|
|
![]() ![]() |
02.01.2017 - 23:58
Post
#1
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam wszystkich oobemaniaków i poszukiwaczy prawdy ;)
Jak w tytule, czy Wy też coś zauważyliście? Chodzi o poprawę sytuacji życiowej, pod różnymi kątami. Ostatnie dni poprzedniego już roku były dla mnie, jak i moich bardziej uświadomionych znajomych specyficzne. Jeden dostał odpowiedź skrywaną przed wieloma, inny zobaczył jak ludzie się wyzwalają. Ja natomiast dostałam odpowiedź dotyczącej mnie samej. Pozwoliło mi to na spojrzenie w głąb siebie. Dostałam wiedzę, która pozwoliła mi "poszybować w górę". A jak Wy się na to zapatrujecie? Czy końcówka starego roku też była dla Was takim skokiem w rozwoju? Nastąpiła poprawa w Waszym życiu? |
|
|
|
03.01.2017 - 00:41
Post
#2
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Też. Ale kilka osób jeszcze nie potwierdza reguły, tym bardziej, że takie momenty zdarzają się nie tylko pod koniec roku.
W dodatku rozpoczęcie nowego roku to symbol, który poniekąd stanowi już archetyp w umysłach ludzi, co samo w sobie może indukować lub przyspieszać pewne procesy, lub ich części, skutkując jakąś mniejszą, lub większą, ale zauważalną zmianą... tak sądzę. Ale kto wie, może i coś więcej się za tym kryje. |
|
|
|
03.01.2017 - 03:53
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
zaobserwowalem cos takiego jak " dobry przyjaciel " wygląda na to że dużo wędrowców ostatnio tu się inkarnuje
|
|
|
|
03.01.2017 - 19:14
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
oki znowu wypowiada się sceptyk, jak zwykle w negatywnym świetle, ale prawdziwym jak dualność tego świata, czarne i białe, zachwalacie białe, teraz kolej na czarne ;)
jest lepiej heh? jest tragedia z roku na rok współczynnik samobójstw się zwiększa, dziadkowie i nasi rodzice chcą żyć a młodzi podcinają sobie gardła lub się zapijają na śmierć z punktu duchowego jest jeszcze gorzej spróbuj żyć w tym systemie bez pieniędzy, to inni zaczną cie traktować jak trendowatego, umrzesz z głodu wyziębienia i w samotności mało tego nikt ci nie współczuje, nikt tego nie zrozumie, ale nazwie cie leniem i nierobem, wyśmieje wyszydzi ludzie idący w takt systemu, bendą sobie zachwalać życie, pomagając projektować niewolniczy system dla tych co tutaj przyjdą w przyszłości ludzie uczciwi doświadczają tutaj męki, tylko dlatego że pragną żyć uczciwie, kierując się drogą współczucia i równości ci ludzie umrą, ale już tutaj nie wrócą a ci co zachwalają życie i go wspierają tzw robieniem kariery, bendą mieli okazje znowu go odwiedzić, ale tym razem w innej formie i stanie materialnym zapomnieliście jak to było super przed drugom wojną światową, wojna przyszła nagle zamieniając życie w piekło uwielbiam historie, a ludzie wciąż zataczają te same błędy, powtarzające się w kółko w historii gdy miałem 16 lat po raz pierwszy zapoznałem się ze słowem Pokolenie Kolumbów dla tych co nie wiedzą, to pokolenie ludzi którzy zabłysneli swą wyjątkowością a urodzili się ok 1920r, w latach młodzieńczych doświadczali realiów wojny https://pl.wikipedia.org/wiki/Pokolenie_Kolumbów wtedy naszła mnie straszna myśl, że każą nam opłakiwać tamto pokolenie, a my jesteśmy drugim pokoleniem kolumbów, tzw pokolenie stracone ja czuję wielkie napięcie w eterze które nie maleje, a rośnie w ogromnym tempie wojna przyjdzie znienacka tak jak było to w 1939r co do duchowości to nędza, kurestwo, korupcja, chamstwo i dziadostwo wszędzie widzę ucisk materialny i duchowy, który się nie luzuje a zaciska coraz bardziej polske sprzedano korporacją, wysyłają tutaj teraz w styczniu wojsko amerykańskie, nie przeciwko rosjanom, a polakom, żeby broniło interesów korporacji, której bendą dokręcać śrubę polakom Polska sprzedana amerykańskim korporacjom dalej śpijcie i mówcie że jest wspaniale, po prostu żal i hańba jestem patryjotą, wojownikiem, zapieprzam uczciwie na budowie w tym mrozie i śniegu gdzie większość z was siedzi w ciepełku i zachwala zajebiste życie widzę jak większość ludzi musi pracować bo nie ma wyjścia i to za pensje głodowe co tutaj zachwalać duchowość? religie wymierają, egocentryzm rozrasta się jak epidemia gdzie nie spojrzeć wszędzie czyjaś autoreklama jest, żeby tylko być na topie hańba!!! a związki? małżeństwa? miłość? Hańba!!! zdrady i kłamstwa, pogoń za żądzą i kasą człowiek pozbawiony honoru i godności jest zwierzęciem, tacy ludzie boją się śmierci, bo są świadomi że żyli na kredyt i boją się spłaty kredytu polecam film No Escape HD (2015) http://www.cda.pl/video/10128160f |
|
|
|
03.01.2017 - 19:25
Post
#5
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ponoć jesteś kowalem swego losu, panem swego życia i masz wolną wolę to zrób wszystko, aby żyło Ci się lepiej. No chyba, że nie chcesz.
Skoro ma być ta wojna to czemu nie korzystasz z życia tylko jesteś robolem? Może jak Petru wycieczka z jakąś Panną na urlop? Pomyśl. Człowiek nie tylko pracą żyje:) Jak Cię nie stać na Portugalię to jakieś Zakopane czy Poznań a tu możesz odwiedzić kolegę astrologosa też patriotę...zresztą kto dziś nie jest patriotą? Same patrioty:) Jak masz rafael zacięcie ogrodnicze to możesz spróbować własnej działalności. Ta branża może się tylko rozwijać zatem to bezpieczny temat...no chyba, że ta wojna wybuchnie to średnio wtedy, ale wytłumacz mi jaki ma sens zakładać coś co będzie? To przejaw świadomości? Wiedzieć, że wybuchnie wojna i ogólnie, że jest syf a firmy farmokologiczne pod postacią wielu leków (suplementy diety) celowo obniżają odporność ludzi, aby chorowali...niestety. |
|
|
|
03.01.2017 - 19:45
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ponoć jesteś kowalem swego losu, panem swego życia i masz wolną wolę to zrób wszystko, aby żyło Ci się lepiej. No chyba, że nie chcesz. Skoro ma być ta wojna to czemu nie korzystasz z życia tylko jesteś robolem? Może jak Petru wycieczka z jakąś Panną na urlop? Pomyśl. Człowiek nie tylko pracą żyje:) Jak Cię nie stać na Portugalię to jakieś Zakopane czy Poznań? Nie jesteś kowalem własnego losu, życie to teatr, wpychają cię na siłę w określone ciało i osobowość i grasz w kodowanom ci rolę, zmienić to? jak? masz ciało, płeć, narodowść, język, umysł genetyczny? co zmienisz? ja mam tylko jeden cel, więcej tutaj nie inkarnować, nie chce mieć nic wspólnego z tym miejscem powiedz mi jakie to ma znaczenie jak masz wspomnienie "udanej zabawy" jak aktualnie cierpisz głód, lub ból z rany postrzałowej która się nie goi, a ropieje czas ci zwalnia, nie tak jak na imprezie zapieprza gdy czas ci tak zwalnia, życie wydaje ci się piekłem i masz gdzieś wszystkie dobre doświadczenia, ból jest tak silny że zakłóca twoje postrzeganie a te wspaniałe chwile są twoim gwozdziem do trumny, bo zaczynasz za nimi tęsknić, za czymś do czego nie wrócisz, co nie było twoje ten świat jest zwany światem umarłych, dlatego bo bardziej dba się o umarłych nisz żywych większość tzw ludzi wyjątkowych zakosztowało nędzy fizycznej na tym świecie, od Jezusa po budde, po śmierci przez wieki opsypano ich osobowości złotem, gdzie ich nauki były zaprzeczeniem tego złota z księgi Tomasza Rzekł Jezus: "Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart". Czy na ziemi bendzie lepiej? to świat archontów, fabryka luszu cierpienia, myślicie że człowiek ma coś dogadania? produkowany jest dualizm dobra i zła, dobro jest hodowane, tak żeby nie wymarło, bo wtedy nie byłoby zła, bo jak zły krzywdzi złego to nie jest to złe, czy jak złodziej okradnie złodzieja, czy to jest złe? dobro tutaj musi byś, żeby był dualizm ofiary i kata |
|
|
|
03.01.2017 - 19:53
Post
#7
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Poprzednio pewnie też nie chciałeś inkarnować i co? Znowu jesteś i tak w kółko:) Wiesz dlaczego tak się dzieje? Myślisz, że jak będziesz wył w nocy, że już tu nie chcesz się urodzić to się nie urodzisz? Wręcz przeciwnie:) Z takim nastawieniem na 100% znowu się tu urodzisz i będziesz dalej robił za 10zł albo za darmo jak niewolnik popędzany batem...ostatecznie i tak nie masz najgorzej:) Przecież jest dobra zmiana...:)
Nie myśl jednak, że Cię nie rozumiem. Pamiętam jak musiałem bić się z szefem o podwyżkę 1zł z 10zł na 11zł:) Tu jeszcze poszło. Po dwóch latach kolejna złotówka nie była w zasięgu:) Niestety dużo polskich pracodawców traktuje ludzi jak niewolników trochę. Minimalna kasa i maksymalny wyzysk. Może zacznij robić dzieci. Po 5 latach miałbyś 2000zł:) |
|
|
|
03.01.2017 - 20:12
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Poprzednio pewnie też nie chciałeś inkarnować i co? Znowu jesteś i tak w kółko:) Wiesz dlaczego tak się dzieje? Myślisz, że jak będziesz wył w nocy, że już tu nie chcesz się urodzić to się nie urodzisz? Wręcz przeciwnie:) Z takim nastawieniem na 100% znowu się tu urodzisz i będziesz dalej robił za 10zł albo za darmo jak niewolnik popędzany batem...ostatecznie i tak nie masz najgorzej:) Przecież jest dobra zmiana...:) hehe niewiadomo, żyje jak święty, nie wale konia, nie kradnę, nie pasożytuje na innych nie mam tutaj żadnych długów ani zobowiązań, atakuje schematy obcej instalacji 1. poczucie własnej warzności 2. pragnienia materialne 3. przywiązania materialne 4. strach pierwszy raz jestem człowiekiem, jak zamykam oczy idę spać, to jestem kosmitom, nie szarakiem ale nieco większym wielkości człowieka heh zapominam to życie i tak mam od dziecka, dziś jak zasnę, to zapomnę, że pisałem tego posta, wiem że tak bendzie, obudzi się inna osobowość wiesz co zielarzu zaryzykuję jednak i do samego końca pozostanę sobą, jeżeli Jezus mówił prawdę to ludziom, o dobrych sercach należy się królestwo Niebieskie moja dusza też mi tak mówi, wole zaryzykować i zaufać własnemu duchowi, niż zakłamanym ludziom mam gdzieś kasę ile mam na godzinę, po prostu nie chce się już kręcić w trybiku systemu, gdzie przymus jest mi narzucony, jak wyjdę z tego trybika, co mi zostanie samobójstwo? Nie, jeszcze nie teraz, moje doświadczenia dodawają mi sił i nadzieji :) oglądałem znowu wczoraj film dzień świra, czuje się jak ten facet do głęmbi trafia we mnie ten film, nie wszystkie sceny ale tak z 70% mnie zachwyca a 30% irytuje to przewijam heh teraz to akurat dobrze ze mam 10zł na godzine hehe, bo tylko to ogranicza moje dzienne spożycie alkocholu, gdybym dostał więcej to pewnie więcej bym popijał :) wiecie jak to jest być bombardowanym przez archontów? zero nadzieji, ucisk na klatkę piersiową, te cholerne ataki energetyczne, potrafią powalić człowieka, ale urlopu nie ma, boli a zagryza się zęby i idzie do tej roboty przeglądam neta, nie tylko ja tak mam, ten filmik to tylko jeden taki przykład z wielu a zresztą, co ja wam bendę pisał, spróbujcie sami żyć nieskazitelnie a sami się przekonacie czy jest lepiej? czy życie jest zajebiste heh, ciężko o tym dyskutować trzeba to na własnej skórze doświadczyć :) i wogóle, większość wypowiadających się na tym forum osób, to osoby młode, dopiero się uczące, żyjące na wsparciu finansowym rodziców, których tylko interesują uciechy cielesne i robienie kariery, są też ludzie co trzepią euro za granicą i odkładają na koncie, potem wracają do polski i czują się super i z kim tu rozmawiać o realiźmie życiowym ? reprezentuje, człowieka przeciętnego żyjącego w tym gównie zwanym życiem, moja opinia, to opinia robola systemu, którego klasa społeczna stanowi 65% społeczeństwa |
|
|
|
03.01.2017 - 20:25
Post
#9
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzienne? Witaj w klubie AA:)
(IMG:http://weirdhumanities.pl/wp-content/uploads/2012/10/hydrozagadka.jpg) https://pl.wikipedia.org/wiki/Hydrozagadka |
|
|
|
03.01.2017 - 20:56
Post
#10
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
"Za każdym razem, kiedy pomyślisz o czymś miłym, dosłownie błogosławisz wszelką kreację" - Shanti Christo
Rafael, jak dużo myślisz o czymś miłym? Błogosławisz życie, czy ty ciągle je tylko przeklinasz? Każdy bierze odpowiedzialność za swoje życie. Owszem, na życie każdego wpływa wiele czynników, nieraz może i niesprawiedliwych, ale nie ma co czekać na zbawienie z zewnątrz, tylko trzeba liczyć na siebie i robić co tylko się da, aby było tak, jak sobie wymarzysz. Nieraz trudności są zarazem przekleństwem i błogosławieństwem, ponieważ jeśli je pokonasz, dają ci siłę i wiedzę, a przez to możliwości. Nieraz błogosławieństwa też są przekleństwami. Wykorzystaj to co masz i nie patrz na innych. Nie porównuj się z innymi, porównuj się z najdoskonalszym wyobrażeniem siebie, dąż do takiego siebie. Jeśli masz kontrolę nad sobą, to masz wielki pozytywny wpływ na rzeczywistość, jeśli nie masz kontroli nad sobą, to nie masz wpływu, a jedynie podtrzymujesz, albo i wzmacniasz rzeczywistość, która do ciebie dotarła, gdzie często jest to rzeczywistość, której nie chcesz. Przestań narzekać na zewnętrze, zacznij od siebie i przyjrzyj się wnętrzu. Może przeczytaj jakiś wstęp do hermetyzmu, np. Kybalion. Może wtedy przekonasz się, jak bardzo sam sobie jesteś winien i jak sam sobie stwarzasz taki świat i się w nim więzisz. Nie masz jeszcze najgorzej, są ludzie, którzy mają gorzej. Przestań patrzeć, że gdzieś tam ileś samobójstw jest, tamci ludzie to wybrali, ale to nie twoja sprawa, ty nie musisz, możesz żyć inaczej, każdy ma wybór. Zamiast tego skup się na swoim otoczeniu i na tym, na co masz wpływ. Świat jest jak wielka plastelina, która pozwala każdemu na doświadczanie różnych rzeczy, przestań udawać, że bierzesz na barki ciężary innych, bo to cię tylko dołuje, a w niczym nikomu nie pomagasz w taki sposób (a nawet innych dołujesz, co by nie czuć się w tym samotny, tak jak mówi się, że tonący ciągnie innych za sobą). Ludzie się uczą i ty też. Zamiast wytykać innym błędy i żyć w paraliżu, ucz się, jak władać sobą i jak władać życiem i wtedy pokaż kierunek swoim przykładem innym, by było im łatwiej to osiągnąć. "Nie ma takiego łopierdalanja sje... Raket fjuel i do przodu"! |
|
|
|
03.01.2017 - 21:00
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
zielarz przypominasz mi z charakteru mojego kolegę z pracy, wszyscy traktują go jak debila, ale jest numer 1 w popularności, normalnie jest wszędzie, bardzo popularny
ale to dobry człowiek, dba o rodzinę, nie przejmuje się zdaniem innych, zależy mu tylko na rodzinie i z pośród wszystkich innych kolegów jako jedyny chciał mnie odwieść do domu jak przewracałem się po ulicy po pijaku heh tak samo myślę ze ty pomimo głupich tekstów jesteś dobrym pomocnym człowiekiem, w tej chwili o 100zl bym się założył że tak jest, a rzadko się mylę, trzymaj się nie wiem kiedy znowu wpadnę na forum znam cię tutaj najdłużej ze wszystkich i wiem że jesteś równy gość, a gadać głupie po prostu musisz, tak jak ten mój kolega, bo to poprawia nastrój, odstresowuje od codzienności, czaje to ;) |
|
|
|
03.01.2017 - 21:03
Post
#12
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie zganiaj na archontów. Co jeśli archonci to mit? Co jeśli archonci to część twojej własnej podświadomości, gdzie wbiłeś sobie do głowy taki światopogląd i sam manifestujesz adekwatne do niego sytuacje?
"Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy pragną zobaczyć, i wystarczająco dużo ciemności dla tych, którzy mają odwrotne upodobania." - Blaise Pascal Świat jest tak zbudowany, że podobne przyciąga podobne. Jeśli wybierzesz ciemność, karmisz ją w swoich myślach, to przyciągasz podobne, zezwalasz podobnemu na pojawianie się w twoich myślach, wzmacniasz to. Gdybyś tylko wybrał światłość i zaczął ją naprawdę praktykować we własnych myślach, nie miałbyś ani jednego ataku, a zamiast tego pełno energii i życia w życiu. Wiem, trudno jest zmienić nawyki, przeprogramować swój umysł, ale że trudno to trudno. Ale jeszcze trudniej jest mierzyć się ze skutkami pozostania w miejscu. Więc nie próbuj, tylko zrób. Dla chcącego nic trudnego. Dasz radę. |
|
|
|
03.01.2017 - 21:10
Post
#13
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
zielarz przypominasz mi z charakteru mojego kolegę z pracy, wszyscy traktują go jak debila, ale jest numer 1 w popularności, normalnie jest wszędzie, bardzo popularny ale to dobry człowiek, dba o rodzinę, nie przejmuje się zdaniem innych, zależy mu tylko na rodzinie i z pośród wszystkich innych kolegów jako jedyny chciał mnie odwieść do domu jak przewracałem się po ulicy po pijaku heh tak samo myślę ze ty pomimo głupich tekstów jesteś dobrym pomocnym człowiekiem, w tej chwili o 100zl bym się założył że tak jest, a rzadko się mylę, trzymaj się nie wiem kiedy znowu wpadnę na forum znam cię tutaj najdłużej ze wszystkich i wiem że jesteś równy gość, a gadać głupie po prostu musisz, tak jak ten mój kolega, bo to poprawia nastrój, odstresowuje od codzienności, czaje to ;) Nie dziwo, że cię "archonty atakują" , skoro tak nisko osądzasz innych. Tak samo jak teksty Ziela wydają ci się głupie, tak twoje mogą wydawać się dla kogoś. Gdybyś się rzadko mylił, to byś żył szczęśliwym życiem, a nie narzekał gdzie się da. Nie dziwo, że masz problemy z kasą, jak zamiast działać konstruktywnie i się rozwijać, to jesteś skory do hazardu, użalasz się nad sobą, jesteś uzależniony od alkoholu, tracisz na nim kasę i zdrowie i czas i potencjał umysłowy i duchowy. Alkohol obniża twoją energię i odporność energetyczną i wystawia cię na wpływ zewnętrzny pasożytniczych form. |
|
|
|
03.01.2017 - 21:16
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
"Za każdym razem, kiedy pomyślisz o czymś miłym, dosłownie błogosławisz wszelką kreację" - Shanti Christo Rafael, jak dużo myślisz o czymś miłym? Błogosławisz życie, czy ty ciągle je tylko przeklinasz? Każdy bierze odpowiedzialność za swoje życie. Owszem, na życie każdego wpływa wiele czynników, nieraz może i niesprawiedliwych, ale nie ma co czekać na zbawienie z zewnątrz, tylko trzeba liczyć na siebie i robić co tylko się da, aby było tak, jak sobie wymarzysz. Nieraz trudności są zarazem przekleństwem i błogosławieństwem, ponieważ jeśli je pokonasz, dają ci siłę i wiedzę, a przez to możliwości. Nieraz błogosławieństwa też są przekleństwami. Wykorzystaj to co masz i nie patrz na innych. Nie porównuj się z innymi, porównuj się z najdoskonalszym wyobrażeniem siebie, dąż do takiego siebie. Jeśli masz kontrolę nad sobą, to masz wielki pozytywny wpływ na rzeczywistość, jeśli nie masz kontroli nad sobą, to nie masz wpływu, a jedynie podtrzymujesz, albo i wzmacniasz rzeczywistość, która do ciebie dotarła. Przestań narzekać na zewnętrze, zacznij od siebie i przyjrzyj się wnętrzu. Może przeczytaj jakiś wstęp do hermetyzmu, np. Kybalion. Może wtedy przekonasz się, jak bardzo sam sobie jesteś winien i jak sam sobie stwarzasz taki świat i się w nim więzisz. Nie masz jeszcze najgorzej, są ludzie, którzy mają gorzej. Przestań patrzeć, że gdzieś tam ileś samobójstw jest, tamci ludzie to wybrali, ale to nie twoja sprawa, ty nie musisz, możesz żyć inaczej, każdy ma wybór. Zamiast tego skup się na swoim otoczeniu i na tym, na co masz wpływ. Świat jest jak wielka plastelina, która pozwala każdemu na doświadczanie tego, co wybiera i jak kieruje swoją energią. Ludzie się uczą i ty też. Zamiast wytykać innym błędy i żyć w paraliżu, ucz się, jak władać sobą i jak władać życiem i wtedy pokaż kierunek swoim przykładem innym, by było im łatwiej to osiągnąć. "Nie ma takiego łopierdalanja sje... Raket fjuel i do przodu"! dzięki za dobre słowa, ale swojego czasu już to próbowałem, może by to wypaliło gdyby nie zewnętrzna ingerencja, wogule to ciekawe czybyś był taki pozytywny, gdybyś dostał ciało do dupy i otoczenie do dupy i zrób tutaj z hujowego materiału wytrzymałom konstrukcje heh, Paweł dostałeś lepszom konstrukcje do zabawy, a mi całe życie trafiają śmieci w łapy z których mam zrobić coś funkcjonującego nie jedni mi gadają że się poddałem, ale ja walczyłem całe życie, nie imprezowałem i dalej walczę ale już z olewaniem życia i walki, zatoczyłem wokół siebie małe koło pamiętam własną historie, próbowałem prawie wszystkiego, a ostania osoba chcąc mi pomóc, nie chcący zadała cios ostateczny hehe, tak że teraz po prostu to olewam, żyć sprawiedliwie tylko tyle :) kiedyś mi pisałeś, kształcenie i takie tam, wszystko pamiętam, ale ja nie muszę czytać książek mam potencjał samouka, nie raz dostaję coś do naprawy, to nie raz ja to pierwszy raz widzę, ale czuję jak to działa i co nawaliło |
|
|
|
03.01.2017 - 21:29
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Nie dziwo, że cię "archonty atakują" , skoro tak nisko osądzasz innych. Tak samo jak teksty Ziela wydają ci się głupie, tak twoje mogą wydawać się dla kogoś. Gdybyś się rzadko mylił, to byś żył szczęśliwym życiem, a nie narzekał gdzie się da. Nie dziwo, że masz problemy z kasą, jak zamiast działać konstruktywnie i się rozwijać, to jesteś skory do hazardu, użalasz się nad sobą, jesteś uzależniony od alkoholu, tracisz na nim kasę i zdrowie i czas i potencjał umysłowy i duchowy. Alkohol obniża twoją energię i odporność energetyczną i wystawia cię na wpływ zewnętrzny pasożytniczych form. Paweł, nie zawsze tak było :) ostatni rok tak wygląda, a pisze tylko tutaj, a miałem nie pisać, ale zirytował mnie ten temat, tak bardzo że musiałem napisać :) słuchaj pamiętam swoją historie, nie poznałeś całej konstrukcji, oceniasz jedynie, pękniętom stopę fundamentu i jak zwykle jak można było to zpierdoli....ć :) ale budowlaniec ci powie, to jeszcze można jakoś wzmocnić stalowo, podbudować, dobudować, nowy wspornik ale na dzień dzisiejszy nie widzę sensu naprawy, bo niby po co i na co ? możliwe że kiedyś bende się śmiał z tej chwili, nie traktuje siebie serio, tak jak ludzie nie zawracają sobie głowy zataczającym się pijakiem na ulicy, ale niech tak zrobi człowiek tzw normalny, to stanie się numer 1 w centrum zainteresowania tzw ludzi normalnych :) Nie zgodzę się z tobą, bo ja już tutaj urodziłem się doskonały tak jak inni przedemną, to życie ich zabiło nie zakosztowałeś nędzy, to jak możesz pojąć jak z niej wyjść ? hehe :) wiem, wiem wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma ;) |
|
|
|
03.01.2017 - 21:34
Post
#16
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
dzięki za dobre słowa, ale swojego czasu już to próbowałem, może by to wypaliło gdyby nie zewnętrzna ingerencja, wogule to ciekawe czybyś był taki pozytywny, gdybyś dostał ciało do dupy i otoczenie do dupy i zrób tutaj z hujowego materiału wytrzymałom konstrukcje heh, Paweł dostałeś lepszom konstrukcje do zabawy, a mi całe życie trafiają śmieci w łapy z których mam zrobić coś funkcjonującego nie jedni mi gadają że się poddałem, ale ja walczyłem całe życie, nie imprezowałem i dalej walczę ale już z olewaniem życia i walki, zatoczyłem wokół siebie małe koło pamiętam własną historie, próbowałem prawie wszystkiego, a ostania osoba chcąc mi pomóc, nie chcący zadała cios ostateczny hehe, tak że teraz po prostu to olewam, żyć sprawiedliwie tylko tyle :) kiedyś mi pisałeś, kształcenie i takie tam, wszystko pamiętam, ale ja nie muszę czytać książek mam potencjał samouka, nie raz dostaję coś do naprawy, to nie raz ja to pierwszy raz widzę, ale czuję jak to działa i co nawaliło Przestań się usprawiedliwiać! Ok, nie miałeś lekko, i co teraz? Masz siąść i dołować do końca życia? Nie ty jeden miałeś ciężko, niektórzy mieli gorzej i nie poddali się i do czegoś doszli. Jeśli masz ciężko, to dlatego, że masz cięższy trening. A po co jest ciężki trening? Żebyś był silniejszy! Jak masz zajebiście ciężki trening to po to, byś stał się zajebiście silny. Ale dupa z tego będzie, jak się będziesz opierdalał, zamiast trenować! I co, powiesz że to niesprawiedliwe, bo tamten przy ścianie to podnosi tylko 1kg i temu to łatwo? A pomyślałeś, że siły to on z tego nie będzie miał? Widać nie każdemu w danym wcieleniu być silnym. Tobie widać pisane, więc przestań zwlekać, tylko zrób to, po co tu przyszedłeś, nabierz siły, bo może ci jest potrzebna, by potem zrobić coś wielkiego, czego nie zrobi nikt inny. Im mniej będziesz się opierdalał, a z sercem zabierzesz za ów trening, szybciej zauważysz rezultaty, a z rezultatami coraz mniej powodów do dołowania, a coraz więcej samosatysfakcji i życia. Nie zakładaj, że sam jedyny miałeś ciężko, a wszyscy inni to mają super. Każdy ma swój krzyż, każdy ma w życiu plusy i minusy. Nie znasz mojego życia, więc twoje założenie jest tu bez sensu. Dlatego nie wmawiaj mi, a przede wszystkim sobie, że miałem lepszą konstrukcję, bo nie wiesz. Też nie miałem ze wszystkim lekko. Zamiast szukać wymówek, lepiej poświęć tą energię na poszukiwanie rozwiązań! Jak ci się nie podoba swoje ciało, to zrób z nim chociaż tyle, ile możesz, przypakuj je, zadbaj o nie, a zobaczysz, jak bardzo ci się to opłaci i odwdzięczy. Jak ci się otoczenie nie podoba, to je zmień. Na ziemi jest 149 milionów kilometrów kwadratowych lądów, a ludzi około 7 miliardów. Masz wiele otoczeń do wyboru. Skoro wiesz, że masz potencjał, to zacznij go w końcu wykorzystywać... Polecam jeszcze raz, poczytaj Kybalion. I weź zapomnij wszystko, co napisał Castaneda -.-' Dowiesz się wtedy może, że gdy umiesz tworzyć, to zawsze znajdziesz materiał, i nie będziesz więcej zganiał winę na śmieci, które kładziesz sobie przed oczy, zaślepiając wzrok przed skarbami na wyciągnięcie ręki... Pozdrawiam. |
|
|
|
03.01.2017 - 21:44
Post
#17
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Paweł, nie zawsze tak było :) ostatni rok tak wygląda, a pisze tylko tutaj, a miałem nie pisać, ale zirytował mnie ten temat, tak bardzo że musiałem napisać :) słuchaj pamiętam swoją historie, nie poznałeś całej konstrukcji, oceniasz jedynie, pękniętom stopę fundamentu i jak zwykle jak można było to zpierdoli....ć :) ale budowlaniec ci powie, to jeszcze można jakoś wzmocnić stalowo, podbudować, dobudować, nowy wspornik ale na dzień dzisiejszy nie widzę sensu naprawy, bo niby po co i na co ? możliwe że kiedyś bende się śmiał z tej chwili, nie traktuje siebie serio, tak jak ludzie nie zawracają sobie głowy zataczającym się pijakiem na ulicy, ale niech tak zrobi człowiek tzw normalny, to stanie się numer 1 w centrum zainteresowania tzw ludzi normalnych :) Oceniam to co widać, a widać coś niedobrego, to też odnoszę się do tego i na podstawie tego, co piszesz. Nie muszę do tego wiedzieć wszystkiego o tobie. Na pewno dużo w tobie dobrego, jak w każdym, ale nie upoważnia to do zaprzestania pracowania nad tymi rzeczami, które są do poprawy. Pytasz po co się poprawiać? To na cholerę narzekasz, że ci tak źle???! Skoro nie widzisz sensu, to pij piwo, które sobie warzysz i ogarnij je ciasnym uściskiem, bo przecież sam to wybierasz, sam tego widać pragniesz :/ Przestań oszukiwać, że nie traktujesz siebie serio, nie wiem na co ten teatrzyk. Nader serio traktujesz i świat i siebie i to co cię spotyka i jak ten świat wpływa na ciebie, to widać aż nadto dobrze. Ale to nic złego traktować rzeczy serio, jak dla mnie to nawet dobrze. Ale serio, to nie zawsze znaczy na ponuraka, tylko z szacunkiem i należytą uwagą... Ciekawe czemu to napisałeś... I czego zazdrościsz takim osobom? Brakuje ci być w centrum zainteresowania "ludzi normalnych"? Chcesz naśladować pijaków i za ich przykładem zwracać na siebie taką uwagę poprzez takie zachowania? "Numer 1"? Nie wiem wśród kogo -.- Zastanów się, skąd czerpiesz wzorce.. Nie zgodzę się z tobą, bo ja już tutaj urodziłem się doskonały tak jak inni przedemną, to życie ich zabiło nie zakosztowałeś nędzy, to jak możesz pojąć jak z niej wyjść ? hehe :) wiem, wiem wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma ;) Skoro wiesz, że urodziłeś się doskonały, to co narzekasz na ciało? I już coś ci powiedziałem na temat pochopnego i ślepego wyciągania wniosków z powietrza. Nie mówi mi czego nie doświadczyłem, bo skąd ty możesz o tym wiedzieć? Jeśli tu piszę, to dlatego, że uważam że coś wiem. Jeśli uważam, że coś wiem, to zwykle dlatego, że coś doświadczyłem. W dodatku korzystam też z doświadczenia innych. Mam znajomego, który uciekł przed wojną z Ukrainy do Polski. Nie miał prawie nic ze sobą, przetrwał dzięki dobrej woli paru ludzi, z którymi się zakumplował. Pracował wytrwale na budowach i przy pracach wykończeniowych, wykorzystywał niemal każdy wolny czas, by coś zarobić. Wkrótce potem usamodzielnił się, spłacił długi i zaczął robić w firmie meblarskiej. Ma rocznikowo 25 lat, żadnych studiów, a zarabia lepiej, niż niejeden Polak. Teraz w łikendy jeździ zwiedzać miasta, czasem wpadnie poimprezować na Ukrainie, gdzie z takimi zarobkami tutaj, tam jest nadziany. Chłopak jest pracowity, ale pozytywny i ma cel i wytrwale do niego dąży i wie, że ta praca kiedyś mu się opłaci. On inspiruje. A ty co w tym czasie robisz??? |
|
|
|
03.01.2017 - 21:56
Post
#18
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Paweł dzięki za wsparcie, doceniam naprawdę twój wysiłek
ale życie chyba nie jest dla mnie hehe, szkoda żebyś tracił na mnie swoja energie, zachowaj ją dla siebie Nie jestem bezbronny, tyle wiem :) ale i tak czuje się jak pierwszy Adam, miał raj i jasny umysł a i tak nie chciało mu się żyć archonci stworzyli, pierwsze ciało i umieścili w nim ducha, duch zwał się Adam ciało i umysł boją się wyłączenia, to samo czuł Adam do samego końca szukał powodu do życia i archonci dali mu Ewe Ewa dała Adamowi Życie, zaś Adam żył, by bronić tego życia, czyli Ewy Ale przed Ewom była Lilith jeszcze, przeciwieństwo Ewy, ta to doprowadziła Adama na skraj samobójstwa, nie wierna kłamliwa, egoistyczna - powstała z pierwiastka archońskiego, w końcu zabrali adamowi tom Lilith bo by biedaka wykończyła do reszty i podczas snu z pierwiastka Adamowego, boskiego stworzono Ewe tom która dała mu życie uwielbiam ten mit, pokazuje czym jest duchowość i życie pierwszy Adam posiadał pełnie, to do czego dąży większość ludzi, czyli raj(zaspokojenie materialne) i jasny umysł bo był pierwszy, nie było chaosu i co? Adam już był oświecony ale uwięziony w ciele cała strategia archontów polegała jak jego dusze utrzymać w ciele, tylko o to toczyła się cała gra i tak my żyjemy, cały czas szukamy powodów by zostać w ciele, czy to nie ironia? hehe :) oki Paweł dam ci już spokój, piszcie sobie w temacie, ja już taki pozostanę jaki jestem ;) |
|
|
|
03.01.2017 - 22:07
Post
#19
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Paweł dzięki za wsparcie, doceniam naprawdę twój wysiłek ale życie chyba nie jest dla mnie hehe, szkoda żebyś tracił na mnie swoja energie, zachowaj ją dla siebie Nie jestem bezbronny, tyle wiem :) ale i tak czuje się jak pierwszy Adam, miał raj i jasny umysł a i tak nie chciało mu się żyć archonci stworzyli, pierwsze ciało i umieścili w nim ducha, duch zwał się Adam ciało i umysł boją się wyłączenia, to samo czuł Adam do samego końca szukał powodu do życia i archonci dali mu Ewe Ewa dała Adamowi Życie, zaś Adam żył, by bronić tego życia, czyli Ewy Ale przed Ewom była Lilith jeszcze, przeciwieństwo Ewy, ta to doprowadziła Adama na skraj samobójstwa, nie wierna kłamliwa, egoistyczna - powstała z pierwiastka archońskiego, w końcu zabrali adamowi tom Lilith bo by biedaka wykończyła do reszty i podczas snu z pierwiastka Adamowego, boskiego stworzono Ewe tom która dała mu życie uwielbiam ten mit, pokazuje czym jest duchowość i życie pierwszy Adam posiadał pełnie, to do czego dąży większość ludzi, czyli raj(zaspokojenie materialne) i jasny umysł bo był pierwszy, nie było chaosu i co? Adam już był oświecony ale uwięziony w ciele cała strategia archontów polegała jak jego dusze utrzymać w ciele, tylko o to toczyła się cała gra i tak my żyjemy, cały czas szukamy powodów by zostać w ciele, czy to nie ironia? hehe :) oki Paweł dam ci już spokój, piszcie sobie w temacie, ja już taki pozostanę jaki jeste ;) Skoro tak podchodzisz, to nie dziw się, że ściągasz na siebie taką, a nie inną rzeczywistość. Sam ją kreujesz. Sam jesteś archontami, których obarczasz winą za wszystko. Daj spokój z takimi historyjkami, bo tak naprawdę gówno wiemy, jak z tym było, każdy zna inną wersję. Wgl to jak Lilith mogła być niewierna, skoro jedynym mężczyzną był wówczas wg tej historii Adam xP Ty naprawdę wszystkie interpretacje naginasz tak, aby podtrzymać ten swój toksyczny fałszywy światopogląd. Czy ty nie rozumiesz tego, że największa archoncka rzecz, jaka cię teraz w tym życiu spotyka, to właśnie ten światopogląd, który cię w takim niskim stanie trzyma? Porzuć tą interpretację, a zobaczysz, jak całe twoje życie się zmienia!... Kto ci nawciskał (pytanie retoryczne, bo wiem, że Castaneda) takich bzdur, że są jacyś archonci, że to zorganizowana inteligentna i wszechwładna masa, że mają władzę nad umysłem, że to ich domena, że umysł to zło, że ciało to zło????? -.-' :/ Skoro chcesz pozostać w tym stanie, to nie narzekaj na niego, bo to nie trzyma się sensu, skoro to twój własny wybór -.- Chyba, że to jakiś chory teatrzyk z twojej strony, że wybrałeś to, ale udajesz że tego nie chcesz i wszystkich wokół siebie dołujesz sztucznym narzekaniem, że cierpisz niesprawiedliwie, mimo że sam tak chciałeś. Ale w takim przypadku lepiej przestań w ogóle, albo przynajmniej przestań obarczać tym innych... |
|
|
|
03.01.2017 - 22:14
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mam znajomego, który uciekł przed wojną z Ukrainy do Polski. Nie miał prawie nic ze sobą, przetrwał dzięki dobrej woli paru ludzi, z którymi się zakumplował. Pracował wytrwale na budowach i przy pracach wykończeniowych, wykorzystywał niemal każdy wolny czas, by coś zarobić. Wkrótce potem usamodzielnił się, spłacił długi i zaczął robić w firmie meblarskiej. Ma rocznikowo 25 lat, żadnych studiów, a zarabia lepiej, niż niejeden Polak. Teraz w łikendy jeździ zwiedzać miasta, czasem wpadnie poimprezować na Ukrainie, gdzie z takimi zarobkami tutaj, tam jest nadziany. Chłopak jest pracowity, ale pozytywny i ma cel i wytrwale do niego dąży i wie, że ta praca kiedyś mu się opłaci. On inspiruje. A ty co w tym czasie robisz??? co ja robiłem piłem kolego :) mam powody żeby pić, a tutaj nie myślałem nawet pisać posta, ale temat mnie zirytował pt. zajebiste życie, no musiałem się wypowiedzieć wybacz :) Paweł nie wiem dlaczego, nic mi nie zrobiłeś, nie czaje tego ale po prostu, ty to sam wiesz że cie nie lubię, ale sam nie wiem dlaczego, zresztom ty też mnie nie lubisz i nie jest tak teras, ale już od twojego starego nicka na różowo paveł, zawsze miedzy nami były spięcia od kiedy pamiętam, ale jest ok, przynajmniej pole dyskusji się powiększa :) ale cię szanuje, dzięki za dobre słowa momentami, wyglądają one jakbyś lał mi na głowe i wmawiał ze to deszczyk pada, ale liczą się chęci, poświęcasz swój cenny czas, na prawdę to doceniam, dzięki co do kolegi z ukrainy, to przykład polaka jadącego za granice, tak samo tyra i buduje własna przyszłość, temat ten sam miałem okazje tyrać za granicom tylko 1 raz w życiu i powiedziałem sobie, duszy nie sprzedam bo wole tutaj w polsce robić za jałmurzne i zatrzymać honor i dumę niż tam sprzedawać się jak ladacznica za większa pensje, mam gdzieś całom kariere, cena jest za wysoka, nie opłacalna co do swojej idealności i innych nie miałem na myśli ciała a ducha a lilith zdradzała Adama z demonami, nie byli kompatybilni, ale liczyła się przyjemność ;) Paweł nie mam zamiaru wam tutaj syfić na forum, pojawiam się tylko jak coś mnie irytuje nie ziemsko tak że muszę się wypowiedzieć, oki wracam już to roli czytającego forum, bo widzę że wy chcecie tylko jasna strone mocy dostrzegać, zero negatywów, życie jest zajebiste i kropka heh ;) nie wymyślam historyjek, to jest wiara gnostycka, oni za te wierzenia gineli w męczarniach a castenedy nie pisał o archontach a o latawcach |
|
|
|
03.01.2017 - 23:06
Post
#21
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
co ja robiłem piłem kolego :) mam powody żeby pić, a tutaj nie myślałem nawet pisać posta, ale temat mnie zirytował pt. zajebiste życie, no musiałem się wypowiedzieć wybacz :) Paweł nie wiem dlaczego, nic mi nie zrobiłeś, nie czaje tego ale po prostu, ty to sam wiesz że cie nie lubię, ale sam nie wiem dlaczego, zresztom ty też mnie nie lubisz i nie jest tak teras, ale już od twojego starego nicka na różowo paveł, zawsze miedzy nami były spięcia od kiedy pamiętam, ale jest ok, przynajmniej pole dyskusji się powiększa :) ale cię szanuje, dzięki za dobre słowa momentami, wyglądają one jakbyś lał mi na głowe i wmawiał ze to deszczyk pada, ale liczą się chęci, poświęcasz swój cenny czas, na prawdę to doceniam, dzięki co do kolegi z ukrainy, to przykład polaka jadącego za granice, tak samo tyra i buduje własna przyszłość, temat ten sam miałem okazje tyrać za granicom tylko 1 raz w życiu i powiedziałem sobie, duszy nie sprzedam bo wole tutaj w polsce robić za jałmurzne i zatrzymać honor i dumę niż tam sprzedawać się jak ladacznica za większa pensje, mam gdzieś całom kariere, cena jest za wysoka, nie opłacalna co do swojej idealności i innych nie miałem na myśli ciała a ducha a lilith zdradzała Adama z demonami, nie byli kompatybilni, ale liczyła się przyjemność ;) Paweł nie mam zamiaru wam tutaj syfić na forum, pojawiam się tylko jak coś mnie irytuje nie ziemsko tak że muszę się wypowiedzieć, oki wracam już to roli czytającego forum, bo widzę że wy chcecie tylko jasna strone mocy dostrzegać, zero negatywów, życie jest zajebiste i kropka heh ;) nie wymyślam historyjek, to jest wiara gnostycka, oni za te wierzenia gineli w męczarniach a castenedy nie pisał o archontach a o latawcach Mieć powód by pić? Rzecz względna. Prawdziwy mistrz, mag, który ma świadomość i kontrolę nad sobą, własnym życiem i wielki wpływ na otoczenie, w ogóle nie spożywa alkoholu, ani innych substancji psychoaktywnych, niezależnie od sytuacji. Dla takiego im trudniejsza sytuacja, tym większe wyzwanie i większa lekcja i okazja do nabrania większej siły. Taki zmienia rzeczywistość życzeniem woli, a nie przechyleniem butelki/puszki/szklanki, w dodatku skutecznie i bez szkodliwych skutków ubocznych. Niektórzy mówią, że inni stanowią dla nas lustro, pokazując nam swoje własne cechy. Może mnie nie lubisz, bo wiesz że mam rację i próbuję cię zmotywować do wysiłku, do trudu działania, a tobie się nie chce, wolisz się nad sobą politować. W dodatku jeśli mam rację, to znaczy że spierdzieliłeś dużo czasu i nie tylko, a to jeszcze trudniejsze do przyjęcia, dlatego się zapierasz. A może mnie nie lubisz, bo cię nie głaszczę po głowie i nie daję energii, tylko sucho podaję argumenty, choć wynikają one z czegoś więcej, niż tylko z suchej teorii czy analizy teoretycznej. A może z innego powodu, nie wiem. Ale jesteś w błędzie sądząc mnie, że cię nie lubię. Nie lubię twojego obecnego nastawienia, nie ciebie. Gdybym ciebie nie lubił, to tak jak już stwierdziłeś, nie wkładałbym tyle energii z intencją, by ci pomóc. To, że z kimś dyskutuję, albo mam inne zdanie, nie znaczy od razu, że muszę tej osoby nie lubić przecież o.o Ten mój kumpel jakoś swojej duszy nie sprzedaje, a wręcz przeciwnie, dobrze się bawi. Nie odebrało mu to ani honoru, ani dumy, a wręcz przeciwnie. Chłopak daje coś od siebie, to też otrzymuje. A ty jakbyś chciał? Przecież to dotyczy każdego, takie prawo natury. A jakbyś żył w dżungli, bez tego systemu, to myślisz miałbyś łatwiej? Uważam, że trudniej. Lilith czy nie, to tylko historyjki, przestań na nich bazować swoje życie, bo to totalnie bez sensu.. Czemu cię nieziemsko zirytowało to, że komuś się dobrze wiedzie, że odczuł radość?? Zastanów się nad tym głęboko, proszę cię. A skąd wiesz nawet czy ta osoba, która to napisała, nie cierpiała całe życie i w końcu nie zaczęło się jej odmieniać.. uważasz że nie zasługuje? ;/ Mylisz się, dostrzegam negatywy bardziej niż ci się zdaje, ale patrzę na nie zdrowo, tj. tylko na tyle, na ile mogę coś z nimi zrobić, oraz tylko wtedy, gdy myślę, jak z nimi sobie poradzić. Przynajmniej tak się staram. Bo inaczej to jest totalnie bez sensu i wysysa energię ze mnie i ludzi wokół mnie i psuje rzeczywistość mnie i nim. To pozwala mi poświęcać więcej czasu, myśli i energii na pozytywne rzeczy, dzięki czemu wkładam więcej pozytywów do tego świata, zmieniam go w ten sposób na lepsze, walczę o lepszy świat... Ok, zgadza się, Castaneda pisał o latawcach, ale chyba chodziło mu o to samo (o archontów)... A wiara gnostycka to nie historyjki? Wszystkie religie to historyjki, mniej lub bardziej prawdziwe, mniej lub bardziej zniekształcone. W meczarniach gineli przedstawiciele niemal wszystkich wiekszych religii. Co cie sklania, ze wierzysz gnostykom, a nie buddystom, taoistom, chrzescijanom, muzulmanom czy jeszcze innym? |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |