|
No, ciekawe, ja jak się rozbudzę porządnie, to wychodzi znacznie lepiej. Mówiąc "porządnie" mam na myśli jakąś dobrą herbatkę przed próbą... Nie próbowałem, ale myślę, że to byłoby dobre: wysiłek fizyczny. No, kilkanaście pompeczek przytrzaskać. Nie tak, żeby padać z wyczerpania, tylko tak, żeby się rozbudzić Gdy jestem bardzo zaspany, nie mogę sie skoncentrować, chce mi sie tylko i wyłącznie spać. A rozbudzać nie musisz się wcale 1h, to nie jest twardą regułą. Ważne jest, żebyś się po prostu rozbudził. Może to potrwać ok. 15min. Skuteczność w moim wypadku jest zerowa :), bo jeszcze nie wyszedłem, ale widzę znakomite postępy. Gdy medytuję sobie w biały dzień, bez wcześniejszego snu, to jest trochę gorzej.
|