oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

11 Stron V  « < 5 6 7 8 9 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Bóg, Przemyślenia.
paciorek
post
Post #148


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ostatnio na czacie rozgorzała dyskusja na temat pojęcia Boga. Niestety niektorzy mnie naprawdę zawiedli. Nie mówiąc o tym, że troche wcześniej mieliśmy despute na temat Jezusa w której kilku ludzi chyba mnie znienawidziło za to, że nie wierze w Jezusa i uważam, że był on najwiekszym okultem na ziemi i "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat. Jednak nie Jezus jest tematem mojego rozważania. Wróćmy do sprawy Boga.

Bóg! Kim jest? Na to pytania wydaje mi się, że ludzie usiłują sobie odpowiedzieć od setek, a może i tysięcy lat. W historii przetacza się wiele wizji Boga np. Bóg miłosierny (Nowy Testament), Bóg srogi (Stary Testament). Jednak tak naprawdę nikt Boga nie doświadczył, nie widział i nie jest w 100% pewnien jak wygląda i jaki jest.

Dlaczego?

Bo według mnie jest to nie do stwierdzenia.

Dlaczego?

To jest ciężko wyjaśnić, ale postaram się to zrobić.

Dobrzy obserwatorzy zauważyli, że umysł ludzki jest dualistyczny co oznacza, że potrafi dostrzec, opisać tylko to co posiada swoje przeciwieństwo.
Np. stół jest czerwony bo nie czarny,
albo kółko jest okrągłe bo nie kwadratowe, nie kwadratowe bo nie prostokątne itd. itd.

To jest właściwie istota rozważania nad Bogiem. Ludzie widzą tylko przeciwieństwa. Ludzi fajnych i głupich, bogatych i biednych, fajnych i głupich. Tak samo widzimy Boga dobrego, złego, miłosiernego. Czy Bóg naprawdę taki jest? Według mnie nie! Boga nie da się określić, przynajmniej nie w tym życiu. Boga nigdy nie pojmiemy choćbyśmy próbowali kolejne 20 000 lat! Bóg poprostu nie składa się z dualizmów. Nie ma swojego przeciwieństwa, a wszystkie próby opisania go to poprostu jego obraz/wizja.

Przepraszam. Może zagmatwane, ale inaczej się chyba tego nie da wytłumaczyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
J.J
post
Post #149


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie bede sie rozpisywał (zważyszwy, ze to mój pierwszy post od dawna :)). Moje zdanie jest takie:

Bóg jest, był i będzie. Jest wszystkim we wszystkich. Nie ma świata bez Boga, gdyż nawet jesli powiemy, że go nie ma to sam świat bedzie dla nas bogiem, bądz my sami dla siebie.

Według mnie, nie ma wsród nas (forumowiczów) ateistów, gdyż wtedy z góry oni sa skazani na niepowodzenie przy próbie wyjscia. A nawet jesli uda im się wyjsc (mówie na podstawie przezyc Monroe'a) to gdy spotkaja inne byty, to wtedy będą zmuszeni uwierzyc w "coś" " kogoś' "nieokreślonegoś", co chce albo naszego dobra, albo nie chce naszego zła.

Kim dla mnie jest Bóg? Odpowiedz tak banalna, prosta, ale tak szczera, że najprawdziwsza. Bóg jest Milościa. A problem polega na tym, że wielu ludzi jak to czyta to uśmiechnie się ironicznie i powie "Ale buc, takie to w przedszkolu się dzieciom mówi, my znamy świat, wiemy jaki on jest zły".

Sam tak mam i pewnie z 90% z was :), no ale cóż... staram się to jakoś zrozumiec (poczuc?:)) i uczyc każdego dnia dorastania do (dostrajania sie do?) tej Miłości. Tyle na razie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post
Post #150


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zgadzam sie z J.J :D - Za wyjatkiem tego fragmentu o bucu.

Jest jednak jescze cos - Bog JEST dualistyczny. Chodzi o to ze ukazuje nam zawsze jedno oblicze. Bog ma wiedze o dobru i zlu, ale dzieki temu ze jest Bogiem, zawsze wybiera dobro. W koncu jest on idealny.
Poza tym, jest on bardzo podobny do czlowieka, a rozni sie tylko jednym, co mozna subtelnie wyrazic przez stwierdzenie : "Bog jest nieograniczenie milosierny, a ludzie niemilosiernie ograniczeni" -> Bog nie zna ograniczen, zadnych na Siebie nie nalozyl. A my ludzie caly czas jakies ograniczenia nakladamy na siebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #151


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Być może poglądy Nietzchego który uważa że Bóg zrobił co miał zrobić ,czyli dał nam życie by potem odszedł w zapomnienie a kto w niego wierzy i oddaje mu na jego barki swoje problemy jest człowiekiem słabym i niepotrafiącym żyć w tym swiecie ,okazą się wcale nie tak błędne jak wszyscy przypuszczają.
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drusilla
post
Post #152


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wg. mnie Bóg nie jest żadną postacią. Ludzie ze wszystkich religii stworzyli swój myślokształt, który w pierwotnej formie jest niczym innym jak Absolutem czy, mówiąc dokładniej, energią wszechświata, która przenika przez wszystko w tym świecie i w innych wymiarach. Mało tego, ludzie od wieków być może nieświadomie toczą walkę z innymi próbując swego myślokształta stworzyć lepszego i silniejszego, bardziej prawdziwego. A w dzisiejszych czasach Bóg (obojętnie który) nie oddziałuje na ten świat tak jak kiedyś, jest takjakby rozmazany, bo większość straciła pierwotny obraz Boga i nie ma czasu na tworzenie i udoskonalenie go. Więc być może Bóg istnieje, trochę inaczej niż wiekszość sobie wyobraża, bo On będzie istniał dopóki my będziemy go tworzyć/potrzebować/pamiętać. A'propo: "Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinnien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dominikoobe
post
Post #153


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Paciorek pewnie chodzilo CI m.in. o mnie jak pisałeś o JEzusie
To nie tak że Cię znienawidziłem, ale nie jest zaa miło jak ktoś obraża Twoją wiarę..:P
pzdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post
Post #154


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej wszystkim! a więc pozwól Paciorku że zacytuję: "Niestety niektorzy mnie naprawdę zawiedli. Nie mówiąc o tym, że troche wcześniej mieliśmy despute na temat Jezusa w której kilku ludzi chyba mnie znienawidziło za to, że nie wierze w Jezusa i uważam, że był on najwiekszym okultem na ziemi i "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat"

-Po pierwsze, co znaczy że niektórzy cie zawiedli? Zawiedli dlatego że mają inne poglądy/wiarę?

-Po drugie- jeśli chodzi o ludzi którzy cie "znienawidzili" czyli mniemam że jestem w tym gronie, to nie za to że nie wierzysz jak to nazwałeś na czacie w "dżizysa", lecz za to w jaki sposób się o Nim wyrażałeś np. zdanko: "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat" na czacie było przez ciebie napisane "upierdolił ludzkosć na ponad 2000 lat", twoja wulgraność i brak kultury mi zwisa, ALE NIE MASZ PRAWA NAZYWAĆ JEZUSA "BUCEM, KTÓRY OPIERDOLIŁ CAŁY ŚWIAT"... to zaledwie przykład z twojego jakże bogatego słownictwa na temat "dżizysa" i wiary chrześcijańskiej.

Każdy ma prawo wierzyć w co chce i robić z tym cokolwiek sobie zapragnie, ale są pewne reguły etyczne, których nie określa żadna religia, a które powinien znać każdy z nas, JAK WIDAĆ NIE ZAWSZE TO SIĘ SPRAWDZA.

ale sie rozpisałem... :) uff...

Paciorek- nic do ciebie nie mam i powiewa mi to w co wierzysz i jakie masz poglądy bo to tylko i wyłącznie twoja sprawa. Szanuję to, szkoda że ty nie potrafisz uszanować wiary innych ludzi...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
paciorek
post
Post #155


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hubet, ale musisz zrozumieć jedną rzecz.

Będąc dobrym katolikiem/chrzescijaninem nie masz prawa być dobrym oobemaniakiem! Ba! Wogóle nie masz prawa być oobemaniakiem.
W Bibli jest wyraźnie napisane, że to grzech. Im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #156


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Oj nie jeden obgryzl pazury na Bogu. Jest czy go nie ma?- a jak nie ma to gdzie jest?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post
Post #157


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Paciorek - ja akurat znam Biblie calkiem niezle - i kiedy zaczalem sie interesowac tymi sprawami to spradzilem -> Bog nie zabrania czegos takiego jak oobe. Jest to bowiem praktyka majaca na celu zwiekszenie potencjalu duchowego czlowieka i lepszego zrozumienia Boga, wszechswiata, natury itd. A Bogu przeciez zalezy na tym zebysmy sie rozwijali duchowo. Wszytstko zalezy jedynie od twojego podejscia do oobe - jesli chcesz je osiagac dla poznania siebie i Boga to Bog cie edzie wspieral, jesli natomiast chcesz to robic dla prywatnych korzysci kosztem innych - to przykro mi ale Bog sie na ciebie obrazi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post
Post #158


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no to ja jestem jakiś inny i chyba tylko ja myślę że moge być dobrym oobemaniakiem i jednocześnie mogę być katolikiem. Nie uważam tego za grzech (zapewne już zaraz będziesz myślał że nie jestem katolikiem), ale ja uwazam sie za katolika, nie jakiegoś ortodoksyjnego czy cos, no ale wierze w Boga i chodzę do Kościoła itd... i praktykuję OOBE i LD, nie mów że to niemożliwe i nie pytaj jak to jest możliwe bo ja tego nie wiem... tak czuję poprostu...

ale nie odpowiedziałeś na pytanie zadane w ostatnim poście... co znaczy ze niektórzy cie zawiedli? itd...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #159


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Serce sie cieszy jak widac gdy piszecie.Kryje sie w waszych watpliwosciach duzo wykonanej juz pracy.Gdy odpuscicie bliznim bledy z glupoty i zobyczycie sie w czesciach, stare pytani zostana zastapione nowymi.
Ale to chyba dopiero na starosc, bo potrzeba na to tysiace roboczogodzin.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post
Post #160


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




;O ;O ;O ;O ;O ;O ;O ;O ;O
Żeś pacior pojechał...ale czemu "okultem"?
Wszystko z miłości, czysta bezwarunkowa miłość. Nie było pierwiastków, tylko poświęcenie.

Zazdrosny jesteś :o :o :o :o ??
To do roboty a nie niespełnione ambicje przelewasz....
Każdy ma wrodzonego heal'a tylko z miłości trzeba wyprowadzać moc a nie z nienawieści i zazdrości....

Mimo wszystko powodzenia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #161


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie chce popierać paciorka i jego wypowiedzi ale w tym że będąc chrześcijaninem jednoznacznie odrzuca bycie obemaniakiem i to że bóg przez natchnionych przez niego ludzi napisał żę wszelkie formy okultyzmu i parapsychologii są przez niego stanowczo potepiane to nie oznacza ze gdy będziemy robili to w celu rozwoju duchowego ,że to nas usprawiedliwia ,nie szukajmy głupich wymówek aby przystosować biblie do naszych celów ,bo niestety w tych sprawach ona wnosi kategoryczny sprzeciw pisząc że jest to sprawa jedynie demonów które mają na celu odsunięcie nas od prawdziwego szczęscia i od prawdziwego boga ,
p.s
proszę nie piszcie abym to udowodnił danymi psalmami bo naprawdę swojego czasu byłem gorliwym fanem Jezusa i Boga zwanego w Bibli Jahwe i naprawde nie chce mi się już do tego wracać zostawiełm to daleko w tyle i naprawde nie żałuję ,te wszystkie sprawy robią człowiekowi za przeproszeniem "gówno z mózgu"
chcąc być dobrym POdróznikiem najlepiej odrzucic wiarę chrzescijańską i wierzyć tylko w swoje możliwości oczywiscie nikogo nie namawiam
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
paciorek
post
Post #162


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pyrokar1990 @ 09.04.2007 - 18:56) *
Paciorek - ja akurat znam Biblie calkiem niezle - i kiedy zaczalem sie interesowac tymi sprawami to spradzilem -> Bog nie zabrania czegos takiego jak oobe. Jest to bowiem praktyka majaca na celu zwiekszenie potencjalu duchowego czlowieka i lepszego zrozumienia Boga, wszechswiata, natury itd. A Bogu przeciez zalezy na tym zebysmy sie rozwijali duchowo. Wszytstko zalezy jedynie od twojego podejscia do oobe - jesli chcesz je osiagac dla poznania siebie i Boga to Bog cie edzie wspieral, jesli natomiast chcesz to robic dla prywatnych korzysci kosztem innych - to przykro mi ale Bog sie na ciebie obrazi.


Pyrokar ja przeczytałem całą Biblie od deski do deski. Bóg popiera nasz rozwój duchowy, ale w nastepnych rozdziałach, ewangeliach Jezus mówi o tym, że wszelkie próby bawienia się w takie coś są grzechem i to nie jakimś byle jakim tylko grzechem ciężkim. Żadne tłumaczenie nie jest dobre. Wypisałem nawet cytaty. Jak je znajde to je tutaj wstawie.


CYTAT(Hubert:) @ 09.04.2007 - 18:57) *
no to ja jestem jakiś inny i chyba tylko ja myślę że moge być dobrym oobemaniakiem i jednocześnie mogę być katolikiem. Nie uważam tego za grzech (zapewne już zaraz będziesz myślał że nie jestem katolikiem), ale ja uwazam sie za katolika, nie jakiegoś ortodoksyjnego czy cos, no ale wierze w Boga i chodzę do Kościoła itd... i praktykuję OOBE i LD, nie mów że to niemożliwe i nie pytaj jak to jest możliwe bo ja tego nie wiem... tak czuję poprostu...

ale nie odpowiedziałeś na pytanie zadane w ostatnim poście... co znaczy ze niektórzy cie zawiedli? itd...



Drogi Hubercie nie chce Ci mówić kim jesteś, a kim nie. Poprostu dla mnie jeśli człowiek deklaruje się "Tak jestem katolikiem" to tym samym uznaje zasady jakie ta wiara podaje. Sorry, ale nie można być troche katolikiem troche oobemaniakiem. Tak samo jak nie można być troche dziewicą/prawiczkiem troche nie bo są to stwierdzenia poprostu ze sobą sprzeczne. Musisz się z tym pogodzić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post
Post #163


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hehe... dobra koniec tych kłótni! :P ja i tak uważam sie za katolika wychodzącego z ciała... :P i mów sobie co chcesz... może mi to przejdzie jak będę więcej wychodził z ciała, znasz moją historię i wiesz ze mam za sobą tylko kontakt ze Strażnikiem, zobaczymy co sie wydarzy w przyszłości a tymczasem niech każdy ma swoje zdanie. Hmmm... ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post
Post #164


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Drusilla @ 09.04.2007 - 13:37) *
Wg. mnie Bóg nie jest ?adn? postaci?. Ludzie ze wszystkich religii stworzyli swój my?lokszta?t, który w pierwotnej formie jest niczym innym jak Absolutem czy, mówi?c dok?adniej, energi? wszech?wiata, która przenika przez wszystko w tym ?wiecie i w innych wymiarach. Ma?o tego, ludzie od wieków by? mo?e nie?wiadomie tocz? walk? z innymi próbuj?c swego my?lokszta?ta stworzy? lepszego i silniejszego, bardziej prawdziwego. A w dzisiejszych czasach Bóg (oboj?tnie który) nie oddzia?uje na ten ?wiat tak jak kiedy?, jest takjakby rozmazany, bo wi?kszo?? straci?a pierwotny obraz Boga i nie ma czasu na tworzenie i udoskonalenie go. Wi?c by? mo?e Bóg istnieje, troch? inaczej ni? wiekszo?? sobie wyobra?a, bo On b?dzie istnia? dopóki my b?dziemy go tworzy?/potrzebowa?/pami?ta?. A'propo: "Bóg chrze?cija?ski jest tak absurdalnym Bogiem, ?e powinnien zosta? zniesiony nawet je?li istnieje"


W stu procentach sie z toba zgadzam. Podobny temat byl juz poruszany, z moich przemyslen wynikalo mniej wiecej to samo:).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post
Post #165


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja za to zgadzam sie w pelni z Hubertem :)

Wypowiedzialbym sie troche dluzej, ale nadal jestem jeszcze spiacy :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Umrzesz
post
Post #166


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Witam!

Na początek chciałem się przywitać, bo jestem nowy tutaj na forum i jestem żółto dzióbkiem:) Mam 16 lat i jestem z Lublina. Strasznie jestem zainteresowany tematyką oobe, ld, medytacją itepe. Prowadzę dziennik snów, medytuję codzień i chyba jak wielu z Was na początku pragnę przeżyć tak wspaniałe rzeczy,a przede wszystkim poznać samego siebie,swoją podświadomość:)

Wracając do tematu Boga to moim skromnym zdaniem jeśli Bóg jest absolutnością jak ktoś wyżej napisał lub doskonałością to nam ludziom nie sposób tego pojąć. Osobiście uważam, że stoi coś wyżej od nas, zwykłych duszyczek nie zależnie od tego jak To nazwiemy: Stwórca, Bóg, Jahwe czy jakkolwiek jeszcze.
Poruszyliście też temat wiary we wszelakie religie. Otóż moimi przemyśleniami się kierując postanowiłem nie wierzyć w coś co przysparza tyle bólu i cierpienia. Wieeele wojen toczyło się właśnie na tle religijnym. Walki muzułmanów z chrześcijanami, krucjaty, mordy rdzennej ludności obu Ameryk np. wyniszczenie takiej cywilizacji, tak wysoko rozwiniętej i posiadającej ogromną wiedzę- Majów.
Wszystko to przez nie ugiętą wiarę w swoje poglądy na temat czego tak na prawdę nie widzimy. To tak jakby kilka osób usłyszało od jednego, że tu i tu jest skarb i w drodze chytrość ich zgubiła i pozabijali się na wzajem. Tak jest też ze wszystkimi religiami tego świata. Pomimo posiadania wielu pozytywnych cech oraz nawoływania do dobrego pozostaje ta ciemna strona...
W co wierzę zapytacie? Już odpowiadam- Wierzę w samego siebie! Choć to dla nie których nie pojęte, bo w kościołach, cerkwiach lub meczetach, czy jakiejkolwiek świątyni szukają ukojenia. Tak, wierzę w samego siebie, bo wierząc we własne siły człowiek staje się na tyle mocny, by wszelkie problemy tak naprawdę nimi nie były, a przekształciły się w wyzwanie, które z łatwością pokonuje. Myślę, że wiara w siebie i własne siły oraz czynienie dobra, przybieranie pozytywnych postaw zaprowadzi nas w życiu następnym tam gdzie byśmy sobie tego z całego serca życzyli.

Pozdrawiam :closedeyes:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post
Post #167


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(paciorek @ 09.04.2007 - 22:31) *
Pyrokar ja przeczytałem całą Biblie od deski do deski. Bóg popiera nasz rozwój duchowy, ale w nastepnych rozdziałach, ewangeliach Jezus mówi o tym, że wszelkie próby bawienia się w takie coś są grzechem i to nie jakimś byle jakim tylko grzechem ciężkim. Żadne tłumaczenie nie jest dobre. Wypisałem nawet cytaty. Jak je znajde to je tutaj wstawie.
Drogi Hubercie nie chce Ci mówić kim jesteś, a kim nie. Poprostu dla mnie jeśli człowiek deklaruje się "Tak jestem katolikiem" to tym samym uznaje zasady jakie ta wiara podaje. Sorry, ale nie można być troche katolikiem troche oobemaniakiem. Tak samo jak nie można być troche dziewicą/prawiczkiem troche nie bo są to stwierdzenia poprostu ze sobą sprzeczne. Musisz się z tym pogodzić.


Na pewno jeden z największych Mistrzów poprzedniego stulecia- Ojciec Pio - ma teraz przechlapane za to, że wychodząc ratował tysiące ludzi przed bombardowaniami, uleczał z chorób i wskrzesił paru zmarłych. :ninja: :ninja: B) B)

Liczą się intencje sam akt nie jest ani dobry, ani zły. Liczy się kontekst, tak jak przy tłumaczeniu z języka na język słowo ma wiele znaczeń, tak z naszymi uczynkami jest.

Czy Kmicic jest zły odpowiedz sobie sam.

Jak wkleisz cytaty to skomentuje....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #168


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Na pewnym forum swojego czasu jak jeszcze mnie tu nie było(: ,przeczytałem wypowiedż pewnego niedowiarka
"Okultyzm i inne postacie parapsychologii to jedynie dzieło stworzone przez Szatana a wiara w takie cuda jest czystym kompleksem urojeń"
szczerze go pozdrawiam i życzę mu aby swoim sposobem odnalazł sens naszego istnienia na tej ziemi w tym
systemie rzeczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post
Post #169


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Trzeba było linka do tego tematu wkleić. By sobie uroił "parę" kompleksów więcej.

"^^"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
focus_oobe
post
Post #170


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja nie jestem katolikiem (moze kiedys bylem :P) ..wierze w wyzsza energie ktora mnie stworzyla, wierze tez w to ze jestem jej czescia ale nie nadaje jej cech bo to po prostu wykracza poza moje pojecie. Otrzymalem od niej wolna wole i swiadomosc ktora sprawia ze jestem Bogiem sam dla siebie.. Kocham Cala Energie Wszechswiata! Kocham Siebie ^_^ i Was Wszystkich :lol: (przynajmniej sie staram :D) ..przeciez o to wlasnie chodzi nie?

/ ale mnie wzielo na czulosci haha.. chyba za duzo jaram :P

/ pozdrawiam wszystkich obemaniakow! ..pamietajcie ..SWIADOMOSC przede wszystkim! :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #171


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(focus_oobe @ 10.04.2007 - 16:19) *
Otrzymalem od niej wolna wole i swiadomosc ktora sprawia ze jestem Bogiem sam dla siebie..

A czy nie pomyslałes kiedyś ze twoja wolna wola być może jest uwarukowana albo inaczej przytłaczana przez przeznaczenie? Być może twoje postępowania to tylko rola z góry zapisanych na kartach przyszłosci w przeszłości, zdarzeń które już z góry zostały ustalone ? to tylko taka mała dygresja ,pytania retoryczne nie musisz odpowiadać(:
ja sam nie potrafię sobie na nie odpowiedzieć.
Także pozdrawiam ,nie mam jeszcze takiej miłości do bliżniego jak ty ,być może dlatego że nie kocham samego siebie?
Darek pisał
"nie można kochać kogoś ,nie kochając siebie"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
focus_oobe
post
Post #172


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie uwazam ze to przeznaczenie zreszta zalezy jak sie na to patrzy :P.. uwazam ze przylosc kreuje moj umysl za pomoca mysli i emocji czy robie to swiadomie czy nie.. (jezeli nie swiadomie to moze sie wydawac ze to co mnie spotyka jest uwarunkowane i bylo mi przeznaczone hehe.. temat bez konca bo sam nie jestem pewien jak naprawde jest :)) .. w tej chwili pozostaje mi polecic film The Secret ..bardzo ciekawie obrazuje moc stworzcza naszych mysli.. (prawo przyciagania) ..naprawde warto sciagnac i obejrzec a dla tych ktorzy rozumieja dobrze angielski zazucam link http://www.osiagacz.info/w-skrocie/filmy/f...the-secret.html ..mozna obejrzec bezposrednio na stronce :)
/ketrab zacznij kochac :D (naprawde warto :)) ..pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #173


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Moze Darek Sugier cos opowie o BOGU. Zadajmy mu to pytanie. Ale czy powie? !

Zapytajcie co ma astral z duchem swietym wspolnego?.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pieczywo
post
Post #174


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


focus: spoko film... jest do sciagniecia na torrentach, sa napisy do niego.
rowniez polecam, wyjasnia mase zjawisk dookola nas.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #175


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dopisze cos jeszcze po czasie. W czasie swiat wybralismy sie cala rodzina do kosciola. Kosciolek maly i przytulny w srodkowej Polsce.Stalism okropnie stloczeni.Od rana bolal mnie kregoslup.To co sie zaczelo w kosciele bylo iscie meka piekielna.Natlok ludzi pogarsza zawsze bule.I gdy tak wylem straszliwie zaczelo mnie wyciagac z ciala.Bedac jeszcze w ciele otworzylem oczy wewnetrzne.Zaczalem sie rozszerzac przygladajac sie otaczajacym mnie modlacym.Zawstydzilem sie troche bo wszystkim zle sie wiodlo. Metr ode mnie mlodzieniec zaslabl ,chwiejac sie na nogach.Przechwycilem jego maslane spojrzenie wzrokiem i pewien jestem ,ze mnie postrzegl.Jakas istota astralna powiedziala wyprowadzcie go.Zareagowal na to najblizszy czlowiek i zajal sie chlopcem.Nie smiem przypuszczac co ten mlodzieniec zobaczyl. Astr.przyjaciel powiedzial. On nie zapomni tego widoku do konca zycia.
Probowalem z przyjacielem emanowac uczucie milosci po kosciele ale nie mialem na tyle sily. Udalo mi sie jedynie wzniesc 3 metry nad glowami, falujace , piekne, blekitne niebo.Gdyby bylo to grzechem ,nie dostal bym o dziwo , pierwszy komuni w calym kosciele i nie zobaczyl pieknej istoty o ciemnej karnacji, wyrastajacej ponad tlumem.Chyba tez jej nie zapomne.
A moze ona tez......
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post
Post #176


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Zbyszek @ 10.04.2007 - 22:05) *
Moze Darek Sugier cos opowie o BOGU. Zadajmy mu to pytanie. Ale czy powie? !

Zapytajcie co ma astral z duchem swietym wspolnego?.


Z tego co sie orientuje, Darek Sugier w swojej ksiazce poruszal juz ten temat. Nie pamietam jakie zdanie mial na temat Boga, ale napewno mialo to malo wspolnego z religia chrzescijanska.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #177


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Cześć wszystkim! Wiara to potężne narzędzie(i śliski temat) ale wróćmy do metaprzyczyny czym jest i jak jej używać ? Dlaczego ludzie posługują sie nią akurat w taki sposób wierząc akurat tak tzn. poszukując odpowiedniej personifikacji, cech, wizerunku w celu wyrażenia absolutu. Wystarczy popatrzeć na skutki żeby przekonać sie o jej mocy wiara jest w stanie stwarzać PRAWDĘ ale tylko w obrębie jednostki która ją generuje(i tu jest haczyk to dlatego wyznawcy religii walczą ze soba o ostateczną prawdę).
Czy można żyć nie wierząc w żadnego boga? Otóż uważam że jak najbardziej ! Powiem więcej co stoi na przeszkodzie żeby być samemu dla siebie bogiem?ale żeby nie było za łatwo wiara nie poparta CZYSTYM PRAGNIENIEM (pozbawionym ingerencji ego przykładem takowego może być miłość )rodzi swoje przeciwieństwo czyli skutek wręcz odwrotny do zamierzonego(to w przypadku kiedy bóg czy jakakolwiek forma wiary została sztucznie wpojona badź jest interesem,nie wynika bezpośrednio z ich JA jest sztucznie wykreowaną strukturą w celu utrzymywania więzi i komunikacji z masą).Myślę że tak właśnie rodzi sie u ludzi OOBE nagle trafiają na potężną ROTĘ wspaniałe pierwotne info które stworzyli ci którzy żyją jednocześnie w przeszłości i przyszłości po czym szuka ona pewnych wewnętrznych wzorców z którymi może kooperować i rozprzestrzenia sie przypominająć wirusa(symptomy są u wszystkich takie same hehe ). Wracając do istoty wiary pozbawiona uosobienia np w formie boga (żeby nie było tak słodko to ateizm też jest dla wyznających go bogiem tyle że wiara przyjmuje formę pojęcia) staje się czysta i nie szukając już dalej wraca do nas z potężnym energetycznym kopem wtedy nie ma już podziałów człowiek przestaje dryfować staje sie sobą w pełni or jak kto woli ma wrażenie że jest bogiem. Mam nadzieję że nikogo nie uraziłem jak tak mam dla Niego radę żeby nie traktował tego co tu napisałem jak prawde boto tylko mój punkt widzenia :-)Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #178


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




w najtrudniejszych pytaniach przewaznie sa bardo latwe odpowiedzi , o ile dobrze pamietam to z slow pisanych mistrza pana Roberta Monroa wyniaka, ze bog to gosciu ktory zrobil interes na ziemi , stworzyl wszystko dla luszu czyli emocjii po co tu filozoficzne desputy, mamy wytwarzac emocje dla takich wielkich jak bog przecierz kiedys sami bedziemy bogiem przypomnijcie sobie "DALEKIE PODROZE" ROZDZIAL DWUNASTY "ZASLYSZANA HISTORIA "


jestesmy hodowlą i taka jest prawda

zimny prysznic to niezla terapia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #179


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ludziska na tym świecie i w teraźniejszym czasie z Bogiem jest jak z tym kawałem :

Awaria samolotu. Kowalski skacze i zaczał spadać i przypomniało mu się ze zapomniał spadochronu.
Modli się do Boga i mówi:
- Panie Boze, jak mnie uratujesz to nie będę pił, palił ani zony zdradzał!
Spadł na snopkę słomy i powiada:
- Jakie to człowiek w stresie głupoty wygaduje!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post
Post #180




Guests




CYTAT(kamil @ 22.07.2007 - 18:30) *
w najtrudniejszych pytaniach przewaznie sa bardo latwe odpowiedzi , o ile dobrze pamietam to z slow pisanych mistrza pana Roberta Monroa wyniaka, ze bog to gosciu ktory zrobil interes na ziemi , stworzyl wszystko dla luszu czyli emocjii po co tu filozoficzne desputy, mamy wytwarzac emocje dla takich wielkich jak bog przecierz kiedys sami bedziemy bogiem przypomnijcie sobie "DALEKIE PODROZE" ROZDZIAL DWUNASTY "ZASLYSZANA HISTORIA "
jestesmy hodowlą i taka jest prawda

zimny prysznic to niezla terapia

Nie wierz we wszystko co czytasz. Poza tym jak się czujesz jako zwierzę hodowlane?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #181




Guests




Boga nie ma, Jezus był, ale dzisiaj by raczej miał odsiadkę w więzieniu, albo byłby przywódcą sekty, tak to faktycznie mogło być. A może wcale go nie było??

Jako zatwardziały ateista wierzę w siebie i tylko siebie. Jeszcze czasami mi się wydaje, że skoro na Ziemi tyle osób wierzy w różne bóstwa, to być może stworzyli oni sami sobą takie energie - nie inteligentne i samodzielne - ale zaprogramowane poprzez wyobrażone schematy - być może mamy cały panteon bóstw, które zachowują się właśnie tak jak są zaprogramowane? Kto to wie - ja wiem, że nic nie wiem i tyle :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #182


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja sie podpisuje pod słowami focusa :)
Myślę podobnie, a co do przeznaczenia.. hm.. wg. mnie nie tylko my sami wobec siebie możemy wpływać na wydarzenia w naszym życiu ze skutkiem w przyszłości.
Co mam na myśli? Inne istosty, te może, które nie wcielone są tutaj, teraz z nami... i mają prawo, mówiąc, cały czas mówiąc... do nas, do podświadomości. Przez co nasza egzystencja wybiera tak, a nie inaczej(czasem wbrew naszym oczekiwaniom). Ale to nadal nasz wybór. Nie sądze by nasza wolna wola była uwarunkowana.. bo przecież Bóg nas zrobił na swój obraz... czyli mamy wybór. I z nim sie liczy każda istota wokół.
// Niby pokręcone ale jakis sens sie doczyta. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #183


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(starr @ 22.07.2007 - 20:22) *
Nie wierz we wszystko co czytasz. Poza tym jak się czujesz jako zwierzę hodowlane?

W to akurat wierzę i jest to PRAWDA jak jasny gwint. :D

CYTAT(nerhaa @ 23.07.2007 - 03:04) *
Boga nie ma, Jezus był, ale dzisiaj by raczej miał odsiadkę w więzieniu, albo byłby przywódcą sekty, tak to faktycznie mogło być. A może wcale go nie było??

He he qurde nerhaa dlaczego ty jeszcze nie wychodzisz z tego ciała. He he. Równy gość jesteś. :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #184


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(starr @ 22.07.2007 - 20:22) *
Nie wierz we wszystko co czytasz. Poza tym jak się czujesz jako zwierzę hodowlane?




jak dlugo jeszcze bedziesz sie oklamywal? taka jest prawda a monroe mozna wierzyc na 100%
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post
Post #185


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja nie b.ęde teoretyzował i powiem to co wszyscy wiemy. Że tak naprawdę to niewiem czym jest Bóg, jaki on jest. Czy to Jezus czy co innego. Poprostu nikt z was tego niewie. Co do Jezusa nerhaa, to nie mam pojęcia czy był czy go niebyło. Jednak mam do niego szacunek, ponieważ jeśli był, był madrym i uczciwym człowiekem. Na pewno lespzym ode mnie i od ciebie. Budda tak samo, do pięt mu niedorastam. Więc ta gadka o Jezusie jaką ty walnąłeś jest po porstu dziecinna, jeśli nie szczeniacka.

PS: Nie wzynaje żadnej religii, jednak każda ma w sobie pierwiatek madrości, który warto zaczerpnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #186


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(kamil @ 23.07.2007 - 12:41) *
jak dlugo jeszcze bedziesz sie oklamywal? taka jest prawda a monroe mozna wierzyc na 100%

Haha Kamil ,jeżli wierzysz w 100% w to co pisał Monroe to gratulacje , nikt ci tego nie zabroni , powiedz mi skąd masz taką pewność że ten człowiek sobie tego nie zmyślił , miał prawo , nikt nie był na tyle kompetentny aby kwestjonować jego zdanie .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #187


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Panie Kamilu nikt nie zabrania Panu być w jakiejkolwiek hodowli chociaż wątpię żeby miało to jakiekolwiek działanie terapełtyczne:-) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post
Post #188




Guests




Sądze Kamil,ze wierzysz ufnie w każde słowo Monroe'a ponieważ jest on dla Ciebie autorytetem.Zapewne też dlatego, że część doswiadczeń została potwierdzona przez innych podróżników nadając reszcie domniemaną wiarygodność.Bądź jednak ostrożny z takim rozumowaniem ponieważ ktoś kiedys może to wykorzystać
i zacząć wodzić cię za nos.Eh, buntownicy systemu... Uciekając od jednej formy popada sie w drugą.
Trylogie Monroe'a przeczytałem całą bardzo szybko.Szanuję go, jest on dla mnie legendarnym pionierem.Mimo to nie uznaje jako pewnik oraz nie zaprzeczam jego słów.Po prostu w niektórych sprawach bardziej cenię poznanie niż wiarę.
Wracając do autorytetów: pamiętam rozmowę z moim kolegą o klerze.Twierdził, że istnieje teraz jakaś nagonka na księży po to tylko by specjanie zdeptać ostatnie świetości.Dla niego religia i jej podmioty to temat o którym nie wypada mówić źle.Nie mogłem długo opanować śmiechu przypominając sobie pewnych 2 księży z mojego miasta.Pierwszy z nich(już dosyć sędziwy) znany był z tego,że lubił od czasu do czasu utopić trochę szmalu grając w karty.Oczywiście nie przeszkadzało mu to gromić z mównicy wszystkich grzeszników i bezbożników.Drugiego parę lat temu pozbawiono praw kapłańskich po tym jak przyłapano go gdy sie pieprzył z pewna mężatką.Serio! Przypadki skrajne ale autenyczne, ja nie powtarzam plotek.Gdy mówiłem to koledze ten nie chciał mnie słuchać, skrzywił się, machał z rękami jakby wszedł w opary jakiegoś gryzącego dymu.
Szkoda, że nie można obudzić spiącego umysłu tak łatwo jak się budzi śpiącego człowieka np. jednym prostym klepnięciem po policzku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #189


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


No niemogę ludziska kwestionujecie Monroa?. Fajnie sobie powybierac co pasuje a co nie. OBE cacy krówki beee. W "ZASLYSZANEJ HISTORII" jest tyle emocji i przeżyć RM. Po co miałby to zmyślić. Jeżeli to jest nieprawdą to całą trylogią możemy sobie podetrzec du..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post
Post #190




Guests




CYTAT(set.h @ 23.07.2007 - 23:47) *
No niemogę ludziska kwestionujecie Monroa?. Fajnie sobie powybierac co pasuje a co nie. OBE cacy krówki beee. W "ZASLYSZANEJ HISTORII" jest tyle emocji i przeżyć RM. Po co miałby to zmyślić. Jeżeli to jest nieprawdą to całą trylogią możemy sobie podetrzec du..

Ale ja nie mówię tego! Po prostu nie wiem.Troche dystansu proponuję, bo ślepa wiara nie zawsze jest słuszna.Idąc z zakmnietymi oczami mozesz łatwo glebe zaliczyć.Zastanów się
ps wątpie by Monroe kłamał jednak poruszyło mnie te porównanie istoty ludzkiej do trzody hodowlanej. Nie zaakceptuje tego nawet jeśli napisał to Monroe dopóki sam nie odkryję swoja prawde
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #191


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




a może jest tak, że nie ma prawdy absolutnej? może poprostu świat jest taki jaki wydaje się, że jest (wg huny) i wtedy każdy ma rację?
Może twórzmy swoje trylogie... życie czeka na nowe historie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #192


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


hehe jak to sie mówi mamy 3 rodzaje prawdy
Prawda, Cała prawda i gówno prawda :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #193


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




ks. Tischner powiedział również: Bóg jest jak muzyka, która cię zaprasza do tańca... Ja to rozumiem w ten sposób, że każdy powinien tańczyć SWÓJ taniec.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #194


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


My mamy ciala za nasze ciala a ktos dymensje za swoje dymensje.Inna wielkosc inne rozwiazania..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #195


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




WIECIE CO CORAZ CZESCIEJ WIDZE TU KLOTNIE. MOZE ZAMIAST BREDZIC NIECH SIE KAZDY WEZMNIE POWAZNIE ZA EKPLORACJE I WSZYTKO BEDZIE JASNE. WIEDZA OPARTA NA WLASNYM DOSWIADCZENIU. NARAZIE NIESTETY CHYBA SIE KRECIMY PO WLASNYM OSPUO JAK SMROD PO GACIACH.MOWIE TEZ O SOBIE ZEBY NIE BYLO. DLATEGO PROPONUJE PODZIELIC TYCH ZAWODOWYCH OBE MANIKOW KTORZY WYSZLI ZA OBSZAR I PODROZUJA DO TAKICH MIEJSC JAKIE OPISYWAL MOEN W TRZECIEJ CZESCI I MAJA POWAZNA WIEDZE I AMATOROW KTORZY JESZCZE BLADZA I PISZA JAK ZAMIENILI KAKTUS W SYFON . Z PRZYJEMNOSCIA BEDE CZYTAL O PODROZACH TYCH PIERWSZYCH I SIE NIE WTRĄCAL, A PRZY OKAZJI DOWIADYWAL SIE RZECZY POZYTECZNYCH.
BLAGAM NIECH TO FORUM NIE ROBI SIE JAK POZOSTALE NA SIECI NIECH GLOS TYLKO MAJA OBE ZAWODOWCY.
POZDRAWIAM
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #196


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Kamil z twojej wypowiedzi zrozumiałem :Obe zawodowcy gadać . Obe słabi zasrańcy nie gadać albo nawet spadać na drzewo . Tak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #197


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kamil...dlaczego wdrożasz w społeczność, w której panuje własny, kierujący się własnymi drogami rozwój duchowy politykę ??? To nie jest dobre rozwiązanie....
Ja raczej bym zaproponował, by każdy użytkownik przemyślał swój problem, chęc sięgnięcia po wiedze nie 10 lecz 27 razy.. Tak będzie dobrze dla wszystkich...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #198


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




ketrab absolutnie nie to mialem namysli chodzi o to ze robi sie paplanina zamiast madre sprawdzoone wskazowki jak co itd. zadajemy pytanie i sluchajmy od kogos kto dowiedzial sie na wlasnym doswidczeniu odpowiedzi, a nie odrazu 139 teorii a moze to jest tak....... itd PODKRESLAM TEORII nie praktyki


widzicie znowu sie sprzeczamy kurde niecierpie sie klocic
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #199


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Heh, mój kolega ma na kłótnie sposób... Wyłączyć PCta i otworzyć książke Sugiera.. :)

Co do Boga.. hm... mi sie produkować już nie chce.. Bo każdy ma własne zdanie.. a wiara jest czymś zbyt osobistym.. by kreować ją na podstawie wniosków innych( Również tym samym Podwarzam ideologie katolicyzmu). Tak ze.. czytajcie wszystko, lecz nie wierzcie we wszystko co czytacie.... Wierzcie to, co doświadczacie... a jako pomoc zapolece wam ksiązke: "Rozmowy z Bogiem". Daje do myślenia.. ale uważam... że wierzyć we wszystko w niej nie należy.. Jedno jest prawdą.... Doświadczenie to coś co mamy za cel... wcielajac sie w mieszkańców ziemi.(Czy jakoś tak..)

Link do xięgi w postaci ebooka:
KOD
http://bartek.ironet.pl/e-books/NDW%20-%20Rozmowy%20z%20Bogiem%201.rar
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #200


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bobek_balinek @ 24.07.2007 - 16:03) *
Heh, mój kolega ma na kłótnie sposób... Wyłączyć PCta i otworzyć książke Sugiera.. :)

znam na pamiec :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #201




Guests




CYTAT(luzak067 @ 23.07.2007 - 12:46) *
Co do Jezusa nerhaa, to nie mam pojęcia czy był czy go niebyło. Jednak mam do niego szacunek, ponieważ jeśli był, był madrym i uczciwym człowiekem. Na pewno lespzym ode mnie i od ciebie. Budda tak samo, do pięt mu niedorastam. Więc ta gadka o Jezusie jaką ty walnąłeś jest po porstu dziecinna, jeśli nie szczeniacka.


Gadka o Jezusie nie jest ani szczeniacka, ani dziecinna. Gdyby żył w dzisiejszych czasach i próbował robić cuda i wprowadzać nową religię, to nie miałby szans - tyle chyba rozumiesz Luzak. Dzisiaj nie ma nowych religii - są sekty. Nie powstanie nowa religia - powstanie sekta i każda wiara w "coś", co zostanie wrzucona do półki "Sekty" jest skazana na pewne skrzywienie i swego rodzaju brak akceptacji większości. Jezus był mądrzejszy???? Kazał wszystkim wierzyć w jakieś cuda, w boga, którego nikt na oczy nie widział. Ilu ludzi zginęło, ginie i zginie przez religię, przez ślepą wiarę w niewidzialne??? Gdyby nie było religii świat byłby dziś piękniejszy! Więc nie pieprz luzak, że puszczam szczeniacką gadkę, bo doskonale wiem co mówię - Jezus i jemu podobni wymyślali i wymyślają niestworzone schematy, za które prędzej czy później giną ludzie, ustalają zasady, które zamiast łączyć, dzielą - gówno wiesz luzak, czy Jezus jeśli żył był mądry i uczciwy - znasz przeszłość?! Nie wiesz co on robił naprawdę, może to wszystko to tylko dobrze sprzedająca się historia, może nie - skąd wiesz, czy on nie był zwykłym oszustem, co???

CYTAT(luzak067 @ 23.07.2007 - 12:46) *
PS: Nie wzynaje żadnej religii, jednak każda ma w sobie pierwiatek madrości, który warto zaczerpnąć.


A dla mnie każda religia ma w sobie pierwiastek zła, który warto wsadzić sobie w...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #202


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




A po co w ogóle cokolwiek wyznawać, po co tracić energię na utzrymywanie i bronienie swoich systemów przekonań? Mieć się za wierzącego czy niewierzącego?Jeśli jestem niewierzący to po prostu nie mówię, nie wypowiadam się na temat czegoś, czego nie ma:) A jeśli w coś wierzę, to nie potzreba mi współwyznawców, moja wiara jest święta, nawet jeśli jestem jeden na świecie, który tak uważa. Nie potrzebuję nikogo przekonywać, zresztą po co. Jednego dnia wierzę (i tworzę rzeczywistość) jednego typu, następnego dnia wierzę w coś innego i słowo również staje się ciałem.
Religia na pewnym etapie rozwoju była niezbędna, chociażby po to, żeby się wszyscy ludzie nie pozabijali. Wielość religii dowodzi jedynie, że na pośrednictwie między Bogiem a czlowiekiem niektórzy robią kasę i mają calkiem sprawny aparat kontroli nad ludźmi, to oczywiste.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #203




Guests




Może lepiej ten wątek zamknąć, bo chyba niczemu nie służy poza sprowokowaniem kłótni - na tym polu Amen ma rację - kurczę zmieniłbyś ten nick (: - każdy powie swoje i każdy swego będzie bronił - nikt mnie nie przekona, że bóg jest a Jezus był jazzy, tak jak ja nie wmówię wierzącym, że to bzdura - na końcu wybuchnie wielka afera i tyle.

Tak sobie właśnie myślę...

... od dłuższego czasu patrzam i się lękam, albowiem na forum coraz częściej wybuchają mniejsze lub większe spory i kłótnie z różnych przyczyn.Dlaczego? Każdy (prawie każdy - ja akurat nie) mówi tu ciągle o miłości, o tym jak dzięki OBE kocha wszystko co się rusza albo i nie, jak się wielbi każdy dzień, ale forum pokazuje co innego - owszem każdy kto ma tu pierwszy raz oobe jest happy jak jasna cholera, ale reszta? Ciągle coś sobie wynajduje, ciągle jakieś drobiazgi się pojawiają tu i ówdzie, więc aby zboczyć z tematu boga a wejść na podobny - jak to jest z Tą miłością?

Ja, na ten przykład, wiem, że gdy osiągnę oobe wcale nie zmienię nastawienia do świata i ludzi. Nie będę dla każdego miły i go obdarowywał miłością, tylko dlatego że wyszedłem z ciała i nie rozumiem tego kompletnie. Miłością moją darzę tylko baaaardzo wąskie grono osób i ono się prędko nie powiększy, poza tym jestem dobrym człowiekiem, więc z jakiej racji mam nagle siać ziarno Miłości wszędzie gdzie się da?? Rozumiem, wyszedłem z ciała - WOW - już to widzę oczami wyobraźni - wiem jak wybuchnę z radości, już widzę jak dzwonię do laski się pochwalić - widzę też jak tutaj napiszę o tym. Ale na tym koniec - dla mnie OBE to wolność, a nie miłość i żadna istota z mojego umysłu, czy też nie, nie zmieni tego.

A jak to jest z Wami - OBEnauci ? Wychodzicie z ciała i co? I przeprowadzacie staruszki przez jezdnię, przygarniacie psiaki ze schroniska, pomagacie niepełnosprawnym, nie wiem, chodzicie do kościoła częściej?? Jak to jest z tą miłością, bo niby każdy o niej tak pięknie mówi, ale jednak w realu cosik inaczej chyba wygląda (przykład niejeden na forum chociażby)...

--kurna edit--

Dodam tylko, że nie chodzi mi tu teraz o kolejne 3 strony na temat kłótni forum, tylko na temat miłości po obe - czy coś się zmienia czy nie? Czy faktycznie jest się nią przepełnionym, czy te nasze własne wewnętrzne systemy górują nad nami?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #204


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




No właśnie,mnie również to interesuje. Co zmieniło się w Waszym życiu pod wpływem obe, jakie dary uzyskaliście wracając stamtąd? Oczywiście miłość jest najważniejsza, ale czy jesteście spokojniejsi? bardziej radośni? Czy łatwiejszy jest kontakt z ludźmi? Bardzo mnie to ciekawi..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post
Post #205


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(nerhaa @ 25.07.2007 - 22:33) *
Gadka o Jezusie nie jest ani szczeniacka, ani dziecinna. Gdyby żył w dzisiejszych czasach i próbował robić cuda i wprowadzać nową religię, to nie miałby szans - tyle chyba rozumiesz Luzak. Dzisiaj nie ma ....
itd, itp



No tak nerhaa, zapomniałem ze pozjadałes wszystkie rozumy, nawet swój :/
Oczywiście prawda jest taka że gówno wiesz.... Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może być mądrzejszy od ciebie, jesteś zwykłym egoistą. Patrzysz na świat tylko z jednej, swojej perspektywy pozatym piszesz takie bzdury jak 10-letni dzieciak i do tego nie masz pojęcia czym jest rozwój duchowy. Jednym słowiem: żal mi ciebie...
Jak to mawiał Jezus: Jesteś godny politowania...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #206


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Nie denerwuj się luzak, bo zaprzeczasz swojemu nickowi:) a swoją drogą co tu się dziwić, że ludzie potrafią się zabijać w imię Boga, że miliony ludzi straciło życie w czasie konfliktów religijnych skoro my też się kłócimy o to, jaki jest Bóg...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #207


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(amen @ 26.07.2007 - 05:36) *
No właśnie,mnie również to interesuje. Co zmieniło się w Waszym życiu pod wpływem obe, jakie dary uzyskaliście wracając stamtąd? Oczywiście miłość jest najważniejsza, ale czy jesteście spokojniejsi? bardziej radośni? Czy łatwiejszy jest kontakt z ludźmi? Bardzo mnie to ciekawi..

Spokój ducha który nigdy nie osiągniesz zyjąc i poznając ten śwait , te zajebiste uczucie gdy budzisz się a w śwaidomości masz to że zrobiłeś to co w twojej mocy, przełamałes strach. stereotypy, po prostu eksplorowałeś drugi śwait , i najlepsze w tym wszystkim jest to że masz w głowie jedną myśl " K*** dziś znów wyjdę "(: Tego nie da się odpisać tego trzeba doświadczyć .Stres jest w takich chwilach zniewelowany do poziomu zero . pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #208




Guests




CYTAT(luzak067 @ 26.07.2007 - 07:33) *
itd, itp
No tak nerhaa, zapomniałem ze pozjadałes wszystkie rozumy, nawet swój :/
Oczywiście prawda jest taka że gówno wiesz.... Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może być mądrzejszy od ciebie, jesteś zwykłym egoistą. Patrzysz na świat tylko z jednej, swojej perspektywy pozatym piszesz takie bzdury jak 10-letni dzieciak i do tego nie masz pojęcia czym jest rozwój duchowy. Jednym słowiem: żal mi ciebie...
Jak to mawiał Jezus: Jesteś godny politowania...


Może pozjadałem rozumy, przynajmniej mówię co myślę. Co się burzysz - znasz prawdę? Wiesz jak było, więc nie dyskutuj - tak samo jak i ja tak i tym możesz mieć rację, ale nie burz się, jak mówię, że boga nie ma, bo ja się mogę oburzyć, jak mi wciskasz, że on jest.

Nie mów mi też, że nie wiem co to rozwój duchowy - wiesz żyję 7 lat dłużej od ciebie i nie masz pojęcia jaki jestem i jak przebiegało moje życie, ty jesteś na etapie burzy hormonów - przeczytałeś parę książek, posiedziałeś przed telewizorem w pozycji lotosu i sądzisz że się zjednoczyłeś z bogiem i jesteś Dalajlama?

A jak 10-letni chłopak to napisałem teraz właśnie - zniżając się do twojego poziomu... Lubię sobie teoretyzować, jak ci przeszkadza, to nie czytaj moich postów, wolę zadawać pytania i gdybać niż ślepo wierzyć w każdą bzdurę, ja nie odrzucam możliwości tylko dlatego że ktoś powiedział, że tego nie można, albo tylko tak można...

---
>>Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może być mądrzejszy od ciebie, jesteś zwykłym egoistą.
---
Na jakiej podstawie doszedłeś do tego wniosku?? Oświeć mnie - skoro jesteś mądrzejszy ode mnie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #209


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Ketrab @ 26.07.2007 - 12:00) *
Spokój ducha który nigdy nie osiągniesz zyjąc i poznając ten śwait , te zajebiste uczucie gdy budzisz się a w śwaidomości masz to że zrobiłeś to co w twojej mocy, przełamałes strach. stereotypy, po prostu eksplorowałeś drugi śwait , i najlepsze w tym wszystkim jest to że masz w głowie jedną myśl " K*** dziś znów wyjdę "(: Tego nie da się odpisać tego trzeba doświadczyć .Stres jest w takich chwilach zniewelowany do poziomu zero . pozdro

Dzięki za odpowiedź, sprzyda się podniesienie motywacji do kolejnych prób. Wyszedłem 22 czerwca po dwóch podejściach a teraz minął miesiąc i nic się nie dzieje pomimo że codziennie próbuję... Ale nic to, jestem wytrwały...Pozdrawiam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post
Post #210


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


My się chyba nie rozumiemy nerhaa:

Ja pisze żeby niczego nie odzrzucać, nie napisałem nigdzie że Bóg jest, nie napisałem że jest Jezus. Nie stawiam konkretnych odpowiedzi. Co do różnych religii to nie traktuje Bibli i Koranu jako słowa Bożego, raczej jak mitioligię albo mądrość ludową. Mozę rzeczywiście trohe z ostoro naopisałem w poprzednim poście, ale co tam, przynjamniej mam wymówkę: burza hormonów ^^ . Nie ma sens kontynować tej kłótni, tylko dlatego że mam inne zdanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #211


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Gdy jestem zmeczony i ciezko pracuje ,kilskaset kilometrow od domu to odwiedzam rodzine w wyobrazni. Mysle o nich co robia , czy maja dobrze,niczegoim nie brakuje.
Robi mi sie cieplej na duszy i i pedze dalej z zawrotnym tepem.
Oni w tym czasie zamieraja jakby na chwilke i mysla co tez ten tata- czy maz robi..
Myslimy o tobie,mowia przez telefon -kochamy ciebie..
Smutno im sie troche robi i ciezko na sercu. Kiedy on wreszcie przyjedzie z tej delegacji.Lepiej jak jest w domu.Jest wtedy wesolo i glosno.
Zwykly wampiryzm energetyczny z jednym portfelem.
Wspolna praca choc tylko jeden rusza rekami

Gdy pracuje w umysle i glowie sie nad problemem., w glowie czuje wyrazny ucisk i przelewa sie prze ze mnie fala doznan.Prosze sie nie wiedzadz kogo. jak to jest zrobione. Wiem ze tam jestes.Podpowiedz prosze.
Wyraznie czuje jak wlewa sie we mnie czyjas obecnosc. Dodaje mi pewnosci siebie i podsowa gotowe rozwiazania. Usmiecha mi sie w glowie i dodaje otuchy. Rozgrzewa w srodku.Czasami wdziera sie we mnie rozrywajac mnie swa moca.Nie moca zle wyrazilem.Zatyka mnie i polyka cos poteznego czego nie moge porownac.Myslimy za 100 u, czujemy za 100-u i wiemy za 100-u.

Uff ,duzo slow padlo o Jezusie i o Bogu na forum
.Bruce pomyslal sobie jako dziecko,ze gwiazdy sa myslami Boga i do dzisiaj mysli to samo
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #212




Guests




CYTAT(luzak067 @ 27.07.2007 - 09:08) *
Nie ma sensu kontynuować tej kłótni, tylko dlatego że mam inne zdanie.


Zgadzam się - takie tematy są wrażliwe i z góry skazane na różnicę zdań, gdzie emocje mogą wziąć górę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
focus_oobe
post
Post #213


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Siemka wszystkim :) ..ciekawe jak ta ksiazka odbije sie na tym temacie.. "NDW-Rozmowy z Bogiem" :) ..naprawde goraco polecam (kolejny raz na forum) i czekam na wasze odczucia "prawdy" (komentarze/posty) hehe.

http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ ..pozycja 194

/pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #214


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Focus.. byłeś szybszy ;] Gorąco Polecam ksiązke :) Są defakto 3 tomy i poradnik (sie gośc dogadał) i każde kosztuje w wersji papierowej ok 24zł :) Focus, jakie wnioski ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
noizz
post
Post #215


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To może ja się też wypowiem ;) Co się zmieniło w moim życiu po osiągnięciu OBE? Czy w ogóle się coś zmieniło?

Tak, zmieniło się. Tak niesamowite przeżycia i emocje nie pozostały bez wpływu na moje życie. Niestety, osobiście muszę stwierdzić, że chyba nie zmieniło się na lepsze. Pokazana mi została rzeczywistość, do której większość ludzkości świadomie nie ma dostępu i za życia nigdy nie będzie miała. Rzeczywistość lepsza, nie zafałszowana kłamstwem. Tam nie istnieje coś takiego jak kłamstwo.. bo kłamstwo jest po prostu głupie, niepotrzebne, idiotyczne. Poznałem rzeczywistość, gdzie myśl jest siłą sprawczą, gdzie można poczuć wolność, miłość, gdzie jest spokój.

Budzę się.. I wracam do Was, do rzeczywistości fizycznej. Do tego niedoskonałego świata, w którym ludzie się niszczą, mordują, okradają, gdzie pieniądze sterują wszystkim, gdzie kłamstwo jest na porządku dziennym, jest narzędziem pracy takim samym jak komputer, na którym teraz piszę. Pytam siebie, pytam Boga, MTJ i kogo-tam-sobie-jeszcze-nie-wymyślicie kto był taki k*wa mądry i to wszystko wymyślił?! Przecież ta rzeczywistość jest tak nienormalna, tak wypaczona, że to się w głowie nie mieści.

Nie zrozumie tego ktoś, kto całe życie spędzi w tej rzeczywistości i nie zobaczy, że gdzieś tam jest inaczej. To właśnie dało mi OBE. Perspektywę. Inny punkt widzenia i oceniania świata, odnośnik. Ale wraz z tym dostałem tęsknotę nie do opisania, za tym lepszym, za domem. Dostałem samotność. Dostałem świadomość, że tutaj muszę się męczyć żeby poczuć zaledwie namiastkę Miłości, do której zostałem stworzony i która jest podstawowym uczuciem którego pragnę i do którego dążę, za którym tęsknię.

Nie jest kolorowiej, nie przeprowadzam staruszek przez ulicę, nie jestem bardziej szczęśliwy. Sam nie naprawię świata i nie będę tego robił, bo tacy to zostają tylko męczennikami. Nie będę kłócić się o Boga, o to czy istnieje, o to kim był Jezus, bo to do niczego nie prowadzi. Udowodnienie innym swojej racji nie sprawi, że Bóg będzie Was mocniej kochał. Zaspokoicie tylko własne ego, poczucie własnej wartości wzrośnie, bo to Wy macie rację a nie inni. Tak bardzo chcecie się czuć lepsi? Nie odpowiadajcie. Chcecie. Ja też chcę czuć się lepszy. Nie chcę przeczytać pod moim postem żadnego zdania w stylu "nie masz racji, ja mam rację". A zresztą. Napiszcie. Wy macie racje. Ja nie mam racji.

Co jeszcze dało mi OBE? Poczucie, że umiem więcej niż mi się wydawało. Dokonałem niemożliwego. Przecież OBE nie istnieje ;) Parę osób przeżyło "coś" pod wpływem silnych emocji/wypadku, będąc bliskim śmierci, jakieś tam urojenia umierającego mózgu. Ja to osiągnąłem sam, bo tego chciałem. Potrafię się teraz śmiać w twarz ludziom, którzy wydają sądy o istnieniu/nieistnieniu rzeczy, którzy potrafią pójść w ogień broniąc swoich poglądów, a nie potrafią (ba! nawet nie próbują) mnie przekonać, że mają rację.

Doszedłem do wniosku, że boimy się żyć. Boimy się być tym kim chcemy. "Bo życie to nasza jedyna szansa i więcej nie będzie, a co jak się nie uda?"

Doszedłem do wniosku, że być może rzeczywistość fizyczna jest "prawdziwsza" od Poza, że być może OBE to tylko wytwór naszych umysłów. Dowiedziałem się, że będąc tutaj nie można tego sprawdzić. Nie można nawet sprawdzić, czy to, co widzą moje oczy istnieje na prawdę i czy to też nie jest wytworem mojego megadoskonałego umysłu (nie mózgu). Dowiedziałem się, że nic nie wiem, że Wszechświat (nie tylko ten fizyczny z gwiazdami i innymi fruwajacymi obiektami) to więcej niż mi się kiedykolwiek wydawało, że to więcej niż kiedykolwiek będę w stanie pojąć.

To właśnie "dało" mi OBE..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #216


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Parafrazując grupę Yello:
"We are God
'Cause only we can create the idea
Of His existence in our holy brains "
Pozatym religia prowadzi tylko do konfliktów PRAWDA ostateczna nie istnieje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post
Post #217


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wielu już to pisało, ale chyba na początek przejdźmy od nazwy Bóg (wypaczonej) do nazwy Stwórca. (bardzo jestem ciekaw co każdy z nas wyprawia na tzw. lekcjach stwarzania)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post
Post #218




Guests




CYTAT(focus_oobe @ 28.07.2007 - 11:32) *
Siemka wszystkim :) ..ciekawe jak ta ksiazka odbije sie na tym temacie.. "NDW-Rozmowy z Bogiem" :) ..naprawde goraco polecam (kolejny raz na forum) i czekam na wasze odczucia "prawdy" (komentarze/posty) hehe.

http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ ..pozycja 194

/pozdrawiam

Ja również polecam Rozmowy z Bogiem, przeczytałem wszystkie 3 tomy oraz Przyjaźń z Bogiem, Wspólnotę z Bogiem, Chwile Łaski. Książki są napisane w bardzo prosty zrozumiały sposób. Są napisane w formie dialogu z Bogiem. Autor twierdzi , że rozmawia z Bogiem. Pewnie wielu z was w to nie uwierzy. Ale powiem wam coś, nieważne czy ten gostek naprawdę ma kontakt z jakąś wyższą istotą duchową czy sam wszystko wymyślił, to naprawdę nieważne, treść książki broni się sama. Czytając ją często płakałem z radości, czułem jak przypominają mi się dawno utracone prawdy. Podobne odczucia towarzyszyły mi jeszcze czytając książkę Darka, na którą trafiłem zaraz po RzB.

Co do BOGA, jest wszystkim, skoro jest wszystkim to jest też niczym(nicość jako część wszystkiego)

Każdy z nas jest Bogiem, kiedyś byliśmy jednością, ale tak naprawdę nadal nią jesteśmy tylko świadomie o tym zapomnieliśmy. PRAWDA JEST PROSTA istnieje tylko jeden z nas :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #219


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




http://quaigy.free.fr/bordel/religions.jpg
Go to the top of the page
 
+Quote Post
suwak
post
Post #220


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moim skromnym zdaniem nie ma Boga jako takiego, czyli jako konkretnej osoby. Nie sadze, by Bog wysluchiwal naszych modlitw i zastanawial sie w miedzyczasie kogo posle do piekla a kogo do nieba. Mysle, ze to jest znacznie bardziej skomplikowane. Ale nie lubie gdybac wiec nie bede tu przedstawial moich chorych pogladow, w ktorych czesto sam sie gubie ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
cr4sher
post
Post #221


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




nie chciało mi się czytać wszystkich odpowiedzi pod twoim tematem, więc napiszę tylko to w co sam wierzę. Bóg jest najczystszym, doskonałym duchem, który wszystko stworzył, a człowiek dąży do zjednoczenia z Bogiem doskonaląc się przez gromadzenie doświadczeń, rozwój duchowy itp. Człowiek nie został zbawiony, tylko sam się zbawia dzięki reinkarnacji. Bóg stworzył świat, ale nie działa w nim. Cuda itp. są wynikiem boskich sił drzemiących w człowieku, lub ingerencji innych istot duchowych, z innych wymiarów lub innych planet. Z Bogiem połączyć się może tylko doskonałość, dlatego właśnie dostajemy możliwość doskonalenia się dzięki reinkarnacji(która też jest odpowiedzią na tą niesprawiedliwość np. jedni rodzą się piękni i w bogatej rodzinie, inni brzydcy, w biednej rodzinie... i tłumaczy ona też fakt, że niektóre dzieci pamiętają swoje poprzednie wcielenia). To na tyle. Nie musicie się z tym zgadzać, ale do takich wniosków doszedłem, a etap bardzo gorliwej wiary w katolicyzm mam już za sobą, ujrzałem prawdę dopiero, gdy zacząłem spoglądać na wszystko bez filtrów przekonań religijnych, dużo czytać i rozważać;) Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nibru
post
Post #222


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




ja głeboko w to wierze ze istnieje.

z mojego punktu widzenia istota która stworzyła mnie,
stworzyla swiat, (Bóg? czy ktokolwiek inny (: )
nie kierowała sie żadnymi ograniczeniami - natomiast ja jestem ograniczony z kazdej stony.


jedyne co moge szukać odpowiedzi w tym co inne ograniczone istoty
udokumentowały za swojego życia,
dosc duzo sie juz naczylem.. ..tematy relgijne, astronomia, paranolmal itd

i teraz własnie trafiłem tutaj, na to forum, jako ze jest to moj piewszy post to witam wszystkich
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
noizz
post
Post #223


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(focus_oobe @ 28.07.2007 - 11:32) *
Siemka wszystkim :) ..ciekawe jak ta ksiazka odbije sie na tym temacie.. "NDW-Rozmowy z Bogiem" :) ..naprawde goraco polecam (kolejny raz na forum) i czekam na wasze odczucia "prawdy" (komentarze/posty) hehe.

http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ ..pozycja 194

/pozdrawiam



Staaaryy.. Wielkie dzieki za ta ksiazke!! Czytajac ja czulem sie jakbym to ja ja pisal... prektycznie wszystko sie zgadzalo z moimi przekonaniami/obserwacjami. Uzupelnilem tylko swoja wiedze :D Nie wiem jak odbije sie ona na tym temacie, ale na moim zyciu juz zaczyna sie odbijac.

Ksiazka jest super, na prawde kazdemu goraco polecam!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma3x
post
Post #224


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




@Paciorek

Pozwól że coś przytoczę a ty oceń moją wypowiedź jak chcesz.

Będę się opierał na faktach odstawiając jednocześnie na boczny tor kościół i Pismo Św.

1 - Jezus żył i to jest fakt.
2 - Miał swoich uczniów.
3 - Jest około 40 Ewangelii z których tylko kilka (cztery w starym testamencie) znalazło się w Piśmie Św.
4 - Kościół nakazał zniszczyć pozostałe ewangelie w tym ewangelię Marii Magdaleny i Judasza oraz Tomasza jakoby miały głosić herezję.
5 - Po śmierci Jezusa utworzyły się dwa ugrupowania religijne i tylko jedno przetrwało do dziś rozbijając się na różne formy:Katolicy,Ewangielicy,Świadkowie Jehowy itd.
6 - Ewangelie spisane zostały około 50 - 80 lat po śmierci Jezusa.

I małe podsumowanie zaczynając od końca:

Jeśli ewangelie spisano dopiero 50 i więcej lat po śmierci Jezusa jest więcej jak pewne że jest w nich wiele przekłamań.Odłam religijny który nie przetrwał próby czasu (ciągłe ataki rzymian na ówczesnych chrześcijan)zwany Gnostykami wierzący że w każdym z nas jest Boska iskra którą trzeba rozpalić.Zbierali się w grupach czytając słowa Jezusa i medytowali szukając w sobie Boskiej iskry(coś ci to przypomina?)Ewangelie na których opierali się Gnostycy to te które kościół ogłosił jako siejące herezję i nakazał je spalić(na szczęście niektóre przetrwały do dziś.)Ewangelie te piszą to co mówił Jezus słowo w słowo i to było do ludzi z tamtej epoki niezrozumiałe.(Podnieś kamień a będę tam- co oznacza że Bóg jest wszędzie i jest niewidzialny i nienamacalny.)Albo :Człowiek zjadł lwa i lew stał się człowiekiem.Lew zjadł człowieka i człowiek stał się lwem(ktoś to zinterpretuje?)Jezus wg Ewangeli Judasza śmiał się ze swoich uczniów kiedy modlili się do Boga jako że nie rozumieją jego istoty.(Bóg dał nam wolną wolę i to my decydujemy o swoim życiu.A swoją wiarą jak chciał nam pokazać Jezus możemy robić przenosić góry)
Uważam że to kościół źle zinterpretował ewangelie i dlatego wiara chrześcijańska jest pozbawiona sensu w takiej postaci jaką obecnie prezentuje się wiernym.Myślę także że kościół powinien zweryfikować pozostałe ewangelie i szukać w nich prawdy bo Jezus dał się ukrzyżować dlatego aby pokazać że śmierć nie istnieje.Jest tylko zakończeniem pewnego etapu naszego życia.A żyjemy na tym padole aby uczyć się co to ból,cierpienie,nienawiść,złość,ukojenie,miłość,płacz i wiele innych towarzyszących naszemu życiu.Każdy kto ukończy tą lekcję zabiera swój pakiet wspomnień ze sobą a jeśli jest zbyt skąpy powraca aby poczuć to czego jeszcze nie doświadczył.Także uważajcie bo krzywda którą teraz komuś wyrządzicie ten ktoś ją wam odda w następnym wcieleniu ;)

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kikirger
post
Post #225


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




A ja si ezastanawialem kilka razy jak polaczyc OOBE z religia z Bogiem z reinkarnacja I takimi roznymi ale teraz chce tylko odkrywac jak najwiecej , cche wychodzic z ciala TO SIE LICZY ":) Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
parol
post
Post #226


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


to ze bog stworca czy jak go tam nazwiecie jest ajezus palil ziolo i mu to naleb odwalilo
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AuroN
post
Post #227


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W różnych sesjach channelingowych Bóg najczęściej jest/był itp. nazywany Jahwe.
Czym On jest wg. mnie? Jest On najwyższą energią, której na tym stopniu rozwoju/świadomości nie jesteśmy w stanie pojąć choć trochę.
W jakieś sesji channelingowej pisano że nie nagradza On ani nie karze.
W jakieś sesji channelingowej było napisane że religie na pewno nam nie pomogą poznać obrazu Boga. W niektórych religiach zakorzeniło się wiele zła. Czy myślicie że mochery znają choć troszkę prawdziwy obraz Boga???
Było napisane też że prawdy powinniśmy szukać w nas samych, spróbować pójść za głosem naszej duszy, spróbować usłyszeć ten głos.
Powinniśmy zachować równowagę pomiędzy rozwojem duchowym i tym drugim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #228


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(paciorek @ 09.04.2007 - 00:32) *
(...) Bóg! Kim jest? Na to pytania wydaje mi się, że ludzie usiłują sobie odpowiedzieć od setek, a może i tysięcy lat. W historii przetacza się wiele wizji Boga np. Bóg miłosierny (Nowy Testament), Bóg srogi (Stary Testament). Jednak tak naprawdę nikt Boga nie doświadczył, nie widział i nie jest w 100% pewnien jak wygląda i jaki jest.

Dlaczego?

Bo według mnie jest to nie do stwierdzenia.

Dlaczego?

To jest ciężko wyjaśnić, ale postaram się to zrobić.

Dobrzy obserwatorzy zauważyli, że umysł ludzki jest dualistyczny co oznacza, że potrafi dostrzec, opisać tylko to co posiada swoje przeciwieństwo.
Np. stół jest czerwony bo nie czarny,
albo kółko jest okrągłe bo nie kwadratowe, nie kwadratowe bo nie prostokątne itd. itd.

To jest właściwie istota rozważania nad Bogiem. Ludzie widzą tylko przeciwieństwa. Ludzi fajnych i głupich, bogatych i biednych, fajnych i głupich. Tak samo widzimy Boga dobrego, złego, miłosiernego. Czy Bóg naprawdę taki jest? Według mnie nie! Boga nie da się określić, przynajmniej nie w tym życiu. Boga nigdy nie pojmiemy choćbyśmy próbowali kolejne 20 000 lat! Bóg poprostu nie składa się z dualizmów. Nie ma swojego przeciwieństwa, a wszystkie próby opisania go to poprostu jego obraz/wizja.

Przepraszam. Może zagmatwane, ale inaczej się chyba tego nie da wytłumaczyć.

Jasne, że tak! jako ludzie posiadamy ograniczone umysły i rozważania nad tym, czy Bóg jest czarny, czy czerwony porostu mnie irytują. Ludzie trochę pokory naprawdę wielu rzeczy nie jsteśmy wstanie zrozumieć, a teraz próbujemy rozwiązać największą łamigłówkę. Pojęcie to jest na pewno czymś innym niż jesteśmy wstanie zrozumieć i jeżeli kiedyś będziemy wstanie je ogarnąć zobaczymy jak niewiele na ten temat wiedzieliśmy. Podziwiam ludzi, którzy spędzają dużą cześć swojego czasu na rozmyśleniach tj. Stephen Hawking, wiedzą oni jak wiele jeszcze niewiedzą. Nie jestem w stanie powiedzieć kim/czym jest Bóg ponieważ ogranicza mnie moje człowieczeństwo, nie potrafie pojąć nieskończoności mogę ją jedynie zaakceptować. Na ten temat rozmyślałem dość dużo i myślę, że o temacie nieskończoności można by napisać dość pokaźna stronnictwo książkę. Jestem na tyle świadom swoich ograniczeń aby nie wypowiadać się na ten temat, bo wiem ze może to stworzyć następny system wierzeń/przekonań.
Jeszcze za wcześnie na odpowiedz, była by ona dla nas niezrozumiała. Zamiast zadawać pytanie spróbujcie poczuć ten ogrom, którego człowiek nie jest w stanie ogarnąć, ogrom tego co jest w okół nas i dużo dalej, ogrom nieskończoności światów i nieskończonego istnienia. Ne próbujcie tego zrozumieć, bo zawsze będzie istniał dla nas jakiś koniec bliżej bądź dalej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post
Post #229


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Kiedyś byłam na prelekcji Moena i zapamiętałam jak mówił, ze niefizyczni powiedzieli mu, że zrozumienie przyjdzie dla ludzi ziemskich wtedy gdy zauważymy, że nie ma czarne - białe, że nie ma przeciwieństw. Bóg jest wszystkim na raz. Żadnych podziałów. To trudne do pojęcia ale nie mów Sonic że nikt go nie doświadczył. Nie możemy teraz Zrozumieć Stwórcy Absolutu ale możemy poczuć. wiesz, ja jestem taki buntownik, że nie uznaję autorytetów. Dlatego długo byłam w mroku. Pierwszy ateista w kierunku mrocznym. Myślałam że jestem sama. Wiesz kiedy upadlam na kolana? Kiedy poczułam sercem siłę miłości i ogarnęła mnie pokora przed tą potęgą. Ja nie myślę, nie teoretyzuje bo WIEM.

ps. w Biblii pomieszany jest Stwórca i "bogowie" występują zamiennie a to największy błąd. Zbyt skrótowo, zbyt powierzchowne. żeby czytać biblie trzeba mądrego serca by rozróżnić małą pozostałość prawdy i wiele syfu, czarnej magii i wojen egoistycznych "bogów".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #230


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masz racje e_pomarancza w tym co napisałem powinienem zamieścić niedomknięte nawiasy, przecież wszystko jest możliwe. Na tym forum są osoby, które postrzegają rzeczywistość ponad przeciętnie za co respekt, uważam tak po przeczytaniu kilku naprawdę robiących na mnie wrażenie postów.
Sam nie rozumiem pojęcia Boga, mogę jedynie przypuszczać i to właśnie robie.
W poprzednim poście napisałem chyba za dużo, a nie chciałem na ten temat się rozpisywać, a już na pewno nakreślać komukolwiek jakąś myślową drogę. Jedyne co chciałem przedstawić to to, że nie będę się wypowiadać na temat (co brzmi absurdalnie), o którym mogę tylko gdybać. Jestem otwarty na spostrzeżenia więc być może zmienię zdanie na ten temat :)
Doceniam twoją postawę buntowniczki i wiem, że tym sposobem można wiele osiągnąć ;)
btw. czy B. Moen nie jest dla niektórych osób autorytetem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post
Post #231


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




zaden czlowiek nie moze udowodnic jego istnienia. Zato on moze manifestowac w nas. Dla mnie prawda jest ze jeste on wszedzie, tak ze my po czesci jestesmy Bogami. W sumie wszystko co nas teraz otacza bylo kiedys tylko malym pomyslem w umysle czlowieka, ktore sie zmaterializowalo. Wiec co to dla Boga stworzyc wszechswiat jak czlwiek moze tak duzo stworzyc z samej mysli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #232


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sądze że Bóg nas stworzył, dał na wolną wole i juz nie ingeruje w nasze życie, nie rozumiem ludzi którzy sie boją, którzy myślą ze jak sie nie pomodlą to pójdą na wieczne potępienie, że post w piątek musi być przestrzegany bo inaczej bedą potępieni... -.-

Myśle że po śmierci, gdy juz oderwiemy sie od tego życia ziemskiego, nic juz nas nie bedzie tutyaj trzymać, wyjdziemy na wyższy poziom to polecimy wprost do Boga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #233


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No i zmieniłem zdanie, wypowiem się. coś mnie ostatnio tknęło i napisałem to:

CYTAT
(...) Kim jest dla mnie Bóg, ostatnio wpadłem na ciekawą ścieżkę myślową, pozbierałem kilka twierdzeń w kupę tj. niema podziałów jest jedność, każdy z nas jest cząsteczką Boga, przestrzeń nie istnieje oraz relacji obenautów z poza tj. reinkarnacja odbywa się jednoocznie w tym samym czasie, zbiorowa świadomość i połączanie się z Bogiem przy powrocie do domu. Doszedłem do wniosku, że ja jako byt, wy i każde stworzenie jesteśmy jedną osobą. Nie chodzi chodzi mi o pamięć i indywidualność ale o samo ja. Rozmawiamy sami ze sobą tu i teraz mamy wydzieloną swoją indywidualność na wymiarze, który nie jest ani czasem ani przestrzenią. Aby to przedstawić przytoczę ten proces od tyłu, mamy film który dzielimy na nieskończoną ilość kawałków, każdy indywidualny odgrywa jakąś scenę, ale wszystkie razem są jednym i tym samym filmem. Jest to proces który zachodzi wstecz dlatego może być to ciężkie to do pojęcia.Niema tutaj tego, że teraz jestem ja i będę udawać, że jestem tym, tym i tym. tu jest odwrotnie jestem, ja, ty i ona ale my razem jesteśmy jedną istotą, która sama ze sobą się bawi i sama siebie kocha.
Niektórzy obawiają się, że stracą swoją indywidualność przy połączeniu z dyskiem świadomości zbiorowej, ja uważam, że wtedy zyskamy dostęp do nowych wspomnień i doświadczeń, poznamy te osoby, które były w innych wcielaniach. Dlaczego, bo to przecież my, niefizyczni cały czas nam to mówią. To my jesteśmy w rożnych miejscach jednoczenie, dzielimy siebie na nieskończone ilości osób. Gdy wracamy do źródła nasze polówki jako my, z powrotem do nas wracają, ja jako ja istnieje dalej bogatszy o bagaż doświadczeń, który sam przyniosłem. Wobec czego niema ani czasu, ani przestrzeni istnieje tylko myśl, która sama ze sobą się bawi. Jesteśmy także naszymi opiekunami ale tego nie bedziemy w przyszłości doświadczać, bo robimy to teraz, teraz tego doświadczamy, tylko ten kawałek mnie teraz o tym nie wie. Kiedy się połączymy z naszymi opiekunami sami, będziemy wiedzieć, że to cały czas my sami się sobą opiekowaliśmy. To tylko moja teoria, która skłania mnie do nowych refleksji, nie chce być w tym momencie jakimś megalomanem, że ja = ty = Bóg ale jeżeli to prawda? (...)

Quote form: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry22084

ps. dlaczego nie działa mi ostatnio cytowanie postów... ????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #234


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CIekawa teoria, ale nie rozumiem jednego, skoro jest reinkarnacja to w jaki sposób odbywa sie ona jednoocznie w tym samym czasie ? Nie rozumiem, to mamy swoje poprzednie życia dajmy na to 100 lat temu czy nie ? I jak jest z tym Parkiem, bo skoro wszyscy potem jestesmy w jednym miejscu i łączymy sie w jedność to jak to ma wyglądac ? Wszyscy stają sie jedną osobą ? CZy my wszyscy bedziemy czuc te same uczucie miłości czy tylko 1 wybrana osoba a reszta po połączeniu do niej zniknie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post
Post #235




Guests




Drag0nku, zaskoczę Cię.
Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, skieruj się do środka.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #236


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Artur_flyer @ 18.11.2007 - 11:53) *
Drag0nku, zaskoczę Cię.
Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, skieruj się do środka.
Pozdrawiam


Hmm....

Tylko jak.. :)


P.S. Czemu nie działa cytowanie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #237


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(dragon1 @ 18.11.2007 - 13:49) *
CIekawa teoria, ale nie rozumiem jednego, skoro jest reinkarnacja to w jaki sposób odbywa sie ona jednoocznie w tym samym czasie ? Nie rozumiem, to mamy swoje poprzednie życia dajmy na to 100 lat temu czy nie ? I jak jest z tym Parkiem, bo skoro wszyscy potem jestemy w jednym miejscu i łączymy sie w jedność to jak to ma wyglądac ? Wszyscy stają sie jedną osobą ? CZy my wszyscy bedziemy czuc te same uczucie miłości czy tylko 1 wybrana osoba a reszta po połączeniu do niej zniknie ?

Żyliśmy dawniej, żyjemy teraz i żyć będziemy. Zabawa trwa tylko odbywa się ona na wielu płaszczyznach.
Włanie chodzi tutaj oto, że aby skumać tę tezę trza przyjąć taki punkt widzenia, że jestem tylko ja. nie chodzi tu o myśli, emocje i indywidualizm ale rdzenne ja. Ja jestem sobą, ja to także mój kierownik, ja to ekspedientka przy kasie i wiele innych osób ale rdzennie to jestem ja podzielony i nieświadomy tego jak wiele czynności i egzystencji teraz odbywam. Tego się dowiem dopiero jak się połączę nie tutaj ale poza wszystkimi znanymi fokusami, gdzie wszystko nabierze nowego sensu. To tak jakby mieć taką multiamnezje.
Niedawno ktoś na forum pisał o flashach tzn. że miał takie jakby sekundowe przeniesienia i był w innym miejscu robił coś innego i było to dla niego naturalne. Podczas snu także ma się świadomość oderwaną od rzeczywistości ale jest się dalej sobą rdzennym ja. Nie wiem czy zauważyliście jak łatwo można się przełączać podczas snu między osobami np. z kimś rozmawiamy, a potem nim jesteśmy albo sytuacje w których wydaje nam się, że jesteśmy kilkoma osobami. robimy takie atrapy ale czy to właśnie my jako indywidualności nie jesteśmy atrapami, które symulują to że jest nas wielu.

Park nie jest jeszcze końcem zabawy sami sobie go ustalimy, to dopiero początek, pas startowy do nie znanego i do prawdziwej, rzeczywistości. Park może być szczytem marzeń dla wędrówek OOBE nie dla późniejszej pośmiertnej egzystencji. Droga prowadzi dalej.

CYTAT(dragon1 @ 18.11.2007 - 14:05) *
P.S. Czemu nie działa cytowanie ?

Bo osoba która założyła temat wyłączyła rozpoznawanie tagów phpBB, jakiś mod musi przeedytować pierwszy post.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #238


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(sonic3 @ 18.11.2007 - 16:48) *
Park nie jest jeszcze końcem zabawy sami sobie go ustalimy, to dopiero początek, pas startowy do nie znanego i do prawdziwej, rzeczywistości. Park może być szczytem marzeń dla wędrówek OOBE nie dla późniejszej pośmiertnej egzystencji. Droga prowadzi dalej.


A czy wogóle jest koniec ? Jeżeli nie Park, nasz dom to co ? A co sie stanie jak w ziemie np za 2 dni uderzy meteor wielkosci Usa i zniszczy ziemie ? Co sie stanie z nami, z duszami ? Juz sie nie zreinkarnujemy bo gdzie skoro ludzkośc wymrze ? Ja sądze że jednak naszym celem jest własnie Park, tam jest nasz dom ale zeby do niego wrócic musimy jeszcze przezyc kilka zyc na ziemi.

CYTAT(sonic3 @ 18.11.2007 - 16:48) *
Niedawno ktoś na forum pisał o flashach tzn. że miał takie jakby sekundowe przeniesienia i był w innym miejscu robił coś innego i było to dla niego naturalne.



Też tak miałem ze 3 razy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #239


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Drag0n @ 19.11.2007 - 19:15) *
A czy wogóle jest koniec ? Jeżeli nie Park, nasz dom to co ? A co sie stanie jak w ziemie np za 2 dni uderzy meteor wielkosci Usa i zniszczy ziemie ? Co sie stanie z nami, z duszami ? Juz sie nie zreinkarnujemy bo gdzie skoro ludzkośc wymrze ? Ja sądze że jednak naszym celem jest własnie Park, tam jest nasz dom ale zeby do niego wrócic musimy jeszcze przezyc kilka zyc na ziemi.

Myślę, że niema końca co najwyżej przerwa. Właśnie chodzi tutaj oto, że to co w tej chwili uważamy za najwaleczniejsze tak naprawdę nim nie jest. Nie jest nam potrzebna fizyczna ziemia do egzystencji, przy nieskończonej liczbie alternatyw myślę, że nalazło by się dla nas miejsce ;)
Podrożę poza ciało to coś na wzór ryby, która wyskoczyła z wody i zobaczyła na powierzchni inny świat, ale co taka ryba może wiedzieć o przestrzeni kosmicznej. Myślę, że nasz świat, park i cały system kreacji jest właśnie taką powierzchnią ale jest coś jeszcze dalej, coś czego nieznany wyższe systemy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post
Post #240




Guests




Czasami mi się wydaje, że już go mam, że już złapałem go za nogi, że już go zrozumiałem.
Wiem jedno, ziomal jest dowcipny hehehe, a co ma nie być,........

.......przecież to ja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #241


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziś dostałem fajny list.
Może to mój tajemniczy jajcarz przyjaciel mi go podsunął, nie wiem dokładnie. ( raz się przebrał za wilkołaka pluszowego :))
Treść w nim była mniej więcej taka.
W skrócie :
-Bóg w tym roku pozwala się obżerać dowoli pączkami.

:)

CYTAT
Ałłach


DS


Czemu akurat tak ? Czy to przez to,że często w postaci żebraka chodzi ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #242


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(uncommon @ 07.02.2013 - 21:39) *
Czemu akurat tak ? Czy to przez to,że często w postaci żebraka chodzi ?

„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

* przez "H" na końcu, a nie "CH", mój błąd, już poprawiłem.

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post
Post #243


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Leelaja @ 06.02.2013 - 11:54) *
Bardzo Ci dziekuje za ten wpis MadziaczKu :)
chociaz nie był do mnie, nawet nie wiesz ile przyniósł mi dobrej energii i ciepła
i moze jeszcze trochę nadziei na cos co wydaje sie beznadziejne.... dzieki :)


CYTAT(RychuBaca @ 06.02.2013 - 12:06) *
Dziękuję Wam za podzielenie się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. :)


Ciesze sie rowniez :)



CYTAT(Darek Sugier @ 08.02.2013 - 08:34) *
„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

DS

* przez "H" na końcu, a nie "CH", mój błąd, już poprawiłem.

Bo moze to "przebierancy"? Niepoprawni jajcarze, jakbs mogl powiedziec... ? ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #244


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poznać cechy jakie posiada każdy człowiek, istota.
Poznajesz cechy Boga.

Jedną z nich jaką KAŻDY posiada jest humor.
Jesteśmy na wzór :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #245


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 08.02.2013 - 08:34) *
„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

DS

Z tego co wiem o jezyku arabskim to własnie nasze Allah wymawia się tam w ten sposób - Ałłah, z takim tylnojęzykowym, gardłowym Ł
Poza tym Allah znaczy Bóg, nie jest to imie Boga jak sie często wydaje sie innowiercom :> znaczy niemuzułmanom.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #246


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 08.02.2013 - 16:50) *
Z tego co wiem o jezyku arabskim to własnie nasze Allah wymawia się tam w ten sposób - Ałłah, z takim tylnojęzykowym, gardłowym Ł
Poza tym Allah znaczy Bóg, nie jest to imie Boga jak sie często wydaje sie innowiercom :> znaczy niemuzułmanom.


Nie do końca się zgodzę, Allah, wymawia się rzeczywiście z gardłowym L i z akcentem na "ah" ale dalekie jest to od "Ł" mimo wszystko.
Natomiast Dżabriel - literę "g" arabowie wymawiają jako "dż". W ich języku, Gabriel wymawia się: Dżabril
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #247


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 08.02.2013 - 16:58) *
Nie do końca się zgodzę, Allah, wymawia się rzeczywiście z gardłowym L i z akcentem na "ah" ale dalekie jest to od "Ł" mimo wszystko.
Natomiast Dżabriel - literę "g" arabowie wymawiają jako "dż". W ich języku, Gabriel wymawia się: Dżabril

Nie zgodze sie jednak, ze daleko do Ł
szczególnie dla niewprawionego polskiego ucha brzmi to zdecydowanie bardziej jak Ł niż L
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #248


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 08.02.2013 - 17:15) *
Nie zgodze sie jednak, ze daleko do Ł
szczególnie dla niewprawionego polskiego ucha brzmi to zdecydowanie bardziej jak Ł niż L



http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...f2/Ar-allah.ogg
dla mnie to zdecydowanie l, a nie ł. ale ok, niech będzie, może rzeczywiście dla niewprawionego ucha tak to brzmi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #249


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Spotykam codziennie ludzi z tym pochodzeniem (arabskim) i potwierdzam ze jest to praktycznie 'l' jak 'lawka' a nie jak 'listopad'. Wiec Darek dobrze uslyszal...-:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #250


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tworząc przyjaciół wymuszamy zaistnienie wrogów. To gra a ja nie lubię zasad.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #251


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 08.02.2013 - 09:34) *
„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

DS

* przez "H" na końcu, a nie "CH", mój błąd, już poprawiłem.

Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera
porady Darka Sugiera na oobe.pl



Coś jest na rzeczy:)Bo jak spotkałem się z Archaniołem Zadkielem:) zostałem pouczony,że tak naprawdę nazywa się Zadkelo:)

pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
marcinoo
post
Post #252


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Według tego schematu można napisać :

- Uznając coś za gre, automatycznie muszą powstać jakieś zasady. Brak zasad może być takową

- Uznając że coś trwa, musimy pogodzić się z tym, że coś się skończy

- Jeśli uznajemy pewne emocje za dobre, w opozycji zostaną złe

itd. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #253


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 09.02.2013 - 01:21) *
Tworząc przyjaciół wymuszamy zaistnienie wrogów. To gra a ja nie lubię zasad.


Cieszę się:) Zielu że że to napisałeś,tak samo jest ze tzw.złem lub dobrem:)

Macinoo:)
Jak żyjesz przeszłością,widzisz też przyszłość i na odwrót:) jeżeli uświadomisz sobie że jest tylko teraz:) uczuciami,zachowaniem,słowami objawiasz siebie:)zaakceptuj to co jest,myśl i czuj z serca,bądź cały czas taki jaki pragniesz być,chwilę w tym zrozumieniu,postanowieniu,uczuciu:)a wszystko się zmieni


Pozdrawiam serdecznie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #254


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ciekawy fragment znalazłem w wikipiedii…

„Allah” jest jedynym arabskim słowem, w którym wymawiane jest /ɫ/ (stąd u Sienkiewicza pisownia „Ałłah”).


A tu źródło i całość:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Allah

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mr.Fallen
post
Post #255


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Darek-Czy Bóg którego spotykasz ma jakiś stały wygląd,określoną płeć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #256


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 09.02.2013 - 12:25) *
Ciekawy fragment znalazłem w wikipiedii…

„Allah” jest jedynym arabskim słowem, w którym wymawiane jest /ɫ/ (stąd u Sienkiewicza pisownia „Ałłah”).


A tu źródło i całość:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Allah


Muszę w takim razie podjąć polemikę bo się mylicie kochani:) Rzeczywiście Sienkiewicz pisał Ałłah ale nie wiadomo w sumie dlaczego, a to, ze "Allah jest jedynym słowem arabskim wymawianym jako ałłah" to jest po prostu jedna wielka bzdura i musze to zgłosić na wikipedii jako błąd , albo źle sformułowane zdanie.

Allah przez Arabów wymawiamy dokłądnie tak jak tutaj: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...f2/Ar-allah.ogg

czyli nie jako miękkie "l" tylko twarde "l" jak słusznie zauważyła Natasza ale nadal to jest "l" a nie "ł" przynajmniej w zamierzeniu Arabów, którzy wymawiają to słowo.

Wiem co mówię, bo mieszkałam 6 lat w kraju arabskim i znam wymowę tego języka. Może rzeczywiście niewprawione ucho słyszy "ł"- tu nie będę polemizować, bo znając ten język trudno mi jest się postawić w roli słuchającego, jednakże zapewniam, ze we wszystkich arabskich dialektach a jest ich mnóstwo, Allah wymawia się tak samo - wymawia się przez twarde "l" zwijając język do góy i dotykając czubka języka górnego podniebienia używając dźwięku gardłowego. Dla porównania przy miękkim "l" jezyk bardziej płasko i delikatniej dotyka górnego podniebienia. Dla porównania - przy wymawianiu "ł" język nie bierze udziału więc między twardym "l" a "ł" jest różnica.

A teraz z innej beczki, czytając Twoją wypowiedź a zwłaszcza to zdanie:

BÓG, PraOJCIEC Niebieski, PAN Niebios, Gigant ON/ONA, Ałłah, JAHWE, Perun, Zeus, … - to tylko jedne z Jego określeń i imion, ale to jest JEDNA OSOBA.


zaintrygowało mnie to, ze stawiasz znak równości między Allahem Jahve, z którym rozmawiasz i który jest Bogiem Jedynym, filarem monoteizmu, a wszystkimi bogami pogańskimi typu Gigant, Perun, Zeus itd. co się wzajemnie wyklucza. Z takiej fuzji religijnej wychodzi pewien absurd i już wyjaśniam dlaczego:

Filar religii monoteistycznych (Judaizm oraz Islam) stawia nieprzekraczalną barierę między Bogiem Jedynym (nie mającego płci, dzieci ani wizerunku, będącego po za wyobrażaniem człowieka i który nigdy nie został zrodzony), z bóstwami pogańskimi, które mają płeć, wizerunek i dzieci - nawet z kobietami ludzkimi, w dodatku zawsze pochodzą od kogoś a więc zostały zrodzone (czyli mają naturę astralną, a nie duchową).

Stawiasz znak równości między przeróżnymi bogami pogańskimi z hierarchii astralnych różnych kultur z Tym Bogiem Jedynym, który sam w Torze i Koranie o sobie mówi, ze jest ponad wszelkimi bogami a nawet wyraźnie podkreśla, że stawianie Go na równi z bogami pogańskimi jest śmiertelnym grzechem...

Czy Twoim zdaniem prorocy Judaizmu oraz Islamu się mylili? bo albo się oni mylili, albo Ty się mylisz, bo wszyscy nie możecie mieć racji w tak kluczowych i sprzecznych ze sobą kwestiach :)

Tylko nie obrażaj się na mnie, ja poruszam ważną kwestię, która wymaga moim zdaniem merytorycznego doprecyzowania.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #257


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




:)))))))))))))

Tak na prawdę to nikt się nie myli:)

Bo wszystko jest prawdą:) wszystko jest częścią prawdy absolutnej

Uwielbiam was kochani:)))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post
Post #258


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 09.02.2013 - 18:57) *
:)))))))))))))

Tak na prawdę to nikt się nie myli:)

Bo wszystko jest prawdą:) wszystko jest częścią prawdy absolutnej

Uwielbiam was kochani:)))))


Zgadzam się Bieliku, ale nie wszystko jest Prawdą, tylko Prawda ukryta jest we wszystkim. Aby zrozumieć gwiazdy, trzeba zrozumieć atomy :)
I nie wszystko jest częścią Prawdy, tylko jej całością. Trudno to zrozumieć, ale prawda zarówno dzieli się, jak i nie dzieli. Jest we wszystkim w całości i po części. Wszystko jest w niej, ona jest we wszystkim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #259


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Filar religii monoteistycznych (Judaizm oraz Islam) stawia nieprzekraczalną barierę między Bogiem Jedynym (nie mającego płci, dzieci ani wizerunku, będącego po za wyobrażaniem człowieka i który nigdy nie został zrodzony), z bóstwami pogańskimi, które mają płeć, wizerunek i dzieci - nawet z kobietami ludzkimi, w dodatku zawsze pochodzą od kogoś a więc zostały zrodzone (czyli mają naturę astralną, a nie duchową).

Moze nie chodzi tu jednak o religijne podejście ?
Co do Ł czy L to wydaje sie że w wymowie słowa Allah słuszymy "Ł" ale nie to powszechnie uzywane, ale teatralne, to którego uzywali aktorzy przedwojenni, śmieszne ze tyle wymiany zdan tylko na teamt jednej literki :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #260


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 09.02.2013 - 18:14) *
Czy Twoim zdaniem prorocy Judaizmu oraz Islamu się mylili? bo albo się oni mylili, albo Ty się mylisz, bo wszyscy nie możecie mieć racji w tak kluczowych i sprzecznych ze sobą kwestiach :)
...może w perspektywie ludzkiej, także historycznej, większe znaczenie ma to, co się z tych "pomyłek" czy "sprzeczności" rodzi w ludzkiej świadomości i społeczności, niż to jak jest w Rzeczywistości? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #261


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bielik, gdyby wszystko było prawdą, to na Ziemi byłby raj :) a nie jest , bo przez iluzje jesteśmy uśpieni ;) Trzeba oddzielać ziarno od plew, czyli prawdę od iluzji :) Ale wiem o co Ci chodzi :)

Natasza , ja porównuję wizje Darka z wizjami proroków wcześniejszych. Wiec siłą rzeczy używam tego samego kryterium religijnego, bo Darek ma do czynienia z istotami religijnymi *. Dociekliwość i weryfikacja doświadczeń jest kluczowa w wyciąganiu wniosków, które mają na celu poszerzenie świadomości. Nie na darmo jest powiedzenie, że diabeł tkwi w szczegółach :)

Rychu - mnie interesuje prawda i to , jak jest rzeczywiście. Kłamstwa i iluzje każdy może sobie produkować :)

* istoty osadzone w kontekście religijnym. Wyjaśniam, bo niektórzy mogli nie zrozumieć mojego niefortunnego skrótu myślowego
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #262


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 09.02.2013 - 19:51) *
Rychu - mnie interesuje prawda i to , jak jest rzeczywiście. Kłamstwa i iluzje każdy może sobie produkować :)
...rozumiem to i jak się tak zastanowić to chyba większość osób poszukuje prawdy, myślę, że nawet kłamcy i iluzjoniści, dążąc na swój sposób do poznania rzeczywistości(?). :) W pewnym sensie nawet drań uznaje jakiś obszar prawdy, chociażby wyrażający się w poczuciu sprawiedliwości, nawet jeśli dyktuje to czysty egoizm(?). Poznając ludzi i siebie czasem dochodzę do wniosku, że mało kto oszukuje siebie z premedytacją, podobnie też nie wszyscy świadomie odchodzą od prawdy. Bardziej chyba gubimy się w świecie i we własnej potrzebie odnalezienia siebie jako poszukiwanych wartości, miłości, szczęścia, prawdy(?). Niekiedy ta potrzeba (przecież nie zawsze w pełni świadoma) jest tak silna, że tworzymy jej własne iluzje, aby chociaż częściowo poczuć namiastkę tego, czego (mamy wyobrażenie, że) szukamy(?). Jak znamy życie, będą i tacy, którzy to mogą wykorzystać, ale można się zastanowić, jak dalece oni sami są w innej sytuacji niż my?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #263


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Lecz słowa nie zawierają żadnej prawdy.

Jak mówię swojej córce, że jest ładna, mądra to kłamię?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #264


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(RychuBaca @ 09.02.2013 - 21:23) *
...rozumiem to i jak się tak zastanowić to chyba większość osób poszukuje prawdy, myślę, że nawet kłamcy i iluzjoniści, dążąc na swój sposób do poznania rzeczywistości(?). :) W pewnym sensie nawet drań uznaje jakiś obszar prawdy, chociażby wyrażający się w poczuciu sprawiedliwości, nawet jeśli dyktuje to czysty egoizm(?). Poznając ludzi i siebie czasem dochodzę do wniosku, że mało kto oszukuje siebie z premedytacją, podobnie też nie wszyscy świadomie odchodzą od prawdy. Bardziej chyba gubimy się w świecie i we własnej potrzebie odnalezienia siebie jako poszukiwanych wartości, miłości, szczęścia, prawdy(?). Niekiedy ta potrzeba (przecież nie zawsze w pełni świadoma) jest tak silna, że tworzymy jej własne iluzje, aby chociaż częściowo poczuć namiastkę tego, czego (mamy wyobrażenie, że) szukamy(?). Jak znamy życie, będą i tacy, którzy to mogą wykorzystać, ale można się zastanowić, jak dalece oni sami są w innej sytuacji niż my?


Zgadzam się z Tobą. Często ta własnie nieuświadomiona potrzeba rodzi iluzje i przez to nie potrafimy żyć pełną piersią. Dla Nataszy to wyjaśnię: dla mnie prawdą jest życie tu i teraz, w tej rzeczywistości. Starając się widzieć rzeczy takimi jakimi są, a nie takimi jakimi chcemy, żeby były. I w tym kontekście użyłam dzisiaj słowa iluzja.

CYTAT(Natasza @ 09.02.2013 - 21:08) *
I jak kiedyś powiedział Darek, słowa są właśnie po to by nas usypiać w tej rzeczywistości.


Po czym napisał 3 książki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #265


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 09.02.2013 - 21:14) *
Wyluzuj Natasza :) Nie jestem obudzona i nigdy tego nie powiedziałam to po pierwsze, po drugie to o co mi chodzi precyzyjnie wyraziłam w swoim poście do Darka. A jeśli czujesz się zahipnotyzowana moimi słowami to raczej Twój problem :) szkoda ze już zadnej dyskusji nie można z Darkiem prowadzić bo zaczynają się emocje :)


Jestem wyluzowana :> czyzbys mi przypisywała swoje emocje?
Nie mam zadnego problemu, całkiem dobrze sobie radzę :>
i teraz zupelnie serio czy zechciałabyś wyjasnic co oznacza dla Ciebie zycie tu i teraz? Bo to znowu jest taki słowny frazes powtarzany przez wielu, więc bardzo chciałabym dowiedzieć sie co to oznacza dla Ciebie w praktyce. I w jaki sposób mozemy odróznic w jaki sposób mozna się starac widziec rzeczy takimi jakie są a nie takimi jakbysmy chcieli, to chybe nie jest do konca nigdy możliwe, skoro wszystko tak naprawde jest projekcja naszego umysłu... Nie możemy więc zobaczys niczego innego niż to co w nim już jest.
Więc próby i wyobrażenia ze postrzegamy cokolwiek prawdziwego jest największa iluzją.
Ale może sie myle i dlatego prosze o odpowiedź.
Zreszta od wszystkich którzy maja jakis pomysł na odpowiedź ::>>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #266


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy





To dobrze, bo już myślałam, ze jesteś jeszcze zahipnotyzowana ;)

Natasza, podam na szybko dwa przykłady na widzenie iluzji albo prawdy tutaj na ziemi, bo w końcu tutaj się urodziliśmy i tutaj jest nasza szkoła:

Dziecko katowane przez ojca. Matka, która boi się, ze zostanie bez grosza więc nie reaguje i udaje, że nic się nie dzieje - przykład życia iluzją. A jak jeszcze wmawia sobie, ze to nic takiego, i ze na pewno jej dziecku krzywda sie nie dzieje, to już wogóle wybór kłamstwa, która oddala ją od Miłości i człowieczeństwa.

Matka, która dowiedziawszy się o tym natychmiast reaguje, potrafi zrozumiec krzywdę swojego dziecka, odchodzi od męża mając odwagę pomimo braku kasy, i od tej chwili stara się zrobić wszystko, zeby zminimalizować traumę swojego dziecka - TO JEST ZYCIE TU I TERAZ, widzenie prawdy ponad wszystko, postępowanie w zgodzie z nią. Tak własnie stajemy się w pełni ludźmi. Gdy reagujemy zgodnie z prawdą, współczuciem i miłością, a nie produkujemy iluzje i kłamstwa, które nas od niej oddalają bo nam tak wygodnie lub też dajemy się zwieść pięknym iluzjom z własnego egoistycznego wyboru bo nie chcemy dostrzec ile jeszcze na ziemi można zrobić dobrego dla innych ludzi w imię miłości.

Inny przykład: Jest człowiek, który jest Widzący. Uwielbia łazić po astralach, bo życie jest takie nudne. Ale niestety nastąpiła wpadka i został ojcem. Wybór iluzji i kłamstwa: Wmówi sobie, ze jego dziecko go nie potrzebuje, a on jest stworzony dla wyższych celów i czas, który mógłby spędzić na bycie z dzieckiem, poświęci całkowicie na mistyczne doznania z których nic nie wynika pożytecznego dla świata a zwłaszcza dla jego własnego dziecka.
Wybór prawdy i dostrzeżenie rzeczy takimi jakimi są naprawdę: Dziecko potrzebuje ojca, to jest bezprzeczny fakt. Ojciec opuszcza na jakiś czas mistyczne doznania , żeby wykonać swoją rodzicielską powinność w imię miłości i zaczyna uczesrniczyć w wychowaniu swojego dziecka. Ma odwagę zmienić swoje życie i przyzwyczajenia dla wyższego celu i to jest życie Tu i teraz, wybór prawdy i miłości do bliźniego.

Tak więc życie tu i teraz to dla mnie nieustanny wybór prawdy, choćby i najgorszej i dla mnie niewygodnej. To bycie uważnym, świadomym i współczującym. Tylko nie mylić z biernością :) bo nie każdy urodził się dla bierności. Ja mam wojowniczą naturę i tego już nie zmienię. Ale mogę wybrać czy chcę walczyć w imię iluzji czy walczyć w imię prawdy . Każdy ma wybór.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #267


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bielik, gdyby wszystko było prawdą, to na Ziemi byłby raj :) a nie jest , bo przez iluzje jesteśmy uśpieni ;) Trzeba oddzielać ziarno od plew, czyli prawdę od iluzji :) Ale wiem o co Ci chodzi :)

Vesanya:)

Czy ty podejmiesz się,oddzielania tych plew?:)

Ja widzę raj:)na ziemi,każdy widzi to co chce:)Jak ja widzę raj i piękno świata,stworzenia to jestem plewem czy ziarnem?

Wiedz aniele że iluzją,jest widzenie plew i ziaren:)

Kochaj bliźniego jak siebie samego:)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #268


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.02.2013 - 00:25) *
Bielik, gdyby wszystko było prawdą, to na Ziemi byłby raj :) a nie jest , bo przez iluzje jesteśmy uśpieni ;) Trzeba oddzielać ziarno od plew, czyli prawdę od iluzji :) Ale wiem o co Ci chodzi :)

Vesanya:)

Czy ty podejmiesz się,oddzielania tych plew?:)

Ja widzę raj:)na ziemi,każdy widzi to co chce:)Jak ja widzę raj i piękno świata,stworzenia to jestem plewem czy ziarnem?

Wiedz aniele że iluzją,jest widzenie plew i ziaren:)

Kochaj bliźniego jak siebie samego:)

Pozdrawiam


Bieliku z dalekiej perspektywy jest tak jak mówisz :) bez dwóch zdań, wszystko jest Miłością, nawet to, co rozumiemy jako zło.

Ale w bliskiej perspektywie, naszej ziemskiej - nalezy oddzielać ziarno od plew, bo jak będziesz świadkiem krzywdy na ulicy np człowieka z nożem goniącego kogoś to zobaczysz przemoc a nie raj i anioła, prawda? :) oddzielisz ziarno od plew oraz pobiegniesz mam nadzieję pomóc słabszemu :)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #269


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To o czym mówisz:) jest skrajne

Bo to Ja Jestem twórcą mojego doświadczenia:)
Wszystko to co jest piękne i czyste i miłe:) to mam na myśli

Ja Jestem Tym Kim Jestem:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #270


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.02.2013 - 00:38) *
To o czym mówisz:) jest skrajne

Bo to Ja Jestem twórcą mojego doświadczenia:)
Wszystko to co jest piękne i czyste i miłe:) to mam na myśli

Ja Jestem Tym Kim Jestem:)


Dlaczego skrajne? Takie jest własnie życie :) Cały czas stajemy przed różnymi wyborami.
Życie nie składa się tylko z tego co piękne, czyste i miłe :)))) Tak naprawdę to nie znasz dnia ani godziny . Życie tu i teraz to gotowość i odwaga przyjmowania wszystkiego - całego życia, wraz z jego pięknem i brzydotą i reagowanie na to, nie sądzisz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #271


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Faludża - miasto śmierci. Dzieci tam rodzą się bez czaszek itd. Prawdopodobnie to wynik jakiejś broni z użyciem uranu. Ewa Ewart Poleca.

Bielik ja wiem co masz na myśli, ale takie generalizowanie jest czasem niezbyt fortunne bo to tak jakby ludziom "słoniom" mówić, aby się nie przejmowali bo są piękni.

Jeżeli Raj jest na teraz ziemi to co u jest u źródła Istnienia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #272


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.02.2013 - 10:19) *
Faludża - miasto śmierci. Dzieci tam rodzą się bez czaszek itd. Prawdopodobnie to wynik jakiejś broni z użyciem uranu. Ewa Ewart Poleca.

Bielik ja wiem co masz na myśli, ale takie generalizowanie jest czasem niezbyt fortunne bo to tak jakby ludziom "słoniom" mówić, aby się nie przejmowali bo są piękni.

Jeżeli Raj jest na teraz ziemi to co u jest u źródła Istnienia?


Zielu:)
Faludża daje nam lekcję,uczy nas:)kwestia tylko tego,co wyniesiemy z tej nauki(poswięcnia tychże istot)

Powiedz czy ty,stworzyłbyś coś piękniejszego jak życie,kosmos,ludzi słonich:)

A czym jest źrudło istnienia?może tu jest szkopuł w świadomości:)

Wiem i rozumiem:))
Jeżeli dasz krok dalej:)to zobaczysz i poczujesz różnicę

Do zmiany zdania,potrzebne jest postanowienie:)))

pozdrawiam ciepło
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #273


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 01:46) *
Dlaczego skrajne? Takie jest własnie życie :) Cały czas stajemy przed różnymi wyborami.
Życie nie składa się tylko z tego co piękne, czyste i miłe :)))) Tak naprawdę to nie znasz dnia ani godziny . Życie tu i teraz to gotowość i odwaga przyjmowania wszystkiego - całego życia, wraz z jego pięknem i brzydotą i reagowanie na to, nie sądzisz?


Słonko:)wszystko się zgadza,zycie Teraz i Tu tylko czy jest świadome czy nie
Mozna by powiedziec że wszyscy tak żyjemy,każdy się zmaga z tym co życie mu objawi:)

Świadome życie w Teraz,jest ciągłym objawianiem tego kim naprawdę jesteś,Tu na ziemi:)

Ty myślą,mową,uczynkiem objawiasz światu kim jestes Tu na ziemi:)

Bo jest tylko Teraz:)jedna chwila,bez początku ani końca,przed wcieleniem jesteś Boskością,miłością w pełnej okrasie,pełnym Boskim światłem które nigdy nie zgaśnie:)

Ja Jestem:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #274


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.02.2013 - 11:29) *
Słonko:)wszystko się zgadza,zycie Teraz i Tu tylko czy jest świadome czy nie
Świadome życie w Teraz,jest ciągłym objawianiem tego kim naprawdę jesteś,Tu na ziemi:)
Ty myślą,mową,uczynkiem objawiasz światu kim jestes Tu na ziemi:)


No to mówimy o tym samym tylko używając innych słów;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #275


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie zapominaj, że w tym stworzeniu zawierają się wielkie pokłady złości, agresji a wojny zbierają wielkie żniwo w postaci niewinnych ludzi, dzieci.

Czy stworzyłbym coś piękniejszego niż życie? Razem z żoną stworzyliśmy:) Czym jest źródło Istnienia? To jedność, gdzie kończy się dzieło stwarzania i niszczenia. Kończy się rozróżnienie na piękno i brzydotę. Kończy się iluzja i stajemy się jak dzieci, których pierwotna natura jest nieskazitelnie czysta i pozbawiona jakichkolwiek uprzedzeń i ograniczeń.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #276


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie ma nic takiego jak złość, agresja i wojna.
Jest to błędna interpretacja odbiorcy, który nadal postrzega iluzje istnienia poza źródłem. Albo nadal tworzy tą iluzje wraz z innymi, wówczas sam jest wplątany w tą iluzje.
Wszystkie biegunowe aspekty,energie, pracują w nieustannej pracy aby sprowadzić wszystkich do ich czystego istnienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #277


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ucommon , w perspektywie duchowej masz rację , dla duszy która jest Miłością, nie ma zła, bo zło jest iluzją dualizmu. Ale z jakiegoś powodu, urodziliśmy się na Ziemi. Może po to, żeby doświadczyć życia takim jakim jest czyli w perspektywie ziemskiej - istnieje jak najbardziej wojna, nawet jeśli w perspektywie duchowej jest iluzją. Jak napadną na Twój dom, nie zobaczysz w tym raju, tylko weźmiesz karabin żeby bronić swojej rodziny bo jesteś człowiekiem :) Tak wiec zgódźmy się wszyscy w tym, że to, co jest oczywiste w duchowości, nie jest już tak oczywiste gdy życie stawia przed nami różne rzeczy, żeby przetestować nasze człowieczeństwo. Dlatego własnie wyznacznikiem dla mnie jest dążenie do prawdy za wszelką cenę, tutaj na ziemi, jako człowiek. Miłość, którą mamy w głębi duszy nalezy poprzez swoje ziemskie wybory przekazywać innym. Prawdą przełamywać iluzje, zeby jak najwięcej osób było świadomych Miłości, która w nich jest.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #278


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dualizm w którym nie ma agresji? Może to Ty Uncommon źle interpretujesz ziemskie realia? Jeżeli walnę cię w twarz i wybiję zęby ze złości to jak to nazwiesz? Miłość to raczej nie jest:)

Nie ma wojen a ta pierwsza i druga to czym były? Moją złą interpretacją czy po prostu faktem historycznym? Wyprawy krzyżowe czym były?

Oczywiście możemy powstrzymać się od nazewnictw, ale czy to nie będzie oszukiwaniem samego siebie. Wydaje mi się, że nie ma nic złego w ocenie czynu danego człowieka jeśli nie potępimy samego człowieka bo każdy człowiek u swego źródła jest taki sam - czysty. Ocenianie osobowości nic nam nie da, ale ocenianie czynów nie wydaje mi się błędną interpretacją tylko interpretacją faktów jakie stwarza dualizm.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #279


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 00:04) *
To dobrze, bo już myślałam, ze jesteś jeszcze zahipnotyzowana ;)

Natasza, podam na szybko dwa przykłady na widzenie iluzji albo prawdy tutaj na ziemi, bo w końcu tutaj się urodziliśmy i tutaj jest nasza szkoła:

Dziecko katowane przez ojca. Matka, która boi się, ze zostanie bez grosza więc nie reaguje i udaje, że nic się nie dzieje - przykład życia iluzją. A jak jeszcze wmawia sobie, ze to nic takiego, i ze na pewno jej dziecku krzywda sie nie dzieje, to już wogóle wybór kłamstwa, która oddala ją od Miłości i człowieczeństwa.

Matka, która dowiedziawszy się o tym natychmiast reaguje, potrafi zrozumiec krzywdę swojego dziecka, odchodzi od męża mając odwagę pomimo braku kasy, i od tej chwili stara się zrobić wszystko, zeby zminimalizować traumę swojego dziecka - TO JEST ZYCIE TU I TERAZ, widzenie prawdy ponad wszystko, postępowanie w zgodzie z nią. Tak własnie stajemy się w pełni ludźmi. Gdy reagujemy zgodnie z prawdą, współczuciem i miłością, a nie produkujemy iluzje i kłamstwa, które nas od niej oddalają bo nam tak wygodnie lub też dajemy się zwieść pięknym iluzjom z własnego egoistycznego wyboru bo nie chcemy dostrzec ile jeszcze na ziemi można zrobić dobrego dla innych ludzi w imię miłości.

Inny przykład: Jest człowiek, który jest Widzący. Uwielbia łazić po astralach, bo życie jest takie nudne. Ale niestety nastąpiła wpadka i został ojcem. Wybór iluzji i kłamstwa: Wmówi sobie, ze jego dziecko go nie potrzebuje, a on jest stworzony dla wyższych celów i czas, który mógłby spędzić na bycie z dzieckiem, poświęci całkowicie na mistyczne doznania z których nic nie wynika pożytecznego dla świata a zwłaszcza dla jego własnego dziecka.
Wybór prawdy i dostrzeżenie rzeczy takimi jakimi są naprawdę: Dziecko potrzebuje ojca, to jest bezprzeczny fakt. Ojciec opuszcza na jakiś czas mistyczne doznania , żeby wykonać swoją rodzicielską powinność w imię miłości i zaczyna uczesrniczyć w wychowaniu swojego dziecka. Ma odwagę zmienić swoje życie i przyzwyczajenia dla wyższego celu i to jest życie Tu i teraz, wybór prawdy i miłości do bliźniego.

Tak więc życie tu i teraz to dla mnie nieustanny wybór prawdy, choćby i najgorszej i dla mnie niewygodnej. To bycie uważnym, świadomym i współczującym. Tylko nie mylić z biernością :) bo nie każdy urodził się dla bierności. Ja mam wojowniczą naturę i tego już nie zmienię. Ale mogę wybrać czy chcę walczyć w imię iluzji czy walczyć w imię prawdy . Każdy ma wybór.


Bardzo Ci dziekuję za tę odpowiedź.
Widac jak rózne bywa pojmowanie Tu i Teraz. Z tego co rozumiem dla Ciebie to
życie w subiektywnej prawdzie zgodnie z sumieniem, z wartościami jakie
uznałaś za najważniejsze.
Dla mnie też widok cierpiącej osoby powoduje nieodpartą chęc niesienia
pomocy. Mój bardzo empatyczny charakter sprawia że utożsamiam się z bólem
innych,
Przypomina mi się historia mojego kumpla, który jadąc autobusem nocą,
zobaczył na przystanku mężczyznę bijącego kobietą, a że jest szlahetny no i
nieźle napakowany, to szybko wyskoczył i unieszkodliwił faceta w 3 ruchach,
po czym ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu został nieżle poobijany torebką
„poszkodowanej", i wyzwany stekiem epitetów,która własnie godziła sie ze swoim meżęm.
widac był to normalny sposób załatwiania sporów przez tamtą parę hehehe
Ale ten przypadek nie oznacza, że nie należy reagować gdy ktos potrzebuje
naszej pomocy.
Dla mnie być TU i TERAZ to stan transcendentaly, kiedy po prostu się Jest.
To bycie poza iluzją świata przejawionego i jego dulaności. Poza czasem i
przestrzenią. Nie ma więc też miejsca na dobro czy zło, wszystko jest
zanurzone w Boskiej miłości stapianiem się z Boskością, naszą prawdziwą
naturą. Stan niepodzielny i niczym nieograniczony. To największa tajemnica
naszego życia, dochodzenie do samego siebie. To moja droga, jak tu już
kiedys napisałąm, podążam za sobą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #280


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.02.2013 - 12:44) *
Dualizm w którym nie ma agresji? Może to Ty Uncommon źle interpretujesz ziemskie realia? Jeżeli walnę cię w twarz i wybiję zęby ze złości to jak to nazwiesz? Miłość to raczej nie jest:)

Nie ma wojen a ta pierwsza i druga to czym były? Moją złą interpretacją czy po prostu faktem historycznym? Wyprawy krzyżowe czym były?

Oczywiście możemy powstrzymać się od nazewnictw, ale czy to nie będzie oszukiwaniem samego siebie. Wydaje mi się, że nie ma nic złego w ocenie czynu danego człowieka jeśli nie potępimy samego człowieka bo każdy człowiek u swego źródła jest taki sam - czysty. Ocenianie osobowości nic nam nie da, ale ocenianie czynów nie wydaje mi się błędną interpretacją tylko interpretacją faktów jakie stwarza dualizm.



W prawdziwej rzeczywistości tego niema i nigdy nie było.
W rzeczywistości ziemskiej stworzoną przez ludzi zarówno pocałunek jak i kopniak w dupe istnieje.
W czystym strumieniu istnienia tego niema. Dopóki ludzie nie zniszczą w swoim umyśle iluzji, to będzie.
Życie jest takie jakie je postrzegasz. Wszystko jest dobre i pracuje dla naszego rozwoju.
Zarówno ja i wy macie racje, ponieważ jesteście polem swojej własnej obecnej kreacji rzeczywistości, i świadomości
ja i Pan Michał - Zielarz Gajowy to jedno , ja i wy to jedno :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #281


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Natasza, każdy tutaj chce sie obudzić, ja również, każdy chce osiągnąć ten stan trandescentalny o którym mówisz. Ja uważam, ze jest to możliwe idąc drogą serca, kierując się do wewnątrz. Jednocześnie w życiu tutaj na ziemi, na zewnątrz trzeba być właściwie ukierunkowanym - wybierać prawdę ponad iluzje , wtedy to samo dzieje się też wewnątrz. Przedzierając się przez iluzje innych ludzi, jednoczesnie przedzieramy się przez swoje wlasne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #282


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A tak wracajac do tematu głównego, to ciągle zastanawiam się kim sa moi Niefizyczni Przyjaciele, którzy objawiaja sie w moich podróżach, w koncu nie wiem jakich, moze mentalnych a może jeszcze jakichs innych, w kazdym razie, biorac pod uwage głosy z forum wychodzi na to ze sama je produkuję. ze to mój umysł tworzy te rzeczywistości w czasie medytacji, kiedy wydaje mi się, ze przchodze w inny stan swiadomosci, bez wychodzenia a przynajmniej bez odczuwania opuszczania ciała. Może to są czesci składowe mojego umysłu tylko?
Tak jak powiedziałas Droga Vesanyo o tym ideale mężczyzny widzianego jako moje odbicie.
Tylko ze ja z nimi rozmawiam i dostaje odpowiedzi na wszystkie pytania, czy wątpliwości,
No tak ale przecież wierzę ze cała wiedza jest juz nas samych, wiec może te stany pozwalaja mi tylko ją wydobyć na powierzchnię zrozumialą dla mojego umysłu.
czyli to umysł tworzy te wszystkie światy, niekoniecznie umysł jednostkowy, ale jest przeciez cos takiego jak umysł zborowy; np rodziny, narodu. planety czy wreszcie uniwersum. A potem sam sie w nich zanurza i podaża za swoimi kreacjami, taka gra , w sumie fajna :> no, niezła jazda ;>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #283


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 13:16) *
Natasza, każdy tutaj chce sie obudzić, ja również, każdy chce osiągnąć ten stan trandescentalny o którym mówisz. Ja uważam, ze jest to możliwe idąc drogą serca, kierując się do wewnątrz. Jednocześnie w życiu tutaj na ziemi, na zewnątrz trzeba być właściwie ukierunkowanym - wybierać prawdę ponad iluzje , wtedy to samo dzieje się też wewnątrz. Przedzierając się przez iluzje innych ludzi, jednoczesnie przedzieramy się przez swoje wlasne.

tylko że według mojego rozeznania, w tej materii nic takiego jak prawda nie istnieje. Bo wszystko jest wzgledne.

Nie mam pewności czy ta kolejnośc jest prawidłowa? Z zewnątrz do wewnątrz? Kiedy to "zewnątrz" jest kreaowane przez nas samych własnie od "wewnątrz". Ale skoro tak mówisz to musi byc prawda :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #284


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Natasza, a czym jest astral, jeśli nie światami stworzonymi przez jakiś umysł :) My ludzie też produkujemy swoje własne astrale. Czasem jestes w swoim najbliższym astralu własnego umysłu, czasem znajdziesz się w astralu dalszym, tworzonym przez zbiorowy umysł (Jung by powiedział podświadomośc zbiorowa) ludzi lub kogoś innego :) masz astral anielski, astral mistrzów, astral demonów itd itd
Ty moim zdaniem masz wchodzenie mentalne w astral.
A co do tego kolesia - oczywiście ze tak to wygląda - z własną duszą /animusem można rozmawiać, bo to rozmowa z samym sobą, to rozmowa ze sobą z głebszego poziomu. Jeśli masz wątpliwości kto to jest to się go po prostu zapytaj :) albo patrz na efekty spotkania z nim w sobie i w życiu. Może być też tak, ze to opiekun, istota z zewnątrz, z którą nawiązujesz kontakt poprzez pryzmat jakiegoś aspektu Twojej jaźni, to, ze ta istota wygląda tak jak wygląda, to na Twoje życzenie :) ubrała się po prostu w Twój ideał , zeby z Tobą nawiązać bliższą więź. Też tak może być.

CYTAT(Natasza @ 10.02.2013 - 13:30) *
tylko że według mojego rozeznania, w tej materii nic takiego jak prawda nie istnieje. Bo wszystko jest wzgledne.

Nie mam pewności czy ta kolejnośc jest prawidłowa? Z zewnątrz do wewnątrz? Kiedy to "zewnątrz" jest kreaowane przez nas samych własnie od "wewnątrz". Ale skoro tak mówisz to musi byc prawda :>



No mylisz się. Jak ktoś zobaczy , ze mam włosy fioletowe a ja mam czarne, to powiesz, ze prawda jest względna? Milion osób zobaczy ze mam czarne włosy wiec jest to obiektywna, ziemska prawda. Tutaj na ziemi, stąpając po niej masz szansę poznać prawdę o sobie samej pod kątem swojego człowieczeństwa. To raczej w astralu wszystko jest względne bo to iluzja czyjegoś umysłu :)

MOja droga, obojętnie. Z zewnątrz do wewnątrz oraz z wewnątrz do zewnątrz, grunt, ze ma być jednoczesnie :) W moim przypadku działa - to co we mnie manifestuje się na zewnątrz i na odwrót również.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #285


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 13:37) *
No mylisz się. Jak ktoś zobaczy , ze mam włosy fioletowe a ja mam czarne, to powiesz, ze prawda jest względna? Milion osób zobaczy ze mam czarne włosy wiec jest to obiektywna, ziemska prawda. Tutaj na ziemi, stąpając po niej masz szansę poznać prawdę o sobie samej pod kątem swojego człowieczeństwa. To raczej w astralu wszystko jest względne bo to iluzja czyjegoś umysłu :)

MOja droga, obojętnie. Z zewnątrz do wewnątrz oraz z wewnątrz do zewnątrz, grunt, ze ma być jednoczesnie :) W moim przypadku działa - to co we mnie manifestuje się na zewnątrz i na odwrót również.

Nie ma zanczenia ile osób ulega tej samej iluzji, prawda bezwzgledna istnieje tylko w " tu i teraz"
" obiektywna, ziemska prawda"? Ahh te słowa :>> hehe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #286


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 10.02.2013 - 13:52) *
Nie ma zanczenia ile osób ulega tej samej iluzji, prawda bezwzgledna istnieje tylko w " tu i teraz"
" obiektywna, ziemska prawda"? Ahh te słowa :>> hehe


czyli życie na ziemi to wg Ciebie iluzja? jak przytulasz dziecko to iluzja? jak czujesz miłość do drugiej osoby to iluzja? WOW, to co Ty jeszcze robisz na tej ziemi ?:) powinnaś już dawno odlecieć do swiatów duchowych :) (żart)

Moim zdaniem powinnaś zrozumieć, że różne perspektywy się nie wykluczają, tylko uzupełniają. NA tej ziemi musimy nauczyć się łączyć ciało, umysł i duszę w harmonię, a nie żyć tylko duchem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #287


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Prawda jest taka, że jutro muszę iść do pracy:) Nie, to nie prawda bo przecież nie muszę:) To jaka w tym przypadku jest prawda?:) Może skoro dwie prawdy dotyczą jednej sprawy to żadna z nich nie istnieje a istnieje tylko ta tzw. prawda absolutna:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda_absolutna_%28buddyzm%29
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #288


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.02.2013 - 14:00) *
Prawda jest taka, że jutro muszę iść do pracy:) Nie, to nie prawda bo przecież nie muszę:) To jaka w tym przypadku jest prawda?:) Może skoro dwie prawdy dotyczą jednej sprawy to żadna z nich nie istnieje a istnieje tylko ta tzw. prawda absolutna:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda_absolutna_%28buddyzm%29


Prawda jest taka , ze jak dziecko Ci płącze z głodu, to jednak do tej pracy iść musisz. :) Jak wmówisz sobie, że dziecku przejdzie i nie musisz je wcale karmić , to wg mnie jest to kłamstwo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #289


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 13:59) *
czyli życie na ziemi to wg Ciebie iluzja? jak przytulasz dziecko to iluzja? jak czujesz miłość do drugiej osoby to iluzja? WOW, to co Ty jeszcze robisz na tej ziemi ?:) powinnaś już dawno odlecieć do swiatów duchowych :) (żart)

Moim zdaniem powinnaś zrozumieć, że różne perspektywy się nie wykluczają, tylko uzupełniają. NA tej ziemi musimy nauczyć się łączyć ciało, umysł i duszę w harmonię, a nie żyć tylko duchem.

tak zgadzam sie :>
harmonia przede wszystkim
ale prosze nie mów o prawdze ziemskiej, demokratycznej ,wybieranej większością głosów :>
poza tym, tak jak przytulasz dziecko, to iluzja, zarówno ono jak i vesanya przytulająca.
czyj to sen? dowiemy sie po przebudzeniu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #290


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 10.02.2013 - 14:05) *
tak zgadzam sie :>
harmonia przede wszystkim
ale prosze nie mów o prawdze ziemskiej, demokratycznej ,wybieranej większością głosów :>
poza tym, tak jak przytulasz dziecko, to iluzja, zarówno ono jak i vesanya przytulająca.
czyj to sen? dowiemy sie po przebudzeniu


Mam prawo mówić o obiektywnej prawdzie ziemskiej, bo to że istnieje grawitacja na ziemi, którą doświadczają wszyscy to fakt :)
Dla mnie z perpsktywy człowieka życie na ziemi nie jest snem, wystarczy walnąc się głową w mur, żeby widzieć, ze to nie sen. Alle z perspektywy duchowej, to moze byc sen. To się wzajemnie nie wyklucza, tylko uzupełnia. Zresztą to wszystko to jeden wielki paradoks :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #291


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 09.02.2013 - 19:08) *
Co do Ł czy L to wydaje sie że w wymowie słowa Allah słuszymy "Ł" ale nie to powszechnie uzywane, ale teatralne, to którego uzywali aktorzy przedwojenni, śmieszne ze tyle wymiany zdan tylko na teamt jednej literki :>

Moze dlatego, poniewaz credo forum oobe.pl to “Nigdy nie zatrzymam sie w polowie drogi!!!” -:)

Tylko ze : skad pewnosc ze Jezus przedstawia sie Darkowi wlasnie z ta aktualna wymowa? Moze z powodow czysto nostalgicznych – biesiady, jazda na ryby z kumplami, swirowanie z bieganiem po jeziorze – zachowal wymowe z tamtych odleglych czasow…? -:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #292


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 10.02.2013 - 17:54) *
Moze dlatego, poniewaz credo forum oobe.pl to “Nigdy nie zatrzymam sie w polowie drogi!!!” -:)

Tylko ze : skad pewnosc ze Jezus przedstawia sie Darkowi wlasnie z ta aktualna wymowa? Moze z powodow czysto nostalgicznych – biesiady, jazda na ryby z kumplami, swirowanie z bieganiem po jeziorze – zachowal wymowe z tamtych odleglych czasow…? -:)


Kriss, nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Bo co ma Jezus wspólnego z wymową Allaha i wogóle Allahem :)) NIC. Kompletnie NIC i to jest najśmieszniejsze.

W objawieniu Archanioła Gabriela (Dżabrila) na temat Allaha, jakie przekazał Mahometowi wielokrotnie jest podkreślane, że Bóg Jedyny Allah NIE MA ŻADNEGO SYNA a Jezus jest TYLKO człowiekiem prorokiem, a nie SYNEM BOGA. Tak samo patrzy na to TORA, która również podkreśla, ze Jahve żadnego Syna nie ma. Wszyscy prorocy i mistycy Tory oraz Koranu mają to samo stanowisko.

U Darka jest jakiś Ałłah udający Allaha, który ma gdzieś główne filary objawień wcześniejszych proroków Koranu na Jego temat :)) uprawia synkretyzm religijny włączając w to bóstwa astralne pogańskie w sposób, który całkowicie podważa fundament monoteizmu a jeszcze obecność Jezusa u Jego boku, rzekomego Syna w momencie gdy Allah żadnego Syna dosłownie i w przenośni nie ma, tylko potwierdza to, że ten Ałłah nie ma nic wspólnego z prawdziwym Allahem z objawień Koranu, tylko się pod Niego nieudolnie podszywa.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #293


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Spróbuję raz jeszcze :)

Bóg chrześcijan, nazywany: BOGIEM, PANEM, OJCEM NASZYM, OJCEM NIBIESKIM; Bóg izraelitów, którego imię w tetragramie na polski jest zapisane jako JHWH, a spolszczone JAHWE, Bóg muzułmanów AŁŁAH (wymawiane przez staropolskie, tylno gardłowe „eł” jak nasze babcie mówiły, przynamniej moja tak mówiła. Takie, ni to „el” nie to „eł”), jest to ten sam BÓG, co objawiał się i czcili Go Słowianie jako Peruna, jest to ten sam BÓG, co objawiał się i czcili Go Grecy jako Zeusa, mało tego Rzymianie też Go czcili… Jest to JEDNA, ta sam OSOBA – BÓG JEDYNY !

Jest to ta sama OSOBA, co na początku swoich wyjść nazwałem Ją Gigant ON/ON, bo nawet nie wiedziałem jaką ma płeć, wiedziałem tyle że był ogromny i nadal jest ogromny. To jest BÓG JEDYNY i nie ma innego boga ponad NIEGO, bo to ON był tymi „bogami” na przestrzeni dziejów - w ten sposób, w różnych kulturach nam się objawiał.

Imiona Jego są Jego Boskimi Epitetami. I powtórzę raz jeszcze: Jego pełne imię i pełna funkcja, są tak rozległe, że czas zebrany z całego fizycznego wszechświata nie wystarczyłby do wypowiedzenie Jego pełnego imienia i funkcji, tyle ma imion-epitetów. Gdy mi się przedstawiał na początku JEGO imię brzmiało jak dźwięk…

Cyt. z „Reportaży św. Piotra” str. 228-229

Jestem u siebie w pracy. Za blatem, od strony klienta, pojawia się
Postać. Jest bardzo podobna do kamuflażu JEZUSA. Ma też coś ze spojrzenia
Neon-Eona i Świętego Ducha. Głębokie, rozumiejące wszystko
oczy, skrywające jakąś tajemnicę. Przybysz nic nie mówi, tylko patrzy
na mnie i spokojnie czeka. Gdy tylko nasze spojrzenia się spotykają, doznaję
olśnienia! Wiem, że to On! Trochę się boję, ale jest to dobry lęk.
Wyrażam nim olbrzymi respekt.

Zaczyna szeptać. Nie porusza ustami, ale słyszę w głowie Jego cichy
głos. Powoli, pewnie dlatego, abym nie doznał szoku, zaczyna mówić
głośniej. Po chwili natężenie dźwięku przyjmuje normalny poziom.
Wsłuchuję się. „Cóż to takiego? Ależ to Jego imię! Istota się przedstawia!”
Przez głowę przepływa mi ciąg połączonych melodyjnych imion,
brzmią jak pieśń, jakby wszystkie były jednym długim imieniem. Słowa
się nie powtarzają, każda nazwa jest inna. Piękne, kosmiczne imiona.
Jedno dłuższe, inne krótsze, idealnie do siebie pasujące jak rymowany
wiersz…

Przybysz mówi i mówi, wciąż się przedstawia. Nie wiem, jak długo
już tu jestem, chyba wieczność. Istota gwałtownie przyspiesza, teraz
wyrzuca z siebie słowa sto razy szybciej, jakby podkręciła prędkość potencjometrem.
Poszczególne imiona zlewają się w jeden Dźwięk, Jeden
Boski Ton… Słucham Go jak w transie… „Cóż za Wibracje!”
Istota daje mi do zrozumienia, że nie jestem w stanie odebrać wszystkich
Jego imion, bo jest ich nieskończenie wiele i jeśli nawet przyspieszy,
to i tak zabraknie czasu…

Nie przerywając emisji Dźwięku swoich imion mentalnie komunikuje
mi, że za chwilę usłyszę fragment Jego imienia, które znam i padnie
ono po to, abym uwierzył, że to jest On… Dźwięk zwalnia. Znów wyraźnie
słyszę poszczególne imiona. Nagle pada swojsko brzmiące słowo:
…JAHWE…

Natychmiast podbiegam do Nieznajomego. Nie czekając na pozwolenie,
jak stęsknione dziecko chwytam JAHWE za dłonie i je całuję. Wyrywa
je – daje znać, żebym tego nie robił. Jego ręce sprawiają wrażenie
przesadnie wielgachnych, ale tylko wtedy, gdy się je dotyka, bo w rzeczywistości
wyglądają normalnie: oprócz białych paznokci niczym się
nie różnią od ludzkich. Są smukłe, delikatne, artyści takie mają... Jednak
w dotyku są jak dwa ciepłe bochenki chleba…


DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #294


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja wam mówię, Ojciec, Kochany Ojciec istnieje, jest to najwyżej rozwinięta świadomość, absolutna, która chce sprowadzić nas do Domu, do naszej prawdziwej esencji.
Moim zdaniem w astralu przybiera postać staruszka ponieważ jest to ogólny koncept jaki człowiek wpoił sobie do głowy, założe się,że jest to czysta,absolutna energia której można jedynie doświadczyć ,a nie zrozumieć. Której ludzi rozum nie pojmie.
A inni na przstrzeni lat próbowali opisać, coś nie zrozumiałego i dlatego powychodziły różne króczki .
Np. OJCIEC powiedział komuś, jestem jedynym Bogiem, jestem we wszystkim.
Człowiek tamtejszego rozumu pomyślał tak
'' kurcze, więc woda która zalała mój dom to był BÓG, o fak ju, coś źle zrobiłem i dlatego mi to zrobił, ON każe''

Powstało wiele mitów i legend, a to tylko ten przesympatyczny Starzec, którego nierozumny człowiek nie mógł pojąć, i nie pojmie dopóki się do niego ''nie dostroi''


ps.sorry za błędy jak coś :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

11 Stron V  « < 5 6 7 8 9 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park