|
|
![]() ![]() |
26.07.2014 - 02:59
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bez żadnej metody, to już nie są schody, piszę dla niej ten list do odczytu dla moich bliskich forumowiczów, mam sen o dniu który mi się przydarzy widzę scenerię, ładuję baterie akumulator prany i powiem wam moi kochani bo nie czuje urazy już nic dziś mnie nie zdziwi. Zacznę od początku śpię mam SEN piszę z dużej litery bo jest ważny to dzień zwłaszcza że wiem iż mnie kocha, inspiracje do zjawiska wychodzenia z ciała zapoczątkował stały narastający paraliż bez mej woli szukałem recepty na ten ,,problem'' tak go kiedyś nazywałem. Teraz moi mili bo tak lubie do was pisać zwłaszcza że wokół mnie nie mam zbyt wielu bliskich mi osób które by mnie wysłuchały w tej kwestii. Miałem ciągły paraliż, teraz poprostu w LD-kach mówię wychodze i znajduje sie w paraliżu widzę ten punkt, innym stanem jest, mam paraliż i słysze głos, głos ten jest niczym nagranie jakiejś istoty...leże pytam ,,kim jesteś ? kim jesteś ? dalej to trwa po czym mimo tego że dzisiejszego dnia nie potrafie się złapać miejsc dobrze mi znanych podczas wyjscia bo mieszkam już gdzie indziej, to poprosiłem tą istote o złapanie mnie za ręke poczułem ten aksamitny dotyk przeszyła mnie energia choćbym został napompowany, przez cały dzień ilekroć nie zapytałem się tej istoty otrzymywałem odpowiedzi na pytania poprzez ciarki na skórze było to coś pięknego, nie wiem teraz czy jest przy mnie ale chciałem spytać czy wy moi drodzy macie czasami takie odczócia że to po prostu zmarli nam towarzyszą w astralnych wędrówkach ? i jeszcze jedno czy czujecie tą energię ? nie pytam o walenie konia przed oobe bo na pewno to by zainteresowało szeroką publike pytam prosto kto z was tak miał i proszę o opisanie chociażby w małych szczegółach tego co doświadczyliście w odzwierciedleniu tego co napisałem pozdrawiam;)
|
|
|
|
26.07.2014 - 11:56
Post
#2
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Miałem kiedyś taką małą historyjkę- podczas podróży złapała mnie jakaś bardzo silna istota, emanowała wprost chęcią zrobienia mi krzywdy. Trzymała mnie i już już chciała mi coś zrobić, wtedy poczułem czyjąś obecność, konkretnie, hmm no nie wiem jak to opisać, po prostu WIEDZIAŁEM i już że to mój dawno już zmarły dziadek, wyciągnął mnie od tego czegoś, tamto znikło. Nie mogłem się odwrócić trzymał mnie, powiedział żebym się nie odwracał i jeszcze coś ale już nie pamiętam co. Potem zniknął i do tej pory nic takiego mi się już nie przytrafiło. Ale jestem przekonany że to był on. Ot taka moja mała historyjka ;)
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |