oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Z: Materializacja Ciała?, Z tematu o ID: 9507
MadziaKK
post 20.06.2016 - 08:59
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Lisk @ 20.06.2016 - 02:22) *
Czy to czasem nie jest coś podobnego do bilokacji? :P
Mi to się zdaje że w oobe to nie działa bo podczas oobe wychodzimy ciałem astralnym, a tu trzeba przesunąć ciało eteryczne a nie astralne, wtedy przeskoczysz jak łojciec pio (chyba).
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...p;#entry1024384


Czyli potencjał który się nie zmaterializował :P jasnowidze widzą te potencjały



No właśnie może jakoś podobne, tyle że bilokacja to chyba przebywanie na ziemi w dwóch róznych miejscach. Albo nie tylko dwóch. W każdym razie, na pewno ten "sobowtór" ciała jest na tyle materialny, że go widać jak ciało fizyczne. Ale jak to kontrolować, ni mam pojęcia. Nigdy mi się jeszcze nie udało nawet mentalnie być w kilku miejcach na raz. A wiem, że to możliwe, bo jakbym miała kiedyś początek postrzegania tego, że jestem jeszce gdzieś indziej i inne bodźce i ktoś inny gadał... Ale początek i nie wyszło. A z tego co pamiętam to Monroe pewnie też, ale Moen na pewno opisywał w którejś swojej książce, że był w kilku miejscach na raz chyba mentalnie.

No i wszsytko to energia... tak zróżnicowna, że ojej...

A.. Z tego co udało mi się wyczytać w książkach i z moijej wiedzy z medytacji to ojciec Pio stworzył, może niezupełnie świadomie, bo myślał, że to jego stwórca mu zrobił taki dar, sobowtóra energetycznego, czyli nie dokładnie ciało ficzyczne z tymi lżejszymi energetycznymi ciałami, ale właśnie prawie wszsytkie ciała oprócz tego "najcięższego". Tak się poruszał i jakiś znany mnich, czy joggin , którego opisał yoggin Yonaganda w swojej biografii. Siedział w pokoiku w pozycji medytującej, a kiedy chciał zawołać kogoś do siebie, pojawił się tam, i prosił żeby szedł za nim, i się nie zorientował, że to lżejsze ciało. A i jeszcze jest kilka przykładów. I jak mistrz Yonagandy umarł, oczywiście wiedział o tym wcześniej, ale to inna historia, przyszedł do Yonagandy i miał ciało, ale nie fizyczne. Opisywał to ciało jako lżejsze, a Yonaganda mógł go nawet uściskać.

Myślę, że to samo zrobił Jezus, a jego uczniowie opisali to jako zmartwychwstanie. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park