Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
 
Reply to this topicStart new topic
> Moj Przypadek, oobe, paraliz senny, byty z innego wymiaru
Peggy Black
post 09.01.2015 - 21:36
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 09.01.2015
Nr użytkownika: 9710




Zaczne od tego, ze jestem zupelnie nowa :P Poszperalam troche na waszym forum, dowiedzialam sie wiele ciekawych rzeczy i postaram sie nie dublowac tematow. Nie mniej jednak nie jestem w stanie przeczytac wszystkiego - prosze o wyrozumialosc.

Chce sie czyms podzielic, moze tutaj znajde kogos kto mnie zrozumie moze pomoze...oświeci. Od lat cierpie na paraliz senny, wujek google i ciocia wikipedia po wielu latach poszukiwan i zwalczania tego przekierowaly mnie na OOBE. Tematyka nie byla mi obca, ale nigdy jej nie zglebialam. Tutaj zaczne od tego, ze wierze w duchy, tyle, ze ja nie uwazam ich za duchy a za byty na innej plaszczyznie. Kiedy tlumacze to ludziom nie bardzo mnie rozumieja, mysle, ze tutaj znajde tych co wiedza o czym mowie. Ok "wierze" to moze glupie sformuowanie, "czuje" ludzi ktorzy odeszli. Jestem ateista nie wierze w wielkiego stworce, dlatego "wiara" w duchy nie ma u mnie prawa bytu. Nie mniej jednak czuje je i tutaj przejde do sedna. Kiedy mialam 8lat, moj ojciec popelnil samobojstwo - w noc w ktora zmarl rozmawialam z nim! Z aktu zgonu wiem o ktorej godzinie zmarl i z doswiadczenia wiem, ze kiedy rozmawialam z nim to wsrod zywych go nie bylo. Tak wiem - dziecieca wyobraznia itp (nie bede tu teraz wypisywac szczegolow, ale wiem co przezylam). Byla noc, w zasadzie srodek nocy, ojciec opowiadal mi o tym jak "tam" jest, nie musial bo ja "czulam" jak tam jest, otoczenie bylo inne niz zawsze. Pamietam jego slowa "ok a teraz juz wracaj" pozniej nie dzialo sie nic, procz tego, ze sie obudzilam i wiedzialam, ze on juz nie zyje, ale mnie to nie martwilo, bo wewnetrznie czulam, ze jest mu dobrze. Poszlam do lazienki a w kuchni siedziala mama z policja i sasiadami - przytulilam mame i powiedzialam, ze wiem, ze tata nie zyje. Opowiadalam o tym wiele lat pozniej mamie o jego slowach "ok a teraz juz wracaj", nie rozumiala mnie, wiem to po jej minie. Zasadniczo nie boje sie tych bytow, wiem, ze one sa po prostu je nie widze normalnym okiem. Myslicie, ze juz wtedy mialam nieswiadome OOBE?

Niezamierzony paraliz senny to prawdziwy koszmar, nie zycze nikomu! Pisk w uszach ktory rozsadza czaszke, wewnetrzny lek ktorego sily nie da sie opisac, halucynacje wzrokowe i sluchowe a najwieksza zmora to ten brak mozliwosci poruszenia sie - koszmar. Mimo wszystko jestem przekonana, ze odbywalam podroze poza cialo tyle, ze nieswiadomie. Od miesiaca probuje to zrobic celowo, wychodzi z roznym skutkiem, ale nie poddaje sie. Ale chce opowiedziec jeszcze o tym co przytrafilo mi sie dzis w nocy. Otoz doszlam do etapu w ktorym mialam juz lekki paraliz, ocknelam sie w trakcie hipnagog i nie czulam 80% ciala. Chcialam wrocic do skupienia, ale gdzies to ucieklo. Stwierdzilam, ze pojde zapalic troche odetchne i sprobuje raz jeszcze. I tu zaczyna sie cos dziwnego - podeszlam do kompa i w tym samym momencie uslyszalam dzwiek pekajacego szkla. Chwycilam szklake po tyskim 0,5L i okazalo sie, ze szklo peklo rozno z dnem. Wiecie szklanke trzymalam w rece a dno zostalo na biurku. I czulam znow "obecnosc" kogos przy mnie, tyle, ze to nie byla jedna osoba..byt tylko kilka. Dodam, ze ta szklanka pekla, ale sie nie przewrocila, tylko dzwiek pekajacego szkla. Chcialam sprawdzic co sie stalo a na stole stal tylko kufel wiec go chwycilam a dno zostalo.

Bylam juz blisko wyjscia i byty mnie otoczyly? Daly znak, ze sa tym szklem czy to czysty przypadek? O ile ktos wytrwal do konca tego elaboratu, napiszczie co o tym sadzicie. Teraz sie trcohe boje przejsc na druga strone bo jak tam bedzie tlum ludzi to ja umre ze strachu :D

pozdrawiam cieplutko i licze na ciekawa wymiane zdan
Profile CardPM
+Quote Post
Obserwator
post 09.01.2015 - 21:49
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 26.01.2014
Skąd: Zamość
Nr użytkownika: 9518




CYTAT(Peggy Black @ 09.01.2015 - 21:36) *
Niezamierzony paraliz senny to prawdziwy koszmar, nie zycze nikomu! Pisk w uszach ktory rozsadza czaszke, wewnetrzny lek ktorego sily nie da sie opisac, halucynacje wzrokowe i sluchowe a najwieksza zmora to ten brak mozliwosci poruszenia sie - koszmar. Mimo wszystko jestem przekonana, ze odbywalam podroze poza cialo tyle, ze nieswiadomie. Od miesiaca probuje to zrobic celowo, wychodzi z roznym skutkiem, ale nie poddaje sie.


Rozumiem Cię doskonale, bo miałem to samo... co więcej na własną prośbę. Po prostu "poprosiłem" o pomoc w wyjściu z ciała i się stało. Paraliże senne męczyły mnie co drugi dzień przez kolejne miesiące, aż w końcu przeszło. Raz udawało się wyjść a raz nie ;p.

Przykro mi z powodu Twojego taty, niestety w tej kwesji nie wiem co odpisać.
Odnośnie tej szklanki czy kufla... nie mam pojęcia @_@ strasznie dziwna sytuacja.

Co do przebywania po 'drugiej stronie', z własnego doświadczenia powiem Ci, że jeżeli pozostaniesz pewna siebie i skupiona - jesteś nietykalna, jeżeli natomiast będąc 'tam' bedziesz sie bać - jesteś łatwym celem ataku.
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 09.01.2015 - 21:58
Post #3


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




kondolencje z powodu taty...

jeśli chodzi o kufel, przyszło mi na myśl, że te istoty, kimkolwiek są, chciały Ci dać do zrozumienia, byś nie piła więcej alkoholu :)
Profile CardPM
+Quote Post
Peggy Black
post 09.01.2015 - 22:02
Post #4

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 09.01.2015
Nr użytkownika: 9710




CYTAT(Pavveł @ 09.01.2015 - 21:58) *
kondolencje z powodu taty...

jeśli chodzi o kufel, przyszło mi na myśl, że te istoty, kimkolwiek są, chciały Ci dać do zrozumienia, byś nie piła więcej alkoholu :)



alkohol pije z butelki badz kieliszka :P pije z kufla wode bo ma duza objetosc a po fajkach suszy :P
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 10.01.2015 - 11:07
Post #5


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




Hahah :P
No to może żebyś nie paliła ^^. A kufel to taki symbol piwa trochę, więc... nwm, ale abstynencja na pewno by nie zaszkodziła, a nawet przeciwnie wg mojej skromnej opinii :P ^^.
Profile CardPM
+Quote Post
Luu
post 10.01.2015 - 17:51
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 245
Dołączył: 03.09.2014
Nr użytkownika: 9642




CYTAT(Peggy Black @ 09.01.2015 - 21:36) *
Kiedy mialam 8lat, moj ojciec popelnil samobojstwo - w noc w ktora zmarl rozmawialam z nim! Z aktu zgonu wiem o ktorej godzinie zmarl i z doswiadczenia wiem, ze kiedy rozmawialam z nim to wsrod zywych go nie bylo. Tak wiem - dziecieca wyobraznia itp (...)
Myslicie, ze juz wtedy mialam nieswiadome OOBE?
mam podobne doświadczanie z dzieciństwa z babcią. I tak, dziś myślę, że to właśnie było oobe, wtedy dałabym się pokroić za to, że to była rzeczywistość! Podobnie jak Tobie, nikt mi nie uwierzył.

CYTAT(Peggy Black @ 09.01.2015 - 21:36) *
I tu zaczyna sie cos dziwnego - podeszlam do kompa i w tym samym momencie uslyszalam dzwiek pekajacego szkla. Chwycilam szklake po tyskim 0,5L i okazalo sie, ze szklo peklo rozno z dnem. Wiecie szklanke trzymalam w rece a dno zostalo na biurku. I czulam znow "obecnosc" kogos przy mnie, tyle, ze to nie byla jedna osoba..byt tylko kilka. Dodam, ze ta szklanka pekla, ale sie nie przewrocila, tylko dzwiek pekajacego szkla. Chcialam sprawdzic co sie stalo a na stole stal tylko kufel wiec go chwycilam a dno zostalo.
pękające samo z siebie szkło w symbolice sennej (tej ogólnej, bo poza tym musisz dopasować do własnych doświadczeń) może być symbolem uwolnienia się Twoich uczuć/emocji ze skostniej struktury :).
Coś się zmieniło u ciebie? Czujesz, że coś zrozumiałaś? Może jesteś już na coś gotowa?
Profile CardPM
+Quote Post
Peggy Black
post 10.01.2015 - 20:12
Post #7

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 6
Dołączył: 09.01.2015
Nr użytkownika: 9710




CYTAT(Luu @ 10.01.2015 - 17:51) *
mam podobne doświadczanie z dzieciństwa z babcią. I tak, dziś myślę, że to właśnie było oobe, wtedy dałabym się pokroić za to, że to była rzeczywistość! Podobnie jak Tobie, nikt mi nie uwierzył.

pękające samo z siebie szkło w symbolice sennej (tej ogólnej, bo poza tym musisz dopasować do własnych doświadczeń) może być symbolem uwolnienia się Twoich uczuć/emocji ze skostniej struktury :).
Coś się zmieniło u ciebie? Czujesz, że coś zrozumiałaś? Może jesteś już na coś gotowa?



nie wiem czy sie cos zmienilo, ja sie chyba zmieniam w zaleznosci od pogody :) Mialam kiepski rok, nie licze, ze ten nowy bedzie lepszy ani, ze data w kalendarzu cos zmienia. Ale moze pogodzilam sie z tym, ze zmiany zaczynaja sie ode mnie? Sama nie wiem, obecnie raczej czuje sie mocno zagubiona...
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic