|
|
![]() ![]() |
09.04.2015 - 18:18
Post
#169
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ej, zalajkowałem Twoją wypowiedź zanim ją zmieniłeś! :9
te dwie kwestie mogą iść ze sobą w parze, pytanie tylko na której się bardziej skupiasz, która ma dla Cb większe znaczenie... |
|
|
|
09.04.2015 - 18:18
Post
#170
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chodzi o to, żeby się poczuć lepiej, nie tyle co zapomnieć.
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:19
Post
#171
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
brak tej osoby nie jest jednocześnie porażką?
odp: wyżej |
|
|
|
09.04.2015 - 18:20
Post
#172
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jenn, ale czy to nie jest jedno i to samo?
jest sytuacja, która Ci sprawia cierpienie... chcesz poczuć się lepiej, a to możliwe tylko wtedy, gdy nie będziesz myślała o tej sytuacji (lub zmienisz o niej wyobrażenie)... a więc metoda ta na rzekome poczucie się lepiej pośrednio polega na zapomnieniu.. |
|
|
|
09.04.2015 - 18:23
Post
#173
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
a jak nie zapomnisz, a przestanie ci na chwile tak bardzo zależeć jak bez alko?
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:26
Post
#174
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Myślę, że nie chodzi o porażkę. Chodzi o to, żeby ta osoba była obecna w moim życiu - na jakichkolwiek warunkach. Ale to się nie stanie. A czy lepsze samopoczucie polega na zapomnieniu? Może coś w tym jest.
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:30
Post
#175
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
może takie spojrzenie sprawi, że poczujesz się lepiej, że ta osoba jest aż tak dla Cb ważna, że nawet jeśli z powodu pewnych wydarzeń myśl o niej implikuje myśl o tej sytuacji, która tym samym powoduje cierpienie, Ty nadal o tej osobie myślisz, mimo cierpienia, tak jest dla Ciebie ważna... i zdanie sobie z tego sprawy może ukoić nieco Twoje zmysły...
ale z drugiej strony jeśli tak myśleć, to będziemy tylko cierpieć, co niechybnie doprowadzi do samobójstwa :/ ... może jednak macie rację, że czasem trzeba się trochę znieczulić (ale nie całkiem!), by jakoś brnąć przed siebie, choćby w jakiejś nadziei... rewiduję więc tą część swoich wypowiedzi... jednak okazuje się, że umiar, jak w wielu przypadkach, jest dobrą rzeczą... ale nawet wtedy uważam, że alko nie jest najlepszym do tego narzędziem i tyle... |
|
|
|
09.04.2015 - 18:32
Post
#176
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
najlepszym jest towarzystwo osob pogodnych. to troche pomaga
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:44
Post
#177
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dziś już nie biegam, sorki :c Dalej siedzę w robocie, a poza tym nie czuję się zbytnio na siłach, nie chcę się rozchorować :/
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:46
Post
#178
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
spoko ja jutro nie moge biegać... praca:/
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:48
Post
#179
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie piję jakoś nadmiernie dużo i nie piję mocnego alkoholu. Z niepicia nie mogłabym od razu tak zjechać. To jedno piwo sobie wypiję, czasami dwa, czasami trzy. Nie wiem dokładnie, na czym to polega, ale po alkoholu czuję się trochę lepiej. To oczywiście nie jest jakaś wielka poprawa, dlatego nie uważam alkoholu za jakieś bóstwo, ale jakiś taki luz wstępuje w człowieka.
|
|
|
|
09.04.2015 - 18:58
Post
#180
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Alkohol przez Ciebie przemawia :9 nie daj mu się!
Chwilowo może pomóc, ale wytrzeźwiejesz (pomijając nieprzyjemnego kaca) i znów to samo, a na dłuższą metę sobie zdrowie zniszczysz. Lepiej starać nauczyć się inaczej kontrolować swoje myśli i emocje, bez szkodliwych metod. Np. medytacja. A z własnego doświadczenia wiem, że alkohol ogłupia i otępia, ale nie tylko jak się jest pod wpływem, ale po wytrzeźwieniu też! po prostu trwale... :// Pierwszy raz zacząłem pić mając około 21 lat i tak przez jakiś rok czy półtora, a potem znów przestałem już na stałe... Przed piciem miałem nieźle wyostrzoną intuicję, bystry i sprawny umysł... W trakcie okresu picia lub/i jakiś czas rekowalescencji po tym okresie występowały takie objawy jak plątanie się języka, stępienie inteligencji, zapomnienie pewnej wiedzy i mądrości, oduświadomienie sobie pewnych mega ważnych kwestii, utrata intuicji i intensywnego czucia... Zapomniałem wówczas wiele i przez moment nawet wydawało mi się, że wszystko wiem, tylko ten świat jakiś taki ograniczony, ciasny, mały, smutny... Potem podczas rekowalescencji uświadomiłem sobie, jak moja percepcja była ograniczona, ciasna i mała... Na szczęście jednak po około pół roku niewzięcia ani kropli alkoholu do ust stopniowo co parę miesięcy pewne zmysły zaczęły powracać i rzeczy się przypominać... Do dziś zastanawiam się czy już w pełni wydobrzałem po tej lekcji i idę dalej, czy nadal jeszcze zmagam się z jej skutkami... |
|
|
|
09.04.2015 - 19:07
Post
#181
|
|
|
BÓG ZAZDROSNY ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Alkohol przez Ciebie przemawia :9 nie daj mu się! Chwilowo może pomóc, ale wytrzeźwiejesz (pomijając nieprzyjemnego kaca) i znów to samo, a na dłuższą metę sobie zdrowie zniszczysz. Lepiej starać nauczyć się inaczej kontrolować swoje myśli i emocje, bez szkodliwych metod. Np. medytacja. A z własnego doświadczenia wiem, że alkohol ogłupia i otępia, ale nie tylko jak się jest pod wpływem, ale po wytrzeźwieniu też! po prostu trwale... :// Pierwszy raz zacząłem pić mając około 21 lat i tak przez jakiś rok czy półtora, a potem znów przestałem już na stałe... Przed piciem miałem nieźle wyostrzoną intuicję, bystry i sprawny umysł... W trakcie okresu picia lub/i jakiś czas rekowalescencji po tym okresie występowały takie objawy jak plątanie się języka, stępienie inteligencji, zapomnienie pewnej wiedzy i mądrości, oduświadomienie sobie pewnych mega ważnych kwestii, utrata intuicji i intensywnego czucia... Zapomniałem wówczas wiele i przez moment nawet wydawało mi się, że wszystko wiem, tylko ten świat jakiś taki ograniczony, ciasny, mały, smutny... Potem podczas rekowalescencji uświadomiłem sobie, jak moja percepcja była ograniczona, ciasna i mała... Na szczęście jednak po około pół roku niewzięcia ani kropli alkoholu do ust stopniowo co parę miesięcy pewne zmysły zaczęły powracać i rzeczy się przypominać... Do dziś zastanawiam się czy już w pełni wydobrzałem po tej lekcji i idę dalej, czy nadal jeszcze zmagam się z jej skutkami... Co ty za bzdury wygadujesz??? Alkohol pomaga nie od dziś to wiadomo, gdyby nie pomagał ludzie by go nie puli |
|
|
|
09.04.2015 - 19:11
Post
#182
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
On wrócilł xD
|
|
|
|
09.04.2015 - 19:12
Post
#183
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bieda też pomaga, bo inaczej ludzie by się pozbyli biedy.
Wojny też pomagają, bo inaczej ludzie by nie wojowali. Kłamstwa też pomagają, bo inaczej ludzie by nie kłamali. Czy tak? Ludzie robią różne głupie rzeczy i to nie znaczy, że są dobre. Alkohol może sobie pomagać w jednym, ale szkodzi na drugie. Przy czym pomaga tylko chwilowo i wątpliwie, bo nie zawsze, zaś potrafi zaszkodzić i chwilowo i zawsze szkodzi w dłuższej perspektywie. Jak dosypiesz witaminę C do trucizny, nie stanie się od tego napojem zdrowotnym. |
|
|
|
10.04.2015 - 00:41
Post
#184
|
|
|
BÓG ZAZDROSNY ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
10.04.2015 - 00:43
Post
#185
|
|
|
BÓG ZAZDROSNY ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ps. Alkohol ZAWSZE pomaga w każdych ilościach
|
|
|
|
10.04.2015 - 03:59
Post
#186
|
|
|
Efekt Jojo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ludzie od glupoty nie wymrą, ale to nie wzmacnia.
|
|
|
|
10.04.2015 - 10:06
Post
#187
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Alkohol pomaga, z tym, że to jest taka pomoc trochę fikcyjna, bo to nie załatwia sprawy. Można powiedzieć, że jest to iluzja pomocy, bo wydaje Ci się tylko, że jest lepiej, a w rzeczywistości nie jest. Oszukujesz swój umysł i dlatego w Twoim odczuciu jest lepiej. A tak naprawdę psujesz sobie organizm, ogłupiasz mózg... Wszystko dla chwili iluzji i udawania, że jest dobrze. Nie zgodzę się też, że alkohol w każdych ilościach "pomaga", bo istnieje pewien taki pułap, po przekroczeniu którego człowieka dopada faza depresyjna. Sam czuje, że jest słaby; że niewiele może; jest nieudolny i to ma na to wpływ. Poza tym, nie sądzę, że spędzenie nocy przy muszli klozetowej może w jakiś sposób "pomóc".
|
|
|
|
10.04.2015 - 10:30
Post
#188
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Chyba, że cierpisz m.in. z tego powodu, że czujesz się "niewystarczająco", mimo starań... więc idziesz w drugą stronę, gdzie rzeczywiście czynisz siebie niewystarczającym/cą, żeby z opóźnieniem zasłużyć sobie na to, co się stało (a co sprawiło cierpienie)... i wtedy człowiek już nie myśli z nadzieją, że "a może...", bo z góry wie, że nie zasługuje i to jakoś uspokaja jego sumienie... mam wrażenie, że niektórzy tak robią... ale to kolejna głupia iluzja i bezsensowne działanie, czyniące tylko szkody i ignorujące faktyczny stan rzeczy...
|
|
|
|
10.04.2015 - 17:55
Post
#189
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nosie, zakładam moro i ide biegać na poligon :3 szykuj sie, bo zamierzam pobic Twoj rekord, hadziaach! :d
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |