|
|
![]() ![]() |
27.05.2012 - 15:10
Post
#169
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
A gdzieś Ty się tu doszukał nienawiści?:)
A bajka jest fajna tylko tak o 13min za długa. Może ten filmik nie ma takich błyskotliwych haseł jak ten o kucykach, ale jest ciekawy: http://www.youtube.com/watch?v=KiMGdcVtrO8 Oczywiście takie inicjatywy jak wspolne modlitwy i medytacje (Należy uważać, żeby nie pomylić medytacji z wizualizacją;P ) są naiwne i do niczego nie prowadzą. Ale wydaje mi się, że lepiej razem wizualizować delfinki i jednorożce i pokój na świecie niż tedo nie robić. Każdy chce żyć w raju, ale nikomu nie chce się nad tym popracować. Poczekajmy aż się tym zajmie Tusku, Kaczor albo przyleca kosmici i wszystko naprawią. A jak nie Oni to Gaja sama się naprawi. Yyyy, to ja już bardziej wierzę w jednorożca:P |
|
|
|
27.05.2012 - 19:39
Post
#170
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
ja byłbym skłonny przychylić się do teorii Gai :)
popracować owszem, dlatego napisałem, że "ze swojej strony, powizualizować w intencji przebudzenia ludzkości mogę, ale w trochę bardziej uniwersalny, naturalny i normalny sposób, niż nienawiść dla archontów i żywiołaków i miłość do krainy kucyków, jednorożców i wróż" :3 ten o kucykach zapodałem dla żartów... gdzie nienawiść? "Następnie wizualizuj wszystkie negatywne jednostki na Ziemi usuwane z planów eterycznego i astralnego razem z ich wszystkimi negatywnymi duchowymi technologiami i magicznymi narzędziami, będące eskortowanymi do Światła przez nie fizycznych wolnościowych wojowników Światła." samo etykietowanie innych istot jako "negatywnych" co jest dyskryminacją i egocentrycznością... usuwanie to coś jak morderstwo, racja? ... wojowników światła, ahaha, czemu wojowników... wojownik i światło, te dwie rzeczy się wykluczają :D ... i czemu świało, ja kocham noc... noc jest piękna, i jest wtedy rześkie powietrze i widać gwiazdy... czy to oznacza, że jestem negatywną istotą, którą wojownik światła musi zwalczyć? :P ehh -.- ... dalej- czemu się zakłada, że reptilianie to złe istoty... takie wkładanie wszystkich do jednego worka... to coś jak Hitler wszystkich żydów uważał za negatywnych, których trzeba usunąć, żeby wspaniały naród niemiecki mógł kąpać się w ŚWIETLE chwały... -.-' no cóż... dziecinne jest dzielenie na dobro i zło pod względem dnia i nocy, koloru niebieskiego i czerwonego, białego i czarnego, pod względem wyglądu zewnętrznego, rasy, a nawet pojedynczych czynów, gdzie na ich podstawie ludzie osądzają całokształt danej istoty -.-' ... dziecinne, a raczej mocno ograniczone jest też utożsamianie dobra z tęczą, efektami świetlnymi, nosorożcami, delfinami itp. to znaczy, że taka osoba nie zaznała chyba w pełni ani "zła" ani "dobra" i nie wie co to jest, a bazuje jedynie na utartych schematach i wbitych algorytmach w czasie naszego dzieciństwa i lat późniejszych życia w tej cywilizacji... podsumowując, nawet najbardziej śmierdzący i najbrzydszy zombie, może chcieć mieć dobre zamiary i pragnąć kogoś przytulić, podczas gdy piękny nosorożec z grzywą w kolorach tęczy i delfiny malowniczo igrające w falach oceanu mogą mieć mentalność usytuowioną na poziomie bliskim względnej śmierci duchowej... :) Jeżeli chcemy zdrowego świata, to myślmy zdrowo, a nie rzygajmy tęczą... wysyłając mdłe cukierkowe energie nic nie zdziałamy, a oddzielając się od "negatywnych" części rzeczywistości, obarczając winą za tą negatywność kogoś innego, także nic pozytywnego nie zdziałamy, a wręcz kontynuujemy tą negatywność :/ -.-' nienawiścią nie pokonasz nienawiści... i zamiast zwrotu "wojownik światła" chętniej bym użył "szafarz prawdy" albo "szafarz miłości" i taki ktoś nie potrzebuje nic zwalczać, ani od niczego się nie odgradza, a wchłania całą "negację" gdyż wie, że to część jego istoty, jako jedność ze wszystkim, i zamiast działania "przeciw" działa "za" czymś... działa na rzecz pokazania ludziom prawdziwego dobra, prawdziwej wzniosłości, prawdziwej zajebistości... lecz nie świata widzianego przez różowe okulary, chórku aniołków w moherowych beretach, ani łączki polnej pełnej kwiatów, jak to wszelkie wizualizacje nieba pokazują (chyba, że ktoś lubi łąki polne kwiatów :) ), nie jednorożców i rzygania tęczą i obłudnej "dobroci", ale prawdziwej *urwa dobroci, dynamiki, miłości, afektu, zauroczenia, pięknej muzyki, wysokiej percepcji i świadomości, bezgranicznej przestrzeni bycia, nieskończonego potencjału i wszelkiej wspaniałości :) "NIE BÓJCIE SIĘ WYŚNIĆ WIĘKSZEGO KALIBRU" ;> |
|
|
|
27.05.2012 - 21:38
Post
#171
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Alęś popisał:) dużo tego.
Po kolei... Jak mi pijaczyna szczeje moczem na klatce schodowej, to ja nie muszę go nienawidzieć, żeby go wywalić. Nie muszę też go zabijać. Łolaboga!:D Wywala się delikwenta i już Zakładając, że żyjemy w kontrolowanym świecie, to jedynym sposobem, żeby go zmienić jest właśnie pozbycie się jednostek które kontrolują. MAtrix nie rozciaga się tylko na real. Sięga również w astral. Dla tego mamy problemy z obe i pamięcią snów. Mamy też chore filmy w nocy:/ Pewnie kilka osób miało okazje doświadczać takiej nocnej zabawy z "demonami" (czy jak tam ich nazwać). Takie negatywne oddziaływania poprzez astral mozna nazwać czarnoksięstwem (znowu bajki:) ) Wojownik śiwatła. Skoro żyjemy w świecie opartym na dualiźmie, gdzie istnieje walka między dobrem a złem to mamy i dobrych i złych, którzy ze sobą walczą. Twoje limfocyty zabijają pasożyty i jesteś zdrowy. To zabijanie, a jednak zaliczamy to do pozytywnego działania:) Kochasz noc bo wtedy widać gwiazdy. To co widać to światło włąśnie, bo gwiazdy świecą. Tak jak nasze słonko. A księżyc nie świeci, ale odbija światło. światło nie jest złe:P Noc jest piękna. A Twojego porównanie nie kumam. Reptylianie czy są źli? A skąd ja mam wiedzieć. Nie wiem nawet czy istnieją:) Kto mówi, że są źli? Ja nic takiego nie mówiłem chyba:) To że nas kontrolują (jeśli istnieją), żywią się naszym strachem i ograniczają obe to nie są złe rzeczy. Jak Ci rekin odgryzie nogę to tez nie jest źłe. Bo cos musi jeść i taka jego natura. Jak by chciał mi noge uchląć to bym mu łeb rozwalił;) Skąd tu Hitler to nie kumam. Dziecinne jest ocenianie? (jak się pisało tą kropelke na czole???:P ) Kto ocenia rasę reptylianów jako negatywną? To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy to złodzieje:) A może są pozytywni repltyljanie(jeśli są:P )? Z drudiej strony pewnie kilku złodziejaszków by w tym kraju znalazł. Nie oceniam śmierdzących zombie, ale np towarzysz Stalina i jego siepaczy bym nie przytulał. Ale nikomu tego nie zabraniam:P Co z tym rzyganiem? Awiomarim może? :) I nienawiść??? --''//;"??:P Pięknie to wszystko opisujesz i na pewno to działa, ale w świecie w którym teraz jesteśmy trudno poradzić sobie z zapaleniam płuc samą świadomościa. Oczywiście jest to mozliwe, ale nie każdy jest na tyle razwinięty, żeby przyjąć wiarę we własne moce. Tu właśnie pojawiaję się programy. "działa na rzecz pokazania ludziom prawdziwego dobra, prawdziwej wzniosłości, prawdziwej zajebistości... lecz nie świata widzianego przez różowe okulary, chórku aniołków w moherowych beretach, ani łączki polnej pełnej kwiatów, jak to wszelkie wizualizacje nieba pokazują (chyba, że ktoś lubi łąki polne kwiatów :) ), nie jednorożców i rzygania tęczą i obłudnej "dobroci", ale prawdziwej *urwa dobroci, dynamiki, miłości, afektu, zauroczenia, pięknej muzyki, wysokiej percepcji i świadomości, bezgranicznej przestrzeni bycia, nieskończonego potencjału i wszelkiej wspaniałości :) "NIE BÓJCIE SIĘ WYŚNIĆ WIĘKSZEGO KALIBRU" ;>" Na świecie jest ponad 6 miliardów ludzi. Co roku z głodu umiera 15. 000. 000 dzieci i ze 20 000 000 dorosłych. Połowa ludzi na świecie żyje w nędzy. Jak chcesz zmienić ten świat? Dynamiczną akcją? :) dobrocią? czy piękna muzyką? A może chcesz pokazać ludziom prawdziwe dobro? Ludzie wiedzą co to jest prawdziwe dobro i nic im nie trzeba pokazywać. To nie zwykłych ludzi trzeba uczyć serc, bo oni doskonale wiedzą co to jest. Problem w tym, że ludzie nie wiedzą, że maja zajebistą moc i są w stanie cokolwiek zmienić. Sam nie zmienisz świata. Do tego potrzebna jest troche większa grupka i wspólne działanie. Ale jak możemy cokolwiek zrobić razem, jak ludzie wię wstydzą walczyć o swoje. No bo to walka, a walka to wojna i zabijanie. A ja kocham pokój i chcę dawać przykład. Nie możemy się denerwować . To grzech! To ja nie wiem kto mi tu tęczą rzyga?:P Ty to całkiem dobrze kombinejszon, ale masz sporą kołomyję pod czachą. |
|
|
|
27.05.2012 - 22:46
Post
#172
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Reptylianty , sranty , ufolutki, miedzygalaktyczne rządy,NWO i inne bajery, nikt z nich nie może odebrać wolności , którą mamy. Przebudzenie ma właśnie polegać na tym by wkońcu ludzie odwrócili wzrok w tą drugą stronę i zobaczyli że są nietykalni.
Tu się dzieje co się dzieje być może to jest kompromis dualistycznych świadomości. |
|
|
|
27.05.2012 - 22:52
Post
#173
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
Zaśmiecacie temat. Przypominam, że został on stworzony po to by chętne osoby mogły wspólnie medytować.
|
|
|
|
27.05.2012 - 23:41
Post
#174
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
w takim razie jako moderator, mogła byś przenieść naszą rozmowę, proszę :)))
... makyo, mam wrażenie że się rozmijamy w naszych wypowiedziach, ale co tam :D :P pewne fragmenty Twojej wypowiedzi piszesz tonem, jakbyś pisał mi kontratgument, podczas gdy piszesz dokładnie to, co chciałem przekazać ;P (np. tu: "Dziecinne jest ocenianie? (jak się pisało tą kropelke na czole???:P ) Kto ocenia rasę reptylianów jako negatywną? To tak jakby powiedzieć, że wszyscy Polacy to złodzieje:) A może są pozytywni repltyljanie(jeśli są:P )? Z drudiej strony pewnie kilku złodziejaszków by w tym kraju znalazł.") "Jak mi pijaczyna szczeje moczem na klatce schodowej, to ja nie muszę go nienawidzieć, żeby go wywalić. Nie muszę też go zabijać. Łolaboga!:D Wywala się delikwenta i już" Hehe, racja :P :D "[...]" Też racja :) "Wojownik śiwatła. Skoro żyjemy w świecie opartym na dualiźmie, gdzie istnieje walka między dobrem a złem to mamy i dobrych i złych, którzy ze sobą walczą. Twoje limfocyty zabijają pasożyty i jesteś zdrowy. To zabijanie, a jednak zaliczamy to do pozytywnego działania:)" Jest dualizm, ale nie ma żadnej walki pomiędzy dwiema stronami dualizmu. Dualizm zawsze się dopełnia i stanowi jedno. I tak nie ma walki pomiędzy dobrem i złem, jest tylko wybór, w którą stronę chcesz iść. A propos zabijania, jest różnica czy pozbawisz wcielenia mało rozwinięte mentalnie programy, jak zawartość mózgu pasożytów, a co innego jak pozbawisz wcielenia zaawansowaną mentalnie i świadomościowo istotę. "Kochasz noc bo wtedy widać gwiazdy. To co widać to światło włąśnie, bo gwiazdy świecą. Tak jak nasze słonko. A księżyc nie świeci, ale odbija światło. światło nie jest złe:P Noc jest piękna. A Twojego porównanie nie kumam. " Owszem gwiazdy świecą, ale nie doceniałbym ich światła bez tej ciemności. Nie lubię parnych, suchych i gorących dni, kiedy słońce praży i świeci gdzie się da strasznie mocno :/ ... Nie powiedziałem, że światło jest złe. Powiedziałem, że ciemność nie jest zła. Kiedy zamkniesz oczy, możesz się zrelaksować, spróbuj się zrelaksować świecąc sobie latarką w oczy ;P xD ... I światło jest dobre, i ciemność jest dobra, obie te rzeczy się dopełniają i każda ma własną funkcję. :) "Reptylianie czy są źli? A skąd ja mam wiedzieć. Nie wiem nawet czy istnieją:) Kto mówi, że są źli? Ja nic takiego nie mówiłem chyba:) To że nas kontrolują (jeśli istnieją), żywią się naszym strachem i ograniczają obe to nie są złe rzeczy. " Heh owszem :) (chociaż pewne odkrycia archeologiczne pozwalają twierdzić, że istnieją :3). To, co starałem się przekazać, że nawet jeśli jacyś reptilianie (jeśli istnieją) są "źli", to raczej nie wszyscy z reguły. Ty nie mówiłeś nic takiego, ale tekst, który zamieściłeś, który nawoływał do "medytacji" za rozwój ludzkości, nawoływał do eksterminacji m.in reptilian na rzecz kucyków :3 :D "Pięknie to wszystko opisujesz i na pewno to działa, ale w świecie w którym teraz jesteśmy trudno poradzić sobie z zapaleniam płuc samą świadomościa. Oczywiście jest to mozliwe, ale nie każdy jest na tyle razwinięty, żeby przyjąć wiarę we własne moce" Jak powiedział Jezus - nie samym chlebem żyje człowiek. Odnosząc to do tego przypadku, nie samo zdrowie fizyczne jest wartością życia... "Na świecie jest ponad 6 miliardów ludzi. Co roku z głodu umiera 15. 000. 000 dzieci i ze 20 000 000 dorosłych. Połowa ludzi na świecie żyje w nędzy. Jak chcesz zmienić ten świat? Dynamiczną akcją? :) dobrocią? czy piękna muzyką? A może chcesz pokazać ludziom prawdziwe dobro? " Matka Teresa z Kalkuty mówiła, że nie przystąpi do żadnego ruchu antywojennego, ale chętnie będzie uczestniczyć w ruchach pokojowych. A Ty jak chcesz zmienić ten świat? Biernym przypatrywaniem się? :) oburzeniem? telewizyjną i radiową papką? A może chcesz ludzi przekonać siłą? "Ludzie wiedzą co to jest prawdziwe dobro i nic im nie trzeba pokazywać." Gdyby tak rzeczywiście było, ludzie nie chodzili by do kościoła i przestali się wygłupiać, zaczęliby dbać o siebie, o drugiego człowieka i o Ziemię, na której żyją, rzucili by w pizdu dotychczasowe sprawiające cierpienia przyzwyczajenia, zmieniliby system, jaki sobie wykreowali i żyliby długo i szczęśliwie... "Problem w tym, że ludzie nie wiedzą, że maja zajebistą moc i są w stanie cokolwiek zmienić. " Tak. "Sam nie zmienisz świata." Jeśli jest więcej chętnych to zapraszam i zachęcam :3 do roboty! ... a jeśli nie, to choćbym był sam, to i tak muszę próbować.. może jakaś osoba myśli podobnie, a wtedy jest nas już dwóch :) w przeciwnym razie gdybym się poddał i tamta osoba i tamta, i tamta też, to by z siły została kupa. Przede wszystkim trzeba zacząć od siebie i wyrażać jasno swoje poglądy, a gdy trzeba, nawet je zmieniać i rozwijać. "Ale jak możemy cokolwiek zrobić razem, jak ludzie wię wstydzą walczyć o swoje." Otóż to :/ Trzeba dać im porządnego kopa w dupsko :P albo raczej zamiast pokazać co robią źle, to pokazać co mogą osiągnąć, gdy się wezmą w garść i wezmą odpowiedzialność za własne czyny :3 " No bo to walka, a walka to wojna i zabijanie. " Nie koniecznie, walka może być ze swoimi słabościami. Walka może być na argumenty. Nikogo przy tym nie zabijasz, a kiedy przezwycięży się własne słabości i zdobędzie nowe mądre argumenty, czyni się coś odwrotnego od zabijania, wspomaga się pełnię życia :) "A ja kocham pokój i chcę dawać przykład." Piącha brachu! Highfive ;) " Nie możemy się denerwować ." Ja się nie denerwuję, względnie :P Wybacz mi za mój kolokwialny styl pisania, czasem mam takie napady pisania, ziom :) "To ja nie wiem kto mi tu tęczą rzyga?:P " To w tym tekście, co zapodałeś, było rzyganie tęczą, po której biegały kucyki i jednorożce i pluskały się delfiny :) "Ty to całkiem dobrze kombinejszon, ale masz sporą kołomyję pod czachą." Sprecyzuj proszę, co masz na myśli, bo nie do końca rozumiem :3 :p Pozdro, 3m się :) |
|
|
|
28.05.2012 - 07:02
Post
#175
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dyskusja ciekawa ale faktycznie ciężko wyhaczyć jakieś konkrety odnosnie wspólnej medytacji. Btw. Jeśli akcja bedzie trwała to od kolejnego tygodnia chętnie się dołącze. Teraz nie dam rady bo przez ten tydzień nocki w pracy.
|
|
|
|
28.05.2012 - 09:31
Post
#176
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Słowa, słowa, słowa:D
Może kiedys pogadamy mniej wirtualnie to będzie wiadomo o czym rozmawiamy i gdzie się mijamy:) Jak będę cos wiedział o kolejnej medytacji to dam znać Zdrówka |
|
|
|
29.05.2012 - 16:04
Post
#177
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Dzięki Makyo za ten filmik :))) aż mnie wzruszył moment, gdzie tyle dzieci medytowało, chlip ;__; jakie to było pięęęęknneeeeeee!!!!! buuuuuuu ;( ... żeby nie było, serio mówię :) serio |
|
|
|
29.05.2012 - 21:08
Post
#178
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja wiem:) od dziś co dzień(przez cały dzień)każdy będzie szczęśliwy:) bo kazdy z nas wie kim jest,więc po co się zamartwiać pierdołami:) co wy na to pozdrawiam
|
|
|
|
29.05.2012 - 21:15
Post
#179
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Piszesz np. o takich pierdołach jak o tym jak dzisiaj koleś zarąbał siekierą dwie swoje córki, podciął sobie żyły i się powiesił? On pewnie był bardzo szczęśliwy a jego żona jest teraz cała w skowronkach.
|
|
|
|
29.05.2012 - 21:46
Post
#180
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Pomysł jest idealny:) Wszyscy twierdzą, że żeby przejść przez 2012 do Nowej Ziemi(tak jak w apokalipsie świętego Jana) trzeba wejść w swoje serce. Kto wierzy we wzniesienie, a kto nie to nie ma znaczenia. Ale obserwując sytuację na świecie, można śmiało powiedzieć, że jeszcze dzień, może dwa i coś się zesra na świecie, a smród będzie okropny i lepiej, żeby to wznieienie (ascencja:P ) była prawdą i dobrze by było się załapać na statek do tej Nowej Ziemi:) Nasza planeta zamienia się w szambo. Gospodarki upadają, państwa bankrutują, klimat to jakieś jedno wielkie zamieszanie. Kosmici mają się ujawnić na dniach. Fukuszima ponoć gorzej wali odpadami niż Czarnobyl. Ropa w zatoce meksykańskiej jeszcze się nie rozeszła po śiwecie, a już mamy kolejną katarstofę gazową na morzu północnym. Nie chce nikogo straszyć, ale wojna z Iranem też wisi na włosku. Do tego dochodzi NWO i dwie wielkie imprezy w europie (potencjalne zamachy). Bardzo ciekwa gra, ale jak dupnie, to zastanawiam się czy będziemy tak sobie w stanie myśleć o szczęściu i miłości?:/
I co wtedy? Nowa Ziemia albo niewolnictwo w NWO... Zielarz... http://www.youtube.com/watch?v=J7RjENR7aLM I co ja mam z tym zrobić? Jedyne co moge to modlić się... |
|
|
|
29.05.2012 - 22:04
Post
#181
|
|
|
Coprobo ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Niektórzy tylko czekają na dobry moment by coś odjebać na koniec.Brak sensu życia wiele osób dotyka. On już dawno nie żył zanim się powiesił czy wziął siekierę do ręki.
Tutaj szczęścia się nie znajdzie , jedynie można przynieść je ze sobą. A wracając do tematu może jutro coś medytniemy? Co do oświecenia myśle że będzie to klasyczne rozpłynięcie się eqo.Ktoś jak wychodzi czy medytuje powinien wiedzieć co to znaczy. To jest uczucie jakby się miało zniknąć albo oddzielić od ciała i umysłu. Ale to można zrobić teraz tylko trza mieć w huj odwagi. |
|
|
|
29.05.2012 - 22:21
Post
#182
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja bym chetnie podpiął się pod jakaś większą inicjatywę. A tak nawiasem mówiąc, to jeśli czas i przestrzeń istnieją tylko w naszym wymiarze, a my wszyscy jesteśmy jednym to spokojnie można medytować kiedy komu pasuje:) Można wysłać intencje o zsumowaniu naszej medytacji z medystacją innych w podobnej intencji. Ma to sens?:)
|
|
|
|
30.05.2012 - 08:13
Post
#183
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
wysyłając intencję nie medytujesz, tylko wizualizujesz ;)
a poza tym, to samo się dodaje :) |
|
|
|
30.05.2012 - 10:39
Post
#184
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Podaj mi definicję medytacji, żebym był śiwdomy co robię:P Widzę, że ma to dla Ciebie ogromne znaczenie, czy modlisz się, medystyjesz, wizualizyjesz, wyobrażasz sobie bądź kontemplujesz. Chętnie poczytam.
|
|
|
|
30.05.2012 - 17:11
Post
#185
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ma to znaczenie o tyle, że ludzie często oczekują efektów medytacji po wizualizacji, przez co skutek jest taki, że wcale nie medytują i nie otrzymują efektów medytacji.
Medytacja to bycie bez wysiłku, bez żadnego oporu... możliwie nic, co by Ci sprawiało jakikolwiek wysiłek, psychiczny czy fizyczny (to się wiąże poniekąd z niemyśleniem, ale próbując nie myśleć właśnie myślisz :] dlatego po prostu trzeba włączyć tryb "mózg odpoczynek", sunięcie po najmniejszej linii oporu myślowego)... z doświadczenia najlepsza postawa siedząca z podkulonymi nogami, gdyż nasze ciało jest wówczas "zbite", a jak się rozłożymy, to nasz umysł "pływa" i trudno utrzymać jego spokój, albo rozpływamy się w myślach nie wiadomo jak i gdzie... medytacja to wyłączenie funkcji osądu czy oceny, trwanie bez wysiłku w stanie przyjemności płynącej z samego bycia i bycia sobą... daje to niezwykły wgląd w doznania często niemożliwe w stanie codziennej aktywności, pozwala zobaczyć rzeczy jakie są, a nie jak się je ocenia itd. itp. ... ogólnie medytacja skupia się na samym byciu i doświadczaniu bycia, bez udziału myśli oceniających i przylepiających etykiety do tego doświadczenia, co by go znacznie ograniczyło... samo czucie :) Kontemplacja jest powiązana z medytacją o tyle, że jej "punktem wejściowym" jest także bycie bez wysiłku fizycznego i psychicznego... w sumie kontemplacja wg. mnie jest podobna do medytacji, z tą różnicą, że w medytacji będąc bez wysiłku, nie myślimy, a czujemy, zaś w kontemplacji będąc w tym stanie skupiamy się na nurtującym nas problemie/pytaniu (kontemplujemy go)... i nie chodzi o rozumowe podejście do problemu, gdzie próbowalibyśmy logicznie rozpatrzeć różne za i przeciw, itd. itp.. ale chodzi o to, aby podejść do tego czuciowo, to coś jak przypominanie sobie... rzucamy hasło, skupiamy się na nim i czekamy w tym stanie, aż odpowiedź przyjdzie :) ...przy kontemplacji stan medytacji daje nam niezwykłą percepcję, przy czym podczas samej medytacji bardziej się wylozuwujemy, dostrzegamy więcej, ale ogólnie - na temat bycia, istnienia, życia, zaś kontemplacja pomaga nam rozwikłać dany problem... po prostu czujemy odpowiedź, a także (ale dopiero w drugiej kolejności, albo niemal równocześnie) przychodzi rozumowe zrozumienie rozwiązania problemu czy odpowiedzi na dane pytanie filozoficzne/psychologiczne/egzystencjonalne/życiowe itp. Wizualizacja jest z kolei podobna do kontemplacji, z tą różnicą, że kontemplacja nastawia się na odbieranie informacji, zaś wizualizacja na nadawanie ich... w kontemplacji medytując skupiasz się na nurtującym pytaniu/problemie i dostajesz odpowiedź prędzej czy później (czasem prędzej, czasem później), zaś w wizualizacji wybierasz sobie intencję, cel, wpływ jaki chcesz dokonać i wywołujesz w sobie to uczucie i rozprzestrzeniasz je. Modlitwa, hmm... tutaj trudno mi powiedzieć... ludzie różnie się modlą, wtedy powinny powstać różne określenia na te indywidualne praktyki... także: Modlitwa_1: bezmyślne, albo półmyślne klepanie wierszyków i wiara, że się spełni to, co w nich rzeczemy, albo spełni się intencja, w imię której owe wierszyki klepiemy (jeśli wyklepiemy ich odpowiednio dużo :3 :|); Modlitwa_2: świadome wysyłanie własnych intencji do kogoś/czegoś albo w ogóle w "powietrze" wierząc, że te intencje się spełnią (jednak bardziej w zależności od intensywności wiary w to spełnienie, niż od długości czasu wysyłanych intencji)... i może to być, np. dziękczynienie, prośba. |
|
|
|
30.05.2012 - 17:25
Post
#186
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wow:) ale Ty to musisz duzo myśleć.
Dla mnie to wszystko jedno. Mam tylko 2 tryby. Pierwszy to on, a drugi off (wtedy nie trybię:P ) pozdro |
|
|
|
30.05.2012 - 17:29
Post
#187
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Albo dużo medytować i kontemplować :P
pozdro również :] |
|
|
|
30.05.2012 - 19:09
Post
#188
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ma być kolejna wspólna inicjatywa 6czerwiec cgyba o 3.30 naszego czasu
Tym razem jest to związane z tranzytem wenus. To ostatnia taka impreza w tym stuleciu. http://www.facebook.com/events/412702698762344/ |
|
|
|
31.05.2012 - 10:38
Post
#189
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tak dla ścisłości:)
Początek: 22:09 MAX: 01:29 Koniec 04:49 a kolejna biba: 11 grudnia 2117 Przy okazji mam zagadkę. Dlaczego Wenus jako jedyna planeta w naszym układzie kręci się w drugą stronę niż pozostałe? Proszę tylko o mądre odpowiedzi! Żartuję, najgłupsze cą najciekawsze zatem może zacznie...Bielik!:) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |