Rozdział 28
Rozmowa przy kolacji
Helaina nie była jedyną osobą, która potrzebowała jakiegoś pożywienia, by móc wrócić na Ziemię. Ja sam nie jadłem od południa, dzięki czemu doświadczenie to było i dla mnie łatwiejsze. Poszedłem do Pharon do kuchni, i opowiedziałem jej o tym, co się właśnie zdarzyło.
Kiedy część mojej czakry serca otworzyła się, zrozumiałem, że energie emocjonalne należy wyrazić, a nie blokować. W moim związku z Pharon znalazłem pełne miłości i bezpieczne miejsce do wyrażania moich uczuć, i nie musiałem już więcej ich blokować i zatrzymywać, i gromadzić ich w sobie. Kiedy jej opowiadałem, czułem jak uwalniają się ze mnie ogromne ilości energii.
Kiedy wspomniałem, że zgodziłem się spotkać z Helaina, poczułem, że cień przepłynął przez Pharon. Sam czułem jak powstrzymuję swoje uczucia w związku ze spotkaniem z 24-letnią striptizerką. Czułem w tym jakieś zagrożenie. Potrzebowałem trochę czasu, aby uporządkować w sobie te uczucia. Kiedy zjedliśmy kolację, zapytałem Pharon co czuje w związku z tym, że spędziłem trzy i pół godziny na rozmowie telefonicznej z Helaina. Pharon interesowała się tym, co robię w programie Linia Życia, lecz nie posiadając własnych doświadczeń, miała w sobie sporą dawkę zdrowego sceptycyzmu.
- Kiedy rozmawialiśmy w kuchni, poczułam lekkie ukłucie strachu. To znaczy, rozmawiałeś z kobietą, która ma podobne do twoich doświadczenia, więc czułam się trochę zagrożona. Trwało to tylko chwilę, a potem przeszło.
Zebrawszy się na odwagę, postanowiłem stawić czoło temu, czego ja sam się obawiałem, czymkolwiek to było. Fizycznie czułem to w ten sposób, jakby coś stanęło mi w gardle, tylko że w tym przypadku nie było to gardło, a serce.
- Tak, ja też się boję, tylko nie wiem dokładnie czego. Czuję, że powinienem ukryć to coś, ale ono tkwi w moim sercu i nie mogę go stamtąd wydostać. Kiedy sprawdzałem Helainę, zobaczyłem ją jak tańczyła. To był bardzo zmysłowy, uwodzicielski taniec. Rozmawiając z nią przez telefon, dowiedziałem się, że jest striptizerką, więc to, co zobaczyłem, miało sens. Bardzo trudno mi było powiedzieć ci o tym, że ona jest striptizerką, a ja wyczuwam całą uwodzicielską stronę tego faktu.
Kiedy to z siebie wyrzuciłem, natychmiast poczułem źródło mojego strachu. Bałem się dzielić moje prawdziwe uczucia z Pharon, bo mogło to zagrozić naszemu związkowi. Nagle przypomniało mi się, że w moich poprzednich związkach właśnie blokowałem takie uczucia i wymyślałem wszystkie te głupie usprawiedliwienia. Tak trudno mi było w przeszłości przyznać się do uczuć, których, jak myślałem, nie powinienem mieć. W miarę napływu wspomnień, ujrzałem rezultaty tego postępowania. Zatajone uczucia zawsze narastały póki nie wyparły innych, jakie miałem w danym związku. W końcu nie było już w moim sercu miejsca na coś poza od dawna skrywanymi uczuciami. A to zawsze rujnowało moje związki. Strach, że wyrażając moje prawdziwe uczucia zagrożę związkowi zawsze sprawiał, że naprawdę dochodziło do zerwania.
Nie tym razem, pomyślałem sobie, tym razem zaakceptują moje uczucia i je wyrażą, i to zaraz! Nie mam zamiaru trzymać w sobie czegoś, co w końcu bada musiał ukryć na zawsze! Tym razem bądzie inaczej.
Jak tylko podjąłem tę decyzję, poczułem, że opuszcza mnie cały strach. Ciężar w moim sercu zniknął. Poczułem się czysty.
- Bałem się powiedzieć ci o tym, co czułem w stosunku do Helainy. Zawsze ukrywałem te zmysłowe, erotyczne uczucia, bo bałem się, że zagrożą one mojemu związkowi. Może poszłabyś ze mną jutro na to spotkanie? Nie chcę, aby cokolwiek zagroziło naszemu związkowi.
- Nie, to nie będzie konieczne. Wiem, że wszystko będzie w porządku - odparła Pharon.
Opowiedziałem jej jak wolny poczułem się, gdy wyraziłem na głos moje uczucia i jak bardzo ceniłem sobie naszą miłość. Podczas tej krótkiej rozmowy, strach przed uczuciami, jaki nosiłem w sobie od lat, zniknął. To była cudowna lekcja o tym co to znaczy otworzyć swoje serce i już go nie zamykać. Ach...!
Po kolacji przypomniałem sobie nagle, że przez następnych kilka dni powinienem pić dużo wody. Doświadczeniom takim jak to często towarzyszy proces oczyszczenia, odnowy, wzrastania. Trener powiedział mi, że powinienem zadzwonić do Helainy i powiedzieć jej o tym. Podniosłem więc słuchawkę i nacisnąłem przycisk ponownego wybierania numeru.
- Halo - usłyszałem zaspany głos Helainy.
- Helaina, tu znowu Bruce. Przepraszam, że cię niepokoję, ale chciałem ci powiedzieć, że przez następnych parę dni powinnaś pić dużo wody.
- A to dlaczego?
- Dziś wieczorem wiele przeszłaś, dlatego możesz uważać picie dużych ilości wody za zmywanie starego i nawadnianie nasienia nowego - słowa te wyszły z moich ust bez mojego świadomego udziału.
- W porządku. Leżę tu i myślę o tym, co się dziś stało. Staram się to wszystko uporządkować. Ale niektóre rzeczy coraz słabiej pamiętam. Jakbym przypominała sobie sen.
- To wspaniały pomysł. Próbuj dalej integrować to doświadczenie w swojej świadomości i pamięci... no cóż, chciałem tylko ci powiedzieć, żebyś piła dużo wody przez kilka następnych dni. Odpoczywaj ile możesz, zobaczymy się niedługo.
- Dobrze, dobranoc - odparła ziewając.
- Dobranoc, Helaino.
Usiadłem wraz z Pharon i rozmawialiśmy jeszcze przez jakiś czas, lecz wkrótce potem ogarnęło mnie zmęczenie. Była 22.30 i po prostu musiałem odpocząć. Wykonałem kilka ćwiczeń Tai Chi, poszedłem za swą własną radą i wypiłem ogromną szklanicę wody, umyłem zęby i w mig zasnąłem. |