oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Dziwne Połączenie
Simonis
post 12.08.2013 - 16:09
Post #1


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




Witam.
Czy możliwe jest aby zmarli próbowali sie kontaktować z nami poprzez telefon?
Pytam o to bo dziś rano koło godziny 9:00 moja mama wychodząc do sklepu usłyszała że jej telefon oddaje dźwieki podobe do tych które słyszymy przy przyciskaniu różnych numerków na klawiaturze telefonu, tyle żę one były troche głośniejsze, i po chwili rozbrzmiał dźwięk dzwonka który moja mama ma ustawiony podczas jak jakis numer do niej dzwoni. Wyciągneła telefon z torebki i na wyświetlaczu nie pokazywał sie numer tylko ,,Nieznane'', odebrała i kilkukrotnie powiedziała ,,Halo" ale nie usłyszała żadnej odpowiedzi ani żadnych innym dźwięków, czekając i słuchając jeszcze chwile na potwierdzenie że nikt sie nie odezwie rozłączyła się. Ani w histori połączeń telefonu ani na koncie internetowym w orange nie było żadnej zmianki o połączeniu. Zadaliśmy sobie pytanie czy możliwe jest że ojciec mojej mamy który zmarł 1 sierpnia tego roku próbuje sie z nia skontaktować. Co wy o tym sadzicie? Bo to niecodzienne doświadczenie troszke nas zaszokowało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wyspiarz
post 12.08.2013 - 16:24
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie jest to raczej możliwe, aczkolwiek na pewno to ciekawy pomysł na scenariusz jakiegoś horroru lub thrillera.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 12.08.2013 - 16:48
Post #3


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


raczej to niemożliwe, ale nie umniejsza to faktu że wszystko co nas otacza a w szczególności to nie fizyczne to fale elektromagnetyczne, bądź jakieś niezdefiniowane, nasza pierwotna natura to "nie fizyczny" byt, z teorii jest tak że byty którę mają dostatecznią "siłę woli" nie wiem jak to nazwać, poprostu mają jeszcze spory zasób energii eterycznej, potrafią poruszac sie po tych najbliższych nam warstwach, lecz to także nie reguła, często to my sami przyciagamy je, dajemy pozwolnie cokolwiek ale to bardzo szeroki temat, pewnie osoba bliska zmarła fizycznie, chce coś poprostu przekazać lub nie jest świadoma śmierci fizycznej (a że nastąpiło to niedawno, ma w sobie spore zasoby emocjonalne) i dlatego się tak najczęsciej dzieje "cuda dziwy" jak bym to nazwał. Jak macie z tym problem, lub chcecie czegoś więcej, poczytajcie lub posłuchajcie Brusowców. Bruce Moen jego książki i działalność...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 12.08.2013 - 17:56
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Oby opis tego zdarzenia był ewenementem technicznej pomyłki lub "halucynacją". Bo jeśli w niektórych miejscach można słyszeć, odczuwać czy nawet widzieć rzeczy, których nie daje się uchwycić dostępną aparaturą pomiarową, to traktuje to jako nienomalną formę odbioru świata, do którego normalnie dostępu na codzień nie mamy. Tak więc, jak to już zostało napisane, wierzę że odpowiedni "bagaż emocjonalny" związany ze zmarłą osobą (niekoniecznie zmarłej osoby), może takie halucynacje wywołać. A więc telefon wcale nie dzwonił, nic nie wyświetlał, ale w połączeniu z odbiorem paranormalnym rzeczywistość została zapamiętana i przetłumaczona jak to opisałeś. I oby tak było...
Ale rozpuśćmy wodze fantazji, załóżmy że zmarła osoba nie trafiła gdzie trzeba, nie jest zagubiona lecz czynnie poszukuje, a "bagaż emocjonalny wzbiera". Odrzucając wszelką pomoc brnie, sama zadając sobie cierpienie, tkwiąc w nim zapętlona bez wyjścia, bez czasu - koszmar. A na dodatek, ktoś z tej strony cały czas dolewa oliwy do ognia, bo jesteśmy tylko ludźmi i ciężko nam zapomnieć, pogodzić się. W każdym razie tam gdzie jest popyt i podaż się znajdzie. Zmarłą osobą spotyka byt, który oferuje idealne rozwiązanie dla umęczonej duszy - możliwość komunikacji "ostatnie słowo". W rzeczy samej nie jeden scenariusz do horroru wymięka.
I wbrew wszelkiej fizyce, w rzeczywistości dzieje coś co opisałeś i dzieje się naprawdę i nikt nie powie Ci jak to się stało. A ja nie uwierzę, że zwykły śmiertelnik po tamtej stronie, zadysponuje odpowiednią wiedzą i mocą aby zamanifestować taką "sztuczkę" sam z siebie. Pytanie tylko za jaką cenę? Widziałem rzeczy jakich widzieć nie powinienem i do dziś zadaje sobie pytanie w jaki sposób. Wiem, że nie jestem sam.
Z góry przepraszam jeśli kogoś uraziłem, powyższa wypowiedź powstała pod wpływem impulsu, bez udziału wiedzy wyuczonej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Simonis
post 12.08.2013 - 18:38
Post #5


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(g00rmik @ 12.08.2013 - 18:56) *
Oby opis tego zdarzenia był ewenementem technicznej pomyłki lub "halucynacją". Bo jeśli w niektórych miejscach można słyszeć, odczuwać czy nawet widzieć rzeczy, których nie daje się uchwycić dostępną aparaturą pomiarową, to traktuje to jako nienomalną formę odbioru świata, do którego normalnie dostępu na codzień nie mamy. Tak więc, jak to już zostało napisane, wierzę że odpowiedni "bagaż emocjonalny" związany ze zmarłą osobą (niekoniecznie zmarłej osoby), może takie halucynacje wywołać. A więc telefon wcale nie dzwonił, nic nie wyświetlał, ale w połączeniu z odbiorem paranormalnym rzeczywistość została zapamiętana i przetłumaczona jak to opisałeś. I oby tak było...
Ale rozpuśćmy wodze fantazji, załóżmy że zmarła osoba nie trafiła gdzie trzeba, nie jest zagubiona lecz czynnie poszukuje, a "bagaż emocjonalny wzbiera". Odrzucając wszelką pomoc brnie, sama zadając sobie cierpienie, tkwiąc w nim zapętlona bez wyjścia, bez czasu - koszmar. A na dodatek, ktoś z tej strony cały czas dolewa oliwy do ognia, bo jesteśmy tylko ludźmi i ciężko nam zapomnieć, pogodzić się. W każdym razie tam gdzie jest popyt i podaż się znajdzie. Zmarłą osobą spotyka byt, który oferuje idealne rozwiązanie dla umęczonej duszy - możliwość komunikacji "ostatnie słowo". W rzeczy samej nie jeden scenariusz do horroru wymięka.
I wbrew wszelkiej fizyce, w rzeczywistości dzieje coś co opisałeś i dzieje się naprawdę i nikt nie powie Ci jak to się stało. A ja nie uwierzę, że zwykły śmiertelnik po tamtej stronie, zadysponuje odpowiednią wiedzą i mocą aby zamanifestować taką "sztuczkę" sam z siebie. Pytanie tylko za jaką cenę? Widziałem rzeczy jakich widzieć nie powinienem i do dziś zadaje sobie pytanie w jaki sposób. Wiem, że nie jestem sam.
Z góry przepraszam jeśli kogoś uraziłem, powyższa wypowiedź powstała pod wpływem impulsu, bez udziału wiedzy wyuczonej.


Osobiście byłem świadkiem tego zdarzenia i nie ma mowy o żadnej halucynacji.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 12.08.2013 - 19:05
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To niemożliwe. Umarli czasem próbują się komunikaować z żyjącymi ale nie używają do tego telefonów, tylko dużo prostszych metod np sny albo wizje. Przebywając po tamtej stronie nie ma po prostu fizycznej możliwości, żeby zadzwonić ale można telepatycznie przekazać emocję , symbol , myśl :) Duchy jeśli już chcą porozrabiać i manipulować rzeczywistością fizyczną to mogą to robić tylko i wyłącznie poprzez istotę żyjącą. Innej możliwości po prostu nie ma gdy się przebywa po tamtej stronie. (to trochę tak jak sen - nie da się ze snu zadzwonić fizycznie na komórkę jakiejś osoby)
Nie wiem czy to pomoże w rozwiązaniu zagadki ale ja też mam często tak, że nie rejestrują mi się rozmowy z zastrzeżonego telefonu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 12.08.2013 - 19:23
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli jesteś pewien tego co widziałeś/słyszałeś... ok. Ale jeśli coś co zapamiętałeś nie pasuje. Dzwonek nie ten, inny kolor świecenia wyświetlacza, to niestety jest duża szansa na pomieszanie obrazów z dwóch światów, nie ważne jak to nazwiemy.
Nie odbieraj tego jako straszenie, bo nie o to tu chodzi. Obserwujcie otoczenie, w tym położenie ulubionych przedmiotów, zdjęcie możesz gdzieś położyć i obrysować ołówkiem, pogoogluj pomysłów jest wiele. Jak to już zostało napisane podstawowy kanał komunikacji z tamtej strony to sny. A tu w rzeczywistości bez pomocy z zewnątrz i Waszego nawet cichego przyzwolenia, nic nie ma prawa się dziać. Mój zmarły dziadek odwiedził mnie we śnie tylko raz, ale sam go wezwałem wspomnieniami nasączonymi emocją. Ale widziałem również rzeczy, które dziać się nie powinny, a po latach zrozumiałem, że to ktoś lub coś używało mnie do manifestowania tych efektów. Więc odnosząc się do mojego przykładu spójrz obiektywnie na siebie, domowników i ... pomyśl.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krytyk
post 12.08.2013 - 19:55
Post #8


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Możliwe ze Twoja mama włączyła przez przypadek fałszywe połączenie w telefonie, np w samsungu Avilli włacza sie je poprzez przytrzymanie klawisza od ściszania głośnika. Po minucie zwykle pojawia sie połączenie które jest opisane nieznanym numerem i mozna je odebrać ale nkt sie oczywiście nieodezwie...
link do google
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 12.08.2013 - 19:59
Post #9


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To jest jakiś rodzaj energi fakt jest to.W ciele też mamy rożne rodzaje energi , zbyszek powinien znać się na tych ciałkach.

Te energie utrzymywane są przez świadomość , Po śmierci takie energie ciałka które zawierają tożsamość osoby która umarła mogą się rozłożyć jeśli dana osoba nie będzie inwestować w utrzymanie tej energii. Jest też opcja że ta energia może przejść na świadomość osoby żyjącej (wspomnienia, emocje).A dana swiadomość osoby umarłej może już być w innym miejscu.

Ponoć zmarłe osoby w konkretnym celu przychodzą do danej osoby
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wyspiarz
post 12.08.2013 - 20:20
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chociaż istnieje ponoć coś takiego jak odbieranie głosów zmarłych przez fale radiowe. Była kiedyś o tym taka audycja w radio paranormalium chyba i podawali tam stronę internetową gościa który się tym zajmuje.

http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/nagryw...86,artykul.html

http://www.centrumrozwojuheurystyki.pl/?page_id=137

Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 12.08.2013 - 20:38
Post #11


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(wyspiarz @ 12.08.2013 - 21:20) *
Chociaż istnieje ponoć coś takiego jak odbieranie głosów zmarłych przez fale radiowe. Była kiedyś o tym taka audycja w radio paranormalium chyba i podawali tam stronę internetową gościa który się tym zajmuje.

http://strefatajemnic.onet.pl/duchy/nagryw...86,artykul.html


Dlatego śmiałem twierdzić że możemy jako byt niefizyczny ograniczac się to jakiegoś rodzaju fali... najlepsza manifestacja paranormalna to była jak na telewizorze z podpiętą anteną włączyłes na całym "zaśnieżonym kanale" odbiór fale z kosmosu elektromagnetyczne nawalające w antene manifestejszyn....

A wracając do tematu ciekaw jestem od czego jest zalezne manifestujące się w fizyku niefizyk. Impuls leci i taki byt może włączyć czy wyłączyć coś. Przestawić przedmiot, trącić czymś. Dopóki mu sie bateryjka nie wyczerpie lub nie zadziałamy na niego myślowo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rafal13-50
post 13.08.2013 - 13:42
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ten duch musiał dużo zapłacić za roaming ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
apostezjon
post 13.08.2013 - 14:03
Post #13


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Zwyczajowo, do czego już się na tym forum przyzwyczaiłem, większość udziela się na tematy i feruje osądy o rzeczach których nie ma pojęcia ale ma ochotę coś napisać . W końcu każdy gdzieś coś słyszał i coś czytał i chce tą ,,wiedzą?? się podzielić , nawet jak tak faktycznie nie wie o czym pisze i nie ma na ten temat faktycznej wiedzy . A czym jest faktyczna wiedza ? Doświadczeniem weryfikującym tezy i teorie .
To karygodny błąd przystosowywać nasze widzenie rzeczywistości do tego co chcemy zobaczyć lub jak chcemy tą rzeczywistość widzieć . Typowe zamykanie umysłu w systemie przekonań . Jeśli nie ma się wiedzy na jakiś temat to się nie pisze co jest możliwe a co nie , można jedynie wyrażać własne osądy które nie mają żadnej wartości poznawczej a tym samym nie dadzą pytającemu żadnej wiedzy .
Nie wiem co się działo z tym telefonem, może to była tylko kwestia techniki bez udziału sił nie fizycznych .
Wiem natomiast ze coś takiego jest możliwe i wcale nie jest to aż tak nie zwykłe czy rzadkie wbrew pozorom .
Zmarli mają możliwość oddziaływania na rzeczy materialne czy urządzenia techniczne , jest to dla nich okropnie trudne i wymaga od nich wielkiego skupienia i koncentracji , pomaga w tym siła emocji, namiętności, pragnień itp. Mogą to robić ale przez bardzo krótki czas ,parę chwil, czasami dłużej w zależności od poziomu energii danego ducha i jego poziomu rozwoju .
Oni sami nie mają tyle energii by w sposób częsty i mocny przenikać do świata materialnego.
Z pewnością urządzenie elektroniczne dość skomplikowane i podatne na subtelne zakłócenia może być narzędziem przez które zmarły daje o sobie znać . Dla niego jest to z pewnością łatwiejsze niż poruszenie liściem na drzewie . Lecz na rozmowę przez telefon raczej nie ma co liczyć aż tyle energii oni nie mają by coś takiego zaistniało, bardziej będzie to cisza lub lekki szum.
Urządzenie elektroniczne odbiorczo-nadawcze maja tak naprawdę bardzo niski próg wzbudzenia , (chodzi o energię jaką trzeba włożyć by uzyskać reakcję ). Kwestią jest tylko użycie właściwej częstotliwości oscylacji pola elektromagnetycznego. Dzięki temu właśnie między innymi jest możliwa komunikacja sond Voyager 1-2 pomimo ich znikomej energii emisji fal elektromagnetycznych , to jednak sygnał jest odbierany na ziemi choć same sondy są na skraju układu słonecznego.
W przypadku zmarłych jest na podobnej zasadzie , musza dobrać właściwą częstotliwość zakłóceń pola elektromagnetycznego na bardzo małym obszarze przestrzeni .
Liczę ze coś wyjaśniłem kładąc kres durnym spekulacjom o tym co jest i czego nie ma .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 13.08.2013 - 14:32
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(apostezjon @ 13.08.2013 - 15:03) *
...A czym jest faktyczna wiedza ? Doświadczeniem weryfikującym tezy i teorie ...

...Zmarli mają możliwość oddziaływania na rzeczy materialne czy urządzenia techniczne...
Czy masz jakieś doświadczenia weryfikujące to co napisałeś?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 13.08.2013 - 16:08
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powiem że to niemożliwe - a nawet więcej że możliwe.
Bo tak.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Emmi
post 13.08.2013 - 17:27
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


yy, a mama pocztę głosową ma? parę razy przydarzyło mi się to samo. sprawdźcie jeszcze, czy numeru zastrzeżonego nie macie.

podzrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Simonis
post 13.08.2013 - 17:59
Post #17


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Emmi @ 13.08.2013 - 18:27) *
yy, a mama pocztę głosową ma? parę razy przydarzyło mi się to samo. sprawdźcie jeszcze, czy numeru zastrzeżonego nie macie.

podzrawiam


Mama nie ma zastrzeżonego numeru:D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 13.08.2013 - 19:26
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(apostezjon @ 13.08.2013 - 15:03) *
Zwyczajowo, do czego już się na tym forum przyzwyczaiłem, większość udziela się na tematy i feruje osądy o rzeczach których nie ma pojęcia ale ma ochotę coś napisać . W końcu każdy gdzieś coś słyszał i coś czytał i chce tą ,,wiedzą?? się podzielić , nawet jak tak faktycznie nie wie o czym pisze i nie ma na ten temat faktycznej wiedzy . A czym jest faktyczna wiedza ? Doświadczeniem weryfikującym tezy i teorie .
To karygodny błąd przystosowywać nasze widzenie rzeczywistości do tego co chcemy zobaczyć lub jak chcemy tą rzeczywistość widzieć . Typowe zamykanie umysłu w systemie przekonań . Jeśli nie ma się wiedzy na jakiś temat to się nie pisze co jest możliwe a co nie , można jedynie wyrażać własne osądy które nie mają żadnej wartości poznawczej a tym samym nie dadzą pytającemu żadnej wiedzy .
Nie wiem co się działo z tym telefonem, może to była tylko kwestia techniki bez udziału sił nie fizycznych .
Wiem natomiast ze coś takiego jest możliwe i wcale nie jest to aż tak nie zwykłe czy rzadkie wbrew pozorom .
Zmarli mają możliwość oddziaływania na rzeczy materialne czy urządzenia techniczne , jest to dla nich okropnie trudne i wymaga od nich wielkiego skupienia i koncentracji , pomaga w tym siła emocji, namiętności, pragnień itp. Mogą to robić ale przez bardzo krótki czas ,parę chwil, czasami dłużej w zależności od poziomu energii danego ducha i jego poziomu rozwoju .
Oni sami nie mają tyle energii by w sposób częsty i mocny przenikać do świata materialnego.
Z pewnością urządzenie elektroniczne dość skomplikowane i podatne na subtelne zakłócenia może być narzędziem przez które zmarły daje o sobie znać . Dla niego jest to z pewnością łatwiejsze niż poruszenie liściem na drzewie . Lecz na rozmowę przez telefon raczej nie ma co liczyć aż tyle energii oni nie mają by coś takiego zaistniało, bardziej będzie to cisza lub lekki szum.
Urządzenie elektroniczne odbiorczo-nadawcze maja tak naprawdę bardzo niski próg wzbudzenia , (chodzi o energię jaką trzeba włożyć by uzyskać reakcję ). Kwestią jest tylko użycie właściwej częstotliwości oscylacji pola elektromagnetycznego. Dzięki temu właśnie między innymi jest możliwa komunikacja sond Voyager 1-2 pomimo ich znikomej energii emisji fal elektromagnetycznych , to jednak sygnał jest odbierany na ziemi choć same sondy są na skraju układu słonecznego.
W przypadku zmarłych jest na podobnej zasadzie , musza dobrać właściwą częstotliwość zakłóceń pola elektromagnetycznego na bardzo małym obszarze przestrzeni .
Liczę ze coś wyjaśniłem kładąc kres durnym spekulacjom o tym co jest i czego nie ma .


Chętnie posłucham skąd masz tą pewność i jak zweryfikowałes to, o czym mówisz. Osobiście nie zetknęłam z tymi zaawansowanymi umiejętnościami zmarłych o jakich tu mówisz. Owszem - zdarzały sie "manifestacje" fizyczne ale bez przesady - żadnych lewitujących przedmiotów czy innych (nawet i kilkusekundowych) cudów jakie chętnie oglądamy w filmach czy para dokumentach (ale może trafiam na zmarłych cieniasów ;) Inna rzecz, że człowiek w kontakcie z duchem może widzieć i słyszeć rzeczy, które mu się wydają prawdą fizyczną, np może zobaczyć światło, usłyszeć huk itd ale to najczęściej halucynacje.

