oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

6 Stron V  « < 3 4 5 6 >  
Reply to this topicStart new topic
> Pusta Ziemia
Deimond
post 21.11.2013 - 19:36
Post #72


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No więc mówię Pavvel że skoro odpowiadasz pierw z punktu widzenia wewnątrz - a za chwilę tłumaczysz pytanie tej samej osoby tym że jesteśmy być może na zewnątrz to pozostałe argumenty tracą rację bytu.

Wolał bym abyś skupił się na jednej teorii i jej bronił bo inaczej taka dyskusja nie ma sensu. Będziesz skakał z kwiatka na kwiatek zależnie jak Ci w danym momencie wygodnie - i tak własnie się to stosuje do manipulacji mooim zdaniem.
Tym się to rózni od nauki - że ona dokładnie opisuje miejsce , sytuacje występowania itp.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.11.2013 - 19:43
Post #73


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Gdyby nie różne teorie powstania wszechświata to nie było by teraz nowej teorii:

http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/nowa-h...rczarnej-dziury

Może to zbyt bardzo odbiega o powstania pustych miejsc w środku ziemi, ale we wszechświecie też powstają takie zagadkowe miejsca:

http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/znalez...e-wszechswiecie

W tym przypadku, obliczenia wskazują, że kolosalna pustka rozciąga się na 3,5 miliarda lat świetlnych a to znaczy, że po prostu nie mogła być utworzona w wyniku typowych mechanizmów ewolucji przestrzeni, o których wiemy. Należy pamiętać, że zgodnie z obecnymi szacunkami, wiek naszego wszechświata to 13,7 miliarda lat.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 21.11.2013 - 19:45
Post #74



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Fragles, a co do żarówy, to rozmowa zaczęła się i potoczyła w dużym skrócie tak:

P: Co więcej nie koniecznie potrzebny jest tlen, aby coś się żarzyło, w żarówkach masz różne gazy, które świecą na skutek przyłożonego napięcia.

F: Od lat w zarówkach stosuję się gazy obojętne, które są niepalne.

P: Nie napisałem że gazy się palą, tylko świecą, a to chyba różnica, prawda?

F: GAZY w żarówce się nie świecą! Nie są zródlem swiatla. Zrodlem swiatla jest ZARNIK.
Czy powietrze sie swieci ?


No więc jak już Ci udowodniłem we wcześniejszym poście, ale powtórzę dla klarowności, powietrze w niektórych przypadkach się świeci, gdy jest zjonizowane. Natomiast w pewnym typie żarówek, mianowicie w świetlówkach, chociaż to światło, które widzimy, wytwarza luminofor, to jednak nie jest on źródłem światła sam w sobie, ale jedynie jakby przetwornikiem światła ultrafioletowego na widzialne. Zaś źródłem tego światła ultrafioletowego jest wyładowanie elektryczne w gazie.
Teraz powinienem się domagać od ciebie przeprosin, ale jak sam napisałeś, mam to w dupie ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
fragles
post 21.11.2013 - 19:50
Post #75


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 21.11.2013 - 19:11) *
Czepiasz się, jak to się ma do teorii pustej Ziemi?! Jeden błąd, a ty przekreślasz wszystko, to jest bezzasadne szkalowanie i oszczerstwo, mówiąc mocno i dosadnie.

Nie mów, że mam to w dupie, bo to nieprawda. Nie wciskaj mi rzeczy, których nie powiedziałem, ani których nie czuję i których nie robię, jak to z rzekomym zadufaniem i niezdolnością przyznania się do błędu, oraz z tym, że niby mam to w dupie. A w zasadzie to mam w dupie. Mam w dupie twoje szydzenie, wywyższanie się, chamstwo i oszczerstwa.


Za to co pogrubiłem - przepraszam.

Ta teoria nie jest nawet teorią, to narazie idea. Idea poparta kilkoma obrazkami i na tym się kończy.
Jeżeli człowiek chce zbudować jakąś teorie przeprowadza badania, wyliczenia, sprawdza eksperymentuje zanim coś przedstawią światu.
W ten sposób człowiek bierze odpowiedzialność za swoje słowa.

Żeby budować jakieś teorie trzeba mieć podstawy z danej dziedziny.

CYTAT(Pavveł @ 21.11.2013 - 19:24) *
Tak jak pisałem, to są teorie, dlatego występują słowa, typu "może". I w świetle tych teorii, by być poprawnym, tak samo powinno się mówić w odniesieniu do tego, co powszechnie uważa się za słuszne w tym temacie, gdyż teorie te nie są czymś abstrakcyjnym, a podobnie sensownym, alternatywnym wyjaśnieniem, korzystającym ze zdobyczy nauki i logiki, tego jak jest w tym właśnie temacie.


Teraz piszesz o nauce, przed chwilą pisałeś o "naukowym establishmencie".
Skaczesz z kwiatka na kwiatek, dobierając słowa które akurat masz pod ręką.


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 21.11.2013 - 19:25) *
Paweł nie dyskutuj z Fraglesem i Suchowcem. Niestety logika rozmówców jest fatalna. Nie bo nie.


Zielu wytłumacz mi moją nie-logiczność.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 21.11.2013 - 19:52
Post #76



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Deimond @ 21.11.2013 - 19:36) *
No więc mówię Pavvel że skoro odpowiadasz pierw z punktu widzenia wewnątrz - a za chwilę tłumaczysz pytanie tej samej osoby tym że jesteśmy być może na zewnątrz to pozostałe argumenty tracą rację bytu.

Wolał bym abyś skupił się na jednej teorii i jej bronił bo inaczej taka dyskusja nie ma sensu. Będziesz skakał z kwiatka na kwiatek zależnie jak Ci w danym momencie wygodnie - i tak własnie się to stosuje do manipulacji mooim zdaniem.
Tym się to rózni od nauki - że ona dokładnie opisuje miejsce , sytuacje występowania itp.

Czepiasz się, teraz na serio. Zwracasz uwagę na problem, który nie istnieje, bo gdybyś dokładniej przeczytał, to też byś go nie widział.
Zostawiłem argumentację teorii pustej Ziemi, bo zostało zamieszczonych dość wiele argumentów na ten temat, przytłaczających teorię o pełnej Ziemi, dlatego uważam ją w tym temacie za oczywistą.
Swoją argumentację zaś skupiam na tym, że możemy żyć wewnątrz Ziemi, jednak w tamtym przypadku, w którym wspomniałem o możliwym życiu na zewnątrz chciałem jedynie przez to powiedzieć, że nawet gdyby teoria życia wewnątrz okazała się niesłuszna, to i tak słuszność teorii pustej Ziemi jest zachowana.
I to nie była manipulacja. Manipulacją nie są sensowne, logiczne, suche, krytyczne argumenty.
Manipulacją jest nie przedstawianie żadnych konrargumentów, ani wyjaśnień, a zamiast tego używanie sformułowań ukierunkowanych pod kątem danej osoby, jaka jest, itp. itd.

CYTAT(fragles @ 21.11.2013 - 19:50) *
Ta teoria nie jest nawet teorią, to narazie idea. Idea poparta kilkoma obrazkami i na tym się kończy.
Jeżeli człowiek chce zbudować jakąś teorie przeprowadza badania, wyliczenia, sprawdza eksperymentuje zanim coś przedstawią światu.
W ten sposób człowiek bierze odpowiedzialność za swoje słowa.

Żeby budować jakieś teorie trzeba mieć podstawy z danej dziedziny.


Teraz piszesz o nauce, przed chwilą pisałeś o "naukowym establishmencie".
Skaczesz z kwiatka na kwiatek, dobierając słowa które akurat masz pod ręką.

Tak sądzisz tylko dlatego, że nie zapoznałeś się z całym zebranym materiałem dowodowym na ten temat. Zapoznaj się dokładnie ze wszystkim, co napisałem ja i Zielu, oraz z linkami, które zapodaliśmy, oraz linkami zawartymi w tych linkach, prowadzącymi do forów, w których jest to jeszcze rozleglej i dokładniej opisane...

Mam podstawy.

Zarzut absurdalny. Nie skaczę z kwiatka na kwiatek, tylko stosuję słowa adekwatne do sytuacji. Estabilishement "naukowy" trochę korzysta z nauki, a trochę z manipulacji i zawiera trochę ignorancji, zaś teorie tutaj prezentowane opierają się na otwartych przemyśleniach zgodnych z dotychczasowym dorobkiem naukowym.

Pozdrawiam ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.11.2013 - 19:53
Post #77


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja przy odpowiednim wglądzie w powietrze widzę niezliczone ilości malutkich świecących kuleczek energii...zapierdalają jak zwariowane i nie jestem w stanie uchwycić toru lotu konkretnej. Zatem powietrze się świeci tylko tego nie widzisz Fragles:) Oko ludzkie jest dość kiepskim narzędziem i tak naprawdę mało widzi.

Fragles Twoja nie logiczność opiera się na tym, że nie podajesz logicznych kontr argumentów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
fragles
post 21.11.2013 - 20:00
Post #78


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
F: Od lat w zarówkach stosuję się gazy obojętne, które są niepalne.
P: Nie napisałem że gazy się palą, tylko świecą, a to chyba różnica, prawda?
F: GAZY w żarówce się nie świecą! Nie są zródlem swiatla. Zrodlem swiatla jest ZARNIK.
Czy powietrze sie swieci ?

No więc jak już Ci udowodniłem we wcześniejszym poście, ale powtórzę dla klarowności, powietrze w niektórych przypadkach się świeci, gdy jest zjonizowane.

Natomiast w pewnym typie żarówek, mianowicie w świetlówkach, chociaż to światło, które widzimy, wytwarza luminofor, to jednak nie jest on źródłem światła sam w sobie, ale jedynie jakby przetwornikiem światła ultrafioletowego na widzialne. Zaś źródłem tego światła ultrafioletowego jest wyładowanie elektryczne w gazie.
Teraz powinienem się domagać od ciebie przeprosin, ale jak sam napisałeś, mam to w dupie ^^.

ZA wiki:

CYTAT
Świetlówka, lampa fluorescencyjna – lampa wyładowcza, w której światło emitowane jest przez luminofor wzbudzony przez promieniowanie ultrafioletowe powstałe wskutek wyładowania jarzeniowego w rurze wypełnionej gazem.


CYTAT
Żarówka, lampa żarowa – elektryczne źródło światła, w którym ciałem świecącym jest włókno wykonane z trudno topliwego materiału (pierwotnie grafit, obecnie wolfram). Drut wolframowy jest umieszczony w szklanej bańce wypełnionej mieszaniną gazów szlachetnych (np. argon z 10-procentową domieszką azotu). Włókno osiąga temperaturę ok. 2500–3000 K na skutek przepływu prądu elektrycznego. Wynalazek powstał w połowie XIX w.


ZAROWKA != SWIETLOWKA.
nie jest

Zielu - w oczach ci sie swieci, jak dojdzie do tego mrowienie lub odretwienie czesci ciala to smigaj do lekarza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 21.11.2013 - 20:04
Post #79



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(fragles @ 21.11.2013 - 20:00) *
ZAROWKA != SWIETLOWKA.

Ale ja miałem na myśli właśnie coś, jak świetlówkę, czyli po prostu "lampkę" korzystającą ze zjawiska jonizacji ośrodka, o czym był główny temat ^^. Użyłem nieświadomie nie tego słowa. Pomyliłem się co do zasady świecenia żarówki, mając w głowie efekt jarzeniówki. Jeju, przepraszam za tą jawną zbrodnię, dokonaną w świetle żarówek :P

[Edit] PS: Zielu, mnie też się zdarza to widzieć :) Czasem nawet w nocy jakaś "iskierka" na ułamek sekundy się zaświeci...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
fragles
post 21.11.2013 - 20:13
Post #80


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wlasnie sobie zdalem sprawe ile energii poszlo na ta dyskusje.

Lepiej się spotkać i walnać sobie piwko razem - pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 21.11.2013 - 20:34
Post #81


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Fragles ja nie widzę tych kulek energii normalnie. Jak zacznę się wpatrywać w powietrze a najlepiej na błękitnym tle nieba to jakieś 50cm od wzroku pojawiają się mini kuleczki energii. Ponoć to prana.

Dupa świetlika też świeci bo ma tam gaz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 21.11.2013 - 20:36
Post #82


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=1279
http://www.oobe.pl/park/Kolorowe-Kropki-t6420.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 21.11.2013 - 21:15
Post #83


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 21.11.2013 - 18:51) *
MadziaKK
Pavveł


Dlaczego Ziemia nie moze byc pusta? Ha... zebym to ja jeszcze mogla przetoczyc te informacje ktore dostaje... no niestety... moze gdyby potrafila, to bym mogla naprowadzic badaczy na dobre informacje do sprawdzenia, ... a niestety nie moge. CHociaz, zebym to potrafila, to znaczy odczytac duza ilosc informacji, co mi podaja, to bym najpeirw zrozumiala co mi walkuja o losowaniach lotka ;p A tak lipa :)


Niezłe wymignięcie się od odpowiedzi. Coś tam ktoś tam mi podaje, a ja w to bezkrytycznie wierzę, chociaż nawet nie wiem co to jest i co to znaczy, ale mimo to nie wiem jakim sposobem wniosek mam z tego oczywisty, to go napiszę, że Ziemia nie może być pusta o.O Zastanowiłaś się jak to brzmi? Jaki sens ma to, co piszesz i co ma jedno do drugiego? Po pierwsze, skoro ktoś ci coś podaje, a ty bezkrytycznie wierzysz, to chyba nie najlepiej. Po drugie, jeśli nie potrafisz tego przetworzyć, to skąd taki wniosek, jaki napisałaś? Po trzecie skoro rzekomo nie potrafisz tego przetworzyć i wyciągnąć argumentatywnych wniosków, to po co o tym piszesz, żeby się pochwalić, że ktoś ci coś tam do głowy wkłada, być może manipulując tobą?

Niestety, nie wytlumacze sie, dlaczgo tak mysle, ale jest na to duzo dowodow i to juz naukowych. Niemniej, zawsze jak sie ktos uprze, na jakis czas przynajmniej mozna sobie udowodnic cos zupelnie odwrotnego, i to tez bedzie...

Pozdrawiam.

...
podac chociaz kilka?


No właśnie na to czekam, bo nie widzę tej wielkiej ilości dowodów naukowych, o których piszesz, natomiast widać takie, które są w stanie podważyć dotychczasowe wyobrażenia na ten temat.

Grawitacja, jest oparta o jakies uniwersalne prawo, ktore nie wiem, jak sie nazywa, ale jest (cos z masa). Przeczy pustej ziemi.

Przepraszam, żartujesz teraz sobie? o.O' Najpierw nie chciałem tego nawet komentować, ale pomyślałem, że wyjaśnię, żeby nie było... Piszesz: "jakieś uniwersalne prawo", "nie wiem jak się nazywa", "coś z masą" i mimo że nie masz widać pojęcia co to za prawo i jak działa, to zdajesz się być święcie przekonana, że to prawo przeczy pustej Ziemi? Eeeeeeeee.......

Sile odsrodkowa, gdizekolwiek by sie nie bylo, nie czuc. Pelna adaptacja ciala. Nie da sie na tej podstawie powiedziec, czy cos sie obraca czy nie, chyba ze przy zmianie osrodka, chociaz to jak mi podpowiadaja, tez mozna "zniwelowac" do zera... nie nadaje sie na argument w tym rozpatrywaniu. Przyklad? Jak schodzi sie z lodki, zaglowki, czegokolwiek, co jest cykliczne i da sie prze mozg omijac, czlowiek, ladnie powiedziawszy przyzwyczaja sie do tego. Zauwaza tylko zmiane.

O czym ty w ogóle tutaj piszesz? Kompletnie nie rozumiem o co ci tutaj chodzi. I jak to ma przeczyć pustej ziemi?
Czyżbyś już tak bezkrytycznie wierzyła tym swoim "objawieńcom", że łykasz jak pelikan nawet najbardziej nieskładne i bezsensowne wyjaśnienia? ;/
A może po prostu przydałoby się, żebyś bardziej składnie pisała...
Nie chcę, żebyś wzięła to, co piszę, jako atak na swoją osobę, po prostu to, co piszesz jest deczko martwiące :/

No i loty poza Ziemie czegokolwiek, obliczenia przestrzenne, ktore sprawdzaja sie w potem w realu, sa strawdzalne, tak potem cos tam wylatuje na orbite, albo jeszce dalej i to jest juz prewidywalne i bazuje na tym, ze żyjemy na powierzchni Ziemi, a nie w jej wnetrzu, co sugerowaloby zalozenie pustej Ziemi.

W tym przypadku akurat można to tłumaczyć na różny sposób. Po pierwsze są spekulacje dotyczące tego, czy niektóre z lotów w kosmos naprawdę się odbyły, czy to była tylko propaganda, a materiał z lądowania na księżycu to fake kręcony na Ziemi, podobnie jak zdjęcia z Marsa, robione na pustyni w Nevadzie, itp.
Po drugie te obliczenia, którymi się dziś posługujemy niewykluczone, że mogą się również sprawdzać w warunkach odpowiadających teorii pustej Ziemi. Po trzecie może być tak, że zdjęcia jak i informacje dotyczące tego, że żyjemy wewnątrz Ziemi są fałszowane. Zaś zdjęcia nieba mogą być widokiem, jaki widać przez czarną dziurę w środku Ziemi, albo mogły być robione na zewnątrz Ziemi. Po czwarte może być tak, że jednak żyjemy na zewnątrz Ziemi, ale Ziemia i tak jest pusta, a w dodatku być może ktoś tam sobie żyje ^^.

Ladunki elektormagnetyczne przechwytywane z kosmosu (nazwane promieniowaniem kosmicznym?), ma wlasciwosci, ktorych pochodzenie swiadczy o istnieniu innych galaktyk, i takich innych podobnych ukladow jak slonecznych, a nie mialyby miejsca, z zalozenia tego odwroconego zycia wewnatrz.

Po pierwsze to nie przeczy teorii pustej Ziemi, ale odnosi się do tego, czy żyjemy wewnątrz czy na zewnątrz Ziemi. Tak więc niezależnie od tego argumentu nijak to nie szkodzi teorii pustej Ziemi. Zaś jeśli chodzi o to czy wewnątrz, czy na zewnątrz... promieniowanie równie dobrze może do nas lecieć przez czarną dziurę, jeśli traktować ją jako most Einsteina-Rosena. Innym równoczesnym wyjaśnieniem może być, że niektóre z badań, mogą być wykonywane na zewnątrz Ziemi, nawet jeśli żyjemy wewnątrz, a przez estabilishment fałszowane i mówione, jakoby te badania były z naszej strony, co każe wierzyć, że żyjemy z zewnątrz.

Inne jeszcze nierozpowszechnione cos, co dolatuje z kosmosu, ale nikt o tym nie mowi, bo nie wie co to jest. Traktuje to jak promieniowanie, albo skaldowa czegos tam... nie, no fizykiem nie jestem.

Nie wiem o czym piszesz.

Dobra, dosyc moich wywodow, tak tylko luzno wspomnialam, ze ta teoria jest naprawde niemozliwa z zalozeniami swiata tego fizycznego w korym zyjemy. :)

Ach, naprawdę niemożliwa? Zważywszy na twoje argumenty czy na co?
A może zważywszy na oficjalne teorie naukowe, na które się powołujesz z taką pewnością, których jak sama przyznałaś i jak pokazujesz, nie bardzo rozumiesz...?

Jeśli jedynie tak i ew. podobnie ma wyglądać argumentacja za oficjalną propagandą estabilishmentu "naukowego", i taka świadomość ludzi jest w tym temacie, to nie wiem jak prawda ma się obronić ;/ za to widać dlaczego tak łatwo jest ludziom wciskać kit, w który tak łatwo wierzą -.-'

Pozdraiwam jeszcze raz :]

Również Cię pozdrawiam... ^^.



CYTAT(Zielarz Gajowy @ 21.11.2013 - 19:25) *
Paweł nie dyskutuj z Fraglesem i Suchowcem. Niestety logika rozmówców jest fatalna. Nie bo nie. Przyznaję bez wazeliny, że chyba tylko Deimond zadaje tu merytoryczne pytania.

Już widzę jak sceptycy tej teorii uwierzyli by w teorię czarnej dziury gdyby nie została naukowo potwierdzona:) Co on pierdoli? Jak czarna dziura. Czarna dupa chyba. No, ale nauka potwierdziła i wszyscy mądrzy:) No pewnie, że jest czarna dziura...no pewnie:)

Tak samo by było z teorią pustej ziemi. Jakby nauka przyznała jej rację a częściowo przyznaje tylko nie główny nurt to wszyscy sceptycy by zmienili zdanie...no pewnie, że ziemia jest pusta w środku...no pewnie. Przecież oko cyklonu też jest "puste", ciche...to przecież logiczne:)

Ludzie spróbujcie spojrzeć na pewne zagadnienia pod innym kontem. Zainteresujcie się tematem skoro już zabieracie głos bo twierdzenia, że to nie możliwe bo nie to straszna lipa:)

W teorię pustej ziemi wielu nie wierzy, ale w teorię powstania człowieka (teorię ewolucji) już łatwiej uwierzyć? :)

Paweł dzięki za poświęcony czas w tłumaczenie ludziom jak bardzo są nie logiczni:)


HYm. To sie Pavvel przejales jakas teoria, az trudno mi w to uwierzyc. No i nie bazuje na Milosci ;) Zarcik, nie gniewaj sie. Z tym, ze milosc jest lekarstwem na wszsytko sie zgadzam, ale na to, ze Ziemia moze byc pusta, czy to z tym, ze My zyjemy na jej powierzchni wewnatrz, czy na zewnatrz (chociaz to zupelnie niemozliwe zeby obie te teorie moglby wspoistniec jako realne), nie moge sie zgodzic.

I moze moje argumenty, takie jak powyzej, do ciebie nie przemawiaja, to dla mnie to nie ma wiekszego znaczenia, tak sobie napisalam, co mi podpowiada, ktos kogo o to zapytalam. A odczuwajac jego wiedze, wiem, ze wie co mi podpowiada... Wiec jak uwazasz. Mozesz sobie wierzyc co napisze, mozesz nie wierzyc, mi to wszsytko jedno wlasciwie. Chcialam wyrazic swoje zdanie i to zrobilam, chwalac sie przy okazji, ze moge wygrac w totka, ale slaba ze mnie sluchaczka opiekunow (?) No nic.

Zielarzu Gajowy, ja bym nie wrzucala wszsytkich teori niemozliwych jako mozliwe tylko do sprawdzenia, tylko dlatego, ze sie okazalo, ze nikt nie wiedzial o wychodzeniu z ciala, a sie okazalo, ze jednak mozna. I tylko dlatego, ze owszem starozytni, majacy duza i o wiele wieksza wiedze o rowniez naszym swiecie (wszechswiecie), narysowali sobie wlasnie taki model, a nie inny. Wyciete z kontekstu kilka "dowodow", ktore wlasciwie nie sa dowodami, a po prostu pasuja, to nie jest potwierdzenie teorii, a tylko takie sobie wymyslanie.

No ale przeceiz to nie jest nic takiego, fanie jest sobie czasem powymyslac nie stworzone rzeczy :) Zaraz sie posypia na mnie gromy, ze pisze bzdury, i wszsytko pojdzie do jednego worka, albo moze rzeczywiscie jestem manipulowana przez kogos? Ale jakbym juz wygrala na ten przyklad, szostke w losowaniu duzego lotka (teraz lotto), to jednak moje argumenty bylyby sensowniejsze, niz przed wygraniem i mozna by bylo sie zastanowic, czy w nie uwierzyc w to co pisze? :p

Troche dziwne, moim zdaniem, nie uwazacie? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 21.11.2013 - 22:05
Post #84



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wyobraź sobie, że ktoś może Ci powiedzieć, jakie numery będą, żebyś wygrała i uwierzyła bezkrytycznie we wszystko co Ci powie i się bezgranicznie oddała tym istotom. A potem mogą Ci truć różne głupoty i Tobą manipulować... Najgorsze kłamstwo, jak ktoś mądrze powiedział, to takie, gdzie jest dużo procent prawdy i mało procent kłamstwa, bo takie trudniej jest zauważyć...
Możesz czuć, że istota wie co mówi, albo czuć to, co chce abyś czuła... A istota może i wie, co mówi, i może wie też że zmyśla... A może dużo rzeczy sobie wkręcasz sama. Uważaj lepiej dla swojego dobra, bo niejedna osoba już dała się nabrać na takie rewelacje :/
Pozdrawiam ciepło i jeśli za szorstko pisałem, to przepraszam. 3maj się tam ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 21.11.2013 - 22:50
Post #85


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Pavveł @ 19.11.2013 - 19:07) *
Obraz pustej Ziemi i jak działa system dobowy w jej środku:

(IMG:http://www.rolf-keppler.de/startseite1.jpg)
Tylko ta czarna dziura ;) w środku prawdopodobnie trochę większa, niż na tym poglądowym rysunku.

Mówicie, że Tybetańczycy mieli złudzenia? Dziwne że wiele innych ludów także miało te same złudzenia ;)

I tak:

1) Majowie:
(IMG:http://files.myopera.com/red-october61/albums/13938102/kalendarz%20Majów.jpg)

Nie przypomina Wam czegoś wygląd tego kalendarza? ;)

2) Egipcjanie:

(IMG:http://files.myopera.com/red-october61/albums/13938102/a-aegyptisch-dendra-zodiak.jpg)

W obu powyższych przypadkach (Majów i Egipcjan), ale nie tylko u nich, widać odniesienia, jakoby ich bogowie mieszkali w niebiosach... nabiera to teraz trochę innego znaczenia, niż astral czy inne planety, gdyż mogło być tak, że oni akurat mieszkali w środku czarnej dziury wewnątrz Ziemi, albo gdzieś, gdzie ta czarna dziura prowadziła, jeśli traktować ją jako portal w inne miejsce. Niedawno gdzieś na forum ktoś (zdaje mi się, że to był Zielarz) zamieścił link do wywiadu z jakimś bodajże polskim naukowcem, który opowiadał, że naukowcy przypuszczają, że można żyć w czarnej dziurze i wysoce zaawansowane cywilizacje prawdopodobnie skorzystałyby z tego schronienia, jako że prawdopodobnie jest bardzo bezpieczne (jak w oku cyklonu) i jest stały dostęp do wielkiej energii ^^.

3) Katolicy:

(IMG:http://www.latofostera.pl/zdjecia_studenckie/wielka_kula_rzezba_a_pomodoro,45216.jpg)
Rzeźba Ziemi z przekrojem ukazującym co jest w środku, znajdujący się w Watykanie.


Dalej, poglądowy pobieżny rysunek, wyjaśniający, acz mało szczegółowo, dlaczego widzimy obiekty wyjawiające się spod horyzontu tak, że wydaje nam się, jakby Ziemia była wypukła z naszej strony:

(IMG:http://files.myopera.com/red-october61/albums/14886642/3.jpg)

Ogólnie więcej możecie poczytać, m.in. tu i pod linkami zawartymi na tej stronie.

I na koniec dwie wizualizacje, pomagające sobie wyobrazić, jak to mniej więcej ze sporym prawdopodobieństwem wygląda:




Siemacie:) fajny temat,i mądrze prawicie:)
I Ja coś doleję:) a może ziemia jest płaska:):)

Największe tunele są w Rumunni w górach:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 22.11.2013 - 00:01
Post #86



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bieeeeeeliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiik !!!!!!!!! :DDDDDDDD
Jak dobrze, że wróciłeś !!!! <ściska><ściska><ściska><ściska><ściska>
:)))))))))))))))))))))))))) Witaj znów ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 22.11.2013 - 05:48
Post #87


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Madzia, ale wydaje mi się, że tak samo jak nie wierzysz w teorię pustej ziemi nie uwierzyłabyś w teorię czarnej dziury.

Tak samo łatwo uwierzyć w teorię, że Wielka piramida to grobowiec a nie Myśl technologiczna.

Tak samo z teorią powstania człowieka na ziemi czyli teorię ewolucji a nie teorię kolonizacji.

Wierzysz bardziej w to co kształtowało Twój światopogląd. Trudno jest przełamać schematy myślowe:) Ja na szczęście nie mam z tym problemów bo wiem, że zarówno teoria ewolucji czy teoria jądra są niedopracowane i mają luki a skoro mają luki to oznacza, że mogą być błędne.

Jak chcesz wierzyć w błędne teorie bez żadnej weryfikacji to Twój wybór. Ja wolę jednak mieć dylemat niż ślepo wierzyć w coś co jest zafałszowane celowo lub wynika z nie wiedzy a funkcjonowanie wszechświata dla naukowców to ciągle mega zagadka. Taką samą zagadką jest funkcjonowanie czarnej dziury i taką samą zagadką jest wnętrze naszej planety:)

To trochę tak jak z kamieniami agatami. Z zewnątrz zwykły kamień, ale jak przetniemy to niespodzianka. Ja wolę w jakiś tam sposób weryfikować dogmaty bo inaczej uważałbym, że agat w środku jest tak samo 'brzydki" jak na zewnątrz:)

(IMG:http://zso4poznan03.w.interia.pl/strony/konk03/mineraly/images/Agat%20cz.%202.JPG)

Twist wyprzedzę twoje głupie żarty i nie będę ciął na pół Matki Ziemi:)

Pozdro Bieliku:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 22.11.2013 - 08:40
Post #88


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pavveł @ 21.11.2013 - 22:05) *
Wyobraź sobie, że ktoś może Ci powiedzieć, jakie numery będą, żebyś wygrała i uwierzyła bezkrytycznie we wszystko co Ci powie i się bezgranicznie oddała tym istotom. A potem mogą Ci truć różne głupoty i Tobą manipulować... Najgorsze kłamstwo, jak ktoś mądrze powiedział, to takie, gdzie jest dużo procent prawdy i mało procent kłamstwa, bo takie trudniej jest zauważyć...
Możesz czuć, że istota wie co mówi, albo czuć to, co chce abyś czuła... A istota może i wie, co mówi, i może wie też że zmyśla... A może dużo rzeczy sobie wkręcasz sama. Uważaj lepiej dla swojego dobra, bo niejedna osoba już dała się nabrać na takie rewelacje :/
Pozdrawiam ciepło i jeśli za szorstko pisałem, to przepraszam. 3maj się tam ^^.


Pavvel, sam przekonujesz ludzi do tego, ze lepiej jest sie nie bac, nie odczuwac strachu, isc za glosem serca, uwierzyc w Dobro i Milosc. Pisales o tym chyba kilka dobrych lat w roznych slowach, z roznymi forumowiczami. Czy to, ze mnie przestrzegasz przed tym, zebym jednak nie wierzyla komus tam i nie przyjmowala tego co mowi bezkrytycznie, to nie jest z twojej strony zaprzeczenie tego co pisales tyle o Milosci i o takich tam? Moze ta niejedna osoba, to Darek S. i jego nasladowcy? Ze sie dali nabrac na Jeshua (nie Jezusa, wg mnie, tylko kogos mu podobnego), i wierza we wszsytko co go spotyka w OBE?

Najgorsze klamstwo wg mnie nie jest to, w ktorym jest wiekszosc prawdy, jak piszesz, a malo klamstwa, bo to da sie rozroznic. Mialam trening takiego rozrozniania przez ponad 4 lata. I moge smialo powiedziec, ze kazde takie klamstwo da sie wychwycic. Najgorsze jest to... a moze wcale nie jest. Moze to tylko dla mnie jest najgorsze. To nie bede pisac jake to klamstwo ;]

I powiedz sam, czy lepiej sie nie angazowac, nie doswiadczyc, czy moze sie niechcacy "poparzyc". Moim zdaniem lepiej testowac, dowswiadczac, po to mamy opiekunow, zeby sie nami opiekowali. Naprawde są. Czy kiedykolwiek intuicja powiedziala wam cos, co nie bylo dobre dla was? Watpie. Nawet jak ja sie przekomarzalam ze swoimi przewodnikami, i najlepszymi przyjaciolmi, dawali mi do zrozumienia co jest dla mnei wazne, co jest wazne w zyciu.

Nie boj sie, nie nabiore sie na to, co ktos mi podpowie, czy liczby w totka, czy cokolwiek. Chyba ze bede chiala sie nabrac :) Na to ze nie moge latac tez sie nabieram i jakos dobrze mi to wychodzi i nawet jak cierpie nikt mnie przez tym nie ostrzega. ;)



CYTAT(Zielarz Gajowy @ 22.11.2013 - 05:48) *
Madzia, ale wydaje mi się, że tak samo jak nie wierzysz w teorię pustej ziemi nie uwierzyłabyś w teorię czarnej dziury.

Tak samo łatwo uwierzyć w teorię, że Wielka piramida to grobowiec a nie Myśl technologiczna.

Tak samo z teorią powstania człowieka na ziemi czyli teorię ewolucji a nie teorię kolonizacji.

Wierzysz bardziej w to co kształtowało Twój światopogląd. Trudno jest przełamać schematy myślowe:) Ja na szczęście nie mam z tym problemów bo wiem, że zarówno teoria ewolucji czy teoria jądra są niedopracowane i mają luki a skoro mają luki to oznacza, że mogą być błędne.

Jak chcesz wierzyć w błędne teorie bez żadnej weryfikacji to Twój wybór. Ja wolę jednak mieć dylemat niż ślepo wierzyć w coś co jest zafałszowane celowo lub wynika z nie wiedzy a funkcjonowanie wszechświata dla naukowców to ciągle mega zagadka. Taką samą zagadką jest funkcjonowanie czarnej dziury i taką samą zagadką jest wnętrze naszej planety:)

To trochę tak jak z kamieniami agatami. Z zewnątrz zwykły kamień, ale jak przetniemy to niespodzianka. Ja wolę w jakiś tam sposób weryfikować dogmaty bo inaczej uważałbym, że agat w środku jest tak samo 'brzydki" jak na zewnątrz:)

(IMG:http://zso4poznan03.w.interia.pl/strony/konk03/mineraly/images/Agat%20cz.%202.JPG)

Twist wyprzedzę twoje głupie żarty i nie będę ciął na pół Matki Ziemi:)

Pozdro Bieliku:)



A i owszem, nie uwierzylabym. Bo to sa teorie. Takie do sprawdzenia. Nikt jakos z ludzi jak do tej pory nia ma wiedzy, o tym, co bada a nie jest na wyciagniecie reki... Chociaz to na wyciagniecie reki tez jest... nie od konca stardzone. Jesli mysle, ze ocs jest gorace, to rzeczywiscie, to jest gorace, bo dotykam tego i parzy w rece. Jesli jednak pomysle, ze to nie powinno byc gorace, to takie nie jest i spokojnie moge tego dotknac, bez zadnej reakcji mojej skory, jakby bylo cieple a nie gorace. Mysle ze podobnie robia ci, co chodza po rozzazonych weglach, czy robia inne sztuczki z cialem. :)

Teoria, ze jak cos sie gotuje to jest gorace, jest tak samo z tego punktu widzenia elastyczna do odbiorcy, jak wszystkie inne fizyczne toerie. Ale w takim swiecie zyjemy, z takimi ograniczeniami, co innego jest do sprawdzenia i przezycia, zeby sobnie kazdy czlowiek musial wymyslac podstawy zycia na Ziemi. Lepiej sie zajac np relacjami z rowiesnikami, albo z plcia przeicwna... :]

Takie jest moje zdanie, i dobrze ze inni maja inne, bo jakby mi wszsycy potakiwali, to bym nie miala z kim na forum pisac ;p Pozdr.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 22.11.2013 - 11:02
Post #89


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Teoria o pustej ziemi jak sama głosi to tylko teoria,dalsza dyskusja nie doprowadziła do niczego innego jak tylko do wklejania materiałów opracowanych przez podobnych jej enstuzjastów a spreparowancyh bez żadnej możliwości sprawdzenia tego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wyspiarz
post 22.11.2013 - 11:31
Post #90


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


http://www.newsweek.pl/geniusze-na-manowcach,75438,1,1.html

Isaac newton zrezygnował z nauki na rzecz Alchemii. Genialny umysł nie chroni przed pleceniem bzdur i zajmowaniem się bredniami. Dowodów na to w historii nauki jest aż nadto.

Wynalazł rachunek różniczkowy i całkowy, sformułował teorię ruchu planet, wyjaśnił mechanikę płynów i odkrył prawa grawitacji. Isaac Newton miał już w dorobku wszystkie te odkrycia i był dobrze po czterdziestce, kiedy postanowił poświęcić się... alchemii. Wydał mnóstwo pieniędzy na urządzenie nowego laboratorium, nabył „Theatrum chemicum”, sześciotomowy zbiór traktatów alchemicznych, i cierpliwie studiował teksty ezoteryczne. Szczególne wrażenie robiły na nim dzieła polskiego alchemika Michała Sędziwoja, który przekonywał w 1604 roku, że zwykły metal zamienił w złoto. Ale Newtonowi nie chodziło o złoto. Chciał udowodnić hipotezę, że srebrzysta substancja, nazywana antymonem albo dzieckiem Saturna, wysyła promieniowanie magnetyczne, które może przyciągać siłę życiową świata.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 22.11.2013 - 12:51
Post #91



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


MadziaKK
Pavveł

Pavvel, sam przekonujesz ludzi do tego, ze lepiej jest sie nie bac, nie odczuwac strachu, isc za glosem serca, uwierzyc w Dobro i Milosc. Pisales o tym chyba kilka dobrych lat w roznych slowach, z roznymi forumowiczami. Czy to, ze mnie przestrzegasz przed tym, zebym jednak nie wierzyla komus tam i nie przyjmowala tego co mowi bezkrytycznie, to nie jest z twojej strony zaprzeczenie tego co pisales tyle o Milosci i o takich tam? Moze ta niejedna osoba, to Darek S. i jego nasladowcy? Ze sie dali nabrac na Jeshua (nie Jezusa, wg mnie, tylko kogos mu podobnego), i wierza we wszsytko co go spotyka w OBE?

Owszem i wcale nie zmieniłem zdania na ten temat. Tylko że uważam, że nie bez powodu oprócz serca mamy rozum. To powinno iść w parze ze sobą. Czy jak jakiś pedofil będzie miły do dziecka, da mu lizaka i się ładnie uśmiechnie, to to dziecko ma ochoczo za nim pójść? Nie mówię że ma go nienawidzić, czuć złość, itp., wręcz przeciwnie, ale to nie znaczy, że ma być naiwne. Jak ktoś mówi, że mnie kocha i każe mi skoczyć z okna, to też się posłucham, bo to taka kochana osoba i też ją kocham? No pomyśl...
Co do Darka i jego naśladowców, owszem też jak Ty podejrzewam u nich podobnie.

Najgorsze klamstwo wg mnie nie jest to, w ktorym jest wiekszosc prawdy, jak piszesz, a malo klamstwa, bo to da sie rozroznic. Mialam trening takiego rozrozniania przez ponad 4 lata. I moge smialo powiedziec, ze kazde takie klamstwo da sie wychwycic. Najgorsze jest to... a moze wcale nie jest. Moze to tylko dla mnie jest najgorsze. To nie bede pisac jake to klamstwo ;]

Jeśli masz na myśli perfidne kłamstwo, to jednak się nie zgodzę. Kiedy jest perfidne kłamstwo, to albo dana osoba miała powód, aby tak skłamać (np. wskazała mordercy celowo niepoprawną informację, by uniknąć mordu), albo wierzy, że inny cel, choć już nie tak dobry, to jednak dla niej jest dobry i przez to z niewiedzy, nieświadomości po prostu celowo kłamie, tylko po to, by osiągnąć swój cel, nie mając na celu krzywdy innych, pod postacią ich manipulacji.
Jednak w odróżnieniu od tego taka osoba, która celowo miesza prawdę z kłamstwem (odróżnić należy to od tzw. "małych", "niewinnych" kłamstewek, choć są także negatywne, to jednak w mniejszym stopniu wyrządzają szkodę, choć także potrafią nieźle nakąsać i wcale nie są dobre, lecz osoby je czyniące okłamują same siebie, przyzwyczajone zbyt często kłamać "po trochu", żeby złagodzić, lub nagiąć pewne efekty w dialogach, w przeciwieństwie do tych dużych kłamstw, gdzie motywy są dużo bardziej "mroczne") sączy jad, to jak Żmijowy Język z Władcy Pierścieni :P ... ale serio, to jest już perfidne chamstwo takie kłamstwo... I Madzia, nie zawsze łatwo jest takie kłamstwo rozpoznać, szczególnie jak jest bardzo duży procent prawdy i bardzo mały procent kłamstwa, ale które zasadniczo coś zmienia, blokuje, itp.

I powiedz sam, czy lepiej sie nie angazowac, nie doswiadczyc, czy moze sie niechcacy "poparzyc". Moim zdaniem lepiej testowac, dowswiadczac, po to mamy opiekunow, zeby sie nami opiekowali. Naprawde są. Czy kiedykolwiek intuicja powiedziala wam cos, co nie bylo dobre dla was? Watpie. Nawet jak ja sie przekomarzalam ze swoimi przewodnikami, i najlepszymi przyjaciolmi, dawali mi do zrozumienia co jest dla mnei wazne, co jest wazne w zyciu.

Oczywiście, że lepiej doświadczać :) Tylko po co się czasem niepotrzebnie parzyć, skoro można tego uniknąć? Taki niepotrzebny masochizm, kiedy wiemy że coś parzy, a i tak wsadzimy tam rękę :P
Wiem, że opiekunowie sią ;) ale przynajmniej z mojego doświadczenia, nie wtrącają się w życie, nie ingerują, nie mówią co masz robić, a ingerują w ostateczności. Także uczą, ale poprzez sytuacje, koncepty, itp. ale nie poprzez otwarte rozmowy werbalne. Mówię, tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia. Każdy może mieć przecież inaczej, ale uważałbym w przypadku, kiedy taki potencjalny opiekun mówi Ci jak jest, kłóci się z Tobą jeśli się nie zgodzisz, wyznacza Ci cele, o których Ci mówi, itp. Może nie w każdym wypadku, bo różne sytuacje mogą się od siebie subtelnie, acz znacząco różnić, ale w wielu przypadkach taki opis sytuacji oznacza, że taka osoba czegoś od Ciebie chce i próbuje Tobą rządzić, a to już nie najlepiej świadczy...

Nie boj sie, nie nabiore sie na to, co ktos mi podpowie, czy liczby w totka, czy cokolwiek. Chyba ze bede chiala sie nabrac :) Na to ze nie moge latac tez sie nabieram i jakos dobrze mi to wychodzi i nawet jak cierpie nikt mnie przez tym nie ostrzega. ;)

No to jak tak mówisz, to dobrze :) Nie ma więc sprawy ;) A co do latania, uważaj żebyś się nie nabrała, że nie potrafisz latać! ;3

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 22.11.2013 - 13:12
Post #92



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(wyspiarz @ 22.11.2013 - 11:31) *
http://www.newsweek.pl/geniusze-na-manowcach,75438,1,1.html

Isaac newton zrezygnował z nauki na rzecz Alchemii. Genialny umysł nie chroni przed pleceniem bzdur i zajmowaniem się bredniami. Dowodów na to w historii nauki jest aż nadto.

Wynalazł rachunek różniczkowy i całkowy, sformułował teorię ruchu planet, wyjaśnił mechanikę płynów i odkrył prawa grawitacji. Isaac Newton miał już w dorobku wszystkie te odkrycia i był dobrze po czterdziestce, kiedy postanowił poświęcić się... alchemii. Wydał mnóstwo pieniędzy na urządzenie nowego laboratorium, nabył ?Theatrum chemicum?, sześciotomowy zbiór traktatów alchemicznych, i cierpliwie studiował teksty ezoteryczne. Szczególne wrażenie robiły na nim dzieła polskiego alchemika Michała Sędziwoja, który przekonywał w 1604 roku, że zwykły metal zamienił w złoto. Ale Newtonowi nie chodziło o złoto. Chciał udowodnić hipotezę, że srebrzysta substancja, nazywana antymonem albo dzieckiem Saturna, wysyła promieniowanie magnetyczne, które może przyciągać siłę życiową świata.

Hahahahahahahahahahahahahahahahaha... ahahahahahahahahahahahahahaha :DDD

Pozwól, że w tym miejscu zacytuję Einsteina, bo wydaje mi się, że niestety pasuje: "Wybitne umysły są zawsze atakowane przez miernoty, którym trudno pojąć, że ktoś może odmówić ślepego hołdowania panującym przesądom, decydując się w zamian na odważne i uczciwe głoszenie własnych poglądów." Tak i tu komuś się nie spodobało i musiał wyszydzić Isaaca, mimo że może nawet nie rozumie tych rzeczy i się może mocno mylić...

Ludzie tak ufają niby autorytetom, a jakoś nie mogli zaufać geniuszowi, który mimo że wiedział tyle rzeczy z dziedziny nauki, to z jakiegoś powodu przecież zajął się alchemią... Może po prostu nie są w stanie tego zrozumieć i dlatego to wyśmiewają... Wielka szkoda i żal :/

Bo tak się składa, że nauka jest odnogą magii, która jest czymś znacznie większym, niż nauka, jest nadzbiorem nauki, to znaczy że zawiera naukę i jeszcze coś... rozumiejąc pod pojęciem nauki dzisiejszy dorobek oficjalnych wierzeń na temat konstrukcji i działania wszechświata. Bo równie dobrze to magowie mogli nazywać swoją sztukę nauką i chyba bardziej mieliby rację, bo to co dziś się nazywa nauką, w porównaniu do magii, to jakiś suplement, groteska prawie, która nie jest w stanie nawet dostrzec pewnych rzeczy, to co dopiero mówić o poznaniu struktury i działania wszechświata ;/
Magia jest dla ludzi inteligentnych. Tacy ludzie zrobią z niej pożytek, inni zrobią z niej odpust, jakiś żart, taka pseudomagia, coś jak odpowiednik pseudonauki w zbiorze magicznym.

To, że Isaac zajął się alchemią świadczy tylko o jego geniuszu i wizjonerstwie, jego wyobraźni i potencjale... Chociaż może jeszcze nie tak bardzo, bo w tamtych czasach było to dość powszechne i popularne, więc nie było to aż tak niezwykłe, jak w dzisiejszych czasach zajmowanie się prawdziwą magią, przy współczesnej wiedzy, ale jednocześnie przy współczesnej ignorancji...
Szkoda, że w dzisiejszych czasach magia nie jest nauczana i praktykowana otwarcie, tylko już w prywatnych kręgach...

I jeszcze tak dla uściślenia, Alchemia to nie tylko próba dokonania przemiany w złoto, itp. :p
Alchemia to chemia wszystkiego, choć to "al", to wcale nie "all" z angielskiego, tylko przedrostek z arabskiego, zaś greckie słowo chemeia oznacza mieszaninę... Tak więc Alchemia to nauka o materii, jej mieszaninie, czyli o naszym fizycznym świecie widzialnym, a także skąd się ten świat wziął i jak jest skonstruowany, jak działa i jak te właściwości wykorzystać do własnych celów...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

6 Stron V  « < 3 4 5 6 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park