oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Kechari Mudra, dzielimy się wrażeniami ;-)
Karamoon
post 14.03.2016 - 20:28
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czy ktoś z was ćwiczy wykonanie "kechari mudra" ?
Jedna z jogicznych zaawansowanych technik w której .., zresztą sami poczytajcie i zobaczcie:

https://www.youtube.com/watch?v=q7783oYht5g

http://www.prem-rawat-bio.org/imgs/misc/kecharimudra.jpg

https://en.wikipedia.org/wiki/Khecar%C4%AB_mudr%C4%81

Niestety mało jest opisów w naszym języku. Zagłębiając się w temat wyczytałem że owa mudra przyśpiesza nadejście głębokich stanów medytacyjnych i rozwojowych.
Może mam szczęście i ktoś z was potrafi i podzieli się wiedzą.
Prawdopodobnie parę lat trwa nauka tej mudry, dlatego jest zaliczana do najtrudniejszych - zaawansowanych technik.
Jeżeli nikt nie spróbował, niechaj pozostanie ten post jako ciekawostka :-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 14.03.2016 - 20:40
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


matko boska! jak on ten język tak wywinął :o

tak mi się przypomniało... babka mnie straszyła kiedyś, między innymi, że można połknąć swój język i się udusić :|
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 14.03.2016 - 20:58
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(MadziaKK @ 14.03.2016 - 20:40) *
matko boska! jak on ten język tak wywinął :o

tak mi się przypomniało... babka mnie straszyła kiedyś, między innymi, że można połknąć swój język i się udusić :|


Język idzie do przełyku lub do nosa :-) hihi, niweluje uczucie głodu, w drugiej wersji uciska bardzo blisko przysadki mózgowej
powodując jakieś ekstatyczne doznania, nie wiem bo wydaje to mi się niemożliwe gdy by nie Utube to bym nie uwierzył.
Czego ludzie nie wymyślą..

Czytałem też że nie dojdzie do uduszenia, bardzo powoli wędruje powietrze około 5-8 oddechów na min. co powoduje wejście w głęboką medytację.

p.s ale na wszelki wypadek piszę że próbujesz na swoją odpowiedzialność, gdyż użycie języka niezgodnie z wiedzą guru może zagrażać utratą życia lub zdrowia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 15.03.2016 - 17:00
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masakryczny typ XD
A to chodzi o to, że jak wygniesz tak jęzora to niby więcej "energii" wpływa do szyszynki? czy jak? ;p
(IMG:http://www.prem-rawat-bio.org/imgs/misc/kecharimudra.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 15.03.2016 - 19:23
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Karamoon @ 14.03.2016 - 20:58) *
Język idzie do przełyku lub do nosa :-) hihi, niweluje uczucie głodu, w drugiej wersji uciska bardzo blisko przysadki mózgowej
powodując jakieś ekstatyczne doznania, nie wiem bo wydaje to mi się niemożliwe gdy by nie Utube to bym nie uwierzył.
Czego ludzie nie wymyślą..

Czytałem też że nie dojdzie do uduszenia, bardzo powoli wędruje powietrze około 5-8 oddechów na min. co powoduje wejście w głęboką medytację.

p.s ale na wszelki wypadek piszę że próbujesz na swoją odpowiedzialność, gdyż użycie języka niezgodnie z wiedzą guru może zagrażać utratą życia lub zdrowia.


Ble ;p w sumie, nawet bez takich wygibasów językowych, dosłownie, można okiełznać uczucie głodu, co do doznań, to się nie wypowiem, a głęboka medytacja, chyba nie zależy od ilości oddechóœ, chociaż jest w sumie dobrym początkiem do medytacji, do tego, żeby bardziej odczuwać czymś, co nie jest 5 znanymi i nazwanymi zmysłami.
Nie za bardzo potrzeba czegokolwiek do tego, żeby wejść w jakiś stan, skpienia najwyżej, żadne ćwiczenia mięśni wątpię, żeby pomagały. Pomagają najwyżej na dobre samopoczucie, albo samozadowolenie i osiągniecie satysfakcji. :p

Lisk, to chyba tylko tak, żeby pokazać, że wszsytkie mięśnie można wyćwiczyć, do granic możliwości, jakiekolwiek one nie są?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 15.03.2016 - 22:16
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Lisk @ 15.03.2016 - 17:00) *
Masakryczny typ XD
A to chodzi o to, że jak wygniesz tak jęzora to niby więcej "energii" wpływa do szyszynki? czy jak? ;p


Paramahansa Jogananda to propagował, ten jogin gdy stwierdził że dokonał już wszystkiego wykonał maha-samadhi.
Dużo czytałem via tłumacz gugel, jest jak napisałeś, lecz głównie chodzi o masowanie w bespośredniej bliskości przysadki, napisz w goglu "amrita kechari" spijają dziwny słodki enzym który się wytwarza podczas tej mudry.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 15.03.2016 - 22:37
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




przetłumaczone koślawo ,ale trochę jest:

Korzyści z Kechari Mudra (zamek Tongue)
1. Gheranda Samhita mówi, że wykonując Kechari Mudra, jogin przezwycięża omdlenia, lenistwo, pragnienie i głód.
2. Jogin nie cierpi z powodu choroby, starości i śmierci. Układ odpornościowy staje się bardzo silny. Ciało staje się boskie.
3. W Gheranda Samhity jak również w Hatha Jogi Pradeepika, mówi się, że taki Jogin staje się odporne na trucizny i węży ugryzienia.
4. Kechari mudra pomaga praktykującego do osiągnięcia Samadhi lub stan super-świadomości.
5. Wydzieliny, gdy spożywane daje ogromne korzyści dla organizmu.
6. Kechari Mudra jest również wykorzystywany przez joginów zrobić podróże astralne. Mudrę pomaga jogina odłączania ciała astralnego od ciała fizycznego i podróży w astralnych.
7. Kechari Mudra jest uważany za króla wśród wszystkich mudras i otrzymuje ogromne znaczenie we wszystkich starożytnych tekstach jogi.

Kechari Mudra jest uważany za króla wśród mudras. W sanskrycie słowo "Kha 'wskazuje Brahman czy rzeczywistość Najwyższego i" Chara "oznacza się poruszać. Kechari Mudra pomaga praktykującego poruszać się w błogiej nieskończonej świadomości Brahmana. Kechari to zaawansowana praktyka, która umożliwia jogina do osiągnięcia wyższych stanów świadomości. Kechari Mudra jest wymieniona w Gheranda Samhity, Hatha Yoga Pradeepika i różnych innych jogi i tantrycznych tekstach

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 16.03.2016 - 01:31
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 15.03.2016 - 19:23) *
Lisk, to chyba tylko tak, żeby pokazać, że wszsytkie mięśnie można wyćwiczyć, do granic możliwości, jakiekolwiek one nie są?

Nom dokładnie, taki "trening", ja też to podobnie widzem, ale kto wie? może coś w tym jest :P nigdy nie próbowałem to nii wiem hehe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 16.03.2016 - 11:29
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Lisk @ 16.03.2016 - 01:31) *
Nom dokładnie, taki "trening", ja też to podobnie widzem, ale kto wie? może coś w tym jest :P nigdy nie próbowałem to nii wiem hehe


Ale to pewnie i tak jest tak, jak ze wszystkim. Że człowiek, wychowany w fizyczncym świecei oczekuje czegoś fizycznego, żeby pomogło na ośiągniecie czegokolwiek. A i z drugiej strony, jak komuś, kto tego nie "dotknął" powiedzieć, czy opisać słowami, jak wszsytkie wrażenia i stany i doznania, to uczucia czy emocje, czy odczucia. Czy tam pomieszane po trochu.

Do wyjścia z ciała niektórym niezbędne jest jakieś "przejście", czy wibracje, czy paraliż, czy inny stan przejściowy. A w czasie snu, przecież zwyczajnie się wylatuje, i już. Ale nie byłby to ciekawski człowiek, żeby nie chciał wypróbować wszystkich możliwości swojego ciała.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 16.03.2016 - 11:55
Post #10


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




człowiek, wychowany w fizyczncym świecei oczekuje czegoś fizycznego, żeby pomogło na ośiągniecie czegokolwiek.

To zależy od okoliczności w jakich zostaje wychowany. W świecie szamanów oczekuje się czegoś raczej od świata niefizycznego. Tak samo jak ktoś praktykował z roślinami zmieniającymi stany świadomości to wie, że wszystko rozgrywa się w świecie niefizycznym czyli buszujemy po świadomości.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 16.03.2016 - 14:56
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nom, dlatego powinniśmy szukać tu i tam :3
Bo człowiek nie jest ani ciałem ani duchem, jest tym i tym :P Ludź to CUD - Ciało, Umysł, Dusza.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 17.03.2016 - 19:49
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Łellll Done.

Nie uwierzycie co się dzisiaj stało.
Około południa wykonałem po raz pierwszy w swoim życiu kechari mudrę :-)
Ćwiczę od sylwestra, i już myślałem że jest to dla wybrańców albo dla ludzi którzy łapią muchy na język (długi język).
Zaledwie do dzisiaj sięgałem do małego języczka (uvula), nagle przekroczyłem tą granicę i wydawało mi się że źle to robię pod tkankę podniebienia miękkiego. W pewnym momencie napiąłem język mocno jak mięsień i poczułem jak wsuwa się za uvulą do góry powodując podrażnienie, potem zajęło tylko godzinę poznanie odczucia w którym momencie język chowa się za małym języczkiem. Bardzo się cieszę bo jest to trudne i myślałem że nigdy nie wykonam tej mudry.

p.s moje przemyślenie: jest moment rozwierania komory nosowej który jakby dzieje się sam, gdy rozluźni się, język z łatwością dochodzi maksymalnie do góry. Jeżeli to się nie zadzieje, ciężej jest wcisnąć język do samej góry, muszę popróbować z dźwiękami podczas wdychania bo coś mi się zdaje że wtedy następuje łatwiejsze wykonanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gejowy
post 18.03.2016 - 23:42
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 16.03.2016 - 11:55) *
człowiek, wychowany w fizyczncym świecei oczekuje czegoś fizycznego, żeby pomogło na ośiągniecie czegokolwiek.

To zależy od okoliczności w jakich zostaje wychowany. W świecie szamanów oczekuje się czegoś raczej od świata niefizycznego. Tak samo jak ktoś praktykował z roślinami zmieniającymi stany świadomości to wie, że wszystko rozgrywa się w świecie niefizycznym czyli buszujemy po świadomości.



ale sie nahlałem rze nie pisze ruwno


(IMG:http://media.tumblr.com/tumblr_lzleadxRxQ1qfm9zs.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 19.03.2016 - 19:47
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zielarz Gejowy nie żebym się czepiał, ale tak z ciekawości "czy ty jesteś gejem ?" to już drugi twój wpis gdzie propagujesz facetów.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 19.03.2016 - 21:11
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Karamoon, zwróć uwagę na nick Ziela i drugiego Ziela.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 19.03.2016 - 22:45
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Obserwator @ 19.03.2016 - 21:11) *
Karamoon, zwróć uwagę na nick Ziela i drugiego Ziela.

Dzięki, dopiero teraz zauważyłem ;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 19.03.2016 - 22:56
Post #17


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




:) Ja do gejów nic nie mam. Normalni ludzie. Nie to co PISiory:)

Karamoon jak będziesz miał jakieś ciekawe doświadczenia z tą mudrą to pisz:) Ta joga języka jest ciekawa:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 20.03.2016 - 21:47
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.03.2016 - 22:56) *
:) Ja do gejów nic nie mam. Normalni ludzie. Nie to co PISiory:)

Karamoon jak będziesz miał jakieś ciekawe doświadczenia z tą mudrą to pisz:) Ta joga języka jest ciekawa:)


OK, joga jest naprawdę ciekawa tak jak piszesz.

Wstępne odczucia:

- można normalnie oddychać gdy otworzy się usta, nie wiem jak to możliwe ,ale powietrze znajduje drogę, gorzej gdy zamkniemy usta, oddech spowalnia i musisz być uspokojony aby podołać takiemu oddychaniu.
jestem leniem i nie medytuję więc nie było okazji sprawdzić, ale się wezmę hihi

- można wykonywać wszędzie, po ustach w ogóle nie widać że człowiek coś kombinuje, gdy ktoś zapyta wystarczy wyjąć wewnątrz i nikt się nie kapnie.

- można spacerować wyłączając wewnętrzny dialog + kechari, ponoć daje ogromne efekty, sprawdzę, dopiero pare dni jak się naumiałem :)

- parę razy miałem jak by zatrzymanie myślotoku gdy dłużej przytrzymałem, występuje takie otrzeźwienie.

przyznam mam plana, ale się boję (użyć po 4+1 jako kotwicę wild) zagrożenie jest wtedy gdy z tą mudrą damy brodę do mostka - koniec tlenu, uwaga na to !

best regards !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Se7en
post 22.03.2016 - 00:48
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Można wiedzieć jak ćwiczyłeś tę mudrę? Osobiście coś tam próbuję codziennie, zauważyłem, że dalej językiem sięgam już za załamanie podniebienia. Strasznie mnie migdał blokuje gdyby nie on sięgał bym o wiele dalej puki co migdał do nosa wchodzi, a język pozostaje na nim. Raz mi się udało palcem wtrynić język, niezbyt przyjemne uczucie jakby wody nabrał podczas kąpieli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 23.03.2016 - 21:46
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Se7en @ 22.03.2016 - 00:48) *
Można wiedzieć jak ćwiczyłeś tę mudrę?


Cześć, jesteś bardzo blisko, właściwie już niemal że na mecie :-)
jeżeli dotykasz małego języczka jesteś już tuż tuż, minimalnie wyżej wyczujesz jak by okrągłą kość, teraz wystarczy aby język wszedł pod tkankę (takie wrażenie jak byś wsadził język pod skórę).
To jest magiczna granica, język masz już super rozciągnięty, teraz tylko trik wejścia do góry.

Dla mnie najlepsze ćwiczenie po którym szybko się udało było:
czubek języka idzie podniebieniem aż do końca swoich sił, przyciskaj język podniebieniem gdy jest maksymalnie do tyłu, kieruj język tak do tyłu aż będziesz miał wrażenie że już się roluje :-) powinieneś czuć rozciągające się wędzidełko pod językiem.
Teraz najważniejszy trik aby wejść do góry:
Gdy już dotykasz językiem tej kości okrągłej nad uvulą, schyl brodę powoli do mostka, język sam powinien wskoczyć pod górę bo wtedy ciśnie jeszcze dalej. Potem nie będzie ci to potrzebne, ale jak już raz trafisz to już zawsze będziesz potrafił.

Teraz przemyślenia:
Nowe dni z mudrą moje nowe doznania.
Nie wiedziałem że język może dojść tak daleko: dotykam przegrodę nosową, koniec nosa od wewnątrz, i najważniejsze - punkt wgłębienia na szczycie (1cm od przysadki mózgowej).
1. Przegroda nosowa jest tak unerwiona jak narządy intymne tyle że dwa razy mocniej, gdy dotykam odnoszę naprawdę ekstatyczne doznanie.
2. Małżowiny nosa od wewnątrz, pisz namaluj otwory wewnątrz tak zakończone jak zewnątrz, dotykanie lewej i prawej jest tym samym co pranayama viloma ,czyli językiem zatykamy dopływ powietrz do odpowiedniej dziurki.
3. Punkt niedaleko pineal gland (przysadki mózgowej) tak jak napisałem, jestem leniem do medytacji, ale szczerze spróbowałem raz z otwartymi oczami (Shambhavi Mudra) a te miejsce jest tak czułe że poczułem się po za czasem, teraz wiem że jest to mudra dla medytacji, te uczucie dotyku tego miejsca wywołuje takie skoncentrowanie że nie ma mowy o rozproszeniu, domyślam się że nie można usnąć przy medytacji przez stymulacje tego miejsca.
Ten punkt wgłębienia, dopiero sprawdziłem że jeżeli w nim trzymam czubek języka który całkowicie przylega to nie ma przepływu tlenu, lekkie rozluźnienie steruje dopływem tlenu, pewnie jest prawdą że dzięki tej mudrze jogini wchodzą w stan pomiędzy życiem a śmiercią gdyż funkcje życiowe spowalniają wraz z oddechem prawdopodobnie.

Powodzenia !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 23.03.2016 - 21:56
Post #21


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ciekawa sprawa bo teraz wywinąłem język dość daleko - tak pierwszy raz:) Dotykałem dość głębokiego podniebienia, ale języczka jeszcze nie musnąłem:) Sam poćwiczę, ale póki co to czuję, że muszę rozciągnąć ścięgna pod językiem. Co nie Karamooon?

Jak to ćwiczyłeś? Poprzez rozciąganie jak do szpagatu?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park