|
|
![]() ![]() |
28.10.2013 - 11:38
Post
#64
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Małżeństwa to koncepcja? Jeżeli tak to jej wynikiem jest wiele istnień. Czy to zla koncepcja? Ma swoje wady, ale i zalety.
Wg mnie takie generalizowanie, że koncepcja to tylko coś złego, zbędnego jest kolejną koncepcją i wg mnie skrajną a ja jako zodiakalna waga nie przepadam za skrajnościami:) |
|
|
|
28.10.2013 - 12:23
Post
#65
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
I bez takiej koncepcji będziesz zakładał rodzinę zielarz.
Z tą różnicą, że nie będzie takiego kwasu. Nie mówię o wyłączaniu praktycznego myślenia. Bo takie ogłupienie mogła by tylko spowodować koncepcja o braku koncepcji, czy jakaś koncepcja z duchowości. |
|
|
|
28.10.2013 - 12:51
Post
#66
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Rodzina to też koncepcja.
|
|
|
|
28.10.2013 - 13:21
Post
#67
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Sex, jedzenie to też koncepcja?
Jak mam pisać nie używając słów? Nawet jakbyś się nie nauczył tego czym jest rodzina i jak masz żyć i jakie są ludzkie wartości, to najprawdopodobniej pojawiła by Ci się chęć spłodzenia dziecka i zaopiekowanie się wspólnie z partnerką z nim (o ile byłby warunki). Ta cała współpraca i wspólne budowanie sobie bezpieczeństwa. Czy zwierzęta mają koncepcje rodziny? Niektóre żyją w stadzie, a inne inaczej. Np koty nie żyją w stadzie, bo same mają większą szanse na przeżycie niż polując razem i się dzieląc. Silniejsze, zwinniejsze geny kotów przeżyją dając kontynuacje gatunkowi, gdyby dawali kontynuacje genom gorszymi zdolnościami przetrwania, to ich gatunek byłby zagrożony, bo by się nie wykarmił. Ludzie akurat instynktownie budują wspólnotę, jeden nauczył się budować, inny uprawiać ziemie i wtedy mają korzyści z tego co im daje wspólnota. |
|
|
|
28.10.2013 - 13:30
Post
#68
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja nie wiem. Ty garot wydajesz się być ekspertem od koncepcji:) Skoro można założyć, stworzyć coś takiego jak rodzinę to chyba jest to koncepcja?
Może warto wyłamać się i od tej koncepcji i "olać" rodzinę:) Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną jak już:) Garot piszesz: To co was dzieli, kochającego Pavvła, a nie-kochającego Masę To myśli, wierzenia, koncepcje. Czy rodzinę nie tworzą także myśli, wierzenia, koncepcje? |
|
|
|
28.10.2013 - 14:21
Post
#69
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja po prostu robię to co chcę (lub to co muszę) a nie chcę się już kierować dobrem, złem, miłością, itp tym w co komuś uwierzyłem. I czuję się dobrze, nie czuję by czegoś mi brakowało z tego powodu. Po prostu zostawiam koncepcje które sprawiały że musiałem zachowywać się w określony sposób i być tym w kogo wierzyłem. Mniej misji, mniej napięcia, mniej niespełnienia - więcej wolności, życia i zabawy.