Zastanawia mnie jedna rzecz - dlaczego człowiek , który wyszedł z ciała i przebywa po tamtej stronie nie potrafi robić rzeczy o jakich mówisz? Dlatego podtrzymuję moje zdanie - jeśli duch miałby cokolwiek nabroić w fizyku to tylko i wyłacznie poprzez umysł żyjącego, który jest zwornikiem dla ducha. Pytanie - w jaki sposób duch zmarłego korzysta z umysłu żyjącego żeby takie rzeczy robić? Nie mam pojęcia, ale wiem jedno - bez żywego człowieka duch jest całkowicie bezsilny jeśli chodzi o wymiar fizyczny. I energia tu nie ma nic do rzeczy bo może mieć jej ogrom, ale bez żywego człowieka nie jest w stanie przetworzyć jej w fizyczną manifestację.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 13.08.2013 - 19:34
Post #19


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Vesanya a jak wytłumaczysz taką moją sytuację? Zastrzegam, że bylem trzeźwy:) Wróciłem do domu rodziców bo pasterce. Przechodziliśmy obok cmentarza. Piszę to, gdyż wg mnie ma to znaczenie. Położyłem się spać. Usypiałem na plecach i nagle coś bardzo mocno mną szarpnęło, że znalazłem się na boku. Najpierw zdziwko..no, ale spoko dobra usypiam dalej na plecach i nagle coś mnie znowu szarpnęło mocno, ale tym razem obróciło na drugi bok. Tu już się przestraszyłem bo pierwszy raz spałem u rodziców w domu jaki sobie zbudowali. Usypiam znowu na plecach i jak trzeci raz mnie szarpnęło to się tak przestraszyłem, że pomodliłem...zmora? Odpuściła...

Co to mogło być? Jak coś niecielesnego mogło szarpać fizycznego? Czy dawało mi to jakieś znaki czy raczej się zabawiało?

To żadna fikcja, aby nie było tylko zdarzenie, które wtedy dość mocno mną wstrząsnęło:) Teraz to tylko wspomnienie, ale wspomnienie o czym?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post 13.08.2013 - 19:40
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wierzę Ci, bo szarpnięcia oraz inne doznania fizyczne (glaskanie po wlosach, uszczypnięcia, a nawet kuksańce w brzuch czy np łaskotanie w stopy albo specyficzny dotyk taki elektryzujący) mam bardzo często. I jest to związane z "nimi" , one tak się manifestują bardzo często. U Ciebie mógł to być zbłąkany jakiś duch. Jeśli szarpał to znaczy , że potrzebował uwagi niekoniecznie ze złośliwości. Może potrzebował modlitwy (czyli oczyszczenia) po prostu dlatego po odmówieniu jej przez Ciebie sobie poszedł.
Ale co innego subiektywne odczucia na ciele (działanie przez umysł włąsnie) a co innego np lewitujący talerz i o tym mówię. Ze one działają przez umysł człowieka żyjącego. Byłam świadkiem mocno trzaśniętych drzwi , albo gasło światło na przykład. Można to wyjasnić innymi przyczynami gdyby się uprzeć ;) Ale żadne zaawansowane talenty o jednoznacznie cudownym charakterze typu lewitacje przedmiotów czy naprzemienne włączanie i wyłączania radia itp
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 13.08.2013 - 20:07
Post #21


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


zielu miałem to samo, pojechałem rok temu sobie na działke na noc za miasto (która jest bardzo specyficznym miejscem ale nie będę się rozpisywał na jej temat, po co pojechałem też nie będę sie rozpisywał) jakoś w październiku pod koniec, zamknałem dom poszedłem spać, czytałem coś przed snem, czułem niepokój podświadomie ale to normalne raczej w tym pustym klimacie, w nocy mnie obudziło, notoryczne szarpanie (ściaganie koca) powtarzało się 3 razy, troche mnie zatkało z poczatku bo byłem sam w ciszy a to była noc późno październikowa. Ale jakoś się poszarpałem zaciągając koc, skupiłem na miłości którą zacząłem wysyłac w tą istote, i jakoś sobie poszła a ja w kime dalej po jakims czasie zapadłem, oczywiście nie miałem odwagi zerkać za siebie w ciemny pokój jak to się działo, ani próbować ld nic w ten dzień, alle to już jest normalka bo tam światło samo zapalające nieraz się zdarza, kiedys drzwi stukające, nawet warki( i to napewno nie był pies) obok studni kiedyś kilka lat temu miałem. wniosek krótki zabłąkany byt, bo wejscia na śnienie nie było z reszta nigdy nie miałem tam nic takiego negatywnego w snieniu, zdjęcia energyy gdzies już kiedyś wklejałem z działki. To takie moje małe doświadczenie niefizyku na fizyk
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park