m.in. obejrzeć nowy film Zeitgeist - Idąc Naprzód. Zamieściłem go w tym temacie: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...p;#entry1007398
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 14.09.2013 - 17:09
Post #96




Guests




CYTAT(masa @ 14.09.2013 - 18:06) *
Jam Byk, numerologiczna ósemka. JA ja ja ja
Ps. Ide się napić vódki bo za mądrze gadacie.


a jaki dzien i miesiac ur??
ja rak ,ósemka z 35:D
ale masz 8 marca na profilu,to nie byk tylko ryba ;x
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.09.2013 - 17:09
Post #97



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Garot @ 14.09.2013 - 18:01) *
To co mówisz to ostateczna identyfikacja, dzodzczen pułapka z której ciężko było mi wyjść, ciekawe czy twist też w to wdepnął.
Nie twierdzę, że nie siedzę w żadnej pułapce, nie o to mi chodzi.

Co masz na myśli? O jakiej pułapce mówisz?

Poza tym pułapka czy nie, zważ że ja piszę z własnego doświadczenia, choć na pewno miało na nie wpływ wiele różnych wpływów zewnętrznych, jednak nie miałem za bardzo styku z dżogczen, albo miałem, ale o tym nie wiem. Za to Ty teraz zdajesz się opierać na tym pudełku poglądów, skąd wiesz czy samo to opieranie się nie jest pułapką?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 14.09.2013 - 17:15
Post #98


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Remontuje swój pokój , nichcący zarysowałem framuge na której zauważyłem słaby ślad ołówkiem jak byłem mały i chciałem rosnąć. Zapisywałem ołówkiem, 28.7. 97 do szyji sobie siegałem teraz:) haha Kochałem siebie jk byłem mały nie uwikłany w ten cały syf. Jeśc czy nie jeść znając konsekwencje?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 14.09.2013 - 19:02
Post #99


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Identyfikacja to taki nałóg, mogłeś stracić te bardziej radykalne, ale sama identyfikacja uratowała sobie skórę używając tej twojej która jest bardziej wyrafinowana.

Nic do Ciebie nie mam serio, tylko po prostu chciałem podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem, tak samo jak Ty dzielisz się z innymi.

Tracąc identyfikacje czujemy się strasznie, to taki głód psychologiczny i poczucie że tracimy kontrolę, dlatego staramy się to powstrzymać chwytając się czegoś.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.09.2013 - 19:19
Post #100



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie to miałem na myśli pytając :) Wierzę, że nic do mnie negatywnego nie masz, a może masz nawet coś pozytywnego :P, wzajemnie ;)
Chciałem się dowiedzieć o jakiej pułapce mówisz, bo dalej nie rozumiem o jaką chodzi... Właśnie chodzi mi o to abyś podzielił się swoim doświadczeniem, jeśli możesz, i mi wyjaśnił o jaką pułapkę chodzi, bo nie łapię o co Ci tu kaman :/
Bo ja nie sądzę, abym miał problem z identyfikacją :3 :)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 14.09.2013 - 19:46
Post #101


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sry, że wpie*dalam się tu wam w rozmowę, bo mam pytanie, ale troche nie na temat.
Może gdzieś już o tym było, ale nie jestem pewien.
A więc: czy można mieć obe, przy ciągłym utrzymywaniu świadomości?
Tzn. np tak jak ja tu siedzę, zamknę oczy, jestem świadomy i bęc, już jestem w poza?
Albo przy medytacji?

PS. nie chodzi mi żeby próbować bo to pewnie jest trudniejsze (o ile możliwe) niż tradycyjne wychodzenie.
Pytam z ciekawości :).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 14.09.2013 - 20:32
Post #102



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli jesteś w stanie to sobie wyobrazić, to znaczy że można :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 14.09.2013 - 20:41
Post #103


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Aha D:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 14.09.2013 - 21:13
Post #104


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Sorry ale raczej nie dam rady Ci tego wytłumaczyć ;/
Może kiedyś będę w stanie, jakbym potrafił to bym zmienił robotę ;p

Hmm może uda mi się to przybliżyć jakoś.
Pewnie miałeś kiedyś jakieś przekonania, które "puściłeś", które zniknęły, po tym jak je dogłębnie zbadałeś, przejrzałeś ich fikcję i puff. Wraz z tym jak te przekonania Cię opuściły poczułeś ulgę, może nie na początku, bo mógł być chwilowy kryzys jeżeli były Ci bliskie. Powiedziałbym, że czym mniej tego typu kontroli nad sobą, tym mniejsze napięcie, więcej naturalności, więcej swobody dla inteligencji ciała.

Zmierzam do tego, że "JA" to przekonanie, bez którego niemożliwe by było chłonięcie idei, moralności, kontroli nad sobą. Bez tego wszystko jest w porządku takie jakie jest, niema "poszukiwacza" więc kończy się szukanie, niema "pytającego" więc kończy się pytanie.

Reszta jest w normalnym porządku, zainteresowanie, potencjał, nastroje.


Podam taki przykład.
Ktoś był szczęściarzem i odkrył, że to co uważa za siebie to zlepek myśli, wspomnień, idei, przekonań, dążeń, sens życia itp (inaczej wiedzy) Zaczęło się kwestionowanie tych struktur, a w raz z tym rozbicie, zmiany nastrojów, poczucie bezsensu, depresja, nerwica, różnie. Doświadcza tego systemu kontroli którego stworzył na celu żeby uniknąć nieszczęścia i znaleźć szczęście. (lub uniknąć piekła i znaleźć niebo)
Zaczyna uciekać przed tym zamieszaniem, do komputera, na imprezy, ale już go to nie jara tak jak wcześniej, bo zauważył że często tego nie chciał, szukał wrażeń bo myślał że daje mu to ulgę. Zaczął dostrzegać, że ludzie cierpią nawet o tym nie wiedząc. Widzi że rozpacz, jak i chora ekscytacja to wytwór ich wyobraźni. Widzi jak oni wierzą że coś zyskują mając rację, dostając komplement, lub kiedy Real wygra, a znowu że coś tracą, kiedy chłopak nie da im kwiatów, lub mają źle dobrane buty do garniaka.
Zaczyna szukać pomocy na swoje cierpienie, dowiaduje się że ludzie nadali temu zjawisku śmieszną nazwę "oświecenie" i udaje się on do guru bo cierpi. A guru mówi mu, że jest on świadomością i nie cierpi. Mówi bądź świadkiem, duchem, ciszą, pustką, absolutem.
W ten sposób koleś nieświadomie dostał kolejną identyfikacje, wiedzę z którą się utożsamia. Mówią mu że nie jest ego, ale jest duchem. Dalej odczuwa konflikt, mimo że mówią mu guru że jest nie dotknięty. W dalszym ciągu ma konflikt z tym czego doświadcza w swojej głowie, tworzy się podział na Ducha i Umysł (czy jak kto woli Świadomość i Ego). Ma konflikt z własną złością, smutkiem, bo wierzy że jest z tym coś nie tak i że ma być świadomością, dalej jest podział świata na zło i dobro, na akceptowalne i nie akceptowalne. Jest Poszukiwacze, bo myśli że może doświadczyć siebie. A jak to znajduje to próbuje to utrzymać, takie działania, taki podział produkuje napięcie i wysiłek.

To co nazywamy sobą to tylko system kontroli nad ciałem.
Od tego zaczyna się szukanie i uciekanie. Doświadczanie oddzielenia.

Boimy się zostawić identyfikacje, bo wraz z nią odchodzi idea spełnienia, szczęścia, miłości, dobra. Czyli to wszystko nad czym myśleliśmy że mamy kontrole, co myśleliśmy że nas dopełni w jakiś sposób.
Ale te spełnienie dzieje się tylko w głowie, tak samo jak jego brak.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 14.09.2013 - 21:32
Post #105




Guests




Garot nie wiem czy nie wyznajesz tego co ja..czyli zeby byc wolnym,nie nalezy ograniczac sie jakimikolwiek PRZEKONANIAMI

a doswiadczales oobe,jak tak to ile razy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post

9 Stron V  « < 3 4 5 6 7 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park