|
|
![]() ![]() |
03.11.2013 - 12:18
Post
#22
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
wiara w pewnym punkcie medytacji jest niemożliwa,dlatego że żeby była wiara musi być pamięć zresztą to co ludzie rozumieją jako medytacja to tylko wstęp do prawdziwej medytacji, nie ma ona związku z żadną religią, nawet buddyzmem a raczej bezpośrednim doświadczeniem, bezpośrednie doświadczenie powoduje że znikają obrazy mentalne i przynależność co jest częścią zrozumienia, a wiara jest obrazem mentalnym
|
|
|
|
03.11.2013 - 13:14
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wg mnie niema takiej praktyki, sposobu, tylko wnikanie, badanie, ciekawość. A na to niema recepty, bo to nie jest wiedza/pamięć, tylko inteligencja, która potrafi kwestionować wiedzę/pamięć. Dlatego taka medytacja, jest zaledwie wstępem. A jeżeli ciekawość jest silniejsza, niż jakieś "doświadczenia duchowe", to będzie nawet kwestionować dzodzczen, buddyzm i duchowość.
Więc jeżeli ktoś za dużo bazuje na wiedzy i nie wychodzi poza to, wtedy zostanie do końca życia robotem własnej pamięci. Bez tego "osobowe ja" pamięć, przeszłość, jest tylko pamięcią, bez przynależności - ciało jej tego używa. Bez napięcia - chorej ekscytacji, dramatu, które są tylko hormonalnym dystansem, wytwarzanym przez interpretacje interpretacji mózgu, są stresem dla ciała. A jak już raz się zrozumie czym jest "osobowe ja", wtedy ciekawość, badanie jest nie do zatrzymania. Chyba że... ktoś da oporny koncept z połączeniem autorytetu - jak guru. Niema jakiejś prawdy, która przeleje na was jakieś boskie doświadczenie, jak wgle takie doświadczenie miałoby wyglądać? Ekstaza hormonalna i psychologiczna? To są tylko uszkodzenia dla ciała... To co ja znam to uświadamianie sobie "psychologicznych reakcyjnych programów" w pamięci i tym samym uwalnianie się od nich i od stresu i zniszczenia jakie im towarzyszą często, w większym lub mniejszym stopniu. (IMG:http://wanna-joke.com/wp-content/uploads/2013/10/funny-picture-cage-im-free.jpg) To ciało może uwolnić się od - osoby/pamięci/przeszłości/przyszłości/opowieści/obrazów/halucynacji, ale osoba/pamięć/przeszłość/przyszłość/opowieść/obraz/halucynacja - nie może uwolnić się od ciała. |
|
|
|
03.11.2013 - 14:05
Post
#24
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ciekawie to ująłeś Garot, koncept, osobowe-Ja> łańcuch>umysł strach> reakcje fizjologiczne...
Bóg jest tylko konceptem, brak Boga tez jest niczym innym jak kolejny koncept, haha piekny paradoks. Pewne jest tylko istnienie, reszta to cały łańcuch odruchów wymuszonych lub podświadomych do których dążymy. Co do religii jest to tylko koncept aby chwilowo ogrzać swoje bezpieczeństwo, swoje wnetrze, wszystko sie małpuje, chrześcijanie od zydów zydzi od zaratusztarian , gdzieś jest pierwotne źródło. To wszystko to człowieczeństwo. |
|
|
|
03.11.2013 - 15:35
Post
#25
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A czy ktoś potrafi wskazać cokolwiek, co nie jest konceptem?
Wystrzegacie się konceptów jakby to było coś, czego należy się wystrzegać, a ja sądzę, że nie należy się ich wystrzegać, ale po prostu obczaić i skutecznie posługiwać się w swoich indywidualnych celach, marzeniach, pragnieniach, wyborach... "Pole potencjału , kazdym i żadnym " ...jakie żeś ćpał ezoteryczne knigi?:D Takie sranie po ścianie:D Wyjąłeś kilka wyrazów z kontekstu i zarzucasz im brak składni o.O' Jesteś jak księża Pavvel (jesteś tym samym co atakujesz) - dużo filozofują mało robiąc - albo co gorsza robiąc coś w innym temacie - dlatego klepiąc tony filozoficznego tekstu jesteś tak bardzo mało wiarygodny. Poprzyj jakieś swoje teksty swoimi przykładowymi przeżyciami to Cie uszanuję. A tak zawsze będę odbierał to fioletowe paplane jako paplaninę..... bez poparcia - bez pokrycia - a jedynie własne wymysły i widzi mi się. Takie właśnie sranie po ścianie , tylko że na fioletowo że niby przyjemniej:D Na jakiej podstawie zakładasz, że mało robię? To, że dużo filozofuję nie wyklucza tego, że dużo robię, albo jeszcze więcej, niż jest tego filozofowania, nieprawdaż? Przykro mi, że nie potrafię sprawić, że bezpośrednio ktoś odczułby w 100% moje odczucia i doświadczenia... Z tego powodu jestem skazany na próby przetłumaczenia wniosków z tych doświadczeń i odczuć na słowa, szczególnie jeśli tylko je mam do dyspozycji na forum. Co do moich przeżyć jest ich mnóstwo, przez tyle lat uważnego obserwowania życia i rzeczywistości, w dodatku z momentu na moment ich przybywa. Trudno byłoby je opisać, szczególnie niektóre z nich, ze względu na ograniczenia jakie niosą ze sobą słowa... znacznie łatwiej i krócej da się opisać ogólne wnioski płynące z tych doświadczeń, choć słowne subiektywne wnioski są dużo mniej wiarygodne, jak sam stwierdziłeś, ale nic na to nie poradzę. Nie musisz się ze mną zgadzać w tym, co piszę. A jeśli interesuje Cię dlaczego tak, a nie inaczej sądzę, to zapytaj, postaram się to rozwinąć. Gdybym bowiem w każdym temacie opisywał swoje przeżycia, wtedy dopiero nazbierało by się ton tekstu i dopiero byś narzekał na obszerność ;) Poza tym nie każdy temat, nie każdy wątek zachęca, czy wymaga opisywania własnych doświadczeń. W tym wątku to Madlene podzieliła się własnymi doświadczeniami, po co więc mam rozpisywać się tu na temat swoich, skoro mowa głównie o tym, co ona doświadczyła... |
|
|
|
18.08.2014 - 10:56
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Spotkałem się z pojęciem "Grokować" w książce "Obcy w Obcym kraju (polecam wszystkich, dla OBE maniaków pozycja obowiązkowa). Oznaczało ono najwyższy, możliwy stopień: analizy, zrozumienia, empatii, medytacji, w którym obserwator staje sie obiektem obserwowanym, a obiekt obserwowany obserwatorem.
Zwrot ten oznaczał taki poziom zjednoczenia i asymilacji w którym podział na "podmiot i obserwatora" tracił znaczenie, gdyż obaj w momencie Grokowania stawali się jednym. Kiedy Grokujemy np. w trakcie jedzenia kotleta :P, sami stajemy się jednocześnie jedzącym i zjadanym. Kwintesencją Grokowania w momencie, kiedy ktoś cierpi, jest odczucie przez obserwatora stwierdzenia" Boli mnie to bardziej, niż Ciebie". W tym momencie np. myśliwy staje się zwierzyną i jest jednocześnie polującym i ściganym. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |