oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

11 Stron V  « < 9 10 11 >  
Reply to this topicStart new topic
> Bóg, Przemyślenia.
paciorek
post
Post #232


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ostatnio na czacie rozgorzała dyskusja na temat pojęcia Boga. Niestety niektorzy mnie naprawdę zawiedli. Nie mówiąc o tym, że troche wcześniej mieliśmy despute na temat Jezusa w której kilku ludzi chyba mnie znienawidziło za to, że nie wierze w Jezusa i uważam, że był on najwiekszym okultem na ziemi i "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat. Jednak nie Jezus jest tematem mojego rozważania. Wróćmy do sprawy Boga.

Bóg! Kim jest? Na to pytania wydaje mi się, że ludzie usiłują sobie odpowiedzieć od setek, a może i tysięcy lat. W historii przetacza się wiele wizji Boga np. Bóg miłosierny (Nowy Testament), Bóg srogi (Stary Testament). Jednak tak naprawdę nikt Boga nie doświadczył, nie widział i nie jest w 100% pewnien jak wygląda i jaki jest.

Dlaczego?

Bo według mnie jest to nie do stwierdzenia.

Dlaczego?

To jest ciężko wyjaśnić, ale postaram się to zrobić.

Dobrzy obserwatorzy zauważyli, że umysł ludzki jest dualistyczny co oznacza, że potrafi dostrzec, opisać tylko to co posiada swoje przeciwieństwo.
Np. stół jest czerwony bo nie czarny,
albo kółko jest okrągłe bo nie kwadratowe, nie kwadratowe bo nie prostokątne itd. itd.

To jest właściwie istota rozważania nad Bogiem. Ludzie widzą tylko przeciwieństwa. Ludzi fajnych i głupich, bogatych i biednych, fajnych i głupich. Tak samo widzimy Boga dobrego, złego, miłosiernego. Czy Bóg naprawdę taki jest? Według mnie nie! Boga nie da się określić, przynajmniej nie w tym życiu. Boga nigdy nie pojmiemy choćbyśmy próbowali kolejne 20 000 lat! Bóg poprostu nie składa się z dualizmów. Nie ma swojego przeciwieństwa, a wszystkie próby opisania go to poprostu jego obraz/wizja.

Przepraszam. Może zagmatwane, ale inaczej się chyba tego nie da wytłumaczyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
J.J
post
Post #233


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie bede sie rozpisywał (zważyszwy, ze to mój pierwszy post od dawna :)). Moje zdanie jest takie:

Bóg jest, był i będzie. Jest wszystkim we wszystkich. Nie ma świata bez Boga, gdyż nawet jesli powiemy, że go nie ma to sam świat bedzie dla nas bogiem, bądz my sami dla siebie.

Według mnie, nie ma wsród nas (forumowiczów) ateistów, gdyż wtedy z góry oni sa skazani na niepowodzenie przy próbie wyjscia. A nawet jesli uda im się wyjsc (mówie na podstawie przezyc Monroe'a) to gdy spotkaja inne byty, to wtedy będą zmuszeni uwierzyc w "coś" " kogoś' "nieokreślonegoś", co chce albo naszego dobra, albo nie chce naszego zła.

Kim dla mnie jest Bóg? Odpowiedz tak banalna, prosta, ale tak szczera, że najprawdziwsza. Bóg jest Milościa. A problem polega na tym, że wielu ludzi jak to czyta to uśmiechnie się ironicznie i powie "Ale buc, takie to w przedszkolu się dzieciom mówi, my znamy świat, wiemy jaki on jest zły".

Sam tak mam i pewnie z 90% z was :), no ale cóż... staram się to jakoś zrozumiec (poczuc?:)) i uczyc każdego dnia dorastania do (dostrajania sie do?) tej Miłości. Tyle na razie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post
Post #234


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zgadzam sie z J.J :D - Za wyjatkiem tego fragmentu o bucu.

Jest jednak jescze cos - Bog JEST dualistyczny. Chodzi o to ze ukazuje nam zawsze jedno oblicze. Bog ma wiedze o dobru i zlu, ale dzieki temu ze jest Bogiem, zawsze wybiera dobro. W koncu jest on idealny.
Poza tym, jest on bardzo podobny do czlowieka, a rozni sie tylko jednym, co mozna subtelnie wyrazic przez stwierdzenie : "Bog jest nieograniczenie milosierny, a ludzie niemilosiernie ograniczeni" -> Bog nie zna ograniczen, zadnych na Siebie nie nalozyl. A my ludzie caly czas jakies ograniczenia nakladamy na siebie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #235


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Być może poglądy Nietzchego który uważa że Bóg zrobił co miał zrobić ,czyli dał nam życie by potem odszedł w zapomnienie a kto w niego wierzy i oddaje mu na jego barki swoje problemy jest człowiekiem słabym i niepotrafiącym żyć w tym swiecie ,okazą się wcale nie tak błędne jak wszyscy przypuszczają.
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drusilla
post
Post #236


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wg. mnie Bóg nie jest żadną postacią. Ludzie ze wszystkich religii stworzyli swój myślokształt, który w pierwotnej formie jest niczym innym jak Absolutem czy, mówiąc dokładniej, energią wszechświata, która przenika przez wszystko w tym świecie i w innych wymiarach. Mało tego, ludzie od wieków być może nieświadomie toczą walkę z innymi próbując swego myślokształta stworzyć lepszego i silniejszego, bardziej prawdziwego. A w dzisiejszych czasach Bóg (obojętnie który) nie oddziałuje na ten świat tak jak kiedyś, jest takjakby rozmazany, bo większość straciła pierwotny obraz Boga i nie ma czasu na tworzenie i udoskonalenie go. Więc być może Bóg istnieje, trochę inaczej niż wiekszość sobie wyobraża, bo On będzie istniał dopóki my będziemy go tworzyć/potrzebować/pamiętać. A'propo: "Bóg chrześcijański jest tak absurdalnym Bogiem, że powinnien zostać zniesiony nawet jeśli istnieje"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dominikoobe
post
Post #237


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Paciorek pewnie chodzilo CI m.in. o mnie jak pisałeś o JEzusie
To nie tak że Cię znienawidziłem, ale nie jest zaa miło jak ktoś obraża Twoją wiarę..:P
pzdr
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post
Post #238


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hej wszystkim! a więc pozwól Paciorku że zacytuję: "Niestety niektorzy mnie naprawdę zawiedli. Nie mówiąc o tym, że troche wcześniej mieliśmy despute na temat Jezusa w której kilku ludzi chyba mnie znienawidziło za to, że nie wierze w Jezusa i uważam, że był on najwiekszym okultem na ziemi i "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat"

-Po pierwsze, co znaczy że niektórzy cie zawiedli? Zawiedli dlatego że mają inne poglądy/wiarę?

-Po drugie- jeśli chodzi o ludzi którzy cie "znienawidzili" czyli mniemam że jestem w tym gronie, to nie za to że nie wierzysz jak to nazwałeś na czacie w "dżizysa", lecz za to w jaki sposób się o Nim wyrażałeś np. zdanko: "upierniczył" ludzkosc na ponad 2000 lat" na czacie było przez ciebie napisane "upierdolił ludzkosć na ponad 2000 lat", twoja wulgraność i brak kultury mi zwisa, ALE NIE MASZ PRAWA NAZYWAĆ JEZUSA "BUCEM, KTÓRY OPIERDOLIŁ CAŁY ŚWIAT"... to zaledwie przykład z twojego jakże bogatego słownictwa na temat "dżizysa" i wiary chrześcijańskiej.

Każdy ma prawo wierzyć w co chce i robić z tym cokolwiek sobie zapragnie, ale są pewne reguły etyczne, których nie określa żadna religia, a które powinien znać każdy z nas, JAK WIDAĆ NIE ZAWSZE TO SIĘ SPRAWDZA.

ale sie rozpisałem... :) uff...

Paciorek- nic do ciebie nie mam i powiewa mi to w co wierzysz i jakie masz poglądy bo to tylko i wyłącznie twoja sprawa. Szanuję to, szkoda że ty nie potrafisz uszanować wiary innych ludzi...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
paciorek
post
Post #239


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Hubet, ale musisz zrozumieć jedną rzecz.

Będąc dobrym katolikiem/chrzescijaninem nie masz prawa być dobrym oobemaniakiem! Ba! Wogóle nie masz prawa być oobemaniakiem.
W Bibli jest wyraźnie napisane, że to grzech. Im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #240


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Oj nie jeden obgryzl pazury na Bogu. Jest czy go nie ma?- a jak nie ma to gdzie jest?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post
Post #241


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Paciorek - ja akurat znam Biblie calkiem niezle - i kiedy zaczalem sie interesowac tymi sprawami to spradzilem -> Bog nie zabrania czegos takiego jak oobe. Jest to bowiem praktyka majaca na celu zwiekszenie potencjalu duchowego czlowieka i lepszego zrozumienia Boga, wszechswiata, natury itd. A Bogu przeciez zalezy na tym zebysmy sie rozwijali duchowo. Wszytstko zalezy jedynie od twojego podejscia do oobe - jesli chcesz je osiagac dla poznania siebie i Boga to Bog cie edzie wspieral, jesli natomiast chcesz to robic dla prywatnych korzysci kosztem innych - to przykro mi ale Bog sie na ciebie obrazi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post
Post #242


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


no to ja jestem jakiś inny i chyba tylko ja myślę że moge być dobrym oobemaniakiem i jednocześnie mogę być katolikiem. Nie uważam tego za grzech (zapewne już zaraz będziesz myślał że nie jestem katolikiem), ale ja uwazam sie za katolika, nie jakiegoś ortodoksyjnego czy cos, no ale wierze w Boga i chodzę do Kościoła itd... i praktykuję OOBE i LD, nie mów że to niemożliwe i nie pytaj jak to jest możliwe bo ja tego nie wiem... tak czuję poprostu...

ale nie odpowiedziałeś na pytanie zadane w ostatnim poście... co znaczy ze niektórzy cie zawiedli? itd...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #243


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Serce sie cieszy jak widac gdy piszecie.Kryje sie w waszych watpliwosciach duzo wykonanej juz pracy.Gdy odpuscicie bliznim bledy z glupoty i zobyczycie sie w czesciach, stare pytani zostana zastapione nowymi.
Ale to chyba dopiero na starosc, bo potrzeba na to tysiace roboczogodzin.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post
Post #244


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




;O ;O ;O ;O ;O ;O ;O ;O ;O
Żeś pacior pojechał...ale czemu "okultem"?
Wszystko z miłości, czysta bezwarunkowa miłość. Nie było pierwiastków, tylko poświęcenie.

Zazdrosny jesteś :o :o :o :o ??
To do roboty a nie niespełnione ambicje przelewasz....
Każdy ma wrodzonego heal'a tylko z miłości trzeba wyprowadzać moc a nie z nienawieści i zazdrości....

Mimo wszystko powodzenia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #245


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie chce popierać paciorka i jego wypowiedzi ale w tym że będąc chrześcijaninem jednoznacznie odrzuca bycie obemaniakiem i to że bóg przez natchnionych przez niego ludzi napisał żę wszelkie formy okultyzmu i parapsychologii są przez niego stanowczo potepiane to nie oznacza ze gdy będziemy robili to w celu rozwoju duchowego ,że to nas usprawiedliwia ,nie szukajmy głupich wymówek aby przystosować biblie do naszych celów ,bo niestety w tych sprawach ona wnosi kategoryczny sprzeciw pisząc że jest to sprawa jedynie demonów które mają na celu odsunięcie nas od prawdziwego szczęscia i od prawdziwego boga ,
p.s
proszę nie piszcie abym to udowodnił danymi psalmami bo naprawdę swojego czasu byłem gorliwym fanem Jezusa i Boga zwanego w Bibli Jahwe i naprawde nie chce mi się już do tego wracać zostawiełm to daleko w tyle i naprawde nie żałuję ,te wszystkie sprawy robią człowiekowi za przeproszeniem "gówno z mózgu"
chcąc być dobrym POdróznikiem najlepiej odrzucic wiarę chrzescijańską i wierzyć tylko w swoje możliwości oczywiscie nikogo nie namawiam
pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
paciorek
post
Post #246


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pyrokar1990 @ 09.04.2007 - 18:56) *
Paciorek - ja akurat znam Biblie calkiem niezle - i kiedy zaczalem sie interesowac tymi sprawami to spradzilem -> Bog nie zabrania czegos takiego jak oobe. Jest to bowiem praktyka majaca na celu zwiekszenie potencjalu duchowego czlowieka i lepszego zrozumienia Boga, wszechswiata, natury itd. A Bogu przeciez zalezy na tym zebysmy sie rozwijali duchowo. Wszytstko zalezy jedynie od twojego podejscia do oobe - jesli chcesz je osiagac dla poznania siebie i Boga to Bog cie edzie wspieral, jesli natomiast chcesz to robic dla prywatnych korzysci kosztem innych - to przykro mi ale Bog sie na ciebie obrazi.


Pyrokar ja przeczytałem całą Biblie od deski do deski. Bóg popiera nasz rozwój duchowy, ale w nastepnych rozdziałach, ewangeliach Jezus mówi o tym, że wszelkie próby bawienia się w takie coś są grzechem i to nie jakimś byle jakim tylko grzechem ciężkim. Żadne tłumaczenie nie jest dobre. Wypisałem nawet cytaty. Jak je znajde to je tutaj wstawie.


CYTAT(Hubert:) @ 09.04.2007 - 18:57) *
no to ja jestem jakiś inny i chyba tylko ja myślę że moge być dobrym oobemaniakiem i jednocześnie mogę być katolikiem. Nie uważam tego za grzech (zapewne już zaraz będziesz myślał że nie jestem katolikiem), ale ja uwazam sie za katolika, nie jakiegoś ortodoksyjnego czy cos, no ale wierze w Boga i chodzę do Kościoła itd... i praktykuję OOBE i LD, nie mów że to niemożliwe i nie pytaj jak to jest możliwe bo ja tego nie wiem... tak czuję poprostu...

ale nie odpowiedziałeś na pytanie zadane w ostatnim poście... co znaczy ze niektórzy cie zawiedli? itd...



Drogi Hubercie nie chce Ci mówić kim jesteś, a kim nie. Poprostu dla mnie jeśli człowiek deklaruje się "Tak jestem katolikiem" to tym samym uznaje zasady jakie ta wiara podaje. Sorry, ale nie można być troche katolikiem troche oobemaniakiem. Tak samo jak nie można być troche dziewicą/prawiczkiem troche nie bo są to stwierdzenia poprostu ze sobą sprzeczne. Musisz się z tym pogodzić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Hubert:)
post
Post #247


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


hehe... dobra koniec tych kłótni! :P ja i tak uważam sie za katolika wychodzącego z ciała... :P i mów sobie co chcesz... może mi to przejdzie jak będę więcej wychodził z ciała, znasz moją historię i wiesz ze mam za sobą tylko kontakt ze Strażnikiem, zobaczymy co sie wydarzy w przyszłości a tymczasem niech każdy ma swoje zdanie. Hmmm... ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post
Post #248


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Drusilla @ 09.04.2007 - 13:37) *
Wg. mnie Bóg nie jest ?adn? postaci?. Ludzie ze wszystkich religii stworzyli swój my?lokszta?t, który w pierwotnej formie jest niczym innym jak Absolutem czy, mówi?c dok?adniej, energi? wszech?wiata, która przenika przez wszystko w tym ?wiecie i w innych wymiarach. Ma?o tego, ludzie od wieków by? mo?e nie?wiadomie tocz? walk? z innymi próbuj?c swego my?lokszta?ta stworzy? lepszego i silniejszego, bardziej prawdziwego. A w dzisiejszych czasach Bóg (oboj?tnie który) nie oddzia?uje na ten ?wiat tak jak kiedy?, jest takjakby rozmazany, bo wi?kszo?? straci?a pierwotny obraz Boga i nie ma czasu na tworzenie i udoskonalenie go. Wi?c by? mo?e Bóg istnieje, troch? inaczej ni? wiekszo?? sobie wyobra?a, bo On b?dzie istnia? dopóki my b?dziemy go tworzy?/potrzebowa?/pami?ta?. A'propo: "Bóg chrze?cija?ski jest tak absurdalnym Bogiem, ?e powinnien zosta? zniesiony nawet je?li istnieje"


W stu procentach sie z toba zgadzam. Podobny temat byl juz poruszany, z moich przemyslen wynikalo mniej wiecej to samo:).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pyrokar1990
post
Post #249


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja za to zgadzam sie w pelni z Hubertem :)

Wypowiedzialbym sie troche dluzej, ale nadal jestem jeszcze spiacy :P
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Umrzesz
post
Post #250


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Witam!

Na początek chciałem się przywitać, bo jestem nowy tutaj na forum i jestem żółto dzióbkiem:) Mam 16 lat i jestem z Lublina. Strasznie jestem zainteresowany tematyką oobe, ld, medytacją itepe. Prowadzę dziennik snów, medytuję codzień i chyba jak wielu z Was na początku pragnę przeżyć tak wspaniałe rzeczy,a przede wszystkim poznać samego siebie,swoją podświadomość:)

Wracając do tematu Boga to moim skromnym zdaniem jeśli Bóg jest absolutnością jak ktoś wyżej napisał lub doskonałością to nam ludziom nie sposób tego pojąć. Osobiście uważam, że stoi coś wyżej od nas, zwykłych duszyczek nie zależnie od tego jak To nazwiemy: Stwórca, Bóg, Jahwe czy jakkolwiek jeszcze.
Poruszyliście też temat wiary we wszelakie religie. Otóż moimi przemyśleniami się kierując postanowiłem nie wierzyć w coś co przysparza tyle bólu i cierpienia. Wieeele wojen toczyło się właśnie na tle religijnym. Walki muzułmanów z chrześcijanami, krucjaty, mordy rdzennej ludności obu Ameryk np. wyniszczenie takiej cywilizacji, tak wysoko rozwiniętej i posiadającej ogromną wiedzę- Majów.
Wszystko to przez nie ugiętą wiarę w swoje poglądy na temat czego tak na prawdę nie widzimy. To tak jakby kilka osób usłyszało od jednego, że tu i tu jest skarb i w drodze chytrość ich zgubiła i pozabijali się na wzajem. Tak jest też ze wszystkimi religiami tego świata. Pomimo posiadania wielu pozytywnych cech oraz nawoływania do dobrego pozostaje ta ciemna strona...
W co wierzę zapytacie? Już odpowiadam- Wierzę w samego siebie! Choć to dla nie których nie pojęte, bo w kościołach, cerkwiach lub meczetach, czy jakiejkolwiek świątyni szukają ukojenia. Tak, wierzę w samego siebie, bo wierząc we własne siły człowiek staje się na tyle mocny, by wszelkie problemy tak naprawdę nimi nie były, a przekształciły się w wyzwanie, które z łatwością pokonuje. Myślę, że wiara w siebie i własne siły oraz czynienie dobra, przybieranie pozytywnych postaw zaprowadzi nas w życiu następnym tam gdzie byśmy sobie tego z całego serca życzyli.

Pozdrawiam :closedeyes:
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post
Post #251


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(paciorek @ 09.04.2007 - 22:31) *
Pyrokar ja przeczytałem całą Biblie od deski do deski. Bóg popiera nasz rozwój duchowy, ale w nastepnych rozdziałach, ewangeliach Jezus mówi o tym, że wszelkie próby bawienia się w takie coś są grzechem i to nie jakimś byle jakim tylko grzechem ciężkim. Żadne tłumaczenie nie jest dobre. Wypisałem nawet cytaty. Jak je znajde to je tutaj wstawie.
Drogi Hubercie nie chce Ci mówić kim jesteś, a kim nie. Poprostu dla mnie jeśli człowiek deklaruje się "Tak jestem katolikiem" to tym samym uznaje zasady jakie ta wiara podaje. Sorry, ale nie można być troche katolikiem troche oobemaniakiem. Tak samo jak nie można być troche dziewicą/prawiczkiem troche nie bo są to stwierdzenia poprostu ze sobą sprzeczne. Musisz się z tym pogodzić.


Na pewno jeden z największych Mistrzów poprzedniego stulecia- Ojciec Pio - ma teraz przechlapane za to, że wychodząc ratował tysiące ludzi przed bombardowaniami, uleczał z chorób i wskrzesił paru zmarłych. :ninja: :ninja: B) B)

Liczą się intencje sam akt nie jest ani dobry, ani zły. Liczy się kontekst, tak jak przy tłumaczeniu z języka na język słowo ma wiele znaczeń, tak z naszymi uczynkami jest.

Czy Kmicic jest zły odpowiedz sobie sam.

Jak wkleisz cytaty to skomentuje....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #252


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Na pewnym forum swojego czasu jak jeszcze mnie tu nie było(: ,przeczytałem wypowiedż pewnego niedowiarka
"Okultyzm i inne postacie parapsychologii to jedynie dzieło stworzone przez Szatana a wiara w takie cuda jest czystym kompleksem urojeń"
szczerze go pozdrawiam i życzę mu aby swoim sposobem odnalazł sens naszego istnienia na tej ziemi w tym
systemie rzeczy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Aslan
post
Post #253


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




Trzeba było linka do tego tematu wkleić. By sobie uroił "parę" kompleksów więcej.

"^^"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
focus_oobe
post
Post #254


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


ja nie jestem katolikiem (moze kiedys bylem :P) ..wierze w wyzsza energie ktora mnie stworzyla, wierze tez w to ze jestem jej czescia ale nie nadaje jej cech bo to po prostu wykracza poza moje pojecie. Otrzymalem od niej wolna wole i swiadomosc ktora sprawia ze jestem Bogiem sam dla siebie.. Kocham Cala Energie Wszechswiata! Kocham Siebie ^_^ i Was Wszystkich :lol: (przynajmniej sie staram :D) ..przeciez o to wlasnie chodzi nie?

/ ale mnie wzielo na czulosci haha.. chyba za duzo jaram :P

/ pozdrawiam wszystkich obemaniakow! ..pamietajcie ..SWIADOMOSC przede wszystkim! :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #255


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(focus_oobe @ 10.04.2007 - 16:19) *
Otrzymalem od niej wolna wole i swiadomosc ktora sprawia ze jestem Bogiem sam dla siebie..

A czy nie pomyslałes kiedyś ze twoja wolna wola być może jest uwarukowana albo inaczej przytłaczana przez przeznaczenie? Być może twoje postępowania to tylko rola z góry zapisanych na kartach przyszłosci w przeszłości, zdarzeń które już z góry zostały ustalone ? to tylko taka mała dygresja ,pytania retoryczne nie musisz odpowiadać(:
ja sam nie potrafię sobie na nie odpowiedzieć.
Także pozdrawiam ,nie mam jeszcze takiej miłości do bliżniego jak ty ,być może dlatego że nie kocham samego siebie?
Darek pisał
"nie można kochać kogoś ,nie kochając siebie"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
focus_oobe
post
Post #256


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


nie uwazam ze to przeznaczenie zreszta zalezy jak sie na to patrzy :P.. uwazam ze przylosc kreuje moj umysl za pomoca mysli i emocji czy robie to swiadomie czy nie.. (jezeli nie swiadomie to moze sie wydawac ze to co mnie spotyka jest uwarunkowane i bylo mi przeznaczone hehe.. temat bez konca bo sam nie jestem pewien jak naprawde jest :)) .. w tej chwili pozostaje mi polecic film The Secret ..bardzo ciekawie obrazuje moc stworzcza naszych mysli.. (prawo przyciagania) ..naprawde warto sciagnac i obejrzec a dla tych ktorzy rozumieja dobrze angielski zazucam link http://www.osiagacz.info/w-skrocie/filmy/f...the-secret.html ..mozna obejrzec bezposrednio na stronce :)
/ketrab zacznij kochac :D (naprawde warto :)) ..pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #257


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Moze Darek Sugier cos opowie o BOGU. Zadajmy mu to pytanie. Ale czy powie? !

Zapytajcie co ma astral z duchem swietym wspolnego?.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pieczywo
post
Post #258


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


focus: spoko film... jest do sciagniecia na torrentach, sa napisy do niego.
rowniez polecam, wyjasnia mase zjawisk dookola nas.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #259


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Dopisze cos jeszcze po czasie. W czasie swiat wybralismy sie cala rodzina do kosciola. Kosciolek maly i przytulny w srodkowej Polsce.Stalism okropnie stloczeni.Od rana bolal mnie kregoslup.To co sie zaczelo w kosciele bylo iscie meka piekielna.Natlok ludzi pogarsza zawsze bule.I gdy tak wylem straszliwie zaczelo mnie wyciagac z ciala.Bedac jeszcze w ciele otworzylem oczy wewnetrzne.Zaczalem sie rozszerzac przygladajac sie otaczajacym mnie modlacym.Zawstydzilem sie troche bo wszystkim zle sie wiodlo. Metr ode mnie mlodzieniec zaslabl ,chwiejac sie na nogach.Przechwycilem jego maslane spojrzenie wzrokiem i pewien jestem ,ze mnie postrzegl.Jakas istota astralna powiedziala wyprowadzcie go.Zareagowal na to najblizszy czlowiek i zajal sie chlopcem.Nie smiem przypuszczac co ten mlodzieniec zobaczyl. Astr.przyjaciel powiedzial. On nie zapomni tego widoku do konca zycia.
Probowalem z przyjacielem emanowac uczucie milosci po kosciele ale nie mialem na tyle sily. Udalo mi sie jedynie wzniesc 3 metry nad glowami, falujace , piekne, blekitne niebo.Gdyby bylo to grzechem ,nie dostal bym o dziwo , pierwszy komuni w calym kosciele i nie zobaczyl pieknej istoty o ciemnej karnacji, wyrastajacej ponad tlumem.Chyba tez jej nie zapomne.
A moze ona tez......
Go to the top of the page
 
+Quote Post
daywalker
post
Post #260


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Zbyszek @ 10.04.2007 - 22:05) *
Moze Darek Sugier cos opowie o BOGU. Zadajmy mu to pytanie. Ale czy powie? !

Zapytajcie co ma astral z duchem swietym wspolnego?.


Z tego co sie orientuje, Darek Sugier w swojej ksiazce poruszal juz ten temat. Nie pamietam jakie zdanie mial na temat Boga, ale napewno mialo to malo wspolnego z religia chrzescijanska.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #261


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Cześć wszystkim! Wiara to potężne narzędzie(i śliski temat) ale wróćmy do metaprzyczyny czym jest i jak jej używać ? Dlaczego ludzie posługują sie nią akurat w taki sposób wierząc akurat tak tzn. poszukując odpowiedniej personifikacji, cech, wizerunku w celu wyrażenia absolutu. Wystarczy popatrzeć na skutki żeby przekonać sie o jej mocy wiara jest w stanie stwarzać PRAWDĘ ale tylko w obrębie jednostki która ją generuje(i tu jest haczyk to dlatego wyznawcy religii walczą ze soba o ostateczną prawdę).
Czy można żyć nie wierząc w żadnego boga? Otóż uważam że jak najbardziej ! Powiem więcej co stoi na przeszkodzie żeby być samemu dla siebie bogiem?ale żeby nie było za łatwo wiara nie poparta CZYSTYM PRAGNIENIEM (pozbawionym ingerencji ego przykładem takowego może być miłość )rodzi swoje przeciwieństwo czyli skutek wręcz odwrotny do zamierzonego(to w przypadku kiedy bóg czy jakakolwiek forma wiary została sztucznie wpojona badź jest interesem,nie wynika bezpośrednio z ich JA jest sztucznie wykreowaną strukturą w celu utrzymywania więzi i komunikacji z masą).Myślę że tak właśnie rodzi sie u ludzi OOBE nagle trafiają na potężną ROTĘ wspaniałe pierwotne info które stworzyli ci którzy żyją jednocześnie w przeszłości i przyszłości po czym szuka ona pewnych wewnętrznych wzorców z którymi może kooperować i rozprzestrzenia sie przypominająć wirusa(symptomy są u wszystkich takie same hehe ). Wracając do istoty wiary pozbawiona uosobienia np w formie boga (żeby nie było tak słodko to ateizm też jest dla wyznających go bogiem tyle że wiara przyjmuje formę pojęcia) staje się czysta i nie szukając już dalej wraca do nas z potężnym energetycznym kopem wtedy nie ma już podziałów człowiek przestaje dryfować staje sie sobą w pełni or jak kto woli ma wrażenie że jest bogiem. Mam nadzieję że nikogo nie uraziłem jak tak mam dla Niego radę żeby nie traktował tego co tu napisałem jak prawde boto tylko mój punkt widzenia :-)Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #262


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




w najtrudniejszych pytaniach przewaznie sa bardo latwe odpowiedzi , o ile dobrze pamietam to z slow pisanych mistrza pana Roberta Monroa wyniaka, ze bog to gosciu ktory zrobil interes na ziemi , stworzyl wszystko dla luszu czyli emocjii po co tu filozoficzne desputy, mamy wytwarzac emocje dla takich wielkich jak bog przecierz kiedys sami bedziemy bogiem przypomnijcie sobie "DALEKIE PODROZE" ROZDZIAL DWUNASTY "ZASLYSZANA HISTORIA "


jestesmy hodowlą i taka jest prawda

zimny prysznic to niezla terapia
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #263


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ludziska na tym świecie i w teraźniejszym czasie z Bogiem jest jak z tym kawałem :

Awaria samolotu. Kowalski skacze i zaczał spadać i przypomniało mu się ze zapomniał spadochronu.
Modli się do Boga i mówi:
- Panie Boze, jak mnie uratujesz to nie będę pił, palił ani zony zdradzał!
Spadł na snopkę słomy i powiada:
- Jakie to człowiek w stresie głupoty wygaduje!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post
Post #264




Guests




CYTAT(kamil @ 22.07.2007 - 18:30) *
w najtrudniejszych pytaniach przewaznie sa bardo latwe odpowiedzi , o ile dobrze pamietam to z slow pisanych mistrza pana Roberta Monroa wyniaka, ze bog to gosciu ktory zrobil interes na ziemi , stworzyl wszystko dla luszu czyli emocjii po co tu filozoficzne desputy, mamy wytwarzac emocje dla takich wielkich jak bog przecierz kiedys sami bedziemy bogiem przypomnijcie sobie "DALEKIE PODROZE" ROZDZIAL DWUNASTY "ZASLYSZANA HISTORIA "
jestesmy hodowlą i taka jest prawda

zimny prysznic to niezla terapia

Nie wierz we wszystko co czytasz. Poza tym jak się czujesz jako zwierzę hodowlane?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #265




Guests




Boga nie ma, Jezus był, ale dzisiaj by raczej miał odsiadkę w więzieniu, albo byłby przywódcą sekty, tak to faktycznie mogło być. A może wcale go nie było??

Jako zatwardziały ateista wierzę w siebie i tylko siebie. Jeszcze czasami mi się wydaje, że skoro na Ziemi tyle osób wierzy w różne bóstwa, to być może stworzyli oni sami sobą takie energie - nie inteligentne i samodzielne - ale zaprogramowane poprzez wyobrażone schematy - być może mamy cały panteon bóstw, które zachowują się właśnie tak jak są zaprogramowane? Kto to wie - ja wiem, że nic nie wiem i tyle :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #266


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja sie podpisuje pod słowami focusa :)
Myślę podobnie, a co do przeznaczenia.. hm.. wg. mnie nie tylko my sami wobec siebie możemy wpływać na wydarzenia w naszym życiu ze skutkiem w przyszłości.
Co mam na myśli? Inne istosty, te może, które nie wcielone są tutaj, teraz z nami... i mają prawo, mówiąc, cały czas mówiąc... do nas, do podświadomości. Przez co nasza egzystencja wybiera tak, a nie inaczej(czasem wbrew naszym oczekiwaniom). Ale to nadal nasz wybór. Nie sądze by nasza wolna wola była uwarunkowana.. bo przecież Bóg nas zrobił na swój obraz... czyli mamy wybór. I z nim sie liczy każda istota wokół.
// Niby pokręcone ale jakis sens sie doczyta. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #267


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


CYTAT(starr @ 22.07.2007 - 20:22) *
Nie wierz we wszystko co czytasz. Poza tym jak się czujesz jako zwierzę hodowlane?

W to akurat wierzę i jest to PRAWDA jak jasny gwint. :D

CYTAT(nerhaa @ 23.07.2007 - 03:04) *
Boga nie ma, Jezus był, ale dzisiaj by raczej miał odsiadkę w więzieniu, albo byłby przywódcą sekty, tak to faktycznie mogło być. A może wcale go nie było??

He he qurde nerhaa dlaczego ty jeszcze nie wychodzisz z tego ciała. He he. Równy gość jesteś. :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #268


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(starr @ 22.07.2007 - 20:22) *
Nie wierz we wszystko co czytasz. Poza tym jak się czujesz jako zwierzę hodowlane?




jak dlugo jeszcze bedziesz sie oklamywal? taka jest prawda a monroe mozna wierzyc na 100%
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post
Post #269


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A ja nie b.ęde teoretyzował i powiem to co wszyscy wiemy. Że tak naprawdę to niewiem czym jest Bóg, jaki on jest. Czy to Jezus czy co innego. Poprostu nikt z was tego niewie. Co do Jezusa nerhaa, to nie mam pojęcia czy był czy go niebyło. Jednak mam do niego szacunek, ponieważ jeśli był, był madrym i uczciwym człowiekem. Na pewno lespzym ode mnie i od ciebie. Budda tak samo, do pięt mu niedorastam. Więc ta gadka o Jezusie jaką ty walnąłeś jest po porstu dziecinna, jeśli nie szczeniacka.

PS: Nie wzynaje żadnej religii, jednak każda ma w sobie pierwiatek madrości, który warto zaczerpnąć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #270


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(kamil @ 23.07.2007 - 12:41) *
jak dlugo jeszcze bedziesz sie oklamywal? taka jest prawda a monroe mozna wierzyc na 100%

Haha Kamil ,jeżli wierzysz w 100% w to co pisał Monroe to gratulacje , nikt ci tego nie zabroni , powiedz mi skąd masz taką pewność że ten człowiek sobie tego nie zmyślił , miał prawo , nikt nie był na tyle kompetentny aby kwestjonować jego zdanie .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #271


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Panie Kamilu nikt nie zabrania Panu być w jakiejkolwiek hodowli chociaż wątpię żeby miało to jakiekolwiek działanie terapełtyczne:-) pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post
Post #272




Guests




Sądze Kamil,ze wierzysz ufnie w każde słowo Monroe'a ponieważ jest on dla Ciebie autorytetem.Zapewne też dlatego, że część doswiadczeń została potwierdzona przez innych podróżników nadając reszcie domniemaną wiarygodność.Bądź jednak ostrożny z takim rozumowaniem ponieważ ktoś kiedys może to wykorzystać
i zacząć wodzić cię za nos.Eh, buntownicy systemu... Uciekając od jednej formy popada sie w drugą.
Trylogie Monroe'a przeczytałem całą bardzo szybko.Szanuję go, jest on dla mnie legendarnym pionierem.Mimo to nie uznaje jako pewnik oraz nie zaprzeczam jego słów.Po prostu w niektórych sprawach bardziej cenię poznanie niż wiarę.
Wracając do autorytetów: pamiętam rozmowę z moim kolegą o klerze.Twierdził, że istnieje teraz jakaś nagonka na księży po to tylko by specjanie zdeptać ostatnie świetości.Dla niego religia i jej podmioty to temat o którym nie wypada mówić źle.Nie mogłem długo opanować śmiechu przypominając sobie pewnych 2 księży z mojego miasta.Pierwszy z nich(już dosyć sędziwy) znany był z tego,że lubił od czasu do czasu utopić trochę szmalu grając w karty.Oczywiście nie przeszkadzało mu to gromić z mównicy wszystkich grzeszników i bezbożników.Drugiego parę lat temu pozbawiono praw kapłańskich po tym jak przyłapano go gdy sie pieprzył z pewna mężatką.Serio! Przypadki skrajne ale autenyczne, ja nie powtarzam plotek.Gdy mówiłem to koledze ten nie chciał mnie słuchać, skrzywił się, machał z rękami jakby wszedł w opary jakiegoś gryzącego dymu.
Szkoda, że nie można obudzić spiącego umysłu tak łatwo jak się budzi śpiącego człowieka np. jednym prostym klepnięciem po policzku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #273


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


No niemogę ludziska kwestionujecie Monroa?. Fajnie sobie powybierac co pasuje a co nie. OBE cacy krówki beee. W "ZASLYSZANEJ HISTORII" jest tyle emocji i przeżyć RM. Po co miałby to zmyślić. Jeżeli to jest nieprawdą to całą trylogią możemy sobie podetrzec du..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
starr
post
Post #274




Guests




CYTAT(set.h @ 23.07.2007 - 23:47) *
No niemogę ludziska kwestionujecie Monroa?. Fajnie sobie powybierac co pasuje a co nie. OBE cacy krówki beee. W "ZASLYSZANEJ HISTORII" jest tyle emocji i przeżyć RM. Po co miałby to zmyślić. Jeżeli to jest nieprawdą to całą trylogią możemy sobie podetrzec du..

Ale ja nie mówię tego! Po prostu nie wiem.Troche dystansu proponuję, bo ślepa wiara nie zawsze jest słuszna.Idąc z zakmnietymi oczami mozesz łatwo glebe zaliczyć.Zastanów się
ps wątpie by Monroe kłamał jednak poruszyło mnie te porównanie istoty ludzkiej do trzody hodowlanej. Nie zaakceptuje tego nawet jeśli napisał to Monroe dopóki sam nie odkryję swoja prawde
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #275


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




a może jest tak, że nie ma prawdy absolutnej? może poprostu świat jest taki jaki wydaje się, że jest (wg huny) i wtedy każdy ma rację?
Może twórzmy swoje trylogie... życie czeka na nowe historie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
set.h
post
Post #276


instytutnoble.pl
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


hehe jak to sie mówi mamy 3 rodzaje prawdy
Prawda, Cała prawda i gówno prawda :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #277


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




ks. Tischner powiedział również: Bóg jest jak muzyka, która cię zaprasza do tańca... Ja to rozumiem w ten sposób, że każdy powinien tańczyć SWÓJ taniec.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #278


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


My mamy ciala za nasze ciala a ktos dymensje za swoje dymensje.Inna wielkosc inne rozwiazania..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #279


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




WIECIE CO CORAZ CZESCIEJ WIDZE TU KLOTNIE. MOZE ZAMIAST BREDZIC NIECH SIE KAZDY WEZMNIE POWAZNIE ZA EKPLORACJE I WSZYTKO BEDZIE JASNE. WIEDZA OPARTA NA WLASNYM DOSWIADCZENIU. NARAZIE NIESTETY CHYBA SIE KRECIMY PO WLASNYM OSPUO JAK SMROD PO GACIACH.MOWIE TEZ O SOBIE ZEBY NIE BYLO. DLATEGO PROPONUJE PODZIELIC TYCH ZAWODOWYCH OBE MANIKOW KTORZY WYSZLI ZA OBSZAR I PODROZUJA DO TAKICH MIEJSC JAKIE OPISYWAL MOEN W TRZECIEJ CZESCI I MAJA POWAZNA WIEDZE I AMATOROW KTORZY JESZCZE BLADZA I PISZA JAK ZAMIENILI KAKTUS W SYFON . Z PRZYJEMNOSCIA BEDE CZYTAL O PODROZACH TYCH PIERWSZYCH I SIE NIE WTRĄCAL, A PRZY OKAZJI DOWIADYWAL SIE RZECZY POZYTECZNYCH.
BLAGAM NIECH TO FORUM NIE ROBI SIE JAK POZOSTALE NA SIECI NIECH GLOS TYLKO MAJA OBE ZAWODOWCY.
POZDRAWIAM
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #280


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Kamil z twojej wypowiedzi zrozumiałem :Obe zawodowcy gadać . Obe słabi zasrańcy nie gadać albo nawet spadać na drzewo . Tak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #281


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Kamil...dlaczego wdrożasz w społeczność, w której panuje własny, kierujący się własnymi drogami rozwój duchowy politykę ??? To nie jest dobre rozwiązanie....
Ja raczej bym zaproponował, by każdy użytkownik przemyślał swój problem, chęc sięgnięcia po wiedze nie 10 lecz 27 razy.. Tak będzie dobrze dla wszystkich...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #282


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




ketrab absolutnie nie to mialem namysli chodzi o to ze robi sie paplanina zamiast madre sprawdzoone wskazowki jak co itd. zadajemy pytanie i sluchajmy od kogos kto dowiedzial sie na wlasnym doswidczeniu odpowiedzi, a nie odrazu 139 teorii a moze to jest tak....... itd PODKRESLAM TEORII nie praktyki


widzicie znowu sie sprzeczamy kurde niecierpie sie klocic
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #283


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Heh, mój kolega ma na kłótnie sposób... Wyłączyć PCta i otworzyć książke Sugiera.. :)

Co do Boga.. hm... mi sie produkować już nie chce.. Bo każdy ma własne zdanie.. a wiara jest czymś zbyt osobistym.. by kreować ją na podstawie wniosków innych( Również tym samym Podwarzam ideologie katolicyzmu). Tak ze.. czytajcie wszystko, lecz nie wierzcie we wszystko co czytacie.... Wierzcie to, co doświadczacie... a jako pomoc zapolece wam ksiązke: "Rozmowy z Bogiem". Daje do myślenia.. ale uważam... że wierzyć we wszystko w niej nie należy.. Jedno jest prawdą.... Doświadczenie to coś co mamy za cel... wcielajac sie w mieszkańców ziemi.(Czy jakoś tak..)

Link do xięgi w postaci ebooka:
KOD
http://bartek.ironet.pl/e-books/NDW%20-%20Rozmowy%20z%20Bogiem%201.rar
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kamil
post
Post #284


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bobek_balinek @ 24.07.2007 - 16:03) *
Heh, mój kolega ma na kłótnie sposób... Wyłączyć PCta i otworzyć książke Sugiera.. :)

znam na pamiec :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #285




Guests




CYTAT(luzak067 @ 23.07.2007 - 12:46) *
Co do Jezusa nerhaa, to nie mam pojęcia czy był czy go niebyło. Jednak mam do niego szacunek, ponieważ jeśli był, był madrym i uczciwym człowiekem. Na pewno lespzym ode mnie i od ciebie. Budda tak samo, do pięt mu niedorastam. Więc ta gadka o Jezusie jaką ty walnąłeś jest po porstu dziecinna, jeśli nie szczeniacka.


Gadka o Jezusie nie jest ani szczeniacka, ani dziecinna. Gdyby żył w dzisiejszych czasach i próbował robić cuda i wprowadzać nową religię, to nie miałby szans - tyle chyba rozumiesz Luzak. Dzisiaj nie ma nowych religii - są sekty. Nie powstanie nowa religia - powstanie sekta i każda wiara w "coś", co zostanie wrzucona do półki "Sekty" jest skazana na pewne skrzywienie i swego rodzaju brak akceptacji większości. Jezus był mądrzejszy???? Kazał wszystkim wierzyć w jakieś cuda, w boga, którego nikt na oczy nie widział. Ilu ludzi zginęło, ginie i zginie przez religię, przez ślepą wiarę w niewidzialne??? Gdyby nie było religii świat byłby dziś piękniejszy! Więc nie pieprz luzak, że puszczam szczeniacką gadkę, bo doskonale wiem co mówię - Jezus i jemu podobni wymyślali i wymyślają niestworzone schematy, za które prędzej czy później giną ludzie, ustalają zasady, które zamiast łączyć, dzielą - gówno wiesz luzak, czy Jezus jeśli żył był mądry i uczciwy - znasz przeszłość?! Nie wiesz co on robił naprawdę, może to wszystko to tylko dobrze sprzedająca się historia, może nie - skąd wiesz, czy on nie był zwykłym oszustem, co???

CYTAT(luzak067 @ 23.07.2007 - 12:46) *
PS: Nie wzynaje żadnej religii, jednak każda ma w sobie pierwiatek madrości, który warto zaczerpnąć.


A dla mnie każda religia ma w sobie pierwiastek zła, który warto wsadzić sobie w...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #286


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




A po co w ogóle cokolwiek wyznawać, po co tracić energię na utzrymywanie i bronienie swoich systemów przekonań? Mieć się za wierzącego czy niewierzącego?Jeśli jestem niewierzący to po prostu nie mówię, nie wypowiadam się na temat czegoś, czego nie ma:) A jeśli w coś wierzę, to nie potzreba mi współwyznawców, moja wiara jest święta, nawet jeśli jestem jeden na świecie, który tak uważa. Nie potrzebuję nikogo przekonywać, zresztą po co. Jednego dnia wierzę (i tworzę rzeczywistość) jednego typu, następnego dnia wierzę w coś innego i słowo również staje się ciałem.
Religia na pewnym etapie rozwoju była niezbędna, chociażby po to, żeby się wszyscy ludzie nie pozabijali. Wielość religii dowodzi jedynie, że na pośrednictwie między Bogiem a czlowiekiem niektórzy robią kasę i mają calkiem sprawny aparat kontroli nad ludźmi, to oczywiste.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #287




Guests




Może lepiej ten wątek zamknąć, bo chyba niczemu nie służy poza sprowokowaniem kłótni - na tym polu Amen ma rację - kurczę zmieniłbyś ten nick (: - każdy powie swoje i każdy swego będzie bronił - nikt mnie nie przekona, że bóg jest a Jezus był jazzy, tak jak ja nie wmówię wierzącym, że to bzdura - na końcu wybuchnie wielka afera i tyle.

Tak sobie właśnie myślę...

... od dłuższego czasu patrzam i się lękam, albowiem na forum coraz częściej wybuchają mniejsze lub większe spory i kłótnie z różnych przyczyn.Dlaczego? Każdy (prawie każdy - ja akurat nie) mówi tu ciągle o miłości, o tym jak dzięki OBE kocha wszystko co się rusza albo i nie, jak się wielbi każdy dzień, ale forum pokazuje co innego - owszem każdy kto ma tu pierwszy raz oobe jest happy jak jasna cholera, ale reszta? Ciągle coś sobie wynajduje, ciągle jakieś drobiazgi się pojawiają tu i ówdzie, więc aby zboczyć z tematu boga a wejść na podobny - jak to jest z Tą miłością?

Ja, na ten przykład, wiem, że gdy osiągnę oobe wcale nie zmienię nastawienia do świata i ludzi. Nie będę dla każdego miły i go obdarowywał miłością, tylko dlatego że wyszedłem z ciała i nie rozumiem tego kompletnie. Miłością moją darzę tylko baaaardzo wąskie grono osób i ono się prędko nie powiększy, poza tym jestem dobrym człowiekiem, więc z jakiej racji mam nagle siać ziarno Miłości wszędzie gdzie się da?? Rozumiem, wyszedłem z ciała - WOW - już to widzę oczami wyobraźni - wiem jak wybuchnę z radości, już widzę jak dzwonię do laski się pochwalić - widzę też jak tutaj napiszę o tym. Ale na tym koniec - dla mnie OBE to wolność, a nie miłość i żadna istota z mojego umysłu, czy też nie, nie zmieni tego.

A jak to jest z Wami - OBEnauci ? Wychodzicie z ciała i co? I przeprowadzacie staruszki przez jezdnię, przygarniacie psiaki ze schroniska, pomagacie niepełnosprawnym, nie wiem, chodzicie do kościoła częściej?? Jak to jest z tą miłością, bo niby każdy o niej tak pięknie mówi, ale jednak w realu cosik inaczej chyba wygląda (przykład niejeden na forum chociażby)...

--kurna edit--

Dodam tylko, że nie chodzi mi tu teraz o kolejne 3 strony na temat kłótni forum, tylko na temat miłości po obe - czy coś się zmienia czy nie? Czy faktycznie jest się nią przepełnionym, czy te nasze własne wewnętrzne systemy górują nad nami?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #288


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




No właśnie,mnie również to interesuje. Co zmieniło się w Waszym życiu pod wpływem obe, jakie dary uzyskaliście wracając stamtąd? Oczywiście miłość jest najważniejsza, ale czy jesteście spokojniejsi? bardziej radośni? Czy łatwiejszy jest kontakt z ludźmi? Bardzo mnie to ciekawi..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post
Post #289


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(nerhaa @ 25.07.2007 - 22:33) *
Gadka o Jezusie nie jest ani szczeniacka, ani dziecinna. Gdyby żył w dzisiejszych czasach i próbował robić cuda i wprowadzać nową religię, to nie miałby szans - tyle chyba rozumiesz Luzak. Dzisiaj nie ma ....
itd, itp



No tak nerhaa, zapomniałem ze pozjadałes wszystkie rozumy, nawet swój :/
Oczywiście prawda jest taka że gówno wiesz.... Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może być mądrzejszy od ciebie, jesteś zwykłym egoistą. Patrzysz na świat tylko z jednej, swojej perspektywy pozatym piszesz takie bzdury jak 10-letni dzieciak i do tego nie masz pojęcia czym jest rozwój duchowy. Jednym słowiem: żal mi ciebie...
Jak to mawiał Jezus: Jesteś godny politowania...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #290


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Nie denerwuj się luzak, bo zaprzeczasz swojemu nickowi:) a swoją drogą co tu się dziwić, że ludzie potrafią się zabijać w imię Boga, że miliony ludzi straciło życie w czasie konfliktów religijnych skoro my też się kłócimy o to, jaki jest Bóg...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ketrab
post
Post #291


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(amen @ 26.07.2007 - 05:36) *
No właśnie,mnie również to interesuje. Co zmieniło się w Waszym życiu pod wpływem obe, jakie dary uzyskaliście wracając stamtąd? Oczywiście miłość jest najważniejsza, ale czy jesteście spokojniejsi? bardziej radośni? Czy łatwiejszy jest kontakt z ludźmi? Bardzo mnie to ciekawi..

Spokój ducha który nigdy nie osiągniesz zyjąc i poznając ten śwait , te zajebiste uczucie gdy budzisz się a w śwaidomości masz to że zrobiłeś to co w twojej mocy, przełamałes strach. stereotypy, po prostu eksplorowałeś drugi śwait , i najlepsze w tym wszystkim jest to że masz w głowie jedną myśl " K*** dziś znów wyjdę "(: Tego nie da się odpisać tego trzeba doświadczyć .Stres jest w takich chwilach zniewelowany do poziomu zero . pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #292




Guests




CYTAT(luzak067 @ 26.07.2007 - 07:33) *
itd, itp
No tak nerhaa, zapomniałem ze pozjadałes wszystkie rozumy, nawet swój :/
Oczywiście prawda jest taka że gówno wiesz.... Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może być mądrzejszy od ciebie, jesteś zwykłym egoistą. Patrzysz na świat tylko z jednej, swojej perspektywy pozatym piszesz takie bzdury jak 10-letni dzieciak i do tego nie masz pojęcia czym jest rozwój duchowy. Jednym słowiem: żal mi ciebie...
Jak to mawiał Jezus: Jesteś godny politowania...


Może pozjadałem rozumy, przynajmniej mówię co myślę. Co się burzysz - znasz prawdę? Wiesz jak było, więc nie dyskutuj - tak samo jak i ja tak i tym możesz mieć rację, ale nie burz się, jak mówię, że boga nie ma, bo ja się mogę oburzyć, jak mi wciskasz, że on jest.

Nie mów mi też, że nie wiem co to rozwój duchowy - wiesz żyję 7 lat dłużej od ciebie i nie masz pojęcia jaki jestem i jak przebiegało moje życie, ty jesteś na etapie burzy hormonów - przeczytałeś parę książek, posiedziałeś przed telewizorem w pozycji lotosu i sądzisz że się zjednoczyłeś z bogiem i jesteś Dalajlama?

A jak 10-letni chłopak to napisałem teraz właśnie - zniżając się do twojego poziomu... Lubię sobie teoretyzować, jak ci przeszkadza, to nie czytaj moich postów, wolę zadawać pytania i gdybać niż ślepo wierzyć w każdą bzdurę, ja nie odrzucam możliwości tylko dlatego że ktoś powiedział, że tego nie można, albo tylko tak można...

---
>>Nie przyjmujesz do wiadomości że ktoś może być mądrzejszy od ciebie, jesteś zwykłym egoistą.
---
Na jakiej podstawie doszedłeś do tego wniosku?? Oświeć mnie - skoro jesteś mądrzejszy ode mnie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
amen
post
Post #293


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




CYTAT(Ketrab @ 26.07.2007 - 12:00) *
Spokój ducha który nigdy nie osiągniesz zyjąc i poznając ten śwait , te zajebiste uczucie gdy budzisz się a w śwaidomości masz to że zrobiłeś to co w twojej mocy, przełamałes strach. stereotypy, po prostu eksplorowałeś drugi śwait , i najlepsze w tym wszystkim jest to że masz w głowie jedną myśl " K*** dziś znów wyjdę "(: Tego nie da się odpisać tego trzeba doświadczyć .Stres jest w takich chwilach zniewelowany do poziomu zero . pozdro

Dzięki za odpowiedź, sprzyda się podniesienie motywacji do kolejnych prób. Wyszedłem 22 czerwca po dwóch podejściach a teraz minął miesiąc i nic się nie dzieje pomimo że codziennie próbuję... Ale nic to, jestem wytrwały...Pozdrawiam!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luzak067
post
Post #294


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


My się chyba nie rozumiemy nerhaa:

Ja pisze żeby niczego nie odzrzucać, nie napisałem nigdzie że Bóg jest, nie napisałem że jest Jezus. Nie stawiam konkretnych odpowiedzi. Co do różnych religii to nie traktuje Bibli i Koranu jako słowa Bożego, raczej jak mitioligię albo mądrość ludową. Mozę rzeczywiście trohe z ostoro naopisałem w poprzednim poście, ale co tam, przynjamniej mam wymówkę: burza hormonów ^^ . Nie ma sens kontynować tej kłótni, tylko dlatego że mam inne zdanie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post
Post #295


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Gdy jestem zmeczony i ciezko pracuje ,kilskaset kilometrow od domu to odwiedzam rodzine w wyobrazni. Mysle o nich co robia , czy maja dobrze,niczegoim nie brakuje.
Robi mi sie cieplej na duszy i i pedze dalej z zawrotnym tepem.
Oni w tym czasie zamieraja jakby na chwilke i mysla co tez ten tata- czy maz robi..
Myslimy o tobie,mowia przez telefon -kochamy ciebie..
Smutno im sie troche robi i ciezko na sercu. Kiedy on wreszcie przyjedzie z tej delegacji.Lepiej jak jest w domu.Jest wtedy wesolo i glosno.
Zwykly wampiryzm energetyczny z jednym portfelem.
Wspolna praca choc tylko jeden rusza rekami

Gdy pracuje w umysle i glowie sie nad problemem., w glowie czuje wyrazny ucisk i przelewa sie prze ze mnie fala doznan.Prosze sie nie wiedzadz kogo. jak to jest zrobione. Wiem ze tam jestes.Podpowiedz prosze.
Wyraznie czuje jak wlewa sie we mnie czyjas obecnosc. Dodaje mi pewnosci siebie i podsowa gotowe rozwiazania. Usmiecha mi sie w glowie i dodaje otuchy. Rozgrzewa w srodku.Czasami wdziera sie we mnie rozrywajac mnie swa moca.Nie moca zle wyrazilem.Zatyka mnie i polyka cos poteznego czego nie moge porownac.Myslimy za 100 u, czujemy za 100-u i wiemy za 100-u.

Uff ,duzo slow padlo o Jezusie i o Bogu na forum
.Bruce pomyslal sobie jako dziecko,ze gwiazdy sa myslami Boga i do dzisiaj mysli to samo
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nerhaa
post
Post #296




Guests




CYTAT(luzak067 @ 27.07.2007 - 09:08) *
Nie ma sensu kontynuować tej kłótni, tylko dlatego że mam inne zdanie.


Zgadzam się - takie tematy są wrażliwe i z góry skazane na różnicę zdań, gdzie emocje mogą wziąć górę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
focus_oobe
post
Post #297


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Siemka wszystkim :) ..ciekawe jak ta ksiazka odbije sie na tym temacie.. "NDW-Rozmowy z Bogiem" :) ..naprawde goraco polecam (kolejny raz na forum) i czekam na wasze odczucia "prawdy" (komentarze/posty) hehe.

http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ ..pozycja 194

/pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bobek_balinek
post
Post #298


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Focus.. byłeś szybszy ;] Gorąco Polecam ksiązke :) Są defakto 3 tomy i poradnik (sie gośc dogadał) i każde kosztuje w wersji papierowej ok 24zł :) Focus, jakie wnioski ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
noizz
post
Post #299


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To może ja się też wypowiem ;) Co się zmieniło w moim życiu po osiągnięciu OBE? Czy w ogóle się coś zmieniło?

Tak, zmieniło się. Tak niesamowite przeżycia i emocje nie pozostały bez wpływu na moje życie. Niestety, osobiście muszę stwierdzić, że chyba nie zmieniło się na lepsze. Pokazana mi została rzeczywistość, do której większość ludzkości świadomie nie ma dostępu i za życia nigdy nie będzie miała. Rzeczywistość lepsza, nie zafałszowana kłamstwem. Tam nie istnieje coś takiego jak kłamstwo.. bo kłamstwo jest po prostu głupie, niepotrzebne, idiotyczne. Poznałem rzeczywistość, gdzie myśl jest siłą sprawczą, gdzie można poczuć wolność, miłość, gdzie jest spokój.

Budzę się.. I wracam do Was, do rzeczywistości fizycznej. Do tego niedoskonałego świata, w którym ludzie się niszczą, mordują, okradają, gdzie pieniądze sterują wszystkim, gdzie kłamstwo jest na porządku dziennym, jest narzędziem pracy takim samym jak komputer, na którym teraz piszę. Pytam siebie, pytam Boga, MTJ i kogo-tam-sobie-jeszcze-nie-wymyślicie kto był taki k*wa mądry i to wszystko wymyślił?! Przecież ta rzeczywistość jest tak nienormalna, tak wypaczona, że to się w głowie nie mieści.

Nie zrozumie tego ktoś, kto całe życie spędzi w tej rzeczywistości i nie zobaczy, że gdzieś tam jest inaczej. To właśnie dało mi OBE. Perspektywę. Inny punkt widzenia i oceniania świata, odnośnik. Ale wraz z tym dostałem tęsknotę nie do opisania, za tym lepszym, za domem. Dostałem samotność. Dostałem świadomość, że tutaj muszę się męczyć żeby poczuć zaledwie namiastkę Miłości, do której zostałem stworzony i która jest podstawowym uczuciem którego pragnę i do którego dążę, za którym tęsknię.

Nie jest kolorowiej, nie przeprowadzam staruszek przez ulicę, nie jestem bardziej szczęśliwy. Sam nie naprawię świata i nie będę tego robił, bo tacy to zostają tylko męczennikami. Nie będę kłócić się o Boga, o to czy istnieje, o to kim był Jezus, bo to do niczego nie prowadzi. Udowodnienie innym swojej racji nie sprawi, że Bóg będzie Was mocniej kochał. Zaspokoicie tylko własne ego, poczucie własnej wartości wzrośnie, bo to Wy macie rację a nie inni. Tak bardzo chcecie się czuć lepsi? Nie odpowiadajcie. Chcecie. Ja też chcę czuć się lepszy. Nie chcę przeczytać pod moim postem żadnego zdania w stylu "nie masz racji, ja mam rację". A zresztą. Napiszcie. Wy macie racje. Ja nie mam racji.

Co jeszcze dało mi OBE? Poczucie, że umiem więcej niż mi się wydawało. Dokonałem niemożliwego. Przecież OBE nie istnieje ;) Parę osób przeżyło "coś" pod wpływem silnych emocji/wypadku, będąc bliskim śmierci, jakieś tam urojenia umierającego mózgu. Ja to osiągnąłem sam, bo tego chciałem. Potrafię się teraz śmiać w twarz ludziom, którzy wydają sądy o istnieniu/nieistnieniu rzeczy, którzy potrafią pójść w ogień broniąc swoich poglądów, a nie potrafią (ba! nawet nie próbują) mnie przekonać, że mają rację.

Doszedłem do wniosku, że boimy się żyć. Boimy się być tym kim chcemy. "Bo życie to nasza jedyna szansa i więcej nie będzie, a co jak się nie uda?"

Doszedłem do wniosku, że być może rzeczywistość fizyczna jest "prawdziwsza" od Poza, że być może OBE to tylko wytwór naszych umysłów. Dowiedziałem się, że będąc tutaj nie można tego sprawdzić. Nie można nawet sprawdzić, czy to, co widzą moje oczy istnieje na prawdę i czy to też nie jest wytworem mojego megadoskonałego umysłu (nie mózgu). Dowiedziałem się, że nic nie wiem, że Wszechświat (nie tylko ten fizyczny z gwiazdami i innymi fruwajacymi obiektami) to więcej niż mi się kiedykolwiek wydawało, że to więcej niż kiedykolwiek będę w stanie pojąć.

To właśnie "dało" mi OBE..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #300


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




Parafrazując grupę Yello:
"We are God
'Cause only we can create the idea
Of His existence in our holy brains "
Pozatym religia prowadzi tylko do konfliktów PRAWDA ostateczna nie istnieje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ciciak
post
Post #301


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wielu już to pisało, ale chyba na początek przejdźmy od nazwy Bóg (wypaczonej) do nazwy Stwórca. (bardzo jestem ciekaw co każdy z nas wyprawia na tzw. lekcjach stwarzania)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post
Post #302




Guests




CYTAT(focus_oobe @ 28.07.2007 - 11:32) *
Siemka wszystkim :) ..ciekawe jak ta ksiazka odbije sie na tym temacie.. "NDW-Rozmowy z Bogiem" :) ..naprawde goraco polecam (kolejny raz na forum) i czekam na wasze odczucia "prawdy" (komentarze/posty) hehe.

http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ ..pozycja 194

/pozdrawiam

Ja również polecam Rozmowy z Bogiem, przeczytałem wszystkie 3 tomy oraz Przyjaźń z Bogiem, Wspólnotę z Bogiem, Chwile Łaski. Książki są napisane w bardzo prosty zrozumiały sposób. Są napisane w formie dialogu z Bogiem. Autor twierdzi , że rozmawia z Bogiem. Pewnie wielu z was w to nie uwierzy. Ale powiem wam coś, nieważne czy ten gostek naprawdę ma kontakt z jakąś wyższą istotą duchową czy sam wszystko wymyślił, to naprawdę nieważne, treść książki broni się sama. Czytając ją często płakałem z radości, czułem jak przypominają mi się dawno utracone prawdy. Podobne odczucia towarzyszyły mi jeszcze czytając książkę Darka, na którą trafiłem zaraz po RzB.

Co do BOGA, jest wszystkim, skoro jest wszystkim to jest też niczym(nicość jako część wszystkiego)

Każdy z nas jest Bogiem, kiedyś byliśmy jednością, ale tak naprawdę nadal nią jesteśmy tylko świadomie o tym zapomnieliśmy. PRAWDA JEST PROSTA istnieje tylko jeden z nas :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post
Post #303


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




http://quaigy.free.fr/bordel/religions.jpg
Go to the top of the page
 
+Quote Post
suwak
post
Post #304


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Moim skromnym zdaniem nie ma Boga jako takiego, czyli jako konkretnej osoby. Nie sadze, by Bog wysluchiwal naszych modlitw i zastanawial sie w miedzyczasie kogo posle do piekla a kogo do nieba. Mysle, ze to jest znacznie bardziej skomplikowane. Ale nie lubie gdybac wiec nie bede tu przedstawial moich chorych pogladow, w ktorych czesto sam sie gubie ;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
cr4sher
post
Post #305


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




nie chciało mi się czytać wszystkich odpowiedzi pod twoim tematem, więc napiszę tylko to w co sam wierzę. Bóg jest najczystszym, doskonałym duchem, który wszystko stworzył, a człowiek dąży do zjednoczenia z Bogiem doskonaląc się przez gromadzenie doświadczeń, rozwój duchowy itp. Człowiek nie został zbawiony, tylko sam się zbawia dzięki reinkarnacji. Bóg stworzył świat, ale nie działa w nim. Cuda itp. są wynikiem boskich sił drzemiących w człowieku, lub ingerencji innych istot duchowych, z innych wymiarów lub innych planet. Z Bogiem połączyć się może tylko doskonałość, dlatego właśnie dostajemy możliwość doskonalenia się dzięki reinkarnacji(która też jest odpowiedzią na tą niesprawiedliwość np. jedni rodzą się piękni i w bogatej rodzinie, inni brzydcy, w biednej rodzinie... i tłumaczy ona też fakt, że niektóre dzieci pamiętają swoje poprzednie wcielenia). To na tyle. Nie musicie się z tym zgadzać, ale do takich wniosków doszedłem, a etap bardzo gorliwej wiary w katolicyzm mam już za sobą, ujrzałem prawdę dopiero, gdy zacząłem spoglądać na wszystko bez filtrów przekonań religijnych, dużo czytać i rozważać;) Pozdro
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Nibru
post
Post #306


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




ja głeboko w to wierze ze istnieje.

z mojego punktu widzenia istota która stworzyła mnie,
stworzyla swiat, (Bóg? czy ktokolwiek inny (: )
nie kierowała sie żadnymi ograniczeniami - natomiast ja jestem ograniczony z kazdej stony.


jedyne co moge szukać odpowiedzi w tym co inne ograniczone istoty
udokumentowały za swojego życia,
dosc duzo sie juz naczylem.. ..tematy relgijne, astronomia, paranolmal itd

i teraz własnie trafiłem tutaj, na to forum, jako ze jest to moj piewszy post to witam wszystkich
pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
noizz
post
Post #307


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(focus_oobe @ 28.07.2007 - 11:32) *
Siemka wszystkim :) ..ciekawe jak ta ksiazka odbije sie na tym temacie.. "NDW-Rozmowy z Bogiem" :) ..naprawde goraco polecam (kolejny raz na forum) i czekam na wasze odczucia "prawdy" (komentarze/posty) hehe.

http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ ..pozycja 194

/pozdrawiam



Staaaryy.. Wielkie dzieki za ta ksiazke!! Czytajac ja czulem sie jakbym to ja ja pisal... prektycznie wszystko sie zgadzalo z moimi przekonaniami/obserwacjami. Uzupelnilem tylko swoja wiedze :D Nie wiem jak odbije sie ona na tym temacie, ale na moim zyciu juz zaczyna sie odbijac.

Ksiazka jest super, na prawde kazdemu goraco polecam!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ma3x
post
Post #308


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




@Paciorek

Pozwól że coś przytoczę a ty oceń moją wypowiedź jak chcesz.

Będę się opierał na faktach odstawiając jednocześnie na boczny tor kościół i Pismo Św.

1 - Jezus żył i to jest fakt.
2 - Miał swoich uczniów.
3 - Jest około 40 Ewangelii z których tylko kilka (cztery w starym testamencie) znalazło się w Piśmie Św.
4 - Kościół nakazał zniszczyć pozostałe ewangelie w tym ewangelię Marii Magdaleny i Judasza oraz Tomasza jakoby miały głosić herezję.
5 - Po śmierci Jezusa utworzyły się dwa ugrupowania religijne i tylko jedno przetrwało do dziś rozbijając się na różne formy:Katolicy,Ewangielicy,Świadkowie Jehowy itd.
6 - Ewangelie spisane zostały około 50 - 80 lat po śmierci Jezusa.

I małe podsumowanie zaczynając od końca:

Jeśli ewangelie spisano dopiero 50 i więcej lat po śmierci Jezusa jest więcej jak pewne że jest w nich wiele przekłamań.Odłam religijny który nie przetrwał próby czasu (ciągłe ataki rzymian na ówczesnych chrześcijan)zwany Gnostykami wierzący że w każdym z nas jest Boska iskra którą trzeba rozpalić.Zbierali się w grupach czytając słowa Jezusa i medytowali szukając w sobie Boskiej iskry(coś ci to przypomina?)Ewangelie na których opierali się Gnostycy to te które kościół ogłosił jako siejące herezję i nakazał je spalić(na szczęście niektóre przetrwały do dziś.)Ewangelie te piszą to co mówił Jezus słowo w słowo i to było do ludzi z tamtej epoki niezrozumiałe.(Podnieś kamień a będę tam- co oznacza że Bóg jest wszędzie i jest niewidzialny i nienamacalny.)Albo :Człowiek zjadł lwa i lew stał się człowiekiem.Lew zjadł człowieka i człowiek stał się lwem(ktoś to zinterpretuje?)Jezus wg Ewangeli Judasza śmiał się ze swoich uczniów kiedy modlili się do Boga jako że nie rozumieją jego istoty.(Bóg dał nam wolną wolę i to my decydujemy o swoim życiu.A swoją wiarą jak chciał nam pokazać Jezus możemy robić przenosić góry)
Uważam że to kościół źle zinterpretował ewangelie i dlatego wiara chrześcijańska jest pozbawiona sensu w takiej postaci jaką obecnie prezentuje się wiernym.Myślę także że kościół powinien zweryfikować pozostałe ewangelie i szukać w nich prawdy bo Jezus dał się ukrzyżować dlatego aby pokazać że śmierć nie istnieje.Jest tylko zakończeniem pewnego etapu naszego życia.A żyjemy na tym padole aby uczyć się co to ból,cierpienie,nienawiść,złość,ukojenie,miłość,płacz i wiele innych towarzyszących naszemu życiu.Każdy kto ukończy tą lekcję zabiera swój pakiet wspomnień ze sobą a jeśli jest zbyt skąpy powraca aby poczuć to czego jeszcze nie doświadczył.Także uważajcie bo krzywda którą teraz komuś wyrządzicie ten ktoś ją wam odda w następnym wcieleniu ;)

Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kikirger
post
Post #309


Gość Rodziny
*
Grupa: Podróżnicy




A ja si ezastanawialem kilka razy jak polaczyc OOBE z religia z Bogiem z reinkarnacja I takimi roznymi ale teraz chce tylko odkrywac jak najwiecej , cche wychodzic z ciala TO SIE LICZY ":) Pozdrawiam :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
parol
post
Post #310


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


to ze bog stworca czy jak go tam nazwiecie jest ajezus palil ziolo i mu to naleb odwalilo
Go to the top of the page
 
+Quote Post
AuroN
post
Post #311


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W różnych sesjach channelingowych Bóg najczęściej jest/był itp. nazywany Jahwe.
Czym On jest wg. mnie? Jest On najwyższą energią, której na tym stopniu rozwoju/świadomości nie jesteśmy w stanie pojąć choć trochę.
W jakieś sesji channelingowej pisano że nie nagradza On ani nie karze.
W jakieś sesji channelingowej było napisane że religie na pewno nam nie pomogą poznać obrazu Boga. W niektórych religiach zakorzeniło się wiele zła. Czy myślicie że mochery znają choć troszkę prawdziwy obraz Boga???
Było napisane też że prawdy powinniśmy szukać w nas samych, spróbować pójść za głosem naszej duszy, spróbować usłyszeć ten głos.
Powinniśmy zachować równowagę pomiędzy rozwojem duchowym i tym drugim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #312


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(paciorek @ 09.04.2007 - 00:32) *
(...) Bóg! Kim jest? Na to pytania wydaje mi się, że ludzie usiłują sobie odpowiedzieć od setek, a może i tysięcy lat. W historii przetacza się wiele wizji Boga np. Bóg miłosierny (Nowy Testament), Bóg srogi (Stary Testament). Jednak tak naprawdę nikt Boga nie doświadczył, nie widział i nie jest w 100% pewnien jak wygląda i jaki jest.

Dlaczego?

Bo według mnie jest to nie do stwierdzenia.

Dlaczego?

To jest ciężko wyjaśnić, ale postaram się to zrobić.

Dobrzy obserwatorzy zauważyli, że umysł ludzki jest dualistyczny co oznacza, że potrafi dostrzec, opisać tylko to co posiada swoje przeciwieństwo.
Np. stół jest czerwony bo nie czarny,
albo kółko jest okrągłe bo nie kwadratowe, nie kwadratowe bo nie prostokątne itd. itd.

To jest właściwie istota rozważania nad Bogiem. Ludzie widzą tylko przeciwieństwa. Ludzi fajnych i głupich, bogatych i biednych, fajnych i głupich. Tak samo widzimy Boga dobrego, złego, miłosiernego. Czy Bóg naprawdę taki jest? Według mnie nie! Boga nie da się określić, przynajmniej nie w tym życiu. Boga nigdy nie pojmiemy choćbyśmy próbowali kolejne 20 000 lat! Bóg poprostu nie składa się z dualizmów. Nie ma swojego przeciwieństwa, a wszystkie próby opisania go to poprostu jego obraz/wizja.

Przepraszam. Może zagmatwane, ale inaczej się chyba tego nie da wytłumaczyć.

Jasne, że tak! jako ludzie posiadamy ograniczone umysły i rozważania nad tym, czy Bóg jest czarny, czy czerwony porostu mnie irytują. Ludzie trochę pokory naprawdę wielu rzeczy nie jsteśmy wstanie zrozumieć, a teraz próbujemy rozwiązać największą łamigłówkę. Pojęcie to jest na pewno czymś innym niż jesteśmy wstanie zrozumieć i jeżeli kiedyś będziemy wstanie je ogarnąć zobaczymy jak niewiele na ten temat wiedzieliśmy. Podziwiam ludzi, którzy spędzają dużą cześć swojego czasu na rozmyśleniach tj. Stephen Hawking, wiedzą oni jak wiele jeszcze niewiedzą. Nie jestem w stanie powiedzieć kim/czym jest Bóg ponieważ ogranicza mnie moje człowieczeństwo, nie potrafie pojąć nieskończoności mogę ją jedynie zaakceptować. Na ten temat rozmyślałem dość dużo i myślę, że o temacie nieskończoności można by napisać dość pokaźna stronnictwo książkę. Jestem na tyle świadom swoich ograniczeń aby nie wypowiadać się na ten temat, bo wiem ze może to stworzyć następny system wierzeń/przekonań.
Jeszcze za wcześnie na odpowiedz, była by ona dla nas niezrozumiała. Zamiast zadawać pytanie spróbujcie poczuć ten ogrom, którego człowiek nie jest w stanie ogarnąć, ogrom tego co jest w okół nas i dużo dalej, ogrom nieskończoności światów i nieskończonego istnienia. Ne próbujcie tego zrozumieć, bo zawsze będzie istniał dla nas jakiś koniec bliżej bądź dalej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e_pomarancza
post
Post #313


Dusza Towarzystwa
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Kiedyś byłam na prelekcji Moena i zapamiętałam jak mówił, ze niefizyczni powiedzieli mu, że zrozumienie przyjdzie dla ludzi ziemskich wtedy gdy zauważymy, że nie ma czarne - białe, że nie ma przeciwieństw. Bóg jest wszystkim na raz. Żadnych podziałów. To trudne do pojęcia ale nie mów Sonic że nikt go nie doświadczył. Nie możemy teraz Zrozumieć Stwórcy Absolutu ale możemy poczuć. wiesz, ja jestem taki buntownik, że nie uznaję autorytetów. Dlatego długo byłam w mroku. Pierwszy ateista w kierunku mrocznym. Myślałam że jestem sama. Wiesz kiedy upadlam na kolana? Kiedy poczułam sercem siłę miłości i ogarnęła mnie pokora przed tą potęgą. Ja nie myślę, nie teoretyzuje bo WIEM.

ps. w Biblii pomieszany jest Stwórca i "bogowie" występują zamiennie a to największy błąd. Zbyt skrótowo, zbyt powierzchowne. żeby czytać biblie trzeba mądrego serca by rozróżnić małą pozostałość prawdy i wiele syfu, czarnej magii i wojen egoistycznych "bogów".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #314


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masz racje e_pomarancza w tym co napisałem powinienem zamieścić niedomknięte nawiasy, przecież wszystko jest możliwe. Na tym forum są osoby, które postrzegają rzeczywistość ponad przeciętnie za co respekt, uważam tak po przeczytaniu kilku naprawdę robiących na mnie wrażenie postów.
Sam nie rozumiem pojęcia Boga, mogę jedynie przypuszczać i to właśnie robie.
W poprzednim poście napisałem chyba za dużo, a nie chciałem na ten temat się rozpisywać, a już na pewno nakreślać komukolwiek jakąś myślową drogę. Jedyne co chciałem przedstawić to to, że nie będę się wypowiadać na temat (co brzmi absurdalnie), o którym mogę tylko gdybać. Jestem otwarty na spostrzeżenia więc być może zmienię zdanie na ten temat :)
Doceniam twoją postawę buntowniczki i wiem, że tym sposobem można wiele osiągnąć ;)
btw. czy B. Moen nie jest dla niektórych osób autorytetem?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
luchessi
post
Post #315


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




zaden czlowiek nie moze udowodnic jego istnienia. Zato on moze manifestowac w nas. Dla mnie prawda jest ze jeste on wszedzie, tak ze my po czesci jestesmy Bogami. W sumie wszystko co nas teraz otacza bylo kiedys tylko malym pomyslem w umysle czlowieka, ktore sie zmaterializowalo. Wiec co to dla Boga stworzyc wszechswiat jak czlwiek moze tak duzo stworzyc z samej mysli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #316


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Sądze że Bóg nas stworzył, dał na wolną wole i juz nie ingeruje w nasze życie, nie rozumiem ludzi którzy sie boją, którzy myślą ze jak sie nie pomodlą to pójdą na wieczne potępienie, że post w piątek musi być przestrzegany bo inaczej bedą potępieni... -.-

Myśle że po śmierci, gdy juz oderwiemy sie od tego życia ziemskiego, nic juz nas nie bedzie tutyaj trzymać, wyjdziemy na wyższy poziom to polecimy wprost do Boga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #317


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


No i zmieniłem zdanie, wypowiem się. coś mnie ostatnio tknęło i napisałem to:

CYTAT
(...) Kim jest dla mnie Bóg, ostatnio wpadłem na ciekawą ścieżkę myślową, pozbierałem kilka twierdzeń w kupę tj. niema podziałów jest jedność, każdy z nas jest cząsteczką Boga, przestrzeń nie istnieje oraz relacji obenautów z poza tj. reinkarnacja odbywa się jednoocznie w tym samym czasie, zbiorowa świadomość i połączanie się z Bogiem przy powrocie do domu. Doszedłem do wniosku, że ja jako byt, wy i każde stworzenie jesteśmy jedną osobą. Nie chodzi chodzi mi o pamięć i indywidualność ale o samo ja. Rozmawiamy sami ze sobą tu i teraz mamy wydzieloną swoją indywidualność na wymiarze, który nie jest ani czasem ani przestrzenią. Aby to przedstawić przytoczę ten proces od tyłu, mamy film który dzielimy na nieskończoną ilość kawałków, każdy indywidualny odgrywa jakąś scenę, ale wszystkie razem są jednym i tym samym filmem. Jest to proces który zachodzi wstecz dlatego może być to ciężkie to do pojęcia.Niema tutaj tego, że teraz jestem ja i będę udawać, że jestem tym, tym i tym. tu jest odwrotnie jestem, ja, ty i ona ale my razem jesteśmy jedną istotą, która sama ze sobą się bawi i sama siebie kocha.
Niektórzy obawiają się, że stracą swoją indywidualność przy połączeniu z dyskiem świadomości zbiorowej, ja uważam, że wtedy zyskamy dostęp do nowych wspomnień i doświadczeń, poznamy te osoby, które były w innych wcielaniach. Dlaczego, bo to przecież my, niefizyczni cały czas nam to mówią. To my jesteśmy w rożnych miejscach jednoczenie, dzielimy siebie na nieskończone ilości osób. Gdy wracamy do źródła nasze polówki jako my, z powrotem do nas wracają, ja jako ja istnieje dalej bogatszy o bagaż doświadczeń, który sam przyniosłem. Wobec czego niema ani czasu, ani przestrzeni istnieje tylko myśl, która sama ze sobą się bawi. Jesteśmy także naszymi opiekunami ale tego nie bedziemy w przyszłości doświadczać, bo robimy to teraz, teraz tego doświadczamy, tylko ten kawałek mnie teraz o tym nie wie. Kiedy się połączymy z naszymi opiekunami sami, będziemy wiedzieć, że to cały czas my sami się sobą opiekowaliśmy. To tylko moja teoria, która skłania mnie do nowych refleksji, nie chce być w tym momencie jakimś megalomanem, że ja = ty = Bóg ale jeżeli to prawda? (...)

Quote form: http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopi...amp;#entry22084

ps. dlaczego nie działa mi ostatnio cytowanie postów... ????
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #318


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CIekawa teoria, ale nie rozumiem jednego, skoro jest reinkarnacja to w jaki sposób odbywa sie ona jednoocznie w tym samym czasie ? Nie rozumiem, to mamy swoje poprzednie życia dajmy na to 100 lat temu czy nie ? I jak jest z tym Parkiem, bo skoro wszyscy potem jestesmy w jednym miejscu i łączymy sie w jedność to jak to ma wyglądac ? Wszyscy stają sie jedną osobą ? CZy my wszyscy bedziemy czuc te same uczucie miłości czy tylko 1 wybrana osoba a reszta po połączeniu do niej zniknie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post
Post #319




Guests




Drag0nku, zaskoczę Cię.
Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, skieruj się do środka.
Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #320


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Artur_flyer @ 18.11.2007 - 11:53) *
Drag0nku, zaskoczę Cię.
Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, skieruj się do środka.
Pozdrawiam


Hmm....

Tylko jak.. :)


P.S. Czemu nie działa cytowanie ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #321


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(dragon1 @ 18.11.2007 - 13:49) *
CIekawa teoria, ale nie rozumiem jednego, skoro jest reinkarnacja to w jaki sposób odbywa sie ona jednoocznie w tym samym czasie ? Nie rozumiem, to mamy swoje poprzednie życia dajmy na to 100 lat temu czy nie ? I jak jest z tym Parkiem, bo skoro wszyscy potem jestemy w jednym miejscu i łączymy sie w jedność to jak to ma wyglądac ? Wszyscy stają sie jedną osobą ? CZy my wszyscy bedziemy czuc te same uczucie miłości czy tylko 1 wybrana osoba a reszta po połączeniu do niej zniknie ?

Żyliśmy dawniej, żyjemy teraz i żyć będziemy. Zabawa trwa tylko odbywa się ona na wielu płaszczyznach.
Włanie chodzi tutaj oto, że aby skumać tę tezę trza przyjąć taki punkt widzenia, że jestem tylko ja. nie chodzi tu o myśli, emocje i indywidualizm ale rdzenne ja. Ja jestem sobą, ja to także mój kierownik, ja to ekspedientka przy kasie i wiele innych osób ale rdzennie to jestem ja podzielony i nieświadomy tego jak wiele czynności i egzystencji teraz odbywam. Tego się dowiem dopiero jak się połączę nie tutaj ale poza wszystkimi znanymi fokusami, gdzie wszystko nabierze nowego sensu. To tak jakby mieć taką multiamnezje.
Niedawno ktoś na forum pisał o flashach tzn. że miał takie jakby sekundowe przeniesienia i był w innym miejscu robił coś innego i było to dla niego naturalne. Podczas snu także ma się świadomość oderwaną od rzeczywistości ale jest się dalej sobą rdzennym ja. Nie wiem czy zauważyliście jak łatwo można się przełączać podczas snu między osobami np. z kimś rozmawiamy, a potem nim jesteśmy albo sytuacje w których wydaje nam się, że jesteśmy kilkoma osobami. robimy takie atrapy ale czy to właśnie my jako indywidualności nie jesteśmy atrapami, które symulują to że jest nas wielu.

Park nie jest jeszcze końcem zabawy sami sobie go ustalimy, to dopiero początek, pas startowy do nie znanego i do prawdziwej, rzeczywistości. Park może być szczytem marzeń dla wędrówek OOBE nie dla późniejszej pośmiertnej egzystencji. Droga prowadzi dalej.

CYTAT(dragon1 @ 18.11.2007 - 14:05) *
P.S. Czemu nie działa cytowanie ?

Bo osoba która założyła temat wyłączyła rozpoznawanie tagów phpBB, jakiś mod musi przeedytować pierwszy post.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Drag0n
post
Post #322


Świadomie Śniący
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(sonic3 @ 18.11.2007 - 16:48) *
Park nie jest jeszcze końcem zabawy sami sobie go ustalimy, to dopiero początek, pas startowy do nie znanego i do prawdziwej, rzeczywistości. Park może być szczytem marzeń dla wędrówek OOBE nie dla późniejszej pośmiertnej egzystencji. Droga prowadzi dalej.


A czy wogóle jest koniec ? Jeżeli nie Park, nasz dom to co ? A co sie stanie jak w ziemie np za 2 dni uderzy meteor wielkosci Usa i zniszczy ziemie ? Co sie stanie z nami, z duszami ? Juz sie nie zreinkarnujemy bo gdzie skoro ludzkośc wymrze ? Ja sądze że jednak naszym celem jest własnie Park, tam jest nasz dom ale zeby do niego wrócic musimy jeszcze przezyc kilka zyc na ziemi.

CYTAT(sonic3 @ 18.11.2007 - 16:48) *
Niedawno ktoś na forum pisał o flashach tzn. że miał takie jakby sekundowe przeniesienia i był w innym miejscu robił coś innego i było to dla niego naturalne.



Też tak miałem ze 3 razy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sonic3
post
Post #323


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Drag0n @ 19.11.2007 - 19:15) *
A czy wogóle jest koniec ? Jeżeli nie Park, nasz dom to co ? A co sie stanie jak w ziemie np za 2 dni uderzy meteor wielkosci Usa i zniszczy ziemie ? Co sie stanie z nami, z duszami ? Juz sie nie zreinkarnujemy bo gdzie skoro ludzkośc wymrze ? Ja sądze że jednak naszym celem jest własnie Park, tam jest nasz dom ale zeby do niego wrócic musimy jeszcze przezyc kilka zyc na ziemi.

Myślę, że niema końca co najwyżej przerwa. Właśnie chodzi tutaj oto, że to co w tej chwili uważamy za najwaleczniejsze tak naprawdę nim nie jest. Nie jest nam potrzebna fizyczna ziemia do egzystencji, przy nieskończonej liczbie alternatyw myślę, że nalazło by się dla nas miejsce ;)
Podrożę poza ciało to coś na wzór ryby, która wyskoczyła z wody i zobaczyła na powierzchni inny świat, ale co taka ryba może wiedzieć o przestrzeni kosmicznej. Myślę, że nasz świat, park i cały system kreacji jest właśnie taką powierzchnią ale jest coś jeszcze dalej, coś czego nieznany wyższe systemy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Artur_flyer
post
Post #324




Guests




Czasami mi się wydaje, że już go mam, że już złapałem go za nogi, że już go zrozumiałem.
Wiem jedno, ziomal jest dowcipny hehehe, a co ma nie być,........

.......przecież to ja
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #325


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Dziś dostałem fajny list.
Może to mój tajemniczy jajcarz przyjaciel mi go podsunął, nie wiem dokładnie. ( raz się przebrał za wilkołaka pluszowego :))
Treść w nim była mniej więcej taka.
W skrócie :
-Bóg w tym roku pozwala się obżerać dowoli pączkami.

:)

CYTAT
Ałłach


DS


Czemu akurat tak ? Czy to przez to,że często w postaci żebraka chodzi ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #326


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(uncommon @ 07.02.2013 - 21:39) *
Czemu akurat tak ? Czy to przez to,że często w postaci żebraka chodzi ?

„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

* przez "H" na końcu, a nie "CH", mój błąd, już poprawiłem.

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post
Post #327


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Leelaja @ 06.02.2013 - 11:54) *
Bardzo Ci dziekuje za ten wpis MadziaczKu :)
chociaz nie był do mnie, nawet nie wiesz ile przyniósł mi dobrej energii i ciepła
i moze jeszcze trochę nadziei na cos co wydaje sie beznadziejne.... dzieki :)


CYTAT(RychuBaca @ 06.02.2013 - 12:06) *
Dziękuję Wam za podzielenie się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. :)


Ciesze sie rowniez :)



CYTAT(Darek Sugier @ 08.02.2013 - 08:34) *
„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

DS

* przez "H" na końcu, a nie "CH", mój błąd, już poprawiłem.

Bo moze to "przebierancy"? Niepoprawni jajcarze, jakbs mogl powiedziec... ? ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #328


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Poznać cechy jakie posiada każdy człowiek, istota.
Poznajesz cechy Boga.

Jedną z nich jaką KAŻDY posiada jest humor.
Jesteśmy na wzór :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #329


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 08.02.2013 - 08:34) *
„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

DS

Z tego co wiem o jezyku arabskim to własnie nasze Allah wymawia się tam w ten sposób - Ałłah, z takim tylnojęzykowym, gardłowym Ł
Poza tym Allah znaczy Bóg, nie jest to imie Boga jak sie często wydaje sie innowiercom :> znaczy niemuzułmanom.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #330


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 08.02.2013 - 16:50) *
Z tego co wiem o jezyku arabskim to własnie nasze Allah wymawia się tam w ten sposób - Ałłah, z takim tylnojęzykowym, gardłowym Ł
Poza tym Allah znaczy Bóg, nie jest to imie Boga jak sie często wydaje sie innowiercom :> znaczy niemuzułmanom.


Nie do końca się zgodzę, Allah, wymawia się rzeczywiście z gardłowym L i z akcentem na "ah" ale dalekie jest to od "Ł" mimo wszystko.
Natomiast Dżabriel - literę "g" arabowie wymawiają jako "dż". W ich języku, Gabriel wymawia się: Dżabril
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #331


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 08.02.2013 - 16:58) *
Nie do końca się zgodzę, Allah, wymawia się rzeczywiście z gardłowym L i z akcentem na "ah" ale dalekie jest to od "Ł" mimo wszystko.
Natomiast Dżabriel - literę "g" arabowie wymawiają jako "dż". W ich języku, Gabriel wymawia się: Dżabril

Nie zgodze sie jednak, ze daleko do Ł
szczególnie dla niewprawionego polskiego ucha brzmi to zdecydowanie bardziej jak Ł niż L
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #332


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 08.02.2013 - 17:15) *
Nie zgodze sie jednak, ze daleko do Ł
szczególnie dla niewprawionego polskiego ucha brzmi to zdecydowanie bardziej jak Ł niż L



http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...f2/Ar-allah.ogg
dla mnie to zdecydowanie l, a nie ł. ale ok, niech będzie, może rzeczywiście dla niewprawionego ucha tak to brzmi
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #333


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Spotykam codziennie ludzi z tym pochodzeniem (arabskim) i potwierdzam ze jest to praktycznie 'l' jak 'lawka' a nie jak 'listopad'. Wiec Darek dobrze uslyszal...-:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #334


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Tworząc przyjaciół wymuszamy zaistnienie wrogów. To gra a ja nie lubię zasad.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #335


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 08.02.2013 - 09:34) *
„AŁŁAH*” tak mi się przedstawił, gdy wypowiadał werbalnie swój ident. To jedno z JEGO imion. Nie wiem dlaczego powiedział „AŁŁAH” przez „Ł” a nie jak powinno być przez „L”, ale podobnie „zniekształca” (w cudzysłowie pisane) swoje imię Gabriel, który mi się przedstawia mówiąc „DŻABRIEL”.

DS

* przez "H" na końcu, a nie "CH", mój błąd, już poprawiłem.

Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera
porady Darka Sugiera na oobe.pl



Coś jest na rzeczy:)Bo jak spotkałem się z Archaniołem Zadkielem:) zostałem pouczony,że tak naprawdę nazywa się Zadkelo:)

pozdrawiam:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
marcinoo
post
Post #336


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Według tego schematu można napisać :

- Uznając coś za gre, automatycznie muszą powstać jakieś zasady. Brak zasad może być takową

- Uznając że coś trwa, musimy pogodzić się z tym, że coś się skończy

- Jeśli uznajemy pewne emocje za dobre, w opozycji zostaną złe

itd. ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #337


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 09.02.2013 - 01:21) *
Tworząc przyjaciół wymuszamy zaistnienie wrogów. To gra a ja nie lubię zasad.


Cieszę się:) Zielu że że to napisałeś,tak samo jest ze tzw.złem lub dobrem:)

Macinoo:)
Jak żyjesz przeszłością,widzisz też przyszłość i na odwrót:) jeżeli uświadomisz sobie że jest tylko teraz:) uczuciami,zachowaniem,słowami objawiasz siebie:)zaakceptuj to co jest,myśl i czuj z serca,bądź cały czas taki jaki pragniesz być,chwilę w tym zrozumieniu,postanowieniu,uczuciu:)a wszystko się zmieni


Pozdrawiam serdecznie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #338


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ciekawy fragment znalazłem w wikipiedii…

„Allah” jest jedynym arabskim słowem, w którym wymawiane jest /ɫ/ (stąd u Sienkiewicza pisownia „Ałłah”).


A tu źródło i całość:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Allah

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mr.Fallen
post
Post #339


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy




Darek-Czy Bóg którego spotykasz ma jakiś stały wygląd,określoną płeć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #340


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Darek Sugier @ 09.02.2013 - 12:25) *
Ciekawy fragment znalazłem w wikipiedii…

„Allah” jest jedynym arabskim słowem, w którym wymawiane jest /ɫ/ (stąd u Sienkiewicza pisownia „Ałłah”).


A tu źródło i całość:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Allah


Muszę w takim razie podjąć polemikę bo się mylicie kochani:) Rzeczywiście Sienkiewicz pisał Ałłah ale nie wiadomo w sumie dlaczego, a to, ze "Allah jest jedynym słowem arabskim wymawianym jako ałłah" to jest po prostu jedna wielka bzdura i musze to zgłosić na wikipedii jako błąd , albo źle sformułowane zdanie.

Allah przez Arabów wymawiamy dokłądnie tak jak tutaj: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...f2/Ar-allah.ogg

czyli nie jako miękkie "l" tylko twarde "l" jak słusznie zauważyła Natasza ale nadal to jest "l" a nie "ł" przynajmniej w zamierzeniu Arabów, którzy wymawiają to słowo.

Wiem co mówię, bo mieszkałam 6 lat w kraju arabskim i znam wymowę tego języka. Może rzeczywiście niewprawione ucho słyszy "ł"- tu nie będę polemizować, bo znając ten język trudno mi jest się postawić w roli słuchającego, jednakże zapewniam, ze we wszystkich arabskich dialektach a jest ich mnóstwo, Allah wymawia się tak samo - wymawia się przez twarde "l" zwijając język do góy i dotykając czubka języka górnego podniebienia używając dźwięku gardłowego. Dla porównania przy miękkim "l" jezyk bardziej płasko i delikatniej dotyka górnego podniebienia. Dla porównania - przy wymawianiu "ł" język nie bierze udziału więc między twardym "l" a "ł" jest różnica.

A teraz z innej beczki, czytając Twoją wypowiedź a zwłaszcza to zdanie:

BÓG, PraOJCIEC Niebieski, PAN Niebios, Gigant ON/ONA, Ałłah, JAHWE, Perun, Zeus, … - to tylko jedne z Jego określeń i imion, ale to jest JEDNA OSOBA.


zaintrygowało mnie to, ze stawiasz znak równości między Allahem Jahve, z którym rozmawiasz i który jest Bogiem Jedynym, filarem monoteizmu, a wszystkimi bogami pogańskimi typu Gigant, Perun, Zeus itd. co się wzajemnie wyklucza. Z takiej fuzji religijnej wychodzi pewien absurd i już wyjaśniam dlaczego:

Filar religii monoteistycznych (Judaizm oraz Islam) stawia nieprzekraczalną barierę między Bogiem Jedynym (nie mającego płci, dzieci ani wizerunku, będącego po za wyobrażaniem człowieka i który nigdy nie został zrodzony), z bóstwami pogańskimi, które mają płeć, wizerunek i dzieci - nawet z kobietami ludzkimi, w dodatku zawsze pochodzą od kogoś a więc zostały zrodzone (czyli mają naturę astralną, a nie duchową).

Stawiasz znak równości między przeróżnymi bogami pogańskimi z hierarchii astralnych różnych kultur z Tym Bogiem Jedynym, który sam w Torze i Koranie o sobie mówi, ze jest ponad wszelkimi bogami a nawet wyraźnie podkreśla, że stawianie Go na równi z bogami pogańskimi jest śmiertelnym grzechem...

Czy Twoim zdaniem prorocy Judaizmu oraz Islamu się mylili? bo albo się oni mylili, albo Ty się mylisz, bo wszyscy nie możecie mieć racji w tak kluczowych i sprzecznych ze sobą kwestiach :)

Tylko nie obrażaj się na mnie, ja poruszam ważną kwestię, która wymaga moim zdaniem merytorycznego doprecyzowania.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #341


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




:)))))))))))))

Tak na prawdę to nikt się nie myli:)

Bo wszystko jest prawdą:) wszystko jest częścią prawdy absolutnej

Uwielbiam was kochani:)))))
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post
Post #342


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(bielik110 @ 09.02.2013 - 18:57) *
:)))))))))))))

Tak na prawdę to nikt się nie myli:)

Bo wszystko jest prawdą:) wszystko jest częścią prawdy absolutnej

Uwielbiam was kochani:)))))


Zgadzam się Bieliku, ale nie wszystko jest Prawdą, tylko Prawda ukryta jest we wszystkim. Aby zrozumieć gwiazdy, trzeba zrozumieć atomy :)
I nie wszystko jest częścią Prawdy, tylko jej całością. Trudno to zrozumieć, ale prawda zarówno dzieli się, jak i nie dzieli. Jest we wszystkim w całości i po części. Wszystko jest w niej, ona jest we wszystkim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #343


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Filar religii monoteistycznych (Judaizm oraz Islam) stawia nieprzekraczalną barierę między Bogiem Jedynym (nie mającego płci, dzieci ani wizerunku, będącego po za wyobrażaniem człowieka i który nigdy nie został zrodzony), z bóstwami pogańskimi, które mają płeć, wizerunek i dzieci - nawet z kobietami ludzkimi, w dodatku zawsze pochodzą od kogoś a więc zostały zrodzone (czyli mają naturę astralną, a nie duchową).

Moze nie chodzi tu jednak o religijne podejście ?
Co do Ł czy L to wydaje sie że w wymowie słowa Allah słuszymy "Ł" ale nie to powszechnie uzywane, ale teatralne, to którego uzywali aktorzy przedwojenni, śmieszne ze tyle wymiany zdan tylko na teamt jednej literki :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #344


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 09.02.2013 - 18:14) *
Czy Twoim zdaniem prorocy Judaizmu oraz Islamu się mylili? bo albo się oni mylili, albo Ty się mylisz, bo wszyscy nie możecie mieć racji w tak kluczowych i sprzecznych ze sobą kwestiach :)
...może w perspektywie ludzkiej, także historycznej, większe znaczenie ma to, co się z tych "pomyłek" czy "sprzeczności" rodzi w ludzkiej świadomości i społeczności, niż to jak jest w Rzeczywistości? :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #345


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bielik, gdyby wszystko było prawdą, to na Ziemi byłby raj :) a nie jest , bo przez iluzje jesteśmy uśpieni ;) Trzeba oddzielać ziarno od plew, czyli prawdę od iluzji :) Ale wiem o co Ci chodzi :)

Natasza , ja porównuję wizje Darka z wizjami proroków wcześniejszych. Wiec siłą rzeczy używam tego samego kryterium religijnego, bo Darek ma do czynienia z istotami religijnymi *. Dociekliwość i weryfikacja doświadczeń jest kluczowa w wyciąganiu wniosków, które mają na celu poszerzenie świadomości. Nie na darmo jest powiedzenie, że diabeł tkwi w szczegółach :)

Rychu - mnie interesuje prawda i to , jak jest rzeczywiście. Kłamstwa i iluzje każdy może sobie produkować :)

* istoty osadzone w kontekście religijnym. Wyjaśniam, bo niektórzy mogli nie zrozumieć mojego niefortunnego skrótu myślowego
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #346


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 09.02.2013 - 19:51) *
Rychu - mnie interesuje prawda i to , jak jest rzeczywiście. Kłamstwa i iluzje każdy może sobie produkować :)
...rozumiem to i jak się tak zastanowić to chyba większość osób poszukuje prawdy, myślę, że nawet kłamcy i iluzjoniści, dążąc na swój sposób do poznania rzeczywistości(?). :) W pewnym sensie nawet drań uznaje jakiś obszar prawdy, chociażby wyrażający się w poczuciu sprawiedliwości, nawet jeśli dyktuje to czysty egoizm(?). Poznając ludzi i siebie czasem dochodzę do wniosku, że mało kto oszukuje siebie z premedytacją, podobnie też nie wszyscy świadomie odchodzą od prawdy. Bardziej chyba gubimy się w świecie i we własnej potrzebie odnalezienia siebie jako poszukiwanych wartości, miłości, szczęścia, prawdy(?). Niekiedy ta potrzeba (przecież nie zawsze w pełni świadoma) jest tak silna, że tworzymy jej własne iluzje, aby chociaż częściowo poczuć namiastkę tego, czego (mamy wyobrażenie, że) szukamy(?). Jak znamy życie, będą i tacy, którzy to mogą wykorzystać, ale można się zastanowić, jak dalece oni sami są w innej sytuacji niż my?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #347


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Lecz słowa nie zawierają żadnej prawdy.

