|
  |
Czujność Forum Chrześcijańskiego |
|
|
Zyga
|
28.01.2015 - 23:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 365
Dołączył: 03.03.2011
Skąd: Ezoteryczny Poznań
Nr użytkownika: 8367

|
CYTAT(Deimond @ 28.01.2015 - 22:29)  A swoją drogą dlaczego do księdza mówi się ojcze?? nigdy tego nie rozumiałem bo przecież według wiary chrześcijańskiej jest tylko Bóg ojciec - a nie ksiądz ojciec. Bo to są wszystko wynaturzenia. Chodzi o to, by słuchać tego postawionego wyżej od ciebie. Ci ludzie nie wiedzą, w co wierzą. Nowy Testament jest kontynuacją Starego Testamentu. Stary Testament jest bardzo mroczny, aż cieknie krwią. Bóg w nim nie jest ani litościwy, ani dobry. W Starym Testamencie jest mnóstwo przepowiedni, magów i czarów. Wszyscy tzw prorocy mieli niezwykłe sny, w których objawiali im się aniołowie i Bóg Jahwe. W snach Jahwe przekazywał swoją wolę. Taki Abraham był gotów dla Boga złożyć w ofierze syna. Syn przeżył, ale jego matka Sara zmarła ze zgryzoty. Synowie Jakowa sprzedali swojego brata Józefa Egipcjanom jako niewolnika. Za żony mieli własne siostry, dla zachowania czystości nasienia. Żydzi mogli mieć wiele żon. Bóg Jahwe pragnął tylko uwielbienia, które okazywano mu czyniąc ofiary ze zwierząt. Jakoś nikt dzisiaj takich ofiar w kościele nie składa. Przez zazdrość o względy u Boga doszło do pierwszej zbrodni. Bogu bardziej podobały się ofiary składane przez Abla niż Kaina. Oto w co wierzyli Żydzi. Kto jest więc demonem? Wyobraźcie sobie dzisiaj taką sytuację. Ojciec zabija syna, bo mu Pan Bóg tak powiedział. Dla mnie jest to dowód, że nigdy nie należy ufać żadnym postaciom z Astrala, żadnej Matce Boskiej czy Jezusowi...
|
|
|
|
|
|
Luu
|
29.01.2015 - 12:29
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 245
Dołączył: 03.09.2014
Nr użytkownika: 9642

|
CYTAT(Zyga @ 28.01.2015 - 22:13)  O pojawił się nowy wpis. Wiedzieliście, że w Astralu podłączamy się do percepcji demona? eh no dopiero teraz zauważyłam, że to forum uważa sie za "Forum Chrześcijan Pierwotnych" To smutne, że potrafią się wypowiedzieć, tylko po linni "religii niewolniczej" wymyślonej przez cesarza Konstantyna... Ja bym się tym nie przejmowała, Jezus nauczał miłości blizniego, przebaczenia i szacunku do każdego, nawet najgorszego złoczyńcy, nawet do swoich oprawców... co to ma wspólnego doktryna Kościoła Katolickiego? chyba tylko tyle, że Wesołowski 'lata' sobie wciąż wolno po Watykanie ;) he he, no ale to przcież nie o to chodzi! CYTAT(Zyga @ 28.01.2015 - 23:08)  Bo to są wszystko wynaturzenia. Chodzi o to, by słuchać tego postawionego wyżej od ciebie. Ci ludzie nie wiedzą, w co wierzą. Nowy Testament jest kontynuacją Starego Testamentu. Stary Testament jest bardzo mroczny, aż cieknie krwią. bo w tych tekstach mamy po prostu różne energie, różne byty się tam "wypowiadają" a ludzie niesłusznie biorą je za jedno ;). CYTAT(Deimond @ 28.01.2015 - 23:26)  Tak nagle przeszło mi przez myśl- rodzimy się z komórkami w mózgu czystymi jak prześcieradło wyrane wizirem za aprobatą Zygmunta Haizera. tabula rasa ... to stara koncepcja, kiedyś też moja ulubiona :) niestety nie tłumaczy wielu zagadnień, odrzucona już przez Junga.
|
|
|
|
|
|
Garot
|
01.02.2015 - 11:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 508
Dołączył: 22.07.2013
Nr użytkownika: 9427

|
"Jest zbyt wiele interakcji między nami, naszymi myślami, pragnieniami i obawami a otaczającym nas wszechświatem."
Pragnienia, obawy to też myśli, tak samo jak interpretacja otaczającego świata. Wiedza i myślenie są konieczne i warunkują wszystko, a nawet jeżeli czasem się zatrzymuje, to tylko dlatego bo nie jest potrzebne w danej chwili. Duchowość z tego robi kolejne cudowne doświadczenie i im chodzi tylko o więcej przyjemności, albo o kolejną rzecz z którą będzie można się utożsamiać i czuć się w ten sposób lepszym od innych. Praktyka kontrolowania myśli stanie się tylko kolejnym mechanizmem samokontroli.
Nawet jeżeli myślisz że jest tam jakiś "Ty", który sprawuje kontrole (duchowość), to jak się przyjrzeć dokładniej okazuje się to bzdurą, jest to tylko nabyta wiedza, interpretacja i nawet nie jest potrzebna do funkcjonowania tego organizmu, kontynuacja religijnego myślenia. Czym więcej "siebie, "siły woli", poczucia, pragnienia kontroli, czym więcej idei, tym więcej sprzeczności, które przysłaniają sygnały ciała, traci ono swoją integralność i wrażliwość.
Myślenie wtedy staje się narzędziem do rozwijania imaginacji o "sobie" i traci wiele z swojego praktycznego potencjału, przesadnie goni za czymś co zinterpretowało jako przyjemność i próbuje powtarzać.
Ale w dalszym ciągu nawet jeżeli otacza nas śmieciowa wiedza, to ciało niema wyboru i dalej musi z niej korzystać, bo to zapewni przetrwanie w tym społeczeństwie. Ale gdy następuje stopniowe zrozumienie tego psychologicznego uwarunkowania, to ten stan bycia w konflikcie z światem powoli zanika, jak i te poczucie izolacji, nawet i jedności (stworzone przez duchowość).
Energia, którą ludzie poświęcają na spełnianie swoich pragnień jest potrzebna do zaspokojenia potrzeb ciała, do przetrwania.
ale offtop zrobiłem xd
|
|
|
|
|
|
Sagle
|
02.02.2015 - 00:19
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 331
Dołączył: 31.01.2013
Skąd: Skądinąd
Nr użytkownika: 9321

|
CYTAT(MadziaKK @ 01.02.2015 - 22:35)  normalnie zdebialam... te komentarze pod pierwszym postem na forum chrzescijanskim, to powaznie??!?? :/
wiecie, do czego ostatnio doszlam? ze nawet jakby ludziom dac wszsytkie mozliwosc jakie maja w ciele, i telepatie, i telekineze i jakies tam lewitowanie, czy tym podobne "sztuczki" to i tak sobie dosraja nawzajem... I nic z przebudzenia, oswiecenia, rebelii oobe, czy czegokolwiek innego. Ludzie nie chca sie zmieniac. Tylko szukaja rozrywki.
Jest taka perspektywa, w ktorej chce sie pomagac kazdemu.... tyle ze to tez niezla gierka... branie z kogos przykladu... stereotypy i rozprawianie o nich... zreszta po co ja to pisze Mnie też przeraża fanatyzm tamtejszych ludzi, ich bezmyślne zapatrzenie i szybka ocena ludzi bez zrozumienia ich problemów. Ale mi w sumie to zwisa i powiewa. A niech sobie wierzą w co chcą. Nie wiem czy bym chciał w ogóle wdawać się z nimi jakiekolwiek dyskusje, bo by było to bardzo trudne o ile w ogóle możliwe. Co do tego jakby to było gdyby ludziom "dać" te możliwości (np telepatie) to czy było by inaczej, to trudno powiedzieć. Zależy w sumie, bo jakby mieli od tego momentu taką możliwość to chyba nastąpiłby jakiś chaos myślowy, światopoglądowy. Jakby mieli taką możliwość (telepatii) od początku, albo jak dojdą wszyscy do jakiegoś w miarę jednoznacznego porozumienia (doprawdy pobożne życzenie :D) to może i było by lepiej. Ale to takie gdybanie. Dlatego ja nie uznaję autorytetów, nie mam takowego. Są tylko osoby, które motywują innych swoimi doświadczeniami.
|
|
|
|
|
|
MadziaKK
|
02.02.2015 - 19:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037

|
CYTAT(Sagle @ 02.02.2015 - 00:19)  Mnie też przeraża fanatyzm tamtejszych ludzi, ich bezmyślne zapatrzenie i szybka ocena ludzi bez zrozumienia ich problemów. Ale mi w sumie to zwisa i powiewa. A niech sobie wierzą w co chcą. Nie wiem czy bym chciał w ogóle wdawać się z nimi jakiekolwiek dyskusje, bo by było to bardzo trudne o ile w ogóle możliwe.
Co do tego jakby to było gdyby ludziom "dać" te możliwości (np telepatie) to czy było by inaczej, to trudno powiedzieć. Zależy w sumie, bo jakby mieli od tego momentu taką możliwość to chyba nastąpiłby jakiś chaos myślowy, światopoglądowy. Jakby mieli taką możliwość (telepatii) od początku, albo jak dojdą wszyscy do jakiegoś w miarę jednoznacznego porozumienia (doprawdy pobożne życzenie :D) to może i było by lepiej. Ale to takie gdybanie.
Dlatego ja nie uznaję autorytetów, nie mam takowego. Są tylko osoby, które motywują innych swoimi doświadczeniami. Wlasnie... fanatyzm, nie ma chybalepszego slowa na to, co robia, analizujac od konca, atakuja w obronie, w obronie przed zlem, zeby ich nie spotkalo cos zlego... wiec wszsytko ze strachu przed tym, by ich ktos nie zarazil zlem nieczystym... zalamka. A telepatia, to przereklamowane slowo moim zdaniem... jak bohaterzy w tv. Wydaja sie bogaterami tylko dlatego ze to obserwator - widz nadaje im taka role. Sorki jesli pisze skrotami myslowymi, dla mnie to i tak za duzo slow ;p Mysle, ze kazdy ma, ale nikt nie chce uzywac, nawet w niektorych "gierkach" po prostu nie mozna by tego uzyc, bo wiekszosc by byla wiadoma. Np. ... zeby bylo cos do czytania chyba... wyglad kogos. Spojrz na kogos majac inne emoje, niekoniecznie wyrozniajac tylko te podstawowe, radosc i przeciwnosc radosci. Chociaz to moze zupelnie nie trafiony przyklad, bo to akurat zalezy jakie energie sie odbiera od osoby na ktora sie patrzy, i jaki odczytanie jaki efekt powinien ten widok wywolac... hym.. nic innego nie przychodzi mi do glowy, bo i tak, ten kto nie rozroznia kolorow i tak ich nie zobaczy, chyba ze moze nalozyc okulary i dopier oto co ktos nawija o kolorach stanie sie sensowne ;) A.. i nie napisalam tego co chcialam w jednym zdaniu, nie byloby chaosu, bo byloby tak samo, a moze i gorzej. W myslach po pierwsze tez mozna klamac. Wiec zadna to wyrocznia prawdy, ani tego jak cos bylo czy cos nie bylo. Po drugie, strasniejsze bybyly emocje zwiazane z podporzedkowaniem, cale szczescie, ze tego nie przewiduje zadna ustawa, koniec swiata by byl.. apokalipsa wolnosci
|
|
|
|
|
|

|
 |
|