|
|
![]() ![]() |
31.10.2013 - 23:19
Post
#22
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Biblia uczy z grubsza dobrych rzeczy, jeśli chodzi o zachowanie wobec drugiego człowieka, cała reszta, rytuały, tłumaczenia rzeczywistości, prawie wszystko nadaje się do kosza, bo albo zostało źle zrozumiane, źle przetłumaczone, albo nie tym językiem (m.in. to, że nie współczesnym), albo za mało dokładnie wyjaśniono, albo zwyczajnie autorzy Biblii nie mieli pojęcia o pewnych kwestiach, albo tylko co nieco zasłyszeli. OoBE nie jest złe, bo nikomu się krzywdy tym nie czyni, basta. To, że nadaje się do kosza jest faktem czy tylko tak myślisz? Jestem gotów z Tobą podebatować na tym wszystkim co nadaje się do kosza. Napisz mi proszę tylko co to dokładnie takiego? Jakieś teorie, wersy, rozdziały? Czy może całe PŚ? Co do umarłych i życiu po śmierci każdy ma własny pogląd na tą sprawę. Ja także i może po krótce też się nim podzielę ^^. Tak najogólniej, nie wdając się w szczegóły, bo można by pisać i udowadniać, ale i tak zrozumie ten, kto ma podobną bazę doświadczeń, by to zrozumieć. Tak więc dwie rzeczy: 1) świat ma budowę fraktalną, świadomość nie zaczyna i nie kończy się na jednostce człowieka, ale jest jedną spójną inteligencją, która dzieli się i zawiera wszystko, tak więc życie w perspektywie ciała kończy się, ale to czym jesteśmy naprawdę żyje wiecznie... i spokojnie, bez obaw, że nasza indywidualność przepadnie, itp. gdyż to, kim jesteśmy nie jest czymś mniejszym od tego, ale tym i czymś jeszcze - jest ponad tym i zawiera to i jeszcze więcej, a ostatecznie zawiera wszystko (jesteśmy rzeczywistością samą w sobie, jesteśmy dosłownie jednym, Bogiem który jest nami (tymi, którymi sądzimy, że jesteśmy jako ludzie) i wszystkim innym); 2) podstawą wszystkiego we wszechświecie jest coś, co najlepiej oddaje słowo 'miłość'... taka doskonała miłość ma takie doskonałe, najdoskonalsze przymioty, że praktykowana w 100% przynosi same korzyści, same zajebiste rzeczy, doświadczenia... jeśli kiedyś zdarzyło Wam się kochać kogoś na zabój, to wiecie co znaczy dosłowna jedność, mimo odrębności ciał i w żadnym wypadku nie pozwoliliście, gdybyście mieli na to wpływ, aby tej osobie stało się coś nie tak, a broń Boże, by przepadła w czeluściach nicości... to samo Bóg ma z nami :) Wnioski do tematu: życie jest zajebiste, kochane, jest wieczne, nie umieramy, tylko zmieniamy stan, tak jak zmieniamy humor, nastrój, czy ubranie... ^^, :> 1) Ty masz swój pogląd, szanuje go, ja mam swój - inny. 2) Chrześcijaństwo rownież mówi o miłości jako najwyższej wartości, ale rownież o połączeniu psychicznym/emocjonalnym z bliskimi nam osobami. Dlatego jeśli szczerze siebie kochacie to możecie odczuwać swoje stany będąc nawet w odległych miejscach. Tak działa też fizyka kwantowa. To wkleiles jako pytanie , czy jak? Dobre cytaty. Czlek gnije , traci zmysly ale zachowuje wspomnienia po nich i se je wskrzesza, taki mocny.. A jak dusze spia to i snia, no bo sie przecie sni, sam wiesz:)))).Wszystko ci musza pisac w Biblii !!!! Wniosek prosty jak drut. Spotyka sie dusze spiacych, ale sniacych. I pa jakie to proste:))) Zgadza się wkleiłem to jako pytanie i odpowiedziałem na nie poniższym cytatem: „I nie dziw, bo i sam szatan przemienia się w anioła światłości” (II Kor.11, 14). Smierć jest tylko przyrównana do snu. Przyrównana aby było nam łatwiej zrozumieć czym jest smierć i jak będzie wyglądać przebudzenie. |
|
|
|
31.10.2013 - 23:25
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A ja w tym temacie chociaż na trochę inny temat, mianowicie interesuje mnie od dłuższego czasu taka sprawa: czy można się umówić z żyjącą osobą, że po śmierci jej śmierci dajemy sobie jakiś znak albo gdzieś się spotykamy? Mam kilka luźnych pomysłów ale nie do końca dopracowanych. Ponadto chciałbym się od innych forumowiczów dowiedzieć czy mają też takie pomysły albo jakieś przeżycia tego typu. Może podobny temat był już na forum to chętnie bym zerknął, wie ktoś?
|
|
|
|
31.10.2013 - 23:51
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
To ja opowiem swoje oobe, ale zanim zacznę nawiąże do tego że kiedy babcia umarła to czesto ją spotykałem będąc dzieckiem w poza i mając świadomość zawsze reagowałem strachem że babcia nie żyje, mój kochany dziadek za którego obraziłem się na Boga że go zabrał walać głową w ścianę i nieumiejący zrozumieć tego bólu i pustki którą wtedy czułem nie pojawił mi się nigdy ale nie raz wydaje mi się że przemkną mi na chwile jako młody chłopak uśmiechając się. Sytuacja wygloda tak, świadomość niska, do okola niskie byty z powykrzywianiami twarzami w geście bólu, i nagle prze zemnie ale nie dzięki mnie wszystko się zmienia, wszystko nabiera światła, twarze które dopiero widziałem nie mogą mnie dotknąć ani zranić a zmieniają się nabierają świadomości, wow, miłość to wielka wibracja i nie oszukujmy się że coś o niej wiemy, to powala na kolana nawet największego skurwiela kiedy tylko chce patrzeć. Kiedy przypomnieli mi bo tak naprawdę nikt Cie nie może nauczyć niczego może Ci tylko ,, boszee. Wylatuje z okna a tam moja babcia wali w szyby jakby chciała się uwolnić.
Słysze swój głoś pełny troski - Babciu, babciu |
|
|
|
01.11.2013 - 00:55
Post
#25
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
|
|
|
|
01.11.2013 - 08:37
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak sobie teraz pomyślałem, przy okazji Święta Zmarłych że skoro są duchy zmarłych i dajmy na to istnieje reinkarnacja, to czy jest możliwe spotkanie ducha samego siebie z jednego z poprzednich żyć?
:D |
|
|
|
01.11.2013 - 10:47
Post
#27
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Zanim jednak dostroiłem się do fizyka otworzyły mi się oczy i patrze stoi mama z ciotka ktora ostatnio zmarla, w odległości paru metrów. Oczywiście młodsze i uśmiechnięte od ucha. Dzisiaj swieto zmarlych, niech im gwiazdka pomyslnosci!!!! Wlasnie dowiedzialem sie, iz ostatnia siostra( z 9 rodzenstwa) mojej mamy a moja ulubiona matka chrzestna, majac 82 lata wyladowala w tygodniu w szpitalu, na podwojny zawal serca. Czyzby orszak powitalny? Przyznam sie wam iz troche jeczalem na mame, iz nie dawala przez tyle lat sie mi wczesniej zobaczyc. Umawialismy sie przeciez, iz po smierci przyjdzie na pogawedke.. I niech ktos pitoli , ze nie ma duchow:))) Z tym podszywajacym sie Lucyferem , to juz takie ciemniactwo jehowickie.........eeeeeeeeeeeee |
|
|
|
01.11.2013 - 13:41
Post
#28
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dzisiaj swieto zmarlych, niech im gwiazdka pomyslnosci!!!! Wlasnie dowiedzialem sie, iz ostatnia siostra( z 9 rodzenstwa) mojej mamy a moja ulubiona matka chrzestna, majac 82 lata wyladowala w tygodniu w szpitalu, na podwojny zawal serca. Czyzby orszak powitalny? Przyznam sie wam iz troche jeczalem na mame, iz nie dawala przez tyle lat sie mi wczesniej zobaczyc. Umawialismy sie przeciez, iz po smierci przyjdzie na pogawedke.. I niech ktos pitoli , ze nie ma duchow:))) Z tym podszywajacym sie Lucyferem , to juz takie ciemniactwo jehowickie.........eeeeeeeeeeeee Zbychu święto zmarłych jest jutro. Dziś wszystkich świętych. Do mnie raz wpadł ojciec właśnie w zaduszki. To była krótka, ale bardzo miła chwila. Z tym, ze nie wiem, czy to był on czy sam go nie "stworzyłem". Zakładam, że on. Dzisiaj będąc na grobach bliskich wyobrażałem sobie ich jako żywych, młodych i pięknych. Ciekawe czy coś z tego mojego wyobrażania wyniknie... |
|
|
|
02.11.2013 - 23:53
Post
#29
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
1) Ty masz swój pogląd, szanuje go, ja mam swój - inny. 2) Chrześcijaństwo rownież mówi o miłości jako najwyższej wartości, ale rownież o połączeniu psychicznym/emocjonalnym z bliskimi nam osobami. Dlatego jeśli szczerze siebie kochacie to możecie odczuwać swoje stany będąc nawet w odległych miejscach. Tak działa też fizyka kwantowa. 1) Owszem, ja także szanuję twój pogląd, ale sam mam inny, choć momentami podobny. 2) Chrześcijaństwo wiele mówi o miłości, ale w wielu przypadkach jej przeczy, jest niewiarygodne w tym, co mówi, samemu sobie przecząc. Dlatego nie chcę dłużej 'uczyć' się miłości od chrześcijaństwa, które za bardzo nie wie chyba co to jest, ograniczając ją do jakiegoś kiepskiego substytutu miłości. Wolę uczyć się miłości w praktyce od samego wszechświata/Boga. To, że nadaje się do kosza jest faktem czy tylko tak myślisz? Jestem gotów z Tobą podebatować na tym wszystkim co nadaje się do kosza. Napisz mi proszę tylko co to dokładnie takiego? Jakieś teorie, wersy, rozdziały? Czy może całe PŚ? Oczywiście, że tak myślę. Ale co to jest fakt? Jak go zweryfikujesz? Kto z nas jest w pozycji, by nieodwołalnie i bezwzględnie stwierdzić coś za fakt i narzucać go bezkrytycznie innym? To, co myślę, uważam za fakt, póki nie wymyślę czegoś lepszego. Nie musisz się z tym zgadzać. Jednak mogę się też mylić co do różnych rzeczy, dlatego bezpieczniej stwierdzić, że to co myślę jest jakimś przybliżeniem faktów. A może wszystko, co myślimy, jest faktami. A może jedno i drugie na raz... Szczerze, nie mam ochoty debatować na ten temat. Napisałem swoje zdanie i tyle. Ten temat był już debatowany dość wyczerpująco i chyba też z moim udziałem... Co dokładnie? Duużo rzeczy, dłuugo by wymieniać. Nie całe PŚ, napisałem, że wiele rzeczy, większość w zasadzie, ale nie całe. Większość jest kłamstwem wymieszanym z rdzeniem prawdy. To dlatego jest to jeszcze bardziej niebezpieczne, bo najgorsze kłamstwo to takie, gdzie jest "99% prawdy i 1% kłamstwa", bo wtedy ludzie nie dostrzegają tego kłamstwa, które może im bardzo zaszkodzić, a bronią go tak samo, jak to "99%" prawdy. |
|
|
|
03.11.2013 - 00:14
Post
#30
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przez to ile napisałeś nie wiem tak na prawdę co napisałeś - bo starasz się napisać wszystko a nie piszesz nic...
|
|
|
|
03.11.2013 - 00:18
Post
#31
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Może masz złe nastawienie do tego, co piszę? Bo nie wydaje mi się, żebym teraz dużo napisał, w szczególności co do niektórych innych moich tekstów :p Za to wydaje mi się, że napisałem logicznie i prosto.
Może dla ciebie to jest nic, bo ta odpowiedź akurat była skierowana do McArona... |
|
|
|
03.11.2013 - 09:23
Post
#32
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Deimond, 00:14???
Ty nałogowcu!!! ;-) Pavveł, jak się wkurza to mówi czarną czcionką. Jedna z niewielu cech złych to, zwalczyć musisz ją! Złość, to ciemności szmoc. Czarnej czcionce DOŚĆ |
|
|
|
03.11.2013 - 10:07
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
DS namieszał wam w głowach tym wchłanianiem aspektów siebie i tym samym pomyśleliście że nie ma dobra ani zła. Owszem jest. Wystarczy chwila refleksji nad sobą i nad swoim życiem. Na trzeźwo. W chwilach gdy wasze kompleksy i cykliczne pierdolce słabną i macie jako taką jasność umysłu zwaną też dobrostanem, kiedy życie cieszy chociaż na chwilę.
|
|
|
|
03.11.2013 - 10:33
Post
#34
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
DS namieszał wam w głowach tym wchłanianiem aspektów siebie i tym samym pomyśleliscie że nie ma dobra ani zła. Owszem jest. Wystarczy chwila refleksji nad sobą i nad swoim zyciem. Na trzeźwo. W chwilach gdy wasze kompleksy i cykliczane pierdolce słabna i macie jako taka jasność umysłu zwana tez dobrostanem, kiedy zycie cieszy chociaż na chwilę. O kurde stary. Trochę mnie łep dzisiaj boli i pewnie przez to, nic z tego co napisałeś, nie kumam... Za mądre to dla mnie. |
|
|
|
03.11.2013 - 14:10
Post
#35
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |