Sean Connelly & Annie Kirkwood |
|
|
Krukos
|
09.04.2015 - 10:46
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
to napisz czym warto się zajmować, co działa a co nie działa. Pomyślałem sobie ze skoro tobie się nie udało to może mi się uda. Po tym co piszesz jednak twierdzę ze coś jest na rzeczy. Tylko to nie jest takie jak ja sobie wyobrażałem. Z tymi aurami z tym wszystkim chodzi o coś innego, tak jak z tym oobe są bajki. Myślę ze mi się szybciej uda, wiem to. Przydało by mi się wiedzieć co testowałeś, co potrafisz itd. co działa a co nie działa:) Z książek nie chce czytać, bo tam można bajek się naczytać, tak jak monroe opisał oobe bajki. Wolę słuchać doświadczonego człowieka, jak ty, który ma w tym obycie przez 10 lat. Wcześniej cię nie chciałem słuchać, bo myślałem ze jesteś jakimś laikiem w tych sprawach. Chociaż według mnie masz za mało doświadczeń życiowych i dlatego wysnuwasz błędne tezy o ludziach, jak o mnie itd.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
09.04.2015 - 10:53
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
CYTAT(suchowiec @ 09.04.2015 - 11:46)  to napisz czym warto się zajmować, co działa a co nie działa. Pomyślałem sobie ze skoro tobie się nie udało to może mi się uda. Po tym co piszesz jednak twierdzę ze coś jest na rzeczy. Tylko to nie jest takie jak ja sobie wyobrażałem. Z tymi aurami z tym wszystkim chodzi o coś innego, tak jak z tym oobe są bajki. Myślę ze mi się szybciej uda, wiem to. Przydało by mi się wiedzieć co testowałeś, co potrafisz itd. co działa a co nie działa:) Z książek nie chce czytać, bo tam można bajek się naczytać, tak jak monroe opisał oobe bajki. Wolę słuchać doświadczonego człowieka, jak ty, który ma w tym obycie przez 10 lat. Wcześniej cię nie chciałem słuchać, bo myślałem ze jesteś jakimś laikiem w tych sprawach. Chociaż według mnie masz za mało doświadczeń życiowych i dlatego wysnuwasz błędne tezy o ludziach, jak o mnie itd. Warto obserwować wszystko. Mieć totalnie otwarty umysł, ale przyuważać co tam włazi, rozpatrywać każdą kwestię pod różnymi kątami patrzenia. Działa to, co wypływa ze szczerej, czystej, niezakłóconej, najszczerszej woli, zgodnej z Twoim wewnętrznym najgłębszym poczuciem... cała reszta będzie tylko nieskutecznym wysilaniem się i nieskuteczną wizualizacją iluzji. Nie rozumiem, co mi się nie udało? Z oobe to nie są bajki. Kiedyś np. w poza odwiedziła mnie koleżanka, która jak potem twierdziła rozmawiała ze mną w tym stanie, czego ja nie pamiętałem. Pamiętałem tylko jej sylwetkę przez chwilę, która się pojawiła i oddaliła. Jednak wiedziała o mnie rzeczy, które rzekomo jej podczas tej rozmowy powiedziałem (w poza), a o których nigdy normalnie jej nie wspominałem, a których nie mogła wiedzieć. Monroe też jest doświadczonym człowiekiem. Widzisz, oceniasz ludzi po pozorach. Wcześniej z góry mnie dyskredytowałeś. Teraz dajesz bezkrytycznie wiarę temu, że skoro interesuję się takimi rzeczami dość długo i twierdzę, że mam pewne doświadczenia, to już jestem wiarygodny. Nie wierz mi, spróbuj sam. Nie patrz na pozory, patrz na treść, jaką ktoś zawiera. Śmiem twierdzić, że niestety to Ty wysnuwasz błędne tezy o ludziach. Co do doświadczeń, niech to będzie komentarzem, że pozostawię to bez komentarza. Pozdro.
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
09.04.2015 - 13:27
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
W życiu nie tylko widzenie aur się liczy Suchowiec... I cała ezoteryka nie sprowadza się do widzenia aur i innych fajerwerków... Suchowiec, jak ćwiczysz nogi, to nie ręce... To, że poświęcasz swoją uwagę czemuś, nie znaczy automatycznie, że będziesz pro w czymś innym, co mylnie i nie pierwszy raz wrzucasz wszystko do jednego wora. Na różne kwestie wpływa wiele różnych czynników. Oobe wcale nie równa się całej ezoteryce, ani rozwojowi duchowemu. To tylko jeden z aspektów.
A mnie się podoba pomysł Luu. Nie ma co się tu rozwodzić nad tymi tekstami, które zamieściłem, tym bardziej że od początku tematu odbiegasz od tematu Suchowiec, więc nie pouczaj na ten temat Luu. Chyba, że ktoś chce skomentować owe teksty, proszę bardzo... Chociaż myślę, że bardziej swoją rolę spełnią po prostu, jeśli się je przeczyta z otwartym umysłem, przetestuje i przyjmie to, co w duszy gra ^^.
Dalej Suchowiec chyba nie czaisz, co to jest metafora x/ I będąc ścisłym, chciałeś chyba powiedzieć, że to różnica, a nie dwie różnice - to jest różnica właśnie.. "ha ha"..
Napisałem co, pozytywnie na mnie wpłynęły i polecam je innym i żeby każdy odkrył sam, jak wpłynie to na niego. Suchowiec, przeczytałeś to w ogóle? Bo się wypowiadasz, a wybacz, ale mam wrażenie, że nawet nie przeczytałeś... Wolisz, żebym się rozpisywał, nie wiem po co, skoro to, co chcę przekazać, znajduje się w przytoczonych tekstach.
Ja uważam, że zyskałem bardzo wiele, a nie straciłem i ściśle mówiąc, więcej niż 10 lat, zaś ezoteryka w postaci, w jakiej objawiła się w moim życiu jest jedną z lepszych rzeczy, jakie dane mi było doświadczyć (i bynajmniej nie dlatego, że dane mi było doświadczyć tylko kiepskich rzeczy, wręcz przeciwnie!).
Luu, od tego Moody'ego z Harry'ego Pottera? ;9
Jenn, nie zniechęcaj się tak szybko... tam jest stosunkowo prosty angielski ^^
|
|
|
|
|
|
Krukos
|
09.04.2015 - 15:20
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Validating
      
Postów: 1265
Dołączył: 25.07.2009
Skąd: świat snów
Nr użytkownika: 7269

|
CYTAT(Pavveł @ 09.04.2015 - 14:27)  W życiu nie tylko widzenie aur się liczy Suchowiec... I cała ezoteryka nie sprowadza się do widzenia aur i innych fajerwerków... Suchowiec, jak ćwiczysz nogi, to nie ręce... To, że poświęcasz swoją uwagę czemuś, nie znaczy automatycznie, że będziesz pro w czymś innym, co mylnie i nie pierwszy raz wrzucasz wszystko do jednego wora. Na różne kwestie wpływa wiele różnych czynników. Oobe wcale nie równa się całej ezoteryce, ani rozwojowi duchowemu. To tylko jeden z aspektów.
A mnie się podoba pomysł Luu. Nie ma co się tu rozwodzić nad tymi tekstami, które zamieściłem, tym bardziej że od początku tematu odbiegasz od tematu Suchowiec, więc nie pouczaj na ten temat Luu. Chyba, że ktoś chce skomentować owe teksty, proszę bardzo... Chociaż myślę, że bardziej swoją rolę spełnią po prostu, jeśli się je przeczyta z otwartym umysłem, przetestuje i przyjmie to, co w duszy gra ^^.
Dalej Suchowiec chyba nie czaisz, co to jest metafora x/ I będąc ścisłym, chciałeś chyba powiedzieć, że to różnica, a nie dwie różnice - to jest różnica właśnie.. "ha ha"..
Napisałem co, pozytywnie na mnie wpłynęły i polecam je innym i żeby każdy odkrył sam, jak wpłynie to na niego. Suchowiec, przeczytałeś to w ogóle? Bo się wypowiadasz, a wybacz, ale mam wrażenie, że nawet nie przeczytałeś... Wolisz, żebym się rozpisywał, nie wiem po co, skoro to, co chcę przekazać, znajduje się w przytoczonych tekstach.
Ja uważam, że zyskałem bardzo wiele, a nie straciłem i ściśle mówiąc, więcej niż 10 lat, zaś ezoteryka w postaci, w jakiej objawiła się w moim życiu jest jedną z lepszych rzeczy, jakie dane mi było doświadczyć (i bynajmniej nie dlatego, że dane mi było doświadczyć tylko kiepskich rzeczy, wręcz przeciwnie!).
Luu, od tego Moody'ego z Harry'ego Pottera? ;9
Jenn, nie zniechęcaj się tak szybko... tam jest stosunkowo prosty angielski ^^ ten temat to jest jeden wielki chłam, nie dotyczy oobe więc to jest śmietnik. do oobe są techniki. ludzie stosują techniki i wychodzą nie brak im takich książek. ja też uważam ze zyskałem bardzo wiele, odpoczywałem sobie przez te 10 lat:) Miałem głowę spokojną od tego chłamu. Ja mówię dobrze. Tego typu książki przyciągają łasuchów. Mimo ze wg. mnie i łasuch zasługuje na to żeby nie być zwodzony. Coś tam bełkoczesz, ale to ni ułożone, nie posegregowane, jakiś bałagan. Piszesz ze nie ezoteryka jest najważniejsza. więc co jest najważniejsze, no co jest najważniejsze, no co jest najważniejsze? to zależy jakie ćwiczenia, czy izolacyjne itd. ale po co to chrzanisz. Do jakiego worka tym razem wszystkich wrzuciłem?:) Chcę to poznać, aj chcę to poznać, co jest najważniejsze, no co jest. zyskałeś bardzo wiele, no co jest tym wiele. ja chce szczegółów. ja chce poznać szczegóły. Moim zdaniem to tylko taka twoja pusta gadka. może byś tak odpoczął od tego rozwoju, został ascetą tak jak ja?
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
09.04.2015 - 15:28
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
CYTAT(suchowiec @ 09.04.2015 - 16:20)  ten temat to jest jeden wielki chłam, nie dotyczy oobe więc to jest śmietnik. do oobe są techniki. ludzie stosują techniki i wychodzą nie brak im takich książek.
ja też uważam ze zyskałem bardzo wiele, odpoczywałem sobie przez te 10 lat:) Miałem głowę spokojną od tego chłamu. Ja mówię dobrze. Tego typu książki przyciągają łasuchów. Mimo ze wg. mnie i łasuch zasługuje na to żeby nie być zwodzony.
Coś tam bełkoczesz, ale to ni ułożone, nie posegregowane, jakiś bałagan. Piszesz ze nie ezoteryka jest najważniejsza. więc co jest najważniejsze, no co jest najważniejsze, no co jest najważniejsze? to zależy jakie ćwiczenia, czy izolacyjne itd. ale po co to chrzanisz. Do jakiego worka tym razem wszystkich wrzuciłem?:)
Chcę to poznać, aj chcę to poznać, co jest najważniejsze, no co jest. zyskałeś bardzo wiele, no co jest tym wiele. ja chce szczegółów. ja chce poznać szczegóły. Moim zdaniem to tylko taka twoja pusta gadka.
może byś tak odpoczął od tego rozwoju, został ascetą tak jak ja? Po pierwsze uspokój się, albo weź tabletki na uspokojenie, albo nie pij tyle kawy. Po drugie naucz się czytać ze zrozumieniem. Choćby tu popełniłeś manipulację tekstem, że stwierdziłeś że napisałem, że ezoteryka nie jest najważniejsza, podczas gdy ja napisałem, że widzenie aur w ezoteryce nie jest najważniejsze - widzisz różnicę? I tu właśnie wszystko wrzucasz do jednego wora. Zacznij trzeźwo myśleć i przestań atakować rozmówców, to może pogadamy. A jak Ci się temat nie podoba (ma więcej niebezpośrednich odniesień do oobe niż zakładasz, ale widać nawet nie przeczytałeś tego, do czego się w tym temacie odniosłem i robisz offtop czepiasz się byle czego, nie przedstawiając żadnego konstruktywnego wkładu w rozmowę, trollu jeden, haterze i spamerze), to nie czytaj i nie trolluj. Właśnie widzę, jak praktykujesz ascetyzm x) siedząc i hejtując co popadnie, ignorując cudzy przekaz i nie wnosząc nic konkretnego od siebie. Dziękuję za propozycję, ale preferuję własną drogę. Au revoir.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|