oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

13 Stron V  « < 10 11 12 13 >  
Reply to this topicStart new topic
> Bóg, Przemyślenia.
Zielarz Gajowy
post 13.02.2013 - 20:34
Post #215


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Serafisie obejrzyj...

http://www.swietageometria.info/przekroczyc-horyzont-zdarzen

Bóg/Istnienie istniało zawsze? Zgodzisz się? Skoro Istnienie istnieje od zawsze to my ludzie i wszystko inne też istniejmy od zawsze. Nie było początku i nie będzie końca tej iluzji oddzielenia. Końcem naszej przygody jest przebudzenie, które wprowadza nas w jedność i stajemy się jednością a teraz krążymy jakby po orbicie tego koła/jedności. Proste jak rogalik.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
RychuBaca
post 13.02.2013 - 21:03
Post #216


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




>> BÓG JEST Z TOBĄ <<
...z dedykacją dla tych, którzy poczują, że dla nich. :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 13.02.2013 - 21:04
Post #217


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W takim razie jest to błędne koło. Zostaliśmy oddzieleni od 1. Żyjemy by sobie przypomnieć. Powracamy, zespalamy się. Znowu to samo, bo nam sie nudno robi (gdzieś wyczytałem, chyba u Darka, że ktoś nas oddzielił, najprawdopodobniej, ktoś wyżej postawiony). W kółko, by odczuwać coś, co bardzo dobrze z nami współwibruje (miłość).

Teraz troche fizyki. Energia jest skonczona. Nie ma 100% sprawności. Stawiam, że reszta idzie w otoczenie (albo jest 100% sprawności). Jeżeli Bóg istniał zawsze, to albo posiadał maksymalną wartość energii i był na końcu rozwoju albo był wszystkim. 1. To czym było zespolenie? Podniesieniem jego energii? 2. Jak byt może istnieć jako on sam i mogą istnieć odrębne od niego części? Albo stracił przez to energię i mając >50% energii, nikt nie może stać się nowym Bogiem. Albo w 10 wymiarze Bóg nie ma problemu z kopiowaniem energii. Jednak musi korzystać z energii, by móc skopiować, w takim razie wytworzenie x ilości energi, potrzeba conajmniej x ilości. Chyba, że stworzył maszynę do kopiowania. Jednak stracił energię i maszyna potrzebuje energii, by kopiować. Musi ją zasilać. To albo ma aż taką dużą ilość energii, że nie odczuwa strat i maszyna produkuje sama energię, ale ktoś musi ją zasilać, bądź jest stworzona z innej energii. U nas byłoby to nazwane maszyną. Blabla.

Ciężko mówić o rzeczach, które są wielowymiarowe. Do tego dochodzi koncepcja energii. I zasada zachowania energii. Jeżeli można tworzyć w 10 wymiarze energię bez żadnego kosztu, to mamy perpetum mobile. Tylko, że jak to się robi?

PS Nie mam teraz dużo czasu, więc nie obejrzę i nie będę odpisywał przez jakiś czas. Pewnie do weekendu. Tak czy inaczej, pomyślę o tym bardziej szczegółowo.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 13.02.2013 - 21:05
Post #218


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


I ja się wypowiem w temacie, bo uważam że pojęcie Boga jest tak samo możliwe jak i niemożliwe, jest trudne, ale i łatwe. Dlatego też myślę że obecnie my (jako całość, ludzkość) sami się ograniczamy w wierze. Aby pojąć Kim lub Czym Jest Bóg trzeba spojrzeć szerzej na ogół i całość i każdy szczegół.

Bóg Jest wszystkim co jest bo wszystko od Niego pochodzi. Każdy z nas jest Jego szczególną, nieodłączną częścią i nie tylko my, ale i wszystko, wszystko. Jest realem i astralem i innymi planami. Jest Jedynym Nieskończonym Stwórcą, Który ciągle tworzy świat, dążąc do poznania Siebie Samego. Jest świadomy nas i naszej świadomości i podświadomości. Przez nas On poznaje Siebie, bez względu na charakter, wiarę lub jej brak. Jest paradoksami, które w Nim są rozwiązywane. Jest dobrem i złem, światłem i mrokiem, miłością i nienawiścią i mógłbym tak gadać i gadać w nieskończoność, a powstałaby wielka księga.
Ten Bóg, w Którego ja wierzę i chce wierzyć, Jest zgodny ze wszystkimi religiami naszego świata, ale i bardziej bo uważam, że religie i tak ograniczają poglądy dotyczące Boga.

Najlepiej, ogólnie pojęcie Boga to Jego prawo:
Jest wszystkim, każdą istotą, każdą emocją, każdą sytuacją.
Jest jednością. Jest nieskończonością.
Jest miłością/światłem, światłem/miłością.
Jest.


Może i jest to trudne do zrozumienia bo każdy z nas ma swoją świadomość, poczucie odrębności i swoje przekonania..

Pzdr ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 11:42
Post #219


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(serafis @ 13.02.2013 - 21:04) *
...Teraz troche fizyki. Energia jest skonczona. Nie ma 100% sprawności. Stawiam, że reszta idzie w otoczenie (albo jest 100% sprawności). Jeżeli Bóg istniał zawsze, to albo posiadał maksymalną wartość energii i był na końcu rozwoju albo był wszystkim. 1. To czym było zespolenie? Podniesieniem jego energii? 2. Jak byt może istnieć jako on sam i mogą istnieć odrębne od niego części? Albo stracił przez to energię i mając >50% energii, nikt nie może stać się nowym Bogiem. Albo w 10 wymiarze Bóg nie ma problemu z kopiowaniem energii...
Czy prawa fizyki w ogóle obowiązują w świecie niefizycznym? Przecież w astralu mamy ich tylko tyle, ile rutyny pozostaje w naszym umyśle. Gdy przezwyciężymy schematy myślowe przywleczone z reala - zaczynamy sami tworzyć te prawa i to w dowolny sposób. Wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby zasady termodynamiki dotyczyły energii wyższych, subtelnych.

CYTAT(Sagle @ 13.02.2013 - 21:05) *
...Bóg Jest wszystkim co jest bo wszystko od Niego pochodzi. Każdy z nas jest Jego szczególną, nieodłączną częścią i nie tylko my, ale i wszystko, wszystko. Jest realem i astralem i innymi planami...Jest dobrem i złem, światłem i mrokiem, miłością i nienawiścią...
To jest klasyczny monizm, a ściślej mówiąc panteizm. Bardzo podobne poglądy głosił np. niejaki Baruch Spinoza (XVII w.): "Istnieje tylko jedna substancja, która stanowi podstawowy budulec wszechświata. Substancja ta musi istnieć sama przez się i musi być pierwotna w stosunku do wszelkich swoich atrybutów. Musi być nieskończona, istnieć samoistnie (nie być stworzona) i być przyczyną istnienia wszystkich innych bytów – czyli musi być wszechmocna...Nie istnieje nic poza Bogiem, a wszystko, co istnieje, jest częścią Boga, istnieje jakby w nim samym. Bóg jest tożsamy z przyrodą, naturą, materią i są to tylko różne nazwy dla tej samej podstawowej substancji..."(Wikipedia).
Bardzo ciekawa koncepcja ale moim zdaniem błędna, przynajmniej w wymiarze etycznym .

CYTAT(RychuBaca @ 13.02.2013 - 17:56) *
...patrząc na siebie i innych...także dostrzegając to, co w nas wspaniałe, wyjątkowe i cudowne...
To są właśnie według mnie te „odpryski” (kawałeczki) Boga, które w sobie nosimy. I kiedyś tylko to z nas zostanie. Taki pogląd to oczywiście dualizm (przeciwieństwo monizmu). :) Ale nie potrafię przyjąć, że to, co w nas (i na świecie) potworne, okrutne, bezduszne ma z Bogiem cokolwiek wspólnego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
serafis
post 14.02.2013 - 15:37
Post #220


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W każdym świecie jest logika, jest przyczyna jest skutek/reakcja. Są też ograniczenia, własności energii, ciał. Dlatego znając logikę działania/poznając naturę (np. jak zachowuje się ciało pod wpływem siły) możemy ją "przewidzieć" (inaczej opisać, jednak opisywanie struktury czegokolwiek jest już degradowaniem poznania na niższy poziom, tu słowny). Dlatego przewidywanie świata tego za pomocą fizyki w sposób matematyczny działa, więc w wyższych wymiarach też to działa. Jednak może inaczej, co wynika z innej struktury ciała i oddziaływania pomiędzy cząstkami w wyższych wymiarach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 15:46
Post #221


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(serafis @ 14.02.2013 - 15:37) *
W każdym świecie jest logika, jest przyczyna jest skutek/reakcja...Dlatego przewidywanie świata tego za pomocą fizyki w sposób matematyczny działa, więc w wyższych wymiarach też to działa...
Analizując rozmaite relacje oraz własne przeżycia zaobserwowałem, że właśnie w świecie snów występują bardzo poważne problemy z logiką.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 14.02.2013 - 15:59
Post #222


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Bóg jest całoscią w nawet najdrobniejszej czasteczce tego wszechświata przejawionego.
Nie jest podzielny, zawiera sie swoja calością tak samo w najdrobniejszej jak i najwiekszej częsci. Tak naprawde wszelkie podziały są iluzoryczne gdyż istnieje tylko Bóg. kto raz to ujrzy , nigdy już nie pomyli prawdy ze złudną percepcja umysłu.
Kłopot wydaje sie polegać na tym, iż prawda jest tak prosta i bliska, otacza nas, jesteśmy w niej zanurzeni i dlatego tak trudno ją rozpoznać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 16:16
Post #223


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 14.02.2013 - 15:59) *
...wszelkie podziały są iluzoryczne gdyż istnieje tylko Bóg. kto raz to ujrzy , nigdy już nie pomyli prawdy ze złudną percepcja umysłu.
Kłopot wydaje sie polegać na tym, iż prawda jest tak prosta i bliska, otacza nas, jesteśmy w niej zanurzeni i dlatego tak trudno ją rozpoznać.
Coś trudno rozpoznać dlatego że, jest bardzo proste i nam bliskie? Jak dla mnie, to jest bardzo przewrotne myslenie (albo patos i egzaltacja) :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 14.02.2013 - 16:32
Post #224


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 14.02.2013 - 16:16) *
Coś trudno rozpoznać dlatego że, jest bardzo proste i nam bliskie? Jak dla mnie, to jest bardzo przewrotne myslenie (albo patos i egzaltacja) :)

W myśl zasady ze najciemniej jest pod latarnią.
Albo według opowieści o dwóch rybkach z oceanu, które rozmawiały, czy istnieje cos takiego jak ocean, bo przeciez nikt nigdy go nie widział :>
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 16:41
Post #225


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Natasza @ 14.02.2013 - 16:32) *
W myśl zasady ze najciemniej jest pod latarnią.
Albo według opowieści o dwóch rybkach z oceanu, które rozmawiały, czy istnieje cos takiego jak ocean, bo przeciez nikt nigdy go nie widział :>
W ten sposób mozna wmawiać ludziom niemal wszystko. I wielu demagogów to robi :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Natasza
post 14.02.2013 - 16:57
Post #226


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(stray.ghost @ 14.02.2013 - 16:41) *
W ten sposób mozna wmawiać ludziom niemal wszystko. I wielu demagogów to robi :)

Mozna wmawiac na różne sposoby, których jest całe mnóstwo, zreszta wystarczy poogladac tv
ale piszę za tymi, którzy zobaczyli, a ja tylko sie pod tym podpisuję, zgadza mi sie to też z tym czego
sama doświadczałam.
Kiedy wchodzi się w, opisy, próby uchwycenia tego co niuchwytne w słowa, to zawsze oddala od prawdy,
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 14.02.2013 - 18:06
Post #227


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Temat Boga jest bardzo obszerny jak i On Sam. Jest łatwy i trudny. Aby pojąć to, najlepiej byłoby zacząć od samego początku, czyli od kwestii genezy całego świata tylko, że wiąże się to znowu z różnymi poglądami na ten temat i przede wszystkim założenia tego tematu do tej dyskusji o ile takowego już nie ma(?)

Wszystkie poglądy są zgodne w Nim.

Bez dobra nie byłoby zła. I bez zła nie byłoby dobra.
Tak jest ze wszystkim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 18:14
Post #228


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Sagle @ 14.02.2013 - 18:06) *
...Bez dobra nie byłoby zła. I bez zła nie byłoby dobra.
Tak jest ze wszystkim.
Jak dla mnie, to jest pewien utarty schemat myślowy. Potrafię sobie wyobrazić dobro bez zła.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 14.02.2013 - 18:20
Post #229


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Możesz rozwinąć?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 18:30
Post #230


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Sagle @ 14.02.2013 - 18:20) *
Możesz rozwinąć?

Rozwinięciem mógłby być pewnie obszerny opis jakiegoś edenu w niefizycznym wymiarze.
Oczywiście jeśli trafię w robocie do pokoju w którym wszyscy są dla siebie mili i wszyscy sobie pomagają to już jest namiastka tego edenu. Ale nieznośna pozostaje nadal świadomość cierpienia w świecie zaczynającym się poza ścianami tego pokoju. Albo cierpienia zwierząt, których kawałki mamy w zamówionej pizzy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.02.2013 - 18:46
Post #231


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Czysta Kraina jako stan umysłu jest takim edenem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 14.02.2013 - 18:46
Post #232


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


@stray.ghost To się zgadza, ale przejaw zła na planie niefizycznym mógłby być opis piekła lub innego naładowanego złem miejsca/bytu, które mogą być tworzone przez ludzi w różnym celu.
Z uwagi na to, że każdy ma w sobie różny poziom przewagi lub równowagi pomiędzy dobrem, a złem, różnie to odbiera.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 14.02.2013 - 18:58
Post #233


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


" każdy ma w sobie różny poziom przewagi lub równowagi pomiędzy dobrem, a złem"

Nie ma czegoś takiego może być różnym poziom strachu który blokuje miłość.

Natomiast dobro i zło to są subiektywne odczucia z zewnątrz.

Jeśli ktoś uważa że jest dobry lub lepszy czy gorszy jest to odczucie ego.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
stray.ghost
post 14.02.2013 - 18:59
Post #234


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Sagle @ 14.02.2013 - 18:46) *
Z uwagi na to, że każdy ma w sobie różny poziom przewagi lub równowagi pomiędzy dobrem, a złem, różnie to odbiera.
I ja własnie nie akceptuję tak urządzonego świata/wszechświata/konstrukcji ludzkiej psychiki/przereklamowanej "wolnej woli". Uważam, że zła nie powinno być wcale. Ani w równowadze z dobrem, ani w przewadze. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest szczególnie zrozumiałe, ale to właśnie jest myślenie poza schematami.

CYTAT(TyHu @ 14.02.2013 - 18:58) *
...dobro i zło to są subiektywne odczucia z zewnątrz...
Cierpienie torturowanego człowieka też możemy nazwać subiektywnym, ale co to zmieni w jego położeniu?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 14.02.2013 - 19:20
Post #235


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




To, że jeśli nie będzie czuł nienawiści do oprawcy wykaże się czymś czego wielu z nas nie potrafi czyli współczuciem - pragnieniem, aby wszyscy ludzie w tym oprawcy uwolnili się od cierpienia. To najwyższa szkoła jazdy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

13 Stron V  « < 10 11 12 13 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park