oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V  « < 2 3 4 >  
Reply to this topicStart new topic
> Religia Globalna, Nowa Wspaniała Filozofia życia
Tulsi
post 09.02.2015 - 07:14
Post #47


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deimond @ 08.02.2015 - 21:33) *
Matriarchat powiadasz? Juz to widzę - wystarczy spojrzeć jak kobiety potrafią sobie włazić za skórę rywalizując o .... czasami nic w dzisiejszym świecie. Już nie raz widziałem i słyszałem o sytuacjach gdy podkładają sobie kłody pod nogi tak dla zasady. Faceci się popsztykają i luz - spływa po nich. Kobiety o głupotę potrafią wyrywać sobie kłaki z głowy.


Kłody pod nogi powiadasz ?
Możliwe.....
Tylko jak się mają te kłody czy kilka wyrwanych kłaków do czołgów, armat, rakiet, bomb i co tam jeszcze ?
Bo to wszak broń facetów.....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dżins
post 09.02.2015 - 08:43
Post #48


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie uogólniajmy. Obejrzyjcie sobie film, pt. "Doktryna Szoku". Margaret Thatcher też miała swój udział w użyciu machiny wojennej.

Słyszałem o eksperymencie, w którym pozostawiono na jakiejś wyspie czy wyspach, oddzielnie grupkę kobiet i oddzielnie grupkę mężczyzn i dano każdej z grupek trochę zapasów na krótki czas. Mężczyźni się zorganizowali, jeden zaczął budować schronienia, inny łowić ryby i koniec końców stworzyli działający system, pozwalający im przeżyć.
Kobiety zaś jedna się opalała, druga coś tam, inne się kłóciły, zużyły szybko wszystkie zapasy i zaczęło być źle. Tak więc potem pomieszali grupy. Niestety nie pamiętam, co się wtedy stało.
Jednak nie należy uogólniać, to jest tylko dowód na to, że nie zawsze musi być tak, jak w przypadku który proponujesz Tulsi. Nie zawsze też musi być tak, jak opisałem wyżej.
Zależy od osoby, w każdej grupie społecznej można spotkać różne typy ludzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 09.02.2015 - 09:03
Post #49


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Dżins @ 09.02.2015 - 08:43) *
Nie uogólniajmy. Obejrzyjcie sobie film, pt. "Doktryna Szoku". Margaret Thatcher też miała swój udział w użyciu machiny wojennej.

Słyszałem o eksperymencie, w którym pozostawiono na jakiejś wyspie czy wyspach, oddzielnie grupkę kobiet i oddzielnie grupkę mężczyzn i dano każdej z grupek trochę zapasów na krótki czas. Mężczyźni się zorganizowali, jeden zaczął budować schronienia, inny łowić ryby i koniec końców stworzyli działający system, pozwalający im przeżyć.
Kobiety zaś jedna się opalała, druga coś tam, inne się kłóciły, zużyły szybko wszystkie zapasy i zaczęło być źle. Tak więc potem pomieszali grupy. Niestety nie pamiętam, co się wtedy stało.
Jednak nie należy uogólniać, to jest tylko dowód na to, że nie zawsze musi być tak, jak w przypadku który proponujesz Tulsi. Nie zawsze też musi być tak, jak opisałem wyżej.
Zależy od osoby, w każdej grupie społecznej można spotkać różne typy ludzi.


To skąd te wieczne wojny ?
Od zawsze na wojnę wyruszali mężczyźni.

Może gdyby w rządach była co najmniej połowa kobiet, to może by było inaczej, ale wątpię, bo ta połowa chłopów i tak by zagdakała i zahukała kobiety.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 09.02.2015 - 10:33
Post #50


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Deimond @ 08.02.2015 - 21:33) *
Matriarchat powiadasz? Juz to widzę - wystarczy spojrzeć jak kobiety potrafią sobie włazić za skórę rywalizując o .... czasami nic w dzisiejszym świecie.

tylko, że cały czas mówimy o kobietach wychowanych w męskim świecie i działających na zasadach patriarchalnego świata.
Rywalizacja, hierarchia, perswazja, ekspansja ....

Myślę, że 'matriarchat' jako idea, to raczej nie chodzi o to aby kobiety wskoczyły w męskie role, ale żeby świat zaczął funkcjonować na kobiecych zasadach, czyli coś w tym stylu, że zamiast ekspansji i podboju mamy małe samoregulujące się wspólnoty, oparte o współpracę, gdzie zamiast hierarchii większą rolę gra doświadczenie a normy społeczne są ważniejsze od perswazji i kontroli...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dżins
post 09.02.2015 - 13:06
Post #51


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Tulsi @ 09.02.2015 - 09:03) *
To skąd te wieczne wojny ?
Od zawsze na wojnę wyruszali mężczyźni.

Może gdyby w rządach była co najmniej połowa kobiet, to może by było inaczej, ale wątpię, bo ta połowa chłopów i tak by zagdakała i zahukała kobiety.

Wyruszali mężczyźni, bo takie tradycje ma nasza kultura, że kobiety siedziały w cieniu i usługiwały mężczyznom cokolwiek robili. Dziś już tak w dużej części nie ma, a jeżeli jest to z wolnej woli kobiet, aczkolwiek pewne schematy dalej zostały.
Dziś kobiety także są w wojsku, chociaż mniej.
W większości mężczyźni mają cechy fizyczne i mentalne (te mentalne niekoniecznie biologicznie, bo w dużej mierze kulturowo), jakie łatwiej przysposobić do wojny i zrobić z nich skutecznych żołnierzy. Nie bez powodu żołnierze przechodzą rygorystyczne treningi fizyczne.
Co więcej jeden mężczyzna może zapłodnić w krótkim czasie wiele kobiet i po 9 miesiącach mamy dużo dzieci i można odbudować społeczeństwo. Zaś wiele mężczyzn i jedna kobieta, hmm...... No właśnie i dlatego "od zawsze" na wojnę wyruszali mężczyźni.
Co więcej, w państwach w których jest wojsko poborowe, gdzie jest wolność słowa i demokracja, tam gdyby tylko kobiety postawiły na swoim i nie puściły swoich mężów na wojnę czy nawet w ogóle do wojska, sprzeciwiłyby się wojnie, itp. to sprawy obrałyby inny obrót. Ale jest inaczej. Dlaczego? A dlaczego wiele kobiet pociąga wizja umundurowanego mężczyzny, 'samca alfa', silnego, władczego, itp... hm? No właśnie.
Rządy są tylko organem pośrednim. Nie można mówić, że gdyby w rządzie było więcej kobiet... Przecież nikt im nie broni iść do polityki. Kanclerz Niemiec - kobieta, premier Polski - kobieta, prezydent Warszawy - kobieta ;)
Rządy czy nie rządy i tak kobiety rządzą tym światem, one chowają dzieci i je kształtują, one mają władzę nad swymi mężczyznami... Mężczyźni to tylko pionki ;3 Robią wszystko by przypodobać się kobietom. To, jakie wymagania kobiety stawiają mężczyznom i jak bardzo trzymają się tego, to mocno wpływa na stan rzeczy :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 09.02.2015 - 16:49
Post #52


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(MadziaKK @ 09.02.2015 - 00:32) *
wlasnie...



no i sie pisaca przestaje chciec, jak wiadomo ze i tak na nic to pisanie, ludzie i tak swoje powiedza glpoty, zeby tylko ponarzekac, albo konus dopiec, albo rozmawiac dla rozmowy...


Ale to Aniołku na chwilę:) bo po tej chwili doznania cudu:) pragniesz ukazac światu siebie na nowo

Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 09.02.2015 - 17:00
Post #53


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Tulsi @ 09.02.2015 - 09:03) *
To skąd te wieczne wojny ?
Od zawsze na wojnę wyruszali mężczyźni.

Może gdyby w rządach była co najmniej połowa kobiet, to może by było inaczej, ale wątpię, bo ta połowa chłopów i tak by zagdakała i zahukała kobiety.


Słoneczko:) nie w tym rzecz:) rzecz w tym jak wychowujemy nasze dzieci
Dzieci są przyszłością,a my teraźniejszością:)

Jedna z najsłynniejszych wojen:):) była o Helenkę

Życie jest ŚWIADOMOŚCIĄ :) Wszystko sie zmieni,wtedy gdy zmienimy nasza świadomośc zbiorową:) zaczynając o siebie,należy o tym pamietać.
Każdy z nas jest taki sam:) Jest "BOGIEM W DZIAŁANIU"


Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 09.02.2015 - 17:03
Post #54


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Dżins @ 09.02.2015 - 13:06) *
Wyruszali mężczyźni, bo takie tradycje ma nasza kultura, że kobiety siedziały w cieniu i usługiwały mężczyznom cokolwiek robili. Dziś już tak w dużej części nie ma, a jeżeli jest to z wolnej woli kobiet, aczkolwiek pewne schematy dalej zostały.
Dziś kobiety także są w wojsku, chociaż mniej.
W większości mężczyźni mają cechy fizyczne i mentalne (te mentalne niekoniecznie biologicznie, bo w dużej mierze kulturowo), jakie łatwiej przysposobić do wojny i zrobić z nich skutecznych żołnierzy. Nie bez powodu żołnierze przechodzą rygorystyczne treningi fizyczne.
Co więcej jeden mężczyzna może zapłodnić w krótkim czasie wiele kobiet i po 9 miesiącach mamy dużo dzieci i można odbudować społeczeństwo. Zaś wiele mężczyzn i jedna kobieta, hmm...... No właśnie i dlatego "od zawsze" na wojnę wyruszali mężczyźni.
Co więcej, w państwach w których jest wojsko poborowe, gdzie jest wolność słowa i demokracja, tam gdyby tylko kobiety postawiły na swoim i nie puściły swoich mężów na wojnę czy nawet w ogóle do wojska, sprzeciwiłyby się wojnie, itp. to sprawy obrałyby inny obrót. Ale jest inaczej. Dlaczego? A dlaczego wiele kobiet pociąga wizja umundurowanego mężczyzny, 'samca alfa', silnego, władczego, itp... hm? No właśnie.
Rządy są tylko organem pośrednim. Nie można mówić, że gdyby w rządzie było więcej kobiet... Przecież nikt im nie broni iść do polityki. Kanclerz Niemiec - kobieta, premier Polski - kobieta, prezydent Warszawy - kobieta ;)
Rządy czy nie rządy i tak kobiety rządzą tym światem, one chowają dzieci i je kształtują, one mają władzę nad swymi mężczyznami... Mężczyźni to tylko pionki ;3 Robią wszystko by przypodobać się kobietom. To, jakie wymagania kobiety stawiają mężczyznom i jak bardzo trzymają się tego, to mocno wpływa na stan rzeczy :)


No z tymi "pionkami" to pojechałeś:):):):)
Prawda w oczy kole:(:(:( :):)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 09.02.2015 - 19:58
Post #55


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 09.02.2015 - 16:49) *
Ale to Aniołku na chwilę:) bo po tej chwili doznania cudu:) pragniesz ukazac światu siebie na nowo



Dobry z ciebie pocieszyciel... tyle ze na razie nie widze tego nowego co mialoby byc, i w czym bym siecuzla wjak yba w wodzie :(
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dżins
post 09.02.2015 - 23:12
Post #56


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 09.02.2015 - 19:58) *
Dobry z ciebie pocieszyciel... tyle ze na razie nie widze tego nowego co mialoby byc, i w czym bym siecuzla wjak yba w wodzie :(

Więc może zamiast tego szukać gotowego, stwórz to i przyciągaj więcej ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 10.02.2015 - 17:21
Post #57


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(MadziaKK @ 09.02.2015 - 19:58) *
Dobry z ciebie pocieszyciel... tyle ze na razie nie widze tego nowego co mialoby byc, i w czym bym siecuzla wjak yba w wodzie :(


Powiem ci coś:)

WSZYSTKO TO O CZYM MÓWISZ JEST STANEM TWOICH UCZUĆ :):)

Szczęście:) to stan umysłu,możesz się przekonać tylko będac,bo nic ci nie może dać szczęscia

Miłość:) to stan w który wybierasz,którego możesz doświadczyc tylko wtedy KIEDY DARZYSZ INNYCH :)

Bogactwo:) to wtwór umysłu,tak jak i bieda

Co wybierzesz? JA uszanuję i będe czekał aż sama zrozumiesz jak jesteś Boska:)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 10.02.2015 - 19:48
Post #58


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 10.02.2015 - 17:21) *
Powiem ci coś:)

WSZYSTKO TO O CZYM MÓWISZ JEST STANEM TWOICH UCZUĆ :):)

Szczęście:) to stan umysłu,możesz się przekonać tylko będac,bo nic ci nie może dać szczęscia

Miłość:) to stan w który wybierasz,którego możesz doświadczyc tylko wtedy KIEDY DARZYSZ INNYCH :)

Bogactwo:) to wtwór umysłu,tak jak i bieda

Co wybierzesz? JA uszanuję i będe czekał aż sama zrozumiesz jak jesteś Boska:)


Jak uwazasz, dla mnie szczescie to brak niespelnionych potrzeb, czy ciala czy duszy, wszsytko jedno. I chyba dlugo jenak poczekasz, mam powazne problemy, nie da sie ich tak sobie olac. Po co si w nie wpakoalam i czemu tak akurat sie zadzialo... drazni mnie odpowiedz w kolko ta sama, wiec juz nie pytam. :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 11.02.2015 - 12:19
Post #59


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/podo...aja,157555.html
no i prosze dzisiejsza śniadaniówka 'błysęła' tematem o szczęściu he he

"w świecie bogactwa, spełnienia materialnego jest najwięcej zaburzeń i uzależnień" mówił psycholog prof. Mariusz Jędrzejko

za TVNowską komercją nie jestem, ale moim zdaniem coś w tym jest, to nie zaspokojenie potrzba decyduje o szczęściu...

CYTAT(MadziaKK @ 10.02.2015 - 19:48) *
mam powazne problemy, nie da sie ich tak sobie olac.
może nie olać, a po prostu na początek zaakceptować swoją sytuację?

"tak jest, kropka"

...bez dokładnia tego jak mogłobyby być, albo jak inni mają...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 11.02.2015 - 13:01
Post #60



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Luu @ 11.02.2015 - 12:19) *
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/podo...aja,157555.html
no i prosze dzisiejsza śniadaniówka 'błysęła' tematem o szczęściu he he

"w świecie bogactwa, spełnienia materialnego jest najwięcej zaburzeń i uzależnień" mówił psycholog prof. Mariusz Jędrzejko

za TVNowską komercją nie jestem, ale moim zdaniem coś w tym jest, to nie zaspokojenie potrzba decyduje o szczęściu...


Nie mylmy brak "zaburzeń" (co to są zaburzenia? względem czego coś jest zaburzone? czy jak coś jest zaburzone względem czegoś zaburzonego, też jest zaburzone?) czy uzależnień ze szczęściem. Tak sądzę. Ci ludzie, którzy muszą harować na utrzymanie, wegetując praktycznie, nie mając czasu na rozwój własnych zainteresowań i przyjemności, oni nie mają nawet czasu myśleć o czymś innym. Jeśli są przy tym szczęśliwi to tylko dlatego, że mają już coś, co dla nich jest ważne, interesujące i przyjemne, np. partnera czy rodzinę. Jeśli tego nie mają i są biedni - biedacy :c
Świat bogactwa zaś to świat możliwości, różnie wykorzystywanego potencjału. Lecz rzadziej się zdarzają w nim szczere i trwałe związki, bowiem bogactwo i sposób jego zdobycia w dzisiejszym systemie opiera się w dużej mierze na nieszczerości lub/i strachu i to na siebie wpływa. Jednak się zdarzają, a wtedy jest fajnie, tylko trudno o utrzymanie takiej równowagi, więc trzeba do tego sporo doświadczenia życiowego i mądrości. I w takiej sytuacji szczęście jest przecież możliwe. Ale ponieważ mamy szerokie spektrum potencjału do zaistnienia, wiele możliwości do obrania, zanim ktoś nauczy się równowagi, zdarzają się często zaburzenia.
Ale zaburzenia i uzależnienia są i tu i tu. Tak samo jak szczęście może być tu i tu. Nieprawda?

CYTAT(Luu @ 11.02.2015 - 12:19) *
może nie olać, a po prostu na początek zaakceptować swoją sytuację?

"tak jest, kropka"

...bez dokładnia tego jak mogłobyby być, albo jak inni mają...

Ale właśnie nieakceptowalna sytuacja powoduje cierpienie. Rozumie się samo przez się, że gdyby ją zaakceptować, to nie byłoby cierpienia, ale skoro człowiek cierpi mimo że nie chce, to znaczy że bardzo ważne jest to dla niego i zaakceptowanie tego to wówczas jest cholernie trudne. I łatwo powiedzieć, jak sytuacja jest jeszcze względnie błaha, co innego jak śmiertelnie poważna, jak wchodzi w grę być, albo nie być, własne jestestwo, istnienie i jego jakość oraz to, jakimi chcemy się kreować w tym życiu, po co chcemy żyć.
Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 11.02.2015 - 13:13
Post #61


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Luu @ 11.02.2015 - 12:19) *
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/podo...aja,157555.html
no i prosze dzisiejsza śniadaniówka 'błysęła' tematem o szczęściu he he

"w świecie bogactwa, spełnienia materialnego jest najwięcej zaburzeń i uzależnień" mówił psycholog prof. Mariusz Jędrzejko

za TVNowską komercją nie jestem, ale moim zdaniem coś w tym jest, to nie zaspokojenie potrzba decyduje o szczęściu...

może nie olać, a po prostu na początek zaakceptować swoją sytuację?

"tak jest, kropka"

...bez dokładnia tego jak mogłobyby być, albo jak inni mają...


Obejrzalam, dzeinnikarz jak pewnie w swojej pracy bardzijej zaostrza to co mowi, zeby bylo :chwytliwe" i dyskusyjne. I trudno powiedziec czy ma racje czy nie, wg mnie, troche ja ma, troche nie. Wiecej trafnych wypowiedzi moim zdaniem ma pan profesor, ktory zauwaza, ze sprawa jest zlozona, i w rezultacie, potrzebne sa pieniadze w dzisiejszych czasach. Bardziej zauwaza zaleznosci, niz od razu rzuca haslami, czy pieniadze daja szczescie czy tez nie.

Nie chcialabym urazic tych, ktorych pieniadze nie interesuja, i szczscie znajduja w tych pracach, czy sferach zycia, ktore nie sa w dzisiejszych czassach kosztowne. Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje.

Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba.

I wlasciwie to nie za bardzo che mi sie uzywac slow i probowac przyblizyc komus to co mysle, bo mi na tym nie zalezy. Zwyczajnie. Po co kogos mam przekonywac do czegokolwiek. Liczy sie doswiadczenie. Jak sie komus bedize cchialo, to zrobi dokladnie to , co u intuicja/duch swiety/opiekun podpowie i dostanie od zycia dokladnie to co zamawial.

Ale pomim tego, ze wiem, jak wyglada swiat, nie potrafie swojego swiata urzadzic po swojemu... poki co :|
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 11.02.2015 - 13:50
Post #62



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Współczuję... :/

Ale chciałem odpisać na tą część Twojej wypowiedzi, bo mnie zaintrygowała:

"I wlasciwie to nie za bardzo che mi sie uzywac slow i probowac przyblizyc komus to co mysle, bo mi na tym nie zalezy. Zwyczajnie. Po co kogos mam przekonywac do czegokolwiek. Liczy sie doswiadczenie."

Racja. Liczy się doświadczenie.
Ale piszesz, że nie chcesz używać słów i przybliżać innym co myślisz, a właśnie to robisz... tylko takie spostrzeżenie, wnioski zostawiam Tobie.

"Jak sie komus bedize cchialo, to zrobi dokladnie to , co u intuicja/duch swiety/opiekun podpowie i dostanie od zycia dokladnie to co zamawial."

Czy nie odpowiedziałaś tu sobie sama na to, jaka jest przyczyna czy też rozwiązanie problemu w Twojej sytuacji? Chyba, że nie wierzysz w to, co tu napisałaś. Wtedy się zdecyduj, bo te dwa stanowiska trochę się wykluczają.

"Ale pomim tego, ze wiem, jak wyglada swiat, nie potrafie swojego swiata urzadzic po swojemu... poki co :|"

Co z tego wynika? Starając się patrzeć obiektywnie, albo nie wiesz jak wygląda świat, a tylko Ci się tak wydaje... Albo właśnie urządzasz świat po swojemu, wg tego jakie masz o nim mniemanie.

Wiem, nie jest to łatwe, szczególnie pogodzenie się z przeszłością. I nie mówię, że masz ją akceptować, czy przestać mieć żal. I być może już jej nie naprawimy. Ale warto się zastanowić jak chcemy spędzić przyszłość, mimo wszystkiego, co do tej pory nam się stało, i spróbować wycisnąć z niej chociaż tyle, ile jeszcze się da.

Pozdrawiam Cię ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 11.02.2015 - 14:01
Post #63


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(MadziaKK @ 11.02.2015 - 13:13) *
Obejrzalam, dzeinnikarz jak pewnie w swojej pracy bardzijej zaostrza to co mowi, zeby bylo :chwytliwe" i dyskusyjne. I trudno powiedziec czy ma racje czy nie, wg mnie, troche ja ma, troche nie. Wiecej trafnych wypowiedzi moim zdaniem ma pan profesor, ktory zauwaza, ze sprawa jest zlozona, i w rezultacie, potrzebne sa pieniadze w dzisiejszych czasach. Bardziej zauwaza zaleznosci, niz od razu rzuca haslami, czy pieniadze daja szczescie czy tez nie.

Nie chcialabym urazic tych, ktorych pieniadze nie interesuja, i szczscie znajduja w tych pracach, czy sferach zycia, ktore nie sa w dzisiejszych czassach kosztowne. Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje.

Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba.

I wlasciwie to nie za bardzo che mi sie uzywac slow i probowac przyblizyc komus to co mysle, bo mi na tym nie zalezy. Zwyczajnie. Po co kogos mam przekonywac do czegokolwiek. Liczy sie doswiadczenie. Jak sie komus bedize cchialo, to zrobi dokladnie to , co u intuicja/duch swiety/opiekun podpowie i dostanie od zycia dokladnie to co zamawial.

Ale pomim tego, ze wiem, jak wyglada swiat, nie potrafie swojego swiata urzadzic po swojemu... poki co :|


Prawda w rzeczy samej:)

Wiedza jest tylko wiedzą:) A życie jest świadomością,którą cały czas chcemy"przeskoczyć".

Słonko:) zapewne wiesz że życie jest iluzją,poligonem i wiesz co:)życie nic nie znaczy,jest tylko doświadczeniem jednym z wielu "setek"

STRACH :) to uczucie powoduje,blokadę na wszystkich horyzontach:)

ABY BYĆ SOBĄ,JEST WSKAZANE ABY SIĘ UWOLNIĆ OD MYŚLI:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 11.02.2015 - 15:23
Post #64


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(MadziaKK @ 11.02.2015 - 13:13) *
Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje.

Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba.

takie pytanie:
na ile to są naprawdę Twoje potrzeby, takie z głębi serca? no np. spędzanie w wakacji w miejscu gdzie co krok są lody, stragany, trampoliny itp?
...żyjemy w takim materialistycznym świecie, gdzie co krok Cię atakuje, to co powinnaś mieć, kupić, celebrytki zachwalają torebki po 1000euro itp bzdury i to wszystko gdzieś tam się odkłada w podświadomości i potem wyłażą takie kody, że musisz mieć to czy tamto, które sterują Twoim życie z tylnego siedzenia i powodują dyskomfort...

"Rzeczy potrzebują jedynie zrozumienia. Jeśli je zrozumiesz, one się zmienią" napisał Anthony De Mello i moim zdaniem miał racje.

Kiedy popatrzysz z boku, na to co dziś rządzi tym światem (pieniądz), zobaczysz jakie to jest płytkie i bez znaczenia, same otwierają się też nowe możliwości, np. zamiast na wakacje do kurortu można pojechać do pipidówy, gdzie nie ma straganów a lody zrobić samemu z soku ze świeżych owoców ... kupować ryby w porcie i smażyć na grillu, snuć się po pustych plażach, czytać w cieniu... olać ciepłym moczem cały ten wyścig szczurów :D
Możesz być szczęśliwa dziś, z tym, co masz, czego nie masz i jaka jesteś, to jest kwestia tylko Twojego wyboru :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dżins
post 11.02.2015 - 15:24
Post #65


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Eckhart Tolle:

"When you complain, you make yourself a victim. Leave the situation, change the situation, or accept it. All else is madness."
Tłumaczenie: "Kiedy narzekasz, czynisz się ofiarą. Opuść sytuację, zmień sytuację, lub ją zaakceptuj. Wszystko inne jest szaleństwem."

PS: "This is madness...
This... Is... Spartaaa!" :D
- tym chciałem zmotywować do tego środkowego rozwiązania - "zmień sytuację" :)

CYTAT(Luu @ 11.02.2015 - 15:23) *
Kiedy popatrzysz z boku, na to co dziś rządzi tym światem (pieniądz), zobaczysz jakie to jest płytkie i bez znaczenia, same otwierają się też nowe możliwości, np. zamiast na wakacje do kurortu można pojechać do pipidówy, gdzie nie ma straganów a lody zrobić samemu z soku ze świeżych owoców ... kupować ryby w porcie i smażyć na grillu, snuć się po pustych plażach, czytać w cieniu... olać ciepłym moczem cały ten wyścig szczurów :D
Możesz być szczęśliwa dziś, z tym, co masz, czego nie masz i jaka jesteś, to jest kwestia tylko Twojego wyboru :D

Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach.
Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę...
Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia?
Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Może i może, ale deczko chyba trudno. Ale gdy ma się jeszcze kogoś pod swoją opieką... i o ile jeszcze jest w miarę stabilnie, wtedy jeszcze może być... ale gdy ledwo się wiąże koniec z końcem i dzieci np. głodują, czują się gorsze, itp. itd... wtedy trudno się z tego cieszyć.....

Moim zdaniem w tym wypadku jak się wychyli w którąkolwiek ze stron, to przynosi to cierpienie. Tzn. wtedy, kiedy człowiek zbyt dużo koncentruje się na pieniądzach. I takie sytuacje są, gdy jest bogaty, ale ciągle koncentruje się na tym, że musi mieć więcej, bo prestiż, bo coś tam, itp... Oraz gdy jest biedny i także musi się koncentrować na zdobywaniu pieniędzy, bo inaczej nie wyżyje nawet na podstawowych warunkach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 11.02.2015 - 17:14
Post #66


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Dżins @ 11.02.2015 - 15:24) *
Eckhart Tolle:

"When you complain, you make yourself a victim. Leave the situation, change the situation, or accept it. All else is madness."
Tłumaczenie: "Kiedy narzekasz, czynisz się ofiarą. Opuść sytuację, zmień sytuację, lub ją zaakceptuj. Wszystko inne jest szaleństwem."

PS: "This is madness...
This... Is... Spartaaa!" :D
- tym chciałem zmotywować do tego środkowego rozwiązania - "zmień sytuację" :)


Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach.
Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę...
Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia?
Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Może i może, ale deczko chyba trudno. Ale gdy ma się jeszcze kogoś pod swoją opieką... i o ile jeszcze jest w miarę stabilnie, wtedy jeszcze może być... ale gdy ledwo się wiąże koniec z końcem i dzieci np. głodują, czują się gorsze, itp. itd... wtedy trudno się z tego cieszyć.....

Moim zdaniem w tym wypadku jak się wychyli w którąkolwiek ze stron, to przynosi to cierpienie. Tzn. wtedy, kiedy człowiek zbyt dużo koncentruje się na pieniądzach. I takie sytuacje są, gdy jest bogaty, ale ciągle koncentruje się na tym, że musi mieć więcej, bo prestiż, bo coś tam, itp... Oraz gdy jest biedny i także musi się koncentrować na zdobywaniu pieniędzy, bo inaczej nie wyżyje nawet na podstawowych warunkach.


Hmmm:)

A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) tzn.

Ja jako ojciec,mama:):) rodziny mam głęboko w DUPIE(albo nawet nie) cały ten rozgardiaszale to tylko Ja:) moja świadomość może już ruszać w dala na inne pola,wymiary:)


Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać


Życie ? w tym świecie ,ale przecież ja nie z tego świata:):)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post 11.02.2015 - 17:15
Post #67


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




proszę o usunięcie:) tego bełkotu :):):)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V  « < 2 3 4 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park