Nieracjonalny Współczesny "racjonalizm", czyli jak "racjonalizm" ogłupia społeczeństwo i zamyka na wied |
|
|
Pavveł
|
15.03.2015 - 20:15
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
"Tam gdzie sięga nauka to ona wyznacza współcześnie aktualny stan ludzkiej wiedzy. To co głoszą naukowcy poszczególnych dyscyplin człowiek przeciętny (a w stosunku do dyscyplin w których nie jesteśmy „specjalistami” każdy z nas jest człowiekiem przeciętnym) przyjmuje na wiarę. Trudno byłoby nam za każdym razem sprawdzać twierdzenia innych specjalistów zatem współczesny światopogląd naukowy i tzw. racjonalizm z niego wypływający jest w istocie systemem wierzeń i Wiarą w Naukę, a nauka i jej instytucje stała się Nowym Kościołem.Nie miejsce tutaj by odnosić się do samego racjonalizmu i głoszących go Racjonalistów, którzy sami przedstawiają się jako ateiści. Trzeba jednak powiedzieć, że ateizm nie ma większego uzasadnienia niż teizm, z punktu widzenia współczesnej nauki, jeśli przyjmiemy, że filarem głównym naukowego systemu „wierzeń” jest fizyka, a głównym jego narzędziem matematyka. To fizyka kwantowa bowiem, posługując się obserwacjami kosmosu i matematyką stwierdza, iż „na dwoje babka wróżyła”: Wszechświat powstał w wyniku zadziałania „Siły Sprawczej” (teizm), lub „Nie ma początku ani końca” (ateizm). Należy więc stwierdzić – wbrew głoszonym przez tzw. Racjonalistów hasłom, że współczesny myślący racjonalnie człowiek, może być równie dobrze teistą jak i ateistą, a ateizm nie jest wyznacznikiem racjonalizmu.Co współczesna nauka mówi o porządku czasu, jego biegu dla Wszechświata, Ziemi, o czasie Człowieka na Ziemi i czasie trwania Cywilizacji Człowieka nie będziemy tutaj szczegółowo przedstawiać, bo wszyscy chodziliśmy do szkoły, czytamy książki i oglądamy „popularnonaukowe” filmiki w telewizji. Wiemy więc, że w tej sprawie NAUKA – czyli współczesna wiara – błądzi wciąż i błąka się jak pijany po lesie. Do tego błąkania się wniosła swoje współczesna genetyka historyczna, która zachwiała obrazem świata Człowieka budowanym od 200 lat przez Świątynię Nauki. Ten obraz ukształtowany przez historyków, archeologów, językoznawców, antropologów i.t.p. uległ dewastacji i musi zostać ułożony na nowo. Także jednak pojawiają się fakty „naukowe”, które chwieją chronologią np. geologii, czy przyrody (biologii) – dziejów Ziemi i gatunków w przyrodzie, a więc chwieją obrazem Ziemi i jej przyrody, jak również teorią darwinowską, a więc „obrazem” narodzin życia na Ziemi, czy pochodzenia i źródeł życia w kosmosie." Źródło: http://bialczynski.wordpress.com/slowianie...-krolestwa-sis/
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
15.03.2015 - 21:58
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
zbieżne z załączonym cytatem
chodzi o to, że ludzkość popada w pułapkę wiary w naukę, nie mając tak naprawdę pojęcia o jej faktycznych dokonaniach, ograniczeniach i białych plamach na mapie dotychczas zebranej wiedzy... i co gorsza ludzie nazywają to racjonalizmem, sądząc że są w ten sposób rozsądni, mądrzy i to jest ta jedyna właściwa i słuszna droga, wyśmiewając tym samym każde zapytanie, każde poddanie statusu quo w wątpliwość i hamując tym samym jakikolwiek rozwój [ba, są nawet gotowi zaciekle walczyć w obronie różnych teorii, o których nie mają zwykle większego pojęcia (np. teoria wielkiego wybuchu), uważając że wiedzą jak wygląda rzeczywistość i mając niepodważalne, niezmienne i nieodwołalne prawo do tworzenia zasad cywilizacji (i zmuszając innych do podporządkowania się tym zasadom) na podstawie ich wyobrażeń, a tymczasem nawet nie zdają sobie sprawy choćby z odkryć fizyki do dziś dzień, która poddaje w poważną wątpliwość "racjonalność" twardo stąpających po ziemi ludzi]... a rozwój to jest to, co by się bardzo przydało współcześnie naszej cywilizacji... nie rozwój technologiczny, ale rozwój mentalny i psychologiczny... taka ślepa wiara w status quo odbywa się obecnie w polityce, w nauce, ... w zasadzie we wszystkich rejonach naszego obecnego życia... wyjście poza to jest niełatwe i wymaga odwagi i pewnej świadomości, ale niestety nasza ludzkość w przeważającej większości woli lunatykować, boi przeciwstawić się temu wielkiemu mirażu (mirażowi?), myśląc że to doprowadzi do ich (ludzi) krzywdy, nie zdając sobie sprawy, że właśnie teraz wyrządzana jest im krzywda i oni przez ignorancję na to pozwalają, a nawet się do tego przyczyniają... takie paranoiczne błędne koło... chciałem tym tematem zwrócić na to uwagę i być może uświadomić to niektórym, oraz zobaczyć stanowisko innych ludzi w tej kwestii... ^^
|
|
|
|
|
|
Bezimienny Wiatr
|
16.03.2015 - 00:07
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 325
Dołączył: 27.10.2012
Nr użytkownika: 9206

|
Ptfu, jak to było... ''nieważne jak bardzo skomplikowane machiny są w stanie stworzyć i opisać naukowcy, nie są one w stanie w żaden sposób przygotować nas na nieuniknione, na spotkanie z nieskończonością''
Don Juan
Drugi dobry cytat na ten temat ''Dzisiejszym światem rządzą dwie religie, jedna to religia, druga to oficjalna nauka'' David Icke
Pluje na ten płytki, nieczuły, chory pseudo racjonalizm (z racjonalizmem to nie ma nic wspólnego). Won ode mnie z tą trucizną opętanych marionetek
PS. Nie łączyć mi tylko nauki oficjalnej, ateistycznej, jej chorych dogmatów z technologią, postępem cywilizacyjnym itp. bo to DWIE RÓŻNE rzeczy, które celowo się łączy w jedno, aby ''zagłuszyć'' ''ruch''/''głos'' oporu. Pieprzona nieodpowiedzialność, od początku do końca. Ptfu po raz czeci
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
16.03.2015 - 08:41
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
"prawie" to mało powiedziane :D naukowcy nawet nie wiedzą na sto procent czy Ziemia jest w środku pusta, czy wypełniona jakąś plazmą, czy uformowała się z pyłów, czy przyleciała z kosmosu, czy nie jest jakimś odłamkiem po katastrofie kosmicznej, itp... nie wspominając już o historii ludzkości...
chirurg, a dopuszczasz możliwość, że dobrze usmażony naleśnik może być niesmaczny? no właśnie x) a tak na serio teraz, dopuszczasz, że 2+2 to nie 4? Tu nie chodzi o nie zakładanie niczego, ale o otwartość na różne spojrzenia - wtedy to wypadkowe jest najbliższe prawdy. teoria wielkiego wybuchu nadal pozostaje tylko teorią, naukowcy co i rusz te teorie zmieniają na inne lub modyfikują stare, a co więcej przeciętny kowalski wierzy w tą teorię jak w świętą prawdę, nie wiedząc o tej teorii niemal nic (nawet nie zdając sobie sprawy, że to tylko teoria)... poza tym powstanie świata jest względnie ładniej opisane przez kabalistów, niż przez naukowców ^^.
ale ja nie wykluczam materialności... dopuszczałem taką możliwość, o której piszesz, ale już nie... zbyt dużo doświadczeń świadczy o istnieniu "tego czegoś"... być może jest to bardziej sprzężone z materialnością, niż interpretujemy, być może w jeszcze szerszym spojrzeniu wygląda to inaczej, niż interpretujemy, ale "coś w tym jest" i na ile możemy, na tyle badamy, pozostając otwartymi na różne możliwości... różnica jest taka, że współczesna nauka często dyskredytuje z góry coś, na co nie ma dowodu, zaś duchowość dyskredytuje całkowitą słuszność współczesnej nauki, bo zna naukę, plus coś poza tym, czego współczesna nauka nie sięga, a jednak jest to doświadczane...
|
|
|
|
|
|
chirurgodnaleśników
|
16.03.2015 - 12:31
|
Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
   
Postów: 39
Dołączył: 21.02.2015
Skąd: marchewkowy świat
Nr użytkownika: 9733

|
CYTAT(Pavveł @ 16.03.2015 - 08:41)  "prawie" to mało powiedziane :D naukowcy nawet nie wiedzą na sto procent czy Ziemia jest w środku pusta, czy wypełniona jakąś plazmą, czy uformowała się z pyłów, czy przyleciała z kosmosu, czy nie jest jakimś odłamkiem po katastrofie kosmicznej, itp... nie wspominając już o historii ludzkości...
chirurg, a dopuszczasz możliwość, że dobrze usmażony naleśnik może być niesmaczny? no właśnie x) a tak na serio teraz, dopuszczasz, że 2+2 to nie 4? Tu nie chodzi o nie zakładanie niczego, ale o otwartość na różne spojrzenia - wtedy to wypadkowe jest najbliższe prawdy. teoria wielkiego wybuchu nadal pozostaje tylko teorią, naukowcy co i rusz te teorie zmieniają na inne lub modyfikują stare, a co więcej przeciętny kowalski wierzy w tą teorię jak w świętą prawdę, nie wiedząc o tej teorii niemal nic (nawet nie zdając sobie sprawy, że to tylko teoria)... poza tym powstanie świata jest względnie ładniej opisane przez kabalistów, niż przez naukowców ^^.
ale ja nie wykluczam materialności... dopuszczałem taką możliwość, o której piszesz, ale już nie... zbyt dużo doświadczeń świadczy o istnieniu "tego czegoś"... być może jest to bardziej sprzężone z materialnością, niż interpretujemy, być może w jeszcze szerszym spojrzeniu wygląda to inaczej, niż interpretujemy, ale "coś w tym jest" i na ile możemy, na tyle badamy, pozostając otwartymi na różne możliwości... różnica jest taka, że współczesna nauka często dyskredytuje z góry coś, na co nie ma dowodu, zaś duchowość dyskredytuje całkowitą słuszność współczesnej nauki, bo zna naukę, plus coś poza tym, czego współczesna nauka nie sięga, a jednak jest to doświadczane... dobrze usmazony nalesnik powinien być smaczny, chaba ze jest z piaskiem, albo paznokciami xD teoria w nauce to norma. naukowcy mają też przypuszczenia jak długo istnieje świat. dopuszczałbym 2+2=5 ale nie potrafie tego poczuć. tak jak dopuszczam niektóre aspekty "duchowości" ,ale nie czytanie w myślach czy telekineze
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
16.03.2015 - 13:12
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
CYTAT(chirurgodnaleśników @ 16.03.2015 - 12:31)  [...] teoria w nauce to norma. [...] A powszechnie traktuje się je jak słowa jakiejś wyroczni, niepodważalne i ostateczne... A nie daj Bóg już mieć inną teorię x) CYTAT(chirurgodnaleśników @ 16.03.2015 - 12:31)  [...] tak jak dopuszczam niektóre aspekty "duchowości" ,ale nie czytanie w myślach czy telekineze [...] I dobrze... póki nie doświadczysz, to nie ma co być tego pewnym... choć można dopuszczać... a nawet należy - bowiem trzeba najpierw przyjąć jakąś możliwość, otworzyć się na nią, by móc ją odebrać, doświadczyć... gdy bowiem nie chcesz w coś wierzyć, nawet gdy to stanie jak byk przed Tobą, i tak w to nie uwierzysz, tylko znajdziesz na to inne wytłumaczenie :) (wniosek taki, że sam po części stwarzasz swoją rzeczywistość (wykorzystujesz narzędzia) na współkę z już stworzoną przez Stwórcę (stwarza narzędzia), i sam decydujesz jaka ona dla Ciebie jest, podług tego, za kogo się uważasz)... a czytanie w myślach i telekineza niekoniecznie są rzeczami stricte pasującymi dosłownie do dziedziny duchowości myślę, choć pośrednio są z nią powiązane - to magija raczej...
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
16.03.2015 - 15:24
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Śmiej się z magiji, proszę bardzo ^^. Ale miej świadomość, że to rodzic nauki, dużo bardziej rozbudowany i szerszy system poznawczy, który angażuje więcej inteligencji, logiki rozmytej i poziomów świadomości, niżeli współczesny degresywny system poznawczy...
Co do naleśników... Połączenie węglowodorów z tłuszczami nie jest najzdrowszym połączeniem. Owszem, są stosunkowo łatwe i szybkie w przygotowaniu, głodny oczywiście nie pogardzi, ale jeśli mam wybór, jeśli chodzi o naleśniki - pasuję :3
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
16.03.2015 - 19:41
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Deimond, czytaj ze zrozumieniem. Nie podważyłem tego truizmu, a wręcz przeciwnie ^^ Chociaż gdzieś zasłyszałem, iż rzekomo matematycy doszli do wniosku, że 1 to nie jeden, ale 0,99999999999999(9), zaś 2+2 może się równać pięć x) Wszystko zależy zapewne od punktu spojrzenia :)
Chirurgu. Dziedzina z Twojego nicka - chirurgia - również jest "nauką" bazującą na metodzie prób i błędów. Jakakolwiek inna nauka zaczynała od prób i błędów. A magija nie jest w całości oparta na metodzie prób i błędów, choć część jej jest i to bardzo dobrze - to dodaje jej wiarygodności. Ale oprócz tego, na podstawie owych doświadczeń, zostały opracowane teorie, zupełnie tak jak zrobiła to nauka, które w sposób usystematyzowany opisują pewne zjawiska i zależności tak, że ktoś kto na nich bazuje, może je powtórzyć. Ot to zdziwienie, nieprawdaż? ;) Poza tym nauka to podzbiór magiji, gdyż magija korzysta z nauki i jeszcze więcej (nauka wyłoniła się historycznie z magiji). Zawdzięczasz tej dziedzinie więcej, niż jesteś prawdopodobnie świadom, a być może nawet nie jesteś świadom istnienia takiej dziedziny w przeszłości i współcześnie. Prawdopodobnie (co wnioskuję z tutejszych Twoich wypowiedzi) nawet nie wiesz czym magija jest. Aczkolwiek jeśli mimo tego nadal nie zamierzasz zapoznać się z podstawowymi informacjami na ten temat i wolisz dalej kpić z magiji, może Twoje zdanie zmieni fakt, iż np. joga, albo NLP również są pochodnymi magiji. Podobnie jak akupunktura i wiele innych działających wschodnich systemów leczenia. Ba! Daję inne argumenty, a o takim zapomniałem - OoBE i świadome śnienie to część magiji! :))
Pozdrawiam.
|
|
|
|
|
|
Deimond
|
16.03.2015 - 21:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460

|
CYTAT(Pavveł @ 16.03.2015 - 19:41)  Deimond, czytaj ze zrozumieniem. Nie podważyłem tego truizmu, a wręcz przeciwnie ^^ Chociaż gdzieś zasłyszałem, iż rzekomo matematycy doszli do wniosku, że 1 to nie jeden, ale 0,99999999999999(9), zaś 2+2 może się równać pięć x) Wszystko zależy zapewne od punktu spojrzenia :) Możesz przytoczyć konkretne prace na ten temat? czy tylko jak zwykle pierdolisz trzy po trzy i teoretyzujesz a może to a może tamto. Zdecydujesz się na jakieś jasne stanowisko w każdej sprawie czy zawsze już będziesz skakał tak żeby zyskać poklask? Nie widzę nic sensownego w Twoich wypowiedziach bo wszystkie opieraja się na założeniu "a może to a może sramto" i jego wszelakich odmianach przy czym nie prowadza ani nie opieraja sie na konkretach.apewne odpiszesz mi coś w stylu że nie potrzebujesz żadnych założeń :D znam to - wymyślisz następną litanię filozoficzną która do niczego nie prowadzi - nie ma konkluzji ani wniosków. Lub walniesz tekstem o zamkniętym umyśle - jednocześnie podnosząc że masz tak otwarty że ogarniasz wszystkie możliwe za i przeciw - jednocześnie nie mając żadnych puent. Powiem tak - zdrowo jest zastanawiać się - niezdrowo jak to się robi w nadmiarze:D PS. Pewnie i tak nie będę odpowiadał na Twoje posty - bo nie mam czasu ani ochoty tu zaglądać . Tak od czasu do czasu wejdę - więc się nie wściekaj.
|
|
|
|
|
|
pigsonwings
|
16.03.2015 - 23:28
|
haereticus
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314

|
Tak w kwestii zrozumienia chce dodac tylko jedno magia to słowo z mityzowane na potęgę, już jest tak dziwnie wryte w zbiorowej świadomości że jak ktoś to słyszy to kojarzy mu się z jakimiś cudami, bajkami, i dziwnymi historiami, a to tylko część ludzkiej psyche, jak każdy z nas przepracuję, albo będzie starał sie pracować nad swoim psyche i ich ciemnymi zakamarkami to żadne "uroki i cuda na niego nie zadziałają również cała katolicka nagonka monopolizująca co jest dobre a co złe", to tak jakby ktoś-komuś powiedział że "jest chujem" na jednego zadziała i się zdenerwuje a na drugiego nie zadziała bo będzie znał czynniki które do tego doprowadziły, ta prosta zasada oddziaływania mentalnego jest związana z wszystkimi rytuałami wpływania jednego na drugiego :) prostacki przykład ale jak przejrzysty
zanim ktoś zacznie szukać w "zaświatach" powinien spełnić te proste warunki :)
Przesłanki szczęścia według C.G. Junga: 1. Zdrowie fizyczne i psychiczne. 2. Dobre, bliskie stosunki, na przykład w małżeństwie, rodzinie, kręgu przyjaciół. 3. Zdolność postrzegania piękna w sztuce i naturze. 4. Przyzwoite warunki życia i satysfakcjonująca praca. 5. Posiadanie światopoglądu filozoficznego lub religijnego, który może pomóc człowiekowi radzić sobie z trudnościami życia.
p.s paveł ciągle piszesz magija? chodzi ci o Crowley'owską "Magiję" czy ogólny synonim "Magii" bo to dwie różne kwestie, ale w dzisiejszej dobie lepiej używać jakiś synonimów tych słów bo one wprowadzają tylko jakąś dzwiną otoczkę czegoś tajemnego, takie było ale w XIX wieku i początku XX, teraz to już tylko puste bańki
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|