Ja jak na razie miałem tylko jeden LD, który trwał parę sekund :-(
Śniło mi się że wychodzę ze swojego pokoju, wchodzę do łazienki, coś tam robię ;-), a następnie podchodzę do lustra i widzę siebie. Przysuwam twarz bliżej lustra i skupiam całą swoją uwagę na oczach, nagle dociera do mnie że to jest sen! (normalnie niesamowite uczucie). Zdążyłem tylko obrócić się w stronę okna i spojrzeć w kierunku słońca, w tym momencie niezwykle jasne światło oślepiło mnie i obudziłem się :-((( (po co patrzyłem w to słońce >:-| )
Tak się potem zastanawiałem dlaczego zorientowałem się że to był sen i przypomniałem sobie pewne zdarzenie, które miało miejsce kilka dni wcześniej, kiedy wieczorem po umyciu się podeszłem do lustra, przysunąłem twarz, spojrzałem sobie w oczy i kilka razy z przekonaniem powiedziałem: "jesteś we śnie".
Scenariusz było taki sam (tylko pora dnia inna)
Nigdy nie zapomnę tego uczucia w chwili gdy się zorientowałem że to sen. To był, że tak powiem szok. Chciałbym jeszcze raz coś takiego przeżyć, tylko tym razem trochę dłużej :-)
A tak na marginesie, znalazłem taką fajną stronkę (jedną z wielu) z technikami osiągnięcia LD >>>
link Wydaje mi się że najlepszą metodą jest ta z wielokrotnym spoglądaniem w ciągu dnia na swoje dłonie i przekonywaniu siebie że w tym momencie jest się we śnie. Wtedy gdy wyrobi się ten nawyk może się zdażyć że i w czasie snu wykonasz tą czynność a wtedy zorientujesz się że śnisz. :-)
pozdro