Jak mówię swojej córce, że jest ładna, mądra to kłamię?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #348


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(RychuBaca @ 09.02.2013 - 21:23) *
...rozumiem to i jak się tak zastanowić to chyba większość osób poszukuje prawdy, myślę, że nawet kłamcy i iluzjoniści, dążąc na swój sposób do poznania rzeczywistości(?). :) W pewnym sensie nawet drań uznaje jakiś obszar prawdy, chociażby wyrażający się w poczuciu sprawiedliwości, nawet jeśli dyktuje to czysty egoizm(?). Poznając ludzi i siebie czasem dochodzę do wniosku, że mało kto oszukuje siebie z premedytacją, podobnie też nie wszyscy świadomie odchodzą od prawdy. Bardziej chyba gubimy się w świecie i we własnej potrzebie odnalezienia siebie jako poszukiwanych wartości, miłości, szczęścia, prawdy(?). Niekiedy ta potrzeba (przecież nie zawsze w pełni świadoma) jest tak silna, że tworzymy jej własne iluzje, aby chociaż częściowo poczuć namiastkę tego, czego (mamy wyobrażenie, że) szukamy(?). Jak znamy życie, będą i tacy, którzy to mogą wykorzystać, ale można się zastanowić, jak dalece oni sami są w innej sytuacji niż my?


Zgadzam się z Tobą. Często ta własnie nieuświadomiona potrzeba rodzi iluzje i przez to nie potrafimy żyć pełną piersią. Dla Nataszy to wyjaśnię: dla mnie prawdą jest życie tu i teraz, w tej rzeczywistości. Starając się widzieć rzeczy takimi jakimi są, a nie takimi jakimi chcemy, żeby były. I w tym kontekście użyłam dzisiaj słowa iluzja.

CYTAT(Natasza @ 09.02.2013 - 21:08) *
I jak kiedyś powiedział Darek, słowa są właśnie po to by nas usypiać w tej rzeczywistości.


Po czym napisał 3 książki :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #349


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 09.02.2013 - 21:14) *
Wyluzuj Natasza :) Nie jestem obudzona i nigdy tego nie powiedziałam to po pierwsze, po drugie to o co mi chodzi precyzyjnie wyraziłam w swoim poście do Darka. A jeśli czujesz się zahipnotyzowana moimi słowami to raczej Twój problem :) szkoda ze już zadnej dyskusji nie można z Darkiem prowadzić bo zaczynają się emocje :)


Jestem wyluzowana :> czyzbys mi przypisywała swoje emocje?
Nie mam zadnego problemu, całkiem dobrze sobie radzę :>
i teraz zupelnie serio czy zechciałabyś wyjasnic co oznacza dla Ciebie zycie tu i teraz? Bo to znowu jest taki słowny frazes powtarzany przez wielu, więc bardzo chciałabym dowiedzieć sie co to oznacza dla Ciebie w praktyce. I w jaki sposób mozemy odróznic w jaki sposób mozna się starac widziec rzeczy takimi jakie są a nie takimi jakbysmy chcieli, to chybe nie jest do konca nigdy możliwe, skoro wszystko tak naprawde jest projekcja naszego umysłu... Nie możemy więc zobaczys niczego innego niż to co w nim już jest.
Więc próby i wyobrażenia ze postrzegamy cokolwiek prawdziwego jest największa iluzją.
Ale może sie myle i dlatego prosze o odpowiedź.
Zreszta od wszystkich którzy maja jakis pomysł na odpowiedź ::>>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #350


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy





To dobrze, bo już myślałam, ze jesteś jeszcze zahipnotyzowana ;)

Natasza, podam na szybko dwa przykłady na widzenie iluzji albo prawdy tutaj na ziemi, bo w końcu tutaj się urodziliśmy i tutaj jest nasza szkoła:

Dziecko katowane przez ojca. Matka, która boi się, ze zostanie bez grosza więc nie reaguje i udaje, że nic się nie dzieje - przykład życia iluzją. A jak jeszcze wmawia sobie, ze to nic takiego, i ze na pewno jej dziecku krzywda sie nie dzieje, to już wogóle wybór kłamstwa, która oddala ją od Miłości i człowieczeństwa.

Matka, która dowiedziawszy się o tym natychmiast reaguje, potrafi zrozumiec krzywdę swojego dziecka, odchodzi od męża mając odwagę pomimo braku kasy, i od tej chwili stara się zrobić wszystko, zeby zminimalizować traumę swojego dziecka - TO JEST ZYCIE TU I TERAZ, widzenie prawdy ponad wszystko, postępowanie w zgodzie z nią. Tak własnie stajemy się w pełni ludźmi. Gdy reagujemy zgodnie z prawdą, współczuciem i miłością, a nie produkujemy iluzje i kłamstwa, które nas od niej oddalają bo nam tak wygodnie lub też dajemy się zwieść pięknym iluzjom z własnego egoistycznego wyboru bo nie chcemy dostrzec ile jeszcze na ziemi można zrobić dobrego dla innych ludzi w imię miłości.

Inny przykład: Jest człowiek, który jest Widzący. Uwielbia łazić po astralach, bo życie jest takie nudne. Ale niestety nastąpiła wpadka i został ojcem. Wybór iluzji i kłamstwa: Wmówi sobie, ze jego dziecko go nie potrzebuje, a on jest stworzony dla wyższych celów i czas, który mógłby spędzić na bycie z dzieckiem, poświęci całkowicie na mistyczne doznania z których nic nie wynika pożytecznego dla świata a zwłaszcza dla jego własnego dziecka.
Wybór prawdy i dostrzeżenie rzeczy takimi jakimi są naprawdę: Dziecko potrzebuje ojca, to jest bezprzeczny fakt. Ojciec opuszcza na jakiś czas mistyczne doznania , żeby wykonać swoją rodzicielską powinność w imię miłości i zaczyna uczesrniczyć w wychowaniu swojego dziecka. Ma odwagę zmienić swoje życie i przyzwyczajenia dla wyższego celu i to jest życie Tu i teraz, wybór prawdy i miłości do bliźniego.

Tak więc życie tu i teraz to dla mnie nieustanny wybór prawdy, choćby i najgorszej i dla mnie niewygodnej. To bycie uważnym, świadomym i współczującym. Tylko nie mylić z biernością :) bo nie każdy urodził się dla bierności. Ja mam wojowniczą naturę i tego już nie zmienię. Ale mogę wybrać czy chcę walczyć w imię iluzji czy walczyć w imię prawdy . Każdy ma wybór.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #351


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bielik, gdyby wszystko było prawdą, to na Ziemi byłby raj :) a nie jest , bo przez iluzje jesteśmy uśpieni ;) Trzeba oddzielać ziarno od plew, czyli prawdę od iluzji :) Ale wiem o co Ci chodzi :)

Vesanya:)

Czy ty podejmiesz się,oddzielania tych plew?:)

Ja widzę raj:)na ziemi,każdy widzi to co chce:)Jak ja widzę raj i piękno świata,stworzenia to jestem plewem czy ziarnem?

Wiedz aniele że iluzją,jest widzenie plew i ziaren:)

Kochaj bliźniego jak siebie samego:)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #352


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.02.2013 - 00:25) *
Bielik, gdyby wszystko było prawdą, to na Ziemi byłby raj :) a nie jest , bo przez iluzje jesteśmy uśpieni ;) Trzeba oddzielać ziarno od plew, czyli prawdę od iluzji :) Ale wiem o co Ci chodzi :)

Vesanya:)

Czy ty podejmiesz się,oddzielania tych plew?:)

Ja widzę raj:)na ziemi,każdy widzi to co chce:)Jak ja widzę raj i piękno świata,stworzenia to jestem plewem czy ziarnem?

Wiedz aniele że iluzją,jest widzenie plew i ziaren:)

Kochaj bliźniego jak siebie samego:)

Pozdrawiam


Bieliku z dalekiej perspektywy jest tak jak mówisz :) bez dwóch zdań, wszystko jest Miłością, nawet to, co rozumiemy jako zło.

Ale w bliskiej perspektywie, naszej ziemskiej - nalezy oddzielać ziarno od plew, bo jak będziesz świadkiem krzywdy na ulicy np człowieka z nożem goniącego kogoś to zobaczysz przemoc a nie raj i anioła, prawda? :) oddzielisz ziarno od plew oraz pobiegniesz mam nadzieję pomóc słabszemu :)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #353


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To o czym mówisz:) jest skrajne

Bo to Ja Jestem twórcą mojego doświadczenia:)
Wszystko to co jest piękne i czyste i miłe:) to mam na myśli

Ja Jestem Tym Kim Jestem:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #354


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.02.2013 - 00:38) *
To o czym mówisz:) jest skrajne

Bo to Ja Jestem twórcą mojego doświadczenia:)
Wszystko to co jest piękne i czyste i miłe:) to mam na myśli

Ja Jestem Tym Kim Jestem:)


Dlaczego skrajne? Takie jest własnie życie :) Cały czas stajemy przed różnymi wyborami.
Życie nie składa się tylko z tego co piękne, czyste i miłe :)))) Tak naprawdę to nie znasz dnia ani godziny . Życie tu i teraz to gotowość i odwaga przyjmowania wszystkiego - całego życia, wraz z jego pięknem i brzydotą i reagowanie na to, nie sądzisz?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #355


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Faludża - miasto śmierci. Dzieci tam rodzą się bez czaszek itd. Prawdopodobnie to wynik jakiejś broni z użyciem uranu. Ewa Ewart Poleca.

Bielik ja wiem co masz na myśli, ale takie generalizowanie jest czasem niezbyt fortunne bo to tak jakby ludziom "słoniom" mówić, aby się nie przejmowali bo są piękni.

Jeżeli Raj jest na teraz ziemi to co u jest u źródła Istnienia?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #356


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.02.2013 - 10:19) *
Faludża - miasto śmierci. Dzieci tam rodzą się bez czaszek itd. Prawdopodobnie to wynik jakiejś broni z użyciem uranu. Ewa Ewart Poleca.

Bielik ja wiem co masz na myśli, ale takie generalizowanie jest czasem niezbyt fortunne bo to tak jakby ludziom "słoniom" mówić, aby się nie przejmowali bo są piękni.

Jeżeli Raj jest na teraz ziemi to co u jest u źródła Istnienia?


Zielu:)
Faludża daje nam lekcję,uczy nas:)kwestia tylko tego,co wyniesiemy z tej nauki(poswięcnia tychże istot)

Powiedz czy ty,stworzyłbyś coś piękniejszego jak życie,kosmos,ludzi słonich:)

A czym jest źrudło istnienia?może tu jest szkopuł w świadomości:)

Wiem i rozumiem:))
Jeżeli dasz krok dalej:)to zobaczysz i poczujesz różnicę

Do zmiany zdania,potrzebne jest postanowienie:)))

pozdrawiam ciepło
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #357


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 01:46) *
Dlaczego skrajne? Takie jest własnie życie :) Cały czas stajemy przed różnymi wyborami.
Życie nie składa się tylko z tego co piękne, czyste i miłe :)))) Tak naprawdę to nie znasz dnia ani godziny . Życie tu i teraz to gotowość i odwaga przyjmowania wszystkiego - całego życia, wraz z jego pięknem i brzydotą i reagowanie na to, nie sądzisz?


Słonko:)wszystko się zgadza,zycie Teraz i Tu tylko czy jest świadome czy nie
Mozna by powiedziec że wszyscy tak żyjemy,każdy się zmaga z tym co życie mu objawi:)

Świadome życie w Teraz,jest ciągłym objawianiem tego kim naprawdę jesteś,Tu na ziemi:)

Ty myślą,mową,uczynkiem objawiasz światu kim jestes Tu na ziemi:)

Bo jest tylko Teraz:)jedna chwila,bez początku ani końca,przed wcieleniem jesteś Boskością,miłością w pełnej okrasie,pełnym Boskim światłem które nigdy nie zgaśnie:)

Ja Jestem:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #358


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(bielik110 @ 10.02.2013 - 11:29) *
Słonko:)wszystko się zgadza,zycie Teraz i Tu tylko czy jest świadome czy nie
Świadome życie w Teraz,jest ciągłym objawianiem tego kim naprawdę jesteś,Tu na ziemi:)
Ty myślą,mową,uczynkiem objawiasz światu kim jestes Tu na ziemi:)


No to mówimy o tym samym tylko używając innych słów;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #359


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie zapominaj, że w tym stworzeniu zawierają się wielkie pokłady złości, agresji a wojny zbierają wielkie żniwo w postaci niewinnych ludzi, dzieci.

Czy stworzyłbym coś piękniejszego niż życie? Razem z żoną stworzyliśmy:) Czym jest źródło Istnienia? To jedność, gdzie kończy się dzieło stwarzania i niszczenia. Kończy się rozróżnienie na piękno i brzydotę. Kończy się iluzja i stajemy się jak dzieci, których pierwotna natura jest nieskazitelnie czysta i pozbawiona jakichkolwiek uprzedzeń i ograniczeń.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #360


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Nie ma nic takiego jak złość, agresja i wojna.
Jest to błędna interpretacja odbiorcy, który nadal postrzega iluzje istnienia poza źródłem. Albo nadal tworzy tą iluzje wraz z innymi, wówczas sam jest wplątany w tą iluzje.
Wszystkie biegunowe aspekty,energie, pracują w nieustannej pracy aby sprowadzić wszystkich do ich czystego istnienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #361


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ucommon , w perspektywie duchowej masz rację , dla duszy która jest Miłością, nie ma zła, bo zło jest iluzją dualizmu. Ale z jakiegoś powodu, urodziliśmy się na Ziemi. Może po to, żeby doświadczyć życia takim jakim jest czyli w perspektywie ziemskiej - istnieje jak najbardziej wojna, nawet jeśli w perspektywie duchowej jest iluzją. Jak napadną na Twój dom, nie zobaczysz w tym raju, tylko weźmiesz karabin żeby bronić swojej rodziny bo jesteś człowiekiem :) Tak wiec zgódźmy się wszyscy w tym, że to, co jest oczywiste w duchowości, nie jest już tak oczywiste gdy życie stawia przed nami różne rzeczy, żeby przetestować nasze człowieczeństwo. Dlatego własnie wyznacznikiem dla mnie jest dążenie do prawdy za wszelką cenę, tutaj na ziemi, jako człowiek. Miłość, którą mamy w głębi duszy nalezy poprzez swoje ziemskie wybory przekazywać innym. Prawdą przełamywać iluzje, zeby jak najwięcej osób było świadomych Miłości, która w nich jest.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #362


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dualizm w którym nie ma agresji? Może to Ty Uncommon źle interpretujesz ziemskie realia? Jeżeli walnę cię w twarz i wybiję zęby ze złości to jak to nazwiesz? Miłość to raczej nie jest:)

Nie ma wojen a ta pierwsza i druga to czym były? Moją złą interpretacją czy po prostu faktem historycznym? Wyprawy krzyżowe czym były?

Oczywiście możemy powstrzymać się od nazewnictw, ale czy to nie będzie oszukiwaniem samego siebie. Wydaje mi się, że nie ma nic złego w ocenie czynu danego człowieka jeśli nie potępimy samego człowieka bo każdy człowiek u swego źródła jest taki sam - czysty. Ocenianie osobowości nic nam nie da, ale ocenianie czynów nie wydaje mi się błędną interpretacją tylko interpretacją faktów jakie stwarza dualizm.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #363


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 00:04) *
To dobrze, bo już myślałam, ze jesteś jeszcze zahipnotyzowana ;)

Natasza, podam na szybko dwa przykłady na widzenie iluzji albo prawdy tutaj na ziemi, bo w końcu tutaj się urodziliśmy i tutaj jest nasza szkoła:

Dziecko katowane przez ojca. Matka, która boi się, ze zostanie bez grosza więc nie reaguje i udaje, że nic się nie dzieje - przykład życia iluzją. A jak jeszcze wmawia sobie, ze to nic takiego, i ze na pewno jej dziecku krzywda sie nie dzieje, to już wogóle wybór kłamstwa, która oddala ją od Miłości i człowieczeństwa.

Matka, która dowiedziawszy się o tym natychmiast reaguje, potrafi zrozumiec krzywdę swojego dziecka, odchodzi od męża mając odwagę pomimo braku kasy, i od tej chwili stara się zrobić wszystko, zeby zminimalizować traumę swojego dziecka - TO JEST ZYCIE TU I TERAZ, widzenie prawdy ponad wszystko, postępowanie w zgodzie z nią. Tak własnie stajemy się w pełni ludźmi. Gdy reagujemy zgodnie z prawdą, współczuciem i miłością, a nie produkujemy iluzje i kłamstwa, które nas od niej oddalają bo nam tak wygodnie lub też dajemy się zwieść pięknym iluzjom z własnego egoistycznego wyboru bo nie chcemy dostrzec ile jeszcze na ziemi można zrobić dobrego dla innych ludzi w imię miłości.

Inny przykład: Jest człowiek, który jest Widzący. Uwielbia łazić po astralach, bo życie jest takie nudne. Ale niestety nastąpiła wpadka i został ojcem. Wybór iluzji i kłamstwa: Wmówi sobie, ze jego dziecko go nie potrzebuje, a on jest stworzony dla wyższych celów i czas, który mógłby spędzić na bycie z dzieckiem, poświęci całkowicie na mistyczne doznania z których nic nie wynika pożytecznego dla świata a zwłaszcza dla jego własnego dziecka.
Wybór prawdy i dostrzeżenie rzeczy takimi jakimi są naprawdę: Dziecko potrzebuje ojca, to jest bezprzeczny fakt. Ojciec opuszcza na jakiś czas mistyczne doznania , żeby wykonać swoją rodzicielską powinność w imię miłości i zaczyna uczesrniczyć w wychowaniu swojego dziecka. Ma odwagę zmienić swoje życie i przyzwyczajenia dla wyższego celu i to jest życie Tu i teraz, wybór prawdy i miłości do bliźniego.

Tak więc życie tu i teraz to dla mnie nieustanny wybór prawdy, choćby i najgorszej i dla mnie niewygodnej. To bycie uważnym, świadomym i współczującym. Tylko nie mylić z biernością :) bo nie każdy urodził się dla bierności. Ja mam wojowniczą naturę i tego już nie zmienię. Ale mogę wybrać czy chcę walczyć w imię iluzji czy walczyć w imię prawdy . Każdy ma wybór.


Bardzo Ci dziekuję za tę odpowiedź.
Widac jak rózne bywa pojmowanie Tu i Teraz. Z tego co rozumiem dla Ciebie to
życie w subiektywnej prawdzie zgodnie z sumieniem, z wartościami jakie
uznałaś za najważniejsze.
Dla mnie też widok cierpiącej osoby powoduje nieodpartą chęc niesienia
pomocy. Mój bardzo empatyczny charakter sprawia że utożsamiam się z bólem
innych,
Przypomina mi się historia mojego kumpla, który jadąc autobusem nocą,
zobaczył na przystanku mężczyznę bijącego kobietą, a że jest szlahetny no i
nieźle napakowany, to szybko wyskoczył i unieszkodliwił faceta w 3 ruchach,
po czym ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu został nieżle poobijany torebką
„poszkodowanej", i wyzwany stekiem epitetów,która własnie godziła sie ze swoim meżęm.
widac był to normalny sposób załatwiania sporów przez tamtą parę hehehe
Ale ten przypadek nie oznacza, że nie należy reagować gdy ktos potrzebuje
naszej pomocy.
Dla mnie być TU i TERAZ to stan transcendentaly, kiedy po prostu się Jest.
To bycie poza iluzją świata przejawionego i jego dulaności. Poza czasem i
przestrzenią. Nie ma więc też miejsca na dobro czy zło, wszystko jest
zanurzone w Boskiej miłości stapianiem się z Boskością, naszą prawdziwą
naturą. Stan niepodzielny i niczym nieograniczony. To największa tajemnica
naszego życia, dochodzenie do samego siebie. To moja droga, jak tu już
kiedys napisałąm, podążam za sobą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #364


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.02.2013 - 12:44) *
Dualizm w którym nie ma agresji? Może to Ty Uncommon źle interpretujesz ziemskie realia? Jeżeli walnę cię w twarz i wybiję zęby ze złości to jak to nazwiesz? Miłość to raczej nie jest:)

Nie ma wojen a ta pierwsza i druga to czym były? Moją złą interpretacją czy po prostu faktem historycznym? Wyprawy krzyżowe czym były?

Oczywiście możemy powstrzymać się od nazewnictw, ale czy to nie będzie oszukiwaniem samego siebie. Wydaje mi się, że nie ma nic złego w ocenie czynu danego człowieka jeśli nie potępimy samego człowieka bo każdy człowiek u swego źródła jest taki sam - czysty. Ocenianie osobowości nic nam nie da, ale ocenianie czynów nie wydaje mi się błędną interpretacją tylko interpretacją faktów jakie stwarza dualizm.



W prawdziwej rzeczywistości tego niema i nigdy nie było.
W rzeczywistości ziemskiej stworzoną przez ludzi zarówno pocałunek jak i kopniak w dupe istnieje.
W czystym strumieniu istnienia tego niema. Dopóki ludzie nie zniszczą w swoim umyśle iluzji, to będzie.
Życie jest takie jakie je postrzegasz. Wszystko jest dobre i pracuje dla naszego rozwoju.
Zarówno ja i wy macie racje, ponieważ jesteście polem swojej własnej obecnej kreacji rzeczywistości, i świadomości
ja i Pan Michał - Zielarz Gajowy to jedno , ja i wy to jedno :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #365


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Natasza, każdy tutaj chce sie obudzić, ja również, każdy chce osiągnąć ten stan trandescentalny o którym mówisz. Ja uważam, ze jest to możliwe idąc drogą serca, kierując się do wewnątrz. Jednocześnie w życiu tutaj na ziemi, na zewnątrz trzeba być właściwie ukierunkowanym - wybierać prawdę ponad iluzje , wtedy to samo dzieje się też wewnątrz. Przedzierając się przez iluzje innych ludzi, jednoczesnie przedzieramy się przez swoje wlasne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #366


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A tak wracajac do tematu głównego, to ciągle zastanawiam się kim sa moi Niefizyczni Przyjaciele, którzy objawiaja sie w moich podróżach, w koncu nie wiem jakich, moze mentalnych a może jeszcze jakichs innych, w kazdym razie, biorac pod uwage głosy z forum wychodzi na to ze sama je produkuję. ze to mój umysł tworzy te rzeczywistości w czasie medytacji, kiedy wydaje mi się, ze przchodze w inny stan swiadomosci, bez wychodzenia a przynajmniej bez odczuwania opuszczania ciała. Może to są czesci składowe mojego umysłu tylko?
Tak jak powiedziałas Droga Vesanyo o tym ideale mężczyzny widzianego jako moje odbicie.
Tylko ze ja z nimi rozmawiam i dostaje odpowiedzi na wszystkie pytania, czy wątpliwości,
No tak ale przecież wierzę ze cała wiedza jest juz nas samych, wiec może te stany pozwalaja mi tylko ją wydobyć na powierzchnię zrozumialą dla mojego umysłu.
czyli to umysł tworzy te wszystkie światy, niekoniecznie umysł jednostkowy, ale jest przeciez cos takiego jak umysł zborowy; np rodziny, narodu. planety czy wreszcie uniwersum. A potem sam sie w nich zanurza i podaża za swoimi kreacjami, taka gra , w sumie fajna :> no, niezła jazda ;>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #367


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 13:16) *
Natasza, każdy tutaj chce sie obudzić, ja również, każdy chce osiągnąć ten stan trandescentalny o którym mówisz. Ja uważam, ze jest to możliwe idąc drogą serca, kierując się do wewnątrz. Jednocześnie w życiu tutaj na ziemi, na zewnątrz trzeba być właściwie ukierunkowanym - wybierać prawdę ponad iluzje , wtedy to samo dzieje się też wewnątrz. Przedzierając się przez iluzje innych ludzi, jednoczesnie przedzieramy się przez swoje wlasne.

tylko że według mojego rozeznania, w tej materii nic takiego jak prawda nie istnieje. Bo wszystko jest wzgledne.

Nie mam pewności czy ta kolejnośc jest prawidłowa? Z zewnątrz do wewnątrz? Kiedy to "zewnątrz" jest kreaowane przez nas samych własnie od "wewnątrz". Ale skoro tak mówisz to musi byc prawda :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #368


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Natasza, a czym jest astral, jeśli nie światami stworzonymi przez jakiś umysł :) My ludzie też produkujemy swoje własne astrale. Czasem jestes w swoim najbliższym astralu własnego umysłu, czasem znajdziesz się w astralu dalszym, tworzonym przez zbiorowy umysł (Jung by powiedział podświadomośc zbiorowa) ludzi lub kogoś innego :) masz astral anielski, astral mistrzów, astral demonów itd itd
Ty moim zdaniem masz wchodzenie mentalne w astral.
A co do tego kolesia - oczywiście ze tak to wygląda - z własną duszą /animusem można rozmawiać, bo to rozmowa z samym sobą, to rozmowa ze sobą z głebszego poziomu. Jeśli masz wątpliwości kto to jest to się go po prostu zapytaj :) albo patrz na efekty spotkania z nim w sobie i w życiu. Może być też tak, ze to opiekun, istota z zewnątrz, z którą nawiązujesz kontakt poprzez pryzmat jakiegoś aspektu Twojej jaźni, to, ze ta istota wygląda tak jak wygląda, to na Twoje życzenie :) ubrała się po prostu w Twój ideał , zeby z Tobą nawiązać bliższą więź. Też tak może być.

CYTAT(Natasza @ 10.02.2013 - 13:30) *
tylko że według mojego rozeznania, w tej materii nic takiego jak prawda nie istnieje. Bo wszystko jest wzgledne.

Nie mam pewności czy ta kolejnośc jest prawidłowa? Z zewnątrz do wewnątrz? Kiedy to "zewnątrz" jest kreaowane przez nas samych własnie od "wewnątrz". Ale skoro tak mówisz to musi byc prawda :>



No mylisz się. Jak ktoś zobaczy , ze mam włosy fioletowe a ja mam czarne, to powiesz, ze prawda jest względna? Milion osób zobaczy ze mam czarne włosy wiec jest to obiektywna, ziemska prawda. Tutaj na ziemi, stąpając po niej masz szansę poznać prawdę o sobie samej pod kątem swojego człowieczeństwa. To raczej w astralu wszystko jest względne bo to iluzja czyjegoś umysłu :)

MOja droga, obojętnie. Z zewnątrz do wewnątrz oraz z wewnątrz do zewnątrz, grunt, ze ma być jednoczesnie :) W moim przypadku działa - to co we mnie manifestuje się na zewnątrz i na odwrót również.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #369


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 13:37) *
No mylisz się. Jak ktoś zobaczy , ze mam włosy fioletowe a ja mam czarne, to powiesz, ze prawda jest względna? Milion osób zobaczy ze mam czarne włosy wiec jest to obiektywna, ziemska prawda. Tutaj na ziemi, stąpając po niej masz szansę poznać prawdę o sobie samej pod kątem swojego człowieczeństwa. To raczej w astralu wszystko jest względne bo to iluzja czyjegoś umysłu :)

MOja droga, obojętnie. Z zewnątrz do wewnątrz oraz z wewnątrz do zewnątrz, grunt, ze ma być jednoczesnie :) W moim przypadku działa - to co we mnie manifestuje się na zewnątrz i na odwrót również.

Nie ma zanczenia ile osób ulega tej samej iluzji, prawda bezwzgledna istnieje tylko w " tu i teraz"
" obiektywna, ziemska prawda"? Ahh te słowa :>> hehe
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #370


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 10.02.2013 - 13:52) *
Nie ma zanczenia ile osób ulega tej samej iluzji, prawda bezwzgledna istnieje tylko w " tu i teraz"
" obiektywna, ziemska prawda"? Ahh te słowa :>> hehe


czyli życie na ziemi to wg Ciebie iluzja? jak przytulasz dziecko to iluzja? jak czujesz miłość do drugiej osoby to iluzja? WOW, to co Ty jeszcze robisz na tej ziemi ?:) powinnaś już dawno odlecieć do swiatów duchowych :) (żart)

Moim zdaniem powinnaś zrozumieć, że różne perspektywy się nie wykluczają, tylko uzupełniają. NA tej ziemi musimy nauczyć się łączyć ciało, umysł i duszę w harmonię, a nie żyć tylko duchem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #371


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Prawda jest taka, że jutro muszę iść do pracy:) Nie, to nie prawda bo przecież nie muszę:) To jaka w tym przypadku jest prawda?:) Może skoro dwie prawdy dotyczą jednej sprawy to żadna z nich nie istnieje a istnieje tylko ta tzw. prawda absolutna:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda_absolutna_%28buddyzm%29
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #372


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 10.02.2013 - 14:00) *
Prawda jest taka, że jutro muszę iść do pracy:) Nie, to nie prawda bo przecież nie muszę:) To jaka w tym przypadku jest prawda?:) Może skoro dwie prawdy dotyczą jednej sprawy to żadna z nich nie istnieje a istnieje tylko ta tzw. prawda absolutna:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda_absolutna_%28buddyzm%29


Prawda jest taka , ze jak dziecko Ci płącze z głodu, to jednak do tej pracy iść musisz. :) Jak wmówisz sobie, że dziecku przejdzie i nie musisz je wcale karmić , to wg mnie jest to kłamstwo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #373


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 10.02.2013 - 13:59) *
czyli życie na ziemi to wg Ciebie iluzja? jak przytulasz dziecko to iluzja? jak czujesz miłość do drugiej osoby to iluzja? WOW, to co Ty jeszcze robisz na tej ziemi ?:) powinnaś już dawno odlecieć do swiatów duchowych :) (żart)

Moim zdaniem powinnaś zrozumieć, że różne perspektywy się nie wykluczają, tylko uzupełniają. NA tej ziemi musimy nauczyć się łączyć ciało, umysł i duszę w harmonię, a nie żyć tylko duchem.

tak zgadzam sie :>
harmonia przede wszystkim
ale prosze nie mów o prawdze ziemskiej, demokratycznej ,wybieranej większością głosów :>
poza tym, tak jak przytulasz dziecko, to iluzja, zarówno ono jak i vesanya przytulająca.
czyj to sen? dowiemy sie po przebudzeniu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #374


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 10.02.2013 - 14:05) *
tak zgadzam sie :>
harmonia przede wszystkim
ale prosze nie mów o prawdze ziemskiej, demokratycznej ,wybieranej większością głosów :>
poza tym, tak jak przytulasz dziecko, to iluzja, zarówno ono jak i vesanya przytulająca.
czyj to sen? dowiemy sie po przebudzeniu


Mam prawo mówić o obiektywnej prawdzie ziemskiej, bo to że istnieje grawitacja na ziemi, którą doświadczają wszyscy to fakt :)
Dla mnie z perpsktywy człowieka życie na ziemi nie jest snem, wystarczy walnąc się głową w mur, żeby widzieć, ze to nie sen. Alle z perspektywy duchowej, to moze byc sen. To się wzajemnie nie wyklucza, tylko uzupełnia. Zresztą to wszystko to jeden wielki paradoks :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #375


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 09.02.2013 - 19:08) *
Co do Ł czy L to wydaje sie że w wymowie słowa Allah słuszymy "Ł" ale nie to powszechnie uzywane, ale teatralne, to którego uzywali aktorzy przedwojenni, śmieszne ze tyle wymiany zdan tylko na teamt jednej literki :>

Moze dlatego, poniewaz credo forum oobe.pl to “Nigdy nie zatrzymam sie w polowie drogi!!!” -:)

Tylko ze : skad pewnosc ze Jezus przedstawia sie Darkowi wlasnie z ta aktualna wymowa? Moze z powodow czysto nostalgicznych – biesiady, jazda na ryby z kumplami, swirowanie z bieganiem po jeziorze – zachowal wymowe z tamtych odleglych czasow…? -:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #376


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 10.02.2013 - 17:54) *
Moze dlatego, poniewaz credo forum oobe.pl to “Nigdy nie zatrzymam sie w polowie drogi!!!” -:)

Tylko ze : skad pewnosc ze Jezus przedstawia sie Darkowi wlasnie z ta aktualna wymowa? Moze z powodow czysto nostalgicznych – biesiady, jazda na ryby z kumplami, swirowanie z bieganiem po jeziorze – zachowal wymowe z tamtych odleglych czasow…? -:)


Kriss, nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Bo co ma Jezus wspólnego z wymową Allaha i wogóle Allahem :)) NIC. Kompletnie NIC i to jest najśmieszniejsze.

W objawieniu Archanioła Gabriela (Dżabrila) na temat Allaha, jakie przekazał Mahometowi wielokrotnie jest podkreślane, że Bóg Jedyny Allah NIE MA ŻADNEGO SYNA a Jezus jest TYLKO człowiekiem prorokiem, a nie SYNEM BOGA. Tak samo patrzy na to TORA, która również podkreśla, ze Jahve żadnego Syna nie ma. Wszyscy prorocy i mistycy Tory oraz Koranu mają to samo stanowisko.

U Darka jest jakiś Ałłah udający Allaha, który ma gdzieś główne filary objawień wcześniejszych proroków Koranu na Jego temat :)) uprawia synkretyzm religijny włączając w to bóstwa astralne pogańskie w sposób, który całkowicie podważa fundament monoteizmu a jeszcze obecność Jezusa u Jego boku, rzekomego Syna w momencie gdy Allah żadnego Syna dosłownie i w przenośni nie ma, tylko potwierdza to, że ten Ałłah nie ma nic wspólnego z prawdziwym Allahem z objawień Koranu, tylko się pod Niego nieudolnie podszywa.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #377


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Spróbuję raz jeszcze :)

Bóg chrześcijan, nazywany: BOGIEM, PANEM, OJCEM NASZYM, OJCEM NIBIESKIM; Bóg izraelitów, którego imię w tetragramie na polski jest zapisane jako JHWH, a spolszczone JAHWE, Bóg muzułmanów AŁŁAH (wymawiane przez staropolskie, tylno gardłowe „eł” jak nasze babcie mówiły, przynamniej moja tak mówiła. Takie, ni to „el” nie to „eł”), jest to ten sam BÓG, co objawiał się i czcili Go Słowianie jako Peruna, jest to ten sam BÓG, co objawiał się i czcili Go Grecy jako Zeusa, mało tego Rzymianie też Go czcili… Jest to JEDNA, ta sam OSOBA – BÓG JEDYNY !

Jest to ta sama OSOBA, co na początku swoich wyjść nazwałem Ją Gigant ON/ON, bo nawet nie wiedziałem jaką ma płeć, wiedziałem tyle że był ogromny i nadal jest ogromny. To jest BÓG JEDYNY i nie ma innego boga ponad NIEGO, bo to ON był tymi „bogami” na przestrzeni dziejów - w ten sposób, w różnych kulturach nam się objawiał.

Imiona Jego są Jego Boskimi Epitetami. I powtórzę raz jeszcze: Jego pełne imię i pełna funkcja, są tak rozległe, że czas zebrany z całego fizycznego wszechświata nie wystarczyłby do wypowiedzenie Jego pełnego imienia i funkcji, tyle ma imion-epitetów. Gdy mi się przedstawiał na początku JEGO imię brzmiało jak dźwięk…

Cyt. z „Reportaży św. Piotra” str. 228-229

Jestem u siebie w pracy. Za blatem, od strony klienta, pojawia się
Postać. Jest bardzo podobna do kamuflażu JEZUSA. Ma też coś ze spojrzenia
Neon-Eona i Świętego Ducha. Głębokie, rozumiejące wszystko
oczy, skrywające jakąś tajemnicę. Przybysz nic nie mówi, tylko patrzy
na mnie i spokojnie czeka. Gdy tylko nasze spojrzenia się spotykają, doznaję
olśnienia! Wiem, że to On! Trochę się boję, ale jest to dobry lęk.
Wyrażam nim olbrzymi respekt.

Zaczyna szeptać. Nie porusza ustami, ale słyszę w głowie Jego cichy
głos. Powoli, pewnie dlatego, abym nie doznał szoku, zaczyna mówić
głośniej. Po chwili natężenie dźwięku przyjmuje normalny poziom.
Wsłuchuję się. „Cóż to takiego? Ależ to Jego imię! Istota się przedstawia!”
Przez głowę przepływa mi ciąg połączonych melodyjnych imion,
brzmią jak pieśń, jakby wszystkie były jednym długim imieniem. Słowa
się nie powtarzają, każda nazwa jest inna. Piękne, kosmiczne imiona.
Jedno dłuższe, inne krótsze, idealnie do siebie pasujące jak rymowany
wiersz…

Przybysz mówi i mówi, wciąż się przedstawia. Nie wiem, jak długo
już tu jestem, chyba wieczność. Istota gwałtownie przyspiesza, teraz
wyrzuca z siebie słowa sto razy szybciej, jakby podkręciła prędkość potencjometrem.
Poszczególne imiona zlewają się w jeden Dźwięk, Jeden
Boski Ton… Słucham Go jak w transie… „Cóż za Wibracje!”
Istota daje mi do zrozumienia, że nie jestem w stanie odebrać wszystkich
Jego imion, bo jest ich nieskończenie wiele i jeśli nawet przyspieszy,
to i tak zabraknie czasu…

Nie przerywając emisji Dźwięku swoich imion mentalnie komunikuje
mi, że za chwilę usłyszę fragment Jego imienia, które znam i padnie
ono po to, abym uwierzył, że to jest On… Dźwięk zwalnia. Znów wyraźnie
słyszę poszczególne imiona. Nagle pada swojsko brzmiące słowo:
…JAHWE…

Natychmiast podbiegam do Nieznajomego. Nie czekając na pozwolenie,
jak stęsknione dziecko chwytam JAHWE za dłonie i je całuję. Wyrywa
je – daje znać, żebym tego nie robił. Jego ręce sprawiają wrażenie
przesadnie wielgachnych, ale tylko wtedy, gdy się je dotyka, bo w rzeczywistości
wyglądają normalnie: oprócz białych paznokci niczym się
nie różnią od ludzkich. Są smukłe, delikatne, artyści takie mają... Jednak
w dotyku są jak dwa ciepłe bochenki chleba…


DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #378


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja wam mówię, Ojciec, Kochany Ojciec istnieje, jest to najwyżej rozwinięta świadomość, absolutna, która chce sprowadzić nas do Domu, do naszej prawdziwej esencji.
Moim zdaniem w astralu przybiera postać staruszka ponieważ jest to ogólny koncept jaki człowiek wpoił sobie do głowy, założe się,że jest to czysta,absolutna energia której można jedynie doświadczyć ,a nie zrozumieć. Której ludzi rozum nie pojmie.
A inni na przstrzeni lat próbowali opisać, coś nie zrozumiałego i dlatego powychodziły różne króczki .
Np. OJCIEC powiedział komuś, jestem jedynym Bogiem, jestem we wszystkim.
Człowiek tamtejszego rozumu pomyślał tak
'' kurcze, więc woda która zalała mój dom to był BÓG, o fak ju, coś źle zrobiłem i dlatego mi to zrobił, ON każe''

Powstało wiele mitów i legend, a to tylko ten przesympatyczny Starzec, którego nierozumny człowiek nie mógł pojąć, i nie pojmie dopóki się do niego ''nie dostroi''


ps.sorry za błędy jak coś :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #379


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Darku ja rozumiem to co napisałeś. Ale Twoja wizja Boga kompletnie się kłóci z wizjami proroków Tory i Koranu, o czym piszę od początku. Dlatego też podważam autentyczność boga jako Allaha czy Jahve, z którym masz do czynienia. Najwazniejsza rzecz: dla Ciebie Bóg Jedyny jest wieloma innymi bogami w jednym. A wg proroków Tory i Koranu, Bóg Jedyny tym się różni od bóstwa astralnego, że jest JEDEN i nie ma nic wspólnego z innymi bóstwami, które czcili poganie. No i nie ma Syna Jezusa, który się pojawia w Twoich wizjach.

CYTAT(uncommon @ 11.02.2013 - 18:35) *
Ja wam mówię, Ojciec, Kochany Ojciec istnieje, jest to najwyżej rozwinięta świadomość, która chce sprowadzić nas do Domu, do naszej prawdziwej esencji.
Moim zdaniem w astralu przybiera postać staruszka ponieważ jest to ogólny koncept jaki człowiek wpoił sobie do głowy, założe się,że jest to czysta,absolutna energia której można jedynie doświadczyć ,a nie zrozumieć.


No własnie mylisz sie moim zdaniem. Bóg w objawieniach proroków dał nam wyraźne wskazówki jako Go odróżniać od bóstw astralnych. Przede wszystkim nie ma ŻADNEJ osobowej postaci. Jest to zawarte nawet w przykazaniu: Nie będziesz czcił żadnego wizerunku
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #380


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Darek spoko są te Twoje doświadczenia, ale to co na zewnątrz Ciebie to nie Bóg. Na tej samej zasadzie drzewa są bogami, chwasty i kury, żmije i pchły.

Odbędziesz kiedyś podróż do wnętrza siebie to zrozumiesz bo póki co bazujesz na zewnętrznych doświadczeniach.

Ponadto śniłeś mi się dzisiaj:) Stałeś w starej kamienicy na pierwszym piętrze i jakby broniłeś wyjścia z tej kamienicy. Coś na zasadzie jak dresiarze w swoich klatkach. Bez aluzji to było. Musiałem jakoś wyjść a miałem lekkie obawy...zszedłem i podałem Tobie rękę przedstawiając się: Zielarz. Odpowiedziałeś: wiem. Poszedłem dalej i w tym śnie znowu było to co uwielbiam najbardziej czyli nadludzkie możliwości:) Na ulicy było pełno ludzi...korek. To sobie skakałem, latałem nad nimi. To uczucie wznoszenia zawsze mnie powala:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #381


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie jest wieloma bogami w jednym, tylko ma wiele imion, to przecież zasadnicza różnica. Ja np., nazywam się tak, tak i tak i jeszcze tak i tak, ale to jest jedna osoba, ja, tylko z wieloma imionami :) Co do JEZUSA, to jest Jego Syn.

DS

-----EDIT-----

Jedno z moich imion-epitetów to REBAS, czyli ten który stoi na wejściu - bramkarz, selekcjoner.

Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera
porady Darka Sugiera na oobe.pl
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #382


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Fakty Twoje czy moje czy Ferdka Kiepskiego?

Fakty są takie, że Bóg, który ma osobowość to zwyczajny przebieraniec:) Dzieci przebierają się też za wróżki i czy to oznacza, że są wróżkami?:) Baaa dzieci nawet wierzą w przebranego Mikołaja a Darek w przebranego Boga:)


Ty też nim jesteś :)
Ubrałeś się w fizyczną powłoke sztuczną, i do tego jesteś do niej bardzooooooooo przywiązany :)

Kto jest bardziej niewłaściwy :) ?


Nie osądzaj.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post
Post #383


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 18:52) *
No własnie. A wg Tory i Koranu Bóg Jedyny ma tylko JEDNO IMIĘ, które człowiek NIGDY nie pozna, bo by umarł. Tak więc Darek, z Bogiem Jedynym Allahem czy Jahve to Ty nie masz do czynienia tylko z jakimś podszywaczem.


No przeciez Darek opisal, ze imie Boga jest nieskonczenie dlugie. Czyli wiadomo, ze nie mozna go poznac. Te inne imiona sa tylko czesciami tego wlasciwego.

@EDIT
Sprobujcie czasami myslec w druga strone.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #384


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 18:52) *
No własnie. A wg Tory i Koranu Bóg Jedyny ma tylko JEDNO IMIĘ, które człowiek NIGDY nie pozna, bo by umarł. Tak więc Darek, z Bogiem Jedynym Allahem czy Jahve to Ty nie masz do czynienia tylko z jakimś podszywaczem.

Przecież napisałem, że nie poznałem Jego całego imienia, i nikt go nie pozna, bo czasu by zabrakło na pełne jego wypowiedzenie, jest takie długie, poznałem tylko Jego fragment. Może dlatego żyję:)

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #385


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bóg Jedyny z Koranu i Tory nie ma nic wspolnego z bogami pogańskimi, jest to wieloktronie podkreślane w Torze i Koranie. A Ty jako jedne z imion dajesz właśnie imiona bogów pogańskich. Łączenie Boga Jedynego z bogami pogańskimi wg Tory i Koranu jest wielkim grzechem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
dreamer_the_one
post
Post #386


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Powiedz mi Darku taka jedna rzecz(pisalismy kiedys na priv, dostalem od Ciebie serduszko za co dziekuje :*).
Pytanie z dziedziny świętej geometrii. Co myślisz o świętej trójcy i który wymiar geometryczny( figura) symbolizuje tego Giganta albo Boga którego poznałeś? Czy jest to trójkąt i trzeci wymiar, czy jest to sześciokąt typu pentagram szósty wymiar? jaka figura i który wymiar Twoim zdaniem reprezentuje Bóg Jedyny?
ps. tez jestem ciekaw co myslisz o archetypach hinduskich- np. Shiva
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #387


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja kończe na dziś, tutaj dyskusje.

Powiem wam coś.

Mojego prawdziwgo, absolutnego imienia, żadna istota żyjąca ani umarła nie potrawi wypowiedzieć :)

Dlaczego ?

Bo Ja i Źródło/Ojciec w czystej absolutnej postaci nie mamy imienia.
Tylko je człowiek wymyślił.


PS. i bielika110 też :PPP


PS2. Zakończcie dyskuje, wszystko jest wszystkim :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #388


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 18:46) *
...Bóg w objawieniach proroków dał nam wyraźne wskazówki jako Go odróżniać od bóstw astralnych. Przede wszystkim nie ma ŻADNEJ osobowej postaci. Jest to zawarte nawet w przykazaniu: Nie będziesz czcił żadnego wizerunku...
Myślę, ze objawienia tych proroków też były większości projekcjami z udziałem egregorów, wzbogaconymi fantazjami autorów i kopistów. Może są w nich jakieś ślady Boga ale dość trudno jest je dzisiaj odfiltrować. To samo (wycięte przez KK) przykazanie, które zabrania oddawania czci wizerunkom, w oryginale biblijnym zawiera taki oto fragment: "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich." Czy to są słowa Boga-miłości. Mój prymitywny, "gnostycki" umysł jakoś nie może tego ogarnąć :)

A pierwsze przkazanie zaczyna się od słów: "Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli." W kwestii tej "egipskiej niewoli" Izraelitów oraz ich ucieczki zdania historyków też są mocno podzielone.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #389


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(uncommon @ 11.02.2013 - 20:20) *
Ja kończe na dziś, tutaj dyskusje.

Powiem wam coś.

Mojego prawdziwgo, absolutnego imienia, żadna istota żyjąca ani umarła nie potrawi wypowiedzieć :)

Dlaczego ? U

Bo Ja i Źródło/Ojciec w czystej absolutnej postaci nie mamy imienia.
Tylko je człowiek wymyślił.


PS. i bielika110 też :PPP


PS2. Zakończcie dyskuje, wszystko jest wszystkim :)

Dzięki:)
Już myślałem że nik tego nie powie:)jesteś wielki:)

Mowienie:) że Bóg czyms nie jest albo jest, jest nie powarzne
I ograniczające jego:)
Akceptując wszystko, akceptujesz siebie:)
Miłości dawaj każdemu moc:)

Pozdrowienia:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #390


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 11.02.2013 - 19:24) *
Myślę, ze objawienia tych proroków też były większości projekcjami z udziałem egregorów, wzbogaconymi fantazjami autorów i kopistów. Może są w nich jakieś ślady Boga ale dość trudno je dziś odfiltrować. To samo (wycięte przez KK) przykazanie, które zabrania oddawania czci wizerunkom w oryginale biblijnym zawiera taki oto fragment: "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich." Czy to są słowa Boga-miłości. Mój prymitywny, "gnostycki" umysł jakoś nie może tego ogarnąć :)

A pierwsze przkazanie zaczyna się od słów: "Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli." W kwestii tej "egipskiej niewoli" Izraelitów oraz ich ucieczki zdania historyków też są mocno podzielone.


To są wszystko metafory, których nie możesz czytać dosłownie. Pierwszy fragment mówi o tym, że odwrócenie sie od Boga Jedynego, jest jednocześnie odwróceniem sie od Twojej duchowej natury, dlatego też ma niezbyt przyjemne konwenkwencje dla Ciebie i Twoich potomków (bo egregora który postawisz na miejsce Boga Jedynego tak łatwo później nie da się unicestwić i przechodzi z pokolenia na pokolenie).

Drugi fragment mówi równiez o metaforze: Że tylko Bóg, który jest Prawdą, potrafi uwolnić człowieka od każdej iluzji i każdej duchowej niewoli.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #391


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 19:30) *
To są wszystko metafory, których nie możesz czytać dosłownie. Pierwszy fragment mówi o tym, że odwrócenie sie od Boga Jedynego, jest jednocześnie odwróceniem sie od Twojej duchowej natury, dlatego też ma niezbyt przyjemne konwenkwencje dla Ciebie i Twoich potomków (bo egregora który postawisz na miejsce Boga Jedynego tak łatwo później nie da się unicestwić i przechodzi z pokolenia na pokolenie).

Drugi fragment mówi równiez o metaforze: Że tylko Bóg, który jest Prawdą, potrafi uwolnić człowieka od każdej iluzji i każdej duchowej niewoli.
To jest bardzo ciekawa interpretacja, ale jednak interpretacja. Gdyby Bóg-miłość chciał nam dawać takie przesłania nie robiłby tego szyrfem, którego późniejsze nagminne dosłowne odczytywanie prowadziłoby do zalania świata ogromem bezsensownego cierpienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #392


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 11.02.2013 - 19:51) *
To jest bardzo ciekawa interpretacja, ale jednak interpretacja. Gdyby Bóg-miłość chciał nam dawać takie przesłania nie robiłby tego szyrfem, którego późniejsze nagminne dosłowne odczytywanie prowadziłoby do zalania świata ogromem bezsensownego cierpienia.


Wydaje mi się, że to tak jak z tym złem - dla kogoś zło to zło, a dla kogoś, kto umie spojrzeć z dalszej perspektywy - dostrzega Miłość jaka kryje sie za złem.

Bóg dał człowiekowi jasne przykazania, które gdyby człowiek nie łamał, to by było wszystko ok. A łamie je dlatego, ze ma własnie wolną wole. To dlatego masz zło na ziemi - z powodu wolnej woli, która jest jednocześnie wyrazem Miłości Boga.

Ale rozumiem Twoje podejście, też siedziałam w gnozie.

Ps. cała Tora to jedna wielka metafora tak naprawdę, począwszy od opisu stworzenia świata...pewne rzeczy są opisane dosłownie i to da sie odczuć, a wiele to jednak metafory, które się odczytuje "duchowo"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #393


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Różnica pomiędzy buddyjską a chrześcijańską koncepcją absolutu polega głównie na tym, że w buddyzmie nic nie istnieje niezależnie. Bóg musiałby być uzależniony od innych elementów świata, nie byłby więc Bogiem w pełnym znaczeniu tego słowa. Cel buddyjski może zostać osiągnięty samodzielnie, chrześcijański zaś wymaga łaski udzielonej przez stwórcę.Chrześcijaństwo, jako religia kultu, u swych podstaw ma koncepcję absolutu. To, czy człowiek zostanie zbawiony, zależy w głównej mierze od woli bożej. Gdyby Bóg nie istniał, zbawienie byłoby niemożliwe. Buddyzm, o którym często się mówi, że religią w ogóle nie jest, opiera się na możliwości osiągnięcia szczęścia w wymiarze zarówno indywidualnym, jak i ogólnoludzkim. Z Bogiem czy bez niego, szczęście to jest możliwe do osiągnięcia. Kult może tu spełniać jedynie rolę pomocniczą.

http://schronisko.art.pl/schronisko/jak-bu...sobie-bez-boga/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #394


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wolna wola to wyraz Miłości Boga? Wg mnie to "efekt uboczny" iluzji oddzielenia czyli to dualistyczne prawo. Oddzieliliśmy się z własnej woli to mamy wolną wolę. Nikt nam jej nie dał bo zawsze ją mieliśmy:)

Wg mnie to logiczne?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #395


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.02.2013 - 20:07) *
Wolna wola to wyraz Miłości Boga? Wg mnie to "efekt uboczny" iluzji oddzielenia czyli to dualistyczne prawo. Oddzieliliśmy się z własnej woli to mamy wolną wolę. Nikt nam jej nie dał bo zawsze ją mieliśmy:)

Wg mnie to logiczne?:)
A mnie ktoś za łeb chwycił i na chama oddzielił mając w d... moją wolna wolę :)
Także dla mnie wolna wola jest bezużyteczna, mogę Ci swoją oddać, będziesz miał dwie :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Darek Sugier
post
Post #396


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Co jest grzeszne, a co nie, to ON mi mówi... I to szybko i na bieżąco :)

Jak bym coś zgrzeszył, to by mi już dawno powiedział. Tak jak np., zwrócił mi uwagę bym nie używał jednego z Jego Imion do haseł na skrzynkę:)
To był czas kiedy jeszcze miałem konto na O2.pl i jak się wchodziło, to na lewo i prawo śmigały reklamy porno. Usłyszałem nagle głos w głowie:

Nie zestawiaj Świętych Imion obok plugastwa

Taki to jest BÓG!
Miłość i seks - tak! Ale porno i wyuzdanie bez miłości - nie!
Taki jest PAN. I GO Kocham na zbój, i Jego Syna, i Was też Kocham...

Ludzie,
Szanujmy się na wzajem. Szanujmy jeden drugiego. Czytajmy z uwagę co jeden drugiemu pisze, bo się nigdy nie zrozumiem... Czy ma sens dyskusja jak jedno słucha tylko siebie? Wówczas, to nie dyskusja tylko monolog. Niekoniecznie chcę uczestniczyć w takim monologu, bo to bezproduktywne, strata tylko czasu i energii...

@dreamer_the_one

Trójkąt, nie pentagram. Niekiedy symbol chrześcijańskiej ryby i wpisane w nie oko. Gwiazda Dawida. Złoto. Znicz, podobny do tego co trzyma Statua Wolności. Tron. Aramejskie i hebrajskie litery. Biały kryształ. Kryształowa, eliptyczna, wielka tafla a na niej symbole. Złoty znak OM na pasterskiej lasce JEZUSA jako jeden z widniejących na niej symboli do pieczętowania czół... To tak w skrócie.

DS

Darek Sugier "Dzienniki Jessego" 2011-2012 e-book drukarski
Darek Sugier "Reportaże św. Piotra" 2011 e-book drukarski
Darek Sugier "MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ Poza Ciałem"
2002 e-book drukarski

archiwalna strona Darka Sugiera 2007-2009
porady Darka Sugiera na oobe.pl 2002
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #397


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zielarz oczywiście, ze tak.
Ale prawda jest taka, że nie oddzieliłbyś się, gdyby wolna wola nie była wpisana w Twoją naturę. Inaczej nie mógłbyś zdecydować, że chcesz się oddzielić. A jednak stworzeni jestesmy na podobieństwo Boga, czyli Bóg uwzględnił w nas między innymi tą własnie wolną wolę. Ja mówię oczywiście o interpretacji wg Tory, bo Stray podał akurat teksty z Tory
Go to the top of the page
 
+Quote Post
witekZ
post
Post #398


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Darek Sugier @ 11.02.2013 - 22:16) *
Co jest grzeszne, a co nie, to ON mi mówi... I to szybko i na bieżąco :)

Jak bym coś zgrzeszył, to by mi już dawno powiedział. Tak jak np., zwrócił mi uwagę bym nie używał jednego z Jego Imion do haseł na skrzynkę:)
To był czas kiedy jeszcze miałem konto na O2.pl i jak się wchodziło, to na lewo i prawo śmigały reklamy porno. Usłyszałem nagle głos w głowie:

?Nie zestawiaj Świętych Imion obok plugastwa?


Było więcej podobnych komunikatów?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #399


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 18:27) *
Kriss, nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Bo co ma Jezus wspólnego z wymową Allaha i wogóle Allahem :)) ma nic wspólnego z prawdziwym Allahem z objawień Koranu, tylko się pod Niego nieudolnie podszywa.

Vesanya, przyznam ze sam tez nie rozumiem. Bylo to napisane w niedziele a tak sie sklada ze w niedziele jestem, z przyczyn zawodowych, na mniej niz pol procenta mojej formy. Kiedy w poniedzialek czytam to co napisalem w niedziele co najczesciej przecieram z niedowierzaniem oczy…

Wiec juz nic nie napisze w niedziele.

To ja zamieszalem, Jezus nigdy nie nazywal sie ‘Allah’, obojetnie z jaka wymowa. Mea culpa (3 razy).
I Darek nigdy tez tego nie powiedzial.

*****Jedna rzecz mi jednak nie pasuje i musze to powiedziec : dlaczego wszystkie przezycia w OBE mialyby tak za wszelka cene byc zgodne z Tora i Koranem? Tora to momentami prawdziwy film fantastyczno-naukowy, a odnosnie Koranu - najwyrazniej dobrze znasz Koran i jego historie wiec wiesz czy to bylo ‘objawienie’ Mahometa, zlodzieja karawan, czy tez bardzo przyziemne manipulowanie, naginanie ‘boskiego prawa’ do tego aby odpowiadalo jego checiom w danej chwili…

Czy naprawde uwazasz ze to co zawiera Tora i Koran to sa prawdy absolutne?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #400


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jeśli ktoś używa imion Allah i Jahve, żeby opisać swojego boga z objawienia, to ja musze użyć kontekstu Tory i Koranu (które są objawieniem własnie Allaha i Jahve), żeby zweryfikować to.

EDIT : ja akurat wierzę w Boga, którego Koran oraz Tora ukazuje jako nieopisanego, nie mającego syna i po za wogóle wyobrażeniem człowieka. I w takim aspekcie wierzę , ze to prawda absolutna. Z osobową formą istot podszywających się pod Boga miałam już do czynienia w astralu i wiem już, ze nie mają nic wspólnego z tą prawdą.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #401


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




OK, w porzadku, zaskoczylo mnie tylko ze napisalas , ze darkowa 'wizja Boga kompletnie się kłóci z wizjami proroków Tory i Koranu', czyli ze automatycznie musi byc bledna. A tamta druga - prawdziwa.

Ja mam cicha nadzieje ze 'prawdziwy' Bog ma naprawde niewiele wspolnego z tym opisanym zwlaszcza w Koranie!!! Wiekszosc ludzi mysli ze religie monoteistyczne sa identyczne a tylko nazwa BOGA jest rozna. Malo ludzi wie ze w Koranie slowo 'milosc' jest uzyte tylko jeden jedyny raz -:) Ale za to : kara, zemsta, ciepienie, wyzynanie w pien niewierzacych, ponizanie permanentne kobiety, znowu kara, znowu zemsta boza itd itp - sa wszechobecne! Na kazdej stronie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #402


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czasem sobie myślę, że ludzie wymyśli se Boga, aby powstały religie a tym samym stworzyli sposób kontrolowania ludzi. Jakby nie było Boga to by nie było wojen na tle religijnym. Jakby człowiek nie wymyślił sobie Bogów to by się nie kłócił który jest prawdziwszy. Przez Boga są same problemy na Ziemi.

Na spowiedzi powiedziałem, że Bóg jest we mnie i już ksiądz się wkurzył, że większej herezji w życiu nie słyszał. Miałem problem, ale ostatecznie świstek mi wydał tylko musiałem się wycofać ze swojego światopoglądu:)

Bóg to podróż do wnętrza siebie...do swego pierwotnego źródła. Modlitwa i wiara w Boga to pomocna dłoń w tym powrocie, ale na pewno nie jest to ktoś:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #403


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 11.02.2013 - 22:16) *
OK, w porzadku, zaskoczylo mnie tylko ze napisalas , ze darkowa 'wizja Boga kompletnie się kłóci z wizjami proroków Tory i Koranu', czyli ze automatycznie musi byc bledna. A tamta druga - prawdziwa.

Ja mam cicha nadzieje ze 'prawdziwy' Bog ma naprawde niewiele wspolnego z tym opisanym zwlaszcza w Koranie!!! Wiekszosc ludzi mysli ze religie monoteistyczne sa identyczne a tylko nazwa BOGA jest rozna. Malo ludzi wie ze w Koranie slowo 'milosc' jest uzyte tylko jeden jedyny raz -:) Ale za to : kara, zemsta, ciepienie, wyzynanie w pien niewierzacych, ponizanie permanentne kobiety, znowu kara, znowu zemsta boza itd itp - sa wszechobecne! Na kazdej stronie...



No nie masz racji. Ja czytałam Koran w oryginale, za prawie każdym razem jak jest Bóg, to się dodaje też przymiotnik Miłosierny (czyli od Miłości). Więc jest tego mnóstwo. I w polskich przekłądach też to jest.
Ale nie będę tutaj polemizować na temat interpretacji Koranu bo faktem jest, ze jest bardzo trudna, jest napisana mistycznym i bardzo emocjonalnym językiem (nie mówię akurat o tej części Koranu, która dotyczy życia muzułmanina, bo to akurat nie jest mistyka, tylko realia tamtych czasów), jak zresztą w każdej religii. W chrześcijaństwie wszystkie nauki Jezusa to Kochaj, a widzimy jak obszerny jest Katechizm i jak wiele zła wynikło z postępowania kościoła i dogmatów jakie przyjął począwszy od błędnych interpretacji (zazwyczaj dosłownych) objawień. Nie mówiąc o roli kobiety w historii kościoła.
Objawienie objawieniem, a człowiek i tak potrafi zinterpretować w najgorszy dla bliźnich sposób.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
zupełniezielony
post
Post #404


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.02.2013 - 22:32) *
Czasem sobie myślę, że ludzie wymyśli se Boga, aby powstały religie a tym samym stworzyli sposób kontrolowania ludzi. Jakby nie było Boga to by nie było wojen na tle religijnym. Jakby człowiek nie wymyślił sobie Bogów to by się nie kłócił który jest prawdziwszy. Przez Boga są same problemy na Ziemi.

Na spowiedzi powiedziałem, że Bóg jest we mnie i już ksiądz się wkurzył, że większej herezji w życiu nie słyszał. Miałem problem, ale ostatecznie świstek mi wydał tylko musiałem się wycofać ze swojego światopoglądu:)

Bóg to podróż do wnętrza siebie...do swego pierwotnego źródła. Modlitwa i wiara w Boga to pomocna dłoń w tym powrocie, ale na pewno nie jest to ktoś:)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #405


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 11.02.2013 - 22:32) *
Bóg to podróż do wnętrza siebie...do swego pierwotnego źródła. Modlitwa i wiara w Boga to pomocna dłoń w tym powrocie, ale na pewno nie jest to ktoś:)


Też tak uważam. Bóg jest po za naszym zasięgiem, jest Absolutem i to co możemy jako człowiek to być ukierunkowanym na Jego iskrę w sobie. Pomaga w tym modlitwa, ale tak jak to ktoś powiedział: modlitwa jest potrzebna człowiekowi a nie Bogu.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #406


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie mam absolutnie nic przeciwko Allahowi tylko wlasnie tak jak mowisz Vesanya - religijnej interpretacji. Czytalas Koran to wiesz ze 'milosierny' nie ma tam nic wspolnego z 'miloscia', a juz na pewno nie z 'bezwarunkowa miloscia'! Wedlug Koranu Allah jest milosierny tylko i wylacznie wobec muzulmanow, innych czeka kara i potepienie nie tylko po smierci ale takze za zycia, zero akceptacji, zero tolerancji, zero milosci wobec innych ludzi, nawet najwspanialszych humanistow.

To jest wielki problem tej religii, to zimne, faszystowskie, bezduszne podejscie do 'innych'. Skrajny religijny rasizm.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #407


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie będę bronić Islamu , bo mi z różnych względów nie pasuje. Ale jednak jeśli chodzi o Koran to muszę powiedzieć, że nie do końca jest tak jak mówisz. W Koranie jest podobna sytuacja co w Torze - piekło, zemsty i wogóle wszystko co najgorsze dosięga tych, którzy nie wierzą w Boga Jedynego, tylko wyznają kult innych bóstw, albo łączą Boga Jedynego z innymi bogami , o czym już w tej dyskusji kilka razy wspomniałam. Możesz to zinterpretować dosłownie, że Bóg jest w takim razie zły, albo możesz zinterpretować to jako prawdę duchową - że Ci, którzy uprawiają kult bałwochwalstwa , wiązą sie z istotami astralnymi, które żerując na człowieku doprowadzają go do "piekła" czyli pustki duchowej. Bo dla Tory i Koranu, wszelkie istoty astralne podszywające się pod Boga to po prostu demony. Dlatego też jest tak dużo sugestywnych przestróg i ostrzeżeń przed pójściem tą drogą. Zresztą w Kościele jest to samo - Istoty astralne podszywające sie pod Boga czy Jezusa są traktowane również jako demony.

I nie ma powiedziane w Koranie, ze chodzi o muzułmanów w takim kontekście jak myślisz:) bo w Koranie jest napisane: muslim, czyli Wierzący (w Boga Jedynego). Czyli ma na myśli również i wyznawców wszelkich innych monoteistycznych religii. To, jak zinterpretowali to ludzie rzeczywiście przypomina sytuację kościoła który w imieniu Jezusa uczynił dużo krzywd w historii ludzkości. Moim zdaniem objawienia mistyczne Tory i Koranu są ok, zawierają dużo prawd duchowych tak jak zresztą mity - tylko nawala interpretacja, bo czytamy je zbyt dosłownie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #408


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 23:44) *
I nie ma powiedziane w Koranie, ze chodzi o muzułmanów w takim kontekście jak myślisz:) bo w Koranie jest napisane: muslim, czyli Wierzący (w Boga Jedynego). Czyli ma na myśli również i wyznawców wszelkich innych monoteistycznych religii.

Byloby pieknie gdyby tak naprawde bylo, niestety jednak nie, zabrania sie muzulmanom uzyc talerza ktorego uzyl chrzescijanin, psy sa 'nieczyste' (moj 42 kilowy psiak tylko czeka zeby mu to jakis muslim powiedzial prosto w twarz), wydano 'fatwe' przeciwko pomidorom (bo po przekrojeniu pojawia sie forma krzyza) oraz przeciwko Mickey Mouse z Disneylandu (bo myszy tez sa 'nieczyste'-:), NIGDZIE w Koranie nie jest powiedziane ze zabicie wyznawcow innych religii jest grzechem, a sam Wielki Prorok Mahomet zyl seksualnie z 9-cioletnia dziewczynka (Aisha).

Wiesz co, ta lista to tylko krociutki wstep.

Ale tak jak powiedzialem - Allah nie ma z tym nic wspolnego. Ma tyle wspolnego co Inkwizycja z Bogiem.

A musze powiedziec ze w Carcassonne zwiedzalem muzeum tortur inkwizycyjnych i jest tam wszystko : stol do rozciagania czlowieka az sie rozpadnie, metalowy helm ze sroba, ktora wkreca sie prosto w glowe, ale powolutku zeby dlugo trwalo, narzedzie do zwiazywania rak i nog z tylu za plecami w tak okropnej pozycji ze jedna tylko sekunda jest nie do zniesienia, ci zwiazani tak ludzie tak cierpia ze po jakims czasie po prostu powolutku zapadaja w definitywne szalenstwo, jest tez duza pila do krojenia homoseksualistow - ale nie wszerz tylko wzdluz...

Trzeba byc Bogiem zeby moc kochac takich ludzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #409


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A może Lucek jednak też istnieje:

http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa...,wiadomosc.html

666 i smoleńsk od smoły - no Lucek jak nic

plus informacja z tego samego dnia o Benku:

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/papiez-bene...,wiadomosc.html

Oj już mialem kiedyś zajawkę z tymi cyferkami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #410


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Deimond:)
Jest popyt,będzie i podaż:)

Ty twoimi myślami,słowami,uczynkami przywołujesz coś do istnienia,ty tworzysz swoje życie,doświadczenie:)

Lucek:) mówisz i masz

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #411


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 11.02.2013 - 19:30) *
To są wszystko metafory, których nie możesz czytać dosłownie. Pierwszy fragment mówi o tym, że odwrócenie sie od Boga Jedynego, jest jednocześnie odwróceniem sie od Twojej duchowej natury, dlatego też ma niezbyt przyjemne konwenkwencje dla Ciebie i Twoich potomków (bo egregora który postawisz na miejsce Boga Jedynego tak łatwo później nie da się unicestwić i przechodzi z pokolenia na pokolenie).

Drugi fragment mówi równiez o metaforze: Że tylko Bóg, który jest Prawdą, potrafi uwolnić człowieka od każdej iluzji i każdej duchowej niewoli.

Vesanya, a jak zinterpretowałabyś to przykazanie (w biblijnym oryginale):
"Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani roli, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest". Kościół rozbił je na dwa (żeby, po usunięciu tego o zakazie czczenia wizerunków, nadal było ich dziesięć) i przy okazji niechcący dowartościował uprzedmiotowioną kobietę (umieszczoną przez Boga w hierarchii wartości na drugim miejscu zaraz po zadaszonych czterech ścianach) separując ją od cuchnącego i hałaśliwego towarzystwa reszty inwentarza oraz gratów stanowiących własność "pana i władcy" (który zresztą, jak wołów i osłów, tak i żon miewał wtedy często po kilka). Bóg nie mówi "nie będziesz pożądała męża", bo jak widać ew. grzeszne pragnienia kobiety znaczą dla niego tyle, co pragnienia wołu, czy osła. Czy to aby na pewno Bóg objawił te mądrości mistykowi? Czy raczej wymyśliła je grupka napalonych, szowinistycznych samców dla ustalenia reguł wzajemnej gry ("nie wyrywamy sobie zagospodarowanych lasek", chyba, że za zgodą znudzonego właściciela - bo i takie wyjątki w prawie mojżeszowym można znaleźć)?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #412


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Być tu z wami:) na forum to zaszczyt

Boże dziękuję ci :)

pozdrawiam was serdecznie:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rab
post
Post #413


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To człowiek stworzył boga a nie odwrotnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
marcinoo
post
Post #414


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bogu, znowu o Tobie mówią. Ateści się dziwią, Lucek znowu chleje a Polacy szaleją. Ale przecież to wszystko to herezje, dzięki Bogu jestem ateistą ^^ Więc kto stworzył Boga ? Boga stworzył kabaret neonówa ! :D Cała reszta to fałszywki :P

Bogu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #415


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Stray, ja analizowałam głównie te rzeczy, które dotyczyły egregorów - pod kątem moim doświadczeń z istotami podszywającymi się pod Boga i skutków jakie odczułam na sobie. I w tym kontekście odkryłam jakby Torę na nowo - te historie które sa tam zawarte - to dla mnie teraz po prostu opisy różnych stanów duszy, i prawdy, które nie tylko moje doświadczenia potwierdzają, ale i innych również. Także to nie jest tylko moja interpretacja, kabaliści np również w taki sposób interpretują.

Np historia o Noe - po co interpretować dosłownie? przecież to opowieść o formacie systemu duchowego człowieka - o tym jak duch (woda) zalewa całą jaźń, ratujemy to co wartościowe i ukierunkowane na Boga, resztę rzeczy należących do toksycznego systemu przekonań jest niszczone przez Ducha - opisywałam ten proces niedawno na forum :)

Tak na pierwszy rzut oka - przykazanie jest osadzone w realiach ludzi żyjących w systemie patriarchalnym. Może dlatego jest tak zapisane, bo u Semitów do dzisiaj kobieta nadaje się do rodzenia dzieci i usługiwania mężczyźnie. Tacy byli i są Żydzi, którzy zapisywali to przykazanie i nie powinnismy chyba obwiniać o to Absolut?

Ja bym zinterpretowała to przykazanie pod kątem duchowym - przykazanie mówi o zazdrości. Nie trzeba być mistykiem, zeby wiedzieć co zazdrość i pożądanie powoduje w człowieku, prawda? PRzede wszystkim pożądanie i zazdrość wyklucza spokojne życie w małych społecznościach, a tak żyli Żydzi wtedy.

Spójrz na mity w innych kulturach. Jest tam wszystko - od kazirodztwa po różne bestialstwa, a mimo to, nikt nie podważa wartości alegorycznej mitów, i nikt nie próbuje ich nawet interpretować dosłownie. Tak samo powinno być moim zdaniem z Torą . Wszystko jest kwestią interpretacji.

Jak chcesz zobaczyć mściwego i złego egregora w Torze - to zobaczysz, i pewnie będziesz mieć rację, bo egregora tworzą ludzie, egregor nie jest Bogiem,tylko się pod Niego podszywa, często produkuje zło pod przykrywką fałszywej miłóści i światła.

Jeśli z kolei będziesz chciał zobaczyć prawdy duchowe Absolutu zawarte w tej treści, to tez zobaczysz i też będziesz miec rację. Szklanka do połowy pusta albo pełna.

Na tym polega niesamowita wielowymiarowość wszystkiego czego doświadczamy. Na ziemi nazwiesz morderstwo złem i masz 100% racji, na Ziemi musimy nauczyć się nazywać rzeczy po imieniu tak jak w przypowieści o Adamie, któremu Bóg kazał nazwać wszystko co jest na Ziemi. Z perspektywy duchowej dostrzeżemy jednak , ze nawet za morderstwem stoi Miłość, i tez bedziemy miec rację.

Nawet zniewolenie egegorem jest przejawem Miłości, bo później wychodząc z tego zmieniamy całkowicie perspektywę i uczymy się tego, co w ezoteryce nazywamy "właściwym rozpoznaniem duchowym". Będąc zniewolonym uczymy się jednoczesnie czym jest wolność duchowa i właściwe ukierunkowanie na Boga Jedynego, który z egregorami nie ma nic wspólnego, i którego imię nie wyraża się w długości jak wmawia Darkowi istota z która ma do czynienia, ale w naturze niepoznanej dla człowieka.

Bóg nie jest dosłownością, dosłowne są egregory, które się za Niego podszywają, bo stworzone są przez ludzi. Bóg dla mnie, wg Tory, wg Koranu a nawet wg Buddy (choć nie dosłownie) jest Absolutem, powiedzmy paradoksem, którego ludzki umysł nie ogarnia ale jest w stanie doświadczac poprzez Jego iskrę w sobie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #416


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 12.02.2013 - 12:27) *
...Jak chcesz zobaczyć mściwego i złego egregora w Torze - to zobaczysz, i pewnie będziesz mieć rację, bo egregora tworzą ludzie, egregor nie jest Bogiem,tylko się pod Niego podszywa, często produkuje zło pod przykrywką fałszywej miłóści i światła.

Jeśli z kolei będziesz chciał zobaczyć prawdy duchowe Absolutu zawarte w tej treści, to tez zobaczysz i też będziesz miec rację. Szklanka do połowy pusta albo pełna.

Na tym polega niesamowita wielowymiarowość wszystkiego czego doświadczamy...

Rozumując w ten sposób możemy przyjąć, że wielowymiarowość dotyczy wszystkiego, co czytamy, bo każdy autor jest istotą wielowymiarową. I nawet jeśli pewnych własnych wymiarów sobie nie uświadamia, to i tak znajdą one odbicie w jego tekstach. Zatem stare księgi nie mają w tych obszarach żadnego monopolu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #417


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 12.02.2013 - 12:53) *
Rozumując w ten sposób możemy przyjąć, że wielowymiarowość dotyczy wszystkiego, co czytamy, bo każdy autor jest istotą wielowymiarową. I nawet jeśli pewnych własnych wymiarów sobie nie uświadamia, to i tak znajdą one obicie w jego tekstach. Zatem stare księgi nie mają w tych obszarach żadnego monopolu.


To można poczuć. Nie każdy prorok, nie każdy święty i nie każdy poeta potrafi dotrzeć do tej iskry Bożej w sobie, żeby móc ją zawrzeć w swoich tekstach. Rzeczywistość umysłu człowieka czy chcemy czy nie, jest również astralna, a więc produkująca egregory non stop. Ale egregory, jak i demony, czy chcą czy nie chcą, nawet jak produkują zło, to z tego dobro też wychodzi.

Prawda o egregorach może być jednoczesnie, na zasadzie przeciwieństwa, prawdą o Bogu Jedynym, który z nimi nie ma nic wspólnego bo sa sztucznymi tworami człowieka, a to Bóg jest przecież Życiem. Ale żeby móc tak to sobie odwracać, trzeba wiedzieć dokładnie czym są egregory, a one jak widać kamuflaż mają opanowany do perfekcji.

Weźmy Zaratusztrianizm. Piękna religia. Z niej chcrześcijaństwo i Judaizm zaczęrpnęły garściami. W Zaratusztriazmie można odczuć iskrę Absolutu oraz iskrę egregorów. Prawda duchowa Absolutu zawiera się w tym, że Ahura Mazda jest ponad wszystko i jest Miłością, stworzył człowieka z miłości. Natomiast egregor wyraża się w tym, ze jest pokazany dualizm- walka Ahury Mazdy z Arymanem oraz ich postaciowość. Zaratusztra nie dał rady wyjść po za egregoryczny dualizm. Ale jego traktaty o moralności, o wyborze dobra, sa przepiękne i gdyby się ich trzymać , świat były piękny.

Dopiero kolejna religia - Judaizm, pokonała ten dualizm, pokazując Boga jako JEDEN, jako Absolut, którego człowiek nie dosięgnie, bez postaci (czyli egregor zdemaskowany).

Na wschodzie mamy to samo - spójrz na księge TAO - jest przepiękna, a słowa: Tao nazwane nie jest już TAO doskonale pokazuje prawdę tą samą co w Torze - Bóg który ma postać , nie jest już Bogiem tylko egregorem.

Budda - wszystko jest iluzją - oczywiście, bo wszystko jest egregoryczne, żeby wyjść po za iluzję, musimy się zwrócić do Pustki, czyli innymi słowy Boga, który nie ma zadnej postaci i jest po za wyobrażeniem (tak jak pustka - jej przecież nie da sie wyobrazić, ale można doświadczyć).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #418


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jak w Biblii czy w Koranie cos nam nie pasuje to natychmiast mowi sie ze ‘nie nalezy tego brac doslownie’ – dziwne nie ? No wiec kiedy koncza sie realia a zaczyna metafora ? wowczas kiedy te swiete ksiegi zaczynaja pisac kompletne bzdury, czyli ze sa to w wiekszosci metafory, w olbrzymiej wiekszosci -:)

To NIE sa slowa Boga /Allaha, bo Bog nie jest skonczonym kretynem. Nie jest tez zazdrosnym, zlosliwym, krwiozernym zimnym sadysta, ktory ma taki dziwny patologiczny sposob ‘kochania’, polegajacy na ciaglym straszeniu i wystawianiu na proby (ktos z was tak kocha.. ? albo uwaza ze na tym polega milosc ..?).

Stray.ghost jest mistrzem w cytowaniu ‘metafor’ -:) ! (a wiadomo ze to tylko czubek iceberga).

A odnosnie Koranu, poza tym co zostalo napisane wyzej, mozna dodac tez ze smiech jest zabroniony (slowo Boga?), spiewanie piosenek jest zabronione (slowo Boga?) oraz bawienie sie latawcem (tak, latawcem ktorego unosi wiatr ; to juz niezla ‘metafora’), ale to nie wszystko - Bog stworzyl wszechswiat a nastepnie zabronil mezczyznie aby sie golil.

To NIE SA SLOWA BOGA, i cale szczescie !
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #419


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Krisss @ 12.02.2013 - 14:11) *
A odnosnie Koranu, poza tym co zostalo napisane wyzej, mozna dodac tez ze smiech jest zabroniony (slowo Boga?), spiewanie piosenek jest zabronione (slowo Boga?) oraz bawienie sie latawcem (tak, latawcem ktorego unosi wiatr ; to juz niezla ‘metafora’), ale to nie wszystko - Bog stworzyl wszechswiat a nastepnie zabronil mezczyznie aby sie golil.

To NIE SA SLOWA BOGA, i cale szczescie !


Kriss, mozesz mi wskazać, gdzie niby w Koranie są te wszystkie rzeczy o których Ty mówisz? To jakaś kompletna bzdura bo w całym Koranie nie ma ani słowa np o latawcu ani o zakazie śpiewania piosenek. Byłoby dobrze weryfikować wyczytane gdzieś rewelacje, bo niechcący bierzesz udział w tworzeniu szkodliwych stereotypów na temat Koranu. Widać, ze Koranu nie czytałeś ;)

Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post
Post #420


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wczoraj wieczorem wyciszyłem zmysły i czekałem żeby moja totalna jaźń wysłała mi zrozumienie Boga/ Absolutu.

Za chwile poczułem coś co żadne słowo nie może określić, trwało to z sekunde. Dokładnie tyle, poczułem coś o czym dawno zapomniałem, ale jednocześnie dobrze znałem. Żaden obraz, opis, czy coś nie może tego określić co poczułem.
Było to poza zrozumieniem mojego poznania, a jednocześnie tak znane.
Było to uczucie absolutnego Domu.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #421


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Jako ciekawostkę można podać, że w 1994 roku w Afganistanie Talibowie zakazali puszczania latawców. Powód był dość prozaiczny: o ich puszczaniu nie mówi nic Koran, a więc są z nim sprzeczne. Zakaz zniesiono dopiero w 2002 roku, gdy koalicja wojsk zachodnich i Sojuszu Północnego pokonała ich. Opowiada o tym film „Chłopiec z latawcem”.
to tyle, chyba, że ktoś tez uzna to za spam jak post ze czas jest złudzeniem :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #422


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dzięki, to teraz wiem skąd Kriss bierze te niesprawiedliwe dla Koranu informacje.
Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach.

Nikt przecież nie myli wymysłów prawa kościelnego z Nowym Testamentem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #423


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




[quote name='Vesanya' date='12.02.2013 - 17:36' post='94817']
Dzięki, to teraz wiem skąd Kriss bierze te niesprawiedliwe dla Koranu informacje.
Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach.


Tak, bez wątpienia masz rację,
jak też wiadomo, praktycznie wszystkie pisma uznane za swięte, przez religie, były wielokrotnie zmieniane czy to przy przepisywaniu, czy po prostu przez kolejnych władców, którym pewne fragmenty nie pasowały do wygodnego życia czy pełnienia władzy. Albo z powodu niezrozumienia słow prorokow. I by ukazac Boga według własnych przekonań, najczęściej przypisujac mu ludzkie cechy.
Mogłoby sie wydawać, że nasza biblia przoduje w tym, gdzie zmiany następuja nawet nawet przy kazdym kolejnym wydaniu. A przeciez w objawieniach, każde słowo jest dokładnie takim jakim byc powinno.

Ale nawet gdyby wszystkie słowa we wszystkich ksiegach były prawdziwy, to przeciez i tak w zaden sposób nie ukazuja prawdy, ograniczając Boga do zgodnego z danym opisem.
Stąd nie widzę zadnego problemu w tym, że objawia sie On Darkowi, w takim aspekcie, jaki jest dla niego najbardziej do przyjęcia, i jemu służy. Nie widzę problemu by Bog mógl objawiac się jako postac, osoba. W końcu objawia sie cały czas jako WSZYSTKO widzialne i niewidzialne, wyobrazalne i nie do ogarniecia.

Dlatego też nie należę do zadnej religii, bo każda, w podobny sposób próbuje wykreowac swojego Boga według swoich wyobrażeń, według objawień Świętych w danym czasie i regionie. I uważa, że tylko taki jest prawdziwy. Ba, nawet każe za wyznawanie innego wyobrażenia. A ON nie jest do ogarnięcia przeż żadne słowo chocby najświętsze żaden obraz czy dźwięk. Wszystkie imiona i formy są Jego, albo jest Pustką czy całkowicie czyms innym,. JEST albo/i NIEJEST dla mnie nie ma różnicy. Każde ograniczenie pochodzi z ludzkiego umysłu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #424


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nataszo, ale dopiero co pisałaś, że czas to iluzja...idąc dalej nasza planeta to iluzja i Ty to też jesteś iluzją zatem wszystko co tu widać nie jest Bogiem tylko iluzją jak sama słusznie zauważyłaś:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #425


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 12.02.2013 - 18:25) *
Nataszo, ale dopiero co pisałaś, że czas to iluzja...idąc dalej nasza planeta to iluzja i Ty to też jesteś iluzją zatem wszystko co tu widać nie jest Bogiem tylko iluzją jak sama słusznie zauważyłaś:)

tak ta iluzja, to gra Boska, to Jego zabawa z Samym Sobą :>
dzieki Zielarzu Gajowy
absolutnie masz rację
wszystko zależy z jakiego poziomu rozmawiamy.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post
Post #426


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 12.02.2013 - 16:36) *
Dzięki, to teraz wiem skąd Kriss bierze te niesprawiedliwe dla Koranu informacje.
Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach.

Nikt przecież nie myli wymysłów prawa kościelnego z Nowym Testamentem.

Przepraszam Vesanya, że się wtrącę ale zupełnie nie potrafię zrozumieć jak możesz rozpatrywać coś w Koranie księdze spisanej przez gwałciciela, pedofila, mordercę, człowieka o wielu zaburzeniach psychicznych - Mahometa.
Koran to schizofreniczne majaczenia psychopaty i jak w ogóle można na takim forum cokolwiek z tego ścieku cytować albo analizować. Nie piszę o żadnych ortodoksach!!!
troszkę o wspaniałościach koranu i sutr:

Allah pozwala na seks udowy z dziećmi:


to tylko troszkę przykładów
CYTAT
Bóg Ojciec, Syn Boży i prorok Mahomet
Autor tekstu: Andrzej Koraszewski

Nie da się ukryć, że przy biblijnym żydowskim Bogu Ojcu prorok Mahomet jest postacią niemal humanitarną. Podczas wywiadu dla telewizji Wafa Sultan, mieszkająca w Stanach Zjednoczonych syryjska lekarka i publicystka, stanęła w obliczu pytania, czy chrześcijaństwo jest lepsze od islamu. Ponieważ Wafa Sultan nie przepada za żadną religią, więc próbowała się wykręcić, ale prowadzący wywiad nie dawał za wygraną. Wafa Sultan mówiła, że islam jest źródłem wszelkiego zła dla mieszkańców krajów muzułmańskich, w końcu jednak zmuszona do odpowiedzi zrobiła krótkie porównanie postaci Jezusa i Mahometa. Ten pierwszy, nauczyciel, przemawiający przeciw gwałtom, ten drugi wojownik, który jednej nocy obciął głowy ośmiuset jeńcom i wziął do swojego namiotu kobietę, której ojca i brata chwilę wcześniej zabił.

Wafa Sultan szybko porzuciła Jezusa i trzymała się dalej już tylko Mahometa, który poślubił sześcioletnią dziewczynkę, ale łaskawie zgwałcił ją dopiero kiedy miała lat dziewięć, który nieustannie nawoływał do mordowania w imię Allaha, sam był wodzem i zajmował się mordowaniem i grabieżą. Życiorys muzułmańskiego proroka, który jest wzorem dla każdego muzułmanina, to życiorys przestępcy, który powinien być w cywilizowanym społeczeństwie natychmiast aresztowany i w oparciu o istniejące dowody skazany na dożywocie bez prawa wcześniejszego zwolnienia. Życiorys masowego mordercy, kryminalisty, bigamisty i rabusia.

Fakt, że biblijny Bóg Ojciec był ludobójcą i sadystą, w żaden sposób Proroka islamu nie usprawiedliwia. Wafa Sultan nie wierzy w umiarkowany islam, jak długo islam wspiera się na Koranie, na życiorysie Mahometa i jego hadisach, jej zdaniem szanse na reformę islamu są praktycznie rzecz biorąc znikome.

Patrząc w ten sposób możemy powiedzieć, że wszystkie czarodziejskie sztuczki Jezusa, jeśli nawet mąciły ludziom w głowach, to w porównaniu z przekazem Mahometa były kompletnie niewinne. Co więcej, Jezus był reformatorem, jego faktyczny czy wymyślony życiorys jest świadectwem potępienia przemocy i okrucieństwa. Opowieść o dobrym Samarytaninie, czy opowieść o cudzołożnicy to wezwanie do tolerancji i do powstrzymania barbarzyńskiego obyczaju kamieniowania kobiet.

Biblijne wezwania do okrucieństwa, pochwała niewolnictwa, pochwała tortur, to wszystko zniknęło nie tylko w chrześcijańskich ewangeliach, ale zniknęło również w religii żydowskiej, na długo przed pojawieniem się islamu. Moglibyśmy mówić o swoistej ortodoksji Mahometa wobec najbardziej okrutnego oblicza żydowskiego Boga z czasów starożytnych.

Oczywiście ewangelie i praktyka chrześcijan, w szczególności od momentu gdy religijni przywódcy przenieśli się z katakumb do pałaców i mogli się serdecznie zająć swoimi faktycznymi i domniemanymi krytykami, sprawiały wrażenie pewnej niespójności. Nowy Testament jest jednak radykalnie złagodzoną instrukcją życia po bożemu i Syn Boży w porównaniu z Ojcem Niebieskim i Prorokiem Mahometem to kompletny mięczak, a już chrześcijański Duch Święty wydaje się przypominać oddziały pokojowe ONZ.

Syryjska przeciwniczka islamu jest zdecydowanie niechętna nawracaniu muzułmanów na chrześcijaństwo. Sprawiała wrażenie jakby z jakiegoś powodu wolała zwyczajne świeckie społeczeństwo, zwykłą ludzką życzliwość, która nie odwołuje się ani do Koranu i szariatu, ani do Nowego Testamentu i katechizmu ale jest oparta na zwykłej przyzwoitości i strzeżona świeckim prawem, za którym stoją świeckie sądy a nie duchowni.

Niechęć do porównywania żydowskiego biblijnego Boga, Jezusa i proroka Mahometa w poszukiwaniu lepszej religii ma swoje uzasadnienie. Trudno się nie zgodzić z Markiem Twainem, że postęp moralny dokonuje się nie dzięki religii, a w miarę wyzwalania się od religii. Żadna religia nigdy nie rezygnowała dobrowolnie z totalitarnych zapędów, z ingerencji we wszystkie dziedziny życia społecznego i pełnej kontroli wszystkich dziedzin życia prywatnego.

W chrześcijaństwie mieliśmy szczęście, że nigdy nie udała się pełna jedność tronu i ołtarza, że byliśmy świadkami wiecznej rywalizacji między władzą świecką i religijną, że instytucjom religijnym, mimo ogromnych wysiłków, nie udało się podporządkować sobie całkowicie nauki i oświaty, że jakimś cudem (bo jakże to inaczej nazwać) część elit raz za razem wyrywała się z kajdan religijnej tradycji.

Porównanie życiorysów Jezusa i Mahometa może być pouczające. W pewnym sensie już Jezus, czy raczej sekta Esseńczyków, był buntownikiem i możemy obserwować w kolejnych buntach i sporach teologicznych ślady ucieczki od dzikiej mentalności (i moralności) starożytnych plemion Bliskiego Wschodu.

Wafa Sultan wydaje się mieć rację, stanowiący fundament islamu życiorys Mahometa nie wydaje się dawać nadziei na jakąś muzułmańską reformację. Równocześnie w minionym stuleciu byliśmy świadkami jeśli nie laicyzacji to osłabienia znaczenia religii w społeczeństwach muzułmańskich. W Turcji był to świadomy wysiłek budowania świeckiego państwa przez Kemala Atatürka i jego zwolenników, w innych krajach przez pewien czas elity poszukiwały natchnienia w świeckich ideach, chociaż nigdy nie była to ani demokracja, ani nawet oświecony absolutyzm (jedyna próba oświeconego absolutyzmu w wydaniu szacha Iranu nie prezentowała się specjalnie atrakcyjnie, chociaż w miarę upływu czasu w Iranie przybywa ludzi przekonanych, że jego obalanie przy pomocy sojuszu religijnych fanatyków z komunistami nie było najlepszym pomysłem). Muzułmańskie elity najpierw kusił faszyzm, a potem komunizm. Obecny zdumiewający nawrót do religijnego fundamentalizmu jest oczywiście silniejszy w krajach islamu niż w krajach o tradycji chrześcijańskiej, ale samo zjawisko obserwujemy po obu stronach religijnej barykady, a tak uderzająco łagodniejszy od życiorysu Mahometa życiorys Jezusa nic a nic nie przeszkadza, żeby był on inspiracją dla ideologów nienawiści. Chwilowo nie tak skuteczną jak ukochany morderca, gwałciciel i rabuś, ale wystarczająco silną, żeby się zastanawiać nad przyszłością demokracji, której atrakcyjność wydaje się zanikać w oczach. Nasi chrześcijańscy księża-pedofile nie odwołują się jednak do wzorów z życiorysów Syna Bożego, a nawet czasem udają zawstydzonych.

Chwilowo bardziej zastanawia atrakcyjność wzorca mordercy, gwałciciela i rabusia. Próbując zrozumieć ten zdumiewający fenomen, wielu sięga po klasyczny instrument marksistowskiej teorii klas i historycznej konieczności, który nawet jeśli niczego nie pozwala zrozumieć, to pozwala połączyć lewicową wrażliwość z wyrozumiałością dla wyznawców Boga ludobójcy i sadysty i jego proroka mordercy, ze szczególną sympatią dla religijnych rewolucjonistów, obiecujących jeśli nie apokalipsę, to przynajmniej wszechświatową anarchię. Religijna motywacja terrorystów może wynikać z fałszywej świadomości klasowej, ale będąca efektem tego terroryzmu anarchia i zniszczenie jest zdaniem lewicowych sympatyków brodatych fanatyków z pewnością w interesie światowego proletariatu i jego dyplomowanej awangardy.

Dziki, plemienny Bóg nomadów został przed dwoma tysiącami lat nieco ucywilizowany, zapewne pod dyskretnym wpływem bogów greckich i rzymskich, by odrodzić się w swej pierwotnej formie w religii Mahometa. Wraz z upadkiem Imperium Osmańskiego zdawało się, że zmagania między różnymi dziedzicami tej absurdalnej religijnej schedy na zawsze odeszły do historii. Odżyły ze zdwojoną siłą, kiedy Zachodowi rękawicę rzucił Daleki Wschód skutecznie nawiązując konkurencję, wyzwalając się w ciągu kilku dziesięcioleci z cywilizacyjnej zapaści i pozostawiając świat muzułmański na szarym końcu peletonu. Jeszcze bardziej sfrustrowani, jeszcze bardziej upokorzeni własną nieudolnością, szarpani przez demagogów muzułmanie uwierzyli, że odzyskają godność pod hasłami „Bóg, Honor i Ojczyzna", niech żyje śmierć.

Czy to właśnie islamskie wyzwanie wyzwoliło nowy chrześcijański radykalizm? Nie sądzę, aby to był główny powód, ten nowy chrześcijański radykalizm jest raczej reakcją na laicyzację, na opustoszałe kościoły, może również na poczucie zagubienia w świecie, w którym zalew informacji stawia jednostkę w obliczu ciągłych wyborów, przy równoczesnym coraz większym rozmyciu autorytetów. Społeczna atomizacja stworzyła zapotrzebowanie na stado i pasterza, na dawne, proste więzi społeczne oparte na przypisaniu, na wspólnych śpiewach i rytualnych gestach. Konfrontacja z islamem zaledwie wzmocniła to zapotrzebowanie na prymitywne religijne wspólnoty.

Wafa Sultan mówi — ani Mahomet, ani Jezus. Kto wie, może największym problemem jest porzucenie owego Boga Ojca. Człowiek współczesny wydaje się miotać między poszukiwaniem jakiejś łagodniejszej wersji Boga, Boga bezosobowego, pogodzonego ze współczesną moralnością i współczesną nauką, Boga, którego strażniczkami są łagodne kapłanki i dżentelmeni głoszący niepewność swojej wiary lub otwarcie przyznający się do ateizmu; i drugim nurtem kuszącym egzorcystami, ogniem piekielnym oraz czarnookimi dziewicami czekającymi za bramą męczeńskiej śmierci. Tu Bóg Ojciec ludobójca i sadysta króluje niepodzielnie, strzegąc przed pokusą myślenia i gwarantując poczucie sensu życia znajdowanego we wspólnocie plemiennego okrucieństwa.

My, stanowiący trzecią grupę, która żadnej religii nie potrzebuje, możemy tylko próbować wpływać na zmianę proporcji i pokazywać, że świat bez Boga nie tylko się nie zawala, ale może funkcjonować lepiej.

Porzucenie Boga utrudniają nasze relacje z bliskimi. Człowiek jest istotą społeczną, a zerwanie z własną grupą odczuwane jest niemal jak śmierć. Co więcej, nawet jeśli widzimy zło wyzwalane przez religie, nasi bliscy to zazwyczaj ludzie dobrzy. Wafa Sultan opowiadała z miłością o swojej matce, która nigdy nie zajmowała się żadną teologią, nie rozumiała islamu i dzięki temu mogła go interpretować na swój sposób, kierując się w życiu normalnymi, ludzkimi odruchami. Opowiadając o swojej matce, syryjska lekarka mówiło o tym, jak bardzo zerwanie z religią komplikuje nasze relacje z żywymi i umarłymi. Dlatego często potrzebujemy wsparcia przynajmniej drugiej osoby i pomocy oraz dyskusji o sztuce zachowywania szacunku dla tych, od których zrywając z religią bardzo się oddalamy, a którzy nie przestają być naszymi bliskimi. To nie Jezus ani Mahomet są tu najważniejsi, a żywi, lub niedawno zmarli ludzie, z którymi wiążą nas tysięczne więzi.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #427


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Mam mieszane uczucia:)))))

Kurde teraz widzicie ile jest tu roboty:) na ziemi

Nie poddawajcie się:) nie oceniajcie,współczujcie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #428


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A nie mówiłem że coś się święci?:
http://wiadomosci.wp.pl/gid,15327390,kat,7...je,galeria.html

A do tego pan józek spod 8-semki idąc do kościoła wywalił sie z krawężnika i złamał lewy kciuk:/

Ni ma bata - kuniec świata
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #429


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Woytas mnie też oburza sankcjonowanie pedofili w szariacie (który z Koranem ma tyle wspólnego co katechizm z Nowym Testamentem) jak również to co zrobił Mahomet. Każdy człowiek jest tylko człowiekiem i życiorysy proroków powinny uczyć pokory, że nawet tacy mistycy nie są bez skazy. Abraham miał niewolnicę, Mahomet ożenił się z 9 latką (która miesięczkowała, ale niestety była 9-latką), Budda opuścił żonę i potrzebujące go dzieci, a dla wielu niechrześcijan oburzające jest to, że Jezus ogłosił się Synem Boga - co przez niego przemawiało ? bo chyba nie pokora ani skromność w tamtym momencie? przez to co zrobił, chrześcijanie dostali prawo do wywyższenia swojej religii nad inne, do wypraw krzyżowych i wielu innych rasistowskich akcji, misję nawracania siłą ludności na całym świecie. Nawracanie Indian i wiele innych masakr. A o pedofilii w kościele, kwitnącym niewolnictwie seksualnym pod okiem samych nieomylnych papieży chyba nie trzeba dodawać. O tym co robili z kobietami przez 1000 lat też chyba nie trzeba mówić.

Ale wracając do tematu.

Życiorys Mahometa jest dziwny, bo najpierw żeni się z kobietą starszą od siebie, którą kochał nad życie i którą opiekował sie aż do śmierci z wielką ofiarnością. To trochę się kłóci z cechami psychopaty-pedofila, a dodam , ze 9-letnie dziewczynki niestety w wielu kulturach na świecie zwłaszcza tam gdzie gorący klimat, dojrzewały po prostu bardzo wcześnie. Miało na to wpływ także krótsze o połowę w porównaniu do dzisiaj życie. Także czy Mahomet był pedofilem nie jest takie oczywiste - w naszych oczach - JEST, ale w tamtych czasach to była niestety norma, że dziewczynka która już miesięczkowała była gotowa do współżycia. Istnieją zapiski, że być może Aisza była starsza - 12 lat, ale nie wiadomo skąd ta niezgodność z innymi zapiskami.

Niestety ale ożenek i współżycie z dziewczynkami, które juz miesięczkowały były normą w większości krajów na świecie. To była norma u Żydów, jak i w Europie, gdzie pedofilia wg naszych standardów, też była normą.

Normą była też pedofilia wśród starożytnych filozofów greckich i rzymskich.

Normą była pedofilia w kościele i kulturze chrześcijańskiej .

A co z niewolnictwem, które kwitło w Ameryce? jestem pewna , ze wielu pisarzy, artystów i filozodów miało swoich małoletnich niewolników i z nimi współżyło bo to też niestety była norma w ich czasach.

Czy w zwiazku z tym, mamy zabronić czerpania z dorobku kulturowego ludzkości, w którym napewno spora część nich była pisana oraz tworzona przez ludzi, których byś uznał za pedofilów, rasistów albo dewiantów nienawidzących kobiet bo były grzeszne i sprowadzone do roli zwięrząt?

Czy filozofia starożytnych pedofili powinna być zakazana ? Może powinniśmy spalić ich traktaty? jak myślisz?

Rozumiem, ze Koran, którego część mistyczną śmiem analizować też powinien być spalony ? jak myślisz?

Szkoda, że dla Ciebie , choć w życiu Koranu nie miałeś w ręce, to schizofreniczny bełktot, dla mnie i dla wielu innych (a muzułmanką nie jestem, nie wyznaję żadnej religii, ale się interesuję religioznawstwem) teksty z koranu o Bogu sa mistyczną poezją wysokich lotów. Ale każdy interpretuje jak chce, wolna wola.

I jeszcze jedno - Mahomet nie był typem owcy jak Jezus, analiza jego życiorysu mówi nam, że podążał drogą Króla-Kapłana - dlatego nazywanie go mordercą też jest trochę nie na miejscu. Udało mu się zjednoczyć wszystkie plemiona arabskie pod sztandarem jednej religii, to czego dokonał, jego wizyjność , inteligencja, mistyka, waleczność i brawura do dzisiaj przez wielu historyków jest uważana za geniusz. A że był tylko człowiekiem? Kto nim nie jest ?

Wiesz dlaczego ożenił się z Aiszą? Bo dostał wizję, gdy ona się urodziła, że to jego bratnia dusza. Aisza kochała bardzo "pedofila Mahometa" i analiza jej prywatnych zapisków wskazuje, ze była z nim bardzo szczęśliwa a jej późniejsza charyzma w kontynuowaniu polityki Mahometa nie wskazuje na problemy psychiczne, które jako wykorzystywana seksualnie dziewczyna musiałaby mieć.
Co więcej, analiza jej piekielnie inteligentnych wypowiedzi w hadisach pokazuje, ze pomimo młodego wieku była dla Mahometa równą partnerką pod każdym względem. Może rzeczywiście była jego bratnią duszą? Szkoda, że to, co było niestety normą w tamtych czasach zostaje w tak ohydny sposób wykorzystywane do współczesnego sankcjonowania pedofilii w niektórych krajach arabskich. Kraje arabskie = jeszcze długa droga do norm cywilizacyjnych Europy i tu się w pełni zgadzam z Krissem jak i Tobą.

Łatwo nam oceniać ludzi z przeszłości, których znamy tylko z przekazów, przez pryzmat dzisiejszych standardów. Ja dziękuję Bogu, że cywilizacja powoli, bardzo powoli ale jednak idzie do przodu. Kiedyś normą było traktowanie kobiet i dzieci jak przedmioty jak niewolników w tym i seksualnych i w takich warunkach tworzono dzieła, które dzisiaj podziwiamy. Przez Twoje podejście, musielibyśmy wszystko spalić na stosie co już zresztą w historii miało wielokrotnie miejsce.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post
Post #430


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Mordowanie dozwolone w Koranie? To chyba jakies zarty :) Bylem w Egipcie i slyszalem co mowili prawdziwi muzulmani w meczecie. Koran zabrania mordowania a prawdziwi muzulmanie probuja odgradzac sie od ,,braci'' terrorystow idacych na smierc i mordujacych ludzi. Wiec szufladkowanie muzulmanow razem z terrorystami jest niewlasciwe. Jeszcze odnosnie Koranu. Biblia zawiera metaforyczne przeslanie natamiast muzulmanie wierza, ze Koran zawiera doslowny przekaz. Zreszta niektore elementy sa jak dla mnie bardzo fajne. Jednym z nich jest nakazanie wspomagania biednych finansowo.
Ogolnie uwazam, ze obie Ksiegi zawieraja prawdziwe i takie same przeslania i elementy. Reszta natomiast zostala znieksztalcona i zmieniona przez czlowieka przez stulecia. Jedne elementy wywalono, inne dodano. Uwazam, ze bledy i niescislosci spowodowane zostaly przez ludzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
fragles
post
Post #431


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Wpis ten dedykują ludziom co zamiast Boga znaleźli religię...

Nie ma sensu szukać potwierdzenia odnośnie doświadczeń w księgach ?
Dlaczego? Dlatego że księgi te zostały spisane wieki temu przez ludzi! i też przez ludzi były przepisywane, każdy sobór, każde spotkanie możnych danej religii wprowadzało zmiany, które dyktowane były aktualnym interesem grupy trzymającej władzę.
Nie ma sensu też doszukiwać się historycznych potwierdzeń na istnienie takich postaci Jezus.

Natomiast jest sens przeczytać Biblię, Koran podkreślić zdania które trafiają bezpośrednio do nas i czuć w nich mądrość dla duszy, a później nie pozostaje nic innego jak żyć w zgodzie z nimi...

Pozdrawiam!

A jako ciekawostkę chciałbym się zapytać czy Koran zakazuje lichwy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #432


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




tak, zabrania
wychodzi z założenia, że pożycza pieniądze tylko ten, który jest w potrzebie, wiec nie wolno dodatkowo na nim żerować i zbierać procenty od pomocy, która jest powinniścią bliźniego a nie biznesem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post
Post #433


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


A tak sobie pomyślałem że dobrze że cywilizacja się rozwija- są tego plusy jak i minusy jak zawsze.
Ale doświadczenie wszystko koryguje.
Kiedyś nie zważano na potrzeby kobiet - i to skorygowano.
Rasizm- to się koryguje.
Niedawno nie zważano na potrzeby zwierząt- ale to się już koryguje.
Nie zważano niedawno na naturę - ale to też już się koryguje.
Wiele jest jeszcze błędów do korekcji.
To wszystko biegnie taką sinusoidą - przegięcie w jedną stronę pociąga przegięcie w drugą i to dobry proces.
Bo ta sinusoida pozwala poznawać granice- samokoryguje nasze życie.

Tak więc ja nie mam obaw - być może i dotrzemy do samego Boga - albo postaramy się być sami bogami - to też dwie strony sinusoidy - a co jest po środku ?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post
Post #434


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




@Vesanya

Widziałem wiele Twoich wpisów i bardzo Cię szanuję dla tego tym zwiększymy bólem serca muszę Ci powiedzieć, że niestety jesteś ignorantką jeżeli chodzi o Islam - bez urazy.

Zacznijmy od jakiejś ostatniej wiadomości współczesnej:
CYTAT
Skandaliczne postępowanie wymiaru sprawiedliwości w Arabii Saudyjskiej. Popularny islamski kaznodzieja, Fayhan al-Ghamdi, zgwałcił, a następnie zabił swoją pięcioletnią córkę. Na wolność wyszedł po zaledwie kilkumiesięcznym pobycie w więzieniu i zobowiązaniu do zapłacenia odszkodowania matce dziewczynki. Wysokość odszkodowania to równowartość 150 tys. złotych.

Wiesz kim jest Fayhan al-Ghamdi? Bo niestety nie był ale wciąż jest wpływowym i bardzo popularnym Imamem!

A Ty znasz Koran? Miałaś w ręce?
CYTAT
2:191 I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!
2:216 Przepisana wam jest walka, chociaż jest wam nienawistna. Być może, czujecie wstręt do jakiejś rzeczy, choć jest dla was dobra. Być może, kochacie jakąś rzecz, choć jest dla was zła. Bóg wie, ale wy nie wiecie!
3:10 Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia!
3:131 I bójcie się ognia, który został przygotowany dla niewiernych!
3:178 I niech nie sądzą ci, którzy nie uwierzyli, że zwłoka, jaką My im dajemy, będzie dla nich dobrem. My dajemy im zwłokę tylko po to, by oni pomnożyli grzech. Dla nich kara będzie poniżająca.
3:195 I wysłuchał ich Pan: "Ja nie pozwolę zginąć żadnemu uczynkowi tego spośród was, który czyni dobro, czy będzie to mężczyzna, czy kobieta. Jesteście zależni jedni od drugich. A tym, którzy wywędrowali razem, i tym, którzy zostali wypędzeni ze swoich domostw, i tym, którzy walczyli i zostali zabici - My, z pewnością, odpuścimy ich złe czyny, i wprowadzimy ich do Ogrodów, gdzie w dole płyną strumyki: to jest nagroda pochodząca od Boga!" A u Boga jest piękna nagroda!
4:34 Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg. I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu. Zaprawdę, Bóg jest wzniosły, wielki!
4:66 Jeślibyśmy im przykazali: "Zabijajcie się!" albo też: "Wychodźcie z waszych domostw!" - uczyniliby to tylko nieliczni z nich. Gdyby uczynili to, do czego zostali napomniani, to byłoby lepsze dla nich i mocniejsze dla ich utwierdzenia.
4:74 Niechże walczą na drodze Boga ci, którzy za życie tego świata kupują życie ostateczne! A kto walczy na drodze Boga i zostanie zabity albo zwycięży, otrzyma od Nas nagrodę ogromną.
4:76 Ci, którzy wierzą, walczą na drodze Boga, a ci, którzy nie wierzą, walczą na drodze Saguta. Walczcie więc z poplecznikami szatana! Zaprawdę, podstęp szatana jest słaby!
4:89 Oni by chcieli, abyście byli niewiernymi, tak jak oni są niewiernymi, abyście więc byli równi. Przeto nie bierzcie sobie opiekunów spośród nich, dopóki oni nie wywędrują razem na drodze Boga. A jeśli się odwrócą, to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie! I nie bierzcie sobie spośród nich ani opiekuna, ani pomocnika!
4:91 Wy znajdziecie innych, którzy będą chcieli żyć z wami w pokoju, i żyć w pokoju ze swoim ludem. Za każdym razem, kiedy będą doprowadzeni do buntu, doznają w tej próbie porażki. A jeśli oni nie odejdą od was i nie zaproponują wam pokoju ani nie powstrzymają swoich rąk, to chwytajcie ich i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich napotkacie. My wam dajemy nad nimi władzę jawną!
8:12 Twój Pan objawił aniołom: "Oto Ja jestem z wami! Umocnijcie więc tych, którzy wierzą! Ja wrzucę strach w serca niewiernych. Bijcie ich więc po karkach! Bijcie ich po wszystkich palcach!"
8:17 To nie wy ich zabijaliście, lecz Bóg ich zabijał. To nie ty rzuciłeś, kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił; aby doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym, pochodzącym od Niego. Zaprawdę, Bóg jest słyszącym, wszechwiedzącym!
8:50 Gdybyś tylko mógł widzieć, jak aniołowie zabierają tych, którzy nie uwierzyli! Oni biją ich po twarzy i po plecach: "Zakosztujcie kary ognia palącego!
8:59 I niech nie sądzą ci, którzy nie uwierzyli, że nas wyprzedzą. Oni przecież nie są zdolni niczego udaremnić!
8:60 Przygotujcie przeciwko nim, ile możecie sił i oddziałów konnicy, którymi moglibyście przerazić wroga Boga i wroga waszego, jak również innych, którzy są poza nimi, a których wy nie znacie. Bóg ich zna! A to, co wy rozdajecie na drodze Boga, to zostanie wam w pełni oddane i nie doznacie niesprawiedliwości.
8:67 Nie jest odpowiednie dla Proroka, aby brał jeńców, dopóki on nie dokona całkowitego podboju ziemi. Wy pragniecie tego, co przypadkowe na tym świecie, a Bóg chce życia ostatecznego. Bóg jest potężny, mądry!
9:5 A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki! Ale jeśli oni się nawrócą i będą odprawiać modlitwę, i dawać jałmużnę, to dajcie im wolną drogę. Zaprawdę, Bóg jest przebaczający, litościwy!
9:29 Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą w Boga i w Dzień Ostatni, który nie zakazują tego, co zakazał Bóg i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy - spośród tych, którym została dana Księga - dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni.
9:30 Żydzi powiedzieli: "Uzajr jest synem Boga." A chrześcijanie powiedzieli: "Mesjasz jest synem Boga." Takie są słowa wypowiedziane ich ustami. Oni naśladują słowa tych, którzy przedtem nie wierzyli. Niech zwalczy ich Bóg! Jakże oni są przewrotni!
9:41 Wyruszajcie - lekko i ciężkozbrojni! Walczcie waszymi majątkami i waszymi duszami na drodze Boga! To jest dla was lepsze, gdybyście mogli wiedzieć!
9:73 O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy! Ich miejscem schronienia będzie Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!
9:74 Oni przysięgają na Boga, że nic nie powiedzieli, tymczasem powiedzieli słowo niewiary; i stali się niewiernymi, chociaż już byli całkowicie poddani. Oni starali się usilnie o to, czego nie mogli osiągnąć; i zemścili się tylko za to, że wzbogacił ich Bóg i Jego Posłaniec, z Jego łaski. I jeśli się nawrócą, to będzie lepiej dla nich; a jeśli się odwrócą, to ukarze ich Bóg karą bolesną na tym świecie i w życiu ostatecznym. Oni nie mają na ziemi ani przyjaciela, ani pomocnika.
9:111 Zaprawdę, Bóg kupił u wiernych ich dusze i ich majątki, w zamian za co otrzymają Ogród. Oni walczą na drodze Boga i zabijają, i są zabijani, zgodnie z Jego prawdziwą obietnicą w Torze, Ewangelii i w Koranie. A kto wierniej wypełnia swoje przymierze aniżeli Bóg? Cieszcie się więc z handlu, jaki z Nim zrobiliście! To jest osiągnięcie ogromne!
9:123 O wy, którzy wierzycie! Zwalczajcie tych spośród niewiernych, którzy są blisko was. Niech się spotkają z waszą surowością.
17:16 A kiedy chcemy zgubić jakieś miasto, to nakazujemy jego mieszkańcom żyjącym w dobrobycie, aby oddawali się tam rozpuście. Wtedy sprawdza się nad nim słowo i niszczymy je całkowicie.
22:25 Zaprawdę, ci, którzy nie wierzą i odsuwają od drogi Boga i od świętego Meczetu, przygotowanego jednakowo dla wszystkich ludzi, zarówno tych, którzy tam przebywają, jak i koczowników; i ci, którzy dopuszczają się tam profanacji, wbrew prawu, zakosztują kary bolesnej.
26:201 Oni w to nie uwierzą, dopóki nie zobaczą kary bolesnej .
32:22 Kto jest bardziej niesprawiedliwy aniżeli ten, który został napomniany przez znaki swego Pana, a potem odwrócił się od nich? Zaprawdę, zemścimy się na grzesznikach!
33:26 I On sprowadził z ich twierdz tych ludzi Księgi, którzy im pomagali, i rzucił w ich serca strach. Część z nich zabiliście, a część wzięliście do niewoli.
33:61 Przeklęci! Gdziekolwiek się znajdą, zostaną schwytani i zabici bez Litości;
34:51 O, gdybyś mógł zobaczyć, jak będą przerażeni, I kiedy już nie znajdą żadnej ucieczki i zostaną pochwyceni z bliska!
35:36 A tych, którzy nie uwierzyli, czeka ogień Gehenny. I nie zostanie postanowione, aby umarli, ani też nie doznają ulgi od męki. W ten sposób płacimy każdemu niewiernemu.
36:8 My nałożyliśmy na ich szyje obroże aż do podbródków, tak iż głowy ich są podniesione nieruchomo.
36:9 I umieściliśmy przed nimi przegrodę i za nimi przegrodę; w ten sposób zakryliśmy ich i oni nie widzą.
36:10 I wszystko im jedno, czy ty ich ostrzegasz, czy ich nie ostrzegasz: oni nie wierzą.
36:63 Oto Gehenna, która nam została obiecana!
36:64 Palcie się w niej dzisiaj za to, iż nie wierzyliście!
37:170 Lecz oni nie uwierzyli w Niego. I niebawem się dowiedzą.
37:171 Nasze słowo zostało dane wcześniej Naszym sługom posłańcom.
37:172 Oni z pewnością zostaną wspomożeni.
37:173 Zaprawdę, Nasze zastępy będą zwycięskie!
37:174 Odwróć się więc od nich na pewien czas
37:175 I przyglądaj się im; oni niebawem zobaczą!
37:176 Czyżby chcieli przyśpieszyć Naszą karę?
37:177 Kiedy ona znajdzie się już na ich podwórzu, to nieszczęsny będzie ranek dla tych, którzy byli ostrzegani!
47:4 Kiedy więc spotkacie tych, którzy nie wierzą, to uderzcie ich mieczem po szyi; a kiedy ich całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta. A potem albo ich ułaskawicie, albo żądajcie okupu, aż wojna złoży swoje ciężary. Tak jest! Lecz jeśliby zechciał Bóg, to Sam zemściłby się na nich, lecz On chciał doświadczyć jednych przez drugich. A co do tych, którzy zostaną zabici na drodze Boga, to On nie uczyni ich uczynków daremnymi.
48:29 Muhammad jest posłańcem Boga. Ci, którzy są razem z nim, są gwałtowni wobec niewiernych, a miłosierni względem siebie. Widzisz ich kłaniających się, wybijających pokłony, poszukujących łaski Boga i Jego zadowolenia. Ich znamię jest na ich twarzach, od śladów wybijania pokłonów. Taka jest ich przypowieść w Torze i taka jest ich przypowieść w Ewangelii: "Są oni jak ziarno zasiane, które wypuszcza kiełek i wzmacnia go, i staje się twardy, i trzyma się prosto na swoim źdźble, wprawiając w podziw siewców" - to, żeby przez nich doprowadzić do wściekłości niewiernych. Bóg obiecał tym spośród nich, którzy uwierzyli i pełnili dobre dzieła, przebaczenie i nagrodę ogromną.
59:2 On jest Tym, który wypędził z domostw tych spośród ludu Księgi, którzy nie uwierzyli - na pierwsze zebranie. Wy nie myśleliście, że oni odejdą, a oni myśleli, że twierdze obronią ich przed Bogiem. Lecz przyszedł do nich Bóg ze strony, z której oni się Go nie spodziewali, i rzucił w ich serca przerażenie. Niszczą oni swoje domy swoimi rękami i rękami wiernych. Bierzcie więc sobie z tego pouczenie, o ludzie, którzy posiadacie jasne spojrzenie!
59:3 Gdyby Bóg nie przepisał im wysiedlenia, to ukarałby ich na tym świecie, ale w życiu ostatecznym czeka ich kara ognia.
59:13 Wy przecież wzbudzacie więcej strachu w ich duszach aniżeli sam Bóg, ponieważ to są ludzie, którzy nie pojmują.
61:4 Zaprawdę, Bóg miłuje tych, którzy walczą na Jego drodze w zwartych szeregach, jak gdyby byli budowlą solidną.
66:9 O Proroku! Zwalczaj niewiernych i obłudników i bądź względem nich surowy! Ich miejscem schronienia będzie Gehenna. A jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!
68:15 Kiedy mu są recytowane Nasze znaki, on mówi: "To są baśnie dawnych przodków!"
68:16 My napiętnujemy go na ryju!
69:30 "Bierzcie go i nałóżcie mu kajdany!
69:31 Potem w ogniu piekielnym palcie go!
69:32 Następnie zakujcie go w łańcuch, którego długość wynosi siedemdziesiąt łokci!"
69:33 Bo on nie wierzył w Boga potężnego
76:4 Zaprawdę, przygotowaliśmy dla niewiernych łańcuchy, kajdany i ogień płonący.
2:10 W ich sercach jest choroba, a Bóg jeszcze powiększa ich chorobę. Spotka ich kara bolesna za to, że kłamią.
2:90 Jakże złe jest to, za co sprzedali swoje dusze! Oni nie uwierzyli w to, co zesłał Bóg, ze złości, iż Bóg zsyła Swoją łaskę, komu chce ze swoich sług. I ściągnęli na siebie gniew za gniewem. A niewiernych spotka kara poniżająca!
2:104 O wy, którzy wierzycie! Nie mówcie: "Obserwuj nas!", lecz mówcie: "Patrz na nas!" - i słuchajcie! A niewiernych czeka kara bolesna!
3:151 My wrzucimy w serca tych, którzy nie uwierzyli, przerażenie za to, iż oni dodawali Bogu jako współtowarzyszy to, czemu On nie zesłał żadnej władzy. Ich miejscem schronienia będzie ogień. A jakże złe to miejsce pobytu dla niesprawiedliwych!
3:177 Zaprawdę, ci, którzy kupili niewiarę za wiarę, nie zaszkodzą w niczym Bogu! Ich kara będzie bolesna.
4:15 A wobec tych spośród waszych kobiet, które popełnią wszeteczeństwo, zażądajcie świadectwa czterech spośród was. I jeśli oni poświadczą, to trzymajcie je w domach, dopóki nie zabierze ich śmierć albo też póki Bóg nie przygotuje dla nich jakiejś innej drogi.
4:18 Nie ma jednak odpuszczenia dla tych, którzy popełniają złe czyny. A kiedy zastanie któregoś z nich śmierć, wtedy on mówi: "Ja się teraz nawracam." Nie ma też i dla tych, którzy umierają i są niewierni. Dla tych przygotowaliśmy karę bolesną.
5:33 Zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga i Jego Posłańca i starają się szerzyć zepsucie na ziemi, będzie tylko to, iż będą oni zabici lub ukrzyżowani albo też obetnie im się rękę i nogę naprzemianległe, albo też zostaną wypędzeni z kraju. Oni doznają hańby na tym świecie i kary bolesnej w życiu ostatecznym.
5:38 Złodziejowi i złodziejce obcinajcie ręce w zapłatę za to, co oni popełnili. To jest przykładna kara od Boga. Bóg jest potężny, mądry!
5:45 Przepisaliśmy im w niej: "Życie za życie, oko za oko, nos za nos, ucho za ucho, ząb za ząb; a za rany obowiązuje prawo talionu. Ale kto z ceny krwi uczyni jałmużnę, otrzyma przebaczenie." A którzy nie sądzą według tego, co zesłał Bóg, są ludźmi niesprawiedliwymi.
6:6 Czyż oni nie widzieli, ile pokoleń wytraciliśmy przed nimi? Umocniliśmy ich na ziemi, jak was umocniliśmy; i zesłaliśmy im z nieba obfity deszcz, i uczyniliśmy rzeki płynące u ich stóp. Potem wytraciliśmy ich za ich grzechy i stworzyliśmy, po nich, inne pokolenia.
7:4 A ileż miast wytraciliśmy?! Nasza srogość przychodziła na nie nocą albo w czas południowego odpoczynku.
8:13 Dlatego, że oni oddzielili się od Boga i Jego Posłańca. A kto oddziela się od Boga i Jego Posłańca... zaprawdę, Bóg jest straszny w karaniu!
8:14 To jest dla was! Zakosztujcie więc tego! albowiem niewiernych czeka kara ognia!
8:15 O wy, którzy wierzycie! Kiedy spotkacie niewiernych, posuwających się w marszu, to nie odwracajcie się do nich plecami!
8:16 A kto tego dnia odwróci się do nich plecami - jeśli nie czyni tego powracając do bitwy albo przyłączając się do oddziału - to ten ściągnie na siebie gniew Boga, a jego miejscem schronienia będzie Gehenna! A jakże to złe miejsce przybycia!
9:34 O wy, którzy wierzycie! Zaprawdę, wielu spośród uczonych w piśmie - rabinów i mnichów - zjada nadaremnie majątki ludzi i oddala od drogi Boga. A tym, którzy zbierają złoto i srebro, a nie rozdają ich na drodze Boga - obwieść karę bolesną!
9:35 W Dniu, kiedy te metale będą rozpalone w ogniu Gehenny i będą napiętnowane nimi ich czoła, ich boki i grzbiety: "Oto co zebraliście dla siebie. Zakosztujcie więc tego, co zebraliście!"
9:39 A jeśli nie wyruszycie, to ukarze was Bóg karą bolesną i zmieni was na inny naród. A wy nie możecie Mu w niczym zaszkodzić. Przecież Bóg jest nad każdą rzeczą wszechwładny!
10:13 Wytraciliśmy już przed wami pokolenia, kiedy popełniały niesprawiedliwość. Przychodzili do nich ich posłańcy z jasnymi dowodami, ale oni nie uwierzyli. W ten sposób My płacimy ludowi grzeszników.
10:73 Lecz oni uznali go za kłamcę. Przeto uratowaliśmy jego i tych, którzy z nim byli na statku, i uczyniliśmy ich namiestnikami; a zatopiliśmy tych, którzy za kłamstwo uznali Nasze znaki. Popatrz więc, jaki był ostateczny koniec tych, którzy byli ostrzegani!
13:34 Spotka ich kara w życiu na tym świecie; a z pewnością kara życia ostatecznego jest bardziej bolesna! I nie będą oni mieli przed Bogiem opiekuna!
14:2 Boga, do którego należy to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. Biada tym, którzy nie uwierzyli, z powodu kary strasznej;
16:88 Tym, którzy nie uwierzyli i którzy odsunęli się od drogi Boga, My będziemy zwiększać karę za karą za to, że szerzyli zgorszenie.
17:17 Ileż to pokoleń wygubiliśmy po Noem! Wystarczy twój Pan, świadomy i jasno widzący grzechy Swoich sług!
17:18 Temu, kto pragnie życia przemijającego, My pośpiesznie dajemy mu w nim to, co chcemy i komu chcemy. Następnie przygotowujemy mu Gehennę, aby się w niej palił, poniżony, odrzucony.
17:58 I nie ma miasta, którego byśmy nie zniszczyli przed Dniem Zmartwychwstania lub którego byśmy nie ukarali karą okrutną. To jest zaznaczone w księdze.
18:53 I grzesznicy zobaczą ogień. Pomyślą wtedy, że tam się dostaną, i nie znajdą od niego wybawienia.
18:59 Wytraciliśmy mieszkańców tych oto miast, kiedy czynili niesprawiedliwość, i wyznaczyliśmy termin ich zguby.
19:98 Ileż pokoleń wytraciliśmy przed nimi! Czy ty przeczuwasz choć jednego z nich? Czy ty słyszysz choć najmniejszy ich szept?
21:6 Nie uwierzyło przed nimi żadne miasto, które zniszczyliśmy. Czyż oni uwierzą?
21:15 I nie ustało to ich wołanie, aż uczyniliśmy ich żniwem - bezwładnymi.
21:77 Obroniliśmy go przed ludźmi, którzy za kłamstwo uznali Nasze znaki. Zaprawdę, oni byli ludźmi zła, przeto potopiliśmy ich wszystkich razem.
22:19 Oto są dwie grupy przeciwników, którzy prowadzą spór w przedmiocie swego Pana. Ci, którzy nie uwierzyli, będą mieli ubranie przykrojone z ognia; a głowy ich polewane będą wrzącą wodą,
22:20 Która roztopi ich wnętrzności i skórę.
22:21 Dla nich będą żelazne rózgi z hakami.
22:45 Ileż miast zniszczyliśmy za ich niesprawiedliwość! Są to opustoszałe ruiny. Ileż studni opuszczonych, i zamków wyniosłych!
22:57 A ci, którzy nie uwierzyli i za kłamstwo uznali Nasze znaki - doznają kary poniżającej.
23:76 I dosięgła ich Nasza kara, lecz oni się nie podporządkowali swojemu Panu; i oni się nie upokorzyli.
23:77 Aż kiedy My otworzymy przed nimi bramę kary strasznej, wtedy popadną tam w rozpacz.
24:2 Cudzołożnicy i cudzołożnikowi wymierzcie po sto batów, każdemu z nich obojga! W imię religii Boga, jeśli wierzycie w Boga i w Dzień Ostatni, niech nie powstrzyma was żadna względem nich pobłażliwość. I niech pewna grupa wiernych będzie obecna przy ich karze.
25:26 W tym Dniu prawdziwa władza królewska będzie należeć do Miłosiernego; i dla niewiernych będzie to Dzień trudny!
25:27 W tym Dniu niesprawiedliwy będzie gryzł swoje ręce, mówiąc: "Ach, gdybym był wybrał sobie drogę razem z Posłańcem!
25:36 Powiedzieliśmy: "Idźcie obydwaj do ludu, który za kłamstwo uznał Nasze znaki!" - i zniszczyliśmy ten lud całkowicie.
26:172 Następnie wytraciliśmy innych.
26:213 Nie wzywaj więc, wraz z Bogiem, żadnego innego boga, żebyś się nie znalazł wśród tych, którzy będą ukarani.
27:51 I popatrz, jaki był ostateczny koniec ich podstępu! Zniszczyliśmy całkowicie ich i ich lud, wszystkich razem.
28:58 Ileż miast zniszczyliśmy, których mieszkańcy pysznili się swoim życiem! I oto ich domostwa, po ich odejściu, pozostały nie zamieszkane - oprócz nielicznych. I My, tylko My jesteśmy dziedzicem!
28:64 I zostanie im powiedziane: "Wezwijcie waszych współtowarzyszy!" Oni ich wezwą, lecz nie zostaną wysłuchani; i ujrzą karę. O, gdyby byli poszli drogą prostą!
28:81 I sprawiliśmy, iż ziemia pochłonęła jego i jego domostwo. I nie miał on żadnego oddziału, który by mu pomógł, poza Bogiem, i nie zdołał się obronić.
31:6 Wśród ludzi jest i taki, który zakupuje zabawne opowiadania, by sprowadzać z drogi Boga, nieświadomie, i brać ją sobie za przedmiot szyderstwa. Dla takich będzie kara poniżająca.
31:7 A kiedy jemu recytują Nasze znaki, on się odwraca pełen dumy, jak gdyby ich nie słyszał, jak gdyby w jego uszach była głuchota. Obwieść mu więc karę bolesną!
31:23 A kto nie uwierzył - niech ciebie nie smuci jego niewiara. Do Nas oni powrócą i My ich powiadomimy o tym, co uczynili. Zaprawdę, Bóg zna dobrze wszystko, co jest w ich piersiach!
31:24 Damy im niewielki czas używania, a potem poddamy ich surowej karze.
34:5 A tych, którzy usiłują osłabić Nasze znaki, czeka kara bolesnej męki.
34:38 A ci, którzy starają się osłabić Nasze znaki, zostaną przedstawieni do kary.
35:8 A co będzie z tym, którego złe działanie zostało upiększone i on sam uzna je za piękne? Zaprawdę, Bóg sprowadza z drogi, kogo chce, i prowadzi drogą prostą, kogo chce. Niech więc nie rozwodzi się w smutkach twoja dusza nad nimi! Zaprawdę, Bóg wie dobrze, co oni czynią!
36:31 Czyż oni nie widzieli, ile pokoleń wytraciliśmy przed nimi? i że oni już do nich nie powrócą?
36:43 Jeśli zechcemy, potopimy ich i oni nie znajdą pomocnika; i będą uratowani
36:44 Jedynie dzięki Naszemu miłosierdziu, by do pewnego czasu cieszyć się życiem.
36:45 Kiedy im mówią: "Bójcie się tego, co jest przed wami, i tego, co jest za wami; być może doznacie miłosierdzia..."
37:82 Potem potopiliśmy innych.
38:1 Sad. Na Koran, zawierający napomnienie!
38:2 A jednak ci, którzy nie wierzą, tkwią w dumie i odszczepieństwie.
38:3 Ileż pokoleń wytraciliśmy przed nimi! Oni wołali, lecz nie był to czas wybawienia.
38:8 Czy to jemu, spośród nas wszystkich, zostało zesłane napomnienie?" Tak! Oni pozostają w zwątpieniu względem Mojego napomnienia. Tak! Oni jeszcze nie zakosztowali Mojej kary!
38:14 Każdy z nich za kłamców uważał posłańców, dlatego też ziściła się Moja kara.
38:59 Oto tłum wrzucony razem z wami. Nie ma dla nich żadnego przywitania; będą się palić w ogniu.
39:16 Będą oni mieli ponad sobą zasłony z ognia, i pod sobą zasłony. Oto czym przeraża Bóg Swoje sługi. O Moi słudzy! Bójcie się Mnie!
40:70 Ci, którzy uznali za kłamstwo Księgę i to, z czym wysłaliśmy Naszych posłańców, niebawem się dowiedzą,
40:71 Kiedy z obrożami na szyi i w łańcuchach będą wleczeni
40:84 A kiedy zobaczyli Naszą srogość, powiedzieli: "Wierzymy w Boga Jedynego, a nie wierzymy w to, co Jemu dodawaliśmy jako współtowarzyszy."
40:85 Lecz nie przyniosła im pożytku ich wiara, po tym jak zobaczyli Naszą srogość; takie jest od dawna prawo Boga względem Jego sług. I wtedy poniosą stratę niewierni!
41:27 My na pewno damy zakosztować tym, którzy nie wierzą, kary strasznej; My zapłacimy im czymś gorszym niż to, co oni czynili.
42:7 I tak objawiliśmy tobie Koran arabski, abyś ostrzegał Matkę miast i tych, którzy mieszkają wokół niej; i abyś ostrzegał, iż w Dniu Zebrania - co do jego nadejścia nie ma wątpliwości - jedni znajdą się w Ogrodzie, a drudzy w płomieniach!
43:55 Przeto kiedy Nas rozgniewali, zemściliśmy się na nich i potopiliśmy ich wszystkich.
44:15 Zaprawdę, My odsuwamy karę na krótko, wy przecież znowu powrócicie.
44:16 W tym Dniu, kiedy My ich pochwycimy z największą gwałtownością, wtedy się zemścimy.
44:48 Następnie lejcie na jego głowę karę gotującej się wody!"
45:8 On słucha znaków Boga, które mu są recytowane, a potem trwa w uporze, wbijając się w dumę, jak gdyby ich wcale nie słyszał. Obwieść mu więc karę bolesną!
45:9 A kiedy on pozna niektóre Nasze znaki, to bierze je sobie za przedmiot szyderstwa. Dla takich będzie kara poniżająca.
45:10 Za nimi będzie Gehenna. I nie pomoże im nic to, co zyskali; ani też opiekunowie, których wzięli sobie poza Bogiem. Dla nich kara będzie straszna.
45:11 To jest droga prosta! A dla tych, którzy odrzucili znaki swego Pana - kara gniewu będzie bolesna.
46:20 Tego Dnia, kiedy będą wystawieni na ogień ci, którzy nie uwierzyli: "Wy trwoniliście wasze wspaniałe dobra w życiu na tym świecie i cieszyliście się nimi, a dzisiaj będziecie wynagrodzeni karą poniżenia za to, że byliście dumni na ziemi, bez żadnego prawa, i za to, że byliście występni."
46:27 Zniszczyliśmy te miasta, które były wokół was; skierowaliśmy do nich Nasze znaki - być może, oni zawrócą.
47:27 Jakże to będzie, kiedy aniołowie ich zabiorą, bijąc ich po twarzy i po plecach?
48:13 A ten, kto nie wierzy w Boga i Jego Posłańca - My, zaprawdę, przygotowaliśmy dla niewiernych ogień płonący!
48:18 Spodobali się Bogu wierni, kiedy złożyli tobie przysięgę na wierność pod drzewem. On poznał, co było w ich sercach, i zesłał na nich spokój bezpieczeństwa, i dał im w nagrodę bliskie zwycięstwo
48:19 I mnóstwo łupów, które mieli zabrać. Bóg jest potężny, mądry!
48:20 Bóg obiecał wam liczne łupy, które weźmiecie. On przyśpieszył to dla was, a powstrzymał ręce ludzi od was, aby to było znakiem dla wiernych i aby On poprowadził was drogą prostą.
48:25 Tacy są ci, którzy nie uwierzyli, którzy odsunęli was od świętego Meczetu i którzy powstrzymali zwierzęta ofiarne, aby nie mogły przybyć na swoje miejsce. I jeśliby niewierni - mężczyźni i kobiety, których wy nie znaliście i mogliście ich podeptać, tak iż spadłoby na was z ich powodu przewinienie, zupełnie nieświadomie - a Bóg wprowadził do Swego miłosierdzia, kogo chce - jeśliby oni się jasno oddzielili, to wtedy ukaralibyśmy tych spośród nich, którzy nie uwierzyli, cierpieniem bolesnym.


Następna sprawa. Mahomet nie był pedofilem? Chyba żartujesz. Sprawa jego żony to czubek góry lodowej. Myślisz, że napisał o sexie udowym z niemowlęciem bez zębów jako nic złego bo był normalny?
To, że w późniejszym okresie po tym jak już Aisza podrosła to cały czas paradował w jej ubraniach i się malował jak kobieta słyszałaś? O tym, że nie przeszkodził mu jego kontakt z Allahem mordować własnoręcznie setki ludzi? Że zabijał niewiernych ale też swoich opozycjonistów? Ze wprowadzał terror u swoich ludzi? Ze się po prostu go bali?


Czy w związku z tym, mamy zabronić czerpania z dorobku kulturowego ludzkości, w którym napewno spora część nich była pisana oraz tworzona przez ludzi, których byś uznał za pedofilów, rasistów albo dewiantów nienawidzących kobiet bo były grzeszne i sprowadzone do roli zwięrząt?
TAK
Czy filozofia starożytnych pedofili powinna być zakazana ? Może powinniśmy spalić ich traktaty? jak myślisz?
TAK
Rozumiem, ze Koran, którego część mistyczną śmiem analizować też powinien być spalony ? jak myślisz?
Po sto kroć TAK! Uważam, że Koran powinien podzielić losy Main Kampf a Islam powinien być zdelegalizowany w cywilizowanej Europie. Mistycyzm w Islamie? A co powiesz na mistycyzm i religijne zapędy nazistów - czytałaś o tym? Też byś popierała takie rzeczy?

Naprawdę nie miałem za wiele czasu aby napisać więcej ale nie bój się jeszcze bardzo dużo mogę napisać o Islamie i Koranie.
Teraz popatrz na wszystko co ja napisałem - według ich wiary i słów Allaha ja już powinienem być zamordowany - jestem taki zły!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #435


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dobrze Woytas, jak chcesz to ja mogę pierwsza iść z Tobą i zacząć palić kościoły - są tutaj najbliżej, a jakby na to nie patrzeć, są od 1500 lat źródłem zła , pedofilii i degradacji kultury europejskiej. Spalimy kościoły, a później pojedziemy do wszystkich po kolei krajów arabskich i wysadzimy w powietrze meczety bo Imam okazał się pedofilem.
Następnie proponuję wziąść się za klasztory buddyjskie - tam też jest nadużycie i też pedofilia wg relacji uciekinierów. Proponuję podpalić.
A, no i oczywiście synagogi - tam pedofilia i seks z 3 letnimi dziećmi przez 1000 lat była zalegalizowana w Talmudzie przez rabinów.

Tak wogóle, to z racji tego, ze za pedofilią od zarania dziejów stoją przede wszystkim mężczyźni to może ich wszystkch spalić na stosie? Co myślisz o tym?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Messanger
post
Post #436


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Przerażacie mnie czasem... :D

Chcecie odebrać ludziom ich religie, kultury i światopoglądy bo w waszym przekonaniu są niesłuszne? A które są słuszne? Wiecie, że w społeczeństwie około 2-3 % ludzi to psychopaci? Pojebów znajdziecie wszędzie, nie trzeba brać pod lupę religii.

Czyniąc tak... sami idziecie na krucjatę pod sztandarem Wszechwiedzącego Ateizmu. Bo wśród ateistów nie znajdziecie pedofilów, morderców i gwałcicieli? Wątpię.

@ Ok. Wysadźmy wszystkie miejsca kultu, w tym te nieoficjalne takie jak... centra handlowe czy banki :D. Wyjdzie na zdrowie przyrodzie. Będzie o sześć miliardów popaprańców mniej na tej planecie.

PS. Na stos razem z mężczyznami wyślijmy źródło pożądania czyli kobiety. I wszystkim będzie cieplutko.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Vesanya
post
Post #437


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No dokładnie, wysadźmy całą ziemię w powietrze, bo jest źródłem zła.
Woytas - to nie problem w religii, tylko w ludziach. W najpiękniejszych słowach Jezusa znaleziono pretekst do wymordowania połowy świata.

A te rewelacje o Mahomecie...niepotwierdzone historycznie zwłaszcza... wiesz ile było już rewelacji o Jezusie? Każdy se moze siedziec i bajki tworzyć i dokonywac nadinterpretacji źródeł historycznych. Jak ktoś chce nienawidzieć, to każdy motyw dobry
Go to the top of the page
 
+Quote Post
bielik110
post
Post #438


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A wiecie czego ludziom:)najbardziej potrzeba-MIŁOŚCI

Miłością coś możemy zdziałać:)jednością możemy pokazać że damy radę obalić mity

To jest nasza lekcja,wszystkich ludzi:)tym,w których dane było się przebudzić wcześniej,jest nadzieja i światło które zapoczątkuje zmiany:)

Ale zmiany każdy z nas musi(jeśli chce) zacząć od siebie:)))
Każdy z nas musi(jeśli chce)uświadomić sobie że akceptacja wszystkiego i wszystkich jest szczeblem na wyższy poziom istnienia w świadomości:)))

Kochani Ja bielik 110:)mówię do was bo kocham ten świat,kocham ludzi ponad siebie:)
Wiem jak ciężko jest uświadomić sobie że to wszystko jest dziełem Boga:)ale tak jest w rzeczy samej:)

Rozprawiacie czy jest bezosobowy,osobowy Bóg:) on-nieon,ona-nieona itp.JEST WSZYSTKIM CO JEST:) to Wszystkość:)we wszystkim nie do pojęcia przez nasze umysły,nie do wypowiedzenia,określenia:)dajcie spokój i poświęćcie czas na opracowanie wspólnego języka:)Języka miłości który obejmie wszystkich ina ziemi:)

pozdrawiam was serdecznie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #439


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Vesanya @ 12.02.2013 - 17:36) *
...Nie powinno się mieszać tego co wymyślają ortodoksi obecni w każdej religii z tym co jest zawarte w objawieniach.
Nikt przecież nie myli wymysłów prawa kościelnego z Nowym Testamentem.
Założę się, że za kilkaset lat prawo kościelne i treści katolickiej tradycji staną sie Nowym Testamentem, a obecny Nowy Testament (już dziś nafaszerowany staroegipską mitologią) stanie się "Średnim Testamentem" lub czymś podobnym. Obecny katolicyzm rozpadnie się na kilka odłamów, które z kolei ulegną wpływom innych światopoglądów, ideologii i filozofii. Stare objawienia nie są niczym więcej, niż przedwojenne objawienia św. Faustyny Kowalskiej, czy dzisiejsze objawienia Darka. To tylko OSPUO: podświadomość plus ew. egregory. Podstawowa działalność podświadomości nie wykracza na co dzień poza cięcie na kawałki treści, którymi jesteśmy/byliśmy karmieni w realu i sklejanie ich w inną, zwykle mocno "zakręconą" układankę. Podobnie każda kultura, i każdy język stanowią mieszaninę starszych kultur i języków, o których większości dziś już nie mamy zielonego pojęcia. A historia tej syntezy to historia, najazdów (jednych plemion/narodów na inne), historia mordów, gwałtów, mieszania genów. Tak funkcjonuje nasz świat od zarania. Złudzenie stabilizacji, któremu obecnie ulegamy bierze się głównie z faktu, że od 70 lat nie mieliśmy w naszej części Europy poważniejszej wojny.
A wzorce postępowań płynące ze starych „objawień” stanowią uniwersalne wartości humanistyczne i uniwersalne kodeksy postępowania niezbędne w każdej zorganizowanej grupie dla kanalizowania rodzących się bezustannie konfliktów. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, żadnej boskiej interwencji. Znajomość ludziej psychiki (świadomość, że niemal każdy w głebi duszy uważa się za kogoś wyjątkowego) oraz znajomość odrobiny socjologii, sprawia moim zdaniem, że trudno wręcz wyobrazić sobie plemię, które nie uważałoby się za wyjątkowe (wybrane). A stąd już niezbyt daleko do koncepcji jedynego prawdziwego Boga, który to plemię wybrał i poprowadzi ku wielkim podbojom i władzy - jeśli nie militarnej to duchowej.

CYTAT(Messanger @ 13.02.2013 - 00:53) *
...Wiecie, że w społeczeństwie około 2-3 % ludzi to psychopaci? Pojebów znajdziecie wszędzie, nie trzeba brać pod lupę religii....
Ale niszczycielskie ideologie (w tym religie) tworzone przez te 2-3% psychopatów rozprzestrzeniają sie w społeczeństwach z zadziwiającą łatwością i szybkością (równie zadziwiająca jest łatwość, z jaką psychopaci pną się w górę po szczeblach władzy). Zaś wysiłki prawdziwych humanistów ukierunkowane na likwidację spustoszeń w ludzkich głowach to zwykle praca organiczna trwająca dziesiątki albo i setki lat.

CYTAT(Vesanya @ 13.02.2013 - 00:59) *
...A te rewelacje o Mahomecie...niepotwierdzone historycznie zwłaszcza... wiesz ile było już rewelacji o Jezusie? Każdy se moze siedziec i bajki tworzyć i dokonywac nadinterpretacji źródeł historycznych...
O ludzkiej skłonności do bajania świadczą choćby teksty dzisiejszych polityków i politycznie zaangażowanych dziennikarzy. A czymże są źródła historyczne, zwłaszcza rozmaite kroniki? Ktoś se siedzial i pisał. Jak mu się fakty nie podobały - to retuszował. Czy wiek dokumentu dodaje mu wiarygodności? Historia jest nauką badającą fakty. Im odleglejszą przeszłość bada tym słabszy staje się paradygmat, tym więcej pojawia się niepotwierdzonych, sprzecznych teorii i sporów historyków.
Witkacy: "Bo historia naprzód czy wspak, to chyba największa z blag - jak mówi poeta. Za paręset lat nie będzie już mózgu zdolnego scałkować narastającą komplikację. Tysiąc rzutów nie da pojęcia o jednej chwilce tej najdziwniejszej z epok. Najdziwniejszej, ale dla kogoś z innej planety - nie dla nas już niestety. Ponad tym unosi się tylko zasada Wielkich Liczb, ostatnia instancja wszechświatowej konieczności tak w fizyce, jak i (trochę inaczej) w dziejach żywych stworzeń - biuro statystyczne jako kryterium Prawdy - do tegośmy dopełzli. I nikt nie widział (i nie zobaczy) całej potwornej "zdumiewającości" tworzenia się czasów..."
Napoleon: "Historia to wersja wydarzeń napisana przez zwycięzców".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krisss
post
Post #440


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Messanger @ 13.02.2013 - 00:53) *
Przerażacie mnie czasem... :D

Spoko ! Nie potrzeba chyba trzymac ci reki az sie uspokoisz… ? -:)

A gdzies ty dopatrzyl sie Wszechwiedzacego Ateizmu ? albo ta uwaga o ‘nienawisci’… ? (to juz nie ty) hm, dziwna sprawa …

Topic jest o Bogu, jedni szukaja Go w ‘swietych ksiegach’, gdzie oczywiscie Go nie znajduja. Co osobiscie nie jest dla mnie niespodzianka.

Studiowanie swietych ksiag tylko psuje wzrok oraz prowadzi do blednych wnioskow. Koran i Tora sa rownie pomocne w poznaniu Boga co « Przygody Koziolka Matolka ».

Na szczescie sa inne metdy : dla tych ktorzy maja male dzieci – pobaw sie z dzieckiem. Mozesz go pogilgotac, ale najlepiej podraznij sie z nim, pozaczepiaj go , tak jak male zwierzatka bawia sie ze soba (dzieci to uwielbiaja).
A potem popatrz na jego buzie, popatrz w jego oczy – zobaczysz wowczas cos czego nie zobaczyles na zadnej stronie w swietych ksiegach. Zobaczysz radosc, zobaczysz zycie, szczescie. Zobaczysz wdziecznosc.

Bedziesz wowczas duzo blizej Boga niz podczas teologicznych dyskusji, ktore maja to do siebie ze im bardziej ktos ‘ma racje’ tym bardziej oddala sie od Prawdy. A jesli sie myle to pozwalam ci zlamac mi noge.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #441


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Religie to syf bez dwóch zdań. Każdy z nas powinien być tak jak ja jednoosobową sektą, które z dalszej perspektywy tworzą całość a nie tak ja jest teraz kilka grup religijnych prześcigających się na ważniejszego Boga:)

Chrześcijaństwo. Banda samców w sukienkach, która raptem 500 lat temu wprowadziła zakaz bycia z kobietą z obawy o podział majątku czyli kasa by im uciekała bokiem. To se wymyślili zakaz:) Religie to biznes i sposób kontroli ludzi. Mamią chrześcijan opłatkiem a ludzie klękają przed nimi i jeszcze dają im kasę za to:)

Popatrzcie ile ton ciała Jazusa jedzą Polacy a jakoś przebudzonych nie widać:) Może to ciało Chrystusa jakieś czerstwe lub z GMO?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #442


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nauczycielka od historii w podstawówce mówiła nam, że "jeśli bozia istnieje i nas stworzyła, to teraz na pewno tego żałuje". :)

CYTAT(stray.ghost @ 13.02.2013 - 12:33) *
Znajomość ludziej psychiki (świadomość, że niemal każdy w głebi duszy uważa się za kogoś wyjątkowego) oraz znajomość odrobiny socjologii, sprawia moim zdaniem, że trudno wręcz wyobrazić sobie plemię, które nie uważałoby się za wyjątkowe (wybrane).
[...]
O ludzkiej skłonności do bajania świadczą choćby teksty dzisiejszych polityków i politycznie zaangażowanych dziennikarzy.
Ująłeś w tym sporą część prawdy, doświadczenia (odnoszę się nie tylko do tego, co zacytowałem), ale w kontekście cytatu to przypomniała mi się refleksja (zależności, które zauważam) opisująca nasze podstawowe ograniczenia (a których naturalne reperkusje wpływają na wiele aspektów naszego życia): (1) popełniamy błędy; (2) ulegamy złudzeniu; (3) mamy skłonności do oszukiwania (bajania); (4) i ograniczoną percepcję. To nie jest krytyka, oponowanie, umniejszanie (człowiekowi), ale patrząc na siebie i innych nie zaszkodzi o tym pamiętać, także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne.

PS
Oczywiście nie przeszkadza to Miłości, Bieliku. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #443


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(RychuBaca @ 13.02.2013 - 17:56) *
...To nie jest krytyka, oponowanie, umniejszanie (człowiekowi), ale patrząc na siebie i innych nie zaszkodzi o tym pamiętać, także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne...
Rysiu, jesteś uosobieniem łagodności i dobroci :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #444


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 13.02.2013 - 18:23) *
Rysiu, jesteś uosobieniem łagodności i dobroci :)
Dziękuję D[r]uchu. Poniekąd to pewnie część tego, jaki sam jesteś i może jakaś część prawdy o mnie, ale nie zaszkodzi wziąć jeszcze pod uwagę, że popełniam(y) błędy, ulegam(y)... no i że jesteśmy wspaniali. :) Niekiedy (i niektórzy) "bogowie" mogliby mieć powody do wstydu(?)...:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #445


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bóg może istnieć tylko jako jedność. Bóg jest najpotężniejszy, ma najwięcej energii. Jeżeli istnieją byty posiadające odrębną świadomość - czyli nie zespolone z innymi bytami, to istnieje szansa, że jest jakiś byt potężniejszy od domnimanego Boga. Dlatego, istniejąc jako odrębność, Boga nie ma.
Można założyć, że jest 10-wymiarowym bytem, jednak nie wiem co na to zasada zachowania energii w wyższych wymiarach. Czy możliwe jest, by byt posiadał najwięcej i w dodatku tyle samo, co razem istniejące obok niego byty? Dlatego, do czasu, gdy się nie zespolimy, prawdziwego Boga nie ma. Jedynie wypasione byty.
Narazie nie mam wystarczającej wiedzy. Np. problem mam, przy początku. Intuicyjnie myślimy, że wszystko ma początek i koniec. Wchodzi tu koło. Ono nie ma początka ani końca. Jest się zawsze w tym i w tym. Dalej nie wiem jak to ustosunkować do reszty. Gdybym wiedział, to wiedziałbym, jak to się zaczęło, bądź jak to powstało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #446


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Serafisie obejrzyj...

http://www.swietageometria.info/przekroczyc-horyzont-zdarzen

Bóg/Istnienie istniało zawsze? Zgodzisz się? Skoro Istnienie istnieje od zawsze to my ludzie i wszystko inne też istniejmy od zawsze. Nie było początku i nie będzie końca tej iluzji oddzielenia. Końcem naszej przygody jest przebudzenie, które wprowadza nas w jedność i stajemy się jednością a teraz krążymy jakby po orbicie tego koła/jedności. Proste jak rogalik.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post
Post #447


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




>> BÓG JEST Z TOBĄ <<
...z dedykacją dla tych, którzy poczują, że dla nich. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #448


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W takim razie jest to błędne koło. Zostaliśmy oddzieleni od 1. Żyjemy by sobie przypomnieć. Powracamy, zespalamy się. Znowu to samo, bo nam sie nudno robi (gdzieś wyczytałem, chyba u Darka, że ktoś nas oddzielił, najprawdopodobniej, ktoś wyżej postawiony). W kółko, by odczuwać coś, co bardzo dobrze z nami współwibruje (miłość).

Teraz troche fizyki. Energia jest skonczona. Nie ma 100% sprawności. Stawiam, że reszta idzie w otoczenie (albo jest 100% sprawności). Jeżeli Bóg istniał zawsze, to albo posiadał maksymalną wartość energii i był na końcu rozwoju albo był wszystkim. 1. To czym było zespolenie? Podniesieniem jego energii? 2. Jak byt może istnieć jako on sam i mogą istnieć odrębne od niego części? Albo stracił przez to energię i mając >50% energii, nikt nie może stać się nowym Bogiem. Albo w 10 wymiarze Bóg nie ma problemu z kopiowaniem energii. Jednak musi korzystać z energii, by móc skopiować, w takim razie wytworzenie x ilości energi, potrzeba conajmniej x ilości. Chyba, że stworzył maszynę do kopiowania. Jednak stracił energię i maszyna potrzebuje energii, by kopiować. Musi ją zasilać. To albo ma aż taką dużą ilość energii, że nie odczuwa strat i maszyna produkuje sama energię, ale ktoś musi ją zasilać, bądź jest stworzona z innej energii. U nas byłoby to nazwane maszyną. Blabla.

Ciężko mówić o rzeczach, które są wielowymiarowe. Do tego dochodzi koncepcja energii. I zasada zachowania energii. Jeżeli można tworzyć w 10 wymiarze energię bez żadnego kosztu, to mamy perpetum mobile. Tylko, że jak to się robi?

PS Nie mam teraz dużo czasu, więc nie obejrzę i nie będę odpisywał przez jakiś czas. Pewnie do weekendu. Tak czy inaczej, pomyślę o tym bardziej szczegółowo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #449


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


I ja się wypowiem w temacie, bo uważam że pojęcie Boga jest tak samo możliwe jak i niemożliwe, jest trudne, ale i łatwe. Dlatego też myślę że obecnie my (jako całość, ludzkość) sami się ograniczamy w wierze. Aby pojąć Kim lub Czym Jest Bóg trzeba spojrzeć szerzej na ogół i całość i każdy szczegół.

Bóg Jest wszystkim co jest bo wszystko od Niego pochodzi. Każdy z nas jest Jego szczególną, nieodłączną częścią i nie tylko my, ale i wszystko, wszystko. Jest realem i astralem i innymi planami. Jest Jedynym Nieskończonym Stwórcą, Który ciągle tworzy świat, dążąc do poznania Siebie Samego. Jest świadomy nas i naszej świadomości i podświadomości. Przez nas On poznaje Siebie, bez względu na charakter, wiarę lub jej brak. Jest paradoksami, które w Nim są rozwiązywane. Jest dobrem i złem, światłem i mrokiem, miłością i nienawiścią i mógłbym tak gadać i gadać w nieskończoność, a powstałaby wielka księga.
Ten Bóg, w Którego ja wierzę i chce wierzyć, Jest zgodny ze wszystkimi religiami naszego świata, ale i bardziej bo uważam, że religie i tak ograniczają poglądy dotyczące Boga.

Najlepiej, ogólnie pojęcie Boga to Jego prawo:
Jest wszystkim, każdą istotą, każdą emocją, każdą sytuacją.
Jest jednością. Jest nieskończonością.
Jest miłością/światłem, światłem/miłością.
Jest.


Może i jest to trudne do zrozumienia bo każdy z nas ma swoją świadomość, poczucie odrębności i swoje przekonania..

Pzdr ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #450


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(serafis @ 13.02.2013 - 21:04) *
...Teraz troche fizyki. Energia jest skonczona. Nie ma 100% sprawności. Stawiam, że reszta idzie w otoczenie (albo jest 100% sprawności). Jeżeli Bóg istniał zawsze, to albo posiadał maksymalną wartość energii i był na końcu rozwoju albo był wszystkim. 1. To czym było zespolenie? Podniesieniem jego energii? 2. Jak byt może istnieć jako on sam i mogą istnieć odrębne od niego części? Albo stracił przez to energię i mając >50% energii, nikt nie może stać się nowym Bogiem. Albo w 10 wymiarze Bóg nie ma problemu z kopiowaniem energii...
Czy prawa fizyki w ogóle obowiązują w świecie niefizycznym? Przecież w astralu mamy ich tylko tyle, ile rutyny pozostaje w naszym umyśle. Gdy przezwyciężymy schematy myślowe przywleczone z reala - zaczynamy sami tworzyć te prawa i to w dowolny sposób. Wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby zasady termodynamiki dotyczyły energii wyższych, subtelnych.

CYTAT(Sagle @ 13.02.2013 - 21:05) *
...Bóg Jest wszystkim co jest bo wszystko od Niego pochodzi. Każdy z nas jest Jego szczególną, nieodłączną częścią i nie tylko my, ale i wszystko, wszystko. Jest realem i astralem i innymi planami...Jest dobrem i złem, światłem i mrokiem, miłością i nienawiścią...
To jest klasyczny monizm, a ściślej mówiąc panteizm. Bardzo podobne poglądy głosił np. niejaki Baruch Spinoza (XVII w.): "Istnieje tylko jedna substancja, która stanowi podstawowy budulec wszechświata. Substancja ta musi istnieć sama przez się i musi być pierwotna w stosunku do wszelkich swoich atrybutów. Musi być nieskończona, istnieć samoistnie (nie być stworzona) i być przyczyną istnienia wszystkich innych bytów – czyli musi być wszechmocna...Nie istnieje nic poza Bogiem, a wszystko, co istnieje, jest częścią Boga, istnieje jakby w nim samym. Bóg jest tożsamy z przyrodą, naturą, materią i są to tylko różne nazwy dla tej samej podstawowej substancji..."(Wikipedia).
Bardzo ciekawa koncepcja ale moim zdaniem błędna, przynajmniej w wymiarze etycznym .

CYTAT(RychuBaca @ 13.02.2013 - 17:56) *
...patrząc na siebie i innych...także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne...
To są właśnie według mnie te „odpryski” (kawałeczki) Boga, które w sobie nosimy. I kiedyś tylko to z nas zostanie. Taki pogląd to oczywiście dualizm (przeciwieństwo monizmu). :) Ale nie potrafię przyjąć, że to, co w nas (i na świecie) potworne, okrutne, bezduszne ma z Bogiem cokolwiek wspólnego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post
Post #451


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W każdym świecie jest logika, jest przyczyna jest skutek/reakcja. Są też ograniczenia, własności energii, ciał. Dlatego znając logikę działania/poznając naturę (np. jak zachowuje się ciało pod wpływem siły) możemy ją "przewidzieć" (inaczej opisać, jednak opisywanie struktury czegokolwiek jest już degradowaniem poznania na niższy poziom, tu słowny). Dlatego przewidywanie świata tego za pomocą fizyki w sposób matematyczny działa, więc w wyższych wymiarach też to działa. Jednak może inaczej, co wynika z innej struktury ciała i oddziaływania pomiędzy cząstkami w wyższych wymiarach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #452


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(serafis @ 14.02.2013 - 15:37) *
W każdym świecie jest logika, jest przyczyna jest skutek/reakcja...Dlatego przewidywanie świata tego za pomocą fizyki w sposób matematyczny działa, więc w wyższych wymiarach też to działa...
Analizując rozmaite relacje oraz własne przeżycia zaobserwowałem, że właśnie w świecie snów występują bardzo poważne problemy z logiką.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #453


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bóg jest całoscią w nawet najdrobniejszej czasteczce tego wszechświata przejawionego.
Nie jest podzielny, zawiera sie swoja calością tak samo w najdrobniejszej jak i najwiekszej częsci. Tak naprawde wszelkie podziały są iluzoryczne gdyż istnieje tylko Bóg. kto raz to ujrzy , nigdy już nie pomyli prawdy ze złudną percepcja umysłu.
Kłopot wydaje sie polegać na tym, iż prawda jest tak prosta i bliska, otacza nas, jesteśmy w niej zanurzeni i dlatego tak trudno ją rozpoznać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #454


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 14.02.2013 - 15:59) *
...wszelkie podziały są iluzoryczne gdyż istnieje tylko Bóg. kto raz to ujrzy , nigdy już nie pomyli prawdy ze złudną percepcja umysłu.
Kłopot wydaje sie polegać na tym, iż prawda jest tak prosta i bliska, otacza nas, jesteśmy w niej zanurzeni i dlatego tak trudno ją rozpoznać.
Coś trudno rozpoznać dlatego że, jest bardzo proste i nam bliskie? Jak dla mnie, to jest bardzo przewrotne myslenie (albo patos i egzaltacja) :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #455


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 14.02.2013 - 16:16) *
Coś trudno rozpoznać dlatego że, jest bardzo proste i nam bliskie? Jak dla mnie, to jest bardzo przewrotne myslenie (albo patos i egzaltacja) :)

W myśl zasady ze najciemniej jest pod latarnią.
Albo według opowieści o dwóch rybkach z oceanu, które rozmawiały, czy istnieje cos takiego jak ocean, bo przeciez nikt nigdy go nie widział :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #456


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 14.02.2013 - 16:32) *
W myśl zasady ze najciemniej jest pod latarnią.
Albo według opowieści o dwóch rybkach z oceanu, które rozmawiały, czy istnieje cos takiego jak ocean, bo przeciez nikt nigdy go nie widział :>
W ten sposób mozna wmawiać ludziom niemal wszystko. I wielu demagogów to robi :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post
Post #457


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 14.02.2013 - 16:41) *
W ten sposób mozna wmawiać ludziom niemal wszystko. I wielu demagogów to robi :)

Mozna wmawiac na różne sposoby, których jest całe mnóstwo, zreszta wystarczy poogladac tv
ale piszę za tymi, którzy zobaczyli, a ja tylko sie pod tym podpisuję, zgadza mi sie to też z tym czego
sama doświadczałam.
Kiedy wchodzi się w, opisy, próby uchwycenia tego co niuchwytne w słowa, to zawsze oddala od prawdy,
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #458


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Temat Boga jest bardzo obszerny jak i On Sam. Jest łatwy i trudny. Aby pojąć to, najlepiej byłoby zacząć od samego początku, czyli od kwestii genezy całego świata tylko, że wiąże się to znowu z różnymi poglądami na ten temat i przede wszystkim założenia tego tematu do tej dyskusji o ile takowego już nie ma(?)

Wszystkie poglądy są zgodne w Nim.

Bez dobra nie byłoby zła. I bez zła nie byłoby dobra.
Tak jest ze wszystkim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #459


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Sagle @ 14.02.2013 - 18:06) *
...Bez dobra nie byłoby zła. I bez zła nie byłoby dobra.
Tak jest ze wszystkim.
Jak dla mnie, to jest pewien utarty schemat myślowy. Potrafię sobie wyobrazić dobro bez zła.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post
Post #460


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Możesz rozwinąć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post
Post #461


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Sagle @ 14.02.2013 - 18:20) *
Możesz rozwinąć?

Rozwinięciem mógłby być pewnie obszerny opis jakiegoś edenu w niefizycznym wymiarze.
Oczywiście jeśli trafię w robocie do pokoju w którym wszyscy są dla siebie mili i wszyscy sobie pomagają to już jest namiastka tego edenu. Ale nieznośna pozostaje nadal świadomość cierpienia w świecie zaczynającym się poza ścianami tego pokoju. Albo cierpienia zwierząt, których kawałki mamy w zamówionej pizzy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post
Post #462


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czysta Kraina jako stan umysłu jest takim edenem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

11 Stron V  « < 9 10 11 >
Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park