|
|
![]() ![]() |
09.12.2014 - 10:29
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Intecja jest taka aby je wyslać w strone Źròdła. Im dalej w to brnę tym lepiej rozumiem że nic nie rozumiem. Sugestia czy nie, po skończonym odprowadzaniu czuje się pewien rodzaj ulgi, ale jak mòwię ekspertem nie jestem i nic se uciąć nie dam. Zachęcam do własnoręcznego eksperymentowania. Jedno z ćwiczeń jakie robimy aktualnie, to cofnięcie się wyobraźnią do swojego pierwszego wcielenia i wyrażenie chęci przejżenia wszystkich swoich wcieleń. :-D bon voyage los amigos! Na pewno spróbuję, ale dopiero po nowym roku. Już tak mam, że im bliżej końcówki roku, tym moje umiejętności OBE, LD i inne wyparowują. Pozostają jedynie mgliste wizje, lub niewyznaczące, których nie pamiętam po przebudzeniu, ale cos w środku pozostaje, jakieś odczucie oczekiwania na coś i podświadomie wydaje się, że wiem na co. Pewnie ma to związek z końcoworoczną sraczką w firmie i nieustanną gonitwą myśli. Zadumam się na święta, porozkminiam wieczność i dam radę :). |
|
|
|
10.12.2014 - 01:21
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Na pewno spróbuję, ale dopiero po nowym roku. Już tak mam, że im bliżej końcówki roku, tym moje umiejętności OBE, LD i inne wyparowują. Pozostają jedynie mgliste wizje, lub niewyznaczące, których nie pamiętam po przebudzeniu, ale cos w środku pozostaje, jakieś odczucie oczekiwania na coś i podświadomie wydaje się, że wiem na co. Pewnie ma to związek z końcoworoczną sraczką w firmie i nieustanną gonitwą myśli. Zadumam się na święta, porozkminiam wieczność i dam radę :). Ćwiczenie ladujące siły witalne: Kolega Włodek znany z Mrugałowego show, non stop przypomina ludziom ktòrzy z nim współpracują o czymś co nazywa "Sznur Aka" (znalazłem zero info na ten temat w sieci o dziwo). Wyobrażasz sobie złoty sznur zaczynający się w czakrze podstawy. Przy każdym wdechu zasysasz energię z tego miejsca zwiększając długość i pojemność tego sznura. Optymalny oddech to wdech nosem wydech ustami dotykając językiem podniebienia. Najlepiej ładować się tak często jak się da. Ewentualny nadmiar tej energii wypuszczać w gòrę czakrą korony. Super sprawą jest zautomatyzowanie tego ćwiczenia. Co wdech, to ładowanie |
|
|
|
10.12.2014 - 07:33
Post
#24
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie można się po prostu kawy napić?
|
|
|
|
10.12.2014 - 09:25
Post
#25
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ćwiczenie ladujące siły witalne: Przy każdym wdechu zasysasz energię z tego miejsca zwiększając długość i pojemność tego sznura. Optymalny oddech to wdech nosem wydech ustami dotykając językiem podniebienia. Najlepiej ładować się tak często jak się da. Ewentualny nadmiar tej energii wypuszczać w gòrę czakrą korony. Super sprawą jest zautomatyzowanie tego ćwiczenia. Co wdech, to ładowanie Nie wiem, czy dobrze rozumiem: ten sznur wychodzi z czakry podstawy i w trakcie ćwiczenia ten sznur wydłużamy, z każdym oddechem, nieustannie w górę, w kierunku czakry korony ? Czy dobrze to sobie obrazuję ? |
|
|
|
10.12.2014 - 10:33
Post
#26
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie wiem, czy dobrze rozumiem: ten sznur wychodzi z czakry podstawy i w trakcie ćwiczenia ten sznur wydłużamy, z każdym oddechem, nieustannie w górę, w kierunku czakry korony ? Czy dobrze to sobie obrazuję ? Wydłużamy i poszerzamy pozwalając mu się rozwijać jak mu tam pasuje. Docelowo może przekraczać grubością swego właściciela |
|
|
|
12.12.2014 - 10:38
Post
#27
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"Złoty sznur", jeeej... aż tak dosłownie i bezkrytycznie biorąc cudze koncepty, nie wiem jak daleko uda Wam się zajść ;//
może trochę więcej własnej wyobraźni, zrobić to po swojemu?.. ^^. Żeby sb otworzyć 3 oko, po pierwsze trzeba chcieć, wybrać. Ale tak jak co innego np. chcieć podnieść rękę, a ją podnieść - inaczej się myśli wtedy, prawda? Tak i tutaj... Zamiast poprzestać na wyobrażeniu sb, że się chce... trzeba po prostu zacząć patrzeć i czuć głębiej. Jeśli to sprawia trudność, męczy... to znaczy prawdopodobnie, że to jeszcze nie ten moment i tak naprawdę jeszcze tego nie chcemy. Trzeba chcieć, wybrać. A im częściej, więcej, gęściej się to wybiera, w różnych sytuacjach i w ogóle... wtedy sięgamy coraz to głębiej i dalej... Otrząsamy się z fałszywych myśli, które wtedy zostają zdemaskowane i brniemy w fantastyczną rzeczywistość nowej/prastarej kreacji... :33 Poza tym, każda próba wizualizacji, wzmożonej koncentracji, kontemplacji, skupienia, pragnienia, siły woli, ćwiczy trzecie oko. Tak jak mięsień. A wyćwiczony mięsień nie tylko więcej może znieść, ale także otwierają się przed nim nowe możliwości, jakie przed słabym mięśniem są zakryte... Pozdrawiam ^^. |
|
|
|
12.12.2014 - 22:27
Post
#28
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Paweł Tobie pewnie się marzy koncept pod postacią złotego deszczyku, co?
Poza tym, każda próba wizualizacji, wzmożonej koncentracji, kontemplacji, skupienia, pragnienia, siły woli, ćwiczy trzecie oko. Trzecie oko to nie koncept? |
|
|
|
14.12.2014 - 21:48
Post
#29
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chyba sobie lewe oko wydłubie za kare że przeczytałem twego posta studnio wiedzy i dobrych porad
|
|
|
|
15.12.2014 - 08:05
Post
#30
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wydłub sobie resztki mózgu jeszcze a zażalenia to nie do mnie bo ja Ciebie nie spłodziłem:)
|
|
|
|
15.12.2014 - 13:41
Post
#31
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
"Złoty sznur", jeeej... aż tak dosłownie i bezkrytycznie biorąc cudze koncepty, nie wiem jak daleko uda Wam się zajść ;// może trochę więcej własnej wyobraźni, zrobić to po swojemu?.. ^^. Jak słusznie zauważyłeś, to koncept. Ćwiczenia są już opracowane i znane od wieków, więc po co odkrywać koło na nowo ? :). |
|
|
|
15.12.2014 - 14:43
Post
#32
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pewnie wielu wolałoby, aby koła nigdy nie odkryto:
(IMG:http://www.rumburak.friko.pl/img/inkwizycja1.jpg) (IMG:http://la-tortura.blog.pl/files/2013/08/lamanie_kolem1.jpeg) |
|
|
|
15.12.2014 - 16:11
Post
#33
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pewnie wielu wolałoby, aby koła nigdy nie odkryto: (IMG:http://www.rumburak.friko.pl/img/inkwizycja1.jpg) (IMG:http://la-tortura.blog.pl/files/2013/08/lamanie_kolem1.jpeg) Eeej, to nie tak :P. Koło samo w sobie nie jest złe. Źli są ludzie, którzy tak je wykorzystują. |
|
|
|
23.12.2014 - 21:37
Post
#34
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
bez naszej percepcji nie było by wszechświata bo on jest w nas. Zachęcam do własnoręcznego eksperymentowania. Myślę, że większości nie musisz do tego zachęcać. Hehehe dobre, ziel. Ja tez podzielne się. Zauwazylem ze przy otwieraniu kundalini faktycznie występuje telepatia, synchroniczność i, poczucie de ja vi.... Wszystko ładnie pięknie dopóki reszta uważa to za normalne. Jeśli nie, wyladujesz jak ja wielokrotnie w psychiatry ku leczony" przez zakłamanych naukawych zakładanych hipokrytow. Niestety jak się nie ma mentora- doświadczonego podróżnika czy szamana w przypadku psychodelików, takie eksperymenty mogą mieć przeróżne skutki. Dziękuje za przypomnienie o mocy twórczej wyobraźni, jakoś ciągle o tym zapominam. Pozdrawiam! |
|
|
|
01.01.2015 - 23:47
Post
#35
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mam pytanie. Jak wygląda, kiedy nasze trzecie oko zostanie otwarte? Bo miałem dwie sytuacje podobne do siebie i nie wiem co o tym mam sądzić, może to było akurat to?
Leże, leże długo leże, mam zamknięte oczy i nagle po prostu zaczynam widzieć, tylko, że widziałem tak jakby przez jakieś kółko :D Czarne po bokach i widziałem w kole wszystko jakby. Tak jakbym patrzył przez rolke od papieru czy czoś... I te boki były z takimi jakby kreskami, które się ruszały. Normalnie patrzyłem na pokój i przez około 3-4 sekundy pomyślałem, że to może być właśnie trzecie oko i od razu mi przeszło. Taką dziwną sytuację miałem dwa razy. |
|
|
|
02.01.2015 - 12:46
Post
#36
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Zauwazylem ze przy otwieraniu kundalini faktycznie występuje telepatia, synchroniczność i, poczucie de ja vi.... Wszystko ładnie pięknie dopóki reszta uważa to za normalne. Jeśli nie, wyladujesz jak ja wielokrotnie w psychiatry ku leczony" przez zakłamanych naukawych zakładanych hipokrytow. myślę, że to jest całkiem podobnie jakby na siłowni pakować tylko na bicepsy ;). Powstaje nierównowaga i zamiast wspaniałych wyników, można się co najwyżej wywrócić. Podobnie w rozwoju duchowym, aby nie ześwirować, myślę, że trzeba rozwijać się równomiernie, bo tak to łatwo odpłynąć daleko od rzeczywistości, a przecież nie chodzi o tworzenie kolejnych iluzji, tylko ich rozbijanie... Mam pytanie. Jak wygląda, kiedy nasze trzecie oko zostanie otwarte? Bo miałem dwie sytuacje podobne do siebie i nie wiem co o tym mam sądzić, może to było akurat to? dla mnie to jest bardziej 'wiedzieć' niż 'widzieć', tyle, że łatwiej wiele zjawisk opisać pisząc "widzę", ale tak na prawdę jak piszę, że 'widzę' powiązanie przedmiotu X z osobą Y, to nie znaczy, że widzę oczami fizycznymi jakiś sznurek czy coś, tylko raczej czuję energię danej osoby na tym przedmiocie.Leże, leże długo leże, mam zamknięte oczy i nagle po prostu zaczynam widzieć, tylko, że widziałem tak jakby przez jakieś kółko :D Czarne po bokach i widziałem w kole wszystko jakby. Tak jakbym patrzył przez rolke od papieru czy czoś... I te boki były z takimi jakby kreskami, które się ruszały. Normalnie patrzyłem na pokój i przez około 3-4 sekundy pomyślałem, że to może być właśnie trzecie oko i od razu mi przeszło. Taką dziwną sytuację miałem dwa razy. |
|
|
|
02.01.2015 - 12:58
Post
#37
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Romzizo miałem wczoraj identycznie. Zamykałem oczy ze wszystkich sil a i tak widziałem - to nie było oobe/ani ld byłem w pełni tu i teraz poruszałem ciałem fizczynym.
Miałem za to jeszcze doświadczenie, z którym może któremuś z Was już się przydarzyło lub znacie podobną historię. Po 15-20 minutach widzenia przy zamkniętych oczach otworzyłem je ... Na suficie/ścianach mojego pokoju (przypominam że jesteśmy w ciele fizczynym/normalnie mogłem mrużyć oczy/poruszać ciałem ) zaczęły pojawiać się HIEROGLIFY. Im bardziej chciałem je dostrzec oczami fizycznymi rozmazywały się, natomiast kiedy rozluźniałęm wzrok znowu malowały się same na ścianach i stawały się wyraźniejsze. Załóżmy, że to nie przewidzenia i jeszcze nie zwariowałem :D nigdy z bóstwami ani jezykiem starożytnych Egipcjan nie miałem wiele wspólnego więc nie wiem czemu cos manifestowało się właśnie w ten sposób. Macie jakieś pomysły ? Warto je przerysować jeżeli ujrzy się ponownie? Prawie 2 godziny byłem w stanie je zauważać choć potrafiły się zmieniać. Może to tylko przewidzenie chociaż bardzo realne. Wychodzę z ciało sporadycznie / tak samo ld. Nie jestem wytrawnym podróżnikiem ale mam praktyczne doświadczenia. |
|
|
|
03.01.2015 - 18:30
Post
#38
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Senti, przerysuj je sobie, zadawaj pytania przed snem o znaczenie, badaj ile wlezie a nagrodą się nie rozczarujesz :-) mòwię zupełnie serio. Chodzi głòwnie o Twoje połączenia karmiczne z Egiptem.
|
|
|
|
20.03.2015 - 07:18
Post
#39
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Usiadzcie i posluchajcie bo chce sie z wami czyms podzielic.
W moim przypadku niczego nietrenowalem. Ktoregos dnia wyszedlem z rana w piekny letni dzien by pojechac z dziewczyna ( teraz juz ex) do ikei. Juz od rana czulem ze cos jest nie tak. Pulsowanie na srodku czola. Pomyslalem co tam choc przez ciekawosc zaczolem skupiac sie na na tym pulsowaniu. Wsiedlismy do samochodu. Pamietam ze akurat wtedy ( jakies 2 i pol roku temu) tematem przewodnim byl koniec swiata przygotowanie sie do tego bla bla bla. Jadac w samochodzie poczulem ze pulsowanie nie ustaje i ze sie wzmacnia. W tym miejscu chce zaznaczyc ze NIGDY wczesniej nie zajmowalem sie rozwojem duchowym. Mam teorie ze to jaki bylem od malego moglo sie temu przyczynic ale to tylko teoria. Zaczolem skupiac swoja swiadomosc na tym punkcie i o dziwo on zaczol na to reagowac. im bardziej obejmowalem to swoja swiadomoscia tym mocniej pulsowalo. To takie uczucie jak bys przylozyl se szpilke do czola w miejscu laczenia sie lukow brwiowych 1cm nad i udawal ze chcesz sie ukluc. Wiem dretwy sposob zeby to opisac. Dojechalismy na miejsce i ruszylismy standardowo szlakiem wyscigu szczurow w pedzie konsumenckim ogladajac setki pozbijanych desek i innych niepotrzebnych pierdol ktore najwyrazniej sprawialy przyjemnosc mojej ex kobiecie. Pulsowanie nie ustawalo a dodatkowo gdy skupialem sie na tym moglem rozszerzac ten punk. Do pewnego stopnia moglem go rozszerzyc do wielkosci pilki pingpongowej. Zaczelo mnie to irytowac i pomyslalem "co by sie stalo gdybym chwycil ten punkt i rozdarl go do granic mozliwosci". Zrobilem to... nie wiem czy byl to blad czy dobra decyzja ale swiadomie ujolem te pulsowanie i rozciagnolem do granic mozliwosci. Wiecje jakie to uczucie jak wtapiasz sie w buty w podloge oblewa cie zimny pot czolo sie pali? Jesli ktos mial z tym stycznosc jestem otwarty na wymiane doswiadczen. To co zrobilem spowodowalo swojego rodzaju rane na czole. Nie fizyczna ale realna jak cholera. Wiedzialem ze troche przesadzilem. Na tamta chwile czas stanol dla mnie w miejscu. Patrzylem na tych wszystkich ludzi... nawet moja kobita zajeta byla ogladaniem czegos tam. Zlany potem stalem dobre paredziesiat sekund zastanawiajac sie czy to byl dobry pomysl. Dochodzi do tego cala gama odczuc ktorych nie jestem wstanie przelozyc na slowa. Rana na czole zagoila sie po paru tygodniach. Bolaly krawedzie ale z czasem to ustalo. Dzisiaj juz tylko pulsowanie. Czasem mnie czasem mocniej. Powiew zimnego wiatru w tym miejscu itp. Dzisiaj rozumie o wiele wiecej niz przed tym zdarzeniem. Patrze na ten swiat ciutke inaczej. Nie mniej jednak... Gdzie ten cholerny plik Read Me. Probowalem dojsc do tego dlaczego tak a nie inaczej i jedyne puki co czego sie dowiedzialem to imie... Gabriel. Doczytalem sie ze sa przypadki ludzi ktorzy chcac sie rozwijac od tej strony (zapoznalem sie z kundalini Osho i nawet ze slowianska wersja kundalini) zle koncza. Podobno mozna sobie zrobic tym wielka mentalna krzywde. Chyba powinienem byc wdzieczny komus ze udalo mi sie tego uniknac. Chetnych do rozmowy zapraszam. Czytam po lebkach te posty troche. Ludzie pytaja sie jak to wyglada jakie to uczucie bo nie sa pewni. OD siebie powiem tyle. Jak to sie stanie... bedziesz wiedzial ze to jest to. To nie uczucie na chwile... to jest permametne. Nie jestem specem w tej dziedzinie ale z wlasnego doswiadczenia Wiem ze to przezycie zostawia w tobie slad do konca zycia... |
|
|
|
20.03.2015 - 08:04
Post
#40
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
usiadłem posłuchałem i ...gratulacje doznałeś oświecenia i tu pojawia siem moje putynie ccży pszypadkiem nie czułołeś pulsowania w odbycie bo oświeceni tak majom podobno
|
|
|
|
20.03.2015 - 09:14
Post
#41
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Mango, olej tego przypała. On czerpie energię z dokuczania ludziom.
Krzywdę? Zależy co rozumiesz przez krzywdę... Porównanie - jeśli będziesz ostro pakował, że w krótkim czasie zwiększysz masę i objętość mięśni do tego stopnia, że wszystkie Twoje poprzednie bluzki będą na Ciebie już za małe, to narobiłeś sobie "krzywdy", bo stare bluzki Ci się już nie przydadzą, a nowych nie masz. Podobnie tutaj - rozwijasz swoją świadomość i percepcję do tego stopnia, że stare schematy myślowe, niemal wszystko to, w co wierzyłeś i na czym się opierałeś, już się nie nadaje do użytku, jest przestarzałe i nieadekwatne do stanu rzeczy, nieefektywne i nieefektowne... Trochę to może potrwać, trochę może to poboleć, zanim "pójdziesz do sklepu i zaopatrzysz się w nowe bluzki", zanim poukładasz sobie wszystko na nowo i stojąc stabilnie na nowym znacznie szerszym światopoglądzie, będziesz mógł dalej funkcjonować. Czasem przy tym dzieje się ludziom "krzywda", bo otwierając się na "inne", poniekąd oddalają się od "standardowego" w tej cywilizacji, ciężej im znieść dostosowanie się do warunków tu ustalonych, bo widać ich nieatrakcyjne konsekwencje... Czasem otwierając trzecie oko możesz mieć wrażenie, że zaraz oszalejesz, bo nagle zaczynasz postrzegać 100 razy więcej w każdej sekundzie, automatycznie dostrzegasz rzeczy i szereg ich powiązań, stare bezwarunkowo wciskane nam od dziecka schematy przestają mieć sens i grunt się rozsuwa nam pod nogami, nie mamy więcej oparcia i czujemy się zagubieni... póki nie znajdziemy nowego punktu zaczepienia. Pojawia się też wtedy wiele bodźców, które nijak nie pasują do tego, na czym opiera się współczesna cywilizacja i nie zostały przez nikogo opisane, bo wymykają się słowom, a i względnie niewielu jest ich świadom. Trudno poukładać sobie w głowie coś, czego nie da się nazwać. Wówczas przestajemy nazywać rzeczy, a "myśleć czuciem", zamiast zapamiętywać nazwę danego zjawiska i słownikową definicję, zapamiętujemy uczucie związane z danym doznaniem oraz zależności, jakie ma z innymi odczuciami w innych warunkach. Wówczas wchodzimy na wyższy i znacznie szybszy i obszerniejszy poziom logiki, który jak się okazuje, łatwo wyjaśnia to, co wytłumaczalne w słowach, oraz to, co w nich się nie mieści. To taki wstęp ode mnie. Jakbyś chciał ode mnie jeszcze coś w tym temacie usłyszeć - pisz śmiało. Sądzę, że w najbliższym czasie będzie się u Ciebie dużo działo, choć tą drastyczną zmianę możesz dopiero dostrzec z perspektywy czasu. Powoli zaczną Ci się nie podobać rzeczy, które wcześniej znosiłeś siłą rzeczy, albo nawet wydawało Ci się, że je lubisz. Powoli możesz przestać znosić pewne zachowania i pewne sytuacje. Powoli zaczniesz szukać natchnienia, motywacji i wzorów gdzieś indziej. To jest naturalna kolej rzeczy, gdy zdajesz sobie sprawę, że środowisko w którym byłeś, jest trujące - próbujesz zmienić środowisko, lub przenieść się do innego. Chociaż możesz siedzieć całkowicie w starym życiu, miej na uwadze, że z czasem możesz zacząć cierpieć, popadać w depresje, itp. gdyż standardowe środowisko społeczno-kulturowe naszej cywilizacji niestety nie sprzyja, a często nawet przeszkadza w rozwoju mentalno-duchowym. Jednak nie chcę tutaj krakać, ani straszyć, jedynie chcę Ci zaoszczędzić czasu i cierpienia. Jeśli więc zauważysz w sobie podobne syndromy, będziesz wiedział o co może chodzić i skuteczniej znajdziesz wówczas rozwiązanie. Pozdrawiam ciepło ^^ |
|
|
|
20.03.2015 - 11:51
Post
#42
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Doczytalem sie ze sa przypadki ludzi ktorzy chcac sie rozwijac od tej strony (zapoznalem sie z kundalini Osho i nawet ze slowianska wersja kundalini) zle koncza. ... bo zapomnieli o kanale serca :)Podobno mozna sobie zrobic tym wielka mentalna krzywde. Wznoszenie energii w pionie przez kolejne czakry, to nie wszystko. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |