|
|
![]() ![]() |
09.02.2015 - 19:58
Post
#55
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
09.02.2015 - 23:12
Post
#56
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
10.02.2015 - 17:21
Post
#57
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dobry z ciebie pocieszyciel... tyle ze na razie nie widze tego nowego co mialoby byc, i w czym bym siecuzla wjak yba w wodzie :( Powiem ci coś:) WSZYSTKO TO O CZYM MÓWISZ JEST STANEM TWOICH UCZUĆ :):) Szczęście:) to stan umysłu,możesz się przekonać tylko będac,bo nic ci nie może dać szczęscia Miłość:) to stan w który wybierasz,którego możesz doświadczyc tylko wtedy KIEDY DARZYSZ INNYCH :) Bogactwo:) to wtwór umysłu,tak jak i bieda Co wybierzesz? JA uszanuję i będe czekał aż sama zrozumiesz jak jesteś Boska:) |
|
|
|
10.02.2015 - 19:48
Post
#58
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Powiem ci coś:) WSZYSTKO TO O CZYM MÓWISZ JEST STANEM TWOICH UCZUĆ :):) Szczęście:) to stan umysłu,możesz się przekonać tylko będac,bo nic ci nie może dać szczęscia Miłość:) to stan w który wybierasz,którego możesz doświadczyc tylko wtedy KIEDY DARZYSZ INNYCH :) Bogactwo:) to wtwór umysłu,tak jak i bieda Co wybierzesz? JA uszanuję i będe czekał aż sama zrozumiesz jak jesteś Boska:) Jak uwazasz, dla mnie szczescie to brak niespelnionych potrzeb, czy ciala czy duszy, wszsytko jedno. I chyba dlugo jenak poczekasz, mam powazne problemy, nie da sie ich tak sobie olac. Po co si w nie wpakoalam i czemu tak akurat sie zadzialo... drazni mnie odpowiedz w kolko ta sama, wiec juz nie pytam. :/ |
|
|
|
11.02.2015 - 12:19
Post
#59
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/podo...aja,157555.html
no i prosze dzisiejsza śniadaniówka 'błysęła' tematem o szczęściu he he "w świecie bogactwa, spełnienia materialnego jest najwięcej zaburzeń i uzależnień" mówił psycholog prof. Mariusz Jędrzejko za TVNowską komercją nie jestem, ale moim zdaniem coś w tym jest, to nie zaspokojenie potrzba decyduje o szczęściu... mam powazne problemy, nie da sie ich tak sobie olac. może nie olać, a po prostu na początek zaakceptować swoją sytuację?"tak jest, kropka" ...bez dokładnia tego jak mogłobyby być, albo jak inni mają... |
|
|
|
11.02.2015 - 13:01
Post
#60
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/podo...aja,157555.html no i prosze dzisiejsza śniadaniówka 'błysęła' tematem o szczęściu he he "w świecie bogactwa, spełnienia materialnego jest najwięcej zaburzeń i uzależnień" mówił psycholog prof. Mariusz Jędrzejko za TVNowską komercją nie jestem, ale moim zdaniem coś w tym jest, to nie zaspokojenie potrzba decyduje o szczęściu... Nie mylmy brak "zaburzeń" (co to są zaburzenia? względem czego coś jest zaburzone? czy jak coś jest zaburzone względem czegoś zaburzonego, też jest zaburzone?) czy uzależnień ze szczęściem. Tak sądzę. Ci ludzie, którzy muszą harować na utrzymanie, wegetując praktycznie, nie mając czasu na rozwój własnych zainteresowań i przyjemności, oni nie mają nawet czasu myśleć o czymś innym. Jeśli są przy tym szczęśliwi to tylko dlatego, że mają już coś, co dla nich jest ważne, interesujące i przyjemne, np. partnera czy rodzinę. Jeśli tego nie mają i są biedni - biedacy :c Świat bogactwa zaś to świat możliwości, różnie wykorzystywanego potencjału. Lecz rzadziej się zdarzają w nim szczere i trwałe związki, bowiem bogactwo i sposób jego zdobycia w dzisiejszym systemie opiera się w dużej mierze na nieszczerości lub/i strachu i to na siebie wpływa. Jednak się zdarzają, a wtedy jest fajnie, tylko trudno o utrzymanie takiej równowagi, więc trzeba do tego sporo doświadczenia życiowego i mądrości. I