|
|
![]() ![]() |
11.10.2016 - 18:08
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
Czas Snu www.czassnu.com (IMG:http://www.czassnu.com/attachments/Slider/1442b0b5-18e0-f35e-24fc-493395e78ba4/czas%20snu%20logo.jpg) CYTAT Aborygeni, czyli z łaciny „Ci którzy byli na początku” stworzyli bardzo skomplikowaną mitologię, która przeplatała się z ich życiem codziennym. Owszem posiadali oni pewne rytuały jednakże były tylko dopełnieniem ich duchowej podróży tu na Ziemi. „Czas snu” tak naprawdę oznacza to, że ci ludzie żyli na granicy dwóch światów, metafizycznego i fizycznego, przez co ich codzienne życie było jak sen. Nie znali pojęcia przeszłości i przyszłości, jedynie doświadczali chwili obecnej – tu i teraz. Wszystko, co ich spotykało interpretowali metafizycznie, a nie tak jak ludzie zachodu, co doprowadziło do ich upadku, gdy przybyli tam Europejczycy. Ten drugi świat jest dla nich bardziej realny niż fizyczna rzeczywistość, jest to świat bogów i dusz. Wierzyli oni, że wszystko na świecie jest połączone, duchowo połączone, rośliny i zwierzęta jak też rzeczy nieożywione, czyli skały czy rzeki. Życie ludzkie w dwóch światach jednocześnie przypomina sen na jawie. Sam doświadczałem i nadal doświadczam takiego stanu, kiedy znajduję się w innym wymiarze rzeczywistości. Do tej pory jak o tym wspominam przypomina to sen, dlatego też ta koncepcja jest mi bardzo bliska, bo odczuwałem i nadal odczuwam to na własnej skórze. Aborygeni wierzą także, że człowiek jest stworzony po to, aby być strażnikiem natury, czyli być jej opiekunem, a nie wyniszczać i grabić to, czym miał się opiekować. Żyli trybem koczowniczym, bo uważali, że długie przebywanie w jednym miejscu wyczerpuję energię otoczenia.
Protoplaści, czyli duchy, które pomogły stworzyć ten świat są cały czas wśród nas zamieszkując rzeki, jeziora czy góry. Czas snu jest cały czas obecny wśród nas, bo przecież, co noc przenosimy się do różnych wymiarów. Właśnie tak, według mnie sny są bramą do innych światów, w których mamy kontakt z innymi bytami lub ze swoją wyższą jaźnią. W kulturze Aborygenów po śmierci człowieka trzeba było odprawić specjalny rytuał, który miał na celu opuszczenie przez duszę ciała i reinkarnowanie się. Aborygeni byli tak przywiązani do swojej ziemi, że gdy biały człowiek skazywał ich na wygnanie, był to swoisty koniec jego czasu snów. Dużą rolę w ich wierzeniach odgrywał totemizm, czyli uznawanie niektórych zwierząt za duchowych opiekunów. Istniały też pewne rytuały mające wprowadzić ludzi w trans i zjednoczyć się z duchami przodków. Aborygeni wyróżniają trzy rodzaje światów metafizycznych – sfera nienarodzonych, kontrolowana przez aspekt żeński – sfera umarłych, aspekt męski – sfera żyjących, która jest kontrolowana przez pięć zmysłów człowieka. Mimo tak pierwotnej kultury dostrzegano w niej świat, który jest prawdziwszy od tego fizycznego, poza którym nic innego nie widzimy, bo tak do niego przywykliśmy. Niesamowite jest to jak aborygeni postrzegali naturę, uważali ją za jeden system, w którym wszystko jest ze sobą połączone. Doskonale ten stan opisują książki Carlosa Castanedy do przeczytania, których serdecznie zapraszam. |
|
|
|
11.10.2016 - 18:31
Post
#2
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
http://szuflada.net/australijscy-aborygeni...snu-i-totemach/
Mitologia Aborygenów w głównej mierze skupiała się na zainteresowaniu ziemią i nie miała charakteru kosmogenicznego. Ziemia istniała od zawsze i podobnie jak niebo nigdy nie musiała być stwarzana. Cały świat egzystował w formie bytu potencjalnego, chodziło tylko o wprawienie w ruch tej ewentualnej rzeczywistości, sam akt stworzenia był jej modelowaniem. Nie było to creatio ex nihil, lecz kształtowanie amorficznej , kosmicznej substancji, istniejącej już przed pojawieniem się Istot Nadprzyrodzonych (przodków totemicznych), które miały tenże świat ukształtować. |
|
|
|
12.10.2016 - 08:31
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czyli realny świat nie istniał. To co istniało było zamysłem stwórcy, i to on wprowadził zamysł w życie.
Potencjał to coś co może zaistnieć, ale nie musi. |
|
|
|
12.10.2016 - 21:37
Post
#4
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
13.10.2016 - 07:55
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Bzdura, jak zamysł nie ma nic do dualizmu czy iluzji.
Zamysł to potencjał, a rzeczywistość to potencjał zrealizowany. Może nie zauważyłeś, ale sam sobie przeczysz... Przeca to ty w poprzednim poście napisałeś że - "świat egzystował w formie bytu potencjalnego, chodziło tylko o wprawienie w ruch tej ewentualnej rzeczywistości, sam akt stworzenia był jej modelowaniem." |
|
|
|
13.10.2016 - 08:23
Post
#6
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
To byl cytat, ktory obrazuje jak temat jest zlozony i niejednoznaczny. Wg buddyzmu bog nie istnieje. Nie ma czegos takiego.
Ja tylko czasem dziele sie spostrzezeniami ktore moga byc mylne. Ty lisk tak piszesz jakbys byl tego pewien a jak mozesz byc tegi pewny skoro tego nie doswiadczyles. Bog nie ma potrzeby stwarzania bo nie jest dualny a potrzeba to cecha dualizmu wlasnie. |
|
|
|
13.10.2016 - 08:27
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Stworzenie nie jest dualistyczne, nie istnieje takie coś "niestworzenie".
Stworzenie to zrealizowane istnienie, a potencjał to istnienie nie zrealizowane, co nie zmienia faktu że to i to dalej jest istnieniem. |
|
|
|
13.10.2016 - 08:30
Post
#8
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie ma stworzenia. Jest tylko iluzja oddzielenia. Stworzenie to religijny dogmat.
|
|
|
|
13.10.2016 - 08:31
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
13.10.2016 - 08:32
Post
#10
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Bo kto i poco mialby stwarzac?
|
|
|
|
13.10.2016 - 08:34
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Obserwator nie może obserwować samego siebie, chyba że stworzy, podzieli się na innych obserwatorów.
I nie odpowiedziałeś na pytanie - co ma stworzenie do oddzielenia? Kto i po co miałby oddzielać? :P |
|
|
|
13.10.2016 - 08:39
Post
#12
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Oddzielenie to iluzja. Oddzielis sie ten potencjal o jakim piszesz. Ego czyli emocje.
Stworzenie nie ma nic do oddzielenia bo oddzielenie nie wymagalo stworzenia. Ty w lustrze jestes stworzony? |
|
|
|
13.10.2016 - 08:47
Post
#13
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Potencjał to zamysł, a stworzenie to zrealizowany potencjał, zaś ego to iluzja oddzielenia, która powstała tylko po to żeby Bóg mógł doświadczać samego siebie. Niestety człowiek zamiast doświadczać Boga utożsamił się z ego, pewnie kiedyś to się zmieni.
|
|
|
|
13.10.2016 - 08:50
Post
#14
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No moze jest tak jak piszesz. Temat fajny do gadania bo pisanie sprawia mi bol czasem:-) Milego dnia.
|
|
|
|
13.10.2016 - 23:26
Post
#15
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |