CYTAT(Shagy @ 25.04.2016 - 11:23)

Fakt wielu mówi że po śmierci klinicznej nie chcieli tu wracać, tam była lekkość błogość itp
Moim zdaniem zarządcy tego świata programują ludzi aby nie odchodzili z tego świata tak łatwo tylko żeby trochę pożyli i naprodukowali luszu ;)
Ja czułam się znudzona, że muszę przechodzić wszystko od początku a z drugiej strony nie chciałam zepsuć tej szansy.
Gdyby chcieli aby jak najwięcej ludzi żyło to inwestowaliby w medycyne i zmajstrowali gen długowieczności. Nie chodzi tu o samo to czy ktoś żyje czy nie tylko o sposób śmierci, czy ktoś go kropnie czy kropnie się sam. Tak jakby to burzyło jakiś porządek. Nie mamy prawa decydować o tym. Można wnioskować, że życie nie jest nasza własnością albo to komuś nie na
rękę.
Może J.A.M. siedzi przy maszynce do stawiania światów z kolegami. Zrobił co mógł żeby na świecie było wesoło i na tyle skomplikowanie, żeby się nie nudziło. Rzucił garść istotek ze sprawnymi mackami, żeby mogły majstrować i rozbudowywać opcje bo zastój jest końcem co widać po Minecrafcie.
Koledzy śmieją się z J.A.M.a jak mu się istotki wypisują z interesu bo to znaczy, że jest mało interesujący. Mogą cierpieć bo to część z palety możliwych działań ale nie zaprzestawać świadomie działania bo to burzy rozrost świata i psuje mu reputacje.
J.A.M. wmontował więc istotkom instynkt zamozachowawczy o ogromny strach przed śmiercią jako unicestwieniem. Wyłamanie oznacza samounicestwienie bo taki samobojca nie chce już nic tworzyć. Chce zniknąć, nie przeżywać tego co mu dane. Zamiast szukać innej opcji wyłacza się poprostu. Robi się niesmak bo tu wszystko jest, żeby nie było nicości i chaosu a ktoś i tak wybiera nicość ponad kreację i wzrost. Nawet jeżeli jest jakieś pożycie to on już jest tak zdegustowany i osaczony swoim cierpieniem, że tam nic nie zrobi.
Chyba, że ktoś wstanie rano i stwierdzi: O ładny dzień na sprawdzenie o co to lotto z tym całym umieraniem, może by tak dziś skoczyć z bungee bez bungee? Ot taki ciekawski drań. Ale ze świadomością, że i tak umrzemy i nie ma się co spinać to chyba warto poczekać. Szczegolnie że z wiekiem człowiek zauważa, że wszystko się szybko zmienia. A już szczególnie nasze emocje Nic wiecznie nie trwa a problemy tak długo się powtarzają że aż stają się oklepane i trywialne.