|
Kiedyś miałem problemy z zasypianiem i ta trudność w pewnym stopniu pomagała. Parę razy leżałem z zamkniętymi oczyma, będąc cały czas świadomy jednocześnie chcąc zasnąć, w końcu dotrwałem do momentu, w którym pojawił się paraliż. Nie sądzę, żeby katowanie siebie było jedyną drogą, lecz sztuczne podtrzymywanie świadomości poprzez kofeinę, w moim przypadku lekko pomogło. Niespanie przez dwa dni tak jak ty chcesz to zrobić, samo w sobie nic nie da. Chodzi oto, by świadomie zasnąć to i wyjdziesz.
|