oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Wpływ Istot Wymiarowych Na Wolną Wolę
Rafael198
post 24.09.2013 - 23:57
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Witam was

http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=8379&st=0
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...p;#entry1007816

Przez te dwa posty co wcześniej napisałem, ściągnąłem na siebie uwagę istot astralnych, serio. Miałem z nimi spokój jakiś czas, gdy tylko wypowiedziałem się na forum od razu mam koszmary i ataki wibracyjne, senne astralne, Wczoraj było niebezpiecznie. Wróciłem z pracy zmęczony zasnąłem o 20.00 śniłem, nagle uderzyły we mnie emocje jakby zebrać 1 cały dzień, całe emocje i skoncentrować je w jednej myśli, uderzenie tzn. szok był tak wielki że wywaliło mnie do ciała, punktualnie 00.00, dalszy sen był niemożliwy serce waliło jak dzwon, umysł pracował na wysokich obrotach, ale co dziwne nie mogłem poskładać zdania, chciało mi się spać, ale nie mogłem zasnąć- pamiętam to z czasów ataków astralnych i stało się to tak jak myślałem a więc do 20 min, uderzyła we mnie senność tak silna, że bym zasnął na stojąco, zero skupienia, musiałem się położyć, bo jutro praca, choć wiedziałem co mnie czeka, ledwo zamknąłem oczy i uderzyły we mnie wibracje, wszystko trwało 1s, prąd przeleciał szybko po ciele, oddzielenie błyskawiczne sekundowe, coś pokierowało mnie w górę, obróciło o 180 stopni, i przydusiło wibracjami, (to tak jakby ktoś chciał cie obezwładnić ale ty jesteś silniejszy), wyczułem dwie energie, jedna trzymała mnie za ręce druga za nogi, można powiedzieć że byłem w dupi?.. ale szybko się opamiętałem i instynktownie ruchem obrotowym wyrwałem się z uścisku, jedna energia uciekła, druga była agresywna ale nie za silna, wyzamiatałem nią po kontach. Ok. wyzwoliłem się i co teraz jestem w pokoju, w matrixie astralnym i co teraz mam zrobić jak się wydostać? To pomieszczenie było jak bańka mentalna, klatka blokowało myśli i miało silny wpływ na myśli, gdy wyczułem że w tej chwili ktoś kradnie mi energię ze srebrnej nici, nastało poruszenie tych istot, wyczułem zaskoczenie i natychmiastową blokadę , bym nie mógł się wydostać. Umysł mi podpowiadał że Bóg jest mi nie potrzebny, że ciekawszy jest astral, wystarczy że otworzę drzwi- to było moje uwarunkowanie , silna pokusa co za uczucie nacisk zewnętrzny i wewnętrzny na wolną wole, brzmiał jak nakaz, Bóg mi pomógł, zawsze mi pomaga w takich sytuacjach, ale by mi pomógł musze się przebić myślami przez mentalną blokadę tych istot, zaraz jak mi się uda , one się wycofują a ja budzę się w ciele. ? Te istoty maja silny wpływ na naszą wolę, umysł, myśli ciało, są o wiele bardziej zaawansowane. Nie dawno wróciła mi pamięć z Obe sennego, przykrytego serią marzeń sennych. W środku nocy wibracje wyrwały mnie z ciała, byłem po środku pokoju, lewitowałem, obok mnie byli lekarze, wydawali mi polecenia jak pacjentowi, takie testy np. obrót o 180 stopni, dostrajanie wibracyjne, odbiór mentalnych poleceń- zupełnie tak jak testuje się maszynę, lub zwierze w eksperymencie- jak to się mogło stać? Postrzegałem odbierałem, ale oni mieli tak silny wpływ na świadomość, że wierzyłem że są dobrzy, a jestem przeciwnikiem tych istot, po wszystkim wróciłem do snu, było ich może z dziesięć tak żebym tego zdażenia nie pamiętał, ale zapamiętałem- powodem tego zdażenia było obniżenie wibracji świadomości przez wysiłek fizyczny w pracy, następnie osłabienie umysłu przy komputerze- to zrobiło ze mnie pionka mentalnego. Wkurza mnie nasz system , bo pracując robie krok w tył, tracę duchową świadomość, ulegam nieświadomej grupowej świadomość tylko po to by muc żyć jak niewolnik, oni mają ogromny wpływ na nasz system społeczny, wierzeniowy i wewnętrzny jednym, słowem jesteśmy w dup..... Teraz piszę ten post i znowu najprawdopodobniej czeka mnie dziś koncert we śnie z tymi bytami. To co wyżej opisałem to nic, obawiam się ingerencji wyższych bytów, bo to były pionki na szachownicy, słabe energetycznie. Najsilniejszy byt na jakiego natrafiłem to byt o nazwie SATAN , wiele razy i zawsze przy wysokich wibracjach świadomosci. Dalaczego nazwa SATAN ? Ok. śnię wiodę sobie żywot, gram swą rolę nagle sen się zmienia psuje się pogoda, zapada zmrok nastaje taka otęplina jak w horrorze , pojawia się film, lub sceny bardzo krwawe, ludzkie mięso tortury itd. Gdy akcja się rozkręca nagle wszystko staje i pojawia się myśl lub napis SATAN, nastaje grobowa cisza, przeszywa mnie strach tak silny że byś narobił w gacie, gdybyś był tylko w ciele. W tej samej chwil w tej ciszy czujesz że coś się zbliża cos bardzo złego, nie okazującego emocji, ale niesie ze sobą strach tak silny że byś dostał zawału, pojawia się panika i instynkt ucieczki, zanim zdołasz pomyśleć to już jest pach ?on już jest?, wywala mnie do ciała, paraliż senny ta sama sekunda wibracje, które w 1s mnie wyrywają z ciała, przyjaciele lot to złudzenie, liczy się przesunięcie we fazie, zmiana wymiaru- tak więc przeskoczyłem. Jestem w czarnym pokoju to z tym czymś, zostaje uderzony wibracjami, wrażenie jakby rozrywało ci czoło, całkowity paraliż cielesny i myślowy. Wibracje świadomości minimalne, to coś pozbawia mnie energii, ostatkiem sił udaje mi się przebić przez blokadę mentalną, zmawiam modlitwę ojcze nasz?.. to coś wycofuje się z rykiem, a ja budzę się w ciele- co na to powiecie? Co innego stawiać opór gdy masz za sobą ciało i umysł pełen informacji, ale tam świadomość jest na poziomie niemowlęcia, różnica jest tak wielka, że po wy budzeniu nie wierzysz że to mogłeś być ty. Dlatego badam i analizuje stany świadomości, wpływ wewnętrzny i zewnętrzny na wolna wolę- to walka o wyzwolenie. Nie jeden z nas przeżył podobne sceny, ale nie pamięta, bo nie chce przyjąć do świadomości swojej bezradności wobec tych bytów. Ok. możecie teraz wypisywać własne teorie, ale to ja mam na karku te byty nie wy. To mi grożą koncerty o 00.00 i o 3.00 w nocy lub coś kolo tego, tam coś jest co patrzy na nas z góry jak na zwierzęta, to coś monitoruje i wpływa na nasze sny i myśli. Są też dobre byty które Bronia naszej wolnej woli, ale nie nawiązują kontaktu!!! One jedynie czuwają, bronią równowagi, to że dziś możesz dobrze spać to jedynie zasługa wsparcia Bożego, bo gdyby ta ochrona znikała, każdy z nas by szybko wykitował z bezsenności, bo byś nie zasną wiedząc że jak zamkniesz oczy , to przeniesiesz się do piekła. Nie mogę pojąć czemu opowiadacie o po mocnikach, ja ani razu nie spotkałem nikogo dobrego same ścierwo się do mnie klei, próbując wyjść z ciała i powiedzmy prosisz kogoś o pomoc wyjście z ciała, to dokonujesz wyboru i dajesz usprawiedliwienie tym bytom. Wiecie po co ten cały cyrk z obe? Na własnej skórze wiem że przygody astralne to odwrócenie uwagi, oni czerpią energię bezpośrednio z naszej nici astralnej, przy każdym Obe wyczuwałem towarzysza, którego nie widziałem, czułem jak tarce siły i świadomość, czułem że coś mnie osłabia, ale tego nie widziałem bo matrix!, ale coś było ponad matrixem, i mną. Czytam to forum, wiele osób skarży się na utratę sił, osłabienie po wibracjach, nawet są skutki fizyczne- to wszystko wiąże się z dużym ubytkiem energii. Za mojego krótkiego żywotu ciała który liczy 22 lata, natknąłem się na istoty astralne (karmiące się energią świadomości, taką jaką ciało tworzy dla umysłu, by mogła być zasilana świadomość) i Istoty chaosu które karmią się emocjami. Naprawdę mnie to nie interesuje, ale to coś samo włazi mi w życie i to od dzieciństwa, wszystko co złe kleiło się do mnie. Tylko proszę nie piszcie już więcej że to przez strach, emocje, znam mechanikę astralną (metarializacji myśli), w ciele okazuje emocje, poza ciałem 0% emocji czyste postrzeganie, teraz dźwigam ciężar, doświadczam uwarunkowanego umysłu, nie znacie tego uczucia jakim jest 0% emocji- to szczęście, dosłownie wspaniałe uczucie czysty percept i postrzeganie- to nasza prawdziwna natura, to co nam zabrano
Moi drodzy z obe powrót jest bardzo ciężki, nie da się poprostu wybudzić, jestś w pętli, budzisz się ale sen trwa- jak z tego wyjść? wszystko to skutek niskich wibracji świadomosci, nie rozrózniasz obu rzeczywistości
piszę ten temat, bo wiem że nie jestem sam, proszę o udział wtym temacie osoby ktore doświadczyły podobnych scen, nie chcę już czytać postów typu masz problem, twoja wina i inne tego typu wykłady, ten temat jest dla osób dedykowanych, każdy kto doświadczył dziwne przeżycia z obe, niech pisze, teraz jest na to odpowiedni czas i temat
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 25.09.2013 - 10:40
Post #2




Guests




Szkoda ze nie moge Ci pomoc,chyba mam za male doswiadczenie ale w tym miesiacu zaczela sie moja historia z oobe
nie chce sie rozpisywac jak to mam we krwi,ale dokladnie na poczatku wrzesnia 4/5 przytrafilo mi sie spontaniczne obe,podlecialam do swojego sobowtora chcialam czegos doswiadczyc ale jednak intuicyjnie poczulam strach przed obe w ogole(wszelkie zagrozenia o jakich czytalam) i po krotkiej chwili w pelni swiadomie wybudzilam sie z falszywym przebudzeniem wczesniej.

teraz ok 3/4 dni temu znow mialam obe i ogolnie mimo zakotwiczonego gdzies gleboko w umysle strachu z innego biegunu przybyla odwaga ktora pozwolila troche zwiedzic mi astral i poznac jego prawa. ogolnie podroz wspominam pozytywnie i tajemniczo,to byla inicjacja tak naprawde.
ale wlasnie przed tym pierwszym pelnym i dlugim obe mialam cos na ksztalt snu/hipnagogow czy paralizu sennego-sama nie wiem
lezalam w pokoju czulam obecnocs energii,nie moge stwierdzic czy byl to pozytywny czy negatywny byt,czy moze tylko moja jazn.. w kazdym razie wywolywala we mnei duzy strach bez Konkretnego powodu,sama obecnosc mnie paralizowala,brak wiedzy co do jej intencji,powodu bycia przy mnie itp
chcialam wiec szybko wyjsc z mojego pokoju,kiedy wstalam czulam ogromny,irytujacy i straszny opor fizyczny
zanim doszlam do drzwi,zanim je otworzylam..masakra
z tego wszytskiego obudzilam sie a w kolejnym snie tej samej nocy weszlam do obe juz bez starchu,obcych energii i zbednego balastu

---------------------------------------------------

http://www.youtube.com/watch?v=W1jIuwYGIrU :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 25.09.2013 - 16:03
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Yyyh, eehh...
Już napiszę tu bo nie będę pisać tego samego dwa razy.
Rafael, nieobraź się ale myślę, że wpadasz w skrajną paranoję, która prowadzi do obłędu.
Czy tu, czy tam (w temacie:"Potrzebuję Porady...") pisałęś, że jesteśmy ciągle manipulowani, że my to nie my tylko ktoś kieruje naszym duchem, ograniczając jego rowój, ble ble ble, itd, itp...

Wobec tego nigdy się nie dowiesz czy Ty to Ty czy może ktośtam kieruje tobą.
Wprawia to w obłęd, paradoks, niezrozumienie, chaos.
Sam też nie wiesz przecierz czy to co wypisywałęś też nie jest manipulacją.
Pełno nieścisłości np pisałeś (tam), że dusza jest nieśwmiertelna, blokowana na rozwój, a my dążymy do samounicestwienia.
Niby co, jak?
Tak naprawdę nic nie wiadomo.
Skoro (ponoć) dusza jest nieśmiertelna to jak niby byśmy mieli dążyć do samounicestwienia?
To się rozgrywa tylko w głowie.
A czy Ty możesz wpływać na tamte byty? Bardziej prymitywne?
Albo na psa czy kota w tym wymiarze?
Mogę się zgodzić co do możliwości takiego systemu, ale nie przyjmuję go.
Przyjmowanie tego najczarniejszego scenariusza tylko programuje nas i miesza w głowach.
Nie wiadomo czy to ma nami manipulować czy my jesteśmy manipulowani, a to może nas oświecić czy może wszystko na raz(?)
Paranoja!!!

Zobaczymy po śmierci...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 25.09.2013 - 16:13
Post #4


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Istota wymiarowa która wpływa na wolną wole nazywa się człowiek
Z innymi istotami nigdy nie miałem problemu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 25.09.2013 - 16:19
Post #5




Guests




Z tego co Vesanya z naszego forum pisze na swoim blogu- http://ciemnanoc.pl/
to masz Rafael bardzo 'nieprzepracowany/niezintegrowany cień'.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 25.09.2013 - 17:36
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mam czasami podobne akcje jak za dużo pije browarów, moi opiekunowie tego nie lubią...Nie chce gadać za dużo bo nie moge i tobie też radze;) chyba że będziesz miał zezwolenie, jak masz problem staraj sie śmiać bo z twym ciałem fizycznym nic ci nie mogą zrobić. Czasami po wyjsciach jest człowiek zmeczony bo wykorzystuje jakiś organ w znacznym stopniu, nie wiem który ale po prostu tak jest. Czytając twój post otrzymałem pozdrowienia od moich, czuje to na plecach udach głowie itd... jakby mini wibracje, tak jak ciagła gęsia skórka tylko lepiej ;) jedni nazywaja to praną ja sam nei wiem czym to jest ale mam to często. Fajny temat...

(IMG:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8d/Christ_with_beard.jpg)

Muzyka kształtuje większość naszych doznań, słuchaj spokojnych dźwięków...I nie bój sie a wszystko odejdzie, jesteś początkiem i końcem;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post 25.09.2013 - 18:02
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Sam miałem kilka nieprzyjemnych sytuacji będąc poza ciałem, kilka razy czułem nieprzyjemne zimne wibracje pewnych istot a po chwili przeszywający mnie jak by prąd. Trzeba to jasno powiedzieć astral nie jest bezpiecznym miejscem i różne rzeczy mogą nas tam spotkać. Gdzieś czytałem że ważne jest to jacy jesteśmy dla innych ludzi, szczególnie swoich najbliższych. Jeżeli w życiu okazujemy dużo miłości to poza ciałem nie powinno spotkać nas nic złego. Natomiast jeśli na co dzień przemawia przez nas złość i nienawiść to w astralu będziemy wydzielać negatywne wibracje które mogą przyciągać złe byty które będą żerować na naszej energii. Ale oczywiście nie ma na to reguły, czasami dobrym ludziom przytrafiają się złe rzeczy tu w realu jaki i podczas wyjścia. Dobrze jest przed snem pomodlić się do Boga i poprosić o pomoc naszych niefizycznych przyjaciół. Oni naprawdę istnieją, czasem się nie ujawniają ale z reguły są z nami i służą pomocą. Uważajcie na siebie OOBE to nie zabawa!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 25.09.2013 - 19:38
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


masz niezłą projekcję, chociaż to wszystko oparte jest na niewiedzy, nie można tego zbadać i powiedzieć ze tak jest jak piszesz, sam nie wiem jak powinno być, czy trzeba tego unikać słuchając spokojnych piosenek, ale chyba trzeba to pogłębić żeby coś w sobie odkryć
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 25.09.2013 - 19:38
Post #9


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jest jedna prosta metoda, nie ma co popadać w myślenie i "rozwiązywanie zagadki, samego siebie kolejnymi to łańcuchami myśli, opinii, poglądów" nie wypieraj tego, nie chowaj się, nie uciekaj, nie bój się, nie popadaj w to, otwórz empatie w tym kierunku. Jak będziesz miał taką przygodę, powiedz sobie że jesteś miłością i wyślij ją w kierunku bezradności, ale nie gołe słowa i strach spowrotem, musisz ją czuć i ona musi cie zacząć przepełniać, uwierz w nią i nie odwracaj się w drugą strone.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rafael198
post 25.09.2013 - 20:06
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Hej
Prosiłem was, to temat dedykowany,przeznaczony dla podobnych przypadków, w celu połączenia sił, te byty atakują bo się obawiają. Ataki są przy wys. Poziomie wibracyjnym, choć teraz to wyjątek, bo niepodoba im się że wypowiadam się na forum,dają mi to do zrozumienia,bym się nie wtrącał i tak zrobie,choć myśle że ktoś kto bedzie miał problem znajdzie ten temat i poczuje się lepiej,bo nie bedzie sam,wy tego nierozumiecie,bo tego nie doświadczyliście.muj problem zniknie do 3 dni, odsune się w cień, internet to chaos, żuca się w oczy, możliwe że się myle,że świruje, ale wystarczy prześledzić historie ludzkości-jedna manipulacja
'Poznacie ich po owocach'
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 25.09.2013 - 20:15
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Argument, ze miałeś w tym czasie czystą swiadomość bla bla, to nie na tym wogole polega.

Ważne jest to, co z Ciebie wyłazi na codzień a nie to jakie stany miewasz po tamtej stronie, bo po tamtej stronie można mieć niewypowiedziane ekstazy i duchowe wglądy w absoluty i co z tego. Jeśli na codzień nie potrafisz rozbroić istot astralnych i nad nimi zapanowac, tylko wałkujesz temat i ekscytujesz się ich władzą nad światem i teoriami spiskowymi na temat jaki to człowiek jest zniewolony i biedny, to one Cię zjadają jak idziesz do ich sfery. Tylko wzmacniasz je takim myśleniem niestety. Zrób coś z tym, dla swojego własnego dobra, po co sie tak męczyć. Zapanuj nad swoim astralem bo on zaczął panować nad Tobą. Jakbyś miał jakiś duży problem w astralu to użyj błogosławieństwa: Błogosławie Cię (Was) w imię Boga Jedynego, Miłosiernego.
Paradoksalne, takie błogosławieństwo miłością, działa lepiej niż egzorcyzm. Po za tym weź ich poustawiaj na swoje miejsca, bo ewidetnie panoszą Ci się w Twoim astralu, a tak nie powinno być. Dałeś im nadmierną władzę nad swoim umysłem i jaźnią, bo uwierzyłeś w ich moc, to był błąd.

To one są częścią jaźni człowieka, a nie na odwrót. To człowiek ma nad nimi zapanować a nie na odwrót. One gówno mają do powiedzenia w wymiarze fizycznym, bo to sfera ludzi i to ludzie decydują co urzeczywistnić bo mają wolną wolę. Dlatego teoria o mocy i władzy sił chaosu i demonicznych nad światem ludzi jest paranoiczna i robi wiele złego bo oto im chodzi, żeby ludzie wierzyli w ich moc. Po tamtej stronie mogą szaleć, ujawnia się ich "siła" ale tylko do momentu, w którym nie odkryjesz, ze to Ty masz moc ich zmieniania, w obrębie własnej jaźni bo one są tak naprawdę częścią Ciebie. Jak zmienisz w obrębie swojej jaźni to automatycznie masz wpływ na oczyszczenie jaźni zbiorowej, tylko taką drogą możesz rozbrajać i zmieniać demony zbiorowe. Jak będziesz walczyć i ich nienawidzieć - i na dodatek szukać innych ludzi, zeby też walczyli i nienawidzili - to niestety ich wzmacniasz. Weź odpowiedzialność za siebie i za swój astral, bo póki co, nie najlepiej to wszystko wygląda. Trzeba zweryfikowac swoje nastawienie i poglądy, popracować z ciemną stroną swojego umysłu i zaakceptować ją, a nawet pokochać, chociaż to cholernie trudne, inaczej problem się moze pogłębić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 25.09.2013 - 20:44
Post #12


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


" w ciele okazuje emocje, poza ciałem 0% emocji"

Tak

a czym są emocje poza ciałem masz 0% - ok

W ciele masz jakimś tam procent

W trakcie snu (oobe ,ld itp) ciało = spoczynek(paraliż- przez ciało nerwy nie płyną lub prawie wogóle)

W trakcie dnia = maksymalne pobudzenie neurony zapieprzają z mózgu do komórek w całym ciele co wyłuje reakcje , emocja to też reakcja.

Czyli twoje emocje są po prostu reakcjami bioligiczno-fizyczno-chemiczno-coś moż e jeszcze
na otaczający świat a za ten cały burdel emocjonalny jest odpowiedzialny mózg (bo taką role pełni w ciele)


Przez oobe możesz to wszystko ogarnąć jak masz czysty umysł, więc strach cię nie ogranicza.


Po prostu życie jest dla odważnych i wytrwałych taka jest prawda

Też tego nie mam zadużo dlatego moje życie wygląda jak wygląda , na ile jestem wstanie podjąć wysiłek.

Jak tego się nie ma to nic się nie wymyśli
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 26.09.2013 - 00:57
Post #13


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Spotkalem niedawno babke z Astramow indyjskich, ktora zna chyba wszystkie Sali BAby i byla na diecie 10 lat, cisnac medytacje. Nawet nie pytalem o szatana, bo by mnie pewnie pogonila. Wyobrazcie sobie, iz ta babka jest skoncentrowana jedynie na swietle na ostatniej fazie, w strone duszy swiata. Zadne obe ja nie intersuje i astrale , czy mentale. Jedynie swiadomosc kosmiczna. Wszystko jest dla niej iluzja bez znaczenia, te diably, szatany, i takie tam. Droga do domu, do duszy swiata, w droge do niej pcha cala energie:)) Reszta to wypatroszone pierdoly:)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 26.09.2013 - 01:04
Post #14



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Rafael198 @ 25.09.2013 - 21:06) *
Hej
Prosiłem was, to temat dedykowany,przeznaczony dla podobnych przypadków, w celu połączenia sił, te byty atakują bo się obawiają. Ataki są przy wys. Poziomie wibracyjnym, choć teraz to wyjątek, bo niepodoba im się że wypowiadam się na forum,dają mi to do zrozumienia,bym się nie wtrącał i tak zrobie,choć myśle że ktoś kto bedzie miał problem znajdzie ten temat i poczuje się lepiej,bo nie bedzie sam,wy tego nierozumiecie,bo tego nie doświadczyliście.muj problem zniknie do 3 dni, odsune się w cień, internet to chaos, żuca się w oczy, możliwe że się myle,że świruje, ale wystarczy prześledzić historie ludzkości-jedna manipulacja
'Poznacie ich po owocach'

Trochę bez sensu o.O Ale po kolei:

Czyli prosisz nas, żebyśmy poprzytakiwali i pobali się razem z Tobą. No taaaak, jeszcze czego :)

Jak chcesz łączyć siły, skoro sam się ich pozbywasz i starasz się ich pozbyć u innych? Póki co, wygląda to tak, jakbyś próbował łączyć strachy.

Dalej, nie podoba im się, że się udzielasz, to pokornie się dostosujesz? Brawo, pozwalaj im dalej, nie wiem gdzie zajdziesz. Jak im pozwalasz, to potem masz...

Hej, jak ktoś ma się poczuć lepiej, że zobaczy, że ktoś ma stracha na całego, i że nie widzi ratunku? :D

"muj", "żuca" - eh, nie skomentuję... choć to już jest właśnie komentarz

Nie mieszaj niepotrzebnie historii ludzkości i jej manipulacji do historii pojedynczego człowieka (czyli Ciebie) i jego świadomości...

Dokładnie, poznacie ich po owocach... skoro takie masz swoje owoce, takie doświadczenie, to znaczy że w Tobie coś siedzi... nie ma sensu zganiać to na innych, reszta to jest reakcja, Ty jesteś akcją. Jeżeli Ty jesteś w porządku, to niezależnie od otoczenia, Twoje doświadczenie też powinno być w porządku. Przyjrzyj się sobie i zmień to, co negatywne, w pozytywne.

Polecam, przeczytaj też ten post: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...p;#entry1007854 .

A tak podsumowując...

PRZESTAŃ JĘCZEĆ I ODSZUKAJ NA POWRÓT W SOBIE SIŁĘ! RYKNIJ WEWNĄTRZ Z MOCĄ I ROZPIERNICZ SWAWOLE TEGO TOWARZYSTWA
(sugerowana uprzejmość, bezwarunkowa miłość, no i w celu rozpierniczenia można poczęstować astralnymi pierniczkami :3)


Przesłuchaj sobie w tej kolejności ten soundtrack, dostrój się do niego i zobaczysz, że od razu zrobi Ci się lepiej ;)













:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 26.09.2013 - 06:07
Post #15




Guests




CYTAT(Zbyszek @ 26.09.2013 - 01:57) *
Spotkalem niedawno babke z Astramow indyjskich, ktora zna chyba wszystkie Sali BAby i byla na diecie 10 lat, cisnac medytacje. Nawet nie pytalem o szatana, bo by mnie pewnie pogonila. Wyobrazcie sobie, iz ta babka jest skoncentrowana jedynie na swietle na ostatniej fazie, w strone duszy swiata. Zadne obe ja nie intersuje i astrale , czy mentale. Jedynie swiadomosc kosmiczna. Wszystko jest dla niej iluzja bez znaczenia, te diably, szatany, i takie tam. Droga do domu, do duszy swiata, w droge do niej pcha cala energie:)) Reszta to wypatroszone pierdoly:)))



myslicie ze ona moze miec racje?;p czy raczej ze marnuje swoje zycie realne tu i teraz na byc moze ILUZJĘ ktorej sie w calosci oddala??
:))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafal13-50
post 26.09.2013 - 06:30
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


sagle ma racje to początkh paranoi. :) lub efekty przemęczenia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iumi
post 26.09.2013 - 09:18
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(diaboliq @ 25.09.2013 - 18:02) *
Sam miałem kilka nieprzyjemnych sytuacji będąc poza ciałem, kilka razy czułem nieprzyjemne zimne wibracje pewnych istot a po chwili przeszywający mnie jak by prąd. Trzeba to jasno powiedzieć astral nie jest bezpiecznym miejscem i różne rzeczy mogą nas tam spotkać. Gdzieś czytałem że ważne jest to jacy jesteśmy dla innych ludzi, szczególnie swoich najbliższych. Jeżeli w życiu okazujemy dużo miłości to poza ciałem nie powinno spotkać nas nic złego. Natomiast jeśli na co dzień przemawia przez nas złość i nienawiść to w astralu będziemy wydzielać negatywne wibracje które mogą przyciągać złe byty które będą żerować na naszej energii. Ale oczywiście nie ma na to reguły, czasami dobrym ludziom przytrafiają się złe rzeczy tu w realu jaki i podczas wyjścia. Dobrze jest przed snem pomodlić się do Boga i poprosić o pomoc naszych niefizycznych przyjaciół. Oni naprawdę istnieją, czasem się nie ujawniają ale z reguły są z nami i służą pomocą. Uważajcie na siebie OOBE to nie zabawa!

Pomodlic sie do boga? please. Nawet R.Monroe pisze, ze modlitwy nic nie pomagaja, nawet jak sie jest wierzacym. Nawet jak jest sie w sytuacji zagrozenia. Pomoc mozesz sobie sam, pomocnicy oczywiscie tez moga interweniowac, ale Monroe opisuje sytuacje, w ktorych nawet oni nie sluchali.

CYTAT(Rafael198 @ 25.09.2013 - 20:06) *
Hej
Prosiłem was, to temat dedykowany,przeznaczony dla podobnych przypadków, w celu połączenia sił, te byty atakują bo się obawiają. Ataki są przy wys. Poziomie wibracyjnym, choć teraz to wyjątek, bo niepodoba im się że wypowiadam się na forum,dają mi to do zrozumienia,bym się nie wtrącał i tak zrobie,choć myśle że ktoś kto bedzie miał problem znajdzie ten temat i poczuje się lepiej,bo nie bedzie sam,wy tego nierozumiecie,bo tego nie doświadczyliście.muj problem zniknie do 3 dni, odsune się w cień, internet to chaos, żuca się w oczy, możliwe że się myle,że świruje, ale wystarczy prześledzić historie ludzkości-jedna manipulacja
'Poznacie ich po owocach'

Rzeczywiscie brzmisz jakbys popadal w paranoje. "Ataki wibracyjne" WTF? to, ze doswiadczasz wibracji to normalna rzecz i powinienes o tym wiedziec, skoro jestes zarejestrowany na tej stronie. To, co opisujesz, wyglada calkiem normalnie, jesli nie liczyc Twojej paniki i obezwladniajacego strachu. Jak masz takie nastawienie, ze oobe to zlo, ze wibracje towarzyszace oddzieleniu to zlo, to pewnie masz balagan w emocjach i powinienes nad tym popracowac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 26.09.2013 - 09:27
Post #18


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Wczoraj, po przeczytaniu opisow Rafaela pomyślałem, iż fajna przygoda tak poszamotac się z diabłami, choć coś podsunęło mi myśl, iż może trochę bolec. Co tam pomyślałem sobie, stary jestem wytrzymam a doświadczenie by wzrosło. Wołam swojego opiekuna i wrzeszczę tez chciałbym z diabłem się pomocować. Ok jest, jakoś odzywa się w środku, ze chętny na eksperyment. Siedziałem sobie na kanapce w lekkim transie, ciekaw co się będzie działo. Wtedy lup, zaklulo w sercu. Przyznam się iż trochę się boje o serce, bo wiadomo ludzie padają jak muchy, gdy nawali. Wtedy opiekun ( to ON, pojawia się tam czego się boisz!!!
Wiec już lekka obawa przeszyła mnie jak strzała. Ups, pomyślałem, ale mnie wykrył, akurat w to czule miejsce. Nagle chwyciła mnie złość, ciężkie rozdrażnienie, takie upierdliwe jak dziura w zębie. Gdybym sie w nie wciagnal, to bym wszystkich rozerwal na strzepy:((( Ale mnie opiekun wrobił !!!. Sam zostałem liszajem diabła!!!
Siedzie więc w tym rozdrażnieniu i chce je usunąć a tu nic. Ciążyło mi prawie do wieczora. Przypomniało mi się jak spotkałem zmarłego, znajomego piekielnika, który tkwi w podobnym prażeniu. Nie szlo podejść do niego na metr, bo tak waliło od niego upierdliwym cierpieniem.
Wyciągnąłem się dopiero z tego przykrego stanu wieczorem, gdy oglądałem ten wzruszający filmik
http://www.wiocha.pl/1000571
. Cos mi wtedy pyklo i górna część głowy, jakby korona po ezoterycku wzniosła się w gore. O rety wreszcie przeszło. Opiekun się podłączył wtedy, dając mi znać, bym obserwował ten zmieniony stan świadomości. Piękny ,szlachetny, naładowany pozytywna energia. Chciało się znowu żyć. Cos mi tam bełkotało w głowie, iż brak światła, odcięcie od niego wywołuje ten ból. Wiadomo , światło to jakieś dziwo z górnego planu świadomości, coś co raduje człowieka , gdy jest nim przepełniony.
Jest sporo ludzi, którzy w ogolę się nie interesują dolnymi planami świadomości -dymensjami, biorąc jej za kolejny przejaw iluzji. Mam na myśli nie tylko świat fizyczny, ale również astrale, mentale aż do poziomu atmy. Zero zainteresowania tymi poziomami świadomości. Tak jakby nie było tam niczego, na co by warto zwrócić uwagę. Cisna jedynie na dusze świata, Boga, światło Jezusa. Tam się koncentrują i o to światło zabiegają. . Zwal jak zwal, ale warto wiedzieć iż koncentracja na tym zagadnieniu otwiera w głowie jakieś połączenie z tym miejscem. Ludzie maja za nic temat własnych myśli, tak jak większość sprawek rozgrywających się w umyśle. No i wyłażą potem strachy, usłyszane historyjki w dzieciństwie przy byle okazji. Nie mam mocnych na to, tak działa spamiętane i zebrane przez cale życie.
Przy medytacji ludzie szukają ciszy, stan świadka w którym można grzęznąc na wiele lat, nie radząc sobie z bezruchem, który skuwa uwagę , uniemożliwiając ożywienie jej w stanie atmicznym. Gdy ktoś jednak otworzy w sobie ten kanał w gorze głowy, - wzruszenie i zaufanie, to przedrze się przez ten bezruch, doświadczając właśnie światła, tego dobrobytu duchowego, do którego dąży tyle osób, nazywając wszystko poza światłem niepotrzebnym balastem, iluzja, odciągającą uwagę od tego co dopiero ma sens dla człowieka.
Szkoda czasu na doświadczenia szatańskie. Z drugiej strony , trzeba przyznać, iż dobrze wiedzieć jak ono smakuje, bo nieciekawe wtedy to co diabelskie i wiadomo czego szukać.
Ale Rafael, by nie pitolić a rady żadnej nie ma. Ciśnij to świtało, przecież sam wiesz. Gdy się rozbudzi stajemy się jakoś przezroczyści a i można wtedy odzyskać pogodnym usposobieniem upierdliwych gości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iumi
post 26.09.2013 - 09:27
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeszcze jedno, Twoje stwierdzenie, jakoby jakies astralne istoty zdenerwowaly sie na Ciebie za to, ze udzielasz sie na forum jest zadziwiajaco zabawne :D Piona za poczucie humoru.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 26.09.2013 - 11:12
Post #20



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(victoria @ 26.09.2013 - 07:07) *
myslicie ze ona moze miec racje?;p czy raczej ze marnuje swoje zycie realne tu i teraz na byc moze ILUZJĘ ktorej sie w calosci oddala??
:))

Myślę, że ma rację. Kiedy to poczujesz, zdasz sobie sprawę, że to nie iluzja, a jedyna rzecz, która jest NAPRAWDĘ, przy której reszta to jakaś ułuda.
A nawet jeśli z początku miałoby się to traktować jako iluzję (bo póki się nie zmieni punktu odniesienia, i będzie się stosować starą przedawnioną logikę słowną, to prawda może wydawać się także iluzją, kiedy tkwimy w dualizmie), to jest to najfajniejsza "iluzja" ze wszystkich, więc chyba warto ją wybrać... :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
victoria
post 26.09.2013 - 11:26
Post #21




Guests




CYTAT(Pavveł @ 26.09.2013 - 12:12) *
Myślę, że ma rację. Kiedy to poczujesz, zdasz sobie sprawę, że to nie iluzja, a jedyna rzecz, która jest NAPRAWDĘ, przy której reszta to jakaś ułuda.
A nawet jeśli z początku miałoby się to traktować jako iluzję (bo póki się nie zmieni punktu odniesienia, i będzie się stosować starą przedawnioną logikę słowną, to prawda może wydawać się także iluzją, kiedy tkwimy w dualizmie), to jest to najfajniejsza "iluzja" ze wszystkich, więc chyba warto ją wybrać... :)



ja wszytsko rozumiem co do mnie mowisz;))
ale sobie mysle ,ze owszem ten swiat duchowy moze nawet i jest ciekawszy dla tych ktorzy go dobrze poznali(chociaz ja osobiscie od obe czy ld i tak wole real ZAWSZE!)
i uwazam ze zaangazowanie sie w swiat duchowy bardziej niz realny grozi ryzykiem lekkiego odrealnienia/oddalenia sie od rzeczywistosci ktora prawdopodobnie jako jedyna nie jest iluzja sensu stricto i ktora prawdopodobnie dla kazdego jest poczatkiem i koncem bez zadnego zycia po zyciu,zycia po smierci.......
niestety nie jestem przekonana o niesmiertelnosci duszy i zyciu posmiertnym,ta idea wcale nie wydaje mi sie taka wspaniala nawet jakby byla prawdziwa,a dowiedziec sie mozna jak juz to tylko po smierci. te cale karmy i bladzenie duszy,wielki shit dla mnie to nie ma sensu a jesli jednak istnieje naprawde to Stwórca jest mocno zakrecony..

przy czym nie neguje Swojej duchowsci,bo ''CZUJĘ'' to synonim mnie samej, tyle ze ja duchowsc wyrazam uczuciami,wrażliwością,emocjami,empatią w naszym przyziemnym świecie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park