oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V  < 1 2  
Reply to this topicStart new topic
> Świadomość Oddechu
pigsonwings
post 15.12.2014 - 18:17
Post #22


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(astrologos @ 15.12.2014 - 17:05) *
ćwiczenie oddechu, kontrolowanie oddechu nie jest medytacją. Tylko tyle, chciałem jasno te dwie sprawy rozgraniczyć;)

Nie można wejść w nirwanę jedną nogą, albo cały/a/ albo w ogóle;)


Nie miałem na myśli jakiejkolwiek medytacji tylko, wyćwiczenie czynności w celu zwiększenia samokontroli :) Napisałem w 1 poście że jest z tym jak z nauką gry w tenisa czy na fortepianie, oczywiście kto chce ten się podejmie, z ta medytacją to już wchodzi się w paradoks, samo słowo "medytacja", "medytuję" jest samozapczeniem medytacji która jest tylko zwykłym pustym słowem tak jak "nirwana" odrazu jakieś skojarzenia osiągnięcia czegoś, nie ma nic do osiągnięcia na tym polu, można tylko wyćwiczyć mechanicznie własny umysł, żeby podświadomość nie była bezsensownym niezrozumiałym potokiem tylko naszym przyjacielem.

CYTAT(astrologos @ 15.12.2014 - 17:13) *
Mogę tylko napisać, że tam , gdzie jest "TY" czy "Ja" - nie ma medytacji;) Jest autopsychomanipulacja, jedna z zabawek umysłu;)
Sory,że tak autorytatywnie się wypowiadam - spotkałem w życiu kilku nauczycieli zen a nawet jednego mistrza zen i pewne sprawy są naprawdę proste do zrozumienia: źródłem wszystkiego jest myślenie - odcinasz myślenie , jesteś wolny,żadnego kombinowania tylko tyle;)


Myślenie zawsze jest było i będzie :) bo jest równomierne percepcji istnienia, gdyby nie myślenie patrząc na kaczkę myślał byś że to słoń albo nic nie myślał, a ludzi biegnących na ciebie z siekierą uznał byś za przyjaciół. Czy to mnich zen czy innej buddyjskiej tradycji oni ćwiczą do granic mozliwości pracy z własnym umysłem, egotyzm ograniczają do minimum albo do podstawowych funkcji potrzebnych na funkcjonowanie, zauważ że każdy mnich bon liczy w przyszłości na inkarnacje spowrotem w ciele buddysty aby dalej pracować z tą planetą, potem ich astrologowie machają tymi przyrządami i znajdują dzieci w wioskach. Ninja czy samuraj praktykuje zen aby ograniczyć egotyzm i wyostrzyć zmysły, ale nie ma nirwany do osiągnięcia bo ona juz tu jest. Prostą zasadą jest prawo przyczyny i skutko, nawet coś co sie wydaje bez przyczyny, ma ją na innej płaszczyźnie przyczynowości. Wszystko jest we wszystkim a jednocześnie jest dynamiczne, istnienie jest dynamiczne, wszystko ulega ciągłym zmianą i płynie do przodu.

Chciałem tylko zawrzeć krótką myśl że wielu adwitówwendaty czy jak to się zwie, nie bierze odpowiedzialności za to co mówi, ludzie rozumieją wszystko najczęściej na opak. Prawda jest dynamiczna a nie stała, ludzie są tu z jakiś przyczyn od których na skróty nie uciekną. Nie da się obrać w jakiekolwiek wymiary czegoś co wymiarów nie ma. Dlatego trzeba korzystać z narzędzia zwanego umysłem a nie uciekać od świata.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 15.12.2014 - 21:04
Post #23


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dlatego trzeba korzystać z narzędzia zwanego umysłem

Tak się jednak składa, że najczęściej umysł korzysta z narzędzia jakim jest człowiek.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post 16.12.2014 - 02:11
Post #24


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moze na razie nie potrafimy kontrolowac umyslow. Kto wie co nas czeka? Gdy sie obudzimy:)

Mowicie, ze medytacja nie ma nic wspolnego z kontrola. Ze to mozg narzuca nam tempo oddechu. Ja, gdy chce pomedytowac czy zrelaksowac sie zaczynam od kontroli oddechu- zwalniajac swoj oddech pomagam miesniom sie odprezyc i rozluznic. Jakos nie wyobrazam sobie relaksacje kiedy wykonuje 2 oddechy na sekunde, jakbym dopiero co przebiegla maraton..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 17.12.2014 - 01:25
Post #25


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(PigsOnTheWings @ 15.12.2014 - 18:17) *
Nie miałem na myśli jakiejkolwiek medytacji tylko, wyćwiczenie czynności w celu zwiększenia samokontroli :) Napisałem w 1 poście że jest z tym jak z nauką gry w tenisa czy na fortepianie, oczywiście kto chce ten się podejmie, z ta medytacją to już wchodzi się w paradoks, samo słowo "medytacja", "medytuję" jest samozapczeniem medytacji która jest tylko zwykłym pustym słowem tak jak "nirwana" odrazu jakieś skojarzenia osiągnięcia czegoś, nie ma nic do osiągnięcia na tym polu, można tylko wyćwiczyć mechanicznie własny umysł, żeby podświadomość nie była bezsensownym niezrozumiałym potokiem tylko naszym przyjacielem.



Myślenie zawsze jest było i będzie :) bo jest równomierne percepcji istnienia, gdyby nie myślenie patrząc na kaczkę myślał byś że to słoń albo nic nie myślał, a ludzi biegnących na ciebie z siekierą uznał byś za przyjaciół. Czy to mnich zen czy innej buddyjskiej tradycji oni ćwiczą do granic mozliwości pracy z własnym umysłem, egotyzm ograniczają do minimum albo do podstawowych funkcji potrzebnych na funkcjonowanie, zauważ że każdy mnich bon liczy w przyszłości na inkarnacje spowrotem w ciele buddysty aby dalej pracować z tą planetą, potem ich astrologowie machają tymi przyrządami i znajdują dzieci w wioskach. Ninja czy samuraj praktykuje zen aby ograniczyć egotyzm i wyostrzyć zmysły, ale nie ma nirwany do osiągnięcia bo ona juz tu jest. Prostą zasadą jest prawo przyczyny i skutko, nawet coś co sie wydaje bez przyczyny, ma ją na innej płaszczyźnie przyczynowości. Wszystko jest we wszystkim a jednocześnie jest dynamiczne, istnienie jest dynamiczne, wszystko ulega ciągłym zmianą i płynie do przodu.

Chciałem tylko zawrzeć krótką myśl że wielu adwitówwendaty czy jak to się zwie, nie bierze odpowiedzialności za to co mówi, ludzie rozumieją wszystko najczęściej na opak. Prawda jest dynamiczna a nie stała, ludzie są tu z jakiś przyczyn od których na skróty nie uciekną. Nie da się obrać w jakiekolwiek wymiary czegoś co wymiarów nie ma. Dlatego trzeba korzystać z narzędzia zwanego umysłem a nie uciekać od świata.



Luz, nauka jest dla ludzi: tylko umysłem i myśleniem można zrozumieć ludzki świat i sprawy ziemskie;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 17.12.2014 - 07:45
Post #26


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Sprawy ziemskie to cały świat natury i ona jakoś nie potrzebują ludzkiego umysłu...baaa...nawet bez tego umysłu dają sobie lepiej radę:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 19.12.2014 - 09:15
Post #27


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie ma jednej medytacji, to pojecie dość szerokie. Można praktykować medytacje tematyczne, w których poszukujemy odpowiedzi i to też jest medytacja. Ale, w obydwu przypadkach nie ma gonitwy myśli, są one wyciszane.

Teraz ktoś zapyta: ale jak nie ma myśli, to o niczym się nie myśli, więc jaka to jest medytacja tematyczna. I na to pytanie nie potrafię teraz odpowiedzieć, po prostu to się dzieje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 20.12.2014 - 11:41
Post #28


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dla mnie swiadomosc oddechu, a wlasciwie nawet samo skupienie sie na oddechu... jest pierwszym krokiem do tego zeby poczuc sie bardziej duchem niz samym cialem.

I nie wazne jest wtedy wlasciwie zy oddehc jest dlugi, czy krotki, czy jakikolwiek... czy jest czy go nie ma...

W ogole wtedy da sie zlapac odpowiedni dystans do wielu rzeczy na tym swiecie
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V  < 1 2
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park