|
|
![]() ![]() |
30.12.2013 - 18:02
Post
#43
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
doświadczyłem takich stanów mogę powiedzieć tylko że są nieludzkie tak jakby powiązane z pozaziemską inteligencją tak to czułem na samym początku,teraz nie mam takich myśli chociaż czasem pojawia się ta refleksja na tej drodze ważne są refleksje bo potem już są niemożliwe, świadomość przekracza rozum ta inteligencja wypełnia wszystkie braki tak żeby w sposób swobodny być sobą bo nie ma już potrzeb te potrzeby zostają zrealizowane a nawet bardziej tak jakby babcia mówiła do wnuczka żeby jadł kiedy on ma już dosyć a on musi jeść dalej to jest niesamowita inteligencja którą każdy jest ,to ciało ta świadomość którą produkuje ciało ona dobrze wie gdzie są braki i je wypełnia nie kochasz siebie dostajesz zastrzyk takiej miłości że do końca życia już będziesz kochał siebie może nie w tak intensywnej formie jak to miało miejsce podczas doświadczenia ale już wiesz tak jakbyś wiedział że 2+2=4 to staje się oczywiste tak czy inaczej te doświadczenia mogą przerazić są tak intensywne, to może doprowadzić do szaleństwa świadomość że nie wie się kim się jest że myślało się że jest się mężem czy kimśtam a okazuje si ę że jest się wszystkim
|
|
|
|
31.12.2013 - 03:31
Post
#44
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wyobraźnia i przewrażliwienie na swoim punkcie są zdecydowanie przeszkodą w wyciszeniu. Medytacja daje uzależnienie jak wszystko w chemii organizmu.
Modlitwa i oczyszczanie na bieżąco a i rozmowa z kimś fajnym daje oczyszczenia. Nie można mieć wszystkiego ale warto pogadać ze sobą w lustrze lekko wklęsłym. (najtańsze lustro wklęsłe -wypolerowana puszka po piwie od str zewn,obserwacja do 45min) No i kręcimy się wprawo (jak Derwisze) do 3 do 21 razy.(zapewnić sobie fotel w razie utraty równowagi). |
|
|
|
31.12.2013 - 11:59
Post
#45
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
chemia tak nie uzależnia jak sama interpretacja, nadawanie jakiejś wartości doświadczeniu, tak jakby coś dodawało
jak np cisza w medytacji, umysł wtedy wcale nie znika - obserwuje i interpretuje to co sie dzieje w ciele |
|
|
|
31.12.2013 - 13:29
Post
#46
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ponoć istnieje tylko świadomość a to co się dzieje w niej czy wokół niej czyli te wszystkie umysły, interpretacje to sztuczki, które z prawdą nie mają wiele wspólnego:)
|
|
|
|
31.12.2013 - 13:43
Post
#47
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
zielarz. u kogo kupiles punkty prestizu? ;P
Wszystkiego naj w nadchodzacym 2014, obelotnicy ! ;-) |
|
|
|
31.12.2013 - 14:16
Post
#48
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie ważne od kogo kupiłem. Ważne, że mogę Ci je sprzedać:) Chcesz? Ile?
Tak poważnie to te punkty świadczą tylko o jednym. Jestem tutaj miszczem. Nawet Twist siedzący na tym forum od 60 lat ma dwa razy mniej:) Ty Dream to już w ogóle jakaś lipa...no znaj moje dobre serce i dam Ci punkta to zbliżysz się do 300:) |
|
|
|
01.01.2014 - 16:15
Post
#49
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ehh coraz bardziej sceptycznie podchodzę do informacji zaczynających się od "naukowcy przeprowadzili badania". Podejrzewam w tym zakasanie rękawów na kolejną działkę dla farmaceutyki, czyli konsekwentne przesuwanie granicy tego co jest zdrowiem a co już chorobą czy uzależnieniem. Tak się np. stało z normą prawidłowego ciśnienia, która w miarę upływających dekad bardzo się zawężała. Notabene wiele badań jest tak przeprowadzanych, aby wynik był zgodny z tym oczekiwanym, więc przeprowadza się je w środowisku które tę zgodność wykaże, natomiast fakt że na wynik wpłynęły jeszcze czynniki B i C się pomija.
Relaks też jest stanem uzależniającym i niebezpiecznym, uwaga grozi zbytnio olewackim podejściem do świata i zdysocjonowaniem się od swoich problemów. Tekst sugeruje że dla osób z zaburzeniami psychicznymi medytacja jest niebezpieczna bo ... można ujrzeć siebie jaśniej? A co zalecą naukowcy w zamian medytacji? Leki które też uzależniają i niszczą organizm, a może 20letnią terapię po 100$ za godzinę :) Przecież to jest im nie na rękę, medytacji nie sprzedaje się w kapsułkach i można ją przeprowadzić o zgrozo samemu. "Z kolei dr Michael Persinger, psycholog z Uniwersytetu Laurentian z Kanady udowodnił, że medytacja wywołuje ataki przypominające epilepsję u niektórych osób." Udowodniono że picie wody zagraża życiu ponieważ każdy pijący wodę w końcu umiera. Tekst sugeruje że medytacja to ucieczka od rzeczywistości, zapominając że dla wielu medytacja jest rzadką okazją do wglądu we własne wnętrze, ponieważ zanika wtedy szum myśli. Patrząc z tej perspektywy, można powiedzieć że to właśnie w stanie medytacji jesteśmy bardziej w tu i teraz z większą świadomością siebie i otaczającego świata, niż normalnie funkcjonując w stanie beta kiedy umysł goni jak małpka za duperelami i większościowo trwa w stanie autohipnozy. Szkoda że naukowcy nie wypowiadają się tak skrupulatnie o oglądaniu telewizji, to dopiero uzależniająca ucieczka od rzeczywistości, grozi brzuchem kanapowym i narastającym poczuciem derealizacji. Wygląda to na zlepek przypadkowo dobranych i zbyt ogólnikowych informacji. |
|
|
|
03.01.2014 - 11:57
Post
#50
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Psychologiczne cierpienie, wysiłek powstaje, bo UMYSŁ/MYŚL chce kontrolować sytuacje.
Idea rodzi podział, podział rodzi odrębność, odrębność rodzi strach, strach rodzi kontrolę, kontrola rodzi wysiłek i cierpienie. A jak się skończy z psychologicznym strachem, to nie wraca. Kiedy jest w ciele poczucie odrębności/JA to opowieść pt. "oj ja biedny" albo "moja racja" to cyrk myśli trwa najczęściej do usranej śmierci, no w sumie na tym się nie kończy, bo dajemy to w spadku swoim dzieciom. Bo nie mamy innego wyjścia. Kiedy niema umysłu, który złudnie sprawował kontrolę i wprowadzał podział, życie nie postrzega się "ja doświadczający życia" życie wtedy postrzega się bardziej jako życie, a ciało jako nieodrębny jego przejaw, niema pragnienia uwolnienia się od życia Nie mam pojęcia skąd ta cała identyfikacja z myślą, poczucie odrębności się wzięło... Dla mnie to taki "kosmiczny ups"... wszechświat jak widać nie przewidywalny ;p |
|
|
|
03.01.2014 - 13:22
Post
#51
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wracając do tematu to z jednej strony dostrzegam pewne zagrożenia medytacji, ale tu już zależnie jak interpretuje się medytację. To prawda, że może wpłynąć na psychikę zależnie od osoby, która medytuje i jej stanu emocjonalnego i ogólnego psychicznego.
Osobiście praktykuję medytację indywidualną. Mam na myśli taką opisywaną na różnych stronach internetowych, ale zmnienioną na własne potrzeby i według własnego uznania, udogodnień i potrzeb. Faktycznie może uzależnić, ale myślę, że w sposób pozytywny. Gdy medytowałem niedawno (przed nowym rokiem) odczułem energię i głos wewnętrzny, który zindentyfikowałem jako głos opiekuna. Poczułem też przypływ energii, a sam stan mógłbym porównać do stanu świadomości w obe. Moim zdaniem medytacja daje uspokojenie, namysł nad sobą. Jest to w pewnym rodzaju jakiś kontakt z uniwersalną, wszechobecną energią. Oczywiście medytuję kiedy tego chcę i potrzebuję. Kiedy próbowałem wymusić następnym razem taki stan jak opisałem, nic się nie stało, a sam odczułem, że marnuję tylko czas. Zdarzyło mi się kiedyś, podczas medytacji odczuć jakąś dziwną energię, innej natury niż niedawno. Może napisanie tego, że była to negatywna energia to może nie jest to złe stwierdzenie, ale może nieco nad wyrost, bo nic wielkiego mi nie zrobiła. Odczułem ją wtedy jako chmarę muszek, która próbowała się przebić przez powłokę, którą wytwarzałem. Zdawało mi się też wtedy jakby ktoś przemknął blisko mnie. Przypominało to mniejwięcej taką sytuację, kiedy się ma zamknięte oczy, ale można dostrzec poświatę przez powieki i nagle ruszył się jakiś cień i przemknął mimo, że nikogo obok nie było. W tym momencie poczułem lekkie, ale wyraźne ukucie mojego ciała w bok, jakby ktoś mi wbił igłę. Mimo to w moim przypadku medytacja pomaga w różnych sytuacjach. Nie zmuszam, nie zniechęcam. Kto chce spróbować i medytować, robi to dla siebie i na własną odpowiedzialność. Pozdrawiam ;). |
|
|
|
03.01.2014 - 13:34
Post
#52
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Piszecie prawde od prawdy oddaleni, mistrz duchowy powiedziałby że jest z wami wszystko dobrze a pomimo to bylibyście w ciemnej dupie,bo nie uwierzylibyście mu.
Nie ważne jest gdzie jesteś ważne dokąd zmierzasz. Bóg nie wie co to jest zło bo zmierza zawsze w dobrą strone. więc teraz siądźcie na 5 minut na krześle , zapomnijcie o reszcie. Skupcie się na jednym pytaniu czy jest dobrze czy źle. Jeśli jest dobrze to będzie dobrze nawet jak wstaniesz krzesła i nie ważne że przypomniały ci się inne rzeczy które zepsuły ci spokuj, nadal jest dobrze. Jeśli poczułeś się źle to posiedź jeszcze narazie na krześle bo i tak nic pożytecznego nie zrobisz w tym czasie. Poczekaj aż przyjdzie chęć zrobienia czegoś by było dobrze albo przejdzie ci sam ten zły stan. Myśl żeby coś zrobić przychodzi sama nie musisz się na niej skupić. Jak przyjdzie to gwarantuje ci nie usiedzisz na krześle. I tyle |
|
|
|
03.01.2014 - 16:21
Post
#53
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bóg nie wie co to jest zło bo zmierza zawsze w dobrą strone.
Myślę, że Bóg nigdzie nie zmierza. Stoi w miejscu, bezruchu i jest w stanie nie podlegającym zmianie. Wiem nawet, gdzie mieszka:) Pomiędzy myślami:) |
|
|
|
03.01.2014 - 18:00
Post
#54
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
Bogiem jest ksiądz, to on wszystko ustala.
A tu jest chyba wszystko napisane na temat medytacji: http://pl.wikipedia.org/wiki/Medytacja |
|
|
|
05.01.2014 - 16:19
Post
#55
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Szczerze... to medytacją nie dojdziecie dalej niż do własnych powiek.
Przestaniecie to robić kiedy sami zobaczycie że to niema sensu. I przestalibyście też szukać autorytetów w takiej postaci. Problemem są właśnie wasze autorytety, wierzenia, prawdy. Jeżeli byście to zobaczyli to nie mielibyście problemu. Jedynym problemem jesteście WY - czyli to czego się nauczyliście i z czym się utożsamiacie, problemem jest to, że wierzycie że istnieje "prawdziwa droga" - czyli słuszny sposób bycia. |
|
|
|
05.01.2014 - 19:53
Post
#56
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Garot Ty też masz problem bo nie wiesz co zrobić, aby przestać się ucieleśniać:) No chyba, że uważasz, że życie - śmierć i tak w kółko to ostateczna prawda i sens istnienia:)
|
|
|
|
05.01.2014 - 20:07
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak skończ z ucieleśnianiem bo Ci się coś nie spodobało
Pytanie... Dlaczego się nie spodobało? Jak będziesz żył snem to zawsze będziesz nieusatysfakcjonowany, mi taki sen by się po chwili znudził zielu Powodem tego, że się nie potrafi cieszyć z tego co jest - są własnie takie myśli, a te myśli nie pochodzą nawet od ciebie, tylko od "nauczycieli" |
|
|
|
05.01.2014 - 20:46
Post
#58
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ty Garot nie żyjesz snem? Uważasz, że ta cielesne powłoka w której teraz jesteś i która kiedyś zniknie jest prawdziwa? Czy Ty jesteś teraz prawdziwy? Pewnie tak samo prawdziwy jak bohaterowie naszych snów:)
|
|
|
|
05.01.2014 - 21:02
Post
#59
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie wiem co to znaczy prawdziwy/fałszywy
nie pragnę być kimś/czymś innym, więc nie widzę problemu w tym co jest A na ile prawdziwy jest ten dylemat? Bycie/Stawanie się czymś innym, jest tylko psychologiczne. "JA" (myśl) dowiaduje się o "PRAWDZIWYM JA" i automatycznie uznaje siebie za "FAŁSZYWEGO JA". Już wtedy powstaje idea jak te "Prawdziwe JA" wygląda, jak je czuć - i powstaje pragnienie powtarzania tego stanu/poczucia/bycia/itp. Ta transformacja z: "Fałszywego JA/ego/ucieleśnienia/itp" w: "Prawdziwego JA/ciszy/pustki/boga/mtj/świadomości/ducha/itp" jest psychologiczna, jest myślą która stymuluje ciało Dlatego daleko z tym nie zajdziesz zielu, bo twój problem jest myślą i rozwiązanie tego problemu też jest myślą. A jeżeli byś to zobaczył i się z tego przebudził to i tak nie było by różanie jak to opisuje to ta cała duchowość. Prawdopodobnie pojawiłby się w Tobie na początku bunt i uwalnianie nagromadzonych emocji co mogłoby nawet skutkować rozbiciem na jakiś czas twojej rodziny. Jakbyś zobaczył, że ty i twoje życie to tylko myśl to nieźle by tobą sponiewierało. Pewnie żona wysłałaby Cię do psychiatry. |
|
|
|
05.01.2014 - 23:23
Post
#60
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie.
Życie to coś więcej. |
|
|
|
05.01.2014 - 23:52
Post
#61
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Świadomość to największe niebezpieczeństwo, w końcu zdajesz sobie "sprawę" co dookoła się dzieje i wcale nie jest tak różowo jak mówią oświeceni, choć lotos nigdy nie musiał wyjść z bagna żeby zakwitać.
Ps. Bycie poza zmysłami to najbardziej realne uczucie jakie znasz. Trochę to kripi ale nie dziwie się obenautce, dziwie się że nie dawno jeszcze tak się bało, a mąż zgasił w niej nie pokój choć twierdzi że tamto z poza jest rzeczywiste bardziej, emocjonalnie, nie trzeba hipnozy. Medytacja to na pewno ucieczka tylko przed czym? Co wiesz tego doświadczysz czego nie wiesz to poznasz, w poza. |
|
|
|
06.01.2014 - 08:29
Post
#62
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Medytacja to ucieczka z piekła myśli. Wszyscy myślą, myślą, myślą...a co ciekawe niezakłócony odbiór rzeczywistości traktowany jest jak koszmar:)
Jakbyś zobaczył, że ty i twoje życie to tylko myśl to nieźle by tobą sponiewierało. Pewnie żona wysłałaby Cię do psychiatry. Garot jak przyglądasz się w lustrze to ten w lustrze jest prawdziwy? Żyje swoim życiem? Je? Uprawia sex i chodzi na zakupy czy to tylko iluzja? Nic realnego. Tak samo z życiem fizycznym...jest ono odbiciem od lustra jakim jest Świadomość, Bóg itp. Jak chcesz wierzyć w realność tego lustrzanego odbicia to proszę bardzo a jak trafię do psychiatryka to najwyraźniej tak musiało być. Kto wie czy nie dowiedziałbym się tam znacznie ciekawszych rzeczy od "pojebanych" ludzi niż od tych "normalnych" co teraz pierdolą o gender jako zagrożeniu a najwięcej pierdolą księża, którzy sami chodzą w sukienkach a do tego gadają o idealnym modelu rodziny, kiedy sami tworzą patologiczny samczy model "rodziny":) |
|
|
|
06.01.2014 - 12:04
Post
#63
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Garot jak przyglądasz się w lustrze to ten w lustrze jest prawdziwy? Żyje swoim życiem? Je? Uprawia sex i chodzi na zakupy czy to tylko iluzja? Nic realnego.
Właśnie te myśli w twoim ciele, tworzą wrażenie "doświadczającego" i "doświadczanego". W ten sposób odczuwać oddzielenie od własnego ciała, podział i tym samym od reszty świata. Dlatego czujesz brak satysfakcji, bo myśl ocenia i kontroluje to co jest. Gdyby jej nie było nie potrafiłbyś niczego rozgraniczyć, tym samym byłbyś tym co doświadczasz. Psychologiczny strach rodzi kontrolę, a to z kolei rodzi wysiłek i cierpienie. Iluzja, czy realność - a na ile realny jest twój dylemat? Czy nie dotarł on do ciebie z zewnątrz od kogoś? Jak pozbędziesz się autorytetów w takiej postaci, to poczujesz się wolny, zobaczysz jaki świat jest wielki i bogaty. Boisz się zapomnieć o tym, jakbyś bał się umrzeć. Zielarz jakbyś nie miał myśli, to zadziwiłby cię ile się dzieje ciekawego, nawet jakbyś odkrył w sobie sporadycznie zdolność czytania w myślach, to nie zrobiłby to na tobie większego wrażenia wtedy, bo bez tego byłoby ok |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |