|
|
![]() ![]() |
23.03.2016 - 22:05
Post
#22
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dzięki za wypowiedz, czyli po prostu próbujesz mudrę bez innych ćwiczeń na rozciąganie. Ja wyciągam język na maksa, kręcę nim w prawo-lewo albo robię kółka, następnie próbuję mudry. Szczerze mówiąc to parę razy ćwiczyłem bardzo krótko, na początku ledwo do migdała sięgałem. Twój opis odczuć jeszcze bardziej mnie zmotywował do ćwiczeń.
|
|
|
|
24.03.2016 - 20:08
Post
#23
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Od wczoraj zacząłem medytację, teraz będę codziennie to czynił :-)
Kiedyś próbowałem, ale ciężko było mi się ugruntować w niej, teraz mam bodziec dobry do medytacji, wystarczy skupić się na mudrze i jest łatwiej. Wczoraj ze stoperem zrobiłem test ilości oddechów na minutę. Zdrowy człowiek robi kilkanaście oddechów na min. ja 43 letni zapuszczony z lenistwa człowiek zrobiłem bez wysiłku i duszenia się 3 oddechy na min. Dla mnie szok. Zawsze myślałem że można ćwicząc pranayamy dojść do takiego efektu, ta mudra to złoto. Gdy język przylega do wgłębienia lekko pobieram powietrze i jeszcze dłużej wypuszczam. Nie miałem walki o oddech, lecz byłem przed snem bardzo uspokojony. Wiem że mogę zejść jeszcze niżej. Nie wiem czy to do końca zdrowe. Zastanowiło mnie ,bo najpierw bez pomiaru oddychałem bardzo wolno, postanowiłem zmierzyć czas. Gdzieś wyczytałem że jogini potrafią 1 oddech na min. albo zatrzymać na jakiś czas. Trochę jest to straszne. Reasumując, według mnie nie ma lepszej kotwicy do medytacji niżeli owa kontrola oddechu tą mudrą. Pozdrawiam. |
|
|
|
24.03.2016 - 20:13
Post
#24
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzięki za wypowiedz, czyli po prostu próbujesz mudrę bez innych ćwiczeń na rozciąganie. Ja wyciągam język na maksa, kręcę nim w prawo-lewo albo robię kółka, następnie próbuję mudry. Szczerze mówiąc to parę razy ćwiczyłem bardzo krótko, na początku ledwo do migdała sięgałem. Twój opis odczuć jeszcze bardziej mnie zmotywował do ćwiczeń. Masz rację, napisałem tylko najlepsze dla mnie ćwiczenie, w ogóle powinno się próbować dotknąć czubkiem języka brody oraz nosa, wykręcać język w różne strony, rolowanie jak w shitali pranayama, ale najlepiej działa gdy wyraźnie będziesz czuł naciąganie jak ścięgna wędzidełka pod językiem. Powodzenia, trzymam kciuki :-) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |