|
Również polecam satsangi z Moojim, ale prawdziwa zabawa zaczyna się w momencie nagłym i oczywistym uświadomieniu sobie nie jestem tym, chodzi o zaobserwowanie, bardzo wnikliwe zaobserwowanie tej postaci. Nieważne czy jesteś dobry, zły, biedny, bogaty. Nie jesteś tym. Polecam szukać własnej drogi, kwestionować, zadawać pytania , spontanicznie zdarzy się tak, że medytacja będzie się działa sama. Pozdrawiam
|