Nie piszę o niczym niezwykłym. Chodzi mi o porzucenie ciężaru. Kiedy wiesz kim jesteś, kim masz być, co masz osiągnąć... co to TO daje? Codziennie widzę takich ludzi i ich ciężar życia. Przestali być dziećmi, a stali się dorosłymi ludźmi, którzy wiedzą wszystko. Wiedzą siebie i wiedzą życie. Ci którzy znają LUDZKIE WARTOŚCI. |
|
|
|
28.10.2013 - 14:44
Post
#70
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ja po prostu robię to co chcę (lub to co muszę) a nie chcę się już kierować dobrem, złem, miłością, itp tym w co komuś uwierzyłem. I czuję się dobrze, nie czuję by czegoś mi brakowało z tego powodu. Po prostu zostawiam koncepcje które sprawiały że musiałem zachowywać się w określony sposób i być tym w kogo wierzyłem. Mniej misji, mniej napięcia, mniej niespełnienia - więcej wolności, życia i zabawy. Nie piszę o niczym niezwykłym. Chodzi mi o porzucenie ciężaru. Kiedy wiesz kim jesteś, kim masz być, co masz osiągnąć... co to TO daje? Codziennie widzę takich ludzi i ich ciężar życia. Przestali być dziećmi, a stali się dorosłymi ludźmi, którzy wiedzą wszystko. Wiedzą siebie i wiedzą życie. Ci którzy znają LUDZKIE WARTOŚCI. Czym są te niezwykłe ludzkie wartości? Niesamowite, jaką wagę ludzie przywiązują do zwykłych, zwierzęcych odruchów. Te całe "ludzkie wartości" to po prostu rozwinięcie wynikające z ewolucji. Tak jak naczelne są bardziej rozwinięte od takich owocówek. Nie ma czegoś takiego w ludzkiej naturze (no właśnie, naturze...), które nie miałoby uzasadnienia w uniwersalnej teorii przystosowania i ewolucji. |
|
|
|
28.10.2013 - 15:03
Post
#71
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bo takie ogłupienie mogła by tylko spowodować koncepcja o braku koncepcji... No przecież ty tu forsujesz cały czas koncepcję o braku koncepcji o.O' -.-' Sex, jedzenie to też koncepcja? Sex i jedzenie wymagają jakiś koncepcji do przeprowadzenia tych czynności. Jak mam pisać nie używając słów? Dokładnie to samo dotyczy się innych... dlaczego więc zarzucasz z zasady błędność użycia przez nich słów?? -.- |
|
|
|
28.10.2013 - 15:07
Post
#72
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Piszę teraz post pod postem, bo nie da się w jednym zamieścić więcej, niż 3 cytaty.
Ja po prostu robię to co chcę Ale to, czego chcesz, to też koncepcja przecież! Jesteś totalnie niekonsekwentny w tym, co piszesz! Zarzucasz niepoprawność myślenia innych, z samego założenia, że używają jakiś koncepcji, gdzie nawet nie wgłębisz się w treść tych koncepcji, a sam korzystasz z koncepcji! Nie wiem w takim razie, jak można przedstawić cokolwiek tak, aby tobie odpowiadało. Najwyraźniej dla ciebie tylko tobie wolno wyrażać koncepcje -.-' bo twoje są ok, a innych be. Zauważyłem Garot, że jak tobie wskazać palcem księżyc, to ty gapisz się i czepiasz palca, zamiast spojrzeć na księżyc. Ale cóż... przecież tylko ty wiesz jak poprawnie wznosić palec w górę :/ |
|
|
|
28.10.2013 - 16:00
Post
#73
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To twoja sprawa, że ubierasz to co mówię w kolejną koncepcje.
Mi bardziej chodzi o demaskowanie koncepcji, niż tworzenie ich. A trudno jest mi wytłumaczyć komuś o co mi chodzi. |
|
|
|
28.10.2013 - 16:40
Post
#74
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To twoja sprawa, że ubierasz to co mówię w kolejną koncepcje.
Sam ubierasz różne rzeczy w koncepcje i nawet tego nie widzisz... nawet nie widzisz, że stosujesz koncepcje. Mi bardziej chodzi o demaskowanie koncepcji, niż tworzenie ich. Sory, nie zrozum mnie źle, ale gadasz teraz jak Kononowicz trochę... zdemaskować wszystkie koncepcje... i "niczego nie będzie" -.- Tak jak on się ma do normalnej zdrowej logiki i polityki, tak to zdanie ma zdrowy sens. Chciałbyś zdemaskować wszystkie koncepcje i niech niczego nie będzie... Próbujesz demaskować wszystkie cudze koncepcje jak leci, nawet nie zagłębiając się w ich treść. Za to sam nie jesteś wolny od koncepcji i tym bardziej jest to z twojej strony niemal szarlataństwo, że z uporem zaciętej płyty negujesz wszelkie koncepcje, choć sam się do niektórych stosujesz. A trudno jest mi wytłumaczyć komuś o co mi chodzi. Jak nie umiesz wyjaśnić, o co ci chodzi, to nie tłumacz wcale. Jak sam nie wiesz jak to wyjaśnić, to jakim sposobem oczekujesz, że ktoś zrozumie, o co ci chodzi. Tak tylko możesz narobić krzywdy innym, wkładając im bezsensowną i nieprawdziwą papkę, która nijak ma się do twojego doświadczenia i tego, co sam wiesz i rozumiesz. |
|
|
|
28.10.2013 - 16:53
Post
#75
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja wiem o co Ci chodzi. Po prostu żyć chwilą. Nie tworzyć jakiś planów w przyszłości tylko skupić się na teraźniejszości. Tak samo z przeszłością...dać sobie z nią spokój. Tu i teraz.
Tylko widzisz to o czym piszesz dla wielu jest zbyt wyidealizowane. Jeżeli zwiążesz się z jakąś kobietą to możesz żyć tak jakby jej nie było bo nie daj boże zacznie wprowadzać do twojego ułożonego życia jakieś koncepcje. Ślub, dziecko, dom...Ty tu wyrwałeś się spod panowania koncepcji a tu nagle znowu same koncepcje. Staram się żyć tak jak piszesz. Bez koncepcji. Mam dom, rodzinę, dziecko. Tylko czy kupno działki i zbudowanie domu to zbędna koncepcja? Możliwe, że tak. Cieszyć się tym co jest teraz. Jeżeli Tobie tak się udało to naprawdę super, ale zrozum, że dla wielu życie bez koncepcji było by pozbawione sensu. Każdy ma mniejsze lub większe marzenia. Każdy planuje jakieś urlopy. Każdy chce, aby życie miało sens a życie bez koncepcji to dla wielu zbyt trudne zadanie, wyzwanie. Wielu pewnie nawet nie wie, że tak można. Garot a Ty teraz w tym życiu bez koncepcji poco żyjesz? Masz jakieś ambicje zawodowe? Nie masz planów na życie? Żyć, aby żyć? To może czas, abyś gdzieś zaszył się w buszu i naprawdę oderwał od koncepcji jaką jest nasza cywilizacja:) Wszelkie arbitralne koncepcje na temat materii, zjawisk i odnoszące się do nich idee są jak sen, urojenie, bańka mydlana, cień, wysychająca rosa, błyskawica, złudna zjawa czy chmura. Budda chce przez to powiedzieć, że wszelkie prawdy nie oparte na doświadczeniu są niewiele warte. Umysł ma tendencje do interpolowania wiedzy, budowania opinii w oparciu o szczątkową lub niedokładną wiedzę. Opinie te powielane i niejednokrotnie przekręcane fałszują postrzeganie rzeczywistości i stają się bazą dla następnych jeszcze bardziej fałszywych koncepcji. Człowiek ma prawo błądzić, ale narzucanie takich przekonań innym, że też nie wspomnę o działaniu opartym na nich jest po prostu błędem. To, co sami uznajemy za prawdę niekoniecznie musi być prawdą dla innych. Należy sobie uświadomić ten prosty fakt oraz to, że nawet wiedza naukowa ulega zmianom. Żaden naukowiec o otwartym umyśle nie powie, że ?tak jest na pewno?. Świadomość własnej niewiedzy oraz tego, że nic nie musi być ?na pewno? jest najlepszym sposobem na uniknięcie błędów w życiu. |
|
|
|
28.10.2013 - 17:16
Post
#76
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Do Garota głównie:
Koncepcja a koncepcja to mogą być 2 różne rzeczy. Np. jeden typ koncepcji jest taki, że jak widzę kwiatki, to się wkurzam, bo mi się kojarzą powiedzmy z byłą i nieprzyjemnymi wspomnieniami, albo kojarzą się z jakimiś innymi nieprzyjemnymi doświadczeniami z dziką naturą, np. ukąszeniami, oparzeniami, itp. To są koncepcje, które są szkodliwe, bo zafałszowują obraz rzeczy. Głównie wynikają one z niewiedzy, wąskiego spektrum percepcji i wszystkiego, co wiąże się ze strachem. Za to hołdując w swoim życiu zasady miłości, akceptuje się różnorodność i do wszystkiego podchodzi się indywidualnie, nie boi się nowego i nie tworzy się niepotrzebnych fałszywych koncepcji a obserwuje i docenia to, jak jest. Drugi rodzaj koncepcji to taki, gdy nie korzystamy już z pierwszego rodzaju koncepcji, ale jednak coś nami kieruje, naszymi motywami. Nie mogą one być losowe. Nazwijmy, że pierwszy rodzaj koncepcji przynależał do obszaru świadomości, a ten podświadomości. Gdy idziemy schodami, korzystamy z koncepcji ich kształtu, żeby móc nimi wejść. Wybierając drogę, mamy w głowie koncepcję, że chcemy iść np. tą krótszą, a do tego musi być powód, dlaczego chcemy krótszą, a to też koncepcja. Kiedy włożymy rękę do ognia, to nas poparzy, jednak doświadczenie to pozostanie w naszej pamięci jako koncepcja. Jeśli zaś tego nie doświadczymy, a tylko usłyszymy, ale zrozumiemy mechanizm ognia i tego, że parzy, to tym bardziej tylko koncepcja i wiara. Jednak to wszystko nie oznacza, że te koncepcje są bezsensu, ani bezzasadne. Chcesz czy nie chcesz, korzystasz z nich Garot i nie wiem czemu tu się sprzeciwiasz... Wiele osób stąd nauczyło się nie tworzyć fałszywych koncepcji pierwszego rodzaju, ale każdy jest skazany na te drugiego rodzaju. Wiele osób stąd zdemaskowało wiele fałszywych koncepcji w swoim życiu. Jednak ty nawet nie wchodząc w merytorykę, ani argumentację, z góry zakładasz, że nadal oni źle rozumieją (rozumienie to też koncepcja, ale od niej też nie uciekniesz, bo jakoś rozumujesz, nawet twoje stanowisko to też jakaś koncepcja, którą w jakiś sposób rozumiesz), a ty jedyny przeszedłeś przez pierwszy etap demaskacji fałszywych koncepcji i próbujesz wszystkim wciskać na siłę i bez równej obustronnej dyskusji swoje rzekome "oświecenie", które jest dopiero początkiem rozumienia. To samo twistoid. Nawet gdy pozbędziesz się koncepcji pierwszego typu i załóżmy patrzysz na rozgwieżdżone niebo... Kiedy mówisz piękne, to jest owszem fałszywa koncepcja, która jest tylko wtedy twoim wyobrażeniem piękna i wtedy zamiast dostrzegać piękno jakie jest, dostrzegasz swoją nakładkę i to, jak ją sobie ułożyłeś... Ale pozbywając się tej niepotrzebnej koncepcji i oglądając niebo takie jakie jest (nie oszukujmy się, jest niesamowite), to jednak gdy nie pojawi się w twojej głowie koncepcja drugiego rodzaju, ta podświadoma, że to niebo jest czymś pro, na co z największą chęcią się otwierasz, to nie doświadczysz tego, nie doświadczysz nic. To taka różnica, jak opisać na kartce papieru ruch jazdy rowerem, a doświadczać tego na żywo... Ale można też w drugą stronę, bazując na twoich, jak dla mnie, przepraszam, ale nieudolnych tłumaczeniach, wyzbyć się wszystkich koncepcji, wtedy i tak bodźce do ciebie frunące, będą analizowane przez twój mózg, który będzie tworzył z nich koncepcje, niezależnie od tego, że nie zaangażujesz do tego psychologicznych aspektów. Tylko, że te koncepcje będą dość ubogie... Niebo nie stanie się wtedy pro, a nawet może stać się anty-pro, gdyż w głowie będziesz skupiał się na koncepcji wyzbycia się koncepcji, że niebo może być pro. Nie da się pozostać całkowicie neutralnym. Musiałbyć nie odczuwać bodźców, musiałbyś nieistnieć, ale tu nie chodzi o psychologiczny obraz siebie, tylko fizyczny. Bo jeden z drugim jest powiązany ściśle. Tak więc jeśli chcesz obserwować niebo jakie jest, bez fałszywych koncepcji, musisz się na nie po prostu otworzyć, ale nie przypisywać etykiet do tego, żadnych epitetów. Jednak to otworzenie się wymaga koncepcji chęci otworzenia się na to, co jest koncepcją drugieto omawianego przeze mnie typu. Tak więc można by wyróżnić, że koncepcje pierwszego typu są fałszywe i należy je demaskować, zaś koncepcje drugiego typu są potrzebne i należy je zrozumieć... zaś nie rozumiejąc ich należycie, nie przykładając im należytej uwagi, jest ryzyko, że możemy zamienić bezwzględną prawdę koncepcji drugiego typu, na fałszywe wyobrażenie, będące koncepcją pierwszego typu, choć dotyczące przedmiotu opisywalnego poprawnie tylko koncepcją drugiego typu. Jeśli tak interesujesz się tym, co ci ciało mówi, jak steruje, a uważasz że psychologia jest be, to zainteresuj się kognitywistyką i sieciami neuronowymi, działaniem informatycznym mózgu. Wtedy przekonasz się, że to, co uważasz za brak koncepcji, to dalej koncepcje, tylko takie ubogie. W życiu nie chodzi o to, by pozbyć się wszystkich koncepcji, bo to niemożliwe. Jeśli tak sądzisz, to popadasz w iluzję, która cię krzywdzi. W życiu chodzi o to, by wyczaić które koncepcje są pro, a które do pupy, a potem stosować te pro, by życie było pro. P®ozdro. |
|
|
|
28.10.2013 - 17:18
Post
#77
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Equilibrium
Polecam, fajne i po części na temat. |
|
|
|
28.10.2013 - 17:53
Post
#78
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Napiszę dużo krócej niż Pavveł. Nie mam takiego polotu i talentu.
I nagle po setnym poście w tym temacie zwracamy uwagę, że żeby myśleć, trzeba mieć zasób podstawowych koncepcji. To jak będzie? Myślę, więc jestem? Czy nie myślę i mnie nie ma? Hm? |
|
|
|
28.10.2013 - 18:08
Post
#79
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja wiem o co Ci chodzi. Po prostu żyć chwilą. Nie tworzyć jakiś planów w przyszłości tylko skupić się na teraźniejszości. Tak samo z przeszłością...dać sobie z nią spokój. Tu i teraz.
Tylko widzisz to o czym piszesz dla wielu jest zbyt wyidealizowane. Jeżeli zwiążesz się z jakąś kobietą to możesz żyć tak jakby jej nie było bo nie daj boże zacznie wprowadzać do twojego ułożonego życia jakieś koncepcje. Ślub, dziecko, dom...Ty tu wyrwałeś się spod panowania koncepcji a tu nagle znowu same koncepcje. Staram się żyć tak jak piszesz. Bez koncepcji. Mam dom, rodzinę, dziecko. Tylko czy kupno działki i zbudowanie domu to zbędna koncepcja? Możliwe, że tak. Cieszyć się tym co jest teraz. Jeżeli Tobie tak się udało to naprawdę super, ale zrozum, że dla wielu życie bez koncepcji było by pozbawione sensu. Każdy ma mniejsze lub większe marzenia. Każdy planuje jakieś urlopy. Każdy chce, aby życie miało sens a życie bez koncepcji to dla wielu zbyt trudne zadanie, wyzwanie. Wielu pewnie nawet nie wie, że tak można. Garot a Ty teraz w tym życiu bez koncepcji poco żyjesz? Masz jakieś ambicje zawodowe? Nie masz planów na życie? Żyć, aby żyć? To może czas, abyś gdzieś zaszył się w buszu i naprawdę oderwał od koncepcji jaką jest nasza cywilizacja:) Nie widzę potrzeby by przed czymś się buntować, to nie moja sprawa, a ten świat, te życie to jedyny świat i życie które widzę. Lubię żyć i wcale nie jestem martwy, a to co jest w mojej głowie jest bardziej płynne, nie chce popadać już w pewność, chce mieć do wszystkiego dystans, ciekawość, kwestionować, badać. Jestem otwarty na to co się pojawia i na to czego chcę, nie chce się ograniczać tylko do tego w co wierzę i wierzą ludzie. Po prostu nie umiem tego sprecyzować, niema jakiejś recepty na życie, nie chce opisywać mojego doświadczenia, tylko próbuję w jakiś sposób przybliżyć skąd się bierze dużo problemów, w które ja przestaje wierzyć, a ludzie je pielęgnują jak roślinę. Nie wiem ile jeszcze problemów takiej natury jest we mnie, bo nie mogę wiedzieć, póki to się nie pokaże i póki tego nie zrozumiem, nie uświadomię sobie. Dlatego nie chce się zamykać w sztywnych ramach swojej pewności i bywają często momenty kiedy je widzę i muszę z nich wyjść. Wiedza, koncepcja - która jest obecną myślą nigdy nie zastąpi, nie zdefiniuje życia i jego spontanicznej natury. Dlatego wiem że nic nie wiem. To co odrzuca, to ślepa pewność, niewiedza to ciekawość i badanie. |
|
|
|
28.10.2013 - 22:42
Post
#80
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Fajnie, że napisałeś coś naprawdę od siebie. Aż przyjemnie się teraz czyta. Może taki jest tego sens, żeby czasem zdobyć się powiedzieć coś głośno o czym się tyle myśli.
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |