|
Ostatnio znajomy polecił mi technikę dzięki której rzekomo możemy dostroić się do rzeczywistości fizycznej. Już po wyjściu z ciała, też odzyskaniu świadomości we śnie należy skupić się na swojej nie fizycznej powłoce. Musimy sobie wyobrazić jak twardnieje zmieniając swoją konsystencję na materialną. U mojej osoby metoda da wywołała ciekawe efekty. Ręce wydłużyły mi się do niebagatelnych rozmiarów. Dodatkowo zmieniły one wygląd na prześwitujące z dość wyraźnie zaznaczonymi konturami (podejrzewam, że mogło to być ciało eteryczne). Po kilkunastu sekundach moje kończyny górne zaczęły się bardzo mocno wykręcać, oraz tworzyć w dużych ilościach swoje kopie, które przy poruszały się równo z rękoma. Czułem prądy na całym ciele przynoszące mi sporą dawkę przyjemności.
Inną techniką jest medytacja. Należy patrzeć się na jeden punkt nie myśląc przy tym o niczym (nawet o tym punkcie na który patrzymy). Mnie najczęściej po kilkunastu sekundach zarzuca na prawo i lewo by po dość krótkim czasie przekształcić fazę w spokojny lot bardzo często odbywany tunelami. Podróże najczęściej trwają nawet do paru minut i kończą się przywitaniem jakiś bliżej nieznanych nam krain o podwyższonych wibracjach.
|