w takiej sytuacji szczęście jest przecież możliwe. Ale ponieważ mamy szerokie spektrum potencjału do zaistnienia, wiele możliwości do obrania, zanim ktoś nauczy się równowagi, zdarzają się często zaburzenia. Ale zaburzenia i uzależnienia są i tu i tu. Tak samo jak szczęście może być tu i tu. Nieprawda? może nie olać, a po prostu na początek zaakceptować swoją sytuację? "tak jest, kropka" ...bez dokładnia tego jak mogłobyby być, albo jak inni mają... Ale właśnie nieakceptowalna sytuacja powoduje cierpienie. Rozumie się samo przez się, że gdyby ją zaakceptować, to nie byłoby cierpienia, ale skoro człowiek cierpi mimo że nie chce, to znaczy że bardzo ważne jest to dla niego i zaakceptowanie tego to wówczas jest cholernie trudne. I łatwo powiedzieć, jak sytuacja jest jeszcze względnie błaha, co innego jak śmiertelnie poważna, jak wchodzi w grę być, albo nie być, własne jestestwo, istnienie i jego jakość oraz to, jakimi chcemy się kreować w tym życiu, po co chcemy żyć. Pozdrawiam. |
|
|
|
11.02.2015 - 13:13
Post
#61
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/podo...aja,157555.html no i prosze dzisiejsza śniadaniówka 'błysęła' tematem o szczęściu he he "w świecie bogactwa, spełnienia materialnego jest najwięcej zaburzeń i uzależnień" mówił psycholog prof. Mariusz Jędrzejko za TVNowską komercją nie jestem, ale moim zdaniem coś w tym jest, to nie zaspokojenie potrzba decyduje o szczęściu... może nie olać, a po prostu na początek zaakceptować swoją sytuację? "tak jest, kropka" ...bez dokładnia tego jak mogłobyby być, albo jak inni mają... Obejrzalam, dzeinnikarz jak pewnie w swojej pracy bardzijej zaostrza to co mowi, zeby bylo :chwytliwe" i dyskusyjne. I trudno powiedziec czy ma racje czy nie, wg mnie, troche ja ma, troche nie. Wiecej trafnych wypowiedzi moim zdaniem ma pan profesor, ktory zauwaza, ze sprawa jest zlozona, i w rezultacie, potrzebne sa pieniadze w dzisiejszych czasach. Bardziej zauwaza zaleznosci, niz od razu rzuca haslami, czy pieniadze daja szczescie czy tez nie. Nie chcialabym urazic tych, ktorych pieniadze nie interesuja, i szczscie znajduja w tych pracach, czy sferach zycia, ktore nie sa w dzisiejszych czassach kosztowne. Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje. Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba. I wlasciwie to nie za bardzo che mi sie uzywac slow i probowac przyblizyc komus to co mysle, bo mi na tym nie zalezy. Zwyczajnie. Po co kogos mam przekonywac do czegokolwiek. Liczy sie doswiadczenie. Jak sie komus bedize cchialo, to zrobi dokladnie to , co u intuicja/duch swiety/opiekun podpowie i dostanie od zycia dokladnie to co zamawial. Ale pomim tego, ze wiem, jak wyglada swiat, nie potrafie swojego swiata urzadzic po swojemu... poki co :| |
|
|
|
11.02.2015 - 13:50
Post
#62
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Współczuję... :/
Ale chciałem odpisać na tą część Twojej wypowiedzi, bo mnie zaintrygowała: "I wlasciwie to nie za bardzo che mi sie uzywac slow i probowac przyblizyc komus to co mysle, bo mi na tym nie zalezy. Zwyczajnie. Po co kogos mam przekonywac do czegokolwiek. Liczy sie doswiadczenie." Racja. Liczy się doświadczenie. Ale piszesz, że nie chcesz używać słów i przybliżać innym co myślisz, a właśnie to robisz... tylko takie spostrzeżenie, wnioski zostawiam Tobie. "Jak sie komus bedize cchialo, to zrobi dokladnie to , co u intuicja/duch swiety/opiekun podpowie i dostanie od zycia dokladnie to co zamawial." Czy nie odpowiedziałaś tu sobie sama na to, jaka jest przyczyna czy też rozwiązanie problemu w Twojej sytuacji? Chyba, że nie wierzysz w to, co tu napisałaś. Wtedy się zdecyduj, bo te dwa stanowiska trochę się wykluczają. "Ale pomim tego, ze wiem, jak wyglada swiat, nie potrafie swojego swiata urzadzic po swojemu... poki co :|" Co z tego wynika? Starając się patrzeć obiektywnie, albo nie wiesz jak wygląda świat, a tylko Ci się tak wydaje... Albo właśnie urządzasz świat po swojemu, wg tego jakie masz o nim mniemanie. Wiem, nie jest to łatwe, szczególnie pogodzenie się z przeszłością. I nie mówię, że masz ją akceptować, czy przestać mieć żal. I być może już jej nie naprawimy. Ale warto się zastanowić jak chcemy spędzić przyszłość, mimo wszystkiego, co do tej pory nam się stało, i spróbować wycisnąć z niej chociaż tyle, ile jeszcze się da. Pozdrawiam Cię ^^. |
|
|
|
11.02.2015 - 14:01
Post
#63
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Obejrzalam, dzeinnikarz jak pewnie w swojej pracy bardzijej zaostrza to co mowi, zeby bylo :chwytliwe" i dyskusyjne. I trudno powiedziec czy ma racje czy nie, wg mnie, troche ja ma, troche nie. Wiecej trafnych wypowiedzi moim zdaniem ma pan profesor, ktory zauwaza, ze sprawa jest zlozona, i w rezultacie, potrzebne sa pieniadze w dzisiejszych czasach. Bardziej zauwaza zaleznosci, niz od razu rzuca haslami, czy pieniadze daja szczescie czy tez nie. Nie chcialabym urazic tych, ktorych pieniadze nie interesuja, i szczscie znajduja w tych pracach, czy sferach zycia, ktore nie sa w dzisiejszych czassach kosztowne. Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje. Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba. I wlasciwie to nie za bardzo che mi sie uzywac slow i probowac przyblizyc komus to co mysle, bo mi na tym nie zalezy. Zwyczajnie. Po co kogos mam przekonywac do czegokolwiek. Liczy sie doswiadczenie. Jak sie komus bedize cchialo, to zrobi dokladnie to , co u intuicja/duch swiety/opiekun podpowie i dostanie od zycia dokladnie to co zamawial. Ale pomim tego, ze wiem, jak wyglada swiat, nie potrafie swojego swiata urzadzic po swojemu... poki co :| Prawda w rzeczy samej:) Wiedza jest tylko wiedzą:) A życie jest świadomością,którą cały czas chcemy"przeskoczyć". Słonko:) zapewne wiesz że życie jest iluzją,poligonem i wiesz co:)życie nic nie znaczy,jest tylko doświadczeniem jednym z wielu "setek" STRACH :) to uczucie powoduje,blokadę na wszystkich horyzontach:) ABY BYĆ SOBĄ,JEST WSKAZANE ABY SIĘ UWOLNIĆ OD MYŚLI:) |
|
|
|
11.02.2015 - 15:23
Post
#64
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja potrzebuje pieniedzy i to wiecej niz mam. Chcialabym zwyczajnie gdzies pojechac z dziecmi na wakacje. Chociaz raz miec na to tyle, zeby nie zalowac kazdej zlotowki na nocleg, czy lody. Nie liczyc tego, co wydaje. Mialam dni, kiedy bylam szczesliwa z tym, co mialam, ale chce czegos innego. I tak samo na miejscu wg tego swiata jest to jakbym nie chciala wieej pienidzy, jak i to ze je chce. To moje zycie i ja chce sie w tym zyciu spelnic wlasnie w ten sposob. Jelsi komus pasuje, to, ze da przyklad ze pieniadze szczescia nie daja i bedzie szczesliwy bez nadmiaru pieniedzy, Jego wybor. Ja nie musze byc biedna jak matka teresa, czy rozdawac czegokolwiek. Chce byc soba. takie pytanie: na ile to są naprawdę Twoje potrzeby, takie z głębi serca? no np. spędzanie w wakacji w miejscu gdzie co krok są lody, stragany, trampoliny itp? ...żyjemy w takim materialistycznym świecie, gdzie co krok Cię atakuje, to co powinnaś mieć, kupić, celebrytki zachwalają torebki po 1000euro itp bzdury i to wszystko gdzieś tam się odkłada w podświadomości i potem wyłażą takie kody, że musisz mieć to czy tamto, które sterują Twoim życie z tylnego siedzenia i powodują dyskomfort... "Rzeczy potrzebują jedynie zrozumienia. Jeśli je zrozumiesz, one się zmienią" napisał Anthony De Mello i moim zdaniem miał racje. Kiedy popatrzysz z boku, na to co dziś rządzi tym światem (pieniądz), zobaczysz jakie to jest płytkie i bez znaczenia, same otwierają się też nowe możliwości, np. zamiast na wakacje do kurortu można pojechać do pipidówy, gdzie nie ma straganów a lody zrobić samemu z soku ze świeżych owoców ... kupować ryby w porcie i smażyć na grillu, snuć się po pustych plażach, czytać w cieniu... olać ciepłym moczem cały ten wyścig szczurów :D Możesz być szczęśliwa dziś, z tym, co masz, czego nie masz i jaka jesteś, to jest kwestia tylko Twojego wyboru :D |
|
|
|
11.02.2015 - 15:24
Post
#65
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Eckhart Tolle:
"When you complain, you make yourself a victim. Leave the situation, change the situation, or accept it. All else is madness." Tłumaczenie: "Kiedy narzekasz, czynisz się ofiarą. Opuść sytuację, zmień sytuację, lub ją zaakceptuj. Wszystko inne jest szaleństwem." PS: "This is madness... This... Is... Spartaaa!" :D - tym chciałem zmotywować do tego środkowego rozwiązania - "zmień sytuację" :) Kiedy popatrzysz z boku, na to co dziś rządzi tym światem (pieniądz), zobaczysz jakie to jest płytkie i bez znaczenia, same otwierają się też nowe możliwości, np. zamiast na wakacje do kurortu można pojechać do pipidówy, gdzie nie ma straganów a lody zrobić samemu z soku ze świeżych owoców ... kupować ryby w porcie i smażyć na grillu, snuć się po pustych plażach, czytać w cieniu... olać ciepłym moczem cały ten wyścig szczurów :D Możesz być szczęśliwa dziś, z tym, co masz, czego nie masz i jaka jesteś, to jest kwestia tylko Twojego wyboru :D Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach. Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę... Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia? Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Może i może, ale deczko chyba trudno. Ale gdy ma się jeszcze kogoś pod swoją opieką... i o ile jeszcze jest w miarę stabilnie, wtedy jeszcze może być... ale gdy ledwo się wiąże koniec z końcem i dzieci np. głodują, czują się gorsze, itp. itd... wtedy trudno się z tego cieszyć..... Moim zdaniem w tym wypadku jak się wychyli w którąkolwiek ze stron, to przynosi to cierpienie. Tzn. wtedy, kiedy człowiek zbyt dużo koncentruje się na pieniądzach. I takie sytuacje są, gdy jest bogaty, ale ciągle koncentruje się na tym, że musi mieć więcej, bo prestiż, bo coś tam, itp... Oraz gdy jest biedny i także musi się koncentrować na zdobywaniu pieniędzy, bo inaczej nie wyżyje nawet na podstawowych warunkach. |
|
|
|
11.02.2015 - 17:14
Post
#66
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Eckhart Tolle: "When you complain, you make yourself a victim. Leave the situation, change the situation, or accept it. All else is madness." Tłumaczenie: "Kiedy narzekasz, czynisz się ofiarą. Opuść sytuację, zmień sytuację, lub ją zaakceptuj. Wszystko inne jest szaleństwem." PS: "This is madness... This... Is... Spartaaa!" :D - tym chciałem zmotywować do tego środkowego rozwiązania - "zmień sytuację" :) Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach. Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę... Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia? Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Może i może, ale deczko chyba trudno. Ale gdy ma się jeszcze kogoś pod swoją opieką... i o ile jeszcze jest w miarę stabilnie, wtedy jeszcze może być... ale gdy ledwo się wiąże koniec z końcem i dzieci np. głodują, czują się gorsze, itp. itd... wtedy trudno się z tego cieszyć..... Moim zdaniem w tym wypadku jak się wychyli w którąkolwiek ze stron, to przynosi to cierpienie. Tzn. wtedy, kiedy człowiek zbyt dużo koncentruje się na pieniądzach. I takie sytuacje są, gdy jest bogaty, ale ciągle koncentruje się na tym, że musi mieć więcej, bo prestiż, bo coś tam, itp... Oraz gdy jest biedny i także musi się koncentrować na zdobywaniu pieniędzy, bo inaczej nie wyżyje nawet na podstawowych warunkach. Hmmm:) A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) tzn. Ja jako ojciec,mama:):) rodziny mam głęboko w DUPIE(albo nawet nie) cały ten rozgardiaszale to tylko Ja:) moja świadomość może już ruszać w dala na inne pola,wymiary:) Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać Życie ? w tym świecie ,ale przecież ja nie z tego świata:):) |
|
|
|
11.02.2015 - 17:15
Post
#67
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
proszę o usunięcie:) tego bełkotu :):):)
|
|
|
|
11.02.2015 - 19:53
Post
#68
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Hmmm:) A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) tzn. Ja jako ojciec,mama:):) rodziny mam głęboko w DUPIE(albo nawet nie) cały ten rozgardiaszale to tylko Ja:) moja świadomość może już ruszać w dala na inne pola,wymiary:) Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać Życie ? w tym świecie ,ale przecież ja nie z tego świata:):) Caly otaczajacy swiat, wg tego co mi sie przedstawia jako zycie, jest spelnieniem potrzeb i mozliwosci do spelnienia przyszlych potrzeb. Dokladnei zadna potrzeba nie zostaje bez odpowiedzi swiata... |
|
|
|
11.02.2015 - 20:18
Post
#69
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Uważam że religia jest ważna w życiu każdego z nas pod warunkiem że uczy ona o miłości do Boga i każdego człowieka. To nie religia jest zła jak piszą niektórzy tylke zła jest jej interpretacja. Problemem są fanatycy religijni bo wśród nich są tacy którzy gotowi są zabić w imię swojej religii.
Przyznam że wcześniej byłem ateistą i dopiero gdy zainteresowałem się zjawiskiem oobe a szczególnie gdy przeczytałem dwie ostatnie książki Darka Sugiera dotarło do mnie że Bóg naprawdę istnieje. Jestem praktykujący ale nie zgadzam się ze wszystkim czego uczy Kościół i co mówią Księża. Uważam że jeśli ktoś naprawdę szuka to znajdzie Boga w swoim życiu i dzięki temu będzie szczęśliwy. |
|
|
|
11.02.2015 - 20:41
Post
#70
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uważam że religia jest ważna w życiu każdego z nas pod warunkiem że uczy ona o miłości do Boga i każdego człowieka. To nie religia jest zła jak piszą niektórzy tylke zła jest jej interpretacja. Problemem są fanatycy religijni bo wśród nich są tacy którzy gotowi są zabić w imię swojej religii. Przyznam że wcześniej byłem ateistą i dopiero gdy zainteresowałem się zjawiskiem oobe a szczególnie gdy przeczytałem dwie ostatnie książki Darka Sugiera dotarło do mnie że Bóg naprawdę istnieje. Jestem praktykujący ale nie zgadzam się ze wszystkim czego uczy Kościół i co mówią Księża. Uważam że jeśli ktoś naprawdę szuka to znajdzie Boga w swoim życiu i dzięki temu będzie szczęśliwy. To nie religia, tylko duchowość diaboliq :) Jak ktoś to ładnie już ujął: "Religia to wiara w cudze doświadczenia. Duchowość to wiara we własne doświadczenia". Pozdrawiam :) Caly otaczajacy swiat, wg tego co mi sie przedstawia jako zycie, jest spelnieniem potrzeb i mozliwosci do spelnienia przyszlych potrzeb. Dokladnei zadna potrzeba nie zostaje bez odpowiedzi swiata... Raz mówisz tak, raz tak :) Nie wiem już co wybierasz :P ... ale odpowiedź jest raczej ważniejsza dla Ciebie ^^. Jeszcze coś dodam: (IMG:https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/3f/22/92/3f2292e5a0887ad29cc6b976331ab61e.jpg) Tłumaczenie: "Jeśli nie możesz przeczytać książki, której pragniesz, napisz ją. Jeśli nie możesz znaleźć swojej wspaniałej krainy, musisz ją stworzyć. Nie ma innej drogi. Ty jesteś Twoją drogą, Twoją prawdą i Twoim życiem. Nie jesteś ofiarą. Nawet nie ocalałym. JESTEŚ KREATOREM, psiakrew." - Andréa Balt |
|
|
|
12.02.2015 - 13:10
Post
#71
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Masz rację Luu. Ale sądzę, że to co piszesz sprawdza się tylko w pewnych przypadkach. w moim przykładzie nie chodziło o cięcie kosztów na siłę, ani o miłowanie biedy, ani o brak zmain :D Bo co jeśli kogoś nawet nie stać, żeby pojechać do pipidówy, nie ma pieniędzy na owoce (za kiść bananów jakoś 6zł teraz chyba?), nie ma na ryby, nie ma grilla i węgla i rozpałki do grilla i nie ma czasu na takie rzeczy, bo trzeba harować na drugą zmianę... Czy wtedy chęć zmiany sytuacji na lepsze jest płytka i bez znaczenia? Czy wtedy człowiek może być szczęśliwy? Chodziło o to, że ludzie się fiksują i nie widzą otaczających ich możliwości. Nie wiem czy kojarzysz ostatnią scenę z filmu "Głupi i głupszy" https://www.youtube.com/embed/Ku1Xc6NT6m8 :D np. mam znajomych co płacą za neta 5x więcej niż by mogli, mimo, że mają kiepską sytuacje, ale się zafiksowali parę lat temu, że tylko to łącze jest dobre. A to że sytuacje się zmieniła o 180 stopni to nijak do nich nie dociera i tak płaca za dużo, mimo, że mają biedę, bo myślą, że tak trzeba. Jeśli ktoś pracuje na 2 zmiany i nienawidzi tego, to może warto się zastanowić dlaczego tak jest? dla kogo i po co on to robi? ... czy na prawę bez tego, nie będzie miał na chleb i będzie musił 3 km do studni po wodę chodzić? na prawdę nie może zmienić tej pracy/ miejsca zamieszkania/ wydatków? I może się okazać, że np, ta osoba ma zakodowane np. "mam 10 na Twoje miejsce" (od szefa), "w Polsce jest duże bezrobocie" (od TV) albo "jestem beznadziejna" (od nauczycielki z podstawówki)- co podcina skrzydła ... ...albo "muszę mieszkać tu i spłacając kredyt 40 lat" (bank) " mieć to czy tamto" (reklamy) " moje dzieci muszą chodzić do szkoły x, na zajęcia y" (od znajomych).... a przecież to nie ma nic wspólnego z prawdą! Prawda jest taka, że jedyne co musisz zrobić, to umrzeć! A to co wypisałam w cudzysłowach, to są kody, myśli innych, nie nasze :) Tak na prawdę człowiek potrzebuje bardzo nie wiele :). Hmmm:) pytanie jest, czy chcąc doświadczyć dostatku chce też doświadczyć tej "ciemniejsze" strony która się z tym wiąże? np. mniej czasu, więcej stresu, zazdrość innych, lęk przed utratą statusu itp - w tym świecie nie ma nic za darmo ;)A może jest tak:) że ktoś pragnie doświadczyć,dostatku,tego bogactwa materialnego:) Ale moje dzieci,wpółmałżonek jeszcze nie są gotowi:) napędzam się tym pragnieniem zaspokojenia ich potrzeb,i co ? według teoretyków,mistrzów duchowych:) co zrobić,jak i czym wybrać kogo spytać moi też :) ... pozostaje obserwować, asystować i pomagać swoim przykładem :)
|
|
|
|
12.02.2015 - 15:19
Post
#72
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
w moim przykładzie nie chodziło o cięcie kosztów na siłę, ani o miłowanie biedy, ani o brak zmain :D Chodziło o to, że ludzie się fiksują i nie widzą otaczających ich możliwości. Nie wiem czy kojarzysz ostatnią scenę z filmu "Głupi i głupszy" https://www.youtube.com/embed/Ku1Xc6NT6m8 :D np. mam znajomych co płacą za neta 5x więcej niż by mogli, mimo, że mają kiepską sytuacje, ale się zafiksowali parę lat temu, że tylko to łącze jest dobre. A to że sytuacje się zmieniła o 180 stopni to nijak do nich nie dociera i tak płaca za dużo, mimo, że mają biedę, bo myślą, że tak trzeba. Jeśli ktoś pracuje na 2 zmiany i nienawidzi tego, to może warto się zastanowić dlaczego tak jest? dla kogo i po co on to robi? ... czy na prawę bez tego, nie będzie miał na chleb i będzie musił 3 km do studni po wodę chodzić? na prawdę nie może zmienić tej pracy/ miejsca zamieszkania/ wydatków? I może się okazać, że np, ta osoba ma zakodowane np. "mam 10 na Twoje miejsce" (od szefa), "w Polsce jest duże bezrobocie" (od TV) albo "jestem beznadziejna" (od nauczycielki z podstawówki)- co podcina skrzydła ... ...albo "muszę mieszkać tu i spłacając kredyt 40 lat" (bank) " mieć to czy tamto" (reklamy) " moje dzieci muszą chodzić do szkoły x, na zajęcia y" (od znajomych).... a przecież to nie ma nic wspólnego z prawdą! Prawda jest taka, że jedyne co musisz zrobić, to umrzeć! A to co wypisałam w cudzysłowach, to są kody, myśli innych, nie nasze :) Tak na prawdę człowiek potrzebuje bardzo nie wiele :). ... wlasnie! |
|
|
|
12.02.2015 - 23:07
Post
#73
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Uważam że religia jest ważna w życiu każdego z nas pod warunkiem że uczy ona o miłości do Boga i każdego człowieka. To nie religia jest zła jak piszą niektórzy tylke zła jest jej interpretacja. Problemem są fanatycy religijni bo wśród nich są tacy którzy gotowi są zabić w imię swojej religii. Przyznam że wcześniej byłem ateistą i dopiero gdy zainteresowałem się zjawiskiem oobe a szczególnie gdy przeczytałem dwie ostatnie książki Darka Sugiera dotarło do mnie że Bóg naprawdę istnieje. Jestem praktykujący ale nie zgadzam się ze wszystkim czego uczy Kościół i co mówią Księża. Uważam że jeśli ktoś naprawdę szuka to znajdzie Boga w swoim życiu i dzięki temu będzie szczęśliwy. Otóż religia jest zła. Poczytaj sobie dokładnie to wszystko, w co wierzyli Żydzi, to zrozumiesz. Religia była dla.nich usprawiedliwianiem wszystkich swoich występków względem innych ludzi. Poza tym te wszystkie opowieści są równie warte co Harry Potter czy powieści Tolkiena. Żydowski bóg domagał się ciągłego uwielbiania i lubił znęcać się nad swymi stworzeniami, gdy te się od niego odwracały. W takiego boga wierzysz? Chrześcijaństwo jest odnogą Judaizmu. Jezus, jeśli istniał, próbował zmienić wizerunek Jedynego Boga. Sądzę jednak, że wiele historii dotyczących Jezusa zostało wyssanych z palca. Właściwie Jezus jest zaprzeczeniem starego Jahwe. Jednak chrześcijaństwo nie odrzuca Starego Testamentu, co niesie ze sobą wiele sprzeczności. Religia jest zła, bo stawia wiarę i poddaństwo ponad samodzielne myślenie i wolność. |
|
|
|
13.02.2015 - 10:12
Post
#74
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Otóż religia jest zła. Poczytaj sobie dokładnie to wszystko, w co wierzyli Żydzi, to zrozumiesz. Religia była dla.nich usprawiedliwianiem wszystkich swoich występków względem innych ludzi. Poza tym te wszystkie opowieści są równie warte co Harry Potter czy powieści Tolkiena. Żydowski bóg domagał się ciągłego uwielbiania i lubił znęcać się nad swymi stworzeniami, gdy te się od niego odwracały. W takiego boga wierzysz? Chrześcijaństwo jest odnogą Judaizmu. Jezus, jeśli istniał, próbował zmienić wizerunek Jedynego Boga. Sądzę jednak, że wiele historii dotyczących Jezusa zostało wyssanych z palca. Właściwie Jezus jest zaprzeczeniem starego Jahwe. Jednak chrześcijaństwo nie odrzuca Starego Testamentu, co niesie ze sobą wiele sprzeczności. Religia jest zła, bo stawia wiarę i poddaństwo ponad samodzielne myślenie i wolność. Zyga :) bracie to nie było tak bezpośrednio do ciebie,jakoś tak mi się napisało Nic nie jest złe:):) ani nic nie jest dobre Ocena wskazuje jedno:) podział,w czym religia jest zła? i z jakiego punktu widzenia i przez kogo? Jest ci źle :) idz swoją drogą,idź i pokaz swój wizerunek,otwórz bagarz doświadczeń i żyj wedle twojej woli:) jeśli tylko wiesz o czym mówię Ktos kto jest ŚWIADOMY siebi,tego kim jest:) wie i wybiera drogę którą pragnie iść A inny potrzebuje "bata" bo nie wie kim jest:) lub nie wierzy w to , kim jest w istocie Więc kochani:) nie pouczajmy siebie:) nie oceniajmy siebie na wzajem:) kochajmy się i bądzmy wyrozumiali,i pełni współczucia:) PUNKT WIDZENIA JEST ZALEŻNY OD PUNKTU SIEDZENIA Wiemy przecierz że kiedy sami dojdziemy do obranego celu,wniosku to wtedy jest nasze święto:) Bądzmy przykładem:) a nie nakazem Jezus :) nie jest zaprzeczeniem niczego:) Jezus :) jest dopełnieniem |
|
|
|
13.02.2015 - 12:08
Post
#75
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Otóż religia jest zła. Poczytaj sobie dokładnie to wszystko, w co wierzyli Żydzi, to zrozumiesz. Religia była dla.nich usprawiedliwianiem wszystkich swoich występków względem innych ludzi. Poza tym te wszystkie opowieści są równie warte co Harry Potter czy powieści Tolkiena. Żydowski bóg domagał się ciągłego uwielbiania i lubił znęcać się nad swymi stworzeniami, gdy te się od niego odwracały. W takiego boga wierzysz? Chrześcijaństwo jest odnogą Judaizmu. Jezus, jeśli istniał, próbował zmienić wizerunek Jedynego Boga. Sądzę jednak, że wiele historii dotyczących Jezusa zostało wyssanych z palca. Właściwie Jezus jest zaprzeczeniem starego Jahwe. Jednak chrześcijaństwo nie odrzuca Starego Testamentu, co niesie ze sobą wiele sprzeczności. Religia jest zła, bo stawia wiarę i poddaństwo ponad samodzielne myślenie i wolność. zgadzam sie! Zyga :) bracie to nie było tak bezpośrednio do ciebie,jakoś tak mi się napisało Nic nie jest złe:):) ani nic nie jest dobre Ocena wskazuje jedno:) podział,w czym religia jest zła? i z jakiego punktu widzenia i przez kogo? Jest ci źle :) idz swoją drogą,idź i pokaz swój wizerunek,otwórz bagarz doświadczeń i żyj wedle twojej woli:) jeśli tylko wiesz o czym mówię Ktos kto jest ŚWIADOMY siebi,tego kim jest:) wie i wybiera drogę którą pragnie iść A inny potrzebuje "bata" bo nie wie kim jest:) lub nie wierzy w to , kim jest w istocie Więc kochani:) nie pouczajmy siebie:) nie oceniajmy siebie na wzajem:) kochajmy się i bądzmy wyrozumiali,i pełni współczucia:) PUNKT WIDZENIA JEST ZALEŻNY OD PUNKTU SIEDZENIA Wiemy przecierz że kiedy sami dojdziemy do obranego celu,wniosku to wtedy jest nasze święto:) Bądzmy przykładem:) a nie nakazem Jezus :) nie jest zaprzeczeniem niczego:) Jezus :) jest dopełnieniem Ale tylko z tego punktu widzenia szerszego, szerszej perspektywy tak jest. Ludzie w tkaie klatki sie pozamykali, klatki pragnien, dążen, tego co musza, ze nawet nie wiedza, o co w zyciu chodzi. Czego chca od zycia. Nauczono ich nie myslec, bo dostana za samodzielne myslenie po glowie. Boja sie kary za grzechy, policji, wojny, braku pracy... Ze umra... Jak komus w klatce mowisz, ze przeciez zycie jest pelne mozliwosci, zabawnie jest plywac w wodzie, skakac na skakance, poczuc wiatr we wlosach na nawyzszym szczycie gory... to brzmi niedorzecznie. I zawsze tak bedzie brzmialo dopoki nie sprobuje wyjsc ze swojej klatki. A jesli jescze musi w tej klatce walczyc o wode do picia i zywnosc... Ciezko jest zdobyc sie na odwage, nawet pomyslec inaczej, przestac sie bac. Naprawde to jest odwaga, wewnetrzna odwaga. Pozdraiam. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |