Oobe - Czy To Się Czuje Poza Ciałem Czy We Wnętrzu Własnej Głowy |
|
|
Platorin
|
12.05.2014 - 15:37
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 37
Dołączył: 03.10.2010
Nr użytkownika: 8146

|
Cześć, chciałem Was zapytać, czy OOBE jako zjawisko opuszczenia ciała fizycznego odczuwa się jako faktyczne wyjście poza granice ciała fizycznego czy może ma się "wrażenie", że cały czas jest się zamkniętym w ciele fizycznym, coś w nim nieustannie trzyma, a bieżące doświadczenia, podróże mają miejsce w obrębie naszego mózgu? Chciałbym być dobrze zrozumianym. Miałem wielokrotnie LD i o ile zdążyłem się zorientować, w trakcie świadomego snu nie ma świadomości ciała fizycznego, a odgrywające się przed naszymi "oczami' wydarzenia są jak gdyby niezależnym, osobnym wymiarem doświadczeń/światem. Nigdy natomiast nie miałem OOBE, dlatego chciałbym się dowiedzieć, czy po wyjściu faktycznie niejako "nabywamy" nowe ciało astralne i czujemy, wiemy, widzimy, odbieramy zmysłami z następnego wymiaru, a jakikolwiek kontakt czy świadomość ciała fizycznego zanika. Mi często towarzyszą różnego rodzaju wrażenia wizualne, kiedy zasypiam. Mam wtedy świadomość tego, że dzieje się coś, co nie do końca mieści się w sferze oddziaływania świata fizycznego, lecz mimo wszystko ja wciąż pozostaję na obecnym planie, czując moją własną głowę i znajdujący się w jej wnętrzu umysł oraz fakt, iż to właśnie on odbiera teraz obrazy.
Pozostaję bardzo zobowiązany za odpowiedź.
|
|
|
|
|
|
Woytas74
|
13.05.2014 - 03:29
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(Platorin @ 12.05.2014 - 14:37)  Cześć, chciałem Was zapytać, czy OOBE jako zjawisko opuszczenia ciała fizycznego odczuwa się jako faktyczne wyjście poza granice ciała fizycznego czy może ma się "wrażenie", że cały czas jest się zamkniętym w ciele fizycznym, coś w nim nieustannie trzyma, a bieżące doświadczenia, podróże mają miejsce w obrębie naszego mózgu? Chciałbym być dobrze zrozumianym. Miałem wielokrotnie LD i o ile zdążyłem się zorientować, w trakcie świadomego snu nie ma świadomości ciała fizycznego, a odgrywające się przed naszymi "oczami' wydarzenia są jak gdyby niezależnym, osobnym wymiarem doświadczeń/światem. Nigdy natomiast nie miałem OOBE, dlatego chciałbym się dowiedzieć, czy po wyjściu faktycznie niejako "nabywamy" nowe ciało astralne i czujemy, wiemy, widzimy, odbieramy zmysłami z następnego wymiaru, a jakikolwiek kontakt czy świadomość ciała fizycznego zanika. Mi często towarzyszą różnego rodzaju wrażenia wizualne, kiedy zasypiam. Mam wtedy świadomość tego, że dzieje się coś, co nie do końca mieści się w sferze oddziaływania świata fizycznego, lecz mimo wszystko ja wciąż pozostaję na obecnym planie, czując moją własną głowę i znajdujący się w jej wnętrzu umysł oraz fakt, iż to właśnie on odbiera teraz obrazy.
Pozostaję bardzo zobowiązany za odpowiedź. Mało tego, to co się dzieje w tak zwanym realu też się dzieje w Twojej i też każdego z osobna głowie. Różne impulsy i bodźce stymulują nasz mózg, który ostatecznie wytwarza obraz tego w naszym umyśle! Jest fajne video na ten temat, które tłumaczy jak to w zasadzie funkcjonuje. Naukowcy coraz częściej przebąkują, że żyjemy w świecie wirtualnym.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
13.05.2014 - 23:07
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
a skąd stwierdzenie, że źródło naszych myśli jest w głowach? skąd stwierdzenie, że te głowy są od siebie odseparowane martwą przestrzenią? nader wysunięte wnioski... na szczęście dzisiaj prawdziwi naukowcy zaczynają dyskwalifikować te zabobony :) wg obecnie znanych ludzkości informacji najbardziej prawdopodobne jest, że wszechświat sam w sobie jest inteligencją, a wszystko dzieje się w "jego głowie"... my, ludzie, zaś na zasadzie fraktalności, jesteśmy odbiciem wszechświata i też mamy własne światy we "własnej głowie", ale ten kierunek nie idzie tylko wewnątrz nas, ale i na zewnątrz. Całe istnienie jest świadome i myślące, nasze myśli istnieją wewnątrz i na zewnątrz nas i tak samo oddziałowują... Wg. mechaników kwantowych rzeczywistość nie istnieje w oddzieleniu od świadomości, która na bieżąco ją modeluje. Jeśli ktoś chce liznąć dokładniejsze wyjaśnienia na ten temat, polecam np. wykład Nassima Harameina o świętej geometri, wywiady z Johnem Hagelinem o zunifikowanym polu i coś od Michaela Talbota o holograficznym wszechświecie ^^.
A jeszcze pytanie - gdzie to jest w naszej głowie? A gdzie jest nasza głowa? A gdzie nasze ciało, gdzie nasz kraj, planeta, układ, galaktyka, etc., aż w końcu skończą nam się punkty odniesienia... więc gdzie to wszystko jest? gdzieś? nigdzie? no chyba jakoś tak :) Poza tym, co poświadczył kolega Woytas, wszechświat jest bardziej złożony i tajemniczy, niż się większości nieogarów z fizyki wydaje :p Materia nie istnieje, to jest tylko i aż wibrująca energia, podobnie jak z elektronami, które latają w naszym ciele... to po prostu informacja oddziałująca na bazie odgórnie ustalonych inteligentnych praw... te prawa są inteligentne i nie potrzebują elektronów i aksonów, by je stworzyć, a wręcz jest przecież na odwrót... wszystko jest żyjącą informacją... tak też więc wszystko może się dziać zarówno poza, jak i wewnątrz głowy jednocześnie, jedno drugiego nie wyklucza ^^.
|
|
|
|
|
|
Platorin
|
17.05.2014 - 16:27
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 37
Dołączył: 03.10.2010
Nr użytkownika: 8146

|
CYTAT(Pavveł @ 14.05.2014 - 00:07)  a skąd stwierdzenie, że źródło naszych myśli jest w głowach? skąd stwierdzenie, że te głowy są od siebie odseparowane martwą przestrzenią? nader wysunięte wnioski... na szczęście dzisiaj prawdziwi naukowcy zaczynają dyskwalifikować te zabobony :) wg obecnie znanych ludzkości informacji najbardziej prawdopodobne jest, że wszechświat sam w sobie jest inteligencją, a wszystko dzieje się w "jego głowie"... my, ludzie, zaś na zasadzie fraktalności, jesteśmy odbiciem wszechświata i też mamy własne światy we "własnej głowie", ale ten kierunek nie idzie tylko wewnątrz nas, ale i na zewnątrz. Całe istnienie jest świadome i myślące, nasze myśli istnieją wewnątrz i na zewnątrz nas i tak samo oddziałowują... Wg. mechaników kwantowych rzeczywistość nie istnieje w oddzieleniu od świadomości, która na bieżąco ją modeluje. Jeśli ktoś chce liznąć dokładniejsze wyjaśnienia na ten temat, polecam np. wykład Nassima Harameina o świętej geometri, wywiady z Johnem Hagelinem o zunifikowanym polu i coś od Michaela Talbota o holograficznym wszechświecie ^^.
A jeszcze pytanie - gdzie to jest w naszej głowie? A gdzie jest nasza głowa? A gdzie nasze ciało, gdzie nasz kraj, planeta, układ, galaktyka, etc., aż w końcu skończą nam się punkty odniesienia... więc gdzie to wszystko jest? gdzieś? nigdzie? no chyba jakoś tak :) Poza tym, co poświadczył kolega Woytas, wszechświat jest bardziej złożony i tajemniczy, niż się większości nieogarów z fizyki wydaje :p Materia nie istnieje, to jest tylko i aż wibrująca energia, podobnie jak z elektronami, które latają w naszym ciele... to po prostu informacja oddziałująca na bazie odgórnie ustalonych inteligentnych praw... te prawa są inteligentne i nie potrzebują elektronów i aksonów, by je stworzyć, a wręcz jest przecież na odwrót... wszystko jest żyjącą informacją... tak też więc wszystko może się dziać zarówno poza, jak i wewnątrz głowy jednocześnie, jedno drugiego nie wyklucza ^^. Zgadzam się całkowicie z tym, co napisałeś, jednak w moich pytaniach/wypowiedziach celowo nie chciałem zagłębiać się w naturę świadomości i istnienia. To są kwestie, z mojej perspektywy, w tym wątku, nieco już za bardzo komplikująca treść. Chciałem uzyskać w miarę rzetelną odpowiedź na najklarowniej postawione pytanie. Byłem w stanie osiągnąć powyższe poprzez odniesienie i zamknięcie zagadnienia w obrębie naszego codziennego i dajmy na to kolektywno-fizycznego paradygmatu rzeczywistości. Dziękuję Wszystkim, którzy wyjaśnili mi na czym polega natura frapującej mnie kwestii. Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego Kolega "klucznik" uznał, że należy dodać pejoratyw "niestety". Wydaje mi się, że w odniesieniu do OOBE, to "odcięcie" jak najlepiej. Wszystkiego dobrego!
|
|
|
|
|
|
Garot
|
18.05.2014 - 08:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 508
Dołączył: 22.07.2013
Nr użytkownika: 9427

|
trzeba być bardzo zdesperowanym, albo mieć nie po kolei w głowie (albo w DNA) żeby dopuszczać się gwałtów. Jak może podniecać faceta sucha kobita która jęczy z bólu a nie z przyjemności? Ocenianie takiego postępowania czy jest to słuszne czy nie, nie zmieni tego faktu że tak jest, a żeby coś zmienić to trzeba znaleźć czynniki winne tej sytuacji, albo rozwinąć genetykę do tego stopnia żeby rozwiązać to na poziomie genetycznym, o ile tam jest problem.
Przemoc się skądś wzięła, niema czegoś takiego jak wolna wola jeżeli człowiek jest wypadkową ogromnej liczby czynników, zewnętrznych jak i pamięci swoich genach. Zobaczcie kraje w których panowała wstrzemięźliwość sexu i był to temat taboo, to jest jak tykająca bomba która musi w końcu wybuchnąć i uwolnić te napięcie które się nagromadziło. W wyniku przekonań którymi nas karmią stajemy przeciwko naszym naturalnym zachowaniom i wprowadzamy w to miejsce samo dyscyplinę i tą dyscyplinę przekazujemy następnemu pokoleniu jako skarb "żeby stawać się lepszym". A to tylko strach każe nam w to wierzyć, że jest jakaś "prawda" o której musimy pamiętać aby się dopasować. Brnąc w to dalej nabieramy skłonności do kolekcjonowania takich wierzeń i tworzymy w ten sposób siebie i swoje wartości, cele. Zaczynamy żyć w przyszłości - przyszłości czyli swojej własnej wyobraźni, tam gdzie staniemy się tym kim chcemy spełnimy cele, cele które dostaliśmy z zewnątrz, dostajemy odpowiedzi na pytania, pytania które zrodziły się z odpowiedzi które nam dali. A te odpowiedzi to fałsz, bo nikt wam nie powie jak powinno wyglądać życie i jak wy powinniście wyglądać.
Myśl (idea) wprowadza poczucie oddzielenia od naturalnego stanu tego żywego organizmu, wprowadza kontrolę i ogromne napięcia, aby zrealizować swoje cele. A podłożem tego jest strach, strach przed zakwestionowaniem tego i autorytetów.
Jaki ma sens pytanie o sens życia, o szczęście, miłość? Jak takie pytanie może powstać? Tylko z odpowiedzi że jest coś nie tak, bo zanim ta idea się pojawiła w życiu, wszystko działo się bez tego problemu. Czy w ogóle istnieje coś takiego jak samo rozwój, ewolucja, miłość, sens? Czy to tylko myśl określa coś, wprowadza podział i pragnienie kontroli, zdobycia czegoś na zawsze.
a się rozpisał...
|
|
|
|
|
|
Curly
|
22.05.2014 - 23:08
|
Przechodzień
Grupa: Validating
Postów: 3
Dołączył: 02.07.2008
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 4730

|
CYTAT(klucznik @ 19.05.2014 - 08:18)  Napisałem ,,niestety'' bo uważałem że miedzy obe a ld jest spora różnica. Ale kiedy po raz pierwszy osiągnąłem ld i porównałem z obe których miałem trochę, to stwierdziłem, że ten świat z ld i obe jest prawie taki sam a różnice wynikają tylko z tego w jaki sposób osiągamy dane zjawisko i którym ciałem. Czyli oobe - świadome odłączenie od ciała LD - odzyskanie świadomości w poza ?
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|