oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Jak Walczyć Z Przybiciem?
nosołamacz
post 27.09.2015 - 18:15
Post #1


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ostatnio miałem trochę głebokich rozkmin i zastanawiam się co wam poprawia humor:)
jqk coś wam poprawia humor to wklejajcie tu:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 27.09.2015 - 18:51
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




- śmieszne koty, best vines, best fails na youtubie
- spacer z piesełem
- muzyka
- anime

:P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
.
post 27.09.2015 - 19:03
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Dodam jeszcze
- książki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 27.09.2015 - 19:08
Post #4


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie ma dodawania. wzucasz od siebie, nie musisz być oryginalny:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post 27.09.2015 - 19:19
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 27.09.2015 - 21:36
Post #6



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wiele rzeczy pomaga z przybiciem, choc to zależy od przybicia tez :/ Na niektóre przybicia prawie nic nie pomaga :/
Ale ogólnie co mi pomaga... zdrowy tryb życia, dieta, ćwiczenia, bieganie - to pomaga pomoc odbic sie cialu.
Pomagaja tez czasem inni ludzie. Pomagaja aniolowie i Wszechświat.
Pomaga dobroć, dobre fazy i dostrojenia. Pomaga filozofowanie, pomaga samodyscyplina, pomaga tez nieraz lenistwo :P
Pomagaja nowe zajecia i kontakty. Pomagaja marzenia, cele i dazenie do nich, dzialanie.
Ale pomagaja tez motywatory!
I taki zarabisty, który ostatnio dał mi dodatkowego pozytywnego kopa, dzięki Majin ;)
(IMG:http://i59.tinypic.com/b48g1i.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 28.09.2015 - 09:54
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Biorąc pod uwagę, że większość bierze mnie za pesymistę :) Może poniekąd coś w tym jest, to jednak naskuteczniejsza obroną przed przybiciem jest śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech.
A sam polecam praktykę, którą stosuje u siebie. Jak pojawi się pesymistyczna myśl, zastawiam się gdzie jest jej źródło i staram się zastępować ją pozytywną, albo choć neutralną. Taki nieskończony dialog ze sobą. Działa i na stałe podnosi morale jak i motywację. Daje również możliwość wyłapania "cudzych" myśli, których jest bardzo wiele. To nie jest tak, że jak przychodzi do nas jakaś smutna myśl, to że my ją na pewno wyprodukowaliśmy. Często ją usłyszymy mimochodem, albo ktoś specjalnie nam ją wysłał :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 28.09.2015 - 12:35
Post #8



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Czasem człowiek naprawdę nie ma ochoty się śmiać, a próba wywołania takiego aktu jest mega wymuszona i wówczas człowiek ma świadomość, że się tylko oszukuje i wychodzi jeszcze gorzej, bo próbuje nieskutecznie zaprzeczać rzeczywistości. Co więcej, gdy powodem jego przybicia jest coś ważnego, acz przykrego, gdy próbuje to wyśmiać czy zamienić innymi pozytywnymi myślami, jest to wówczas brak szacunku dla tej ważnej rzeczy czy osoby i zaprzeczenie ich ważności, stąd często wybór dalszego przybicia, niż śmiania się/uśmiechania się. Chyba, że zamienimy to pozytywnymi myślami, lecz wciąż z związanymi z tą sprawą czy osobą, choć nieraz, gdy rzeczywistość mówi swoje, trudno to uczynić. Śmiech więc jednak w niektórych przypadkach odpada. Chociaż w mniej drastycznych przypadkach zdaje się to być całkiem dobry patent. W magii chaosu uważa się śmiech za "uziemienie" w analogii do elektroniki. Śmiech jest tu traktowany, jako element neutralny, gdzie można się śmiać z radości, z paniki, z szaleństwa, z geniuszu, z piękna i brzydoty, itp. itd. Gdy coś Cię przytłacza, wyśmiej to, a zneutralizujesz to. Można to stosować do strachu, lub stresu. Ale to tylko teoria, jedna z wielu. A praktyka jak zwykle jest dużo bardziej złożona. Gdy stanie przed Tobą rozwścieczony głodny Grizzly, wyśmianie go raczej w niczym Ci nie pomoże :) Niemniej jednak może warto się przyjrzeć tej teorii, bo w niektórych przypadkach może się mniej lub bardziej przydać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
g00rmik
post 28.09.2015 - 20:39
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No i za dużo nie pić, to wpędza w depresję :D

Każdy ma swój sposób by zacząć się śmiać, jak jest bardzo źle. Mój wiedzie pierwej przez łzy a potem szaleństwo. Ale rację masz to bardzo trudne i każdy musi znaleźć własną drogę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park