Kontrola Nad Ld, jesli masz LD, ale Ci nic nie wychodzi. |
|
|
anonim
|
31.08.2007 - 20:17
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
 
Postów: 16
Dołączył: 05.10.2006
Nr użytkownika: 130

|
Ostatnimi czasy, często doświadczam ld... wydawało mi się, iż samo uświadomienia sobie, że się śni można kontrolować sen. No właśnie, a co jeżeli go nie możemy kontrolować? Chce lecieć.... trzyma mnie przy ziemi, nie mogę... podskakując odczuwam możliwość podniesienia, i opadam, czasami ściany są twarde, mimo iż chcę przełożyć przez nią rękę. Hm, w sumie przypomniało mi się jeszcze jedno ciekawe przeżycie, o którym chciałbym wspomnieć w formie raczej pytania o opinie na ten temat. Mianowicie obudziłem się ostatnio dosyć późno w nocy pomyślałem by się zrelaksować i po pewnym czasie odliczania od 100 do 0, moje łóżko zaczeło falować (fale od lewej do prawej, poruszające się od dołu do góry łóżka...)...
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
daywalker
|
31.08.2007 - 20:57
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Hmm miałem podobną sytuację po bujaniu się na hamaku:D. Najczęściej przed snem, nie jest to może zbyt intensywny relaks, ale już coś w tym kierunku:). Co do ograniczeń w LD, są spowodowane, przyzwyczajeniami, racjonalną stroną świadomości, która nie może się pogodzić z faktem przeciśnięcia ręki przez ścianę, bądź wzlecenia.
|
|
|
|
|
|
anonim
|
04.09.2007 - 11:31
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
 
Postów: 16
Dołączył: 05.10.2006
Nr użytkownika: 130

|
Przeczytałem ostatnio o metodzie wyjścia z LD, która mianowicie polegała na będącym świadomym snu trzeba wyrazić NATYCHMIASTOWA chęć wstania ciałem cielesnym i ODRAZU wykonanie tej czynności- bez zastanowienia. Wydało mi się to bardzo sensowne, bowiem moim problemem był bardzo krótki paraliż senny, na tyle krótki, że go jeszcze nie doświadczyłem... nigdy, nawet w nocy o 4 przebudzony nie byłem sparaliżowany! Więc, zwyczajnie paraliż u mnie pojawia się tylko podczas snu, a podczas wybudzania mija... więc wstanie w śnie podczas paraliżu jest idealnym pomysłem! Podziałało! W chwile po "wstaniu" stałem obok łóżka patrzac na siebie (bardzo niewyraźnie, jakbym mial nie do konca otwarte oczy), pozniej wyszedlem insynktownie przez okno, dalsze fakty sa zbyt pogmatwane bym mial ochote je opisywac (zbyw wiele wrazen podczas krotkich wydarzen...) Co o tym sądzicie? Czy jest sens tę technikę wykorzystać jako podstawę, wśród metod wychodzenia?(dodajac, iz ld mam dosyc czesto [3-5 na tydzien])
|
|
|
|
|
|
pieczywo
|
04.09.2007 - 13:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 722
Dołączył: 16.08.2006
Skąd: Piotrków Tryb.
Nr użytkownika: 4

|
Gratulacje! Wyszedles moją metodą :P Oczywiscie, ze jest sens... ja czesto podczas tych kilkunastu pierwszych podrozy wychodzilem wlasnie ta metoda, a pozniej wycwiczalem inne. Miałes słabe dostrojenie, w takich sytuacjach najlepiej pocierac dłońmi o meble lub dywan. Powodzenia!
|
|
|
|
|
|
Michal
|
28.02.2009 - 15:04
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 21.08.2007
Nr użytkownika: 1841

|
CYTAT(anonim @ 04.09.2007 - 11:31)  Przeczytałem ostatnio o metodzie wyjścia z LD, która mianowicie polegała na będącym świadomym snu trzeba wyrazić NATYCHMIASTOWA chęć wstania ciałem cielesnym i ODRAZU wykonanie tej czynności- bez zastanowienia. Wydało mi się to bardzo sensowne, bowiem moim problemem był bardzo krótki paraliż senny, na tyle krótki, że go jeszcze nie doświadczyłem... nigdy, nawet w nocy o 4 przebudzony nie byłem sparaliżowany! Więc, zwyczajnie paraliż u mnie pojawia się tylko podczas snu, a podczas wybudzania mija... więc wstanie w śnie podczas paraliżu jest idealnym pomysłem! Podziałało! W chwile po "wstaniu" stałem obok łóżka patrzac na siebie (bardzo niewyraźnie, jakbym mial nie do konca otwarte oczy), pozniej wyszedlem insynktownie przez okno, dalsze fakty sa zbyt pogmatwane bym mial ochote je opisywac (zbyw wiele wrazen podczas krotkich wydarzen...) Co o tym sądzicie? Czy jest sens tę technikę wykorzystać jako podstawę, wśród metod wychodzenia?(dodajac, iz ld mam dosyc czesto [3-5 na tydzien]) Dokładnie tak. Ja nie jestem dobry w LD ani OBE ale ostatnio miałem spontaniczną przygodę: w środku nocy budzi mnie masakryczny świst/pisk no tak głośny że aż się budzę. Ciemno i od razu przypominam sobie że takie sensacje często towarzyszą OBE. Ale jest całkiem ciemno (nic nie widzę). Po czym przypominam sobie że muszę postanowić że widzę, więc postanawiam "widzę"... i nagle widzę - leżę w łóżku, wszystko normalnie, ale czuję się dziwnie - jak we śnie, lecz wszystko widze tak wyraźnie jak w normalnym życiu i jestem na maksa świadomy. Więc robię test - dotykam oparcia łóżka - czuję je. Pcham mocniej - ręka przechodzi. No to wiem na czym stoję. Myślę sobie że pójdę do kuchni... ale jakoś mi to zupełnie nie szło, wstałem z łóżka ale gdzieś czułem się jakbym był jakis poskręcany czy coś takiego i nie mógł sie sprawnie poruszać. Z resztą byłem tym wszystkim dosyć spanikowany :) Pomyślałem o powrocie do ciała i wróciłem - czułem że jestem w ciele, wszystko wraca do normy itd. Żałuję że nie poeksperymentowałem dłużej :(
|
|
|
|
|
|
parkurowiec pod niebem
|
09.04.2010 - 20:20
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 3
Dołączył: 09.04.2010
Nr użytkownika: 7887

|
CYTAT(Michal @ 28.02.2009 - 16:04)  Dokładnie tak. Ja nie jestem dobry w LD ani OBE ale ostatnio miałem spontaniczną przygodę: w środku nocy budzi mnie masakryczny świst/pisk no tak głośny że aż się budzę. Ciemno i od razu przypominam sobie że takie sensacje często towarzyszą OBE. Ale jest całkiem ciemno (nic nie widzę). Po czym przypominam sobie że muszę postanowić że widzę, więc postanawiam "widzę"... i nagle widzę - leżę w łóżku, wszystko normalnie, ale czuję się dziwnie - jak we śnie, lecz wszystko widze tak wyraźnie jak w normalnym życiu i jestem na maksa świadomy. Więc robię test - dotykam oparcia łóżka - czuję je. Pcham mocniej - ręka przechodzi. No to wiem na czym stoję. Myślę sobie że pójdę do kuchni... ale jakoś mi to zupełnie nie szło, wstałem z łóżka ale gdzieś czułem się jakbym był jakis poskręcany czy coś takiego i nie mógł sie sprawnie poruszać. Z resztą byłem tym wszystkim dosyć spanikowany :) Pomyślałem o powrocie do ciała i wróciłem - czułem że jestem w ciele, wszystko wraca do normy itd. Żałuję że nie poeksperymentowałem dłużej :( no naprawde peh ja nigdy nie kontrolowalem snu a co do piero wychodzic z ciala
|
|
|
|
|
|
dreamer_the_one
|
09.04.2010 - 21:44
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097

|
CYTAT(parkurowiec pod niebem @ 09.04.2010 - 21:20)  no naprawde peh ja nigdy nie kontrolowalem snu a co do piero wychodzic z ciala peh hciał, rze nikt jurz nie docenia poprawnej polszczyzny CYTAT(daywalker @ 31.08.2007 - 21:57)  Hmm miałem podobną sytuację po bujaniu się na hamaku:D. Najczęściej przed snem, nie jest to może zbyt intensywny relaks, ale już coś w tym kierunku:). Co do ograniczeń w LD, są spowodowane, przyzwyczajeniami, racjonalną stroną świadomości, która nie może się pogodzić z faktem przeciśnięcia ręki przez ścianę, bądź wzlecenia. nie prawda ;] wiele razy miałem tak, że miałem niemoc w ciałku będąc w poza już po wielu wielu wyjściach i eldekach. tu nie o to chodzi na pewno ;]
|
|
|
|
|
|
Grower
|
29.04.2010 - 09:16
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 2
Dołączył: 28.04.2010
Nr użytkownika: 7914

|
Ja mam dziwny problem. Nie wiem, czy to wibracje, czy jakieś przejście. Po prostu jak staram się osiągnąć LD metodą WILD, to tak jest w pewnym momencie, jakby ktoś walnął mnie w plecy młotkiem, podbijam się do góry i koniec. Wczoraj miałem jako takie wibracje, przynajmniej tak mi się wydawało, czułem to i potrafiłem kontrolować, ale po kilkunastu sekundach znikły, sam nie wiem dlaczego, czy z jakiegoś podniecenia, że w końcu się udało, czy ze strachu. Starałem się nad tym zapanować, ale już tak cholernie było mi nie wygodnie od leżenia na plecach, że po tym sobie odpuściłem.
|
|
|
|
|
|
Sensei Noni
|
14.08.2011 - 10:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 308
Dołączył: 09.06.2011
Nr użytkownika: 8457

|
CYTAT(Grower @ 29.04.2010 - 10:16)  Ja mam dziwny problem. Nie wiem, czy to wibracje, czy jakieś przejście. Po prostu jak staram się osiągnąć LD metodą WILD, to tak jest w pewnym momencie, jakby ktoś walnął mnie w plecy młotkiem, podbijam się do góry i koniec. Wczoraj miałem jako takie wibracje, przynajmniej tak mi się wydawało, czułem to i potrafiłem kontrolować, ale po kilkunastu sekundach znikły, sam nie wiem dlaczego, czy z jakiegoś podniecenia, że w końcu się udało, czy ze strachu. Starałem się nad tym zapanować, ale już tak cholernie było mi nie wygodnie od leżenia na plecach, że po tym sobie odpuściłem. Skoro Ci nie wygodnie na plecach czyli nie spełniasz podstawowych warunków przebywania świadomości w FOCUS10 i dalej 12 i focus15 bo nie masz odpowiedniej relaksacji ciała. Powinno Ci być tak wygodnie i przyjemnie że czas stanie w miejscu i zapomnisz o wszystkim :) Więc bez dobrego relaksu jesteś spięty i nie udaje się w końcu Sobie darujesz bo i tak Ci nie wygodnie i zasypiasz.
|
|
|
|
|
|
nikt.kto.by.byl.kims
|
13.09.2011 - 23:20
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 72
Dołączył: 26.10.2008
Skąd: capital city
Nr użytkownika: 5677

|
Dokładnie. Następująca kwestia, postaraj przyzwyczaić się do tego stanu. Ja też miałem z tym problemy, ale to wszystko można sobie dostosować. Przede wszystkim poduszka zwinięta w rulon pod głowę, tak żeby głowa nie leżała równolegle, a była pochylona w dół (znika potrzeba przełykania śliny, ślina sama swobodnie spływa), następna sprawa - nogi swobodnie, nie jedna na drugiej, po pewnym czasie po prostu pieką. Kolejna kwestia, co zrobić z dłońmi? Ułożyć je wzdłuż ciała, łokcie trochę szerzej bo inaczej za chwilę będą Cię bolały.
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|